o szwagrach

IP: *.ruczaj.pl 30.12.02, 14:27
chciałabym się dowiedziec jakie są Wasze stosunki ze szwgrami (ew.
szwagierkami). W literaturze i filmach często występują oni jako postacie b.
pozytywne, panowie opowiadaja sobie czego to ze szwagrem nie robili (pili,
konie kradli...) szwagier to kompan, prawie jak brat.
Ja mam tylko siostre, mój narzeczony b. ją lubi, ale to nie to samo co facet.
Siostra Mojego wychodzi wkrótce za mąż i Mój bardzo cierpi bo tamtego faceta
nie znosi (chyba ze wzajemnością) i strasznie żałuje że nie będzie nigdy miał
szwagra z prawdziwego zdarzenia.
A wy jakich macie szwagrów? Jakie są Wasze stosunki z nimi? Trzymacie sztamę?
Cześć.
PS. ...bo my, ze szwagrem, nie takie rzeczy po pijaku robili...
    • Gość: Kraken Re: o szwagrach IP: *.ipt.aol.com 30.12.02, 18:08
      Trudno powiedziec-po trzeciej wypitej politrowce niewiele sie pamieta
      • Gość: zołza Re: o szwagrach IP: *.ruczaj.pl 30.12.02, 23:15
        o matko, przecież z tym piciem to tylko taki stereotyp, schemat, przykład,
        chodzi mi o Wasze kontakty, czy sie lubicie czy tez byliście o wasze rodzeństwo
        tak zazdrośni, że nie trawiliście wybranka, takie tam...
        • tais Re: o szwagrach 30.12.02, 23:47
          ja mam 2-ch i nie narzekam;)
          • Gość: Zoya Re: o szwagrach IP: zapas:* 31.12.02, 15:55
            nie mam i na razie nie zapowiada sie, zebym miala, ale moge opisac takie ogolne
            relacje...
            jak juz przebrnelam przez etap jedynakow (3 pod rzad) to trafilam na takiego,
            ktorego siostra mnie nie znosila i nie wahaa sie tego wyrazic. oczywiscie
            jedynym powodem bylo to, ze "odebralam jej" jej malutkiego braciszka, nigdy
            nawet nie porozmawialysmy tak powaznie, rodzice nie mieli nic przeciwko mnie, a
            ona mnie nie lubila i juz! bylam troche zaskoczona tka postawa i usilowalam to
            zmienic, ale wkrotce zrozumialam, ze nie lubi mnie po prostu dlatego, ze jestem
            dziewczyna jej brata i to jedyna przyczyna. fajnie, co?

            natomiast moj brat od niedawna ma swoja pierwsza dziewczyne i ... nie znam
            jej,ale chyba jej nie lubie. jestem troche zazdrosna widzac jak zmienia sie pod
            jej wplywem i jak "objela go we wladanie"...

            zaskakujaca analogie, nieprawdaz?

            moze w przyszlosci bede miec wiecej szczescia :)))))
        • Gość: Kraken Re: o szwagrach IP: *.ipt.aol.com 31.12.02, 18:34
          Gość portalu: zołza napisał(a):

          > o matko, przecież z tym piciem to tylko taki stereotyp, schemat, przykład,
          > chodzi mi o Wasze kontakty, czy sie lubicie czy tez byliście o wasze
          rodzeństwo
          >
          > tak zazdrośni, że nie trawiliście wybranka, takie tam...
          **************
          -Kr. rany boskie!!!Moich wyczynow ze szwagrami(mam trzech ze strony zony i
          jednego meza siostry) na wolowej skorze nie spisaloby sie!!!
          • Gość: zołza Re: o szwagrach IP: *.ruczaj.pl 31.12.02, 18:44
            o właśnie Kraken, o to mi chodzi, zacytuj kilka perełek...
    • kini Re: o szwagrach 31.12.02, 16:04
      A mój szwagier (właściwie przyszły szwagier) jest super i jego żona też. Jestem
      bardzo zadowolona, że tak dobrze się rozumiemy. To z nimi spędzamy dzisiejszego
      Sylwestra.
Pełna wersja