Jak zmusić faceta, żeby decydował o ilości dzieci?

19.03.06, 11:57
W dawnych dobrych czasach o dzieciach decydował mężczyzna. Kobiety rodziły tyle ile się dało. Wszyscy byli szczęśliwi, kobieta, dzieci i państwo. Niestety płacił za to mężczyzna. Musiał sam tyrać na to szczęście a najpóźniej po piątym, szóstym dziecku obowiazek małżeński stawał się faktycznie obowiązkiem.
Dziś, gdy dzięki równouprawnieniu o dzieciach decydują kobiety,wszystko się zmieniło. Nikt nie wymaga od faceta, żeby zakładał rodzinę. Laski są chętne i łatwe. Można je bez problemu wymieniać a w razie potrzeby zamiast tych mniej atrakcyjnych ściągnąć coś z biedniejszych krajów. Męźczyźni są szczęśliwi, kobiety, dzieci i państwo mniej.
Państwo wymiera, jedynakom brakuje rodzeństwa a z kobietami po 30tce nie wiadomo co zrobić. Coraz częściej to stare panny lub samotne matki z dzieckiem. Nie ma na nie popytu a koszty leczenia ich z depresji obciążają budżet. Te które mają facetów ale w ogóle lub tylko 1 dziecko też nie są najszczęśliwsze, bo wiedzą, że wcześniej czy później zostaną wymienione.
Ta sielanka może potrwać jeszcze przez jakiś czas, ale wcześniej czy później trzeba będzie zmusić facetów aby znów chciało im się decydować o ilości dzieci. Tylko w jaki sposób? Kobieta nie jest już tą inwestycją co kiedyś a małżeństwo do niczego nie potrzebne.
    • active.x Re: Jak zmusić faceta, żeby decydował o ilości dz 19.03.06, 12:03
      Według ciebie przyczyną zmniejszonego przyrostu naturalnego jest fakt,ze facetom
      nie chce się robić dzieci?
      • pink.freud Re: Jak zmusić faceta, żeby decydował o ilości dz 19.03.06, 12:11
        Nie, przyczyną jest spadek wartości kobiety na rynku. Nie opłaca sie w nią ani w rodzinę inwestować:)
        • Gość: ant Re: Jak zmusić faceta, żeby decydował o ilości dz IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 19.03.06, 12:21

          > Nie, przyczyną jest spadek wartości kobiety na rynku.

          jak mnie uczono na gospodarce - trza wybić połowę kobiet- ich wartość wzrosnie
          :))
          • pink.freud Re: Jak zmusić faceta, żeby decydował o ilości dz 19.03.06, 12:23
            Nie uczyli Cię o globalizacji?:)))
            Wartość miejscowych nie wzrośnie, uzupełni się Rumunkami, Filipinkami itp.:)
            • vharia Re: Jak zmusić faceta, żeby decydował o ilości dz 19.03.06, 21:45
              Możnaby więc zacząc dotować rodzime, jak w przypadku unijnej polityki rolnej.
          • active.x Re: Jak zmusić faceta, żeby decydował o ilości dz 19.03.06, 12:23
            Jacyście wszyscy biedni z tymi kobietami. Nie no,współczuje gorąco ;-)
        • active.x Re: Jak zmusić faceta, żeby decydował o ilości dz 19.03.06, 12:22
          Traktujesz kobiety jak towar handlowy?? Ojjj,nie narazaj mi się!! ;-)


          Jakoś dalej nie wydaje mi się,żeby to była główna przyczyna zmniejszajacej się
          liczby ludności.

          Nie mówiac już o tym,ze coraz cześciej jest tak,że facet jak coś zmajstruje
          podwija ogon i ucieka.

          :)
          • pink.freud Re: Jak zmusić faceta, żeby decydował o ilości dz 19.03.06, 12:28
            To prawo i media narzuciły taki sposób traktowania:)
            Z jednej strony facet może sobie używać. Laski do trzydziestki są łatwe i nie ciągną do ślubu. Z drugiej strony te starsze lub te, które chcą się hajtnąć wcześniej nie mają wiele do zaoferowania. Do tego prawo nie dość, że nie daje na nie gwarancji to jeszcze jest restrykcyjne wobec tych co podpiszą cyrograf:)
            • active.x Re: Jak zmusić faceta, żeby decydował o ilości dz 19.03.06, 12:41
              I myśle,ze kwestia zawarta w Twoim ostatnim zdaniu jest jedną z ważniejszych
              przyczyn problemu. Niestety przepisy są tak skonstruowane,że państwo matkom oraz
              ogólnie rodzinom wielodzietnym nie ma wiele do zoferowania.

              • active.x Re: Jak zmusić faceta, żeby decydował o ilości dz 19.03.06, 12:48
                Dodam jeszcze,ze w Szwecji np jest tak,ze kobieta po porodzie ma 12 mcy
                macierzyńskiego,a ojciec chyba 8 z czego 5 mcy moze przekazac kobiecie. Do tego
                dostaje wynagrodzenie w wysokosci 70% zarobków.
                I tu ukłon w kierunku naszego rządu
                • llukiz Re: Jak zmusić faceta, żeby decydował o ilości dz 20.03.06, 22:11
                  > Dodam jeszcze,ze w Szwecji np

                  I pewnie dlatego w szwecji przyrost jest ujemny a w Iralndi dodatni
              • 3promile Re: Jak zmusić faceta, żeby decydował o ilości dz 20.03.06, 22:33
                A co "państwo" powinno zaoferować? Kiedyś facet miał sześcioro dzieci, bo go
                było stać. Z drugiej strony chłop na wsi miał dwanaścioro, z czego połowa
                wymierała. Jeżeli "państwo" chce temu facetowi pomóc, to niech mu nie zabiera
                ponad połowy zarobków w różnych jawnych i ukrytych podatkach, to on sobie
                machnie tych dziecisków więcej, jeśli będzie chciał. A jak nie zechce, to Polacy
                powoli wyginą, tak jak Niemcy czy Francuzi... Świat się toczy dalej.
            • pooh5 Re: Jak zmusić faceta, żeby decydował o ilości dz 19.03.06, 12:45
              > Do tego prawo nie dość, że nie daje na nie gwarancji to jeszcze
              > jest restrykcyjne wobec tych co podpiszą cyrograf:)

              Chodzi chyba o to, że nie wolno bić żon.
        • piekielnica1 Re: Jak zmusić faceta, żeby decydował o ilości dz 19.03.06, 14:40
          pink.freud napisał:

          > Nie, przyczyną jest spadek wartości kobiety na rynku. Nie opłaca sie w nią
          ani
          > w rodzinę inwestować:)

          w czasach do których tęsknisz, faktycznie faceci mieli lepiej, nie było
          problemu z antykoncepcją, bo śmiertelność noworodków była wielka, a i żona nie
          zdążyła się znudzić bo wcześnie umierała w połogu i była druga, potem trzecia,
          o dzieci nikt się nie martwił, które przeżyło to żyło, a jak nie to było
          następne. W kobietę nikt nie inwestował tylko inkasował posag, dlatego rozumię
          tęsknotę
    • dorianne.gray Re: Jak zmusić faceta, żeby decydował o ilości dz 19.03.06, 12:45
      Ale fajny, głupi post :)
      Brawo, pink :)
    • Gość: lenore13 Re: Jak zmusić faceta, żeby decydował o ilości dz IP: *.internetdsl.tpnet.pl 19.03.06, 17:09
      Nareszcie jakiś mądry, odpowiedzialny głos w sprawie podziału ról w małżeństwie.
      Bo już myślałam, że współcześni polscy mężczyźni to sami geje i lekkoduchy,
      niedbający o kobiety. Uważaj, bo posypią się propozycje matrymonialne;)
      A może jesteś kobietą, że tak dobrze znasz nasze marzenia? :))
    • braineater Re: Jak zmusić faceta, żeby decydował o ilości dz 19.03.06, 17:43
      W kategorii na najbardziej debilny post roku, zgarnąłeś wszystkie możliwe
      nagrody - gratuluję, to musiało wymagać wielkiej pracy.
      A co do meritum, to wyjasnij mi moze w chwili wolnego czasu, w czym gorsze będa
      dzieci płodzone przez Rumunów na terenie Polski, od tych wystrzelonych z
      polskich lędźwi i jajowodów? Czyzby strach, ze za kilka lat będą o sobie mówic
      jestesmy Polakami, a nijak nie da się ich wpisac w debilno szlachecka tradycje
      poprzednich pokoleń?

      P:)
      • llukiz już wyjaśniam 20.03.06, 22:15
        > w czym gorsze będa
        > dzieci płodzone przez Rumunów na terenie Polski

        bo tu chodzi geny. Murzyni mają gorsze geny i dlatego w afryce głód i wojny. A w
        europie są lepsze geny i ludzie potrafią się zoraganizować, a jak już walczą to
        rozmachem że aż 2 wojna światowa powstaje. A rumuni nie mają gorszych genów
        tylko tobie pewnie nie o rumunów chodziło tylko o cyganów
    • llukiz Re: Jak zmusić faceta, żeby decydował o ilości dz 20.03.06, 22:26
      jeśli posiadanie dzieci nie będzie miało nic wspólnego z naszą sytuacją na
      starość, nie zmusi się ludzi do posiadanie dzieci. Emerytury (jeśli już je
      wprowadzamy) należy uzależnić od ilości posiadanych dzieci.

      Takie podejście jest jak najbardziej sensowne, ponieważ to dzieci pracują na
      emerytury rodziców.

      PS: głosujcie dalej na PISidiotów walczących z niską dzietnością przy pomocy
      becikowego.
    • b-beagle To przecież czysty seksizm 21.03.06, 07:37

Inne wątki na temat:
Pełna wersja