Element gry....tak kobiety muszą żyć

13.04.06, 16:10
Jestem kobietą i przyznaję się, że ja oraz wszystkie przedstawicielki mojej
płci jestesmy wyrachowane i "lecimy" na kasę.
Gdybyśmy miały do wyboru faceta z samochodem i mieszkaniem (to taki skrót
myślowy) i faceta baz samochodu i mieszkania, na pewno zakochałybyśmy się w
tym pierwszym.
Oczywiście, należy jeszcze rozpatrzyć problem zakochiwania się w biednych
studentach i artystach - to prosta kalkulacja - wiemy, że drzemie w nich
potencjał mogacy wygenerowac pieniądze.
Nie będę się rozwodzić nad tym, że to relikt dawnych czasów, mechanizm
wykształcony przez ewolucję - bo zakładam, że o tym wszyscy wiecie.
Kolejna sprawa - jak my, kobiety, kamuflujemy swoje niecne popędy? Otóż,
mówimy, że:
1)szukamy odpowiedzialnych facetów (takich, którzy raz, że nie trwonią
pieniędzy, tylko kupują mieszkania i samochody, dwa - potrafią na to zarobić)
2) szukamy stabilizacji życiowej (patrz punkt 1)
3) szukamy inteligentych partnerów (ja osobiście wybieram ten argument) - bo
przecież tajemnicą nie jest, że w naszych czasach inteligencja jest niemal
tożsama z zarabianiem większych ilości pieniędzy

Oczywiście, kobiety się do tego nie przyznają - choć każda, na prawdę, każda
świadomie, lub nie tak właśnie sobie dobiera partnera. Jednakże w interesie
kobiet leży to, aby mężczyźni postrzegali nas jako istoty bezinteresowne,
czyste i niewinne - to z kolei zasługa uwarunkowań kulturowych i toposu
kobiety idealnej. Tak więc, każda uważa za punkt honoru zaprzeczyć tezie,
którą tu prezentuję. Dla niej takie zaprzeczenie związane jest z
wartościowaniem pozytywnym przez mężczyzn, którzy są jego adresatami. Zatem w
zaprzeczaniu tkwi elemant gry i wabienia partnera.
Dlatego też ośmielam się sądzić, że najbardziej gorliwymi oponentami moga być
stałe bywalczynie tego forum (bo bywalcy prawdopodobnie w większości będą się
przychylać do tej tezy - powodowani własnymi obserwacjami), które już zdążyły
potworzyć mniej lub bardziej zażyłe wirtualne więzi z obecnymi tu
mężczyznami, a zatem chcą być postrzegane przez nich jako kobiety idealne i w
razie czego nie zamykac sobie otwartej furtki do związku. Należy pamiętać, że
wszędzie tkwi motywacja do poszukiwania partnera/partnerki.
    • nancyboy Re: Element gry....tak kobiety muszą żyć 13.04.06, 16:14
      Samica stara się o jak najlepszy materiał genetyczny i zabezpieczenie
      przyszłości potomstwu. Szuka więc samca zdrowego, który zdobył jak największy rewir.
      • armagedon6661 Re: Element gry....tak kobiety muszą żyć 14.04.06, 14:10
        nancyboy napisał:

        > Samica stara się o jak najlepszy materiał genetyczny i zabezpieczenie
        > przyszłości potomstwu. Szuka więc samca zdrowego, który zdobył jak największy r
        > ewir.
        kłania się film "Gatunek"
    • markiz.de.sade Re: Element gry....tak kobiety muszą żyć 13.04.06, 16:23
      E tam. Baby po trzydziestce lecą na każdego. Obserwacje założycielki są w dużej
      mierze trafne, ale odnoszą się głównie do dziewczyn maksymalnie
      dwodziestokilkuletnich :)
      • samentu Bo po 30 juz zegar biologiczny goni 14.04.06, 13:39
        więc kobieta zmuszona jest iść na wieksze kompromisy
        pozatym wzrasta liczba kobiet w stosunku do mężczyzn więc szanse na znalezienie
        jakiegokolwiek partnera maleją prawie do zera
        ktos wyliczył ze po 40 kobieta ma większe prawdopodobieństwo wpaść pod samochód
        niz znaleźć męża:)
        • mirabell Re: Bo po 30 juz zegar biologiczny goni 17.04.06, 15:01
          Kobiet nie intersuje znalezienie "jakiegokolwiek" partnera, nawet jak sa po 30.
          A po 40 znalezc meza jest rzeczywiscie trudno, ale nie ze wzgledu na to, ze
          kobiety sa nie atrakcyjne, ale dlatego, ze wszyscy sensowni mezczyzni sa juz
          zajeci.
    • Gość: olo Re: Element gry....tak kobiety muszą żyć IP: *.internetdsl.tpnet.pl 13.04.06, 17:09
      No cóż kobieta to tylko dodatek do wiadomo czego.
    • melqiades Re: Element gry....tak kobiety muszą żyć 13.04.06, 17:10
      Nie ma się do czego przyczepić - teoria nadzwyczaj spójna i zrozumiała
      dla każdego. Tyle tylko, że skąd w takim razie spotykam codziennie
      tylu żonatych /szerzej: w związkach/ facetów nie dość, że bez
      "samochodu i mieszkania" to jeszcze (a może przede wszystkim?) pozbawionych
      krzty inteligencji??? Myślę, że wszystko kreuje zasada podaży i popytu na rynku.
      Wzdychanie do "wymarzonego ideału" wcale nie przeszkadza najwyraźniej
      tolerowaniu w domu kogoś kto rozpaczliwie od ideału odbiega ;)
      A co do kobietek po 30tce - zgadzam się z przedmówcą w całej rozciągłości :)
    • gytha_ogg Re: Element gry....tak kobiety muszą żyć 13.04.06, 18:16
      kochana, mozesz mowic za siebie, ale jak chcesz mowic w moim imieniu, to Ty
      lepiej zamilcz (a skoro mowisz o "wszystkich", to znaczy, ze tez i o mnie). nie
      dalam Ci pozwolenia na reprezentowanie mnie, wiec sformulowania "wszystkie
      przedstawicielki mojej płci" nie masz prawa uzywac. masz za to prawo i
      obowiazek za to przeprosic.
      tak sie sklada, ze jakos nie pasuję do Twojej teoryjki, ale nie mam ochoty
      spowiadac sie tu z mojego zycia osobistego. swoja droga, projekcja wlasnych wad
      na wszystkich ludzi wokol to dosc popularne zjawisko w psychologii - wierzac,
      ze wszystkie sa wyrachowane, oczywiscie poprawiasz sobie humor i leczysz
      kompleksy. bo skoro wszystkie, to nic zlego, ze i Ty... dosc zalosne to.

      ps. uprzedzajac najazdy na mnie - mam kogos, w kim jestem szalenczo zakochana,
      a wierzcie mi, ze ten ktos calkowicie przeczy temu, o czym ta pani pisze, wiec
      bez tekstow, ze jak przyjdzie co do czego, to i ja sie okaze wyrachowana. juz
      mialam ku temu okazje - i po prostu zachowalam sie inaczej, ok?
      • Gość: jaco Re: Element gry....tak kobiety muszą żyć IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 13.04.06, 20:17
        o kurcze
      • Gość: beti22 Re: Element gry....tak kobiety muszą żyć IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 16.04.06, 19:44
        Zgadzam się. Ja też kocham kogoś kto nie ma mieszkania, a samochód kupił sobie
        dopiero kilka miesięcy po tym jak zostaliśmy parą. I wcześniej i teraz jesteśmy
        szcześliwi. Studiuję psychologię, a przenoszenie swoich negatywnych cech na
        innych to tzw. przeniesienie.
    • piekielnica1 Re: Element gry....tak kobiety muszą żyć 13.04.06, 20:58
      wczesnym-rankiem napisała:

      <Jednakże w interesie kobiet leży to, aby mężczyźni postrzegali nas jako istoty
      bezinteresowne, czyste i niewinne -

      i należy ten stereotyp zmienić jak najszybciej - bezinteresowna, czysta i
      niewinna to kobieta czekająca na partnera, który łaskawie zgodzi się ją
      posiąść, pod warunkiem, że ona jeszcze spełni cały dodatkowy katalog jego
      wymagań, sama nie stawiając żadnych warunków (to tak jak PiS zachowuje się
      wobec swoich ewentualnych kjoalicjantów).
      Jeżeli, którakolwiek kobieta życzy sobie takiego partnera bardzo proszę,
      ale nie widzę sensu piętnowania rozsądnych kobiet, pragnących godnego życia,
      rozważnych przyszłych matek, kobiet myślących głową, nie hormonami.
      • Gość: jaija Re: Element gry....tak kobiety muszą żyć IP: *.elblag.dialog.net.pl 13.04.06, 23:30
        Gdyby istotnie tak było, jak pisze założycielka wątku(w sumie też warto się
        zastanowić, czy to rzeczywiście baba pisze), to co by robiły te życiowe
        siermięgi, pijaki, itp. osobniki, których święte żony trwaja przy nich do
        końca?
        Ja też nie zgadzam się z tą durną teorią, moja sytuacja życiowa temu przeczy,
        mój chłopak jest biedny i chory, nie jest artystą i co? Nie jestem z kolei
        typem męczennicy, żeby masochistycznie umartwiać się, ale wynika to po prostu z
        tego, co nas łączy. Jak jesteś materialistką, to bądź, tylko sobie innymi
        dziewczynami gęby nie wycieraj.
        • Gość: wylogowana Re: Element gry....tak kobiety muszą żyć IP: *.hsd1.ma.comcast.net 14.04.06, 00:04
          Gość portalu: jaija napisał(a):
          > mój chłopak jest biedny i chory, nie jest artystą i co?

          Pewnie Ty tez jestes po prostu nieciekawa.
          Wiadomo, nie ma co za wysoko mierzyc...
          • Gość: jaija Re: Element gry....tak kobiety muszą żyć IP: *.elblag.dialog.net.pl 14.04.06, 00:05
            Tak myślałam, że gajowy znów czai się w krzakach...
            • Gość: zajączek Re: Element gry....tak kobiety muszą żyć IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 14.04.06, 13:22
              Ciekawe, czy na gajowego baby lecą, tzn. czy jest zaradnym samczykiem, który
              powraca zawsze obładowany z polowania, dzięki czemu może szeroko rozsiewać swój
              materiał genetyczny?
              Sądząc po ilości czasu spędzanego na forum i ilości tworzonych wątków nietęgo u
              niego z łupami...
        • Gość: sabinka Re: Element gry....tak kobiety muszą żyć IP: 83.168.96.* 14.04.06, 22:13
          Gość portalu: jaija napisał(a):

          > Gdyby istotnie tak było, jak pisze założycielka wątku(w sumie też warto się
          > zastanowić, czy to rzeczywiście baba pisze), to co by robiły te życiowe
          > siermięgi, pijaki, itp. osobniki, których święte żony trwaja przy nich do
          > końca?
          > Ja też nie zgadzam się z tą durną teorią,

          Święte żony?. Raczej durne i niedowartościowane, ofiary panującej dominacji
          mężczyzn.
          Byle był, nieważne, że pijaczek, siermięga i niedorajda, ale jest.
          Czują się lepsze, z tymi popodbijanymi oczami, wiecznie zmęczone, zmartwione
          brakiem forsy na chleb dla dzieci, od samodzielnych, zadbanych, dobrze
          zarabiających samotnych trzydziestolatek i jednocześnie im zazdroszczą.

          To pięknie, że żyjesz miłością, wspaniale, że trwasz lojalnie przy chorym
          partnerze - to zrozumiałe, że ludzi (nawet niekochanych) nie opuszcza się w
          nieszczęściu, tylko dlaczego jesteś taka agresywena?

          > mój chłopak jest biedny i chory, nie jest artystą i co? Nie jestem z kolei
          > typem męczennicy, żeby masochistycznie umartwiać się, ale wynika to po prostu
          > z tego, co nas łączy. Jak jesteś materialistką, to bądź, tylko sobie innymi
          > dziewczynami gęby nie wycieraj.
          • Gość: jaija Re: Element gry....tak kobiety muszą żyć IP: *.elblag.dialog.net.pl 14.04.06, 22:40
            Ja agresywna? Czemu? Że napisałam, żeby sobie dziewczyna gęby nie wycierała?
            Zresztą już wiemy, że "dziewczyna" to kolejne wcielenie gajowego (b.
            prawdopodobne).
            • piekielnica1 Re: Element gry....tak kobiety muszą żyć 14.04.06, 22:49
              Jeżeli decydujemy się na wymianę poglądów, to nusimy liczyć się z tym, że
              wymienimy, je na gorsze.
              Ale nie znaczy to wcale, by dyskusje na forum osiągały poziom
              parlamentarno-rządowy
    • Gość: Lena Re: Element gry....tak kobiety muszą żyć IP: *.jachpol.net 14.04.06, 13:47
      Obawiam się,że to prawda z jednym "ale" - mianowicie dotyczy to pewnego rodzaju
      kobet. Są to kobiety-bluszcze, kobiety niezbyt wierzące w swój intelekt i
      możlwości i z zamążpójściu widzące jedyną możliwość ustawienia się w życiu.
      Niestety, mimo XXI wieku, mimo "wyznawanego" feminizmu i równouprawnienia, mimo
      nieograniczonych (a na pewno nie mniejszych niż mają mężczyźni) możliwości
      takich kobiet jest bardzo dużo. Przypuszczam,ze takie "tradycyjne podejście"
      wynosi się z domu.
    • little_voice Re: Element gry....tak kobiety muszą żyć 14.04.06, 14:20
      Wywody sympatyczne,tezie nie przecze (podobnie jak i nie potwierdzam ) jakkolwiek uprzejmie proszę o to by nie wypowiadać sie w moim imieniu.

      Btw fajnie jest wierzyć w takie uogólnienia bo wtedy świat jest tak uroczo poukładany,wszystko jest wciśnięte w takie malutkie szufladeczki;)
    • robertrobert2 Re: Element gry....tak kobiety muszą żyć 14.04.06, 14:38
      a te co mają po n dzieci a każde z innym ojcem i po innym alkoholu?
      • Gość: staramatka Re: Element gry....tak kobiety muszą żyć IP: 83.168.96.* 14.04.06, 22:19
        a co mówi statystyka na temat ojców mających niepoliczlną ilość dzieci, każde
        z inną matką i każde po alkoholu?

        Nienaganne, bo nie ponoszą konsekwencji?
        • Gość: robertrobert2 Re: Element gry....tak kobiety muszą żyć IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 15.04.06, 09:19
          że matka jest tylko jedna:)
    • squirrel9 Re: Element gry....tak kobiety muszą żyć 14.04.06, 14:56
      Dlatego też ośmielam się sądzić, że najbardziej gorliwymi oponentami moga być
      > stałe bywalczynie tego forum (bo bywalcy prawdopodobnie w większości będą się
      > przychylać do tej tezy - powodowani własnymi obserwacjami), które już zdążyły
      > potworzyć mniej lub bardziej zażyłe wirtualne więzi z obecnymi tu
      > mężczyznami, a zatem chcą być postrzegane przez nich jako kobiety idealne i w
      > razie czego nie zamykac sobie otwartej furtki do związku. Należy pamiętać, że
      > wszędzie tkwi motywacja do poszukiwania partnera/partnerki.


      O Jezu, większej bredni dawno nie czytałam. Dlaczego niby gorliwymi oponetnatmi
      mają być "stałe bywalczynie" a nie "okazyjne" (jak np. ja). Takie założenia są
      głupie. Tak samo głupie jak to,że stałe bywalczynie szukają na tym (nie wiem
      czy akurat to jest najlepsze do celów towarzysko/matrymonialnych) "zwierzyny"
      bo - jak wynika z przekonań aytori watku - kobieta poluje zawsze.
      A teraz do maritum ... znam ogrom kobiet zupełnie innych tzn.kobiety
      samodzielne,realizujące się zawodowo i w mężczyźnie szukające partnera (pod
      względem intelektualnym, pod względem zainteresowań i do noormalnego życia) a
      nie faceta który kupi im mieszkanie, samochód i zapewni stabilizację.
      Za dużo dziweczyno czytasz chyba harlequinów a za mało sama się uczysz. Własne
      dążenia do czegoś ciekawszego, do swoich w życiu osiągnięć powodują,że
      mężczyzna jest dopełnieniem naszego życia a nie podstawowym i wręcz jedynym
      celem i od tego jakiego "upolujemy" zależy całe nasze życie. Ja stawiam na
      własny rozum :)

      • Gość: zajączek Re: Element gry....tak kobiety muszą żyć IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 14.04.06, 15:13
        A widzisz - właśnie wg autorki/torka wątku właśnie tym ględzeniem o rozumie,
        więzi duchowo - intelektualnej i partnerstwie robisz zasłonę dymną, żeby
        jakiegoś przedsiębiorczego samczyka co prędzej capnąć, dusić, dusić i nie
        puścić, póki nie wydusisz z niego ile się da. Ród babski to wredne, wyrachowane
        i samolubne egzemplarze - prawdziwe modliszki i na dodatek w 100% interesowne.
        Niestety autorka otwarła nam oczy drogie panie - takie właśnie jesteśmy.
        Przerażona oczywistością tej konkluzji idę się rzucić do Wisły, pa...
        • alinka333 Zajączku poczekaj... 14.04.06, 16:04
          Zajączku drogi... w Wiśle też nie będzie lekko... toż tam rybek płci żeńskiej
          bez liku (znaczy sie od zarąbania;)... Będziesz stanowić dla nich nie lada
          konkurencję i wejdziesz w znane z życia klimaty;)
        • Gość: SZOWINISTYCZNAŚWIN Re: Element gry....tak kobiety muszą żyć IP: 83.168.96.* 14.04.06, 22:24
          Gość portalu: zajączek napisał(a):

          > Ród babski to wredne, wyrachowane i samolubne egzemplarze - prawdziwe
          modliszki i na dodatek w 100% interesowne.

          To jest walka o godne przetrwanie w tym egoistyczno-szowinistycznym świecie
      • 23.bryzia Re: Element gry....tak kobiety muszą żyć 15.04.06, 19:23
        squirrel9 napisała:

        > A teraz do maritum ... znam ogrom kobiet zupełnie innych tzn.kobiety
        > samodzielne,realizujące się zawodowo i w mężczyźnie szukające partnera (pod
        > względem intelektualnym, pod względem zainteresowań i do noormalnego życia) a
        > nie faceta który kupi im mieszkanie, samochód i zapewni stabilizację.

        E, to tez nie prawda. Ja sie realizuje pod wyzej wymienionymi wzgledami, a moj ideal to taki, z ktorym
        jest wiez intelektualna, duchowa, cielesna, a jednoczenie zapewni mieszkanie, samochod, pokrycie
        codzinnych wydatkow, zakup nowego sprzetu, ksiazek, plyt, interesujace podroze... Jak jeszcze cos
        wymysle, to moze pozniej dopisze. Pa
    • sol_bianca Re: Element gry....tak kobiety muszą żyć 16.04.06, 00:22
      > Jestem kobietą i przyznaję się, że ja oraz wszystkie przedstawicielki mojej
      > płci jestesmy wyrachowane i "lecimy" na kasę.

      Wiesz, to jest tylko twój problem.
    • Gość: Magda Re: Element gry....i dla kobiet i dla mezczyzn IP: *.cpe.net.cable.rogers.com 16.04.06, 02:45
      Dlaczego uwazasz, ze jestes taka wyjatkowa? Wszystkie inne kobiety oprocz
      ciebie to ohydne wyrachowane materialistki a ty taka szlachetnie
      intelektualna ?. Mysle ze probujesz zlapac jakiegos frajera na te swoja rzekoma
      odmiennosc i wyjatkowosc. Nic z tego nie bedzie siostro.Faceci i tak wybiora
      inne , nie ciebie. Na kase , wyksztalcenie, czy tez potencjal w zabezpieczeniu
      bytu dla rodziny patrza rowniez i faceci.Dzisiaj klase srednia rzadko stac na
      zycie z jednej pensji...
    • Gość: znj2 Re: Element gry....tak kobiety muszą żyć IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 17.04.06, 20:34
      Masz rację.To uogólnienie.Natomiast zawsze zdarzają się wyjątki,które nie można
      przymierzyć do tej tezy.I wtedy, koleżanki mówią o takiej dziewczynie
      nieszczęśliwa.Natomiast te "szczęśliwe" choć jeżdżą fajną furą,to czasami marzą
      o zupełnie innych realiach.Po prostu trzeba cieszyć się życiem i nie patrzeć
      jedynie na świat przez pryzmat grubego portfela.
Inne wątki na temat:
Pełna wersja