Dodaj do ulubionych

Co myślicie o osobach transseksualnych?

07.02.06, 07:53
Jestem ciekawy, czy spotkaliście się z kimś kto "zmienił płeć", jak taką osobę
postrzegacie? A może ktoś taki się ujawni na forum? Co sądzicie o "zmianie
płci"? Widzimisię czy choroba? Czy dużo jest takich osób w Polsce? Jaka jest
skala problemu?
Pozdrawiam

Obserwuj wątek
    • Gość: Jola ;-) Re: Co myślicie o osobach transseksualnych? IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 07.02.06, 09:42
      Male wyjasnienie- transseksualizm nie polega na zmianie plci, ale na
      przebieraniu sie i poczuciu, ze jest sie (albo chcialoby sie byc) osoba innej
      plci.
      Zas co do zmianyplci, to dzieje sie to niezwykle rzadko, poniewaz potrzebne sa
      do tego dlokladne badania psychologiczne i psychiatryczne, potem podaje sie
      hormony stymulujące cialo, aby zaczelo wygladac, jakby zmienilo sie plec (np
      aby wygladac jak kobieta zenskie hormony powoduja u mezczyzn powiekszenie
      piersi, a aby wygladac jak mezczyzna, meskie hormony powoduja u kobiet
      pojawienie sie owlosienia na twarzy) a dopiero na koncu (po wielu miesiacach a
      nawet latach) dokonuje sie operacji narzadow plciowych.
      Osobiscie nie spotkalam nigdy osoby, ktora by byla transwestyta albo zmienilaby
      plec, ale zawsze dla nich podjecie decyzji o ujawnieniu sie, jest to bardzo
      trudne 9dla ich rodzin tez).
      W okresie dziecinstwa takie zachowanie jest uwazane jako zaburzenie, a w
      niektorych srodowiskach rowniez w okresie doroslosci.
      Pozdrawiam!
        • testardo Re: Co myślicie o osobach transseksualnych? 08.02.06, 23:09
          Moja kolezanka z podworka zmienila plec i ju jest kolega z podworka. Calkiem
          przystojnym nawet. A transwestytow (majac swiadomosc,ze takowymi sa) to
          widzialam tylko prostytuujacyh sie na ulicach. Glownie mezczyni po operacjach
          zmiany plci, tak,ze wszystko maja pieknie i na miejscu, a raczej jeszcze cos
          ponad, bo z sentymentow zapewne nie dali sobie usunac. Ale te "babeczki" tez
          niczego sobie trzeba przyznac, tylko niektore maja glosy zbyt niskie.
      • buddidas Re: Co myślicie o osobach transseksualnych? 09.02.06, 10:30
        Jaola ;-) Wydaje Ci się że piszesz bardzo mądre rzecy na formum, ale chyba jesteś nie do końca doinformowana. Skąd ty bierzesz taką wiedzę? Czyżbyś czytała "Bravo" lub "Popcorn"?? Jeśli tak to chociaż nie ujawniaj sie z tym tak oscentacyjnie, bo narobisz sobie dziewczyno tylko kwasu i wszyscy będą sie z Ciebie śmiać. Transseksualnizm nie jest uważany za zaburzenie tylko za chorobą !!!!!!!!! Transseksualiści nie przebierają się w jakieś damskie/męskie fatałaszki !!!!!!!!! Poza tym nie mów że nie spotkałaś nigdy takiej osoby, bo co do tego nie możesz byc pewna, uwierz mi że mogłaś spotkać nawet o tym nie wiedząc, ponieważ te osoby w codziennym kontakcie niczym się od nas nie różnią.
        Również pozdrawiam
      • bz.domna Re: Co myślicie o osobach transseksualnych? 11.02.06, 19:32
        Gość portalu: Jola ;-) napisał(a):

        > Male wyjasnienie- transseksualizm nie polega na zmianie plci, ale na
        > przebieraniu sie i poczuciu, ze jest sie (albo chcialoby sie byc) osoba innej
        > plci.
        > Zas co do zmianyplci, to dzieje sie to niezwykle rzadko, poniewaz potrzebne sa
        > do tego dlokladne badania psychologiczne i psychiatryczne, potem podaje sie
        > hormony stymulujące cialo, aby zaczelo wygladac, jakby zmienilo sie plec (np
        > aby wygladac jak kobieta zenskie hormony powoduja u mezczyzn powiekszenie
        > piersi, a aby wygladac jak mezczyzna, meskie hormony powoduja u kobiet
        > pojawienie sie owlosienia na twarzy) a dopiero na koncu (po wielu miesiacach a
        > nawet latach) dokonuje sie operacji narzadow plciowych.
        > Osobiscie nie spotkalam nigdy osoby, ktora by byla transwestyta albo zmienilaby
        >
        > plec, ale zawsze dla nich podjecie decyzji o ujawnieniu sie, jest to bardzo
        > trudne 9dla ich rodzin tez).
        > W okresie dziecinstwa takie zachowanie jest uwazane jako zaburzenie, a w
        > niektorych srodowiskach rowniez w okresie doroslosci.
        > Pozdrawiam!
        droga Jolu opowiadasz glupoty az ciezko mi cie czytac,moze poczytaj cos na ten
        temat a dopiero potem sie wypowiedz.
    • kamajkore Re: Co myślicie o osobach transseksualnych? 07.02.06, 10:09
      Wiem o jednej takiej osobie (która zmieniła płeć biologiczną), choć osobiście jej nie znam.
      Musi się tłumaczyć z imienia na starych dokumentach, bo to imię innej płci... ale pewnie nie jest to jej(jego) największy problem.
      Co ja o nich myślę?
      Myślę, że muszą mieć dużo siły i odwagi, żeby sobie radzić w życiu...
    • Gość: jestem ts Re: Co myślicie o osobach transseksualnych? IP: *.aij.pl 07.02.06, 22:10
      Niezaleznie od tego, co myslicie, osoby takie jak ja zyja w spoleczenstwie. Mam
      32 lata, urodzilem sie jako dziewczynka. Celowo nie pisze ze urodzilem sie
      dziewczynka, bo nigdy dziewczynka sie nie czulem. Dzieki mozliwosci prawa i
      medycyny od 12 lat zyje i funkcjonuje zgodnie z moim poczuciem bycia mezczyzna.
      Wielu z was wydaje sie ze jestesmy zboczencami, mamy rogi i ogon i na pewno
      poznacie nas na ulicy. Nic bardziej blednego. Byc moze ktos kto pisze o usuwaniu
      takich jak ja ze spoleczenstwa, spotyka mnie w pracy, na ulicy i do glowy mu nie
      przyjdzie ze cos ze mna nie tak. Mam zone, dwojke dzieci, psa i samochod,
      pracuje, itd... I co tu myslec? Koczac wypowiedz: to nie widzimisie. Nie lubie
      polskiego okreslenia - zmiana plci. To zaklada, ze ktos ma plec i zmienia ja
      na inna. A tymczasem transseksualista ma plec - de facto plec mozgu inna niz
      fizyczna. Przyjmujac mozg jako nadrzedny organ plciowy, "dostosowanie ciala" nie
      jest juz takie dziwne. Stad moim zdaniem bardziej trafne okreslenie na leczenie
      osob transseksualnych funkcjonuje na zachodzie - przywrocenie plci.
      • Gość: jaija Re: Co myślicie o osobach transseksualnych? IP: *.elblag.dialog.net.pl 07.02.06, 23:44
        Fajnie, że spotyka się osoby transseksualne, które ułożyły sobie życie, a nie,
        jak często się zdarza, zostały odepchnięte z etykietką zboczeńca gdzieś na
        margines życia.
        Ja sama pamiętam, że w moim mieście mieszkał kiedyś chłopak, który czuł się
        dziewczyną, ubierał w spódnice, kazał nazywać pewnym, dość pretensjonalnym
        imieniem żeńskim, ale nie wiem, co się z nim stało. Ponoć chciał zmienić płeć,
        ale 100 lat go nie widziałam. Urodę miał dość delikatną, więc może mu się udało.
          • equus3 Miriam? 08.02.06, 00:29
            Czy Miriam była hermafrodytą? Bo nie wiem dokładnie. Jeśli tak, to to też jest
            coś do zaakceptowania. Hermafrodyci to ludzie, którzy nie identyfikują się z
            żadną płcią, czują się gdzieś pośrodku. W Australii wywalczyli sobie ciekawe
            prawo - we wszystkich ankietach dotyczących płci pojawić się muszą trzy pola:
            "mężczyna", "kobieta", "inna płeć". Hermafrodyci bardzo chętnie korzystają z tej
            trzeciej możliwości.
            • Gość: jaija Re: Miriam? IP: *.elblag.dialog.net.pl 08.02.06, 23:30
              Wiesz, trudno mi sobie wyobrazić, żeby człowiek nie wiedział konkretnie, jakiej
              jest płci, albo utrzymywał, że jest obupłciowy. Bo rozumiem, że ktoś jest
              psychicznie kobietą albo mężczyzną, choć fizycznie nią/nim nie jest i chce to
              zmienić i rozumiem tragedię takiej osoby. Rozumiem też fakt istnienia hetero-,
              homo- oraz biseksualizmu i uważam, że wszystkie te orientacje są po prostu
              jednakowe w sensie psychicznym i nie piętnuję żadnej. Ale jeżeli ktoś mi mówi,
              że czuje się babą i chłopem jednocześnie, albo że owszem, robi sobie makijaż,
              mówi o sobie "byłam" i ma sztuczne cycki, ale też fujarę, to chyba jest
              spaczony. Bo akurat takiej możliwości chyba nie ma. Albo jesteś ta babką, albo
              masz fujarkę. Nawet, jak ktoś z natury fizycznie nie jest jednorodny, to
              psychicznie czuje się babką albo facetem, jak np. jedna polska sportsmenka, o
              wyglądzie przystojnego faceta i cechach fizycznych (jak się po śmierci okazało)
              obu płci, która czuła się kobietą! Całe życie!
              Dlatego hermafrodytyzm wydaje mi się jakimś wydumanym problemem. Pewnie jakby
              część populacji żądała, by w papierach mogła pisac o sobie: kosmici, też by to
              zrobiono, bo przecież wszyscy się ostatnio tacy bezmyślnie "postępowi"
              zrobili...
                • Gość: jaija Re: Miriam? IP: *.elblag.dialog.net.pl 09.02.06, 01:07
                  Hę? Jakaś aluzja, że ja "tępa"? ;) A rzeźba pokazuje postać mitologiczną. Nie
                  wiem, czy wiesz, ale Hermafrodyta to była osoba, która powstała z miłosnego
                  zespolenia kobiety i mężczyzny. Albo też piszą, że była właśnie taka postać,
                  została podzielona na 2 płci. Tak, czy owak, jest coś nie tak - albo
                  pochłonięta przez druga jedna osoba, albo dwie, które zostały rozdzielone. Bo
                  przecież "hermafrodyci" nie są samowystarczalni, na ogół ci faktyczni, fizyczni
                  hermafrodyci, jak już pisałam, identyfikują się z którąś z płci, co daje, że
                  innych pragną, chca być kobietą/mężczyzną, a więc gotowi są na operację
                  ustalającą płeć.
                  To jak z tą Miriam? Dla mnie po prostu dziwactwo, dla mediów, dla forsy...
              • volga_jasnowidzaca Re: Miriam? 09.02.06, 16:57
                E tam, ja tam to rozumiem, choć nie znam z autopsji (czyli mozna wznieść się na
                taki poziom empatii).

                I co więcej, bardzo pociągają mnie takie osoby. Nie miałabym nic przeciwko ani
                kobiecie z penisem, ani facetowi z pochwą. Ani facetowi, który czuje się
                facetem, ale ubiera sie w koronki i maluje od czasu do czasu bo lubi pobawić
                się w kobietę.

                Ani kobiecie, która przebrać się w męskie ciuchy (jak Marlena D;-)
                • Gość: jaija Re: Miriam? IP: *.elblag.dialog.net.pl 09.02.06, 23:42
                  Jestem tylko ciekawa, jak oni znajdują partnerów seksualnych. Bo facet rzadko
                  chce kobietę z penisem. Jak wygląda jak babka i tak się czuje, to może niech
                  się sprecyzuje ;)Operacje to nie problem :)
                  Mnie transwestyci i transseksualiści nie przeszkadzają, ale z hermafrodytą nie
                  mogłabym nawiązać bliższej znajomości ;) bo nie wiedziałabym, z kim właściwie
                  mam (?) przyjemność (?) A przyjemność to mam z osobnikiem wyposażonym w narządy
                  męskie ;)
                  • Gość: pielegniarka Re: Miriam? IP: *.o.pppool.de 15.02.06, 15:40
                    Hej, jedno pytanie a co Miriam ma wspolnego z hermafrodytami???? Ani Miriam,
                    ani transskesualizm nie maja nic wspolnego z obojnactwem o ktorym tu ktos
                    napisal. Miriam i inni transeksualisci maja problem z identyfikacja plciowa,
                    ktorej korzenie siegaja psychiki, a obojnactwo ma podloze czsto medyczne i
                    cielesne, tak jak rodzi sie dziecko z uszkodonym sluchem, czy inna wada tak
                    dziecko z obojnactwem rodzi sie z wadami narzadow moczowo-plciowych. Wiec zanim
                    ktos cos napisze to niech wpierw zapozna sie z danym haslem, chocby w
                    encyklopedii medycznej.
    • Gość: ja Re: Co myślicie o osobach transseksualnych? IP: *.mim.pl / *.internetdsl.tpnet.pl 08.02.06, 16:40
      Czytam, czytam i nawet nie chce mi sie odpisywac. Podobnie jak jestem ts ja
      rowniez jestem po operacji.I to nie tak ze za kilka lat rowniez zamierzam "cos"
      zmienic!!! W koncu jestem soba i jestem szczesliwy. Przeraza mnie spoleczna
      niewiedza!!! Ludzie do jednego worka "wrzucaja" homoseksualizm, transwestytyzm,
      pedofilie i oczywiscie transseksualizm. A to nie tak. Kilka slow wyjasnienia:

      Tożsamość płciowa to subiektywne poczucie własnej płci. U większości z nas jest
      ono zgodne z płcią anatomiczną. Są jednak i tacy, których dotyka straszliwa
      pomyłka natury: mają ciała płci przeciwnej niż ta, do której wewnętrznie czują
      się przynależni. To transseksualiści.

      Dolegliwość ich stanu jest trudna do wyobrażenia. Spróbuj bowiem, drogi
      Czytelniku, wyobrazić sobie, że oto masz inne narządy płciowe niż te, do
      których jesteś przyzwyczajony. Inny jest wygląd twojej twarzy, piersi. Wyobraź
      sobie, że nie możesz ubierać się i zachowywać zgodnie ze swoim poczuciem płci
      pod rygorem napiętnowania przez otoczenie. Inni zwracają się do ciebie w
      sposób, którego nie akceptujesz, biorąc cię za kobietę, gdy czujesz się
      mężczyzną lub też odnoszą się jak do mężczyzny, gdy myślisz o sobie jako o
      kobiecie. Co gorsza transseksualiście nie wolno otwarcie ujawniać swej inności
      otoczeniu. Cierpi więc w dwójnasób: czuje, że został skazany, bez swojej woli,
      na życie w ciele, którego płeć nie jest zgodna z płcią jego umysłu oraz, że
      tylko z tego powodu on sam nie jest akceptowany przez społeczeństwo, jest
      napiętnowany i odrzucony. To tak jakby piętnować np. cukrzyka. (z informacji na
      stronie www.transseksualizm.pl - tam tez wiecej info)

      Dzieki za pojedyncze pozytywne glosy wsparcia dla osob z tym problemem.
      Pozdrawiam

        • no_lil Re: Co myślicie o osobach transseksualnych? 09.02.06, 00:24
          Czytam te posty i tak strasznie przykro mi sie robi, ze tyle jest wrogosci i
          agresji w stosunku do osob homo- i transseksualnych... :(
          A co ciekawe nigdy nie zauwazylam by te negatywne odczucia wracaly w "rewanzu"
          do osob heteroseksualnych... Przeciez nie jestesmy ani lepsi ani gorsi... I
          chyba wcale nie roznimy sie tak bardzo. Kazdy ma swoje definicje szczescia i wg
          nich go szuka. A ja zycze wszystkim zeby je znalezli, takze tobie Alox1
          • buddidas Re: Co myślicie o osobach transseksualnych? 09.02.06, 10:48
            Myślę zę tak wrobość i agresja wynika z niewiedzy, ignorancji i ograniczoności osób takich jak alox. Z ich lęku przed tym czego nie znają. Aloxy po prostu boją się osób innych niż oni, bo nie maja wystarczająco dużo poczucia własnej wartoścu by ich zaakceptować. Drogi aloxie to ty jako pierwszy powinieneś się udać na terapię i zrobic pożądek ze sobą. Dzięki takim osobom jak Ty cały czas jesteśmy uważani za społeczeństwo klaustrofobiczne i nietolerancyjne. Domyślam się że i tak nie pomyślisz nad wypowidziami innych osób tylko odreagujesz znów nazywając kogoś pedziem. Szkoda.
    • Gość: nan Re: Co myślicie o osobach transseksualnych? IP: *.chello.pl 09.02.06, 17:26
      czy spotkaliście się z kimś kto "zmienił płeć"

      Nie

      jak taką osobę
      > postrzegacie?
      cóz, powiem dzien dobry, podam reke, porozmawiam, ale napewno bede czula
      niesmak.

      Co sądzicie o "zmianie
      > płci"?

      ja nie mam takiej potrzeby, no ale widocznie istnieja takie osoby, ktore tego
      potrzebuja, aby poczuc sie lepiej. ciekawa jestem na jak dlugo czuja
      sie 'lepiej'.
      Niemniej jednak jest to zboczenie seksualne.

      Widzimisię czy choroba?
      Dewiacja seksualna, czyli choroba.

      Jaka jest
      > skala problemu?
      nie znam danych statystycznych, ale wydaje mi sie, ze niewielka. jest ich
      napewno mniej niz transwestytow.

      ps. a co? jestes?transseksualista?;)
      • bz.domna Re: Co myślicie o osobach transseksualnych? 11.02.06, 23:55
        Co za brednie ludzie wypisuja,dlaczego nie poczytacie sobie najpierw skoro macie
        internet w domu a dopiero potem zadajecie pytania? To nie jest choroba ani
        zboczenie ani dewiacja.Moge powiedziec tylko tyle ze ten problem dotyczy rowniez
        mnie chcoc jest tak naprawde mi obcy,bo mam dziecko z zaburzeniami osobowosci
        -taka wstepna analiza.Dla mnie to tragedia i cierpienie straszne,ale zanim o
        cokolwiek zapytalam poczytlam troche sobie.Poza tym stralam, sie byc delikatna
        by nie uraznic nikogo swa wypowiedzia,tego samego radzilabym Wam drodzy forumowicze.
        • Gość: Nan Re: Co myślicie o osobach transseksualnych? IP: *.chello.pl 15.02.06, 14:43
          pytanie brzmiało- co myslicie o... i dla mnie jest to dewiacja. sorry, ale nie
          jest to normalne, a jesli nie jest tzn., ze jest to dewiacja. skoro masz
          internet to sprawdz co to słowo oznacza.
          uwazasz, ze ktos kto identyfikikuje sie z plcia przeciwna jest normalne?
          otoz nie. jest to dramat dla tej osoby, ale w normie sie nie miesci.
          sprawdz w fachowej literaturze, ze zalicza sie to do dewiacji.ponadto jesli
          mozna to rowniez leczyc, to mozliwe jest to traktowanie w sensie choroby.
          wg imielinskiego transseksualizm miesci sie w odchyleniach seksualnych
          nietypowych- razem z homosekualizmem i kazirodztwem.
          to, ze ty uwazasz, ze jestes ok, nie mam nic przeciwko. masz w koncu prawo. ale
          nie wymagaj ode mnie naglej zmiany pogladow nt.
          bylam szczera i tak odpowiedzialam zgodnie z moimi odczuciami, a nie z
          poprawnoscia polityczna. nie wiem czego oczekiwalas ode mnie, ze poglaszcze po
          glowce? Jest to naprawde spory problem, domyslam sie , ze swiadomosc
          niedopasowania do reszty musi byc bolesne, ale ja odpowiedzialam szczerze.
          pozdrawiam.
    • Gość: lola z konsomola Re: Co myślicie o osobach transseksualnych? IP: *.chello.pl 09.02.06, 17:47
      TRANSSEKUALIZM-wg klasyfikacji miedzynarodowej-pragnienie zycia i akceptacji w
      roli osoby plci przeciwnej.
      kryteria: tozsamosc transsekualna wystepuje trwale od conajmniej 2 lat.
      zaburzenie nie jest objawem innego zaburzenia psychicznego- np. schizofrenii-
      ani nie wiaze sie z nieprawidlowosciami chromosomalnymi.
      ROZPOWSZECHNIENIE: z badan wynika, ze do operacji zmiany plci dazy 1 na 100 000
      kobiet i 1 na 300 000 mezczyzn. o ile w wielu krajach na jedna osobe K/M
      (kobieta-mezczyzna) przypadaja 3 osoby M/K to w Polsce ta proporcja wynosi 4:1-
      imielinski, 1992.
      PRZYCZYNY: czynniki bilogiczne: neurofizjologiczne, genetyczne,
      endykrynologiczne. wyniki badan sa jednak sprzeczne i kontrowersyjne.
      czynniki psychologiczne: nadmierna bliska relacja dziecka z matka, osobowosc
      borderline, zaburzenia identyfikacji z plcia w dziecinstwie.
      LECZENIE:leczenie hormonalne oraz real-life-2 letni test realnego zycia w
      wybranej plci.nastepny etap to zmiana plci.
      opercaji nie zaleca sie osobom ponizej 21 r.z.z tendencjami samobojczymi, z
      agresja seksualna, zaburzeniami psychicznymi, przewleklymi chorobami,
      porzuconych przez partnera, transwestytow wahajacych sie co do zmiany plci lub
      zadajacych jej impulsywnie.
      Bodlund stwierdza, ze 70% operowanych ujawnilo poprawe funkcjonpowania
      psychicznego i spolecznego, 16% pogorszenie, kobiety ogolnie funkcjonuja lepiej.
    • Gość: ja Re: Co myślicie o osobach transseksualnych? IP: *.exel.pl 09.02.06, 18:14
      Nie wiem jak inni. Ja przez dlugi czas nie wiedzialem ze to co przezywam nazywa
      sie transseksualizm. Poniewaz urodzilem sie dziewczynka za wszelka cene
      staralem sie nia byc (ale niestety nie potrafilem). Majac nascie lat zwrocilem
      sie do osoby zaufanej z tym problemem - i co uslyszalem - jak sie bedziesz
      starac to sie uda i wszystko bedzie ok. Wiec sie staralem z calych sil, ale nie
      dawalem rady, po prostu nie umialem byc kobieta (wtedy wydawalo mi sie ze da
      sie nauczyc bycia kobieta). Nie dalo sie. Co bylo potem: odrzucenie przez
      rowiesnikow, ucieczka w narkotyki,uzaleznienie, ciezka depresja i proba
      samobojcza. Mialem 18 lat gdy dowiedzialem sie ze to sie nazywa
      transseksualizm. Od tego czasu minelo juz prawie 10 lat. Najpierw droga sadowa
      sprostowano mi dokumenty, potem poddano leczeniu hormonalnemu i chirurgicznemu.
      Skonczyly sie depresje, nie mam problemow z narkotykami. Skonczylem studia,
      usatbilizowalem swoje zycie. Jestem cenionym pracownikiem w swojej dziedzinie
      zawodowej. Moze mijam sie z aloxem na ulicy, moze pracuje z kims jego pokroju,
      bo jak slusznie zauwazyl buddidas tacy jak ja nie maja wypisane tego na twarzy.
      Dziekuje wszystkim ktorzy nie robia z takich jak ja zboczenca i potwora.
      Pozdrawiam moich przyjaciol, na ktorych moge liczyc. Reszte forum tez :)
    • mairki Re: Co myślicie o osobach transseksualnych? 09.02.06, 18:43
      Nie spotkałam nigdy osoby , która zmieniła płeć ale gdybym spotkała nie
      miałabym z tym żadnego problemu. Uważam, że transseksualizm jest dla tych ludzi
      olbrzymim dramatem i dobrze że jest metoda , która pozwala na pogodzenie płci,
      duszy i ciała. A skala problemu? Problemem jest głównie brak zrozumienia i
      akceptacji w społeczeństwie ( myślę, że w dużej części wynika to z niewiedzy i
      kołtuństwa)
    • miamia86 Re: Co myślicie o osobach transseksualnych? 04.09.21, 20:46
      Witaj jestm Ola ale w rzeczywistosci Michał msm 35 lat od dziecka jestem kobieta mimo ze urodziłam sie jako chłopiec wiem jedno ze nie jest łatwo żyć z ta przypadłością, masz racje w wielu punktach ale z jednym się mylisz, nie jest prawdą że mało kto się decyduje na zmianę płci tylko po prostu nie stać, zabiegi zmiany płci są bardzo drogie, procedury są bardzo długie i męczące. Sama jestem w tej grupie chciała bym zmienić płeć ale koszt zabiegów przerasta moje możliwości. Takie osoby jak ja po prosu są zmuszone żyć w wiezieniu zwanym ciałem brak akceptacji i zrozumienia oraz brak pomocy czy finansowania takich zabiegów doprowadza do samotności, frustracji, depresji, żalu czego skutkiem są liczne próby samobójcze sama miałam kolka i wiem jak to jest, teraz mam wsparcie i akceptacje u przyjaciół którzy mnie wspierają, to ważne bo dzięki nim żyje i przestałam się ukrywać z tym i mówić o tym, jedyna największą przykrością to nie jest brak możliwości zmiany płci ze względów finansowych tylko brak akceptacji i wsparcia ze strony rodziców czy rodzeństwa jedynymi osobami z rodziny którzy mnie wspierają to moja starsza siostra i ciocia. Myśle że gdyby była duża tolerancja w Polsce to nie musiała bym wyjechać do Anglii by móc żyć normalnie i inne osoby takie jak ja, tylko mogli byśmy żyć normalnie w kraju nie ukrywając się i nie bać że możemy być celem ataków, lecz jak narazie nie widze szans by takie osoby jak ja w Polsce mogły żyć normalnie, niestety jest to przykre ale prawdziwe, mieszkam w Anglii chodzę ubrana normalnie jak kobieta nie upiększam się specjalnie jakoś widać że wyglądam jak facet mimo ubioru ale tu nikt nie zwraca na to uwagi, tu jest to normalne jak kobieta jest kobieta a facet facetem. Mam nadzieję że moja wypowiedź trochę wam pokazała problemy z którymi się borykamy na codzień i może zmieni to w was postrzeganie na takie osoby jak ja. Pozdrawiam wszystkich Mia

Nie pamiętasz hasła

lub ?

 

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się

Nakarm Pajacyka