Antykobiece kobiety

16.03.06, 15:33
Robią karierę na walce z feminizmem. Często nie mają męża ani dzieci albo po
15 latach małżeństwa legitymują się zaledwie jednym potomkiem. Nikt jednak
tak jak one nie walczy z antkoncepcją, prawem do aborcji, równouprawnieniem
płci. Czyżby odpowiedniki Kur...skiego w spódnicach? Mam czasem wrażenie, że
dla kariery panie te zrobią (a na pewno powiedzą) wszystko ;)
    • melisa-bb Re: Antykobiece kobiety 16.03.06, 16:07
      Ze wszystkim sie zgadzam z wyjatkiem tej ploty o Kurskim.
    • Gość: szczuka ?? Re: Antykobiece kobiety IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 16.03.06, 16:21
      :)
    • jorge.martinez Kogo masz na myśli? n/t 16.03.06, 16:32
      • Gość: MINSTRELBOY Re: Kogo masz na myśli? n/t IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 16.03.06, 17:09
        Szczuka

        Maria Janion ( zwana na moim wydziale Marian Janion....szczyt perwersji? Maria
        Janion w wannie z Jerzym Waldorfem, świetej pamięci ).

        Magdalena Sroda.

        Czyli zebrała mi się awangarda feminizmu - ciekawe...


        A ha - jeszcze dziewczyny z OŚKI, tam są dopiero kobietrony...
    • pumbcia Re: Antykobiece kobiety 16.03.06, 20:55
      :| jesteś feministą..? <lol> czy kim Ty jesteś?
    • drinkit Re: Antykobiece kobiety 16.03.06, 21:03
      markiz.de.sade napisał:
      po
      > 15 latach małżeństwa legitymują się zaledwie jednym potomkiem.

      Jeden potomek - niekobieca, wiecej dzieci - kobieca? Czegoś tu nie rozumiem.
      • Gość: . Re: Antykobiece kobiety IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 16.03.06, 21:09
        Przeważnie zawsze samotne bez partnerów, bez mężów,
        z dziećmi z przypadku
        lub bezdzietne.
    • pink.freud Re: Antykobiece kobiety 16.03.06, 22:09
      Jeśli takie są (nie wnikam) to przyczyną może być bezpłodność spowodowana antykoncepcją lub usunieciem ciąży.
      • Gość: bezdzietna Re: Antykobiece kobiety IP: 83.168.96.* 16.03.06, 22:17
        znawca problemów i przyczyn bezpłodności u kobiet?
        a że to partner?
        • pink.freud Re: Antykobiece kobiety 16.03.06, 22:22
          Podałem tylko jeden z powodów, dla, których kobiety mogłyby osobiście uważać feminizm popierajacy antykoncepcje i przerywanie ciąży za szkodliwy.
      • Gość: brzydkababa Re: Antykobiece kobiety IP: 83.168.96.* 16.03.06, 22:22
        pink.freud napisał:

        > Jeśli takie są (nie wnikam) to przyczyną może być bezpłodność spowodowana
        antyk
        > oncepcją lub usunieciem ciąży.

        cały repertuar przyczyn bezpłodności wykorzystałeś
        a choroby weneryczne
        a mordobicie powodujące poronienia
        alkoholizm............. itp, itd
        ale te są dopuszczalne bo to nie grzech śmierterlny?
        • pink.freud Re: Antykobiece kobiety 16.03.06, 22:24
          Kobiety stosujące antykoncepcję statystycznie rzecz biorąc podlegaja częściej mordobiciu:)
          • Gość: @ Re: Antykobiece kobiety IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 16.03.06, 22:49
            Uważasz że zamiast antykoncepcji korzystniejsza jest aborcjia,
            a może wyrzucanie dzieci na smietnik
            lub pijaństwo samotnej rozżalonej matki w otoczniu niechcianych dzieci
            spłodzonych przez różnych ojców.
            • pink.freud Re: Antykobiece kobiety 16.03.06, 22:56
              Nie, poprostu przydałoby się kobietom trochę wychowania. Najpierw rodzina, dzieci, obowiązki a później przyjemność. Jeśli kobieta lubi dzieci i nie jest leniwa po co miałaby stosować antykoncepcję?
              • gutek1231 Re: Antykobiece kobiety 16.03.06, 23:02
                Po to, że jest realistką i to ona musi myśleć jak tą dziesiątkę dzieci wyżywić,
                ubrać, wyedukować. Myślisz, że wystarczy urodzić?
                • pink.freud Re: Antykobiece kobiety 16.03.06, 23:16
                  Nie bój żaby, kobiety teraz małopłodne są, jak urodzi piątkę to będzie cud:)
                  • Gość: misscraft Re: Antykobiece kobiety IP: *.lodz.dialog.net.pl 17.03.06, 00:32
                    Mnie osobiście jedno w zupełności wystarczy, ale to tak przed 30 bym się
                    zdecydowała, jak będę mogła powiedzieć, że coś osiągnęłam i mogę się poświęcić
                    macierzyństwu.
                    • pink.freud Re: Antykobiece kobiety 17.03.06, 01:05
                      Jak bedziesz miała farta to znajdziesz sobie chętnego, ale przed 30tką to już mało atrakcyjnego:)
                      • dorianne.gray Re: Antykobiece kobiety 17.03.06, 01:10
                        Hmmm... ja znalazłam przed trzydziestką najbardziej atrakcyjnego, jakiego
                        mogłabym sobie wymarzyć, coś się Twoja teoria kupy (za przeproszeniem) nie
                        trzyma ;)
                        • pink.freud Re: Antykobiece kobiety 17.03.06, 01:17
                          Długo z Tobą wytrzymał?;)))
                          • misscraft Re: Antykobiece kobiety 17.03.06, 01:26
                            Ja jestem romantyczką i licze, że mój obecny ze mną tyle wytrzyma:]wie jakie
                            jest moje stanowisko jeśli chodzi o rodzine i dzieci.
                            • pink.freud Re: Antykobiece kobiety 17.03.06, 01:28
                              Może wytrzyma, ale po co miałby to robić?:)))
                              • misscraft Re: Antykobiece kobiety 17.03.06, 01:33
                                bo mnie kocha, a poza tym gdzie on znajdzie taką drugą idealistkę:]
                                • pink.freud Re: Antykobiece kobiety 17.03.06, 01:35
                                  Kocha to się 2 max 3 lata, później szuka sie odmiany:)
                                  • Gość: misscraft Re: Antykobiece kobiety IP: *.lodz.dialog.net.pl 17.03.06, 01:38
                                    To ja wtedy też jej poszukam i mam większe szanse, że ją znajdę, bo jestem
                                    młodsza od niego;p
                                    • pink.freud Re: Antykobiece kobiety 17.03.06, 01:47
                                      Odmianę owszem, poważnego kandydata już gorzej;)
                                      • misscraft Re: Antykobiece kobiety 17.03.06, 01:52
                                        no cóż- " czasem trzeba płynąć wieloma statkami, żeby dobić do portu miłości";]
                          • dorianne.gray Re: Antykobiece kobiety 17.03.06, 01:41
                            pink.freud napisał:

                            > Długo z Tobą wytrzymał?;)))

                            Dlaczego piszesz w czasie przeszłym? :)
                            Przypuszczam, że kierujesz sie własnym doświadczeniem w kwestii trwania
                            związków, ale nie martw się, kiedyś spotkasz tę jedyną (oby!), która wytrzyma z
                            Tobą "do końca świata" :)
                            • pink.freud Re: Antykobiece kobiety 17.03.06, 01:45
                              Tak słyszałem o takich pijawkach, jak już sie podpisze cyrograf to nawet kijem nie przegonisz:)))
              • Gość: parisparis1 Re: Antykobiece kobiety IP: *.aster.pl 16.03.06, 23:09
                pink.freud napisał:

                > Nie, poprostu przydałoby się kobietom trochę wychowania. Najpierw rodzina, dzie
                > ci, obowiązki a później przyjemność.

                czyli rodzina, dzieci to wg Ciebie nie-przyjemność? ;)))
                dlaczego jesteś taki antyrodzinny? ;)
                • pink.freud Re: Antykobiece kobiety 16.03.06, 23:18
                  Oczywiscie, że przyjemność, jeśli z takim nastawieniem się wychowa przyszłych rodziców:)))
                  Ale w pierwszej kolejnosci to dużo pracy i obowiazek:)
                  • Gość: parisparis1 wygadałeś się, już Ci nie wierzę! IP: *.aster.pl 16.03.06, 23:23
                    pink.freud napisał:
                    > Oczywiscie, że przyjemność, jeśli z takim nastawieniem się wychowa przyszłych r
                    > odziców:)))
                    > Ale w pierwszej kolejnosci to dużo pracy i obowiazek:)

                    chmmm a co jest w pierwszej kolejności??? ;)))))))))))))))))))..."dużo pracy i
                    obowiązek"! ;))))
                    • pink.freud Re: wygadałeś się, już Ci nie wierzę! 16.03.06, 23:29
                      No dobra, to przyjemność głównie dla kobiety:)))))))))))))))
                      Ale póki ma zajecie z dziećmi to sie jej nie nudzi i nie zawraca głowy depresją i innymi wymysłami;)))
                      • Gość: sabinka Re: wygadałeś się, już Ci nie wierzę! IP: 83.168.96.* 17.03.06, 00:10
                        > Ale póki ma zajecie z dziećmi to sie jej nie nudzi i nie zawraca głowy
                        depresją
                        > i innymi wymysłami;)))

                        czyli jednak przyjemność dla Ciebie, święty spokój i powność, że zawsze Twoja
                        niezależnie jak się zachowujesz - bo co zrobi sama z kupą drobiazgu?
                        Przyznam, Ze wygodne dla faceta,
                        Uzależnić finansowo i ubezwłasnowolnić, a samemu np. buszować po necie.
                        • pink.freud Re: wygadałeś się, już Ci nie wierzę! 17.03.06, 00:14
                          Nie, dlaczego? Jak już odchowa dzieci, czemu nie miałaby się realizować zawodowo?
                          • Gość: misscraft Re: wygadałeś się, już Ci nie wierzę! IP: *.lodz.dialog.net.pl 17.03.06, 00:40
                            tak, tylko wtedy już może nie byc w wieku produkcyjnym, myślisz, że jest dużo
                            ofert pracy dla nienajmłodszych już kobiet bez doświadczenia. Może sprzątać
                            kible, oj to tobie się nazywa zawodowe spełnienie;]
                            Myślę, że właśnie najpierw powinno się znaleźć stałą prace w miare bezpieczną
                            popracować kilka lat i dopiero się decydować na dzieci, żeby potem mieć gdzie
                            wrócić w razie czego. Teraz podobno coraz częściej się zdarza, że potencjalny
                            pracodawca na dzień dobry pyta: Jest pani zamężna? Czy planuje pani w
                            najbliższym czasie potomstwo?
                            Warunki pracy są nakierowane na mężczyzn i młode ambitne kobiety, pokolenia
                            cosmopolitan, które będą chciały im dorównać w wybitnie męskim wyścigu szczurów.
                            To warunki powinny być dostosowane do tego co dla kobiet naturalne, a nie one
                            powinny się szarpać i starać, żeby udowodnić, że są tak samo wydajnym
                            pracownikiem jak mężczyzna. Kobiety mają poprostu inne predyspozycje. Nie znaczy
                            że gorsze od męskich i nie mówie tu o reprodukcji.
                            • pink.freud Re: wygadałeś się, już Ci nie wierzę! 17.03.06, 01:00
                              Oczywiście, że są gorszymi pracownikami, pod kazdym wzgledem, a chciałyby być tak samo traktowane. Nic dziwnego, że pracodawcy nie chcą ich zatrudniać.
                              Za dużo by chciały. Dla tych przecietnych zostaje tylko wybór albo dzieci albo kariera. jak jest zdolna i ambitna i może polegać na mężu to odchowa troche dzieci i zrobi karierę.
                              • misscraft Re: wygadałeś się, już Ci nie wierzę! 17.03.06, 01:32
                                Nie są gorszymi pracownikami, tylko są lepsze w czym innym niż mężczyźni.
                                A ideałem właśnie jest to, co napisałeś w ostatnim zdaniu, ale sama ambicja to
                                za mało, nie każdej ambitnej kobiecie się poszczęści, często jej ambicje zostają
                                zgnieciona i zdepatane w zderzeniu z naszym rynkiem pracy. Więc nie ma się co
                                dziwić, że ta pani w fioletowej garsonce w reklamie strony internetowej- pracuj
                                tak się cieszyła:]
                                • pink.freud Re: wygadałeś się, już Ci nie wierzę! 17.03.06, 01:39
                                  Tak, na pracy nie można polegać, lepiej inwestować w męża i dzieci;)))
                                  • misscraft Re: wygadałeś się, już Ci nie wierzę! 17.03.06, 01:54
                                    Jasna, a jak facet kobiete zostawi dla innej to ona nie dość, że będzie się
                                    musiała martwić o siebie i próbować się pozbierać, to jeszcze będzie się
                                    zamartwiać o dzieci. Faceci są zbyt dużymi egoistami, żeby ryzykować i poświęcić
                                    się im.
                                    • pink.freud Re: wygadałeś się, już Ci nie wierzę! 21.03.06, 20:13
                                      Echhh.. laski dzisiaj cienkie są;))))))))
                                      • misscraft Re: wygadałeś się, już Ci nie wierzę! 21.03.06, 22:36
                                        co w tym wypadku znaczy " cienkie"?
                              • Gość: SZOWINISTYCZNAŚWIN Re: wygadałeś się, już Ci nie wierzę! IP: 83.168.96.* 17.03.06, 21:43
                                masz racją, baby są nie tylko gorszymi pracownikami, ale SĄ GORSZĄ CZĘŚCIĄ
                                LUDZKOŚCI
                                • misscraft Re: wygadałeś się, już Ci nie wierzę! 21.03.06, 22:38
                                  własnie, że lepszą, jakby na ziemi byli sami faceci to bardzo szybko by
                                  wygiinali, bo po pierwsze nie mogliby się rozmnażać, a po drugie by się nawzajem
                                  pozagryzali.
                      • Gość: parisparis1 Re: wygadałeś się, już Ci nie wierzę! IP: *.aster.pl 17.03.06, 00:15
                        pink.freud napisał:

                        > No dobra, to przyjemność głównie dla kobiety:)))))))))))))))
                        > Ale póki ma zajecie z dziećmi to sie jej nie nudzi i nie zawraca głowy depresją
                        > i innymi wymysłami;)))

                        Pink.Freud, czy wiesz ilu mężczyzn teraz odstraszyleś od małżeństwa???
                        na dodatek z tego co piszesz wynika, że nie lubisz ani mężczyzn ani kobiet ani
                        dzieci! ;))))
                        • pink.freud Re: wygadałeś się, już Ci nie wierzę! 17.03.06, 00:19
                          To nie moje zmartwienie:)
                          A skad Ci przyszło do głowy, że nie lubie kobiet?:)))
                          • Gość: parisparis1 Re: wygadałeś się, już Ci nie wierzę! IP: *.aster.pl 17.03.06, 00:23
                            pink.freud napisał:

                            > To nie moje zmartwienie:)
                            > A skad Ci przyszło do głowy, że nie lubie kobiet?:)))

                            bo chcesz mieć od nich święty spokój!
                            • pink.freud Re: wygadałeś się, już Ci nie wierzę! 17.03.06, 00:27
                              Prześlij fotkę to sie przekonasz:)))
                              • Gość: parisparis1 Re: wygadałeś się, już Ci nie wierzę! IP: *.aster.pl 17.03.06, 00:34
                                już się przekonałam
                                rany, rany, do czego to doszlo???!!!!
                                żeby dla zwolennika PiS rodzina była tylko "ciężką pracą i obowiązkiem"?
                                zupelnie jak za karę...
                                • pink.freud Re: wygadałeś się, już Ci nie wierzę! 17.03.06, 00:41
                                  Eeeee.. podpuszczasz tylko:)
                                  Czemu manipulujesz? Napisałem przecież zupełnie co innego, właśnie, że nie tylko. Nieładnie:)
                                  • Gość: parisparis1 Re: wygadałeś się, już Ci nie wierzę! IP: *.aster.pl 17.03.06, 00:55
                                    Nie trzeba podpuszczać. Sam się wygadujesz.
                                    poza tym Twoje wpisy to własnie podpuchy i prowokacje.
                                    życzę mniej zjadliwości a więcej życzliwości, dla obojga płci.
                                    • pink.freud Re: wygadałeś się, już Ci nie wierzę! 17.03.06, 01:01
                                      Miły jestem, poprosiłem Cię o fotkę, a Ty mnie zbywasz:)
                                      • Gość: parisparis1 "bo taki jestem zimny drań...";) IP: *.aster.pl 17.03.06, 21:59
                                        pink.freud napisał:

                                        Miły jestem,
                                        poprosiłem Cię o fotkę,
                                        a Ty mnie zbywasz

                                        brzmi zupelnie jak piosenka z Kabaretu Starszych Panów... ;)

                                        • pink.freud Re: "bo taki jestem zimny drań...";) 21.03.06, 20:13
                                          Starsi Panowie to ci od tanich drani?:)))
                                          • Gość: parisparis nie tylko tanie dranie IP: *.aster.pl 21.03.06, 20:39
                                            pink.freud napisał:
                                            Starsi Panowie to ci od tanich drani?:)))

                                            "odrażający drab" też :)
                                            i inne pogodne, absurdalne piosenki:)
                          • Gość: hominka.w Re: wygadałeś się, już Ci nie wierzę! IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 21.03.06, 20:01
                            pink.freud, czy potrzebujesz pomocy? jestem psychiatra, moge ci pomoc.
                            • pink.freud Re: wygadałeś się, już Ci nie wierzę! 21.03.06, 20:11
                              Jasne, jak jesteś długonogą, cycatą blondynką:)))
              • Gość: szamanka Re: Antykobiece kobiety IP: *.lodz.dialog.net.pl 17.03.06, 00:29
                To może ty sobie zrób parę, myślisz, że to takie proste wychowywać dziecko a co
                dopiero kilkoro dzieci? Każda kobieta ma indywidualne potrzeby, jeśli chce się
                realizować jako matka to niech sie realizuje, ale nie wystarczy lubić dzieci i
                nie być leniwym, żeby być rodzicem. Prawda jest taka, że dla kobiety, która nie
                chce mieć dzieci- przynamniej nie w każdej chwili, dziecko jest kulą u nogi w
                drodze do osiągnięcia czegoś dla niej ważniejszego, kobieta żeby być szczęśliwa
                musi być spełniona i wtedy może dojrzeje do macierzyństwa. A to, że lubie
                tygrysy nie znaczy, że chce mieć takiego w domu.
                A ty prezentujesz podejście, róbcie ile możecie, rany przecieć nie jesteśmy
                zwierzętami.
                Facet w jakim Ty świecie żyjesz?
                • pink.freud Re: Antykobiece kobiety 17.03.06, 00:45
                  Pewnie sama nie wiesz czego chcesz i nie chce Ci się wychowywać dzieci, dlatego zasłaniasz sie tym spełnieniem. Jak już dojdziesz do tego czego chcesz i bedziesz chciała założyć rodzine i mieć dzieci, bedziesz już starą panną po 30tce z marnymi szansami.
                  • Gość: szamanka Re: Antykobiece kobiety IP: *.lodz.dialog.net.pl 17.03.06, 01:37
                    wiesz, mamy XXI wiek i nie ma już czegoś takiego jak staropanieństwo, a już
                    napewno nie po 30. Poza tym przecież nie mówie, że dopiero wtedy zaczne szukać
                    partnera, przyznam, że dzieci mi się nie chcę wychowywać, bo jestem za młoda,
                    żeby być w stanie się im poświęcić. Chce być realistką, po urodzeniu dziecko
                    kobieta zmienia podejście do wszystkiego, więc chce czegoś dokonać zanim zostane
                    mamusią zapatrzoną w swoje dziecko, zanim mi się zmieni punkt widzenia.
                    • pink.freud Re: Antykobiece kobiety 21.03.06, 20:17
                      a jak już dokonasz to rzucisz to, żeby być mamusią zapatrzoną w swoje dziecko?:))
                      Wykręcasz się, niedojrzała i leniwa jesteś;)))
                      • Gość: szamanka Re: Antykobiece kobiety IP: *.lodz.dialog.net.pl 21.03.06, 22:45
                        nie zamierzem niczego poświęcać dla macierzyństwa, rola kobiety nie ogranicza
                        się do bycia matką i żoną, takie bierne myślenie jest właśnie lenistwem, kiedy
                        kobieta myśli, że i tak do niczego innego się nie nadaje. Macierzystwo nie jest
                        na liście moich priorytetów, wole stawiać sobie cele krótkoterminowe. A ty byś
                        sie poświęcił, zrezygnował z pracy żeby wychowywać dziecko?
            • Gość: sabinka Re: Antykobiece kobiety IP: 83.168.96.* 17.03.06, 00:02
              Gość portalu: @ napisał(a):

              > Uważasz że zamiast antykoncepcji korzystniejsza jest aborcjia,
              > a może wyrzucanie dzieci na smietnik
              > lub pijaństwo samotnej rozżalonej matki w otoczniu niechcianych dzieci
              > spłodzonych przez różnych ojców.

              niekoniecznie różnych
              wystarczy, antyfeminista głoszący wyższość mężczyzny nad kobietą
              • pink.freud Re: Antykobiece kobiety 17.03.06, 00:16
                Nie pochlebiaj sobie:) Nie ma antyfeministów, są szowiniści.
                • Gość: Safona Re: Antykobiece kobiety IP: 83.168.96.* 17.03.06, 21:50
                  masz rację szowiniści, nie pochlebiam
                  ale dla czego uważasz, że tylko kobieta powinna wychowywać dzieci?
                  a rola ojca sprowadza się do dawania nasienia?
                  • pink.freud Re: Antykobiece kobiety 21.03.06, 20:19
                    Kobiety zostały stworzone do robót domowych i wychowywania dzieci. Po co facet miałby się tym zajmować? Powinien sie skupić na przynoszeniu kasy do domu:)
    • Gość: lenore13 Re: Antykobiece kobiety IP: *.internetdsl.tpnet.pl 16.03.06, 23:02
      Same nie potrafią korzystać z życia, to i innym pozwolić nie chcą, żeby było po
      równo. Bo sprawiedliwość być musi,kurde no!
    • Gość: OLKA Re: Antykobiece kobiety IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 16.03.06, 23:05
      a co ci przeszkadzają kobiety - karierowiczki? faceci - karierowiecze są
      cacy?? albo tacy co żon nie mają, albo dzieci?? a fe z takim antymęskim facetem
      co syna nie spłodził!!!!!!!!!!!! do piachu z takim! po co takie zyje???
      • Gość: jaija Re: Antykobiece kobiety IP: *.elblag.dialog.net.pl 17.03.06, 00:16
        Mnie najbardziej spodobało się spostrzeżenie: "Kobiety stosujące antykoncepcję
        statystycznie rzecz biorąc podlegaja częściej mordobiciu:)"
        HAHAHAHAHAAAAHAHAHAHAHA!!!!
        Ciekawe czemu?:D:D:D Wydawałoby się, że "mordobiciu" podlegają najczęściej żony
        alkoholików, takie, co to mąż je gwałci i których nie stać ich na środki
        antykoncepcyjne. Ale jak rozumiem, pink.freud wie lepiej ;)
        • pink.freud Re: Antykobiece kobiety 17.03.06, 00:31
          Oczywiście:)
          Kobiety w konkubinatach cześciej stosuja antykoncepcję niz w małżeństwach i częściej są prane:)
          • dorianne.gray Re: Antykobiece kobiety 17.03.06, 01:15
            Bredzisz :)
            Skąd masz te "statystyki"? Jesteś naiwny czy nie zdajesz sobie sprawy z
            istnienia przemocy w rodzinie (w małżeństwie)?...
            • pink.freud Re: Antykobiece kobiety 17.03.06, 01:16
              www.ozon.pl/a_tygodnikozon_2_1_1261_2006_9_1.html
              Tak tak.. małżeństwo jest brzydkie i niekorzystne dla kobiety:)
              • dorianne.gray Re: Antykobiece kobiety 17.03.06, 01:43
                Tak, Ozon, bardzo naukowe źródło, brawo ;)
                Małżeństwo jest normalną sprawą, nie bądź do niego tak negatywnie nastawiony ;)
                • pink.freud Re: Antykobiece kobiety 21.03.06, 20:23
                  Ozon nie jest oczywiście politpoprawną papką jaką karmią się femisie:)
                  Nie mam nic przeciw małżeństwu, jeśli są powody, żeby je popełnić, dla jednego dziecka i komfortu laski, która nie lubi się przemęczać, nie warto;)))
          • Gość: jaija Re: Antykobiece kobiety IP: *.elblag.dialog.net.pl 17.03.06, 23:18
            Wiem, pink, że sobie jaja robisz... bo tak na serio to żadne argumenty za
            Twoimi teoriami by nie stały... kolejny troll?
    • skin.polski Antykobiece kobiety to feministki! 17.03.06, 21:39
      • Gość: Safona Re: Antykobiece kobiety to feministki! IP: 83.168.96.* 17.03.06, 21:55
        szowinista robi to co zwykle robi, by było mu dobrze i wygodnie
      • evita_duarte Co ty wiesz 18.03.06, 06:27
        o kobietach skinie?
        • Gość: ant Re: Co ty wiesz IP: *.adsl.inetia.pl 21.03.06, 22:03
          są piekne :)
    • judith79 Re: Antykobiece kobiety 21.03.06, 20:09
      noo skoro kobiety, ktore "po 15 latach małżeństwa legitymują się zaledwie
      jednym potomkiem" sa niekobiece to znaczy, ze bezzebne, zaondulowne w barana
      otyle lub chorobliwie wysudszone maciorki 15 dzieciat sa kwintesencja
      kobiecosci, wprawdzie o gustach sie nie dzyskutuje ale...blee
Inne wątki na temat:
Pełna wersja