lesniczy.prosto.z.dziczy
18.04.06, 22:43
Nie rozumiem dlaczego jak ktoś jest chory to musi sie tym upajac i przychodzi
chory do pracy, kaszle i smarcze. I kicha i prycha. Czy taki czlowiek chce
pokazac ze jest taki silny ze chory a mimo to na nogach czy moze ze taki
biedny i chorutki zeby sie inni nad nim zlitowali? Zupelnie takich ludzi nie
obchodzi ze innych moze pozarazac. A moze wlasnie chca zeby inni chorowali
razem z nimi? Ja to bym w ogole nie pozwolil zasmarkancom w ogole wychodzic na
ulice, jak jest chory to niech siedzi w domu albo nawet lezy w lozku i sie
leczy. Tacy co na ulicy wyciagaja chustke i smarcza to jeszcze nic, bo
niektorzy zatykaja sobie jesna dziurke nosowa i wydmuchuja gluty na ziemie.
Skad sie w ogole biora tacy ludzie?
PS. To nie jest zadna prowokacja.