markiz.de.sade
16.03.06, 15:33
Robią karierę na walce z feminizmem. Często nie mają męża ani dzieci albo po
15 latach małżeństwa legitymują się zaledwie jednym potomkiem. Nikt jednak
tak jak one nie walczy z antkoncepcją, prawem do aborcji, równouprawnieniem
płci. Czyżby odpowiedniki Kur...skiego w spódnicach? Mam czasem wrażenie, że
dla kariery panie te zrobią (a na pewno powiedzą) wszystko ;)