s.berkowicz
10.03.06, 18:15
Zacznijmy od początku. Dewiacja, polegająca na czerpaniu przyjemności
seksualnej z kontaktów z osobnikiem tej samej płci, nazywa się
pederastią. To słowo jest zapożyceniem francuskim, a więc: 'pederaste' -
pederastia. Język francuski przejął je z kolei od greki, greckie 'paid-
erasts' - oznacza ni mniej ni więcej jak - miłośnik dzieci. Tajemnicą
poliszynela jest, że dla pederasty im młodszy partner tym lepszy -
przynajmniej 75% homoseksualnych mężczyzn kwalifikuje się jako pedofili, a
więc czerpiących przyjemność seksualną z obcowania z nieletnimi
przedstawicielami tej samej płci. Mówimy o źródłach ? siegnijcie do dzieł
Platona, dowiedzcie się, jak rodzice starali się przed tym nienoramlnym
satyrem ustrzec swoje pociechy, by "ich krew nie wygasła". Taka jest prawda,
absolutna większość pederastów-mężczyzn to pedofile, duży odsetek pederastów-
kobiet również. Dane można sprawdzić w policyjnych kartotekach, można sięgnąć
do fachowej literatury medycznej - zresztą może skomentuje to jakiś lekarz,
bo ja lekarzem nie jestem i w podanej liczbie mogłem się nieco pomylić, ale
raczej nie wiele.
Dlaczego się o tym nie mówi? Otóż odgrywany przed nami teatrzyk nie ma tak
naprawde z tolerancją nic wspolnego. Zauważmy, że przecież homoseksualiści
nie mają w polskim społeczeństwie żadnych, bądź prawie żadnych problemów,
nikt nie organizuje przeciw nim moralnych krucjat, nie zamyka się ich w
zakładach terapeutycznych, nie rozpala się potępieńczych stosów, nie spotyka
ich ostracyzm - sam miałem w szkole jednego znajomego pederaste i nikt nie
robił z tego wielkiego halo, może poza nim samym. Nie chodzi więc o
tolerancje, chodzi o promocje. Marsze i medialny zamęt wokół nich mają
zwrócić uwagę na fakt wystepowania tego zjawiska - średnio w społeczeństwach
europejskich, u 1-3% populacji. Dlaczego "niewidzialna ręka" postanowiła
zając się promocją pederastii? To bardzo proste ? z dawna wiadomym medycynie
faktem jest, że homoseksualizm w bardzo wielu przypadkach jest zachowaniem
nabytym. Wrodzonych i zdeklarowanych homoseksualistów jest bez porównania
mniej od takich, którzy pod wpływem środowiskowej presji nie wzgardzą
spróbowaniem jak smakuje "lodzik". Chodzi wiec o upowszechnienie zachowania
nienormalnego i nienaturalnego - proszę nie odczytywać wyłącznie
pejoratywnego zabarwienia tych słów - nienormalnym jesst homoseksualizm, bo
występuję u 1 osobnika na 100, tych 100 stanowi więc norme, której ten 1 czy
ta 1 nie podlega. Osobniki homoseksualne są więc wybrykiem natury,
odstępstwem od normy. Bardzo często z zaburzeniami sfery seksualnej idą w
parze najróżniejsze inne zaburzenia emocjonalne, takie jak szereg postaci
charakteropatii czy innych, mniej poważnych zaburzeń psychicznych. Idą z
homoseksualizmem w parze również zaburzenia fizjologiczne takie jak na
przykłąd zaburzenia hormonalne. Również anatomiczne niedoskonałości. Wszystko
to jest opisane w literaturze medycznej, nie komentuje się tego w ten sposób
wyłącznie w krajach-autorach nienoramalnego postanowienia WHO, które
wykluczyło pederastie z rejestru chorób. Z medycznego punktu widzenia da się
może takie wykluczenie obronić, ale nie ze społecznego i tu jest własnie pies
pogrzebany. Homoseksualiści - z ewolucyjnego punktu widzenia - to jednostki
słabsze, tzn. odbiegające od doskonałości do której dąży Natura. Ewolucyjnie
skazani przez Nature na śmierć, poprzez niemożność prokreacji, Natura sama
odrzuca jednostki słabe, nieprzystosowane. W ten sposób utrzymuje naturalny
porządek w stadzie, jednostki homoseksualne zawsze stanowią te 1-3%, nigdy
więcej, bowiem nie mogąc się rozmnażać nie pozostawiają po sobie potomstwa,
wymierają. Teraz zastanówmy się na co obliczona jest ta reklama, ze
szczególnym uwzględnieniem najbardziej agresywnej promocji pederastii, która
jest adopcja przez te związki dzieci. Chodzi o zwiększenie odsetku jednostek
homoseksualnych w społeczeństwie, z tego 1-3% do wartości wielokrotnie
wyższej. Po co? To powinno być już dla was jasne - rozmnażanie, chodzi o
redukcje wielkości populacji. Kosztem oczywiście jej ogólnego zdrowia, ale co
tam, autorom tego diabelskiego pomysłu jest widocznie wszystko jedno gdzie i
w jakim społeczeństwie żyją. Zaburzanie społecznego i naturalnego porządku ma
prowadzić więc do promocji nienormalnego zachowania seksualnego, tej akcji
promocyjnej ulegną oczywiście jednostki najslabsze, ludzie, którzy nie
stronią od narkotyków, od alkoholu, ludzie z rozmawitymi innymi wadami -
nieszczęscia zawsze chodzą parami pamiętajmy o tym. Po co jest więc to
celowe, wyrafinowane, a powiedziałbym również, że i perfidne - zaburzanie
porządku naturalnego? Nie trzeba być wielkim mędrcem, żeby przewidzieć, że
promocja takich zboczeń skończyć się może społeczną katastrofą - i dlatego
właśnie, nie z powodu jakiegoś wyimaginowanego braku tolerancji, ale z tego
właśnie powodu, sprzeciwiają się temu zarówno Gminy Żydowskie jak i Kościół
Katolicki, rozumiecie to wszyscy nadąsani homosie?
Samuel