tlingel
02.05.06, 14:41
Tak sobie czytam/słucham różnych wypowiedzi w związku ze świętami 1-2-3 Maja
i się zastanawiam...
Ludzie czują sie polakami, utożsamiają się z różnymi aspektami "polskości". Z
flagą, godłem, jakimś miastem, zwyczajami, świętami, drużyną piłkarską itp itd
A to wywiera na ich życie różny wpływ. czują radość gdy ta drużyna wygrywa,
smutek gdy przegrywa. Czują gniew na widok sponiewieranej flagii, dumę gdy ta
powiewa na wietrze w blasku słońca. Kupują zawsze polskie towary w sklepie
dzięki czemu czują radość iż wspirają swoich Braci Polaków, choć jednocześnie
wielokrotnie dostają towar drugiej jakości...
Słowem - zawsze dostają jakieś "korzyści", ale płacą za to jakąś "cenę".
Patrzę na to i się zastanawiam - dlaczego ? Poco ? W jakim celu to robią ?
Czy naprawdę te emocje, które czują jest warte takiej ceny? Wkońcu różne
osoby chętnie wykorzystują to utożsamianie się w celu manipulowania tymi
ludzmi. Poto żeby na nich głosowali, poto, żeby kupili ich produkty...
A może czegoś nie widzę ? Czegoś w tej całości nie dostrzegam ?
Dla mnie osobiście bycie polakiem jest jednoznaczne z tym, że płacę podatki
warszawie... i tyle.
A jak to jest u Was ? Co to dla Was znaczy "Być Polakiem". I co z tego macie ?
Pozdrawiam serdecznie i zapraszam do dyskusji :)