ABC egzorcyzmów - rozpoznaj demona

23.02.06, 15:04
Tak wierzę w egzorcyzmy, jak w psychoterapeutów.
Tzn. to się niczym nie różni ;-)
    • Gość: Widzący Jaki demon siedzi w Nowym Dniu? IP: *.wroclaw.dialog.net.pl 23.02.06, 15:13
      Jakie jest jego imię? Dzisiaj już zakończył swoją misję, więc choba można
      zdradzić rąbka tajemnicy?
      • Gość: Syruss Re: Jaki demon siedzi w Nowym Dniu? IP: *.internetdsl.tpnet.pl 23.02.06, 17:21
        Śmiać mi się chce, demon uuuuuuuuu diabeł uuuuuuuuuu akurat dobre jest to z
        tymi sztukami walk sam ćwiczyłem różne sztuki walki karate aikido capoeire to
        jest metoda by obronić swoich bliskich przed facecikami w pasiastych dresikach
        i metoda na zachowanie sił witalnych, a nie opętanie szatana czy czekoś tam
        takiego. Im społeczeństwo biedniejsze tym wierzy bardziej w takie bajeczki dla
        straszenia dzieci na obozach uuuuuuuuuuuuuuuuuuuuu
        • Gość: nathaniel Re: Jaki demon siedzi w Nowym Dniu? IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 23.02.06, 19:09
          no i oto zaczyna sie sredniowiecze... zaczynamy straszyc ciemny lud diabelkami i
          wiecznym potepieniem .. jak nie chcecie tam trafic to placic placic placic!!!
          • krasnov Re: Jaki demon *siedział* w Nowym Dniu? 23.02.06, 21:04
            …wiecie, może lepiej, że zamykają to piśmidło?
            Takich bzdur to dawno nie widziałem, chyba przebili nawet Rydzykowy Dzień(nik).
            • jajko69 Re: Jaki demon *siedział* w Nowym Dniu? 23.02.06, 22:26
              ja sadze, ze to zart gazety, ktora i tak jest zamykana
          • tuor Re: Jaki demon siedzi w Nowym Dniu? 23.02.06, 21:11
            A kto tu wspomniel cos o placeniu?
            Poza tym jesli szatana nazywasz diabelkiem, to nie wiesz o czym mowisz...
        • tuor Re: Jaki demon siedzi w Nowym Dniu? 23.02.06, 21:20
          Ale gdzie jest w tym artykule napisane, ze szutki walki powodua opetanie? Nic
          takiego nikt nie powiedzial. Ten egzorcysta powiedzial, ze one to ulatwiaja. I
          to jest fakt, bo kazda sztuka walki (szczegolnie dalekowschodnie) jest zwiazana
          z pewna filozofia i wierzeniami. Nie kazdy kto trenuje karate musi przesiaknac
          filozofia Wschodu. Wszystko zalezy od czlowieka (osobiscie znam ludzi
          trenujacych sztuki walki, ktorzy sa gleboko wierzacymi katolikami; ba, znam
          katolikow zainteresowanych kultura, filozofia i wierzeniami Dalekiego Wschodu).
          Nie zmienia to faktu, ze tego typu zainteresowania ulatwiaja szatanowi dzialanie
          (zaznaczam: ulatwiaja, co nie oznacza, ze zawsze skutkuja dzialaniem szatana).
          • Gość: yin yang Re: Jaki demon siedzi w Nowym Dniu? IP: *.gprspla.plusgsm.pl 23.02.06, 22:13
            Gdybyś twierdził, że skutkują zawsze, to byś mówił coś tak ewidentnie
            niewiarygodnego, że nikt by cie nie słuchał. Więc "łaski nie robisz".

            Ach, więc to filozofii Wschodu boi się kościół! Nie dziwię się - konkurencja. I
            to naprawdę dobra konkurencja.

            Ale sięgać po tak prostacki chwyt, jak zastraszanie ludzi, to jest poniżej pasa.
            Uważacie, że macie rację? Argumentujcie! Siłą i strachem argumentują ci, którzy
            wiedzą, że nie mają innych argumentów.
            • Gość: jerry Re: Jaki demon siedzi w Nowym Dniu? IP: *.org 23.02.06, 23:32
              A tak naprawdę jak się słyszy to tylko kapłani mają "
              MONOPOL" na egzorcyzm. i wiedza dobrze jak się rzuca
              czary. Przeciez trzeba wiedziec jak uwolnic
              kogoś. Teoria zawsze idzie z praktyką.??
          • jajko69 Re: Jaki demon siedzi w Nowym Dniu? 23.02.06, 22:31
            w skrocie - kazde zainteresowania i cokolwiek, co oddala od kosciola jest dla
            ludzi niebezpieczne, bo grozi poddaniem sie szatanowi. tak naprawde jest
            niebezpievzne dla kosciola, bo grozi odejsciem wiernych i odplywem pieniedzy.
            pytales, kto tu mowi o placeniu. nikt, bo kazdy inteligentny czlowiek wie, ze
            kosciol to wladza i pieniadze. mechanizm jest prosty - kosciol narzuca ludziom
            ograniczenia ich wolnosci i potrzeb, ktore sa naturalne czlowiekowi, i i tak
            ludzie beda je spelniac, ale z poczuciem winy, ze czynia zle - a te wine moze
            wymazac tylko kosciol. m.in. w tym celu oplacany.
            • Gość: Nightwalker Re: Jaki demon siedzi w Nowym Dniu? IP: 87.207.159.* 23.02.06, 22:33
              Jak ja bym chciał, żeby w tym kraju było więcej takich ludzi jak jajko69:)
            • tuor Re: Jaki demon siedzi w Nowym Dniu? 23.02.06, 23:29
              Zastanów się przez chwilę:
              Przemyslmy taką hipotetyczną sytuację:
              Jesteś człowiekiem wierzącym (astrahuję tutaj od tego czy Twoja wiara jest
              prawdziwa czy nie). Twoja wiara mówi, że Kościół do którego nalezysz jest
              najpewniejszą drogą do zbawienia (niejedyną, ale najpewniejszą ze wszystkich). I
              co, nie będziesz twierdził, że odejście od Twojego Kościoła jest niebezbieczne
              dla człowieka? Nie będziesz nikogo ostrzegał, że sprowadza na siebie zagrożenie?
              A może zrobisz to tylko po to, żeby miec udział w finansach Kościoła?

              A teraz jeszcze jedna rzecz: dlaczego zakładasz z góry, że każdy kto próbuje
              zatrzymac ludzi przy Kościele chce pieniędzy i władzy? Może on naprawdę wierzy w
              to co robi i w to co mówi (nie chcę tu rozpoczynac dyskusji czy wiara ta jest
              prawdziwa, bo to zupelnie inny i bardzo obszerny temat)?

              A co do ograniczania wolności i potrzeb, to nie masz racji. Wiele z tych jak
              powiedziałeś "naturalnych człowiekowi potrzeb" potrafi po prostu uzależnic i
              pozbawic tej wolności, na której tak Ci zależy. Porozmawiaj z ludźmi, którzy
              byli np. alkoholikami i dzieki pomocy m.in. księży wyszli z nałogu i zapytaj ich
              czy byli wolni. Jasne, picie alkoholu nie jest naturalną potrzebą człowieka,
              mozna się bez tego obejśc, ale sądzę, że to jest dobry przykład i rozumiesz o co
              mi chodzi. Poza tym podaj mi przykłady, których to "naturalnych potrzeb
              człowieka" zabrania Kościół? Antykoncepcja? Aborcja? Seks przedmałżeński?
              Cudzołóstwo? Zabijanie? Kradzież? Znajdź mi choc jedną rzecz, której zabrania
              Kościół, a która jest człowiekowi niezbędna.
    • Gość: bhj Re: ABC egzorcyzmów - rozpoznaj demona IP: *.kom / *.os1.kn.pl 23.02.06, 15:30
      i właśnie o to mu chodzi.
      • Gość: sklepowa A gdzie nie ma "szatana" ?! IP: *.cybernet.ch 23.02.06, 15:59
        A gdzie nie ma "szatana" ?!

        Tekst, z cyklu:"i wlasnie o to mu chodzi" - to zadna sztuka.

        Dla mnie osobiscie "szatan" jest tam - gdzie jest czyste wyrachowanie,
        perfidia, "zimny" cynizm i "zimna" bezlitosna pogarda dla drugiego czlowieka.

        Wszystko, co robimy z "zimna krwia" - tam jest "szatan".

        Najgorsza jest "programowa" wykalkulowana nienawisc.

        P. S.
        Modlmy sie za smiertelne ofiary egzorcyzmow...
      • Gość: Agent Orange skoro o to mu chodzi IP: *.pronet.lublin.pl 23.02.06, 16:07
        to po co opętuje?
        • Gość: sklepowa Modli sie przed figura, a diabla ma za skora ?! IP: *.cybernet.ch 23.02.06, 16:15
          Modli sie przed figura, a diabla ma za skora ?!
    • Gość: upior woperze :D:D:D:D IP: *.toya.net.pl 23.02.06, 15:57
      ..a imie jego 40 i 4

      nie chodzcie na aerobik...to SZATAN :P

      :D
      • Gość: wojnadomowa Re: :D:D:D:D IP: *.veranet.pl 23.02.06, 17:58
        a u mnie pod łóżkiem mieszkają krasnoludki... Czy to także demony? :P
        • jajko69 szatan sie uaktywnil - po wyborach;) 23.02.06, 20:54
        • ilirian Krasnoludki to nie demony 23.02.06, 21:49
          ale to niemożliwe obecnie mieć krasnoludki w domu, bo one nie znoszą światła
          elektrycznego. No chyba, że mieszkasz w lesie, piszesz przy lampie naftowej i do
          połączenia się z internetem używasz tam-tamów.
          • Gość: kiki Re: Krasnoludki to nie demony IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 23.02.06, 22:16
            A to ty to krasnoludek jeden jesteś ?
    • shtalman Re: ABC egzorcyzmów - rozpoznaj demona 23.02.06, 15:59
      Dlaczego te opetania zdarzaja sie zawsze komus innemu? Czekam juz tyle lat zeby
      mnie cos opetalo i nic:), oprocz ze wyje nocami i cos stukalo po scianach.
      Okazalo sie sie spiewalem po pijanemu a sasiad chcial mi dac znac zebym sie
      zamknal. Odprawilem egzorcyzm przez wyrzyganie sie w kiblu, no i opetanie
      przeszlo.
      • Gość: tomej "Jeśli dostatecznie długo będziesz pukał IP: *.chello.pl 23.02.06, 16:45
        do drzwi piekła, to w końcu ktoś otworzy"
        • Gość: sklepowa ...sie w glowe. "szatan" nie ma u Ciebie szans. IP: *.cybernet.ch 23.02.06, 16:51
          Jezus uczy nas po "buddyjsku" zdrowego dystansu.

          Kochaj innego, jak siebie samego.

          A jezeli ktos siebie nie kocha
          - jak ma kochac innych ?!
          • Gość: marysia_b Sklepowa IP: *.184-64-87.adsl-dyn.isp.belgacom.be 23.02.06, 17:07
            Zawsze zaczyna sie *od siebie* ;)
            • Gość: sklepowa Wlasnie o tym pisalam... IP: *.cybernet.ch 23.02.06, 17:23
              Wlasnie o tym pisalam...

              O "dochodzeniu do siebie"...

              Czy ktos, kto nie moze "dojsc do siebie" bedzie kochal innych ?!
              • Gość: alien Re: Wlasnie o tym pisalam... IP: *.pleco.pl 23.02.06, 18:30
                Ja uważam, że jak ktoś właśnie nie może dojść do siebie, cierpi przez swoją
                psychikę, bo nie umie pokochać siebie, to to jest największe piekło, NIKOMU
                tego nie życzę..
                • Gość: sklepowa Absolutnie sie z Toba zgadzam ! IP: *.cybernet.ch 23.02.06, 18:56
                  Absolutnie sie z Toba zgadzam !

                  W tym sensie "szatan" odbiera czlowiekowi
                  poczucie "bycia u siebie", poczucie "bycia soba".

                  Kazdy z nas ma chwile, gdy "czuje sie nieswojo"
                  i "nie wie, jak sie nazywa"...

                  Dzieki "boskiemu" darowi refleksji potrafimy mimo tego
                  sami "dojsc do siebie"...

                  Sa jednak ludzie, ktorzy sami "do siebie dojsc" nie potrafia...

                  To pieklo !

                  Najlepszym "egzorcyzmem" jest "boski" dar refleksji ?!

                  Dopiero poczucie "dojscia do siebie", poczucie "bycia u siebie" czyni mnie
                  wolnym czlowiekiem,zdolnym do milosci ?!
        • Gość: alien Re: "Jeśli dostatecznie długo będziesz pukał IP: *.pleco.pl 23.02.06, 18:33
          knock, knock, knocking on hell's door :)
    • Gość: The Red Khmer Re: ABC egzorcyzmów - rozpoznaj demona IP: *.internetdsl.tpnet.pl 23.02.06, 16:01
      Na temat ostatniego akapitu artykułu polecam tzw. "proroctwo Malachiasza".
      (Poszukajcie na gnosis.art.pl). Warto dodać, że w samej Częstochowie jest JEDEN
      tylko mianowany kilka lat temu egzorcysta o. Tadeusz; więc skąd ich nagle 60-ciu
      w całej Polsce?
    • Gość: KR$ Re: ABC egzorcyzmów - rozpoznaj demona IP: *.riz.pl 23.02.06, 16:14
      Forum Spoleczenstwo - a tu nam spoleczenstwo durnieje... i wierzy w egzorcystow,
      demony i inne bajki.
      • Gość: ech:) Re: ABC egzorcyzmów - rozpoznaj demona IP: *.internetdsl.tpnet.pl 23.02.06, 16:32
        Tzn. mysle ze egzorcysta moze zadzialac jak placebo - ktos przychodzi z jakims
        zaburzeniem psychicznym, a jesli wierzy ze egzorcysta mu pomoze wypedzic
        "demona" to moze rzeczywiscie cos to da. "Demon" w tym wszystkim najmniej
        wazny;) Ja tam nic do tego nie mam, jak ktos chce am chodzic to czemu nie?
      • Gość: LĘK Szatan - reaktywacja? IP: *.gprsbal.plusgsm.pl 23.02.06, 16:39
        Kościół się uaktywnił. "Bo wie, że czasu ma mało.":)

        Próbuje wszystkiego, by utrzymać te swoje ostatnie przyczółki: kraje latynoskie
        i w Europie - drogocenną Polskę.

        To smutne, że próbuje też wykorzystać w naszym niezbyt refleksyjnym kraju -
        nerwicę i hipochondrię. A przecież każdy, kto czytał Freuda (a kysz!) zna
        takich zjawisk, jak opisywane w artykule - na pęczki.

        Kościół, przyzwalając "dobrotliwym starszym księżom" na nakłanianie ludzi
        do "rozpoznawania demona", uprawia bardzo już byle jaką "walkę o dusze".

        Wiadomo, że nikt nie będzie tak uparcie bronić swoich "przekonań", jak ten, kto
        im uległ z lęku i braku krytycyzmu (czy w ogóle jakichś mało chwalebnych
        motywacji - tzw."zasada dysonansu poznawczego").

        Kościół w ten sposób produkuje sobie fanatycznych obrońców.
        • tuor Re: Szatan - reaktywacja? 23.02.06, 21:36
          Przeczytaj dokladnie artykul. Wyraznie pisze tam, ze przed przyjeciem osoby
          przez egzorcyste kazdy jest badany przez psychologa itd., zeby wykluczyc
          mozliwosc choroby psychicznej (a do takich schorzen nalezy np. hipochondria, o
          ktorej wspominasz). Nie rzucaj wiec oskarzen o wykorzystywaniu nerwicy i
          hipochondrii do jakich niecnych celow.
          • Gość: LĘK Po II wojnie i Gułagu - kłucie w boku:)) IP: *.gprspla.plusgsm.pl 23.02.06, 22:02
            "Szatan aktywny jak nigdy":)))))


            Piszesz, że przed egzorcyzmami wszyscy są "badani przez psychologa". He, he!
            Ciekawe przez jakiego psychologa? Najpewniej przez tzw. "psychologa
            chrześcijańskiego".

            Jak pisałem, zjawiska, które rozniecana obecnie przez
            propagandę "ewangelizacyjną" demonomania przypisuje szatanowi, są na tyle
            dobrze znane psychiatrii, że żaden świecki psychiatra nie widziałby podstaw do
            odpowiedzialnego zadeklarowania, że którakolwiek z opisywanych w artykule (czy
            w chrześcijańskiej literaturze na ten temat) przypadłości jest psychiatrii
            nieznana i wymaga zupełnie odrębnego wyjaśnienia.

            Sprawy opisywane w artykule to klasyczna hipochondria. Tak już starożytni
            klasyfikowali pozbawione objawów chorobowych bóle, m. in. "pod żebrami" - to
            właśnie znaczą słowa "hypo chondria".
            • Gość: p Re: Po II wojnie i Gułagu - kłucie w boku:)) IP: *.21.pl 23.02.06, 22:13
              Przedmówca operuje na niższym poziomie abstrakcji, więc mimo swojej niewątpliwej inteligencji cię na razie nie zrozumie (przynajmniej przez parę miesięcy, lat). Ja oczywiście zgadzam się i pozdrawiam. To tak jak z wielokrotnym wkręceniem, ktoś myślał, że kogoś wkręcił, a tymczasem ten drugi się z niego śmiał, bo to on go wkręcił, o tym wiedział ten pierwszy i go przechytrzył, to z kolei było częścią plany tego drugiego, itd. Przy dużej inteligencji wkręcających, jest trudne dostrzec od razu kto ma rację.
          • Gość: Diablica Re: Szatan - reaktywacja? IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 23.02.06, 22:21
            Oczywiście nie wykorzystuj do niecnych celów !!! Diabeł atakuje zacnych
            Polaków!!! Znowu Ci biedni Polacy !!! Rzeczywiści w Polsce grasuje DIABEŁ i
            odbiera im rozum !!!!!!!!!!!!!!!!!
    • Gość: autor Re: ABC egzorcyzmów - rozpoznaj demona IP: *.chello.pl 23.02.06, 16:33
      szatan przebywa w kosciele
      • Gość: ja Re: ABC egzorcyzmów - rozpoznaj demona IP: *.chello.pl 23.02.06, 16:44
        Jestem wierząca, więc wierzę, że opróczBoga istnieje też szatan. Wierzę też, że
        może on kogoś opętać, wierzę, że księża egzorcyści są potrzebni. To jest moja
        religia, którą sobie wybrałam i wierzę w jej założenia.
        • Gość: nie wybrałem "Czarna mewa goni białą mewę." IP: 216.116.59.* 23.02.06, 16:51
          Jak wybrałaś?
          • Gość: ja Re: "Czarna mewa goni białą mewę." IP: *.chello.pl 23.02.06, 18:47
            Jak wybrałam? Trudno odpowiedzieć. Kiedyś zdecydowałam, że to właśnie będzie
            moją religią i od tamtego czasu staram się wypełniać jej złożenia.
        • jagna88 Re: ABC egzorcyzmów - rozpoznaj demona 23.02.06, 23:39
          Ja też wierze,że istnieje szatan,ale potrzebowałam czasu,żeby sobie to
          uświadomic,bo myślałam,że odprawianie egzorcyzmów zdarza się tylko na
          filmach,albo w innych krajach,a dopiero po wysłuchaniu przykładu z życia
          opowiedzianego przez siostre zakonną na lekcji religii mnie zmusiło do
          zastanowienia się głębiej nad tym!Zakonnica ta,żeby zostac zakonnicą musiała
          przez jakiś czas uczęszczac na takie tam różne lekcje,modlic się z innymi
          zakonnicami itp.Jedna z nich została opętana,zaczęła sie rzucac,krzyczec
          itp.Wzięli ją na badania do psychologa,który nic nie wykrył,sama opętana nic nie
          pamiętała,musiała wystąpic z zakonu,wzięli ją do egzorcysty i tam wypędzili
          szatana..A jednak mogło się to zdarzyc przypadkowej osobie!Teraz to ja się
          boję,że moze mnie opętac..gdy sobie tamtą historie przypomnne,to boje sie zasnąc
          i wole o tym nie myślec,bo kto wie,co może się przytrafic!Ale przyznam,że
          stałam sie bardziej wierząca i bardziej praktykująca,niż przedtem!!
          • dccircle Re: ABC egzorcyzmów - rozpoznaj demona 23.02.06, 23:50
            The day began as so many other humid, sunny, summer Mondays, in Northbrook, IL.
            Residents gingerly sat on their dark colored, car seats, and prayed to the air
            conditioner for blessed relief. I woke, davened, and drank a cup a joe.

            I sat in my chair, and just as I put my legs on my genuine, mahogany colored,
            roll top, desk, the phone rang. It was Rusty the, incredibly nearsighted,
            barkeep at the Village Inn. He said there was a man in town who needed an
            exorcist. He was drinking heavily the previous night at the Inn, and confided in
            Rusty, who told him he knew just the man for him. The man ended up taking a room
            at the Inn, and was sleeping off the previous night’s refreshments. The man
            asked Rusty to call me, and ask me to come right over, Rusty would wake him the
            moment I said I could make it.

            I told Rusty I needed to check my date book, just to make sure I was available,
            then I put him on hold, coughed, brushed some dust from my pant leg, whistled
            the entire “I had a little dreidle,” counted all the tiles on the ceiling,
            figured the batting averages for the Cubs infield on an old abacus, took a
            twenty minute nap, and then told Rusty I’d be there in ten minutes.

            When I got to the Village Inn, I found Rusty serving a disheveled, dazed
            looking, individual, a thick cup a joe. I took this man to be my client, and
            introduced myself.

            “The name is Karsh, I’m an exorcist,” I said.

            “I’m very pleased to meet you Rabbi Karsh, My name is Green, Sydney Green. I
            apologize for my appearance, these past few days have been more than I can
            take,” he said, wincing, as he took another sip of the coffee.

            “How can I help?” I asked.

            “Rusty here tells me you’re the man I need to solve my problem,” he said.

            “What kind of problem?” I asked.

            “I’m cursed, bewitched, voodooed, I don’t know, but it seems like every where I
            turn something is falling apart,” the man said.

            “How do you mean?” I asked.

            “Take my car, for instance. I’m a salesman, I live in Waukegan, and I drive
            every day of the week, except Shabbos. I take real good care of my car, I have
            to, my job depends on it, and I’ve never had any trouble. The past few days,
            everything that could go wrong has gone wrong, even my mechanic is spooked. I
            drove what’s left of it over here to Northbrook, I have a client in Northbrook
            Court, and after I parked it here at the Inn, it just died,” he said, on the
            verge of tears.

            “I’ll be happy to take a look, but I have to tell you I get paid by the day, in
            advance, and I don’t come cheap,” I said.

            “You and everyone else I’ve hired to help,” he said moving for his wallet. “How
            much do I owe you?” He asked.

            “Five hundred for the day,” I said, getting used to naming a price without
            breaking into a sweat.

            “Fine, just do something. I don’t even want to tell you what has happened to my
            home, my family, my friends, my … oh whatever, just do something,” he pleaded,
            while handing me five, one hundred dollar bills.

            I asked him where his car was parked, and he pointed to a brown, Toyota corolla,
            parked just to the right of the Inn. I walked over to the car, kicked the front
            right tire, looked in the driver’s side window, and banged on the car door.

            “Anybody in there?” I asked.

            “Who’s asking?” asked a voice, not unlike Jackie Mason’s.

            “My name is Karsh, I’m an exorcist,” I answered, pulling the brim of my fedora
            lower, as a sign of strength and confidence.

            “Exorcist, shmexorcist, what do you think you are, some kind of tough guy?”
            asked the voice.

            “Do you mind my asking; who am I talking to?” I asked.

            “Bernie, my full name is Bernard Moscowitz, and I used to live in Flatbush. Now
            I reside in the radiator of this Japanese jalopy. Its cramped, but I’ve fixed it
            up a little, and I like to call it home,” said the voice.

            “You are the ‘spirit’ of Bernard Moscowitz, am I correct?”

            “What, you think I could fit my former body in the radiator of a Toyota Corolla?
            I mean, I was not a tall man, but I was muscular, I worked out three times a
            week at the J., and not just the exercise bike, I lifted weights,” the voice
            continued.

            “Look, Bernie, can I call you Bernie?” I asked.

            “Yes, I already told you my name is Bernie,” the voice said, annoyed.

            “O.K., Bernie, I’m going to have to ask you to leave the car. If you don’t
            leave, I will be forced to remove you.” I said, softly, for effect.

            “Oh, yeah, you and what army?” the voice asked, defiantly.

            I leaned against the car, looked up at the sky for a moment, and began to tell
            the story of my life. It was not more than two minutes into my story, when the
            voice shouted that he now knew who I was. He heard about me from a Dybbuk in
            West Orange, who had spread the word that I was to be avoided at all costs, that
            when I began to tell my stories, every minute became a century, and that the
            tone of my voice made the screeching of violin strings by an amateur, sound like
            Yehudi Menuhin. I was more than a little frustrated, once I start telling a good
            story, I really hate to stop, but I couldn’t ignore the pleading tone of his
            voice, and agreed to stop, if he would leave the car immediately. He agreed and
            was gone.

            I opened the driver’s side door, the keys were still in the ignition, I turned
            them, and the engine purred. The car’s owner heard the engine start, and ran out
            of the inn, elated.

            “I don’t believe it, thank you, thank you!” he said, enthusiastically shaking my
            hand.

            “It’s all in a day’s work, sir,” I said, pulling on the front brim of my fedora.

            I whistled as I walked back to my car, not remembering that whistling is the
            name of a Shade/Demon, and that I was calling on a pack of them, but that’s
            another story.
    • take_your_life_back Re: ABC egzorcyzmów - rozpoznaj demona 23.02.06, 16:49
      szatan - sratan :):):):)

      tysiące lat indoktrynacji i zastraszania ciemnych mas i takie o to właśnie mamy
      wypaczenie tego, czym jest szatan. ech. szkoda słów.
    • Gość: Domin Co na to papież? IP: *.atman.pl / *.atman.pl 23.02.06, 16:50
      Szatan się uaktywnił, ziemia jest płaska a słońce i planety krążą dookoła
      papieskiego tronu.
      • unicef123 Re: Co na to papież? 23.02.06, 16:55
        Gość portalu: Domin napisał(a):

        > Szatan się uaktywnił, ziemia jest płaska a słońce i planety krążą dookoła
        > papieskiego tronu.

        kontakt z niektórymi ludźmi ( oni nawet tego nie wiedzą lub nie zdają sobie
        sprawy ,że tacy są ) jest trudny do zniesienia. Czasami aż boli mnie głowa.
        Wracam do domu i musze mieć sporo czasu na uporządkowanie swoich myśli.
        Mówiąc krótko ,żeby odpędzić od siebie zło.Wtedy również pomaga mi modlitwa.
    • unicef123 Re: ABC egzorcyzmów - rozpoznaj demona 23.02.06, 16:52
      klikaczek napisała:

      > Tak wierzę w egzorcyzmy, jak w psychoterapeutów.
      > Tzn. to się niczym nie różni ;-)

      wieczorem mówię Boże : proszę , daj mojej rodzinie zdrowie ,spokój i siłę na
      następny dzień.Odmawiam : Aniele Boży Stróżu Mój i nic więcej.
      Śpię spokojnie . horoskopy czytam z ciekawości , są śmieszne i głupie ot co!

      • apokalipsa111 Quis ut Deus 23.02.06, 17:06
        Postac na zdjeciu zamieszczonym w artykule wyglada jeszcze bardziej
        przerazajaco niz Jerzy U.
    • Gość: jasny lucek Re: ABC egzorcyzmów - rozpoznaj demona IP: *.szczecin.mm.pl 23.02.06, 16:57
      argh nawet mnie nie wkurzaj!!!!
      • unicef123 Re: ABC egzorcyzmów - rozpoznaj demona 23.02.06, 17:01
        Gość portalu: jasny lucek napisał(a):

        > argh nawet mnie nie wkurzaj!!!!
        apanas szatanie
        • Gość: ktos... Re: ABC egzorcyzmów - rozpoznaj demona IP: *.ztpnet.pl 23.02.06, 17:07
          A wiecie jak w średiowieczu rozpoznawno demony? Mówiono z zaskoczenia: Niech
          będzie pochwalony Jezus Chrystus. Jeśli delikwent do którego to powiedzieliśmy
          padał na ziemię i wyglądał jakby zwijał się w bólu to znak, że jest opętany -
          metoda rodem z "Krzyzaków"...
        • Gość: Robert Wilk. Apage, jak już. IP: *.toyotauk.com 23.02.06, 17:08
          • unicef123 Re: Apage, jak już. 23.02.06, 17:32
            dziękuję
    • Gość: Robert Wilk. Fine de Siecle. IP: *.toyotauk.com 23.02.06, 17:05
      La Belle epoque va finir.
      Ostatnie dni świata jaki znamy.
      Mam nadzieję że to jeszcze trochę. Że zdążę się zestarzeć i spokojnie umrzeć
      otoczony wnukami, zanim się zagotuje jak w kotle czarownic.
      Nie dziwię się że ludziom nie chce się rozumieć, wierzyć, czytać i interesować
      się. Lepiej przykleić sobie etykietę np nowoczesnego człowieka i smiać się z
      ciemnoty wierzących w religijne przesądy. Tak jest łatwiej, można spać
      spokojnie i koncentrować sie na tym co wpływa na konto.
      Tylko czy naprawdę śpimy spokojnie?
      Nie jestem nawiedzony. Po prostu czytam dużo. Różne źródła. Chrześciańskie,
      Żydowskie, Islamskie, a wszystkie mówią to samo. Zadziwiająca zbieżność.
      Books feeds your head. Życzę miłej lektury. Jeśli ktoś tutaj jescze czyta...
      I życzę wesołego końca świata.
      • Gość: sklepowa Re: Fine de Siecle. IP: *.cybernet.ch 23.02.06, 17:18
        Ale Bozia ludziom tez rozum dala
        - a "szatan" chce nam ten rozum odebrac ?!

        Zdolnosc do refleksji, ten "dar boski" rozni nas od zwierzat.

        Egzorcym nie uczy refleksji.

        Egzorcyzm odrzuca "boski dar" myslenia.
      • unicef123 Re: Fine de Siecle. 23.02.06, 17:23
        wychowywano mnie w Bożej Miłości , karmiono dobrym słowem takie są ( mam
        nadzieje moje dzieci).Oczy i uszy mam skierowane na Świat ,lubię wiedzieć dużo
        ( bo wszystkiego się nie da) ale nauczono mnie odróżniać dobro od zła .
        Żyje tak aby nikomu nie zrobić krzywdy. Jestem więc myślę .Ale TO jest nade mną
        dla mnie niepojęte i piękne szanować chcę i potrafię.
        "...ONA mi pierwsza pokazała księżyc ........i wszystkie gwiazdy na niebie ...."
        wolę mieć serce dziecka ..
    • Gość: tompay Re: ABC egzorcyzmów - rozpoznaj demona IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 23.02.06, 17:10
      Dziś, kiedy prawie codziennie jesteśmy atakowani przez cienie,
      i to nie pojedynczo, ale od razu cały gabinet,
      egzorcysta jest zawodem bardzo na czasie.

      Myślę, że wkrótce u Marcinkiewicza, w ramach ochrony rządu przed atakami
      upiornego gabinetu, pojawi się egzorcysta w randze ministra -
      tak na wszelki wypadek, żeby móc szybko przeciwdziałać,
      gdyby u słabszych duchem pojawiły się objawy opętania.
    • Gość: Polak z USA Re: ABC egzorcyzmów - rozpoznaj demona IP: *.152.54.54.Dial1.Atlanta1.Level3.net 23.02.06, 17:29
      Glupota narodowa wzrasta i ciemnogrod a jedni staraja sie pomoc drudzy
      wykorzystac by zarobic kase na naiwnych
    • Gość: ka Re: ABC egzorcyzmów - rozpoznaj demona IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 23.02.06, 17:30
      wszystko to zludzenie
    • Gość: Nan to nie jest smieszne IP: *.chello.pl 23.02.06, 17:36
      chyba sie wybiore na taka msze. do tej pory bylam zadeklarowana ateistka, ale
      gdy zaczelam "bawić" sie tarotem i wywolywaniem duchow zaczely się lęki,
      koszmary. zawsze gdy juz wychodze na prosta, moje zycie znow radykalnie sie
      wali. w moim domu byly dziwne zjawiska- przedmioty SAME spadaly z polek. mozna
      mi nie wierzyc, ale takie sytuacje sie w moim domu zdarzaly.
      • unicef123 Re: to nie jest smieszne 23.02.06, 17:40
        Gość portalu: Nan napisał(a):

        > chyba sie wybiore na taka msze. do tej pory bylam zadeklarowana ateistka, ale
        > gdy zaczelam "bawić" sie tarotem i wywolywaniem duchow zaczely się lęki,
        > koszmary. zawsze gdy juz wychodze na prosta, moje zycie znow radykalnie sie
        > wali. w moim domu byly dziwne zjawiska- przedmioty SAME spadaly z polek.
        mozna
        > mi nie wierzyc, ale takie sytuacje sie w moim domu zdarzaly.
        chyba jednak jest to śmieszne! ale jeśli nie to masz wybór ( Boże o czym ona
        gada)
        • Gość: Nan Re: to nie jest smieszne IP: *.chello.pl 23.02.06, 17:43
          moze ciebie to smieszy, mnie nie. i powiem, ze te dziwne zdarzenia spowodowaly,
          ze zeszlam z drogi ateizmu na wiare. i to jest moj wybor.
          nie chce cie ani ostrzegac, ani pouczac, no bo po co. przeciez nie kazdy sobie
          tego zyczy.
          ja po prostu nie chce aby te moje doswiadczenia byly obiektem szyderstw czy
          drwin.
          • unicef123 Re: to nie jest smieszne 23.02.06, 17:51
            Gość portalu: Nan napisał(a):

            > moze ciebie to smieszy, mnie nie. i powiem, ze te dziwne zdarzenia
            spowodowaly,
            >
            > ze zeszlam z drogi ateizmu na wiare. i to jest moj wybor.
            > nie chce cie ani ostrzegac, ani pouczac, no bo po co. przeciez nie kazdy
            sobie

            przepraszam Cię , sądziłam że żartujesz .Nie czytałaś moich wypowiedzi i żle
            Cię zrozumiałam.
            > tego zyczy.
            > ja po prostu nie chce aby te moje doswiadczenia byly obiektem szyderstw czy
            > drwin.
      • rdb Re: to nie jest smieszne 23.02.06, 17:41
        rzuc maryche,

        przynajmniej na jakis czas,
        wszystko wroci do normy
        :-)
        • unicef123 Re: to nie jest smieszne 23.02.06, 17:43
          rdb napisała:

          > rzuc maryche,
          >
          > przynajmniej na jakis czas,
          > wszystko wroci do normy
          > :-)
          no cóż - poziom nie zawsze jest w miejscu
      • Gość: jasny lucek Re: to nie jest smieszne IP: *.szczecin.mm.pl 23.02.06, 17:43
        ja mieszkam przy lotnisku i mam ten sam problem;)
        • unicef123 Re: to nie jest smieszne 23.02.06, 17:55
          Gość portalu: jasny lucek napisał(a):

          > ja mieszkam przy lotnisku i mam ten sam problem;)

          ty masz chyba większy problem
          • Gość: jasny lucek Re: to nie jest smieszne IP: *.szczecin.mm.pl 23.02.06, 17:59
            np.taki, ze odpisuje na twoj post;) (bez urazy)
      • jajko69 analiza problemu Nan - serio 23.02.06, 21:47
        wytlumacze ci teraz, na czym polega twoj problem.
        sa ludzi slabi, ktorzy musza w cos wierzyc, bo nie radza sobie w zyciu. u
        ciebie nie bylo boga, ale byl tarot czy wywolywanie duchow - to mialo zapewne
        pomoc ci w zyciu, w ktorym (jak czytam) wciaz mialas niepowodzenia.
        zyjemy w kraju katolickim i w jakis sposob wiele osob przesiaka tym, co
        slyszalo w dziecinstwie, lub slyszy nadal od babc. byc moze czulas sie
        podswiadomie winna z tego powodu, ze zamiast chodzic do kosciola, stawiasz
        tarota etc, czyli robisz rzeczy zakazane, i czulas, ze z tymi rzeczami wiaza
        sie negatywne konsekwencje. swiadcza o tym leki i koszmary, jakie mialas.
        to wszystko sprawilo, ze powrocilas do tego, co podswiadomie uwazasz za dobre.
        podswiadomie, bo zostalo ci to wpojone w dziecinstwie. lecz skoro to
        odrzucilas, potrzebowalas "powodu", dla ktorego moglabys byc znow katoliczka.
        sadzisz teraz, ze tym powodem jest to, iz istnieja duchy. a prawdziwy powod
        jest taki, ze teraz mozesz wierzyc w to, ze jest dobry bog, ktory pomoze ci w
        zyciu i ostatecznie "wyjdziesz na prosta".
        • Gość: Nightwalker Re: analiza problemu Nan - serio IP: 87.207.159.* 23.02.06, 22:05
          Nic dodać nic ująć. Jajko69 - gratuluje analizy:)
          A nan polecam wizytę u psychoterapeuty. Nie jest to złośliwość z mojej strony,
          ale dobra rada. Taki człowiek jest w stanie pomóc w podobnych problemach, a nie
          potęgować lęki jak egzorcyści.
        • Gość: Nan Re: analiza problemu Nan - serio IP: *.chello.pl 23.02.06, 22:37
          twoja analiza jest ciekawa, ale

          " sa ludzi slabi, ktorzy musza w cos wierzyc"
          to jest twoja subiektywna ocena i zaluje, ze zostala wpleciona w twoja
          wypowiedz. to tak jakby dzielenie ludzi na I i II kategorie, w ktorej np. w tej
          pierwszej sa ludzie silni(najczesciej odbierani jako cie lepsi- czysty
          nitscheanizm).

          u
          > ciebie nie bylo boga

          nie bylo, bo moj rozum nie mogl ogarnac, ze Ktos taki jak Bog wogole moze
          istniec. czlowiek po smierci rozklada sie i nie ma nic. ciemnosc, widze
          ciemnosc. zadne reinkarnacje. dla mnie wszystko bylo do wytlumaczenia-powstanie
          swiata, a nawet dusza.

          tarot czy wywolywanie duchow - to mialo zapewne
          > pomoc ci w zyciu

          z czystej ciekawosci, zabawy. stawianie tarota rowniez(obcym, nie sobie).
          traktowalam to z przymrozeniem oka. naprawde w to nie wierzylam, do momentu gdy
          cos mi sprawdzilo. i znow nie moglam uwierzyc, potem zaczalam sie bawic z
          wieksza ciekawoscia i juz z pewnym lekiem- fakt. zaczelam dopero wtedy uzywac
          tarota do 'rozwiazywania problemow'. a to, ze sie sprawdzalo, budzilo we mnie
          lek.

          podswiadomie winna z tego powodu, ze zamiast chodzic do kosciola, stawiasz
          > tarota etc, czyli robisz rzeczy zakazane, i czulas, ze z tymi rzeczami wiaza
          > sie negatywne konsekwencje.

          nie. nie czulam sie winna z tego wzgledu. ja nawet wtedy nie wiedzialam, ze
          jest to ZAKAZANE.

          "swiadcza o tym leki i koszmary, jakie mialas."

          lęki byly stad, iz nie umialam sobie tego racjonalnie wytlumaczyc, ze cos np.
          sie sprawdzilo. takie lęk przed przyszloscia. dopiero potem doszly koszmary, a
          jakis czas POTEM dowiedzialam sie, ze jest to zakazane.

          "powrocilas do tego, co co podswiadomie uwazasz za dobre. "- dopiero teraz tak
          stwierdzilam, i to calkiem niedwno bo w zeszlym roku.
          do tej pory uwazalam religie jako wymysl socjo-kulturowy. czlowiek tworzy sobie
          religie po to aby wytlumaczyc sobei rzeczy niewytlumaczlne- no niezrozumiane.
          wszyscy wiemy, ze nikt na olimpie ambrozji nie popija, ale grecy w to swiecie
          wierzyli.
          ale do tematu, zbieg wydarzen moim w zyciu pokazal mi, "ze nic sie nie dzieje
          przypadkowo, choc czesto w to watpilem". I naprawde zaczełam wierzyć w Byt
          najwyższy.
          Wiara daje pewien spokój, nadaje sens, latwiej pogodzić sie z czyms, co
          normalnie bym walczyla. wiem, ze to co sie dzieje w danej chwili jest po cos i
          np. ze cierpienie ma sens. taka 'psychoterapia'.

          > sadzisz teraz, ze tym powodem jest to, iz istnieja duchy.

          100% pewnosci nie mam jak we wszystkim. dopiero teraz mam wyrzuty sumienia, bo
          przytrafiaja mi sie naprawde dziwne rzeczy i sprawdza sie to, co sobie
          wywrozylam. nie jest to fajne-fakt, ale latwo mozna sie bylo tego domyslec.
          szatan dziala poprzez lęk, dlatego chce sie powierzyc Bogu.

          > jest taki, ze teraz mozesz wierzyc w to, ze jest dobry bog, ktory pomoze ci w
          > zyciu i ostatecznie "wyjdziesz na prosta".

          i tak bedzie.

          Niemniej jednak jak 'absurdalne', 'ciemne', 'zacofane' wydawaloby ci sie moje
          tlumaczenie, to prosze uszanuj mnie i moje poglady.
          Mnie jest tak dobrze, a kazdy ma swoja droge na szczescie. to jest moja
          decyzja, moj wybor.
          Mam pelno watpliwosci co do wiary, bo uwazam, ze tylko glupiec przyjmowalby
          wszystko(czy wiare, czy rozum to bez roznicy) bez pytania 'dlaczego', ale wg
          mnie powinno sie zostawic jakis margines....dla 'ducha' gdzie rozum nie
          powinien siegac na sile. no i siegnac nie moze.;o)
          swiat w pelni wytlumaczalny jest klarowny, prosty, i jakze............nudny-
          przynajmniej taka jest moja opinia. ktos moze miec inna i rownie dobrze sie
          czuc.
          pozdrawiam.

          ps. i dziekuje za ta analize.
          Nan




          • jajko69 Re: analiza problemu Nan - serio 23.02.06, 22:46
            to, co napisalas, potwierdza moje rozwazania.
            male uwagi: pisalam o podswiadomosci - ty mozesz czegos nie wiedziec lub nie
            pamietac, ale na plaszczyznie podswiadomosci to jest gleboko zakorzenione i
            wplywa na ciebie. no i coz - faktem jest, ze jedni potrzebuja miec jakies
            wsparcie w wymyslonych bogach, inni zyja i polegaja tylko na sobie. mnie sie to
            kojarzy ze slaboscia i sila, ale nie napisalam, ze ktos jest gorszy. byc moze
            iz tak to po prostu wynika..
            • Gość: Nan Re: analiza problemu Nan - serio IP: *.chello.pl 23.02.06, 23:06
              mnie sie to
              >
              > kojarzy ze slaboscia i sila, ale nie napisalam, ze ktos jest gorszy.

              no ja to tak w kazdym badz razie odebralam. silni- porzadany wzorzec; slabi- no
              nie za bardzo.
              i powiem, ze tak troche sie dziwnie poczulam, ale chyba wszystko zostalo
              wyjasnione.:o)
              Pozdrawiam.
          • Gość: Nightwalker Re: analiza problemu Nan - serio IP: 87.207.159.* 23.02.06, 23:01
            Nan, mimo wszystko myślę, że jajko69 ma rację, mówiąc że większość ludzi
            potrzebuje w coś wierzyć (nie zajmujmy się tym czy to jest słabość, czy nie).
            To, że zdarzają się różne dziwne rzeczy, zostało już po trosze poruszone przez
            jajko69 - jest to rzecz bardzo dobrze znana psychologom i nazywa się to
            "efektem samospełniającego się proroctwa". Długo tłumaczyć na czym to polega,
            ale upraszczając sprawę to sama napędzasz swoje lęki i różne dziwne wydarzenia w
            Twoim życiu. Co z tym zrobisz - Twój wybór. Proponuję jednak spróbować wszystko
            przemyśleć jeszcze raz.
            Jeśli chodzi o pozostawianie miejsca na rzeczy niewyjaśnione... No cóż -
            wszystko da się wyjaśnić empirycznie, tylko nie wszystko od razu;) Ludzie
            rozwijają się i powstają nowe wynalazki dlatego, że ktoś wyjaśnia rzeczy do tej
            pory niewyjaśnione, a nie dlatego, że pozostawia się "margines, gdzie rozum nie
            powinien sięgać".
            • Gość: GGD Re: analiza problemu Nan - serio IP: 81.219.113.* 23.02.06, 23:29
              O ile mi wiadomo długo nie trzeba tłumaczyć proroctwa samospełniającego. Z całym
              szacunkiem, ale raczej odnosi się do reakcji ludzi na nasze zachowanie względem
              nich, tzn wydaje mi się, że mnie nie lubisz, więc podświadomie zachowuje się tak
              byś mnie nie polubił/a. Natomiast w moim przekonaniu, jaki byłby sens życia
              gdyby po śmierci nie było nic? Co za tym idzie, nie byłoby tego doskonałego
              wzorca - Boga. Bo przecież po coś jesteśmy razem na tej planecie, by być dobrym
              dla siebie, kochać. Gdyby było inaczej każdy mógłby żyć w odosobnieniu, tylko
              dla siebie. Nawet antropologia do końca nie wyjaśnia problemu pojawienia się
              człowieka na ziemi, teorii jest kilka a miedzy innymi taka, że człowiek w jednym
              momencie(taki sam) pojawił się w kilku miejscach na naszej planecie. Może jednak
              jest Bóg, który ocenia nas i wybacza po śmierci, może jednak jest miejsce gdzie
              będziemy mogli spotkać się z bliskimi już zmarłymi.
              • Gość: Nightwalker Re: analiza problemu Nan - serio IP: 87.207.159.* 24.02.06, 01:14
                Rzeczywiście, przykład przez Ciebie przytoczony jest najczęściej opisywany w
                literaturze - ale sam schemat nie odnosi się jedynie do tego przykładu.
                Wzorca obiektywnie doskonałego nie ma, a już na pewno nie jest nim bóg.

                Pisał już o tym ktoś na forum. Dawanie ludziom możliwości wyboru (wolna

                wola) i jednoczesne grożenie, że jeśli wybiorą inaczej niż chce bóg to

                raczej przejaw sadyzmu, a nie doskonałości.
                Oczywiście istnieje wiele różnych teorii na temat pojawienia się

                człowieka na ziemi, ale z braku niezbitych dowodów na poparcie

                którejkolwiek z nich nie można wysnuć wniosku, że pojawienie się

                człowieka na ziemi było boskie i nadprzyrodzone.
            • Gość: Nan Re: analiza problemu Nan - serio IP: *.chello.pl 23.02.06, 23:31
              doskonale wiem co to jest samospelniajace sie proroctwo- nie potrzebuje
              tlumaczen. a dziedzina psychologii sama w sobie nie jest mi obca.;o) uwierz mi.
              co prawda psychologiem nie jestem, ale (byc moze)moj przyszly zawod korzysta z
              dobrodziejstw tej nauki.
              poza tym moim zdaniem moja samoswiadomosc jest dosyc spora, choc tu niektorzy
              ludzie z forum mogliby twierdzic inaczej. czy wszystko da sie sprawdzic
              empirycznie? Nie, obecnie nie da sie, wiec 'wszystko' juz jest bledem.
              a czy w przyszlosci- tego nie wiemy- i tu jest ten rozdzwiek.ja swoje, ktos
              inny swoje. ;o)
              ale to temat chyba na dalsza dyskusje.;o)
              Pozdrawiam
              • Gość: GGD Re: analiza problemu Nan - serio IP: 81.219.113.* 23.02.06, 23:40
                Najbardziej zadziwia mnie to, że obecni tu forumowicze (nie wszyscy oczywiście),
                tak bardzo są wszechwiedzący i tak krytyczni względem opinii innych. Mam
                wrażenie jak by co poniektórzy pozjadali wszystkie rozumy i znali świat od
                zarania dziejów. Tylko pogratulować.
                • Gość: Nightwalker Re: analiza problemu Nan - serio IP: 87.207.159.* 24.02.06, 01:15
                  Z tego co mi wiadomo, konstruktywna krytyka jest podstawą jakielkowiek

                  dyskusji, która to prowadzi do wyłonienia się jakiegoś wniosku (a

                  przynajmniej czasem tak się kończy), więc nie widzę w niej nic złego, o

                  ile zachowuje fundamentalne zasady kultury.
                  Stanowcze mówienie o swoich poglądach to jeszcze nie uważanie się za

                  wszechwiedzącego;)

                  Pozdrawiam
              • Gość: Nightwalker Re: analiza problemu Nan - serio IP: 87.207.159.* 24.02.06, 01:24
                Nan, ależ ja Ci wierzę. Tyle, że z Twoich wcześniejszych wypowiedzi trudno było
                to wywnioskować.
                Wszystko da się sprawdzić empirycznie, tylko nie wszystko w chwili obecnej
                zostało juz sprawdzone.
                Rozdźwięk rzeczywiście jest widoczny i to chyba jedyna rzecz, co do której nie
                będę się spierał;)

                Pozdrowionka
        • Gość: Swiadectwo Bóg jest! IP: *.aster.pl 24.02.06, 01:53
          Codziennie wydarzają mi się małe "cuda". A to tramwaj spóźni się na przystanek
          tyle co ja, a to wykładowca zada jedyne z sześdziesięciu pytań, na które znam
          odpowiedź, a to znienacka pojawią się pieniądze na które już od dawna straciłam
          nadzieję i to akurat wtedy, gdy w portfelu zostało ostatnie 2,50. Ilekroć nie
          mogę wyjść z domu o zaplanowanej godzinie okazuje się, że właśnie nie trzeba
          się było spieszyć bo czekałabym gdzieś, albo 5 minut później odbieram ważny
          telefon, na który nie doczekałabym się, gdybym wyszła według własnych planów.
          Jeśli tego nie doświadczasz to przynajmniej nie twierdź, że twoje doświadczenie
          jest obiektywne. Życzę Ci z całego serca podobnych doświadczeń, bo dają tak
          głęboką i kompletną radość, że odczuwszy ją raz, nie można już w Boga zwątpić.
          A jak już się zdarzy cud - nie zapomnij podziękować - zapewnisz sobie
          następne. Trochę ekonomii mistyce nie zaszkodzi. Pozdrawiam!
    • rdb jakis dziwny ten ksiadz na zdjeciu 23.02.06, 17:36
      jakis dziwny ten ksiadz na zdjeciu,

      fakt ze zycie go nie oszczedzalo,
      wyglada nawet na wiecej niz 80 lat

      :-)
      • unicef123 Re: jakis dziwny ten ksiadz na zdjeciu 23.02.06, 17:40
        rdb napisała:

        > jakis dziwny ten ksiadz na zdjeciu,
        >
        > fakt ze zycie go nie oszczedzalo,
        > wyglada nawet na wiecej niz 80 lat
        >
        > :-)
        wyślij swoje zdjęcie w beretce z pomponkiem
        • rdb Re: jakis dziwny ten ksiadz na zdjeciu 23.02.06, 17:45
          > wyślij swoje zdjęcie w beretce z pomponkiem

          tylko wberetce?

          ja sie w to nie bawie ale poszukaj w necie pod haslem "gay" i "fetish",
          cos se znajdziesz
          • unicef123 Re: jakis dziwny ten ksiadz na zdjeciu 23.02.06, 17:48
            rdb napisała:

            > > wyślij swoje zdjęcie w beretce z pomponkiem
            >
            > tylko wberetce?
            >
            > ja sie w to nie bawie ale poszukaj w necie pod haslem "gay" i "fetish",
            > cos se znajdziesz

            złośliwość i tylko? jestem rozczarowana
            • rdb Re: jakis dziwny ten ksiadz na zdjeciu 23.02.06, 17:52
              unicef123 napisała:

              >jestem rozczarowana

              moze "odczarowana"? zeby byc w klimacie

              choc moze bardziej - "czarujaca"?
              • unicef123 Re: jakis dziwny ten ksiadz na zdjeciu 23.02.06, 17:54
                rdb napisała:

                > unicef123 napisała:
                >
                > >jestem rozczarowana
                >
                > moze "odczarowana"? zeby byc w klimacie
                a konkretnie ( bo nie rozumiem ) o co ci chodzi?
                >
                > choc moze bardziej - "czarujaca"?
      • pussy-control Re:to jest michnik 23.02.06, 20:24
    • Gość: trwoga Szatan już się objawił IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 23.02.06, 18:11
      Szatan już się objawił i działa jawnie imie jego Jarosław Kaczyński a za nim
      podążają jeźdźcy apokalipsy : Lech, Wasserman,Ludwik i Zbigniew a pomaga i
      demon czwartego stopnia Kurski Jacek. Zaprawde powiadam wam koniec świata jest
      bliski.....
    • renebenay Re: Idiotyzm....!!! 23.02.06, 18:22
      Przerazajace ze,jeszcze istnieja ludzie wierzacy w te bzdury.Jakby to bylo w
      afryce, to rozumie ale w Polsce dac sie manipulowac przez szamanow to mi sie
      zbiera na wymioty.
      • Gość: x Re: Idiotyzm....!!! IP: *.crowley.pl 23.02.06, 18:42
        ...a w innych krajach nie ma egzorcystow?
        ...a w Anglii biskupi zasiadaja w parlamencie.

        To tak zebys wiedzial iz jeszcze wszyskich rozumow nie zjadles.

        (Wolalbys by ci ludzie np zapisali sie na np na
        warsztaty szamnskie, szukanie poprzednich wcielen ...)
        • renebenay Re: Idiotyzm....!!! 23.02.06, 19:56
          Nie zjadlem wszystich rozumow bo tylko twierdze ze, czlowiek zaslugoje na cos
          wartosciowszego anizeli na pranie mozgu.
      • hehenio Re: Idiotyzm....!!! 23.02.06, 19:13
        Ja sam raczej nie wierzę. Tak jak nie wierzę w trójkaty bermudzkie, ufo,
        radiestezję, homeopatię, swiete obrazki itp. bzdety.
        Ale...
        O egzorcyzmach opowiadało mi parę osób, których raczej nie podejrzewam o brak
        powagi. Przytoczę opowieść niedoszłego zakonnika (nader sceptycznie
        nastawionego do swoich dawnych celów). Zetknął się raz z egzorzyzmami, przy
        czym nie pozwolono mu ich obserwować - wyproszony stanowczo z pomieszczenia,
        wbrew zakazowi podgladał przez szparę w drzwiach. Opowiadał, że
        podczas "akcji" dwóch rosłych facetów nie mogło utrzymać wątłej kobieciny, że
        ta miotała nimi po pokoju jak workami. Mówił o tym tylko raz, nie dał się potem
        nigdy namówić na kontynuację tego wątku.
        Więc może jest coś?...
        • Gość: m Re: Idiotyzm....? IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 23.02.06, 20:03
          w księgarniach nie tylko katolickich jest sporo literatury na ten temat,
          temat ten tez poruszany jest na zajeciach Akedemii Medycznych
          jestescie zacofani o jakies 300 lat....
        • Gość: p Re: Idiotyzm....!!! IP: *.21.pl 23.02.06, 22:30
          A może był sprytny?
        • jagna88 Re: Idiotyzm....!!! 23.02.06, 23:52
          Nie wiem,jak ten ksiądz mógł potem spokojnie spac!!Też jestem ciekawa świata,ale
          nie do tego stopnia,żeby podglądac egzorcyzmy!!=D W Zyciu już bym spokojnie nie
          zasnęła,pokój to bym sobie chyba cały wypełniła obrazami religijnymi itp.bo
          bałabym się że mnie też opęta!!Ciekawe jak te osoby po wypędzeniu szatana nie
          pamiętają niczego???Też nie wierze w ufoludki,chociaż mam brata=D i
          podejrzewam,że jest jakiś nie z tej ziemi;)...
      • Gość: babcia moherowa JESTEŚ OPĘTANY !! A KYSZ SZATANIE !!! n/t IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 23.02.06, 19:37
      • Gość: p Zdziwiłbyś się ilu ich jest i do czego są zdolni! IP: *.21.pl 23.02.06, 22:34
        W średniowieczu zabijano myślących samodzielnie po przerażających torturach, dziś na szczęście prawo im na to nie pozwala. Przetrwały jednostki najbardziej podatne na manipulację i to one przekazały swoje geny, stąd nawet w 21 wieku większość ludzi jest jak stado baranów. To smutne, ale kwiat człowieczeństwa był zawsze tępiony.
        • katrina_bush Nie chce bronic kosciola rzymskiego, ale... 23.02.06, 22:46
          Nie chce bronic kosciola rzymskiego, ale inne "religie"
          tez stosuja praktyki egzorcystyczne.

          Smiertelne ofiary sa nie tylko po "katolickiej" stronie !
      • Gość: fajermen Re: Idiotyzm....!!! IP: *.internetdsl.tpnet.pl 23.02.06, 22:51
        Tak też uważałem do czasu bycia świadkiem (poszedłem przez ciekawość bo akurat
        usłyszałem, że ma się odbyć) w 2 egzorcyzmach. Nie chcę być już świadkiem. Było
        to 3 lata temu.
    • Gość: alien Re: ABC egzorcyzmów - rozpoznaj demona IP: *.pleco.pl 23.02.06, 19:04
      Kilka lat temu oglądałam w TV polski film o egzorcyzmach. Filmowana nawet była
      część mszy (jedna jest taka ogólna, a potem egzorcyzmy właściwe za zamkniętymi
      drzwiami). "Opętana" była jakaś nastoletnia dziewczyna, którą parę osób
      trzymało, gdy rzucała się na widok krzyża etc. Wyglądało to raczej na kiepskie
      aktorstwo niż opętanie. Jedna z trzymających ją kobiet, odwróciła głowę od
      kamery, próbując ukryć głupawy uśmieszek malujący się na jej twarzy. To było po
      prostu żenujące, nie tylko dla widzów przed telewizorem, ale także dla
      niektórych uczestników tych egzorcyzmów. I to były podobno autentyczne sceny
      opętania i egzorcyzmów.. :/

      Ale "Egzorcyzmy Emily Rose" rozłożyły mnie na łopatki. Aktorka była bardziej
      przekonywająca niż autentyczna opętana z polskiego dokumentu :)
    • Gość: grzesiu Rydzyk zieje nienawiścią do Żydów ,a Chrystus IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 23.02.06, 19:26
      był przecież Żydem . Czy jest opętany przez szatana ? Ma wielki głód
      pieniędzy ,który zaspokają schorowane staruszki z Alzheimerem .
    • Gość: dietetyk Re: ABC egzorcyzmów - rozpoznaj demona IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 23.02.06, 19:28
      Mi też się śnią koszmary ,ale po zbadaniu okazało się ,że za dużo jem ciężko
      strawnych posiłków na noc .
    • Gość: grzesiu o. To wszystko wina Boga ,bo nas stworzył . Gdyby IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 23.02.06, 19:30
      nas nie stworzył to sztan by nas nigdy nie opętał ,a ludzie nie umierali by na
      choroby ,w wojnach ,czy jak np. dzieci w Polsce - w beczkach .
      • renebenay Re: To wszystko wina Boga ,bo nas stworzył . Gdyb 23.02.06, 19:52
        I nawet Bog nie byl doskonaly,a szkoda.
        • Gość: m Re: To wszystko wina Boga ,bo nas stworzył . Gdyb IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 23.02.06, 20:05
          albo stworzył niedoskonalych gamoni...
          • jajko69 Dobrze, ze nie ma boga - bylby glupi i okrutny. 23.02.06, 21:29
            Gość portalu: m napisał(a):

            > albo stworzył niedoskonalych gamoni...

            a to znaczy, ze bog byl niedoskonalym gamoniem, bo stworzyl nas na swoje
            podobienstwo. albo spartolil robote, co tez zle o nim swiadczy..
            a w ogole to nie jest chyba wszechmocny, skoro nie moze sobie poradzic z jednym
            szatanem...
            i chyba jest bardzo okrutny - jest wszechwiedzacy, lecz dal ludziom (niektorym)
            wolna wole i zapowiedzial kary za zle uczynki, choc powinien byl wiedziec, kto
            co bedzie robil, a udaje ze nie wie i chce ludzi sadzic po koncu swiata. co za
            cynizm!
    • Gość: żęszeń Re: ABC egzorcyzmów - rozpoznaj demona IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 23.02.06, 19:34
      Najlepsze jest zdanie ,że wschodnie religie są wrotami do szatan buahahah .
      Dziwne ,bo jakoś nie widać takiej nienawiści jak w zawistnych pijakach-
      katolikach np. w Tybecie ,czy w Japonii - jedne z najgrzeczniejszych
      społeczeństw naszego globu . Chyba ksiądz zapomniał o wyprawach krzyżowych .
      • pussy-control Re: ABC egzorcyzmów - rozpoznaj demona 23.02.06, 20:27
        Gość portalu: żęszeń napisał(a):

        > Najlepsze jest zdanie ,że wschodnie religie są wrotami do szatan buahahah .

        zapisz się do Hary Kryszna. Będziesz grzeczniejszy, dzieciak
Pełna wersja