anthonette
12.03.06, 23:20
Jak to sie dzieje, ze w naszym kraju wielu ludzi zyje na granicy nedzy,
emeryci nie maja za co lekow wykupic, a inni zyja jak lordowie?
Jak to jest z ludzmi, ktorzy oddaja swoje ostatnie pieniadze na koscioly i
dla ojca-dyrektora? Czy oni nie widza tego przepychu i bogactwa?
Czy to jest naprawde charyzma tego czlowieka, czy tylko glupota ludzka?