-Regulamin szkoły a podstawowe prawa obywatelskie-

02.03.06, 21:33
Dyrektorzy szkół chyba nie zdają sobie sprawy że ich szkoły nie funkcjonują w
próżni, tylko w systemie prawnym demokratycznego państwa.

Decyzja dyrektora szkoły nie może naruszać prawa do wolności poza terenem
szkoły i czasem odbywania zajęć

Zapis o "godnym reprezentowaniu szkoły" ma zastosowanie jedynie w przypadku
gdy działania pozaszkolne noszą znamiona czynu przestepnego.
    • kochanica-francuza Re: -Regulamin szkoły a podstawowe prawa obywatel 02.03.06, 23:45
      A czy pełnoletni uczeń może się np. prostytuować?
      • emmeline Re: -Regulamin szkoły a podstawowe prawa obywatel 02.03.06, 23:55
        A czy prostytucja jest dozwolona przez prawo ?
        • Gość: n-l Re: -Regulamin szkoły a podstawowe prawa obywatel IP: *.it-net.pl 03.03.06, 09:52
          Problem w tym, że demokracja w szkołach poszla za daleko. Dyrektorzy (i
          nauczyciele) mają wobec uczniów tylko obowiązki. Uczniowie natomiast mają tylko
          demokratyczne prawa. Skoro jest społeczne przyzwolenie na każde zachowanie,
          jeżeli nie przekaracza granicy prawa, to po co kodeksy ucznia czy regulamin
          szkoły? Pracujmy w oparciu o kodeks karny. A później nie dziwmy się, że
          młodzież sprawia coraz więcej kłopotów.

          Pełnoletnia panienka pozująca do Playboya, ok, ma prawo, bo taką pracę sobie
          wybrała, a zewnętrzne warunki dodatkowo na to jej pozwalają. Niewielu uczniów
          zwróciłoby na nią (i jej zdjęcia) uwagę, gdyby nie rozdęcie sprawy do granic
          absurdu, ale uczniowie z tej samej szkoły na pewno byliby zainteresowani.A
          wśród tych uczniów są także niepełnoletni. Kto wie, jakich wrażeń zaczną szukać
          młodzi ludzie, aby pójść w ślady sławnej koleżanki? Ilu chłopców takie zdjęcia
          może sprowokować do niekoniecznie właściwych zachowań wobec koleżanek? Ile
          dzieciaków wejdzie na strony internetowe nie koniecznie dla nich przeznaczone,
          bo rozbudzono w nich "ciekawość świata" ?
          • equus3 I dotarłeś do pewnego bezsensu. 03.03.06, 11:56
            I dlatego bezsensem jest mieszanie w szkołach młodzieży pełnoletniej z
            niepełnoletnią. Niczego nie uczy, a tylko stwarza problemy.
          • seth.destructor Re: -Regulamin szkoły a podstawowe prawa obywatel 04.03.06, 13:12
            No tak, zachowania seksualne sa be.
            To, czy ktos niewlasciwie sie zachowa wobec plci przeciwnej raczej nie zalezy
            od tego czy zobaczyl starsza kolezanke ze szkoly nago, ale od tego, co wyniosl
            z domu.
            Od pilnowania tego, czy dzieci rozgladaja sie za pornosami w necie czy nie, to
            sa rodzice. Jesli tego nie robia, bynajmniej nie jest to sprawa, ktora powinna
            spedzac sen z oczu dyrektorom szkol, nauczycielom czy NIWom.
            • Gość: ferment Re: -Regulamin szkoły a podstawowe prawa obywatel IP: *.chello.pl 04.03.06, 13:26
              seth.destructor napisał:

              > Od pilnowania tego, czy dzieci rozgladaja sie za pornosami w necie czy nie, to
              > sa rodzice.

              Są rodzice, albo ich nie ma. Często nie radzą sobie z zadaniami, jakie przed
              nimi stoją. Nie maja przygotowania

              Jesli tego nie robia, bynajmniej nie jest to sprawa, ktora powinna
              > spedzac sen z oczu dyrektorom szkol, nauczycielom czy NIWom.

              A czyja sprawa. Szkoła wspomaga wychowanie rodzinne lub je zastępuje, czasem
              koryguje. Taka rola szkoły.
              Taka rola społeczeństwa, by pokazywać właściwą drogę. Społeczeństwo jest
              zróżnicowane, dróg wiele, stąd dyskusje
              • samentu Re: -Regulamin szkoły a podstawowe prawa obywatel 04.03.06, 13:29
                skoro społeczeństwo jest zróżnicowane i dróg jest wiele to dlaczego dyrektor ma
                arbitralnie stwierdzać która droga jest jedynie słuszna??
                • Gość: ferment Re: -Regulamin szkoły a podstawowe prawa obywatel IP: *.chello.pl 04.03.06, 13:35
                  samentu napisał:

                  > skoro społeczeństwo jest zróżnicowane i dróg jest wiele to dlaczego dyrektor ma
                  > arbitralnie stwierdzać która droga jest jedynie słuszna??

                  Bo odpowiada za wychowanie konkretnych uczniów, którzy uczą się w tej właśnie
                  szkole, której on jest dyrektorem. Ma mabdat zaufania społecznego. Rodzice
                  wysyłaja dziecko do konkretnej szkoy, znaja jej statut, regulaminy, kadrę, w tym
                  znowu konkretnego dyrektora.
                  To nie jest problem jedynie słusznej drogi. Dlatego jestem pzreciwnikiem
                  jednego, jedynego regulaminu dla wszystkich szkół. Bo jesteśmy różni.
                  w tej konkretnej szkole, ten dyrektor maiła takie podejście i tak postąpił, bo
                  to jego prawo. działać dla dobra wychowywanej młodzieży
                  • samentu Re: -Regulamin szkoły a podstawowe prawa obywatel 04.03.06, 13:50
                    jaki mandat zaufania społecznego?
                    społeczeństwo dyrektora nie wybiera tylko nauczyciele
                    często posyła się do szkoły wedlug rejonizacji
                    statut MUSI byc zgodny z ustawami i Konstytucją
                    , a często (podobnie jak i w tym wypadku) stoi w ewidentnej sprzecznosci
                    a więc jest z mocy samej Konstytucji nieważny
                    dyrektor odpowiada za edukacje nie wychowanie
                    wychowanie jest ustawowym obowiazkiem rodziców
                    • Gość: ferment Re: -Regulamin szkoły a podstawowe prawa obywatel IP: *.chello.pl 04.03.06, 14:32
                      samentu napisał:

                      > jaki mandat zaufania społecznego?
                      > społeczeństwo dyrektora nie wybiera tylko nauczyciele

                      Nauczyciele to już są wg Ciebie poza społeczeństwem? Trzeba było od razu tak
                      napisać.
                      Nie tylko nauczyciele wybieraja dyrektora.

                      > często posyła się do szkoły wedlug rejonizacji

                      Jak ma się szczególne wymagania, to tzreba sie wysilić i dobrać szkołe wg potzeb
                      i upodobań

                      > statut MUSI byc zgodny z ustawami i Konstytucją

                      I niewątpliwie jest. zatwierzdony być musi

                      > , a często (podobnie jak i w tym wypadku) stoi w ewidentnej sprzecznosci

                      A Ty o czym piszesz, zdajesz sobie sprawę, ze nie masz prawa tak pisać? no,
                      chyba, ze masz dowody. Poproszę o nie.

                      > a więc jest z mocy samej Konstytucji nieważny

                      jw.

                      > dyrektor odpowiada za edukacje nie wychowanie

                      A toż teraz mnie ubawił, ile masz lat, a moi.ze jakiś specjalista od szkól ze
                      mną się tu pzrekomarza! Ale mnie zabawiłeś!

                      > wychowanie jest ustawowym obowiazkiem rodziców

                      Ktoś im chce to prawo odebrać?
                      Przeczytać ustawy dotyczące oświaty, pewnie sie zdziwisz, że tam jest o
                      wychowaniu przez placówki szkolne.
                      Napisz cos o sobie, jeżeli jesteś dzieckiem, będę pisać jak do dziecka.
                      • samentu Re: -Regulamin szkoły a podstawowe prawa obywatel 04.03.06, 14:44
                        1. społeczeństwo jako synonim plemienia, klanu jest istota problemu
                        ja nie jestem członkiemzadnego klanu7 i nikt mi nie będzie narzucał klanowych
                        obyczajów - wszyscy jesteśmy członkami społeczeństwa, ale z tego nie wynika że
                        społeczeństwo jest plemieniem z plemiennymi obyczajami co sugerujesz
                        2. a kto oprócz nauczycieli??
                        3. o tym czy jest zgodny to decyduje Trybunal konstytucyjny a nie widzimisie
                        dyrektora czy nawet widzimisie Wodza Narodu polskiego
                        4. nikt rodzicom obowiazku wychowawczego nie chce odebrać, to rodzice robia co
                        moga by sie go pozbyc i przerzucic na kogokolwiek
                        • Gość: ferment Re: -Regulamin szkoły a podstawowe prawa obywatel IP: *.chello.pl 04.03.06, 14:59
                          5. W celu przeprowadzenia konkursu organ prowadzący szkołę lub placówkę powołuje
                          komisję konkursową w składzie:
                          1) po trzech przedstawicieli:
                          a) organu prowadzącego szkołę lub placówkę,
                          b) organu sprawującego nadzór pedagogiczny;
                          2) po dwóch przedstawicieli:
                          a) rady pedagogicznej,
                          b) rodziców;
                          3) po jednym przedstawicielu zakładowych organizacji związkowych, przy czym
                          przedstawiciel związku zawodowego nie może być zatrudniony w szkole lub
                          placówce, której konkurs dotyczy.
                          USTAWA
                          z dnia 7 września 1991 r.
                          o systemie oświaty
                          (Dz. U. z 2004 r. Nr 256, poz. 2572, Nr 273, poz. 2703 i Nr 281, poz. 2781 oraz
                          z 2005 r. Nr
                • Gość: ferment Re: -Regulamin szkoły a podstawowe prawa obywatel IP: *.chello.pl 04.03.06, 22:02
                  samentu napisał:

                  > skoro społeczeństwo jest zróżnicowane i dróg jest wiele to dlaczego dyrektor ma
                  > arbitralnie stwierdzać która droga jest jedynie słuszna??

                  a gdzie jest napisane, że dyrektor ma arbitralnie stwierdzać?
      • samentu Może n/txt 03.03.06, 12:30
        co nie zakazane jest dozwolone i profesja nie ma tu nic do tego
        • palnick Nie tylko paragrafy... 03.03.06, 18:02
          samentu napisał:

          > co nie zakazane jest dozwolone i profesja nie ma tu nic do tego.
          -------
          Jest jeszcze coś takiego jak pewien niepisany kodeks, według którego pewne
          zachowania są poniżej określonego poziomu i godności choć nie są prawem scigane.
          Są rzeczy, których w określonym towarzystwie nie wypada robić, ponieważ są
          kompromitujące, choć nie ścigane prawem. ITd,itp...
          • samentu Nie ma czegoś takiego 03.03.06, 23:10
            bo Twój niepisany kodeks może się róznic (i pewnie rózni się) zasadniczo od mojego
            więc pytanie który to niepisany kodeks ma obowiazywać twój czy mój?
            rozumiem że nagość dla katolików to wielki problem, podczas gsy kłamstwo to
            żaden problem
            dla mnie akurat na odwrót
            i jak wybrnąć z takiej sytuacji?
            • Gość: ferment Re: Nie ma czegoś takiego IP: *.chello.pl 03.03.06, 23:17
              samentu napisał:

              > rozumiem że nagość dla katolików to wielki problem, podczas gsy kłamstwo to
              > żaden problem

              Gdzie tego sie dowiedziałeś? Podaj źródlo, jeżeli istnieje.

              > dla mnie akurat na odwrót

              Nie wierzę, że na odwrót. Kłamstwo to dla Ciebie chyba nie problem.
              Sądząc po tekście wyżej.

              > i jak wybrnąć z takiej sytuacji?

              Unikać nagości - taki klimat
              Nie pisac rzeczy nieprawdziwych
              Wyzbyć sie uprzedzeń
              Zacząć samodzielnie myśleć
              Nie za trudne dla Ciebie?
              Powodzenia
              • samentu Wystarczy pomieszkac trochę 03.03.06, 23:28
                z katolikami by poznać ich obyczaje z autopsji
                czy latem klimat też jest przeszkodą??
                pojąć nie mozna dlaczego opalanie sie topless na plażach w Turcji, Tajlandii,
                Rumunii nie wzbudza sensacji
                a w pewnym kraju w Europie Wschodniej jest ścigane przez policje i innych
                stróżów fałszywej moralnosci
                • Gość: ferment Re: Wystarczy pomieszkac trochę IP: *.chello.pl 04.03.06, 12:38
                  samentu napisał:

                  > z katolikami by poznać ich obyczaje z autopsji

                  Nie da się uczynić uogólniej, nie czyń ich nie będziesz błądził

                  > czy latem klimat też jest przeszkodą??

                  Klimat wpłynął na obyczaje. W Afryce golizna kobiet nie razi, ale nawet tak pupy
                  zasłaniają listkamu, czy piórkami.

                  > pojąć nie mozna dlaczego opalanie sie topless na plażach w Turcji, Tajlandii,
                  > Rumunii nie wzbudza sensacji

                  Kwestia obyczajowości, co wykładałem powyżej.
                  Nie bywam, nie wiem, czy damy chodzą po ulicach z gołymi brzuchami i
                  podbrzuszami. Ulica nie plaża.

                  > a w pewnym kraju w Europie Wschodniej jest ścigane przez policje i innych
                  > stróżów fałszywej moralnosci

                  Kto co ściga? Nie rozumiem tej kwestii. Widać nieuważny jestem.
                  Szczególnie o tej fałszywej moralności. Jaka to moralność jawi Ci sie jako
                  fałszywa. Bo chyba to Twoje widzenie problemu.
                  • samentu Re: Wystarczy pomieszkac trochę 04.03.06, 13:08
                    1 uogólnianie zjawisk jest podstawą nauki
                    jakolwiek zawsze się znajda wyjatki od reguły, poprzez swoja wyjatkowośc
                    potwierdzające regułe
                    np. święci w Kosciele Katolickim, jakże nieliczni biorąc pod uwage że każdy
                    chrześcijanin powołany jest do świętości
                    2. a niby czemu golizna ma razic w Europie? nasi przodkowie w czasach
                    przedchrześcijańskich nie mieli takich problemów - dopiero obcy kulturowo import
                    z Bliskiego Wschodu zdewastował kulturę europejską powołując przy okazji oceany
                    nieszczęść
                    3. a jakaż to róznicapomiedzy ulica a plażą? tam i tu miejsce publiczne
                    4. jaka moralnośc jest fałszywa to sam wiesz najlepiej i cieszę się że zauważasz
                    że fałszywa nie jest moralnośc moja
                    to juz pierwszy etap w krytycznym podejsciu do rzeczywistosci
                    co do strózów to jest wielu zwolenników partii rzadzącej, którzy mówiąc o
                    wolnosci jednocześnie staraja się innym narzucać przemocą swoją moralność
                    podobnoz jedynie słuszną
                    • Gość: ferment Re: Wystarczy pomieszkac trochę IP: *.chello.pl 04.03.06, 13:11
                      samentu napisał:

                      > 1 uogólnianie zjawisk jest podstawą nauki

                      I Ty tak naukowo piszesz?
                      Wybacz, ale nie mogę powstrzymać się od radosnego zadziwienia, które nie pozwala
                      tego potraktować na serio. To pisanie wykazuje, żeś młody.
                      • samentu Re: Wystarczy pomieszkac trochę 04.03.06, 13:15
                        cóż miło mi że byłem w stanie przekazać Tobie pewną dość oczywistą prawdę
                        dodam tylko że oprócz uogólniania zjawisk nauka zajmuje się także ich falsyfikacją
            • palnick Jest. 03.03.06, 23:52
              samentu napisał:

              > bo Twój niepisany kodeks może się róznic (i pewnie rózni się) zasadniczo od
              mojego więc pytanie który to niepisany kodeks ma obowiazywać twój czy mój?
              > rozumiem że nagość dla katolików to wielki problem, podczas gsy kłamstwo to
              > żaden problem dla mnie akurat na odwrót
              > i jak wybrnąć z takiej sytuacji?
              -------
              Masz częściowo rację. Kiedyś licealistka, przed maturą to był ktoś. Ktoś, kto
              wybrał drogę wiedzy, rozumu, aspirował do uczelni wyższej miał ambicje
              intelektualne. Ktoś taki rozbierając się dla szmalu, pozwalając się
              fotografować bez ubrania dawał sygnał, że nie jest z tej bajki. Był usuwany
              poza nawias grupy. To samo stało się z Sylwią, głupią cipą, "maturzystką". Ona
              sama wystawiła się poza ramy społeczności skupionej na rozwijaniu swoich
              możliwości intelektualnych. Rozumiesz?
              • samentu NIe rozumiem 03.03.06, 23:55
                co ma wspólnego goły cycek (a nawet dwa gołe cycki) z inteligencją??
                mozna się uczyć swietnie, byc inteligentna osoba i do tego nie wstydzic się
                własnego ciała i własnej nagosci
                mysle że zdjęcia robione były nie tylko dla kasy co bardziej z poczucia własnej
                próznosci
                jakolwiek absolutnie nie widzę w tym niczego zdroznego
                • Gość: ferment Re: NIe rozumiem IP: *.chello.pl 04.03.06, 12:29
                  samentu napisał:

                  > co ma wspólnego goły cycek (a nawet dwa gołe cycki) z inteligencją??

                  Człowiek inteligentny potrafi przewidywac skutki swoich działań. Wystawiając na
                  widok publiczny goliznę liczy sie z mozliwością wywołania np. zgorszenia. Gdy
                  jest nieinteligentny dziwi sie skutkom. Chyba, że chce prowokować. To inna sprawa

                  > mozna się uczyć swietnie, byc inteligentna osoba i do tego nie wstydzic się
                  > własnego ciała i własnej nagosci

                  Nie ma się wstydzić, ma się nie obnażać publicznie. To nie to samo. Ja się nie
                  wstydzę swego ciała, a nie pokazuję go publicznie/gołego, bo nie wypada.

                  > mysle że zdjęcia robione były nie tylko dla kasy co bardziej z poczucia własnej
                  > próznosci

                  Próżność to bardzo nieładna cecha charakteru

                  > jakolwiek absolutnie nie widzę w tym niczego zdroznego

                  Pewny jesteś, że chcesz zobaczyć. Chcesz a nie możesz?
                  Próbuj dalej. Powodzenia
                  • samentu Re: NIe rozumiem 04.03.06, 13:12
                    1. ja się nie gorsze nagością, gorszę się kłamstwem i fałszem
                    2. a to niby dlaczego nie wypada? kto decyduje o tym że cos wypada lub nie? na
                    jakiej podstawie te arbitralne decyzje ktosia musza wpływać na moje życie?
                    3. ba , człowiek jest tylko człowiekiem i jak widać po swiatyni Licheńskiej czy
                    Wilanowskiej prózność dotyka nie tylko nastolatki lecz i Ojców Koscioła Polskiego
                    4. własnych odczuc jestem pewny
              • Gość: ferment Re: Jest. IP: *.chello.pl 04.03.06, 12:45
                palnick napisał:

                Kiedyś licealistka, przed maturą to był ktoś. Ktoś, kto
                > wybrał drogę wiedzy, rozumu, aspirował do uczelni wyższej miał ambicje
                > intelektualne.

                I oby tak było nadal. Często, niestety, nie jest.

                Ktoś taki rozbierając się dla szmalu, pozwalając się
                > fotografować bez ubrania dawał sygnał, że nie jest z tej bajki. Był usuwany
                > poza nawias grupy.

                Tak powinno pozostać.

                To samo stało się z Sylwią, głupią cipą, "maturzystką". Ona
                > sama

                Sama to nie.
                Sztab ludzi pracuje nad wykorzystaniem młodych ludzi dla celów dla siebie
                wygodnych.
                Wielu ludzi daje sobie wmówić, że wolno wszystko.

                wystawiła się poza ramy społeczności skupionej na rozwijaniu swoich
                > możliwości intelektualnych. Rozumiesz?

                Tak i ja ten problem rozumiem. Zgadzam się i pozdrawiam
              • seth.destructor Spolecznosc? 04.03.06, 13:16
                Chyba wyszlismy juz z czasow plemiennych? To jej prywatna sprawa.

                W tym kraju nadal nie traktuje sie ludzi, jak ludzi, a jak pionki, elementy
                jakiejs spolecznosci. To grupy maja prawa, a nie ludzie. Pielegniarki,
                policjanci, gornicy,nauczyciele, kobiety, emeryci, ale nie Pani Kasia z
                przychodni, Jacek z komisariatu czy Wlodzia sasiadka. Oni sie nie licza. Sa
                nikim.
          • vivian.darkbloom w szkole - paragrafy 04.03.06, 20:59
            szkoły sa finansowane z podatków płaconych przez obywateli i dlatego powinny
            funkcjonować w oparciu o prawo a nie jakieś wydumane "niepisane kodeksy". zasady
            musza być jasne, a kodeks niepisany ma to do siebie, że nie jest jasny i
            jednoznaczny, opiera się na wyczuciu a nie na ścisłych kryteriach.
            Co to jest "poziom" i co to jest "godnosć"? nie można uzasadniac tego typu
            pojeciami nieostrymi usunięcia ze szkoły. w regulaminie ma być czarno na białym,
            że uczeń zostanie wyrzucony ze szkoły jesli (dajmy na to) zostanie skazany
            prawomcnym wyrokim sądu, będzie pił alkohol na terenie szkoły itp. itd., a nie
            ma tam miejsca na jakieś godnosci i poziomy, ktore każdy interpretuje tak jak mu
            wygodnie.
            • Gość: ferment Re: w szkole - paragrafy IP: *.chello.pl 04.03.06, 21:22
              vivian.darkbloom napisała:

              powinny
              > funkcjonować w oparciu o prawo a nie jakieś wydumane "niepisane kodeksy".

              statuty szkół sa barzdo "pisane"

              więc dalszy cią twej wypowiedzi jest bezzasadny:
              zasad
              > y
              > musza być jasne, a kodeks niepisany ma to do siebie, że nie jest jasny i
              > jednoznaczny, opiera się na wyczuciu a nie na ścisłych kryteriach.
              > Co to jest "poziom" i co to jest "godnosć"? nie można uzasadniac tego typu
              > pojeciami nieostrymi usunięcia ze szkoły. w regulaminie ma być czarno na białym
              > ,
              > że uczeń zostanie wyrzucony ze szkoły jesli (dajmy na to) zostanie skazany
              > prawomcnym wyrokim sądu, będzie pił alkohol na terenie szkoły itp. itd., a nie
              > ma tam miejsca na jakieś godnosci i poziomy, ktore każdy interpretuje tak jak m
              > u
              > wygodnie.

              Sa ludzie, którzy rozumieją te pojęcia, jakoś sobie radzą, nie troskaj sie tak
              bardzo

    • Gość: ziofi powinien byc jeden ogólnopolski regulamin szkoły IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 03.03.06, 11:54
      Powinien byc jeden ogólnopolski regulamin szkoły, zależny jedynie od wieku
      uczniów w szkole, a więc inny dla dzieciaków do 3 klasy, inny dla podstawówki,
      inny dla gimnazjum i inny dla liceum (technikum).

      Co nie ma związku z aferą związaną ze pleyboyem.
      Dziewczyna nie naruszyła prawa i powinna bezproblemowo zostać w szkole.

      Więc po co regulamin ?
      Zeby było jasno wiadomo, co NA TERENIE SZKOŁY wolno a czego nie.
      Jakie są procedury unp, usprawiedliwiania się czy zwalniania z lekcji itp.
      A jeśli się komuś nie podoba pozowanie do playboya to nie ch zwiększy wiek
      pełnoletności, ale to już całkiem inny problem.
      • create Re: powinien byc jeden ogólnopolski regulamin szk 03.03.06, 14:15
        sadze ze jest to rozsadny postulat.
      • Gość: ferment Re: powinien byc jeden ogólnopolski regulamin szk IP: *.chello.pl 03.03.06, 16:42
        Gość portalu: ziofi napisał(a):

        > Powinien byc jeden ogólnopolski regulamin szkoły, zależny jedynie od wieku
        > uczniów w szkole, a więc inny dla dzieciaków do 3 klasy, inny dla podstawówki,
        > inny dla gimnazjum i inny dla liceum (technikum).

        Lubisz rozwiązania totalitarne?
        Jak będzie błąd w regulaminie, to wszyscy mamy szansę go popełnić. Zabronić
        myślenia, dać gotowe wzorce. Jak szaleć to szaleć. Każdy gada to samo, je to
        samo. Żadnej indywidualizacji!

        > Co nie ma związku z aferą związaną ze pleyboyem.
        > Dziewczyna nie naruszyła prawa i powinna bezproblemowo zostać w szkole.

        Dla wielu publiczne rozbieranie się to nieprzyzwoitość, czyli łamanie zasad
        dobrego zachowania.
        MOgła zostać w szkole, ale wolała odejść. Jej prawo, widać nie była zbyt dobra w
        nauce. Może nie miała zbyt dobrych ocen?
        Miała gdzie odejść, uczy się, w czy zatem problem. Ktoś ją skrzywdził?
        • emmeline Re: powinien byc jeden ogólnopolski regulamin szk 03.03.06, 17:21
          Dyrektor postawił jej ultimatum, że jeśli się nie przeniesie dobrowolnie, to
          zostanie wyrzucona z odpowiednią adnotacją w papierach.
          • Gość: ferment Re: powinien byc jeden ogólnopolski regulamin szk IP: *.chello.pl 03.03.06, 17:39
            emmeline napisała:

            > Dyrektor postawił jej ultimatum, że jeśli się nie przeniesie dobrowolnie, to
            > zostanie wyrzucona z odpowiednią adnotacją w papierach.

            Mogła poczekać, by ją wyrzucił, spawa miałaby ciekawszy smaczek. I na te
            adnotacje warto yło poczekać, tak to mniej interesujące zdarzenie. czy byli
            swiadkowie rozmowy z dyrektorem, czy to on tak twierdzi, że postawił ultimatum?
            • emmeline Re: powinien byc jeden ogólnopolski regulamin szk 03.03.06, 17:45
              Ona tak twierdzi. Ale czy to ważne? Dyrektor nie zaprzeczył, więcej, mówił o
              jej prawdopodobnym złym wpływie na koleżanki itp
              • Gość: ferment Re: powinien byc jeden ogólnopolski regulamin szk IP: *.chello.pl 03.03.06, 18:23
                emmeline napisała:

                > Ona tak twierdzi. Ale czy to ważne? Dyrektor nie zaprzeczył, więcej, mówił o
                > jej prawdopodobnym złym wpływie na koleżanki itp

                Zgadzam sie z dyrektorem. Jego zadaniem jest wychowywanie. Ale wychowanie nie
                dla pism z rozbieranymi panienkami.
                • emmeline Re: powinien byc jeden ogólnopolski regulamin szk 03.03.06, 18:31
                  Dziewczyna jest dorosła i już nikt nie może jej wychowywać. Poza tym, jest coś
                  takiego jak hierarchiczność aktów prawnych. Konstytucja (która mówi o pewnych
                  wolnościach obywatelskich) jest wyższym aktem od jakiegoś tam regulaminu
                  szkolnego. Szkoła do której chodziła dziewczyna jest ponadto państwowa.
                • seth.destructor Re: powinien byc jeden ogólnopolski regulamin szk 04.03.06, 13:17
                  Jego zadaniem jest wychowywanie. Ale wychowanie nie
                  > dla pism z rozbieranymi panienkami

                  Od wychowywania sa i zawsze beda rodzice, a nie jakas totalitarnie panstwowo
                  wyznaczona osoba. Juz to przerabialismy. Dyrektor jest od administracji szkola
                  i uczenia, a nie od wscibiania nosa w prywatne sprawy doroslych ludzi.
        • czwarty.wymiar Re: powinien byc jeden ogólnopolski regulamin szk 03.03.06, 17:28
          Cóż za uproszczenia...
          "Może nie miała zbyt dobrych ocen?". A może miała?
          Rozbrają mnie sądy różnych "mędrców", że skoro pokazała się nago, to znaczy iż
          pewnie źle się uczy, głupia jest, zdzira i w ogóle.
          "Obrońcy moralności", to głupawy schemat - stuknijcie się.
          • Gość: ferment Re: powinien byc jeden ogólnopolski regulamin szk IP: *.chello.pl 03.03.06, 17:45
            czwarty.wymiar napisał:

            > Cóż za uproszczenia...
            > "Może nie miała zbyt dobrych ocen?". A może miała?

            Moge sie mylić, dlatego piszę:może...
            Raczej nie miała, dobrej uczennicy trudniej sie byłoby pozbyć, łątwiej darować
            winy. Nie wiem, jak było, ale chętnie sie dowiem.
            Lubie uproszczenia, często sie potwierdzają

            > Rozbrają mnie sądy różnych "mędrców", że skoro pokazała się nago, to znaczy iż
            > pewnie źle się uczy, głupia jest, zdzira i w ogóle.

            A masz perzekonanie, że uczy sie dobrze?
            Dobrze to jak?
            Dobrze, to tak, by nie robic sobie krzywdy. Jak dziewczyna rozbiera/fotografuje
            sie publicznie to robi dobrze swojemu portfelowi nie sobie.
            Sobie szkodzi.

            > "Obrońcy moralności", to głupawy schemat - stuknijcie się.

            Moze i głupawy, chętnie sie puknę, jeśli przekonasz mnie do swoich racji, jezeli
            masz takie. Napisz
            • czwarty.wymiar Re: powinien byc jeden ogólnopolski regulamin szk 03.03.06, 17:48
              Gość portalu: ferment napisał(a):
              > A masz perzekonanie, że uczy sie dobrze?
              > Dobrze to jak?

              Nie mam i dlatego się w tej sprawie nie wypowiadam.
              Nie osądzam ludzi jeśli nic o nich nie wiem.
              Rozumiesz?
              • Gość: ferment Re: powinien byc jeden ogólnopolski regulamin szk IP: *.chello.pl 03.03.06, 17:54
                czwarty.wymiar napisał:
                >
                > Nie mam i dlatego się w tej sprawie nie wypowiadam.

                Nie wypowiadasz się? TY sie nie wypowiadasz, to kto za Ciebie pisze?

                > Nie osądzam ludzi jeśli nic o nich nie wiem.

                Nie osądzam. Rozwazam, poddaje pod dyskusję, może ktoś zna sprawę

                > Rozumiesz?

                Nie wiem jak sprawdzić.
                • czwarty.wymiar Re: powinien byc jeden ogólnopolski regulamin szk 03.03.06, 17:56
                  Gość portalu: ferment napisał(a):

                  > czwarty.wymiar napisał:
                  > >
                  > > Nie mam i dlatego się w tej sprawie nie wypowiadam.
                  >
                  > Nie wypowiadasz się? TY sie nie wypowiadasz, to kto za Ciebie pisze?
                  >
                  Nie rozumiesz czy udajesz?
                  Nie wypowiadam się w sprawie jej ocen, IQ czy charakteru. Jasne już?
                  • Gość: ferment Re: powinien byc jeden ogólnopolski regulamin szk IP: *.chello.pl 03.03.06, 18:01
                    czwarty.wymiar napisał:

                    > Nie wypowiadam się w sprawie jej ocen, IQ czy charakteru. Jasne już?

                    Aha, od początku to było jasne, nie było jasnośći, czy jesteś agresywny. teraz
                    jest ta jasność. Jesteś.
                    • czwarty.wymiar Re: powinien byc jeden ogólnopolski regulamin szk 03.03.06, 18:07
                      Ale "wybrnąłeś". Radosne.
                      P.S.
                      Tak wiem, to już było agresywne ekstremalnie.
            • create Re: powinien byc jeden ogólnopolski regulamin szk 04.03.06, 17:08
              > Moge sie mylić, dlatego piszę:może

              Jeżeli czegoś się nie wie to pisze się w formie pytającej a nie może cośtam,
              pewnie coś tam.

              Zadaje się pytanie: Ciekawe jakie miała oceny?
              Inna forma coś niechybnie domniemuje.

              To co do formy.

              Co do treści:

              Czy można uczennicę wywalić za słabe oceny - nie
              Czy można za pozowanie nago - nie

              Więc czy można wywalić uczennicę która ma słabe oceny i pozuje nago?
              • Gość: ferment Re: powinien byc jeden ogólnopolski regulamin szk IP: *.chello.pl 04.03.06, 17:23
                create napisał:

                >
                > Czy można uczennicę wywalić za słabe oceny - nie
                > Czy można za pozowanie nago - nie
                >
                > Więc czy można wywalić uczennicę która ma słabe oceny i pozuje nago?

                To ktoś kogoś wywalił???
                • czwarty.wymiar Re: powinien byc jeden ogólnopolski regulamin szk 04.03.06, 19:46
                  Trochę "przez bibułkę", ale de facto sprowadza się to do wywalenia, więc po co
                  to zdziwienie?
            • vivian.darkbloom a co to ma za znaczenie? 04.03.06, 20:50
              czy byla bardzo dobrą uczennicą czy uczennicą przciętną? przeciez ucznia
              przeciętnego (ale takiego , ktory nie ma problemów z przechodeniem z klasy do
              klasy) nie można bez powodu wyrzucać ze szkoły tak samo jak badzo dobrego.
              • Gość: ferment Re: a co to ma za znaczenie? IP: *.chello.pl 04.03.06, 20:57
                vivian.darkbloom napisała:

                > czy byla bardzo dobrą uczennicą czy uczennicą przciętną? przeciez ucznia
                > przeciętnego (ale takiego , ktory nie ma problemów z przechodeniem z klasy do
                > klasy) nie można bez powodu wyrzucać ze szkoły tak samo jak badzo dobrego.

                No, mozemy tak w kólko: nikt nie wyrzucał. Panienka odeszłą, czując, że tak
                będzie dla niej lepiej. Tak sądzę.
        • Gość: ziofi Re: powinien byc jeden ogólnopolski regulamin szk IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 03.03.06, 18:32
          > > Powinien byc jeden ogólnopolski regulamin szkoły,
          > Lubisz rozwiązania totalitarne?
          A ty lubisz inne prawo dlabogatych i nne dla biednych?
          Inne dla niebieskich i inne dla czerwonych ?
          Żyjemy w kraju gdzie obywatele są RÓWNI względem prawa, nie podoba się to
          wynocha.

          > > Dziewczyna nie naruszyła prawa i powinna bezproblemowo zostać w szkole.
          > Dla wielu publiczne rozbieranie się to nieprzyzwoitość, czyli łamanie zasad
          > dobrego zachowania.
          Za pierdnięcie też będziesz wyrzucał?
          A za jedzenie palcami?
          Jeśli kogoś obraziła itp, to od tego jest kodeks karny,
          a nie samowola dyrektora.
          • Gość: ferment Re: powinien byc jeden ogólnopolski regulamin szk IP: *.chello.pl 03.03.06, 18:43
            Gość portalu: ziofi napisał(a):

            > Żyjemy w kraju gdzie obywatele są RÓWNI względem prawa, nie podoba się to
            > wynocha.

            Wynocha, a co to za słownictwo, gdzie pobierałes nauki dobrego wychowania.
            Wstydź się. Tak się nie dyskutuje!
            >
            > Za pierdnięcie też będziesz wyrzucał?

            Kolejny przejaw złego tonu.

            > Jeśli kogoś obraziła itp, to od tego jest kodeks karny,

            Pewny jesteś, ze karny?
            Za obrazę? Jakiś paragraf?

            > a nie samowola dyrektora.

            Nie samowola, a prawo dyrektora do podejmowania decyzji i wpływania na proces
            wychowania młodzieży
            • Gość: . Re: powinien byc jeden ogólnopolski regulamin szk IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 04.03.06, 18:00
              > Nie samowola, a prawo dyrektora do podejmowania decyzji i wpływania na proces
              > wychowania młodzieży

              Jest dorosła, na wychowanie był czas wcześniej...
              • Gość: ferment Re: powinien byc jeden ogólnopolski regulamin szk IP: *.chello.pl 04.03.06, 20:59
                Gość portalu: . napisał(a):

                > > Nie samowola, a prawo dyrektora do podejmowania decyzji i wpływania na pr
                > oces
                > > wychowania młodzieży
                >
                > Jest dorosła, na wychowanie był czas wcześniej...

                To nie jest prawda. Człowiek kształtuje się przez całe życie. kształtuje, czyli
                wychowuje sie i jest wychowywany.
                • starucha_izergiel Re: powinien byc jeden ogólnopolski regulamin szk 04.03.06, 21:25
                  Taaa, może legalnie iść do pubu napić się piwa, może wyjśc za mąż, może się
                  wyprowadzić z domu, może iść do pracy, kupić sobie dom, może głosować i
                  wyznawać religię zielonoludzikową i nikt nie ma prawa się w to wtrąć, bo to jej
                  prywatna sprawa! Tak samo, jak sesja w playboyu. Nie jest to ani zakazane
                  prawem, ani niemoralne - to jej prawo i ona z tego prawa skorzystała.

                  Jeśli ktoś ma jakieś "ale", to należałoby raczej pomyśleć jak tu zmienić prawo,
                  bądź system edukacyjny, by do tego typu paranoi nie dochodziło. Ludzie
                  pełnoletni i w pełni zdolni do czynności prawnych, powinni mieć zagwarantowane
                  poszanowanie swoich praw. A tak dochodzi do chorych sytuacji, gdzie na
                  wywiadówki przychodzą rodzice pełnoletnich uczniów. I jak ma się do tego np.
                  ustawa o ochronie danych osobowych?

                  Albo przesuwamy wiek pełnoletności do np. 20 r.ż, albo zmieniamy system
                  edukacyjny tak, by szkołę średnią kończyło się w wieku 18 lat, a nie 19 - 20
                  (technika). To moim zdaniem jedyne konkretne rozwiązania.
                  • Gość: ferment Re: powinien byc jeden ogólnopolski regulamin szk IP: *.chello.pl 04.03.06, 21:45
                    starucha_izergiel napisała:

                    >A tak dochodzi do chorych sytuacji, gdzie na
                    > wywiadówki przychodzą rodzice pełnoletnich uczniów. I jak ma się do tego np.
                    > ustawa o ochronie danych osobowych?
                    >
                    > Albo przesuwamy wiek pełnoletności do np. 20 r.ż, albo zmieniamy system
                    > edukacyjny tak, by szkołę średnią kończyło się w wieku 18 lat, a nie 19 - 20
                    > (technika). To moim zdaniem jedyne konkretne rozwiązania.

                    Masz rację, to nie jest zły pomysł. Należałoby to przedyskutować na szerszym
                    forum i to bardzo poważnie, bo rodzice, ludzi wobec prawa dorosłych,
                    usprawiedlwiający np. spóźniena na lekcje, to istna szopka oświatowa
                    • Gość: n-l Re: powinien byc jeden ogólnopolski regulamin szk IP: *.it-net.pl 04.03.06, 21:49
                      Dlatego uczniowie pełnoletni powinni się usprawiedliwiać li i jedynie
                      zwolnieniem lekarskim. Jak wszyscy dorośli ludzi. A nie karteczką od mamusi.Do
                      biura ani do hipermarketu mamusie nie piszą usprawiedliwień.
                      • Gość: . Re: powinien byc jeden ogólnopolski regulamin szk IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 04.03.06, 22:44
                        Nie zupełnie, zwłaszcza, że nie ma większej różnicy pomiędzy 17-latkiem, a 18-
                        latkiem. Dziwnie, gdy dwóch kumpli z ławki urodzonych w odstępie czasowym 3 m-
                        cy, przy czym jeden pisze sobie sam usprawiedliwienie bo ma dowód, a drugi
                        pozostaje pod władza rodzicielską. Chore to i niepedagogiczne. Takich sytuacji
                        będzie znacznie więcej. I z całą pewnością rozwiązaniem nie jest ograniczanie
                        praw dorosłych ludzi.
        • create Re: powinien byc jeden ogólnopolski regulamin szk 04.03.06, 17:10
          >Dla wielu publiczne rozbieranie się to nieprzyzwoitość, czyli łamanie zasad
          >dobrego zachowania.

          W demokratycznym państwie prawa nie ocenia się ludzi w sferze publicznej jaką
          jest szkoła pod kątem nieprzzwoitości tylko pod względem obowiązujących norm
          prawnych.

          • Gość: ferment Re: powinien byc jeden ogólnopolski regulamin szk IP: *.chello.pl 04.03.06, 17:28
            create napisał:

            > W demokratycznym państwie prawa nie ocenia się ludzi w sferze publicznej jaką
            > jest szkoła pod kątem nieprzzwoitości

            Nie ocenia się? A nie mylisz Ty sie czasem?
            A widziałeś statut tej szkoły, że masz taka pewność?

            tylko pod względem obowiązujących norm
            > prawnych.

            Pytanie jak wyżej, czy widziałeś statut i regulaminy tej szkoły, skoro tak dużo
            masz do powiedzenia o omowiążujacym prawie?
            To, ze Tobie coś się nie podoba, nie oznacza, ze jest niezgodne z prawem. No,
            chyba, że to ciebie ktoś powołał do komentowania prawa.
            Ale nie podejrzewam, że Ciebie właśnie
        • Gość: . Re: powinien byc jeden ogólnopolski regulamin szk IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 04.03.06, 18:04
          > Dla wielu publiczne rozbieranie się to nieprzyzwoitość, czyli łamanie zasad
          > dobrego zachowania.

          Przecież ona nie rozbierała się na ulicy, nie rozbierała się na korytarzu w
          szkole, ani nie tańczyła samby w bikini pod oknami dyrektora!

          pozowała do specyficznej gazety dla pewnego grona odbiorców. Kogo to gorszy -
          ten nie czyta i nie oglada - nie ma przymusu!
          • Gość: ferment Re: powinien byc jeden ogólnopolski regulamin szk IP: *.chello.pl 04.03.06, 21:08
            Gość portalu: . napisał(a):

            >
            > Przecież ona nie rozbierała się na ulicy,

            Ale gazety sprzedawane i oglądane są często na ulicy, więc co to za różnica,
            gdzie sie rozbierała. raczej ważne po co

            nie rozbierała się na korytarzu w
            > szkole, ani nie tańczyła samby w bikini pod oknami dyrektora!

            Wtedy pewnie móglby ja usunąć, a nie proponować przeniesienie d o innej szkóły,
            nie zostałaby słynną z rozbierania męczennicą szkolnicywa ponadgimnzjalnego
            >
            > pozowała do specyficznej

            Sam przyznajesz? - specyficzna - faktycznie!

            gazety dla pewnego grona odbiorców. Kogo to gorszy -

            Mnie

            > ten nie czyta i nie oglada - nie ma przymusu!

            Nie czytam, nie oglądam, a zdanie mam na temat pań rozbierających sie i osób
            czytających i oglądających
            rozbieranie się kobiet dla pism jest nieetyczne - moja opinia, chyba mam do niej
            prawo, a moze nie?
            • Gość: . Re: powinien byc jeden ogólnopolski regulamin szk IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 04.03.06, 22:56
              No to trzeba wytoczyć proces gazecie lub temu, kto je rozpowszechnia, jeśli to
              kogoś razi, a nie modelkom.

              raczej ważne po co

              Pewnie dla kasy i sławy

              > Nie czytam, nie oglądam, a zdanie mam na temat pań rozbierających sie i osób
              > czytających i oglądających
              > rozbieranie się kobiet dla pism jest nieetyczne - moja opinia, chyba mam do
              nie
              > j
              > prawo, a moze nie?

              Owszem, masz prawo do opinii, nie zmienia to jednak faktu, że dziewczyna nie
              złamała prawa, działała w jego granicach, więc nie powinna ponosić żadnych
              konsekwencji z tego tytułu. Na upartego można się dopatrzeć dyskryminacji ze
              względu na pracę - modelki.
              • Gość: ferment Re: powinien byc jeden ogólnopolski regulamin szk IP: *.chello.pl 04.03.06, 23:04
                Gość portalu: . napisał(a):

                dziewczyna nie
                > złamała prawa, działała w jego granicach, więc nie powinna ponosić żadnych
                > konsekwencji z tego tytułu. Na upartego można się dopatrzeć dyskryminacji ze
                > względu na pracę - modelki.

                Takie to prawo.
                Ja jestem z Ciemnogrodu to i przyznam, ze i za dyskryminowaniem takiej "pracy".
                Znaczy pracy, w której kobieta rozbiera sie do rosołu.
                Ja nawet bym takie wprowadził, by nie wolno było. Taki zacofany jestem. I dumny
                z tego zacofania, bom i ze średniowiecza. I oszołom, co uważa, że jest
                nieprzyzwoicie pokazywać sie nago.
                Będzie lincz?
                • Gość: . Re: powinien byc jeden ogólnopolski regulamin szk IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 05.03.06, 11:06
                  No to zmierz 99 999 Tobie podobnie myślacych ludzi i wyjdźcie z projektem
                  ustawy zakazującej wszelkiego negliżu, czy to na ulicy, w domu, w gazecie, a
                  może też u lekarza :)? Takie masz prawo - korzystaj, jeśli chcesz.
        • vivian.darkbloom a dla iwelu nie jest... 04.03.06, 20:46
          "Dla wielu publiczne rozbieranie się to nieprzyzwoitość, czyli łamanie zasad
          dobrego zachowania." sam piszesz dla wielu, bo nie dla wszystkich. jest tosprawa
          subiektywna. dlatego taki ogólnopolski regulamin to dobry pomysł - bo nie moze
          być tak zeby o wyrzuceniu decydowało widzimisię dyrektora.
          • Gość: ferment Re: a dla iwelu nie jest... IP: *.chello.pl 04.03.06, 21:18
            vivian.darkbloom napisała:

            ." sam piszesz dla wielu, bo nie dla wszystkich. jest tospraw
            > a
            > subiektywna. dlatego taki ogólnopolski regulamin to dobry pomysł -

            to dopiero niedobry pomysł, wręcz fatalny, wszyscy w jednym worku. A kto według
            Ciebie miałby taki uniwersalny - odpowiadający wszystkim - właściwy itd-
            regulamin stworzyć. Wybacz, ale nie masz pojęcia o czym piszesz!
            A po za tym, ja nie chce by w każdej szkole był taki sam regulamin, nie chcę
            urawniłowki, chce wybierać

            bo nie moze
            > być tak zeby o wyrzuceniu decydowało widzimisię dyrektora.

            Nie decyduje widzimisię, dyrektor nie może łamać prawa, nie jest bezkarny, mozna
            zaskarżać jego decyzjem odwoływać się
            warto poznać prawo oświatowe, a potem autorytanie zabierać głos z w dyskusji
            • vivian.darkbloom Re: a dla iwelu nie jest... 05.03.06, 11:27
              czemu od razu urawniłowki? przecież tego typu regulamin nie normowałby koloru
              ścian w szkołach. Chodzi o pewne ogólne wytyczne, normujące najważniejsze sprawy
              ktore zapobiegłyby kierowaniu się przez władze szkoły własnym widzimisię. takie
              kwestie jak np. mundurki każda szkoła mogłaby regulować sama. zauważ, że tego
              typu regulamin mógłby w niektórych przypadkach zmuszać szkoły do większej
              surowości.
              szkoły nie są eksterytorialne, a nadrzędnym aktem prawnym jest Konstytucja i
              regulaminy nie mogą być z nią sprzeczne.
    • vivian.darkbloom "godne reprezentowanie szkoły"...l 04.03.06, 20:39
      ...to bardzo niebezpieczne pojęcie-wytrych, bo można pod to podciagnąć co się
      komu podoba. Np. uczeń pójdzie na demonstrację, która dyrektorowi nie odpowiada
      i zostanie oskarżony o niegodne zachowanie. uważam, że dyrektor miałby prawo
      wyrzucić tę uczennicę tylko wtedy gdyby w regulaminie szkoły był zapis, ze
      uczniowie i uczennice nie mogą pozować do aktów - bo wtedy każdy idąc do tej
      szkoły wiedziałby na co się decyduje. nie można od ludzi wymagac, zeby
      spodziewali ise wyrzucenia za czyny, ktorych prawo nie zabrania!
      • Gość: ferment Re: "godne reprezentowanie szkoły"...l IP: *.chello.pl 04.03.06, 21:12
        vivian.darkbloom napisała:

        > ...to bardzo niebezpieczne pojęcie-wytrych, bo można pod to podciagnąć co się
        > komu podoba.

        Zawsze mozna dyskutować, odwoływaćs ię od decyzji dyrektora, czy rady
        pedagogicznej. Nie warto demonizować zapisów niejednoznacznych. Beż histerii

        Np. uczeń pójdzie na demonstrację, która dyrektorowi nie odpowiada
        > i zostanie oskarżony o niegodne zachowanie.

        Nauczyciele to raczej ludzie myślący, może nie jest tak niebezpiecznie z nimi
        przebywać. Nie warto tak dramatyzować

        Jest prawo jest i moralnoścl, warto rozróżniać i nie mylić
        • Gość: n-l Re: "godne reprezentowanie szkoły"...l IP: *.it-net.pl 04.03.06, 21:43
          A moze w regulaminie szkoly powinno byc napisane, ze uczen nie ma prawa sikać
          na trawnik w parku, rzucać niedopalków na ulicę, zajmować w autobusie miejsca
          dla matki z dzieckiem..... Ludzie, miejcie litośc. Nie da sie przewidzieć
          wszystkich pomysłów młodych ludzi. Albo się rozbierają, albo malują pół głowy
          na zielono, albo wkładają kosz na głowę nauczyciela czy katują koleżanke.Io
          tylko ostatnie przyklady. Jeżeli narzekamy na "zdziczenie" obyczajów, to nie
          wystarczy o tym pogadać,ale trzeba dać szkołom "instrumenty" władzy. A jak nie-
          to czekać, aż nasze dzieciątka demokratycznie i w swobodach wychowywane zaczną
          pokazywać, na to ich stać.
          Wiem, jest duża grupa uczniów, którym żadne zakazy ani nakazy nie są
          potrzebne.Oni chodzą do szkoły w określonym celu - uczyć się. Ale w przewadze
          są ci pozostali - i właśnie z nimi trzeba pracować pod kątem wychowawczym. Jak?
          Przecież każda próba ukrócenia swobód będzie łamaniem demokracji.
          • Gość: . Re: "godne reprezentowanie szkoły"...l IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 04.03.06, 22:48
            hmm,
            no tak, tyle, zapewnie sikanie na trawniku, zanieczyszczanie środowiska
            niedopałkami, zajmowanie miejsc dla osób uprzywilejowanych, nakładanie kosza na
            śmieci nauczycielami na głowę, plucie, przeklinanie itp mają jakiś paragraf i
            są niedozwolone prawem, traktowane jako wykroczenia, lub przestępstwa (nie znam
            się na prawie, ale jestem pewna, że jak ktoś się uprze, to można to pod jakiś
            przepis podciągnąć).
            Natomiast pozowanie do playboya jest jak najbardziej legalne!
          • vivian.darkbloom Re: "godne reprezentowanie szkoły" 05.03.06, 11:37
            rzucanie niedopałków na ulicę i zajmowanie w autobusie miejsca
            dla matki z dzieckiem to kwestie, które nie dotyczą danego człowieka jako ucznia
            tylko po prostu jako prywatnej osoby. od tego jest straż mijska, zeby mu wlepić
            grzywnę za ten niedopałek (zresztą nie demonizujmy, bo poważne przestepstwo to
            nie jest), ale nie jest to sprawa szkoły.
            jeśli ucznia spotyka kara za to co robi poza szkołą jest to mało sprawiedliwe,
            bo zależy tak naprawde od przypadku - tego, że jakiś nauczyciel go zobaczył. od
            pilnowania porządku poza szkoła jest policja i to ona a nie nauczyciele powinna
            ścigac uczniów. Jesli uczeń zostanie skazany prawomocnym wyrokiem sądu to prosze
            bardzo - szkoła ma prawo go wyrzucić.
        • yggdrasill Re: "godne reprezentowanie szkoły"...l 04.03.06, 21:54
          Nie rozumiem. Jak czyjeś indywidualne, prywatne i osobiste widzimisię, tak
          skwapliwie nazywane 'moralnością', może decydować o sprawach dotyczących innych
          ludzi i ich wyborów?
          • Gość: ferment Re: "godne reprezentowanie szkoły"...l IP: *.chello.pl 04.03.06, 22:06
            yggdrasill napisała:

            > Nie rozumiem. Jak czyjeś indywidualne, prywatne i osobiste widzimisię, tak
            > skwapliwie nazywane 'moralnością', może decydować o sprawach dotyczących innych
            >
            > ludzi i ich wyborów?

            Napisz konkretnie, o co Ci chodzi, może znajdzie sie tu ktoś, kto pomoże
            odpowiedzieć na Twoje pytanie
        • Gość: . Re: "godne reprezentowanie szkoły"...l IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 04.03.06, 23:01
          > Jest prawo jest i moralnoścl, warto rozróżniać i nie mylić

          I co z tego, nie można stosować sankcji za "niemoralne" zachowanie nie będące w
          sprzeczności z prawem. Swoją drogą, nie widzę nic niemorlanego w pozowaniu do
          playboya. Ciało jest piekne, zwłaszcza pieknie pokazane, a playboy miewa
          naprawdę dobre fotki.
          • Gość: n-l Re: "godne reprezentowanie szkoły"...l IP: *.it-net.pl 05.03.06, 10:42
            Nie każde :).
            Skoro demonstrowanie nagości nie jest niczym niewłaściwym, dlaczego
            ekschibicjonizm nie budzi naszego entuzjazmu, a wręcz przeciwnie?

            Mnie osobiście nie przeszkadzają rozbierane fotografie, po prostu je ignoruję.
            Problem w tym, że uczniowie nie mają żadnej granicy , dotyczącej właściwych
            zachowań. Stąd dyskusje.
            I jakoś w tym wszystkim nie slychać, że uczeń ma przede wszystkim PRAWO DO
            NAUKI, i z tego wląsnie prawa powinien bezgranicznie korzystać. Cała reszta to
            tworzenie halasu wokół tych, którzy chcą się wyróżniać, ale niekoniecznie
            pozytywnie.

            Wracając do usprawiedliwień - upierałabym się, aby uczeń pełnoletni, ktoremu
            dorosłość uderzyła do głowy po magicznym przekroczeniu progu osiemnastki i nie
            życzy sobie, aby usprawieliwiali go rodzice, mógł się usprawiedliwiać tylko
            zwolnieniem lekarskim. Tak, jak każdy z nas, dorosłych, w swoim zakładzie pracy.
            • Gość: . Re: "godne reprezentowanie szkoły"...l IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 05.03.06, 12:00
              > Nie każde :).
              > Skoro demonstrowanie nagości nie jest niczym niewłaściwym, dlaczego
              > ekschibicjonizm nie budzi naszego entuzjazmu, a wręcz przeciwnie?

              Bo ekshibicjonizm to publiczne rozbieranie się przed każdym, także (a
              zwłaszcza) tymi, którzy sobie tego nie zyczą, zaś pozowanie do gazety
              przeznaczone jest dla wąskiego grona osób zainteresowanych.

              > I jakoś w tym wszystkim nie slychać, że uczeń ma przede wszystkim PRAWO DO
              > NAUKI, i z tego wląsnie prawa powinien bezgranicznie korzystać.

              Ale jako osoa w pełni zdolna do czynności prawnych ma także inne prawa, poza
              tym, ona nie rozbierała się w tej gazecie jako uczennica szkoły XY, ale jako
              Sylwia X. Robiła to poza zajęciami, poza murami szkolnymi i nie reprezentowała
              wtedy szkoły, tylko samą siebie.

              > Wracając do usprawiedliwień - upierałabym się, aby uczeń pełnoletni, ktoremu
              > dorosłość uderzyła do głowy po magicznym przekroczeniu progu osiemnastki i
              nie
              > życzy sobie, aby usprawieliwiali go rodzice, mógł się usprawiedliwiać tylko
              > zwolnieniem lekarskim. Tak, jak każdy z nas, dorosłych, w swoim zakładzie
              pracy

              Dorosły może sobie wziąć jescze urlop na żądanie, bądź inny okolicznościowy.

              Studentom zazwyczaj przysługuje możliwość opuszczenia 1-3 zajęć w semestrze w
              zależności od ilości godzin, lub po prostu "odrabiają" na konsultacjach. Kiedy
              uczniowi wypadnie coś niespodziewanego, usprawiedliwiają go rodzice. Pytanie,
              co jesli uczeń stanie się pełnoletni?
              • Gość: ferment Re: "godne reprezentowanie szkoły"...l IP: *.chello.pl 05.03.06, 20:25
                Gość portalu: . napisał(a):


                > Bo ekshibicjonizm to publiczne rozbieranie się przed każdym, także (a
                > zwłaszcza) tymi, którzy sobie tego nie zyczą, zaś pozowanie do gazety
                > przeznaczone jest dla wąskiego grona osób zainteresowanych.
                >

                Wąskiego grona? Wydawcy Playboya może być przykro.
                Sprzedawanie się, wąskiemu gronu, czy szerszemu, jaka to w końcu róznica?
                Handel żywym/sfotografowanym ciałem.
                • Gość: . Re: "godne reprezentowanie szkoły"...l IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 05.03.06, 21:54
                  No i co z tego? Dopóki sprzedaącemu i kupującemu taki układ pasuje i nie czyni
                  krzywdy innym, nie ma powodów aby im tego zakazać!
                  • Gość: ferment Re: "godne reprezentowanie szkoły"...l IP: *.chello.pl 05.03.06, 21:58
                    Gość portalu: . napisał(a):

                    > No i co z tego? Dopóki sprzedaącemu i kupującemu taki układ pasuje i nie czyni
                    > krzywdy innym, nie ma powodów aby im tego zakazać!

                    A to już temat na osobny wątek, czy prostytucja nikogo nie krzywdzi.
                    Na razie pozostanę przy stwierdzeniu, ze nie wypada pokazywać golizny publicznie.
                    Nie uchodzi!
                    • starucha_izergiel Re: "godne reprezentowanie szkoły"...l 06.03.06, 07:57
                      1. To nie wątek o prostytucji
                      2. Ona nie rozbierała się publicznie, - jest różnica pomiędzy zdjęciem w
                      czasopiśmie o określonej tematyce i skierowanym do osób pełnoletnich, a
                      rozbieraniem się na ulicy. Rozbieranie się na ulicy jest zakazane prawem, a do
                      zdjęcia - nie. Dopóki to prawo obowiązuje, nalezy je przestrzegać i szanować, a
                      jeśli się nie podoba - tak jak powiedziałam, - zebrać 100000 podpisów i zgłosić
                      projekt ustawy zmieniającej obcecne przepisy.
                      3. To, że nie wypada, to już Twoje osobiste zdanie i osobste zdanie dyrektora
                      szkoły, - nie powinno więc wywoływać żadnych konsekwencji dla tej dziewczyny, a
                      wywołało.
                      • Gość: ferment Re: "godne reprezentowanie szkoły"...l IP: *.chello.pl 06.03.06, 14:57
                        A to już temat na osobny wątek, czy prostytucja nikogo nie krzywdzi.
                        Na razie pozostanę przy stwierdzeniu, ze nie wypada pokazywać golizny publicznie.
                        Nie uchodzi!

                        na to
                        starucha_izergiel napisała:

                        > 1. To nie wątek o prostytucji

                        Właśnie to napisałem, przeczytaj jeszcze raz moją wypowiedź

                        > 2. Ona nie rozbierała się publicznie,

                        Nie jest publicznym rozbieranie rozbieranie przy ekipie wykonującej fotografie?
                        "Oną" rozebraną fotografowano i pokazuje sie w piśmie, na wystawach, w rękach
                        czytających - publicznie, choć nie na żywo, przecież
                        - jest różnica pomiędzy zdjęciem w

                        > czasopiśmie o określonej tematyce i skierowanym do osób pełnoletnich, a
                        > rozbieraniem się na ulicy.

                        To może ja tej różnicy nie widzę, po co to piszesz?

                        Rozbieranie się na ulicy jest zakazane prawem, a do
                        > zdjęcia - nie.

                        Prawem nie - obyczajem tak. Nie wszyscy uznają ten zakaz, stąd rozbieżność zdań
                        z ocenie postępku uczennicy i zachowania dyrektora szkoły dla młodzieży, choć
                        pełnioletniej również.

                        Dopóki to prawo obowiązuje, nalezy je przestrzegać i szanować, a
                        >
                        > jeśli się nie podoba - tak jak powiedziałam, - zebrać 100000 podpisów i zgłosić
                        >
                        > projekt ustawy zmieniającej obcecne przepisy.

                        Nie podoba się, ale nie wszystko musi być regulowane prawem. Są jeszcze nakazy i
                        zakazy moralne. O nich tupiszę przede wszystkim
                        .
                        > 3. To, że nie wypada, to już Twoje osobiste zdanie

                        Często spotykasz na forum prezentowanie cudzego zdania w swoim imieniu.
                        Pisz e wpierwszej osobie, to co ja myślę. Nie po to, by sie podobało.

                        i osobste zdanie dyrektora
                        > szkoły, - nie powinno więc wywoływać żadnych konsekwencji dla tej dziewczyny, a
                        >
                        > wywołało.

                        Moje nie wywołało, nie mam wpływu na zachowanie dziewczyny, nie ma wpływu na jej
                        przyszłość.
                        Moze szkoda
                        • czwarty.wymiar Re: "godne reprezentowanie szkoły"...l 06.03.06, 16:04
                          Gość portalu: ferment napisał(a):

                          > Moje nie wywołało, nie mam wpływu na zachowanie dziewczyny, nie ma wpływu na
                          jej
                          > przyszłość.
                          > Moze szkoda

                          Z twojego punktu widzenia pewnie i szkoda, z punktu widzenia jej (czy każdej
                          innej osoby, na której przyszłość chciałbyś wpływać, bo winna postępować tak,
                          jak ty uważasz), to szczęście.
                          • Gość: ferment Re: "godne reprezentowanie szkoły"...l IP: 87.207.204.* 06.03.06, 16:14
                            czwarty.wymiar napisał:
                            >
                            > Z twojego punktu widzenia pewnie i szkoda, z punktu widzenia jej (czy każdej
                            > innej osoby, na której przyszłość chciałbyś wpływać, bo winna postępować tak,
                            > jak ty uważasz), to szczęście.

                            Szczęście? a dlaczego? dla każdej innej i jej?
                            O czym Ty piszesz?
                            Że nie zgadzasz się ze mną to juz znasz sie na szczęsciu?
                            • czwarty.wymiar Re: "godne reprezentowanie szkoły"...l 06.03.06, 16:24
                              Chodziło mi o wpływ osób trzecich uważających, że mają monopol na wskazywanie
                              dobra i zła, na cudze życie. Rozumiesz? To jest niezdrowe już w samym swoim
                              zamyśle, a groźne w realizacji. Stąd moja odpowiedź na twoje dywagacje, iż może
                              szkoda, że nie masz wpływu na jej postępowanie i przyszłość.
                              • Gość: ferment Re: "godne reprezentowanie szkoły"...l IP: 87.207.204.* 06.03.06, 17:35
                                czwarty.wymiar napisał:

                                > Chodziło mi o wpływ osób trzecich uważających, że mają monopol na wskazywanie
                                > dobra i zła, na cudze życie.

                                Nie uważam, ze mam monopol na wskazywanie dobra i zła. Uważam, ze mam sporą
                                wiedzę, doświadczenie życiowe, by wiedzieć co jest złem, a co dobrem.
                                Mogę nie wiedzieć wszystkiego, jednak swoje "wiem" ma sprawdzone.

                                Rozumiesz? To jest niezdrowe już w samym swoim
                                > zamyśle, a groźne w realizacji.

                                A to już tylko Twoje zdanie, ja mam inne

                                Stąd moja odpowiedź na twoje dywagacje, iż może
                                >
                                > szkoda, że nie masz wpływu na jej postępowanie i przyszłość.

                                To nie były dywagacje, staram sie pisać z sensem, często mi sie to udaje, choć
                                bywa,ze ktoś wie lepiej. Wtedy mu przyznaję rację. To nie ten przypadek.
                                Nadal uważam, że nie mam wpływu na postępowanie i przyszłość bohaterki naszych
                                dyskusji.
                                • czwarty.wymiar Re: "godne reprezentowanie szkoły"...l 06.03.06, 17:51
                                  Nie, to nie tylko moje zdanie.
                                  Nie uważam, że wiem co jest dla innych dobre, więc nie jest mi szkoda, iż nie
                                  mam wpływu na życie postronnych ludzi. Dopóki nie wyżądzają krzywdy innym - ich
                                  sprawa.
                                  Tak samo nie chciałbym żeby znalazł się "mędrzec", który uzna, że mój styl
                                  życia jest zły, więc on chciałby mieć możliwość jego "naprawiania".
                                  Wiem, trochę rozwinąłem myśl, ale w twojej wypowiedzi (nie będę już cytował
                                  tego fragmentu) zobaczyłem właśnie ziarno takiej chęci "naprawiania" innych.
                                  • Gość: f Re: "godne reprezentowanie szkoły"...l IP: 87.207.204.* 06.03.06, 18:00
                                    czwarty.wymiar napisał:

                                    w twojej wypowiedzi (nie będę już cytował
                                    > tego fragmentu) zobaczyłem właśnie ziarno takiej chęci "naprawiania" innych.

                                    Masz rację. W pełni. Nie tylko chęć ale i możliwości. Robię to zawodowo. I
                                    społecznie.

                                    Teraz też dokonam poprawek:

                                    Wyrządzić nie wyżądzić
                                    Twoje nie twoje

                                    Ale błędy ortograficzne łatwo poprawiać, z życiowymi dużo trudniej, czasem się
                                    udaje.
                                    • czwarty.wymiar Dygresja 06.03.06, 18:05
                                      Tak, racja, walnąłem orta ale przecież nie o to chodzi w dyskusji aby się
                                      czepiać kto i gdzie się pomylił w pisowni...
                                      • Gość: ferment Re: Dygresja IP: 87.207.204.* 06.03.06, 18:23
                                        czwarty.wymiar napisał:

                                        > Tak, racja, walnąłem orta ale przecież nie o to chodzi w dyskusji aby się
                                        > czepiać kto i gdzie się pomylił w pisowni...

                                        Dlaczego jesteś niegrzeczny. Nie czepiam się. Poprawiam błędy. mnie też się
                                        poprawaia. Nie chodzi o to, by b7yć nieomylnym. Nie powinno zostawiać błędów
                                        niepoprawionych, utwalaja się.
                                        Jezeli Cię uraziłem, wybacz. Nie taki był mój zamiar.
                                        Forma też jest wazna w dyskusji, nie tylko treść. Osoby popełniające błędy sa
                                        mniej wiarygodne jako partnerzy w dyskusji.
                                        • czwarty.wymiar Re: Dygresja 06.03.06, 18:29
                                          Niegrzeczny???

                                          Gość portalu: ferment napisał(a):
                                          >Osoby popełniające błędy sa
                                          > mniej wiarygodne jako partnerzy w dyskusji.

                                          Ważniejsza jest strona merytoryczna a nie "techniczna".
                                    • starucha_izergiel Re: "godne reprezentowanie szkoły"...l 06.03.06, 18:13
                                      > Masz rację. W pełni. Nie tylko chęć ale i możliwości. Robię to zawodowo. I
                                      > społecznie.

                                      W tym swoim pędzie do naprawiania świata, nie zauważyłeś, że osoba "naprawiana"
                                      przez Ciebie musi jeszcze tego chcieć? Inaczej jest to zwykłe wymuszenie z
                                      Twojej strony, przynoszace więcej szkody niż pożytku.

                                      Nie uważam, że pozowanie do playboya jest czymś złym, - hmmm... może nawet bym
                                      się nadawała? :) Mam kilka fotek rozbieranych i tak w gruncie rzeczy jestem z
                                      nich zadowolona, a pierwsze robiłam będąc w wieku tej dziewczyny, tyle, że
                                      nigdy nigdzie i nikomu (poza pewnym wąskim gronem) ich nie pokazywałam.
                                      • Gość: ferment Re: "godne reprezentowanie szkoły"...l IP: 87.207.204.* 06.03.06, 18:26
                                        starucha_izergiel napisała:

                                        nie zauważyłeś, że osoba "naprawiana"
                                        >
                                        > przez Ciebie musi jeszcze tego chcieć?

                                        Nie, nie musi. Ja nie umawiam się z wychowankami na prywatne sesje.

                                        Inaczej jest to zwykłe wymuszenie z
                                        > Twojej strony, przynoszace więcej szkody niż pożytku.

                                        Udowodnij to twierdzenie, że naprawianie świata przynosi szkodę. Najlepiej na
                                        konkretnym przykładzie.

                                        • czwarty.wymiar Re: "godne reprezentowanie szkoły"...l 06.03.06, 18:34
                                          Gość portalu: ferment napisał(a):
                                          >
                                          > Udowodnij to twierdzenie, że naprawianie świata przynosi szkodę. Najlepiej na
                                          > konkretnym przykładzie.
                                          >
                                          Masz na myśli NAPRAWIANIE, czy raczej zmienianie na swoją modłę? Mi się mocno
                                          wydaje, że to drugie.
                                          • Gość: ferment Re: "godne reprezentowanie szkoły"...l IP: 87.207.204.* 06.03.06, 18:38
                                            czwarty.wymiar napisał:

                                            > >
                                            > Masz na myśli NAPRAWIANIE, czy raczej zmienianie na swoją modłę? Mi się mocno
                                            > wydaje, że to drugie.

                                            A co masz do zarzucenia mojej "modle"?
                                            • czwarty.wymiar Re: "godne reprezentowanie szkoły"...l 06.03.06, 18:46
                                              To, że jest TWOJA (a już np. nie moja) i niekoniecznie słuszna.
                                              • Gość: ferment Re: "godne reprezentowanie szkoły"...l IP: 87.207.204.* 06.03.06, 18:52
                                                czwarty.wymiar napisał:

                                                > To, że jest TWOJA (a już np. nie moja) i niekoniecznie słuszna.

                                                Chcesz mi udowodnić, ze nasza dyskusja jest tylko utarczką słowną. To Ci się
                                                może udać. Niestety.
                                                Żenujące
                                                • czwarty.wymiar Re: "godne reprezentowanie szkoły"...l 06.03.06, 18:58
                                                  Możesz jaśniej, bo teraz to już naprawdę nie wiem o co Ci chodzi?
                                                  Mam wrażenie, że czasami pewne fragmenty wypowiedzi interpretujesz sobie w
                                                  sposób cokolwiek dziwny.
                                                  • Gość: ferment Re: "godne reprezentowanie szkoły"...l IP: 87.207.204.* 06.03.06, 19:10
                                                    Jezeli mnie pytasz, to o czym jaśniej? Jak dam radę to rozjaśnię.
                                                  • czwarty.wymiar Re: "godne reprezentowanie szkoły"...l 06.03.06, 19:20
                                                    Gość portalu: ferment napisał(a):

                                                    > Jezeli mnie pytasz, to o czym jaśniej? Jak dam radę to rozjaśnię.

                                                    Jaja sobie robisz?

                                                    Napisałeś wcześniej:
                                                    "Chcesz mi udowodnić, ze nasza dyskusja jest tylko utarczką słowną. To Ci się
                                                    może udać. Niestety.
                                                    Żenujące"
                                                  • Gość: ferment Re: "godne reprezentowanie szkoły"...l IP: *.chello.pl 06.03.06, 19:47
                                                    czwarty.wymiar napisał:

                                                    >
                                                    > Jaja sobie robisz?

                                                    Sformułowanie nie powinno pojawić się w prawdziwej dyskusji. Wstyd.
                                                    >
                                                    > Napisałeś wcześniej:
                                                    > "Chcesz mi udowodnić, ze nasza dyskusja jest tylko utarczką słowną. To Ci się
                                                    > może udać. Niestety.
                                                    > Żenujące"

                                                    Potwierdza. A teraz się uperam, ze mam rację. szczególnie po tym nabiale.


                                                  • czwarty.wymiar Re: "godne reprezentowanie szkoły"...l 06.03.06, 19:57
                                                    No tak, jak Ty mi wrzucasz np. "żenujące" bez wyjaśnień, bo coś tam sobie
                                                    zrozumiałeś jak chciałeś, to jest ok... Zresztą, przecież Ty wiesz
                                                    najlepiej, "pomagasz", "naprawiasz", a Twoja "modła" jest dobra i jedynie
                                                    słuszna...
                                                    Szkoda czasu.
                                                  • Gość: ferment Re: "godne reprezentowanie szkoły"...l IP: *.chello.pl 06.03.06, 20:07
                                                    czwarty.wymiar napisał:

                                                    > Szkoda czasu.

                                                    Też to zauważyłeś!
                                                    Wyrazy uznania, chyba wycofam się z tego:żenujące.
                                                    Pozdrawiam
                                        • starucha_izergiel Re: "godne reprezentowanie szkoły"...l 06.03.06, 18:36
                                          > nie zauważyłeś, że osoba "naprawiana"
                                          > >
                                          > > przez Ciebie musi jeszcze tego chcieć?
                                          >
                                          > Nie, nie musi.

                                          Rozumiem, że wbrew woli osoby pełnoletniej i zdolnej do czynności prawnych, nie
                                          pozostającej w konflikcie z prawem, masz ochotę ją zmuszać do okreslonego
                                          zachowania lub zaniechania działania, które Twoim zdaniem jest niemoralne? Tak?
                                          Jeśli tak, to jak?

                                          > Udowodnij to twierdzenie, że naprawianie świata przynosi szkodę. Najlepiej na
                                          > konkretnym przykładzie.

                                          Wielu terrorystów też uważa, że ich misją jest naprawianie świata...
                                          • Gość: ferment Re: "godne reprezentowanie szkoły"...l IP: 87.207.204.* 06.03.06, 18:48
                                            tarucha_izergiel napisała:

                                            > Nie, nie musi.
                                            >
                                            > Rozumiem, że wbrew woli osoby pełnoletniej i zdolnej do czynności prawnych, nie
                                            >
                                            > pozostającej w konflikcie z prawem, masz ochotę ją zmuszać do okreslonego
                                            > zachowania lub zaniechania działania, które Twoim zdaniem jest niemoralne?

                                            Ale się zagalopowałas. Jakie zmuszanie do określonego zachowania? O czym Ty
                                            mówisz? Spokojnie, bez takich emocji!
                                            >
                                            > Wielu terrorystów też uważa, że ich misją jest naprawianie świata...

                                            To nie dowód, ze moje naprawianie swiata przynosi szkodę. Udowodnij mi, ze moje
                                            działanie przynosi negatywne efekty, to Ty kwestionujesz moje prawo do
                                            naprawiania swiata.
                                            • starucha_izergiel Re: "godne reprezentowanie szkoły"...l 06.03.06, 18:55
                                              Alez ja się nigdzie nie zagalopowałam!
                                              Czy ta dziewczyna jest pełnoletnia i ma pełną zdolność do czynności prawnych? -
                                              Jest
                                              Czy weszła w konflikt z prawem - nie.

                                              Czy życzyłaby sobie Twojej, bądź kogokolwiek innego ingerencji w jej sposób na
                                              życie? - Nie sądzę

                                              Więc w jaki sposób chciałbyś ja "naprawić"?

                                              > To nie dowód, ze moje naprawianie swiata przynosi szkodę. Udowodnij mi, ze
                                              moje
                                              > działanie przynosi negatywne efekty, to Ty kwestionujesz moje prawo do
                                              > naprawiania swiata.

                                              Skąd ja mam wiedzieć w jakich metod chciałbyś użyć? Nie wiem, dlatego zadałam
                                              pytanie w poście, który cytujesz. Jakich metod byś użył, gdyby Ci przyszło do
                                              łowy "naprawić" tą dziewczynę lub np. mnie, gdybym postanowiła się rozebrać
                                              przed obiektywm?
                                    • czwarty.wymiar Re: "godne reprezentowanie szkoły"...l 06.03.06, 18:26
                                      Gość portalu: f napisał(a):
                                      >
                                      > Ale błędy ortograficzne łatwo poprawiać, z życiowymi dużo trudniej, czasem się
                                      > udaje.

                                      A wiesz co było życiowym błędem tej dziewczyny? Nie to, iż pozowała nago, tylko
                                      fakt, że nie przewidziała możliwych konsekwencji i opublikowała te fotki w
                                      dużym piśmie przed maturą.
                                      • starucha_izergiel Re: "godne reprezentowanie szkoły"...l 06.03.06, 18:42
                                        Nie ma tego złego, co by na dobre nie wyszło - laska ma reklamę jak się patrzy,
                                        Playboy tez zapewne zyskał na popularności. Dziewczyna ma już nową szkołę, 5
                                        minut sławy, które mogą być wstępem do dalszej kariery, a stracić powinien
                                        teraz już tylko dyrektor... pracę za wymuszenie jej odejścia szntażem i
                                        wykorzystanie nieznajomości prawa przez pokrzywdzoną.
                                        • Gość: ferment Re: "godne reprezentowanie szkoły"...l IP: 87.207.204.* 06.03.06, 19:09
                                          starucha_izergiel napisała:

                                          a stracić powinien
                                          > teraz już tylko dyrektor... pracę za wymuszenie jej odejścia szntażem i
                                          > wykorzystanie nieznajomości prawa przez pokrzywdzoną.

                                          Mam nadziekję, ze dyrektorowi nikt krzywdy nie zrobi. Bronił godności szkoły i
                                          tradycyjnych wartości. W moich oczach jest właściwym człowiekiem na własciwym
                                          miejscu / nie znam go poza tą sprawą, oceniam tylko działanie w sprawie Sylwi /

                                          Szantaż? czy wiesz coś o przebiegu rozmowy i zachowaniu obu stron?
                                          Pokrzywdzona jest skrzywdzona przez ludzi, którzy doprowadzili do sesji
                                          fotograficznych i publikacji rozbieranych zdjęć osoby jeszcze niedojrzałej, bo
                                          przed maturą
                                          • starucha_izergiel Re: "godne reprezentowanie szkoły"...l 06.03.06, 19:15
                                            Bronił godności szkoły i
                                            > tradycyjnych wartości.

                                            Dziewczyna nie rozbierała się w szkole, nie reprezentowała zdjeciami szkoły,
                                            ale samą siebie. Te zdjecia ze szkołą nie miały nic wspólnego.

                                            > Pokrzywdzona jest skrzywdzona przez ludzi, którzy doprowadzili do sesji
                                            > fotograficznych i publikacji rozbieranych zdjęć osoby jeszcze niedojrzałej, bo
                                            > przed maturą

                                            A dzień po maturze będzie dojrzała? Jest dorosła i nikt nie zmuszał jej do
                                            rozbierania się, zmuszona zaś została do odejścia ze szkoły, dyrektor też wcale
                                            temu nie zaprzeczał.
                                            • Gość: ferment Re: "godne reprezentowanie szkoły"...l IP: *.chello.pl 06.03.06, 19:46
                                              starucha_izergiel napisała:

                                              > Dziewczyna nie rozbierała się w szkole, nie reprezentowała zdjeciami szkoły,
                                              > ale samą siebie. Te zdjecia ze szkołą nie miały nic wspólnego.

                                              Nie szkodzi. Uczeń nie tylko w szkole jest uczniem. Jeżeli zachowuje się
                                              niewłaściwie, wystawia złe świadectwo także szkole, w której sie uczy. Nawet na
                                              wakacjach.
                                              >
                                              >
                                              > A dzień po maturze będzie dojrzała?

                                              Po maturze nie chodziłaby do szkoły, pan dyrektor nie poprpsiłby jek do gabinetu
                                              i nie odesz łby.
                                              Zresztą chyba nic nie straciła. Nauka w prywatnej szkole, opłacanej przez
                                              Playboya to chyba nie taka wielka kara. Nie przesadzajmy z tą tragedią. Ja jej
                                              nie dostrzega, ale nie znam sprawy bliżej.

                                              Jest dorosła i nikt nie zmuszał jej do
                                              > rozbierania się,

                                              A to znowu inny temat, tego nie wiemy, jaka motywację miała rozbierając się.
                                              Brak danych

                                              zmuszona zaś została do odejścia ze szkoły, dyrektor też wcale
                                              >
                                              > temu nie zaprzeczał.

                                              A zcy upirała się, ze nie odejdzie? Czy napisała odwołanie? Formalnie to chyba
                                              jednak nie została wyrzucona. sama odeszła. To nie do końca jest jasne dla mnie.
                                              >
                                              • czwarty.wymiar Re: "godne reprezentowanie szkoły"...l 06.03.06, 19:51
                                                Gość portalu: ferment napisał(a):

                                                > Zresztą chyba nic nie straciła. Nauka w prywatnej szkole, opłacanej przez
                                                > Playboya to chyba nie taka wielka kara. Nie przesadzajmy z tą tragedią. Ja jej
                                                > nie dostrzega, ale nie znam sprawy bliżej.
                                                >
                                                Przecież chodzi o pewne zjawisko. To, że ostatecznie akurat jej sprawa się
                                                jakoś źle nie skończyła, nie ma tu nic do rzeczy.
                                                • Gość: ferment Re: "godne reprezentowanie szkoły"...l IP: *.chello.pl 06.03.06, 19:54
                                                  To nie chodzi o męczeństwo Sylwi, wyrzuconej przz okrutnego dyrektora?
                                                  • czwarty.wymiar Re: "godne reprezentowanie szkoły"...l 06.03.06, 19:58
                                                    A kto tu mówi o męczeństwie? Po co ironizujesz?
                                              • starucha_izergiel Re: "godne reprezentowanie szkoły"...l 06.03.06, 19:52
                                                > Nie szkodzi. Uczeń nie tylko w szkole jest uczniem. Jeżeli zachowuje się
                                                > niewłaściwie, wystawia złe świadectwo także szkole, w której sie uczy. Nawet
                                                na
                                                > wakacjach.

                                                Co niewłasciwego jest w pozowaniu do Playboya?

                                                > Jest dorosła i nikt nie zmuszał jej do
                                                > > rozbierania się,
                                                >
                                                > A to znowu inny temat, tego nie wiemy, jaka motywację miała rozbierając się.
                                                > Brak danych
                                                >
                                                > zmuszona zaś została do odejścia ze szkoły, dyrektor też wcale
                                                > >
                                                > > temu nie zaprzeczał.

                                                Więcej mamy danych dotyczacych zmuszania do odejścia, natomiast nic nie wiadomo
                                                o zmuszaniu do rozbierania. Przypuszczenia odstawmy na bok i uznajmy, że było
                                                jak w artukule - dyrektor straszył ją wilczym biletem, a do playboya zgłosiła
                                                się sama.

                                                Poza tym, ucylasz się od odpowiedzi na pytanie w poscie wyżej. Przyznaj lepiej,
                                                że zabrakło argumentów i zostałes całkowicie stratowany :)
                                                • Gość: ferment Re: "godne reprezentowanie szkoły"...l IP: *.chello.pl 06.03.06, 20:04
                                                  starucha_izergiel napisała:

                                                  > Co niewłasciwego jest w pozowaniu do Playboya?

                                                  Rozumiem, że stawiasz pytaniae retoryczne, by masza rozmowa była jeszcze
                                                  bardziej ożywiona.
                                                  Merytorycznie - pisałem o tym wcześniej, poszukaj sobie odpowiedzi.

                                                  Więcej mamy danych dotyczacych zmuszania do odejścia,

                                                  O ile pamiętam, zapytał, czy ma jej znaleźć szkołe, czy sama poszuka innego
                                                  miejsca do pobierania nauki. Co to jest wilczy bilet. dziś czym jest?

                                                  natomiast nic nie wiadomo
                                                  >
                                                  > o zmuszaniu do rozbierania.

                                                  Więc niemozemy rozważać tego tematu, szkoda, bo pewnie byłoby o czym rozmawiać.
                                                  na przyklad o atmosferze, w jakiej si.e wychowywała. szkoda, ze brak danych


                                                  > Poza tym, ucylasz się od odpowiedzi na pytanie w poscie wyżej.

                                                  Pogubiłem się? Mmżliwe. Uprzjemie przypomnij treść zapytania, skoro tak ważne
                                                  jest bym odpowiedział.

                                                  Przyznaj lepiej,
                                                  >
                                                  > że zabrakło argumentów i zostałes całkowicie stratowany :)

                                                  Nie przyznam. Argumentów u mnie dostatek, nie wiem , czy masz cierpliwość je
                                                  poznawać. trudno mnie stratować.
                                                  Jestem twardy


                                                  • Gość: . Re: "godne reprezentowanie szkoły"...l IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 06.03.06, 20:24
                                                    forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=29&w=37795083&a=38002427
                                                  • Gość: chochlik Re: "godne reprezentowanie szkoły"...l IP: *.lublin.mm.pl 07.03.06, 12:58
                                                    Gdy wstępowałam w progi gimnazjum (1938r.) musiałam przeczytać i podpisać
                                                    regulamin ucznia. Ten sam regulamin musiał podpisać mój ojciec, który zapisywał
                                                    mnie do szkoły. Był to wykaz obowiązków i zakazów. A wiec obowiązkowy mundur
                                                    szkolny w szkole i na ulicy, oczywiście tylko w czasie roku szkolnego.
                                                    Obowiązkowo na ramieniu tarcza z numerem szkoły mocno przyszyta, nie na
                                                    agrafce. Za picie alkoholu i palenie papierosów relegowanie z miejsca z wilczym
                                                    biletem. Po godzinie 20 można było przebywać na ulicy wyłącznie w towarzystwie
                                                    rodziców, w kawiarni, czy restauracji tylko w towarzystwie dorosłych opiekunów.
                                                    Po godzinie ósmej wieczorem po miescie spacerowały patrole: dyżurny nauczciel,
                                                    przedstawiciel komitetu rodzicielskiego i nie pamietam już, czy w skład tego
                                                    patrolu nie wchodził policjant. Patrol mógł legitymować uczniów wszystkich
                                                    szkół, zglądał też do lokali. Był problem z chodzeniem do kina w godzinach
                                                    wieczornych. Musieliśmy wybierać seanse popołudniowe. Regulamin był regulaminem
                                                    i władze szkolne pilnowały skrupulatnie, żeby był przestrzegany. Chodziło nie
                                                    tylko o honor szkoły ale także o bezpieczeństwo uczniów. Poprostu szkoła czuła
                                                    się za swoich uczniów odpowiedzialna. Jeżeli uczeń chciał ze swobód człowieka
                                                    dorosłego w pełni odpowiedzialnego za siebie, to mógł zdobywać wiedzę w szkole
                                                    dla dorosłych. Szkoła, jak wojsko wymagała przestrzegania dyscypliny. Nie
                                                    chcesz przestrzegać ustalonego regulaminu, nie musisz, ale wtedy w tej szkole
                                                    nie ma dla ciebie miejsca. Selekcja ostra, ale za to poziom wysoki.
                                                  • starucha_izergiel Re: "godne reprezentowanie szkoły"...l 07.03.06, 17:38
                                                    Wybacz, żyję w nieco innych czasach. W jakim wieku osiągało się wtedy
                                                    pełnoletność i uczniowie w jakim wieku uczęszczali do gimnazjum?
                                                  • starucha_izergiel Re: "godne reprezentowanie szkoły"...l 07.03.06, 17:40
                                                    A Ferment sfermentował... :P:P:P
                                                  • Gość: ferment Re: "godne reprezentowanie szkoły"...l IP: *.chello.pl 07.03.06, 17:48
                                                    starucha_izergiel napisała:

                                                    > A Ferment sfermentował... :P:P:P

                                                    Dzięki za uznanie dla mej działalności fermentacyjnej.
                                                    Czuję się spełniony.
                                                    Pozdrawim
                                                  • Gość: chochlik Re: "godne reprezentowanie szkoły"...l IP: *.lublin.mm.pl 08.03.06, 09:44
                                                    Fakt, ze opisywane przeze mnie wspomnienia dotyczyły innej epoki. Zapomniałam
                                                    dodać, ze grono pedagogiczne, a nawet szkolny "pedel" (woźny), a takze rodzice
                                                    cieszyli sie znacznie wiekszym autorytetem, szacunkiem i wiekszym pozytkiem niż
                                                    obecnie. Ale to minęło i jest tak jak jest. Uczniowie wsadzili nauczycielowi na
                                                    głowę kosz od śmieci i sprawą musiała zając się prokuratura. Jakie sankcje były
                                                    wtedy stosowane wobec uczniów? Ano: zwrócenioe uwagi, zaproszenie do stania
                                                    do końca lekcji przy tablicy, wyrzucenie z klasy, wysłanie na rozmowę do
                                                    dyrektora, wezwanie rodziców, usuniecie ze szkoły, usuniecie ze szkoły z
                                                    wilczym biletem. W mojej obecności nauczyciel języka niemieckiego, z
                                                    pochodzenia Niemiec, bardzo rozrabiającego i przeszkadzjącego w prowadzeniu
                                                    lekcji ucznia, nie reagujacego na upomnienia nie wyrzucił z klasy, nie wysłał
                                                    do dyrektora tylko mocno uderzył w twarz. Uczeń stulił uszy i zamilkł. I na
                                                    tym się skończyło. To była pierwsza klasa gimnazjum w roku szkolnym
                                                    1938/39.Byłam zszokowana. Nigdy wcześniej ani później nie widziałam przemocy
                                                    stosowanej wobec uczniów.
                                                  • Gość: . Re: "godne reprezentowanie szkoły"...l IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 08.03.06, 18:17
                                                    Niestety jest to nie na temat, no i nie odpowiedziałaś na pytanie. Zuepłnie jak
                                                    Ferment, nie ma co powiedziec, to zmienia temat.
                                                  • Gość: ferment Re: "godne reprezentowanie szkoły"...l IP: 87.207.204.* 08.03.06, 18:30
                                                    Gość portalu: . napisał(a):

                                                    > Niestety jest to nie na temat, no i nie odpowiedziałaś na pytanie. Zuepłnie jak
                                                    >
                                                    > Ferment, nie ma co powiedziec, to zmienia temat.

                                                    Widzę, że chcesz mnie sprowokować. Służę uprzejmi swoją osobą. Nie wiem jednak o
                                                    czym piszesz, może na przykładzie?
                                                    Zwykle mam co powiedzieć, więc o co Ci chodzi?
                                                  • starucha_izergiel Re: "godne reprezentowanie szkoły"...l 08.03.06, 20:49
                                                    Masz jakiś problem ze sobą...

                                                    forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=29&w=37795083&a=38007597
                                                  • Gość: ferment Re: "godne reprezentowanie szkoły"...l IP: 87.207.204.* 08.03.06, 21:20
                                                    starucha_izergiel napisała:

                                                    > Masz jakiś problem ze sobą...
                                                    >
                                                    > forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=29&w=37795083&a=38007597

                                                    To do mnie? Jeżeli tak, to masz całkowitą rację. Mam problem. Nie jeden.
                                                    O którym myślisz?
                                                  • Gość: . Re: "godne reprezentowanie szkoły"...l IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 08.03.06, 23:26
                                                    No cóż, widze że nie tylko udajesz kretyna, - Ty nim po prostu jesteś!
                                                  • Gość: chochlik Re: "godne reprezentowanie szkoły"...l IP: *.lublin.mm.pl 09.03.06, 12:03
                                                    Dlaczego nie na temat? Uczniowie godnie reprezentowali szkołę nosząc na
                                                    ramieniu tarczę z jej numerem i przyzwoicie się zachowując nie przynosili jej
                                                    wstydu. Pełna jawność i odpowiedzialność.
    • truten.zenobi Paragraf 22 09.03.06, 13:18
      > Zapis o "godnym reprezentowaniu szkoły"

      może oznaczać wszystko ...
      • Gość: ferment Re: Paragraf 22 IP: *.chello.pl 09.03.06, 20:41
        truten.zenobi napisał:

        > > Zapis o "godnym reprezentowaniu szkoły"
        >
        > może oznaczać wszystko ...

        Wszystko? Daj przykład
Inne wątki na temat:
Pełna wersja