Kardynał za użyciem prezerwatywy jako środka za...

21.04.06, 09:19
Gdyby bog istnial.. napisalby w biblii cos o tym.. a teraz bidni katolicy
musza sie martwic czy zakladac czy nie zakladac.. Pozdro dla zdrowo myslacych.
    • Gość: Karbat Re: Kardynał za użyciem prezerwatywy jako środka IP: *.dip.t-dialin.net 21.04.06, 09:38
      Polski papiez cale zycie walczyl z prezerwatywami a niektorzy chca
      przekreslic jego zyciowe dzielo.
      Kler teraz powinien teraz wydac katalog ,kiedy wolno stosowac prezerwatywy a
      kiedy nie .

      Logika katolika
      • ejkuraczek Re: Kardynał za użyciem prezerwatywy jako środka 21.04.06, 09:53
        Gość portalu: Karbat napisał(a):

        > Polski papiez cale zycie walczyl z prezerwatywami a niektorzy chca
        > przekreslic jego zyciowe dzielo.
        > Kler teraz powinien teraz wydac katalog ,kiedy wolno stosowac prezerwatywy a
        > kiedy nie .

        Poszukaj dobrze w dokumentach Kościoła to znajdziesz kiedy mozna uzywac
        antykoncepcji.
        • Gość: karbat Re: Kardynał za użyciem prezerwatywy jako środka IP: *.dip.t-dialin.net 21.04.06, 10:42
          ejkuraczek napisała:

          > Poszukaj dobrze w dokumentach Kościoła to znajdziesz kiedy mozna uzywac
          > antykoncepcji.

          Jeszcze nie skretynialem by studiowac dokumenty klechow






          --------------------------------------------------------------------------------
      • kijwoko Re: Kardynał za użyciem prezerwatywy jako środka 21.04.06, 10:36
        I to jest chyba najpowazniejszy (acz nie jedyny) zarzut w stosunku do poprzedniego papieza! (w moim mniemaniu pozwalajacy go oceniac zdecydowanie negatywnie).
        Uwazam ze ten kosciol mowiac tyle o milosci blizniego i innych pokrewnych temu sprawach powinien zdrowie i zycie tegoz blizniego uwazac za dobro najwyzsze. A jezeli jedyna droga osiagniecia tego jest uzycie prezerwatyw (wplywajace na uratowanie milionow ludzi w Afryce), to jak w ogole kosciol moze byc temu przeciwny?!? Mysle ze to obrazuje jak rachityczny i skostnialy jest kk, do jakiego stopnia probuje sie trzymac jakichs bzdurnych wykladni zupelnie zreszta niezgodnych z naukami Chrystusa (czy on kiedykolwiek mowil ze ludzie maja zginac bo komus sie ubzduralo ze prezerwatywy sa zle?!?).
        Ale widac swiatelko w tunelu skoro juz jakis kardynal o tym zaczal mowic... Tyle ze dla milionow ludzi na swiecie bedzie juz za pozno...
        • Gość: Agata Re: Kardynał za użyciem prezerwatywy jako środka IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 21.04.06, 12:29
          > Ale widac swiatelko w tunelu skoro juz jakis kardynal o tym zaczal mowic...
          Tyle ze dla milionow ludzi na swiecie bedzie juz za pozno...

          Skoro te miliony ludzi czuły się niewolniczo przywiązane do bredni kościoła i
          wolały szukać pociechy w pustej obietnicy szczęścia wiecznego ....
          • kijwoko Re: Kardynał za użyciem prezerwatywy jako środka 21.04.06, 13:47
            Masz racje, ale tylko po czesci...
            Sytuacja tak jak ja opisujesz dotyczy bogatych krajow gdzie ludzie maja jakis wybor - wtedy moga oni w imie takich czy innych bredni sami skazac sie na smierc - i nikt ich nie bedzie zalowal...
            Ale ludzie w opisywanej przeze mnie Afryce przy calej swojej nedzy w swoich przejsciach z aids zdani sa na pomoc z bogatych krajow. I bardzo czesto ta pomoc jest zarzadzana i rozdzielana przez misje kosciola, zakony itp. I tu juz mi nie odpowiada ze taki czy inny braciszek czy siostrzyczka zadecyduje ze pomoc w postaci prezerwatyw jest be i fe, czym skazuje ludzi na zarazenie i smierc.
            To tyle, pozdrawiam serdecznie
            • Gość: Agata Re: Kardynał za użyciem prezerwatywy jako środka IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 22.04.06, 09:15
              Oczywiście, moja refleksja dotyczyła raczej bogatszego niż Afryka świata.
              Realizowana przez kościoły (nie tylko katolicki) misja w najuboższych krajach
              jest nieco dwuznaczna. Z jednej strony pomagają tym społecznościom, ale poprzez
              selektywnośc tej pomocy powstaje pytanie czy przypadkiem nie głównie po to aby
              zwiększyć liczbę swoich "owieczek"?
      • Gość: justyna Re: Kardynał za użyciem prezerwatywy jako środka IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 21.04.06, 11:15
        podajcie mi powody wynikające z Biblii, które zakazywałyby stosowania
        prezerwatywy. skąd w ogóle wziął się pomysł zakazu używania prezerwatyw. z
        czego on wynika? tylko ze strachu kościoła, który obawia się przez to
        rozpowszechnienia seksu przedmałżeńskiego? jeśli tak, to jest to marny argument.
        • avin Re: Kardynał za użyciem prezerwatywy jako środka 21.04.06, 11:41
          Gość portalu: justyna napisał(a):

          > podajcie mi powody wynikające z Biblii, które zakazywałyby stosowania
          > prezerwatywy. skąd w ogóle wziął się pomysł zakazu używania prezerwatyw. z
          > czego on wynika? tylko ze strachu kościoła, który obawia się przez to
          > rozpowszechnienia seksu przedmałżeńskiego? jeśli tak, to jest to marny
          argument
          > .
          Sadzisz, ze tych ktorzy sie decyduja na seks przed slubem nie stac na gumke?
        • Gość: heidi Re: Kardynał za użyciem prezerwatywy jako środka IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 21.04.06, 12:31
          To może trzeba by znależć najpierw w Biblii zakaz seksu przedmałżeńskiego.
          • kijwoko Re: Kardynał za użyciem prezerwatywy jako środka 21.04.06, 13:59
            Nie ma takiego zakazu. Biblia powstala w czasach kiedy panem i wladca kobiety byl mezczyzna. Ale ta wlasnoscia stawala sie ona dopiero po slubie, co sie wczesniej dzialo bylo mniej istotne, dopiero pozniej taka kobieta nie miala prawa oddac sie innemu mezczyznie (bez zgody meza, bo o ile pamietam to czesto poniektorzy przedstawiali swoje ladne zony jako siostry krolom dla uzyskania przychylnosci i unikniecia smierci spowodowanej ich zazdroscia).
            Cos mi swita ze ktorys z rzekomo swietych mezow - chyba Lot w Sodomie (czy Gomorze) chcial oddac dzikiemu tlumowi wlasne niezamezne corki do seksualnego zapewne wykorzystania... (co sugerowaloby ze tu zadnego grzechu by nie bylo)
            Fajne kwiatki, nie?
      • Gość: adam.czarny Re: Kardynał za użyciem prezerwatywy jako środka IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 21.04.06, 16:13
        Ubrał się diabeł w ornat i na msze dzwoni.
    • Gość: ant Re: Kardynał za użyciem prezerwatywy jako środka IP: *.adsl.inetia.pl 21.04.06, 12:06
      osobiście to mi wisi co na ten temat mówią katolicy, kardynałowie, politycy,
      podwórkowi i forumowi mędrcy, mam swoje zdanie i wolno mi - to mi wystarczy.
      Zrobie jak uważam i nie musze o tym informowac świata.
      :))
      pozdrowienia dla kardynała.
    • kuba.se Re: Kardynał za użyciem prezerwatywy jako środka 21.04.06, 12:26
      Bog istnieje, jest w nas w kazdej chwili. Jezus zmartwychwstal i caly czas
      zmartwychwstaje dla nas. A to co KK mysli i sadzi o zyciu seksualnym jest tylko
      czysta polityka. Dla mnie bledna. Popieram liberalne podejscie do seksu. Co nie
      oznacza braku szacunku czy pokory w podejsciu do drugiego czlowieka. Jest to
      wsyd dla calej Polski jezeli sie popiera podejscie KK.
      • Gość: Gruber Re: Kardynał za użyciem prezerwatywy jako środka IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 21.04.06, 12:34
        > Bog istnieje, jest w nas w kazdej chwili. Jezus zmartwychwstal i caly czas
        > zmartwychwstaje dla nas.

        Taaaa, tak samo jak istnieją zielone słonie w niebieską kratkę.
      • Gość: ant Re: Kardynał za użyciem prezerwatywy jako środka IP: *.adsl.inetia.pl 21.04.06, 12:40
        miłe to co napisałeś :)
    • Gość: AAAAAAAAAAAAAAAAAA Urban, antykoncepcja, ochrona przed AIDS. IP: 1.1.* / *.proxy.aol.com 21.04.06, 13:31
      Zdjecie pana Urbana jest znacznie skuteczniejszym srodkiem antykoncepcyjnym niz
      prezerwatywa. Niestety nie chroni przed AIDS.
      • aktsieta Re: Urban, antykoncepcja, ochrona przed AIDS. 21.04.06, 13:34
        Gość portalu: AAAAAAAAAAAAAAAAAA napisał(a):

        > Zdjecie pana Urbana jest znacznie skuteczniejszym srodkiem antykoncepcyjnym niz
        >
        > prezerwatywa. Niestety nie chroni przed AIDS.

        Zdjęcie wielu ludzi jest bardzo dobrym srodkiem antykoncepcyjnym
    • icc217 Re: Kardynał za użyciem prezerwatywy jako środka 21.04.06, 13:32
      Nareszcie sie budza ...
    • ted1951 ludzie... w czym problem??? 21.04.06, 14:01

      Jakiś kardynał coś powiedział.... Bóg ma naprawdę ważniejsze sprawy
      na "głowie" niż zaglądanie do alkowy kto zakłada a kto nie. To jest sprawa
      sumienia każdego człowieka jak postąpi. Jeśli ktoś bardzo lubi podsłuchiwać
      przez ścianę /choćby nie wiem jak najcieńsza ta ścianka była/ z drugiego pokoju
      to niech zakłada. Ja i myślę, że większość normalnych ludzi /zarówno mężczyzn
      jak i kobiet/, preferują "full contact" i pełnię doznań.
      • gytha_ogg Re: ludzie... w czym problem??? 21.04.06, 16:28
        > Ja i myślę, że większość normalnych ludzi /zarówno mężczyzn
        > jak i kobiet/, preferują "full contact" i pełnię doznań.

        i slusznie. dlatego preferuje pigulki :) chociaz, skoro juz bylismy przy tych
        biednych Afrykanach - nalezy dodac, ze prezerwatywy sa duzo tansze. chociaz...
        swoja droga, ciekawie byloby policzyc, ile razy w miesiacu trzeba uprawiac
        seks, aby laczna cena zuzytych prezerwatyw wyniosla tyle, ile przecietna cena
        opakowania tabletek anty, chyba nie az tak strasznie duzo ;)
      • Gość: JT Po co? - oto jest pytanie. IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 22.04.06, 10:24
        Bóg nie ma w ogóle żadnych "spraw na głowie", bo jest doskonały i wszechmocny.
        Gdyby takowe miał (czytaj: martwił się) nie byłby bogiem. Niestety,
        wypowiadając słowo "Bóg" mało kto zdaje sobie sprawę z tego o czym mówi. Wśród
        ogromnej większości katolików dominuje rozumienie Boga jako "supermena" -
        istoty wyższej, ale obdarzonej - w gruncie rzeczy - cechami ludzkimi.
        Tymczasem konstrukcja pojęcia Bóg jest zupełnie inna. W założeniu jest to siła
        (bo nawet nie istota) pod każdym względem doskonała, pozbawiona całkowicie
        atrybutów ludzkich, zarówno pozytywnych jak i negatywnych. Tylko takie
        założenie pozwala "utrzymać na powierzchni" tę ideę, bowiem jeśli przypiszemy
        Bogu choć jedną ludzką cechę, to natychmiast utopimy go w morzu sprzeczności,
        które wynikną. Jak bowiem pogodzić wszechmoc Boga z nieczułością na los bardzo
        wielu ludzi, którzy cierpią, chorują i giną od straszliwych epidemii, żywiołów,
        w katastrofach itp. Tylko przyjęcie tezy, iż Bóg nie ma żadnych uczuć pozwala
        jakoś (od biedy) zaakceptować jego istnienie.
        Oczywiście, nie wszystkie problemy związane z Bogiem da się rozwiązać w ten
        sposób, bo jeśli nawet przy pomocy braku uczuć "usprawiedliwimy" go z
        tragicznego losu człowieka, to pozostaje aktualne pytanie o cel tego
        wszystkiego. Po co wszechmocny Bóg miałby tworzyć cokolwiek, włącznie z
        człowiekiem? Będąc wszechmocnym nie musi przeprowadzać żadnych "eksperymentów",
        bo wynik każdego z nich i tak z góry zna. A mówiąc szerzej - w ogóle nic nie
        musi, bo - jako istota doskonała - nie ma żadnych potrzeb. Zatem po co?
        Tak jak materialiści, którzy dzięki zdobyczom nauki potrafią już z niezłym
        prawdopodobieństwem odpowiedzieć na pytanie: kiedy to się zaczęło i jak
        przebiegało, ale grzęzną na pytaniu skąd się wzięło?, tak samo idealiści mogą
        przy pomocy klucza "wszechmocny, doskonały Bóg" odpowiedzieć na wszystkie
        pytania poza jednym: po co?
        I nie da się tego pytania skwitować żadnym bajaniem o niezrozumiałym dla
        człowieka "wyższym planie", bo oznaczałby on istnienie jakby dwóch różnych
        światów - tego, w którym żyjemy, który jest postrzegalny i w znacznym stopniu
        pojmowalny oraz jakiegoś innego, co do którego nie mamy nawet żadnych
        wyobrażeń, nie mówiąc już o najsłabszych choćby przesłankach jego istnienia.
        Ale nawet i wówczas pytanie: po co? - pozostaje aktualne.
    • gajowy343 Re: Kardynał za użyciem prezerwatywy jako środka 21.04.06, 22:51
      Wszystko co dzieje się na tym świecie jest z woli Boga, seks na pewno też.
      Dlaczego Kk. tak potępia tą sferę życia? Wiemy przecież, że bez seksu człowiek
      staje się ułomny. Ksiądz, jak wiemy, też jest człowiekiem. Plecie co innego, a
      robi co innego. Jak to jest, że przyrost naturalny spada tak gwałtownie?
      • gytha_ogg Re: Kardynał za użyciem prezerwatywy jako środka 21.04.06, 23:30
        > Dlaczego Kk. tak potępia tą sferę życia?

        KK nie potepia seksu, co najwyzej potepia seks bez uprzedniego zawarcia
        malzenstwa, oraz potepia antykoncepcje, gdyz propaguje tzw. otwarcie sie na
        zycie.

        > Jak to jest, że przyrost naturalny spada tak gwałtownie?

        co by nie mowic - na pewno nie jest to wina KK. przeciez oni wlasnie zakazuja
        antykoncepcji.
    • Gość: mazi Re: Kardynał za użyciem prezerwatywy jako środka IP: *.wrzeszcz.net / *.internetdsl.tpnet.pl 22.04.06, 01:25
      s8.bitefight.pl/c.php?uid=50144 - Prosze kliknij, wspomozesz mnie.
    • Gość: Trzeźwy Jeden facet coś powiedział IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 22.04.06, 09:07
      Oto gigantyczny "przełom", bo jakiś facet w czerwonej sukience coś powiedział.
      Ludzie, czy was pogięło? Wystarczy odrzucić tę fikcję, jaką jest ta cała
      religia - prozac dla ubogich i ma się właściwą miarę rzeczy!
Inne wątki na temat:
Pełna wersja