Sekrety ambicji

15.03.06, 19:31
Kiedy rozwija, a kiedy rujnuje czlowieka?
    • Gość: a-d Re: Sekrety ambicji IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 15.03.06, 22:41
      Nigdy nie można dokładnie rozgraniczyć destrukcyjnego wpływu ambicji od
      motywującego, popychającego do działania na rzecz własnego rozwoju.
      Zauważ, że każda chwila poświęcona na rozwój własny, jest straconą pod innymi
      względami.
      • piescywil Re: Sekrety ambicji 16.03.06, 02:13
        Czyli lepiej sie nie rozwijac i biec w owczym pedzie?
        • Gość: EWA Re: Sekrety ambicji IP: *.CNet2.Gawex.PL 16.03.06, 06:14
          Jednak najgorsza jest wieeeelka ambicja ludzi małych,małostkowych i po prostu
          głupich. Ta potrafi rujnować nie posiadaczy tejże, lecz ludzi wokół. Wiem coś o
          tym, obserwując takie osoby.BRRRR!
          • ten_jeden_raz Re: Sekrety ambicji 16.03.06, 10:45
            niestety ambicja jest bardzo złym doradcą .
            Powoduje , że za wszelką ceną chcemy być najlepszymi , niezaleznie od kosztów i
            sposobów , a to źle .
            Nie spotkałam człowieka którego ta cecha by nie zradziła .
            Mam namyśli całe jego życie , a nie jeden osiągnięty wielkim wysiłkiem sukces .
        • Gość: a-d Re: Sekrety ambicji IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 16.03.06, 17:47
          a kto powiedział, że
          kariera zawodowa istnieje tylko
          w oderwaniu od pracy
          na rzecz własnego rozwoju ?
    • markiz.de.sade Re: Sekrety ambicji 16.03.06, 10:59
      Ambicja rujnuje , gdy człowiek nierealistycznie ocenia swoje możliwości. Np.
      jakiś facecik może wyobrazić sobie, że jest drugim Piłsudskim. Robi wszystko,
      żeby osiągnąć władzę i nawet czasem mu się to udaje. Problem w tym, że nie jest
      i nigdy nie będzie drugim Piłsudskim. W efekcie staje się bohaterem
      tragikomedii, w której cierpią niestety również postacie drugoplanowe (czyli
      społeczeństwo).
    • markiz.de.sade Re: Sekrety ambicji 16.03.06, 10:59
      Ambicja rujnuje , gdy człowiek nierealistycznie ocenia swoje możliwości. Np.
      jakiś facecik może wyobrazić sobie, że jest drugim Piłsudskim. Robi wszystko,
      żeby osiągnąć władzę i nawet czasem mu się to udaje. Problem w tym, że nie jest
      i nigdy nie będzie drugim Piłsudskim. W efekcie staje się bohaterem
      tragikomedii, w której cierpią niestety również postacie drugoplanowe (czyli
      społeczeństwo).
Inne wątki na temat:
Pełna wersja