Wezwania do wojska dla KOBIET???

31.03.06, 00:10
Może mi ktoś wytłumaczyć o co się rozchodzi? Czy mi się coś przesłyszało, czy
to rzeczywiście prawda? Że niby od tej wiosny ma coś takiego być. Tak jakby
słyszałam to na tvp1 w wiadomościach...hmmm...trochę się przestraszyłam;)
albo raczej zaskoczona jestem...akurat po pierwszym semestrze zrezygnowałam
ze studiów i narazie nie robię nic (raczej dopiero układam nowe plany...) Mam
się zacząć niepokoić czy niepotrzebnie panikuję? A może nie byłoby tak źle w
tym wojsku;] (choć powiem szczerze nie jestem z "tego typu babek", które rwą
się do armii - i tu współczuję facetom, którzy też się do tego nie palą...)
Pozdrawiam:)
    • markus.kembi Re: Wezwania do wojska dla KOBIET??? 31.03.06, 00:19
      W kamasze pójdą w pierwszej kolejności strajkujący lekarze. Zrezygnowałaś ze
      studiów, z czego wnioskuję, że nie jesteś lekarką. Więc nic Ci nie grozi.
      • owca_86 Uff - mam nadzieję;] ...(n/t) 31.03.06, 00:21

        • bartosz_kania a niby czemu kobiety mają nie służyć w wojsku? 31.03.06, 00:27
          jest równouprawnienie czy nie, do cholery?
          • Gość: jaija Re: a niby czemu kobiety mają nie służyć w wojsku IP: *.elblag.dialog.net.pl 31.03.06, 00:45
            Słyszałam, że w Finlandii feministki walczą o przymusową służbę kobiet, taką,
            jak w przypadku mężczyzn. Oto, do czego doprowadza całkowita demokracja i brak
            Kaczyńskich na karku ;) Ja bym walczyła z takimi feministkami ;)
            Obowiązek służby wojskowej to kompletna porażka.
          • drinkit Re: a niby czemu kobiety mają nie służyć w wojsku 31.03.06, 15:13
            bartosz_kania napisał:

            > jest równouprawnienie czy nie, do cholery?
            >


            Ja jestem przeciwna nawet obowiązkowej słuzbie dla mezczyzn, wiec argument o
            rownouprawnieniu nie działa.
    • truten.zenobi chciałyście równości to macie ;) 31.03.06, 07:53
      • Gość: Gościówa równość a przymus ("obowiązek") to co innego N/T IP: *.net.autocom.pl 31.03.06, 13:18
        • Gość: P.S.J. Re: równość a przymus ("obowiązek") to co innego IP: *.itpp.pl 31.03.06, 13:32
          Przymuszanie pewnych kategorii ludzi do robienia rzeczy, do których inni nie są
          zobowiązani, gdy wyznacznikiem tej kategorii jest rasa, płeć albo wyznanie, to
          właśnie nierówność i dyskryminacja.
    • ab_extra Feministki na szmacie w rejonie! Dunin się ucieszy 31.03.06, 08:16
    • Gość: miau Re: ogloszenie IP: 193.109.123.* 31.03.06, 14:01
      Zamienie 24-godzinny porod na kilkumiesieczna sluzbe w wojsku.
    • taus Nie musisz się bać 31.03.06, 14:57
      Skoro zrezygnowałaś ze studiów to nie musisz się bać, bo te wezwania dla kobiet
      są losowe, ale szanse, żeby je dostać mają tylko te kobiety które studiują:
      medycyne psychologie, weterynarie, informatyke i tym podobne.
      • owca_86 ups:] hehe 31.03.06, 17:47
        to mam "szanse" być w tej grupie - bo informatyka chodzi mi po głowie, ale póki
        co nie jest to pewna sprawa ... hmmm - ale byłby numer:)

        a co do "rownouprwnienia" - no tak niektóre kobity chciały, by traktowano ich
        na równi z facetami, m.in. jeśli chodzi o wojsko - ale nie sądzę by obowiązkowy
        pobór do wojska akurat kobiet był dobrym pomysłem - pod względem fizycznej
        sprawności jednak facet ma więcej szans , że da radę itp., ale nie trzymam się
        stereotypów - po prostu tak czy siak zawsze jest ktoś "poszkodowany" takimi
        rozwiązaniami, przecież podobnie nie wszyscy mężczyźni chcą mieć jakąkolwiek
        styczność z wojskiem (to nawet sami niektórzy przyznają, że uciekają na
        bylejakie studia, byleby uciec od wojska choć na jakiś czas...)
        pzdr
Inne wątki na temat:
Pełna wersja