aquinus
05.05.06, 00:30
Na pytanie o tolerancję (w domyśle - wobec odmiennych poglądów, postaw czy
róznych "inności") zapewne większość naszego społeczeństwa skwapliwie udzieli
odpowiedzi twierdzącej. Nierzadko padną stwierdzenia o "tradycyjnej polskiej
tolerancji" ze wskazaniem zwłaszcza na wiek XVI. Jak jest naprawdę, można
przekonać się na przykładzie stosunku do homoseksualizmu, bo tu zwykle wyłazi
przysłowiowe szydło z worka. Żeby to sprawdzić, nie trzeba daleko szukać,
wystarczy rozejrzeć się po tym forum. Nie będzie wielkim odkryciem
stwierdzenie, że ów brak tolerancji bierze się z kołtuństwa rozpanoszonego w
naszym spoleczeństwie, niewiedzy lub zwykłej glupoty, które składają się na
kompletną sieczkę w głowach wielu naszych rodaków.
Nie miejsce tu ani czas na wykład filozoficzny, zatem krótko:
1. Jeżeli dwoje dorosłych ludzi (obojętnie, tej samej czy róznej plci)
DOBROWOLNIE figluje sobie w sypialni albo i na łonie natury, nic nikomu do
tego!
2. Problemy zaczynają się dopiero wtedy, gdy naruszone zostają pewne,
nieliczne zresztą, normy moralne, prawne lub zgoła estetyczne. W związku z
tym, moralnie naganne (i ścigane przez prawo) jest zmuszanie drugiej osoby do
obcowania płciowego, bo wtedy mamy do czynienia po prostu z gwałtem.
3. Z gwałtem sąsiaduje inne przestępstwo (moralnie naganne, rzecz jasna),
mianowicie wykorzystywanie zależności służbowej lub czyjejś trudnej sytuacji
życiowej. I nie ma tu znaczenia, czy to wykorzystanie miało charakter homo-
czy hetero-. Dla porządku należy dodać wykorzystanie seksualne osoby
niedorozwiniętej umysłowo, ktora może nawet nie zdawać sobie sprawy ze
znaczenia czynu. Uwagi na temat homo-/hetero- jak wyżej.
4. Czyny lubieżne (niekoniecznie od razu pedofilia) wobec osobników
niedojrzałych to kolejna kategoria czynów moralnie nagannych i ściganych
przez prawo. Wiadomo, jakie skutki - przede wszystkim dla psychiki dziecka -
mogą wywrzeć takie czyny. Dlatego są one ścigane przez prawo. Można
oczywiście dyskutować, czy granica wiekowa 15 lat jest właściwa, bo może się
zdarzyć małolat przewcześnie dojrzały albo wręcz przeciwnie - niedojrzały
mimo wieku 18 lat. Ponieważ prawo jakąś granicę przyjąć musi, wobec tego nie
ma specjalnie o co kruszyć kopii. Znowu, nie ma tu znaczenia, czy czyn był o
charakterze homo- czy heteroseksualnym; w jednym i drugim przypadku jest to
naganne z każdego punktu widzenia.
5. Gerontofilia jest wlaściwie obojętna z moralnego punktu widzenia, we mnie
budzi zastrzeżenia natury estetycznej, podobnie jak zoofilia.
6. Sadyzm jest niewątpliwie dewiacją seksualną, ale na to też są okreslone
paragrafy.
Ciekawe w tym wszystkim jest to, że najwięcej emocji wywołuje właśnie
homoseksualizm. Może się mylę, ale moim zdaniem wyłazi tu wlaśnie
nietolerancja większości społeczeństwa polskiego, tzn. wyłazi spod podszewki
poprawności politycznej: w zasadzie nie wypada (w dobie ekumenizmu) być
nietolerancyjnym wobec wyznawcow innych religii (zwłaszcza chrześcijan
niekatolików), wobec innych nacji itp. Co do poglądów politycznych, sprawa
jest o tyle skomplikowana, że pewnie jakieś 70% społeczeństwa w ogole żadnych
takich poglądów nie ma, co paradoksalnie rozwiązuje prolem braku tolerancji.
Natomiast homoseksualiści są takim "dyżurnym" obiektem, na który można wylać
cały kubeł jadu i nienawiści, bo to niczym nie grozi, w dodatku zawsze można
liczyć na innych podobnie "myślących". Dlatego podejrzewam (a właściwie mam
pewność), że "tradycyjną polska tolerancję" można między bajki włożyć.