Świadomy(a) praw i obowiązków....

21.11.02, 06:54
"Świadomy(a) praw i obowiązków wynikających z założenia rodziny, uroczyście
oświadczam, że wstępuję w związek małżeński i przyrzekam, że uczynię
wszystko, aby nasze małżeństwo było zgodne, szczęśliwe i trwałe."

------------------------------------------------------------------

"Ja X., biorę Ciebie X., za żonę (męża) i ślubuje Ci miłość,
wierność i uczciwość małżeńską oraz że Cię nie opuszczę aż do śmierci.
Tak mi dopomóż, Panie Boże Wszechmogący,
w Trójcy Jedyny i wszyscy Święci"


Ilu z Was wypowiedziało te słowa?
Ilu z Was wypowiedziało je nadaremnie?
Ilu z Was wie, co one oznaczają?
Ilu z Was dotrzymało?
Ilu z Was mają je gdzieś?
uroczyscie i świadomie zapytuję .....
    • rzulw Re: Świadomy(a) praw i obowiązków.... 22.11.02, 01:20
      O ! Co widzę :) nikt nie wypowiedział w życiu tych słów ???
      Same panny i kawalerowie :))))
      Albo konkubiny i konkubenci.....
      brawo, brawo :)
      • marucha1 Re: Świadomy(a) praw i obowiązków.... 22.11.02, 03:06
        rzulw napisał:

        > O ! Co widzę :) nikt nie wypowiedział w życiu tych słów ???
        > Same panny i kawalerowie :))))
        > Albo konkubiny i konkubenci.....
        > brawo, brawo :)
        >

        To nie tak.Powod jest prozaiczny.Znasz to? cyt."..Kto z Was jest bez
        winy,niech pierwszy rzuci we mnie kamien..."
        • vika411 Re: Świadomy(a) praw i obowiązków.... 08.12.02, 18:37
          marucha1 napisał:

          > rzulw napisał:
          >
          > > O ! Co widzę :) nikt nie wypowiedział w życiu tych słów ???
          > > Same panny i kawalerowie :))))
          > > Albo konkubiny i konkubenci.....
          > > brawo, brawo :)
          > >
          >
          > To nie tak.Powod jest prozaiczny.Znasz to? cyt."..Kto z Was jest bez
          > winy,niech pierwszy rzuci we mnie kamien..."
          Ja jestem bez winy.Kamieniem jednak nie rzuce bo byc moze z mojej winy nie
          dozrzymano wobec mnie tych slow?Uwazam poprostu,ze jesli jedna strona lamie
          przysiege malzenska musi miec powod dany od drugiej strony.Gdyby tak nie bylo
          lamanie przysiag malzenskich nie mialoby miejsca.Tyle,ze nie ma idealow.
    • Gość: Melba Re: Świadomy(a) praw i obowiązków.... IP: *.warszawa.cvx.ppp.tpnet.pl 08.12.02, 18:46
      Ja je wypowiem za pół roku. Z pełną wiarą i wiem, że przysięgi dotrzymam do
      grobowej dechy. Tak mi dopomóż Bóg :)
    • Gość: anma Re: Świadomy(a) praw i obowiązków.... IP: *.wroclaw.dialog.net.pl 08.12.02, 22:35
      rzulw napisał:

      > "Świadomy(a) praw i obowiązków wynikających z założenia rodziny, uroczyście
      > oświadczam, że wstępuję w związek małżeński i przyrzekam, że uczynię
      > wszystko, aby nasze małżeństwo było zgodne, szczęśliwe i trwałe."
      >
      > ------------------------------------------------------------------
      >
      > "Ja X., biorę Ciebie X., za żonę (męża) i ślubuje Ci miłość,
      > wierność i uczciwość małżeńską oraz że Cię nie opuszczę aż do śmierci.
      > Tak mi dopomóż, Panie Boże Wszechmogący,
      > w Trójcy Jedyny i wszyscy Święci"
      >
      >
      > Ilu z Was wypowiedziało te słowa?
      > Ilu z Was wypowiedziało je nadaremnie?
      > Ilu z Was wie, co one oznaczają?
      > Ilu z Was dotrzymało?
      > Ilu z Was mają je gdzieś?
      > uroczyscie i świadomie zapytuję .....
      >
      >
      Uroczyście i świadomie odpowiadam:
      Wypowiedziałam ja i mój mąz prawie 13 lat temu.
      Póki co nie nadaremnie :-)
      Mamy nadzieję ze wiemy co oznaczają.
      Dotrzymujemy.
      No...może nie to ze mamy gdzieś, ale tę pierwszą regułkę potraktowaliśmy lżej
      i mniej poważnie niż drugą, a nie moglismy z niej zrezygnować bo wtedy jeszcze
      nie było niestety slubów konkordatowych.
      Pozdrawiam
    • wal.demar Re: Świadomy(a) praw i obowiązków.... 09.12.02, 17:42
      a Ty rzulw co? sam się przyznaj, czy je wypowiedziałeś.
      od moich upłynęlo już 12 lat i nie żałuję, że je powiedziałem :) ani chwili :)

      czyżbym był nie po Twojej myśli?
      • Gość: Tomek Re: Świadomy(a) praw i obowiązków.... IP: *.broadcom.com 09.12.02, 18:16
        Ja wypowiedzialem ale bez tych glupot o trojcy itp choc bralem slub koscielny.
        Jak na razie dotzrymuje i mam zamiar dotrzymac.
      • rzulw Re: Świadomy(a) praw i obowiązków.... 10.12.02, 12:49
        wypowiedziałem, ale w momencie składania przysięgi nie wiedziałem, ze w złą
        godzinę.

        czego dowodem jest moja sygnaturka....
        ...kliknij
    • aankaa Re: Świadomy(a) praw i obowiązków.... 09.12.02, 20:03
      każdy wypowiadając je miał nadzieję, że dotrzyma
      niestety, nie każdemu się to udało - a że wina z reguły leży po obu stronach :o(
      • Gość: m Re: Świadomy(a) praw i obowiązków.... IP: *.warszawa.cvx.ppp.tpnet.pl 09.12.02, 23:12
        aankaa napisała:

        > każdy wypowiadając je miał nadzieję, że dotrzyma
        > niestety, nie każdemu się to udało - a że wina z reguły leży po obu
        stronach :o
        > (

        Otóż NIE ZAWSZE: żony alkoholików nie ponoszą winy za ich nałóg, podobnie jak
        żony maltretowane i bite przez domowych psychopatów nie zasługuja na agresję i
        krzywdę, które je spotykają. Mają moralne prawo do walki o swoją godność i
        normalne życie dla własnych dzieci. Nie są winne rozpadowi małżeństwa. To
        sytuacje skrajne, ale nie udawajmy, że ich nie ma.
      • rzulw Re: Świadomy(a) praw i obowiązków.... 10.12.02, 12:53
        aankaa napisała:

        > każdy wypowiadając je miał nadzieję, że dotrzyma

        !!

        > niestety, nie każdemu się to udało

        ;( to prawda

        - a że wina z reguły leży po obu stronach :o
        > (

        ;( to najszczersza prawda...
      • Gość: dobi8 Re: Świadomy(a) praw i obowiązków.... IP: *.lublin.sdi.tpnet.pl 19.12.02, 15:46
        A ja zamierzam je powiedziec w najblizszym czasie i wiem ze nie bede
        zalowal !!!!!!!!!
    • Gość: monisia.88 Re: Świadomy(a) praw i obowiązków.... IP: *.poznan.cvx.ppp.tpnet.pl 17.12.02, 12:20
      tą pierwszą wypowiedziałam już prawie trzy lata temu, tą drugą 1,5 roku temu.
      obie mówilam tej samej osobie, żeby nie było :) nie chcę zapeszać, ale nie były
      to puste słowa. zrobiliśmy to z pełną świadomością. nie jesteśmy fanatykami,
      ale woleliśmy dojrzeć do decyzji o ślubie kościelnym, stąd ta różnica czasowa.
      nie żałuję, każdemu życzę takiego małżeństwa jak nasze.
      pzdr.
      • lastka Re: Świadomy(a) praw i obowiązków.... 21.12.02, 09:49

        Ja te słowa wypowiem dokładnie 18 stycznia o 16.30 i mam nadzieję, że ani ja
        ani mój mąż nie będziemy żałować wypowiedzianych słów. Czekaliśmy na to ponad
        siedem lat i świadomie decydujemy się na to.
        • rzulw No i nadszedl ten dzien :) 18.01.03, 18:00
          "Dotąd Dwoje, lecz jeszcze nie Jedno,
          Odtąd Jedno, chociaż nadal Dwoje"
          [Jan Paweł II]

          Wszystkiego najlepszego dla Was, ode mnie
          Zeby nic sie miedzy Wami nie zmienilo, chyba ze na lepsze.
          • thistle Re: No i nadszedl ten dzien :) 19.01.03, 02:37
            najlepszego!!!
            (staż trzyletni, opcja druga-solo):)))))
            • lastka Re: No i nadszedl ten dzien :) 12.02.03, 10:32
              Tak Rzulwiu nadszedł, i już ponad trzy tygodnie minęły jak jesteśmy po ślubie
              jest cudownie, a słowa te były wyppowiedziane z uśmiechem na ustach i w pełnej
              świadomości. Tę chwilę będę pamiętać do końca życia.
    • wierzba_b Re: Świadomy(a) praw i obowiązków.... 27.01.03, 00:14
      Ja te słowa (wersja pierwsza) wypowiedziałam wczoraj, wersję drugą wypowiemy
      za pół roku (rozrzut czasowy wynika ze spraw papierowych związanych z
      mieszkaniem). Traktuję poważnie, wiem, że zrobiłam najlepszą rzecz w swoim
      dotychczsowym życiu. Czy dotrzymam? Mam szczerą wolę - że zacytuję fragment
      innej przysięgi, którą kiedyś też składałam i też traktuję poważnie. Sądzę, że
      nam się ta sztuka uda - w końcu przez ostatnie prawie siedem lat też mieliśmy
      dla siebie miłość, wierność i uczciwość...
    • _eneasz Re: Świadomy(a) praw i obowiązków.... 03.02.03, 01:26
      Moze zamiast pytac sam opowiesz cos o sobie, pozniej chetnie podziele sie z
      toba swoimi spostrzezeniami.
    • roanbu Swiadomie i uroczyście odpowiadam ... 10.02.03, 23:25
      Wszystko jest sprawą umowną. Przecież trzeba wiele spraw uporządkować. Powiem,
      że nie jest to dla mnie istotne, czy ktoś wypowiedział to, czy nie. Wżniejsze
      jest to, czy związek jest udany (a to już nie tylko kwestia miłości, ale
      wzajemnego szacunku).

      Ja powiedziałem, a teraz, po wielu latach, staram się wyważać wiele trudnych
      spraw ... C'est la vie!
Inne wątki na temat:
Pełna wersja