Mój pierwszy tydzień w pracy

15.03.06, 20:14
Jestem młody, świeżo po średniej szkole, lecz dopiero teraz zostałem zmuszony
iść do pracy. Pracuję w małej firmie produkującej sprzęt elektroniczny. Oto co
zauważyłem: ludzie przychodzą do pracy o 6:40-7:00, a rzeczywistą pracę
rozpoczynają dopiero 8:00-8:30, mimo, iż roboty jest huk. Ze swoich 7 (bo
godzinkę tracą rano na kawkę i papieroska) godzin pracy pracują może z 4.
Reszta schodzi im na jedzeniu pierwszego, drugiego lub nawet trzeciego
śniadania, pogaduchach, narzekaniach, bezcelowym łażeniu i ogólnym opieprzaniu
się. Pracujemy na akord, więc takie zachowanie dziwi:| Ja jestem młody i
wszyscy się mnie pytają, co mi jest. Przychodzę na 7 do pracy, siadam do
stanowiska i wstaję od niego o 15. Tak wg mnie powinna wyglądać praca, a równe
opieprzanie się i udawanie, że się coś robi. Trzeciego dnia pracy (a jest to
moja pierwsza praca w życiu) wyrabiałem dzienną normę pracownia z 3-letnim
stażem w 6h(!), aż obecni pracownicy kazali mi zwolnić tempo. Czy wszędzie tak
jest?
    • piescywil Re: Mój pierwszy tydzień w pracy 15.03.06, 20:21
      I tak trzymaj, stary! Nie patrz na tych baranow, bo im to zostalo po PRL-u.
      Im wiecej praujesz, tym wiecej zarobisz. Skoro im starcza te pare zlotych, to
      juz ich problem, TY pracuj i zarabiaj. Mowia, zebys zwolnil, bo sie boja, ze im
      narzuca wyzsza norme.
      Tak trzymaj, przyjacielu!
      Dobra organizacja pracy, to zwiekszone efekty produkcyjne:)
      • Gość: baska do piescywil IP: 62.14.120.* 16.03.06, 19:34
        Trzymaj sie i nie trac ducha i mlodzienczego zapalu!!
        Wlasnie takie osoby jak ty, dochodza do pieniedzy...a Ci opieprzacze potem
        narzekaja na wszystko i jeszcze maja czelnosc rzadac podwyzki placy.
    • Gość: Doom Re: Mój pierwszy tydzień w pracy IP: *.aster.pl 15.03.06, 20:27
      No tak.
      Zmanierowana klasa robotnicza.
      • rodzacy.okiem Re: Mój pierwszy tydzień w pracy 16.03.06, 18:53
        I zaczęło się:/ Donosy do szefa, codziennie:/ Tzn na mnie donosi jeden koleś. A
        to, że źle pracuję, że niedokładnie, że powoli. A oni się opie..ją aż miło:/
        Już mi się nic nie chce, człowiek się stara i jeszcze dostaje za to po dupie:/
    • heretic_969 Re: Mój pierwszy tydzień w pracy 16.03.06, 19:13
      A gdzie Ty pracujesz?
      Nawet jeśli zasuwasz od 7 do 15, to i tak masz nieźle, bo niektórzy zachrzaniają
      od 7 do 19 lub 20. Mamy 8 godzinny dzień pracy - od 8 do 8:)
      • rodzacy.okiem Re: Mój pierwszy tydzień w pracy 16.03.06, 19:44
        Praca jest od 7 do 15, 5 dni w tygodniu, fakt. Ale za to mam 650-700zł
        pensji,więc wg mnie nie jest za różowo, bo jednak jakaś wiedza i umiejętności są
        wymagane. Nie jestem prostym fizolem, muszę się znać na tym, co robię.
    • wielki_czarownik Tak trzymaj a za pół roku będziesz szefem /nt 16.03.06, 20:48


      • rodzacy.okiem Re: Tak trzymaj a za pół roku będziesz szefem /nt 16.03.06, 21:12
        Nie będę:/ Tu można zarobić max. 1000zł na rękę miesięcznie, to raz. Dwa, że
        szef się opie.. jeszcze bardziej niż pracownicy. Niby wpada, niby coś robi,
        jest wszędzie, ale tak w rzeczywistości nie zrobi nic. Może ma ktoś jakąś lepszą
        pracę w Warszawie do zaoferowania? Potrzebuję pracy na góra 1 miesiąc, naprawdę:/
        • monikate Re: Tak trzymaj a za pół roku będziesz szefem /nt 16.03.06, 21:24
          Ja myślę, że to znowu ty, gajowy!
          • rodzacy.okiem Re: Tak trzymaj a za pół roku będziesz szefem /nt 16.03.06, 21:41
            O tym gajowym to do mnie było? O co chodzi?
            • monikate Re: Tak trzymaj a za pół roku będziesz szefem /nt 16.03.06, 21:52
              O to, że Ty jesteś brutalny gajowy, co to pod różnymi nickami się reaktywuje i
              tworzy wdzięczne i prowokujące wątki na tym forum.
              • monikate Re: Tak trzymaj a za pół roku będziesz szefem /nt 16.03.06, 21:52
                Brzmisz podobnie :))
                • rodzacy.okiem Re: Tak trzymaj a za pół roku będziesz szefem /nt 16.03.06, 22:02
                  Dobrze wiedzieć :|
              • Gość: parisparis1 Gajowy nie taki brutalny :-) IP: *.aster.pl 16.03.06, 22:05
                monikate napisała:

                > O to, że Ty jesteś brutalny gajowy, co to pod różnymi nickami się reaktywuje i
                > tworzy wdzięczne i prowokujące wątki na tym forum.



                fakt, wątki sa wdzięczne i zabawne :-)
Inne wątki na temat:
Pełna wersja