miss.marca
30.03.06, 08:49
To już jakaś plaga! Kolejny koleś u mnie w pracy zaczął zdrabniać. I tak,
zamiast po bułkę, idzie po bułeczkę, zamiast pączka, je pączusia, zamiast na
konferencję, jedzie na konferencyjkę, zamiast telefonu, wykonuje
telefonik.Zgroza! I jeszcze na końcu dodaje "tak?". Na przyklad: "Trzeba
wysłać tą fakturkę, tak?". Na ch.. to "tak"? To chyba wynika z jakichś kompleksów.
Normalnie jakbym słyszała jakąś ciotę. Ludzie! Opamiętajcie się. To naprawdę
ine jest dobry sposób na zwracanie na siebie uwagi.