Niemieccy pederasci planuja najazd na Warszawe.

07.05.06, 21:50
W jednym z niemieckich portali dla pederastow www.queer.de mozna znalezc
informacje,ze niemieckie organizacje pederastow planuja przywiezc na nastepna
Parade Rownosci do Warszawy swoich ludzi.
Wyczarterowali 5 autobusow i oferuja "wycieczke" do Warszawy 10 czerwca na
parade za 55 Euro.
Pozatym za dodatkowa oplata jest nocleg w hotelu Mercure,gdzie zarezerwowali
25 pokoi.
Szczegoly tutaj:
www.queer.de/travel_fun_tippstrends_detail.php?article_id=4775&ptitle=Soli-
Reise%20zum%20CSD%20Warschau
Mam nadzieje,ze dostana takie powitanie,ze im sie odechce szerzenia zboczen w
Polsce.
Przypomne,ze w ostatniej paradzie bral udzial niemiecki poltyk z Partii
Zielonych Volker Beck,ktory w swoich publikacjach domagal sie legalizacji
pedofilii.Niech sie domaga,ale nie w Polsce.
    • crax [...] 07.05.06, 22:00
      Wiadomość została usunięta ze względu na złamanie prawa lub regulaminu.
    • mandaryna65 "turystyka seksualna"? 07.05.06, 22:00

      niedoczekanie!
      • taus Re: "turystyka seksualna"? 08.05.06, 13:33
        Heh jeśli chcesz temu zapobiegać to przespałaś sprawę :-)

        taki kraków podwzględem tgz "turystyki seksualnej" już prawie dogonił słynna z tego Pragę :-)

        Swoją drogą co w tym złego, że przyjedzie grupka ludzi wynajmą pokoje w polskich hotelach i pensjonatach, zostawią kasy w warszawskich sklepach i restauracjach ??
        Gwoli sprawidliwości turystke wspiera również MW która pojawia się na wszystkich tego typu marszach i paradach.
    • zeberdee24 Re: Niemieccy pederasci planuja najazd na Warszaw 07.05.06, 22:12
      Ja tu dopatruję się szansy - zróbmy tak: będziemy mówić że nie lubimy gejów,
      bla,bla,bla takie tam bzdety, a oni(geje) żeby propagować równość gejów i
      tolerancję będą tu coraz liczniej zjeżdżać na marsze I wtedy uderzymy -
      hot-dogi, koszulki, hotele, DVD dla spóźnialskich, biura turystyczne w Berlinie,
      Londynie, Amsterdamie, gotowe transparenty, flagi, jak się sprężymy to będziemy
      przyjmować milion gejów rocznie w warszawie, każdy zostawi 100-300 euro,
      będziemy bogaci:)
      • Gość: robert Re: Niemieccy pederasci planuja najazd na Warszaw IP: *.chello.pl 07.05.06, 22:14
        i wy smiecie twierdzic, ze w Polsce nie ma dyskryminacji gejow. Przeczytajcie
        sobie powyzsze posty.
        To dobrze, ze geje z Niemiec przyjada pomoc!
        • Gość: Magnus Re: Niemieccy pederasci planuja najazd na Warszaw IP: *.dip.t-dialin.net 07.05.06, 22:23
          Ale tylko raz przyjada.:)
          • p.s.j Re: Niemieccy pederasci planuja najazd na Warszaw 09.05.06, 23:33
            O rany? Myślisz że się tu osiedlą?
        • zloty_delfin Re: Niemieccy pederasci planuja najazd na Warszaw 07.05.06, 22:36
          Gość portalu: robert napisał(a):

          > i wy smiecie twierdzic, ze w Polsce nie ma dyskryminacji gejow. Przeczytajcie
          > sobie powyzsze posty.

          Wybacz, ale to forum nie jest miarodajnym centrum badań opinii.
        • mandaryna65 Re: Niemieccy pederasci planuja najazd na Warszaw 07.05.06, 22:40
          Gość portalu: robert napisał(a):

          > i wy smiecie twierdzic, ze w Polsce nie ma dyskryminacji gejow. Przeczytajcie
          > sobie powyzsze posty.

          zamieszki sa nieuniknione. Homoseksualizm nie jest "wartością" (zakładając, że
          jest w ogóle jakąs wartością), która nadaje się do publicznego promowania czy
          manifestowania. Jest obcy psychicznie i kulturowo ogromnej większości
          społeczeństwa. Do kogo będziesz miał pretensje jeśli spróbujesz np. w Mekce
          publicznie manifestować swą wiarę chrześcijańską?

          ktoś "urodził się" gejem. A inny po prostu "urodził się" "homofobem" (jeśli użyc
          tego dziwoląga słowotwórczego0. Natury nie zmienisz.
          • Gość: Marta50 Re: Niemieccy pederasci planuja najazd na Warszaw IP: *.pools.arcor-ip.net 07.05.06, 22:50
            Chca manifestowac swoja innos niech manifestuja, cywilizowane kraje takie jak
            Holandia, Szwajcaria, Francja... nic sobie z tego nie robia.
            Czy wogole znasz historie tego marszu rownosci albo jak to sie w cywilizowanych
            krajach nazywa Christopher Day?
            • magnusg Re: Niemieccy pederasci planuja najazd na Warszaw 08.05.06, 10:42
              A dlaczego w tych "cywilizowanych" krajach przesladuje sie bigamistow,albo
              dorosle osoby zyjace w zwiazkach kazirodczych,nawet,kiedy te deklaruja,ze nie
              chca potomstwa,albo ze sa bezplodne czy wysterilizowane???
              Biorac te kryteria pod uwage bardziej cywilizowany jest Iran,gdzie bigamia jest
              dozwolona.
              • nancyboy Re: Niemieccy pederasci planuja najazd na Warszaw 08.05.06, 10:47
                Co masz na myśli przez "prześladuje się"?
                • magnusg Re: Niemieccy pederasci planuja najazd na Warszaw 08.05.06, 11:02
                  N.p.kary pieniezne,a w przypadku recydywy rowniez kary wiezienia.
                  • nancyboy Re: Niemieccy pederasci planuja najazd na Warszaw 08.05.06, 11:41
                    Kara pieniężna za życie w związku kazirodczym? Ciekawe jak to się udowadnia...
                    • magnusg Re: Niemieccy pederasci planuja najazd na Warszaw 08.05.06, 15:44
                      Nie wazne jak sie udowadnia,bo tak samo mozna udowadniac zycie w zwiazku
                      homoseksualnym.Tylko wazne,ze jest karalne.No i gdzie ta wasza postepowosc UE??
          • nancyboy Re: Niemieccy pederasci planuja najazd na Warszaw 08.05.06, 11:01
            > Do kogo będziesz miał pretensje jeśli spróbujesz np. w Mekce
            > publicznie manifestować swą wiarę chrześcijańską?
            Czyli uważasz, że to słuszne, zabić kogoś w imię wiary?
          • xtrin Re: Niemieccy pederasci planuja najazd na Warszaw 13.05.06, 22:17
            > zamieszki sa nieuniknione. Homoseksualizm nie jest "wartością" (zakładając, że
            > jest w ogóle jakąs wartością), która nadaje się do publicznego promowania czy
            > manifestowania.

            O "promowaniu" homoseksualizmu to bredzą homofobowie. Parady mają na celu
            promocję tolerancji, która jak najbardziej jest wartością.

            > Jest obcy psychicznie i kulturowo ogromnej większości społeczeństwa.

            Podobnie jak higiena osobista, edukacja czy dobre maniery.

            > Do kogo będziesz miał pretensje jeśli spróbujesz np. w Mekce
            > publicznie manifestować swą wiarę chrześcijańską?

            To ma być wzór godzien naśladowania?
        • Gość: wróg idiotów Re: Niemieccy pederasci planuja najazd na Warszaw IP: *.aster.pl 09.05.06, 16:51
          Gość portalu: robert napisał(a):

          > i wy smiecie twierdzic, ze w Polsce nie ma dyskryminacji gejow. Przeczytajcie
          > sobie powyzsze posty.
          > To dobrze, ze geje z Niemiec przyjada pomoc!



          A ty śmieciu sadzisz że homoseksualiści przy zdrowych zmysłach pchali by sie
          do jaskini dyskryminacji ? Chyba że są masochistami. Ale to byłby szczyt
          masochizmu.
          Na tym przykładzie widać jak nieprawdziwe są brednie o dyskryminacji w Polsce.
          A Niemcy już lepiej niech w ten sposób nie pomagają jeżeli zależy im w Polsce
          na jakiej takiej opini.
        • Gość: Krzysia Re: Niemieccy pederasci planuja najazd na Warszaw IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 16.05.06, 21:55
          Nie ma dyskryminacji,jest tylko sprzeciw przeciwko promocji i afirmacji takich
          zachowań.Nie znaczy to, że ludzi tym dotkniętych można nie szanować.Ale wolno
          mi nie lubić, jak wychodzą na ulicę i wykrzykują, z kim śpia.Jest to sprawa
          bardzo intymna ,a ja jestem za intymnością.
    • kamajkore Re: Niemieccy pederasci planuja najazd na Warszaw 08.05.06, 10:43
      no i dobrze - porozumienie ponad podziałami! :)
    • Gość: lutzek I bardzo dobrze IP: *.crowley.pl 08.05.06, 11:05
      Dyfuzja kulturowa jest nieunikniona, tylko głupi Polak jak zwykle wzbrania się rękoma i nogami przed tym, co zaakceptował już dawno cywilizowany świat. A my jak zwykle musimy być "mądrzejsi", choć i tak za 20-30 lat przyznamy rację. Oto cała Polska.

      Sytuacja z akceptacją homoseksualizmu żywo przypomina mi jeszcze nie tak dawną ksenofobię w stosunku do Murzynów. A dzisiaj nawet nikt nie zwraca na nich najmniejszej uwagi, przynajmniej tu gdzie mieszkam.

      lutzek
      • heretic_969 Re: I bardzo dobrze 08.05.06, 15:47
        Poziom cywilizacji zależy od akceptacji homoseksualizmu?
        • Gość: lutzek Re: I bardzo dobrze IP: *.crowley.pl 08.05.06, 18:39
          >Poziom cywilizacji zależy od akceptacji homoseksualizmu?

          Poziom cywilizacji zależy od tolerancji wobec odmienności innych ludzi i poszanowania ich praw. To jeden z czynników wyznaczających wysoki poziom cywilizacji. A żeby było śmieszniej... w kulturach prymitywnych jest dużo niższy poziom brak akceptacji dla homoseksualnych zachowań. Nawet wśród muzułmanów homoseksualny seks nie jest tak piętnowany jak w kulturze i cywilizacji judeochrześcijańskiej, choć Ci którzy próbują negować zachowania homoseksualne, wskazują na kulturę islamu jako tę, która... karze śmiercią za homoseksualizm. A to wierutna bzdura.

          lutzek
          • heretic_969 Re: I bardzo dobrze 09.05.06, 00:21
            Niekoniecznie. Poziom cywilizacji nie musi mieć nic wspólnego z tolerancją.
            Europa jest bardzo tolerancyjna a jednak nie przekłada się to na rozwój
            gospodarczy czy technologiczny - pod tym względem pałeczkę przejęły inne
            państwa, głównie azjatyckie.
            Co do homoseksualizmu wśród muzułmanów - to jest akurat fakt, że w kilku krajach
            muzułmańskich jest kara śmierci za stosunki homoseksualne (Arabia Saudyjska,
            Iran na pewno)
          • mg2005 Re: I bardzo dobrze 10.05.06, 11:57
            Gość portalu: lutzek napisał(a):


            > Poziom cywilizacji zależy od tolerancji wobec odmienności innych ludzi i
            poszan
            > owania ich praw. To jeden z czynników wyznaczających wysoki poziom
            cywilizacji.


            Czy legalizacja narkotyków, prostytucji, aborcji, eutanazji to wyznaczniki
            'wysokiej cywilizacji'?
            Wg twojej 'logiki' "wysoka cywilizacja" powinna zalegalizować zoofilię,
            małżeństwa poligamiczne i kazirodcze,
            nekrofilię i kanibalizm (jeśli 'partner' wyraził zgodę przed śmiercią)

            Widocznie w Niemczech jest 'niska' cywilizacja, bo pederastę-ludożercę
            skazano na dożywocie...

            Bredzisz jak zwykle, 'lumpen-intelektualisto'...))


            >Nawet wśród muzułmanów homoseksualny
            > seks nie jest tak piętnowany jak w kulturze i cywilizacji
            judeochrześcijańskiej


            Cywilizacja muzułmańska stoi wyżej od cywilizacji europejskiej?...

        • Gość: sklepowa Re: I bardzo dobrze IP: *.cybernet.ch 08.05.06, 18:39
          Poziom cywilizacji zalezy od wiedzy.

          W Polsce wszyscy sa wrecz urodzonymi biznesmenami, dyrektorami, filozofami, psychologami, a
          zwlaszcza specjalistami od seksualnosci...hi, hi...


      • Gość: marysia Polscy handlarze wazelina, kajdanami i innymi IP: *.home.net.pl / *.home.net.pl 08.05.06, 22:15
        pedalskimi akcesoriami - gromadzcie zapasy.
        Policja niech gromadzi gaz, publika niech gromadzi jajka i narzedzia do
        wyjmowania plytek z krzywych chodnikow, ja tez kupie bilet do wawy - beda jaja.
        • Gość: lutzek Re: Polscy handlarze wazelina, kajdanami i innymi IP: *.crowley.pl 09.05.06, 13:24
          Przyjedź, przyjedź do tej Warszawy to... wyjdę po Ciebie i już będzie wesoło, popatrzeć na taką głupią Marysię co ze wsi przyjechała :)

          lutzek
          • Gość: marysia i ja sie ucies, ze bede mogla przywalic tobie IP: *.fontanagroup.com / *.tc.ph.cox.net 09.05.06, 13:43
            w madry, sprytny, warsiawski pysk
            • Gość: lutzek A co na to... IP: *.crowley.pl 09.05.06, 15:34
              ... Twój ksiądz? :)

              lutzek

              PS. Idź się lepiej dewoto wyspowiadaj z tych bluźnierstw, bo najlepsze co Cię będzie mogło po śmierci spotkać, to... "polerowanie laski" Św.Piotrowi:)
              • Gość: Magnus Re: A co na to... IP: *.dip.t-dialin.net 09.05.06, 15:48
                A co ciebie zdanie ksiedza obchodzi?
              • Gość: marysia Nie spadlo tobie nic ciezkiego na glowe? IP: *.fontanagroup.com / *.tc.ph.cox.net 09.05.06, 16:16
            • Gość: lutzek Poczytaj... IP: *.crowley.pl 09.05.06, 16:26
              ... samą siebie i... stań przed lustrem, bo pytanie które zadajesz winnaś w pierwszej kolejności skierować do siebie... przykładna katoliczko, kulturalna katoliczko.

              lutzek
              • Gość: marysia mam tu na mysli jakis ciezki sprzet jak IP: *.fontanagroup.com / *.tc.ph.cox.net 09.05.06, 17:24
                konfesjonał albo lichtarz ...
      • Gość: wróg idiotów Re: I bardzo dobrze IP: *.aster.pl 09.05.06, 17:04
        Gość portalu: lutzek napisał(a):

        > Dyfuzja kulturowa jest nieunikniona, tylko głupi Polak jak zwykle wzbrania
        się
        > rękoma i nogami przed tym, co zaakceptował już dawno cywilizowany świat. A my
        j
        > ak zwykle musimy być "mądrzejsi", choć i tak za 20-30 lat przyznamy rację.
        Oto
        > cała Polska.
        >
        > Sytuacja z akceptacją homoseksualizmu żywo przypomina mi jeszcze nie tak
        dawną
        > ksenofobię w stosunku do Murzynów. A dzisiaj nawet nikt nie zwraca na nich
        najm
        > niejszej uwagi, przynajmniej tu gdzie mieszkam.
        >
        > lutzek


        Zdaje się że ciebie dopadła dyfuzja umysłowa. Mieszkasz blisko szpitala
        psychiatrycznego ?
        Tak zwany cywilizowany swiat zaakceptowal znacznie więcej "zdobyczy
        cywilizacyjnych": narkotyki, prostytucję, aborcję, eutanazję, itp.
        Jezeli to są dla ciebie wyznaczniki "cywilizacji" to gratuluję.
        Tylko co maja do tego Murzyni, pozostanie twoją słodką tajemnicą.
        • Gość: lutzek Nawet... IP: *.escom.net.pl / *.escom.net.pl 09.05.06, 19:29
          ... chciałem coś napisać, ale stwierdziłem że... szkoda czasu.

          bez pozdrowień kretynie
          lutzek
      • mg2005 Lutzek, jak zwykle 'mieszasz'...)) 09.05.06, 23:09
        Gość portalu: lutzek napisał(a):

        > Dyfuzja kulturowa jest nieunikniona,


        A to dlaczego?


        >choć i tak za 20-30 lat przyznamy rację.


        Albo oni nam...)) Skąd wiesz?...



        > Sytuacja z akceptacją homoseksualizmu żywo przypomina mi jeszcze nie tak
        dawną
        > ksenofobię w stosunku do Murzynów.


        Mieszasz dwie różne sprawy. Bycie murzynem to nie zboczenie...))
        • Gość: lutzek Wytłumacz mi proszę... IP: *.escom.net.pl / *.escom.net.pl 10.05.06, 17:57
          ... dlaczego jesteś takim matołem?

          Gość portalu: lutzek napisał(a):

          >> Dyfuzja kulturowa jest nieunikniona,


          >A to dlaczego?

          Poczytaj ignorancie Lintona to nie będziesz zadawał przygłupawych pytań. Brakuje mi słów na Twój brak podstawowej wiedzy dotyczącej procesów społecznych. "Po jakiego grzyba" wybrałeś Forum Społeczeństwo, skoro nie masz nawet elementarnej wiedzy z tego zakresu?

          lutzek
          • mg2005 Znów wykręcasz się sianem, lumpen-intelektualisto? 10.05.06, 20:40
            > >> Dyfuzja kulturowa jest nieunikniona,
            >
            >
            > >A to dlaczego?
            >
            > Poczytaj ignorancie Lintona to nie będziesz zadawał przygłupawych pytań.
            Brakuj
            > e mi słów na Twój brak podstawowej wiedzy dotyczącej procesów
            społecznych. "Po
            > jakiego grzyba" wybrałeś Forum Społeczeństwo, skoro nie masz nawet
            elementarnej
            > wiedzy z tego zakresu?
            >
            > lutzek
            • mg2005 Re: Znów wykręcasz się sianem, lumpen-intelektual 10.05.06, 20:55
              PS
              Twój język potwierdza,że jesteś lumpen-intelektualistą z 'awansu
              społecznego'))...
              • Gość: lutzek Oratorstwo... tylko czy ma sens? IP: *.escom.net.pl / *.escom.net.pl 12.05.06, 02:13
                Ja mógłbym prowadzić z Tobą polemikę używając wyszukanych terminów na określenie prostych zjawisk, czynności, rzeczy, tylko... czy Ty umiałbyś to przeczytać i zrozumieć? Mój ojciec wychowując mnie zawsze mi przypominał, bym używał języka adekwatnego do poziomu intelektualnego rozmówcy, co niniejszym czynię, zarówno z szacunku do wartości przekazywanych mi przez ojca, jak i z szacunku do Twojej skromnej osoby :) Czynię to więc jak widzisz także z troski o Ciebie kochany chłopski filozofie :) (a tak szczerze powiedz: ile Ty masz dzieciaku lat? - pryszczata zahukana buźka, introwertyczny typ charakteru, skąpe życie towarzyskie...? - nie pomyliłem się, prawda? :) )

                buziaczki, stajesz się moim ulubieńcem :) (jesteś już drugi na liście, za niepowtarzalnym Aronem)
                lutzek
                • mg2005 Żałosny doktrynerze... 12.05.06, 14:40
                  uciekasz od niewygodnych faktów i pytań - w 'wycieczki osobiste', którymi
                  potwierdzasz,że jesteś lumpen-inteligentem z 'awansu społecznego' .

                  Nie mam ochoty kontynuować tej pyskówki , zniżając się do twojego poziomu
                  uwłaczałbym swojej godności.
                  Albo napisz coś 'ad rem' albo zamilknij.
                  • Gość: lutzek Ostatnia próba nawiązania dialogu IP: *.escom.net.pl / *.escom.net.pl 12.05.06, 17:20
                    A co chcesz bym napisał? Co Ci wyjaśnić? Już tak marudzisz, że postanowiłem ulitować się nad Tobą i dać Ci trochę darmowych korepetycji. Tylko zadaj pytanie i nie uciekaj od merytorycznej dyskusji.

                    Przyjmijmy tylko kilka założeń:
                    - opieramy się na nauce, a nie na kościelnych dogmatach,
                    - podajemy naukową, świecką literaturę (bez wydawnictw kościelnych),
                    - literatura nie może być starsza niż... powiedzmy 10 lat,
                    - powołujemy się tylko na literaturę pisaną, bez odwołań do stron WWW (wyjątek stanowią strony świeckich towarzystw seksuologicznych i psychologicznych).

                    Jeśli gotów jesteś spełnić te warunki, z miłą chęcią Cię doedukuję. I daruj sobie już proszę te inwektywy, bo wystawiasz sobie złe świadectwo. "Wchodzisz" więc w dyskurs na tak wyznaczonych zasadach?

                    lutzek

                    PS. I poinformuj mnie z łaski swojej, czy władasz na tyle sprawnie językiem angielskim by rozumieć tekst pisany (branżowy - psychologia, seksuologia), bo gro literatury jest w tymże właśnie języku.
                    • mg2005 OK 13.05.06, 15:25
                      A więc zbiorę 'do kupy' kilka pytań, które zadałem wcześniej , na które nie
                      odpowiedziałeś:

                      1. Dlaczego 'dyfuzja kulturowa' jest 'nieunikniona'?
                      - bo na mój 'prosty,chłopski' rozum to zależy od naszej woli jako
                      społeczeństwa.

                      2. Czy negujesz istnienie 'dewiacji kulturowej' różnej od dewiacji medycznej?

                      3. Dlaczego negujesz wpływ uwiedzenia na kształtowanie orientacji seksualnej,
                      chociaż przyznajesz,że orientacja kończy się kształtować w wieku dorastania?

                      4. Czy zgadzasz się,że biologiczną funkcją popędu jest rozmnażanie, a więc
                      popęd nie realizujący tej funkcji nie jest normalny?


                      Spróbuj odpowiedzieć krótko, własnymi słowami - bez wklejania obszernych
                      cytatów z literatury.
                      Z góry dziękuję.
                      • mg2005 Re: OK 13.05.06, 18:49
                        Twierdzisz,że wyznacznikiem poziomu cywilizacji jest tolerancja dla odmienności.

                        5. Czy to twoja subiektywna ocena, czy pogląd naukowy?
                        6. Czy legalizacja narkotyków to postęp cywilizacyjny?
                        7. A legalizacja małżeństw poligamicznych i kazirodczych?
                        8. A zoofilii,nekrofilii i kanibalizmu (jeśli 'partner' wyraził zgodę)?
                        9. Skoro niemiecki pederasta-ludożerca ,który zjadł swojego partnera (na jego
                        życzenie) - zamiast ułaskawienia dostał dożywocie - czy świadczy to o niskim
                        poziomie cywilizacji w Niemczech?
                      • Gość: lutzek Po kolei... IP: *.escom.net.pl / *.escom.net.pl 13.05.06, 19:42
                        ... niezdecydowany.

                        Ja Cię proszę wcześniej:

                        [...Przyjmijmy tylko kilka założeń:
                        - opieramy się na nauce, a nie na kościelnych dogmatach,
                        - podajemy naukową, świecką literaturę (bez wydawnictw kościelnych),
                        - literatura nie może być starsza niż... powiedzmy 10 lat,
                        - powołujemy się tylko na literaturę pisaną, bez odwołań do stron WWW (wyjątek stanowią strony świeckich towarzystw
                        seksuologicznych i psychologicznych)...]

                        Później Ty w temacie swojego postu piszesz [OK], a na koniec piszesz...
                        [... Spróbuj odpowiedzieć krótko, własnymi słowami - bez wklejania obszernych
                        cytatów z literatury...].

                        I w końcu nie wiem, chcesz się opierać na nauce, czy na własnym subiektywiźmie?

                        Ja dialog z Tobą mogę poprowadzić, o ile odrzucimy z niego subiektywizm postrzegania i zaczniemy dyskutować na poziomie przynajmniej częściowo naukowym. Stąd moje warunki dotyczące literatury.

                        Ale spróbujmy, ja pozwolisz jednak że będę podpierał się literaturą naukową, traktującą o poruszonych przez Ciebie kwestiach. A więc do dzieła:

                        >1. Dlaczego 'dyfuzja kulturowa' jest 'nieunikniona'?
                        >- bo na mój 'prosty,chłopski' rozum to zależy od naszej woli jako
                        >społeczeństwa.

                        Akulturacja, transkulturacja - proces zmian kulturowych, zachodzący w następstwie długotrwałej i bezpośredniej konfrontacji odmiennych systemów kulturowych, prowadzący do stopniowych zmian w jednym lub wszystkich wchodzących w interakcję systemach. Przekształcenia te polegają na adaptacji obcych treści do własnej kultury (dyfuzja kulturowa), eliminacji niektórych treści rodzimych, a także modyfikacji pozostałych elementów i tworzeniu treści synkretycznych. Proces akulturacji może zatrzymać się na etapie modyfikacji jednego z systemów, doprowadzić do powstania nowej pod względem jakościowym kultury lub dekulturacji (upadku systemu na skutek zaniku istotnych treści tradycji rodzimej).

                        Ralf Linton "Kulturowe podstawy osobowości", wydanie polskie Warszawa 1975.

                        >2. Czy negujesz istnienie 'dewiacji kulturowej' różnej od dewiacji medycznej?

                        Absolutnie nie neguję istnienia "dewiacji kulturowej (społecznej)". Ale jest to zjawisko diametralnie różne od "dewiacji medycznej" i nie mającej ze sobą nic wspólnego poza swoistego rodzaju odmiennością. Każdy z nas po części jest dewiantem kulturowym, bo termin ten odnosi się do: ODBIEGANIA SWOIM POSTĘPOWANIEM OD PRZYJĘTYCH NORM W DANYM SPOŁECZEŃSTWIE (na płaszczyźnie nauk społecznych, a nie medycznych, biologicznych) (przykłady z naszej kultury: długie włosy u mężczyzn, kolczyki w uszach mężczyzn, kobiety obcięte na "jeża" etc.) Jest to jednak wynikiem własnej woli, a więc świadomości. To podstawowa i zasadnicza różnica pomiędzy "dewiacją kulturową (społeczną)" i "dewiacją medyczną".

                        Literatura: Robert Merton, "Teoria socjologiczna i struktura społeczna", PWN 2002. (rozdział VI, Struktura społeczna i anomia).

                        >3. Dlaczego negujesz wpływ uwiedzenia na kształtowanie orientacji seksualnej,
                        >chociaż przyznajesz,że orientacja kończy się kształtować w wieku dorastania?

                        W latach 50-60-tych poprzedniego stulecia "modna" stała się w seksuologii (przy próbach tłumaczenia mechanizmów powstawania homoseksualizmu) tzw. "teoria uwiedzenia". Polskim przedstawicielem nurtu seksuologów uważających "teorię uwiedzenia" za prawdopodobną był jeden ze znamienitszych wówczas seksuologów K.Imieliński.
                        Przeprowadzając szereg badań w latach 90-tych ubiegłego stulecia dowiedziono, że "teoria uwiedzenia" nie znajduje potwierdzenia w rzeczywistości i osoby uwiedzione przez homoseksualistów za młodu po przejściu pewnego etapu homoseksualnych kontaktów wynikających z odebranego przykładu (przy uwiedzeniu) powracają do heteroseksualnych praktyk bez najmniejszego problemu, bowiem ich popęd seksualny pomimo homoseksualnych kontaktów nie uległ dezintegracji. Kolejnym czynikiem przemawiającym na niekorzyść tzw. "teorii uwiedzenia" są wyniki badań prowadzące do wniosków, że preferencje seksualne kształtowane są w głównej mierze w prenatalnej fazie rozwoju życia człowieka, pod wpływem działania hormonów matki (testosteron i estrogeny) (na podstawie szeregu badań endokrynologicznych i badań mózgu).

                        Lieratura: "Encyklopedia Erotyki" Z.L.Starowicz, Muza 2002; "Homoseksualizm" Z.L.Starowicz, M.Starowicz, Wydawnictwo Lekarskie PWZL, Warszawa 1999.

                        A co do kształtowania się preferencji seksualnych w okresie dorastania... Wielu osobników ma naturę biseksualną (współczesna seksuologia wysunęła już dość śmiałą tezę, że... być może większość ludzi rodzi się jako biseksualiści, a dopiero proces socjalizacyjny poprzez kształtowanie super ego narzuca egzystencję heteroseksualną, a biseksualne popędy są skutecznie tłumione) i dopiero otrzymując pewne wzorce społeczne UKIERUNKOWUJE (ale nie wykształca, bo one już są wykształcone) swój seksualny popęd ku jednej z płci (najczęściej przeciwnej, z uwagi na dość silną negację homoseksualizmu).


                        >4. Czy zgadzasz się,że biologiczną funkcją popędu jest rozmnażanie, a więc
                        >popęd nie realizujący tej funkcji nie jest normalny?

                        Trudno mi będzie w tym przypadku o literaturę, bo pytasz o moje subiektywne stanowisko. Więc je wyrażam: nie, nie uważam że biologiczną funkcją popędu MUSI BYĆ rozmnażanie. Natura bowiem tworząc czy też osobników bezpłodnych, czy też homoseksualnych jednoznacznie wskazuje, że popęd nie jest tylko i wyłącznie funkcją służącą prokreacji (homoseksualizm jest dość powszechny u zwierząt - u samych ssaków jest ok. 250 zbadanych gatunków, które uprawiają homoseksualny seks: krowy, psy, człekokształtne, szczury etc. - ciekawe badania przeprowadzano w laboratoriach na szczurzych embrionach, podając im większe ilości żeńskich hormonów i wykształcając u samców homoseksualny popęd seksualny). Istnieje więc on także u osobników, które "z natury" nie będą mogły się rozmnożyć. Być może natura obdarzając takich osobników popędem seksualnym wyrównuje w ten sposób populację.

                        pzdr.
                        lutzek

                        PS. Na kolejny post odpowiem niestety dopier jutro.
                        • mandaryna65 Re: Po kolei... 13.05.06, 23:05
                          Gość portalu: lutzek napisał(a):



                          > ą służącą prokreacji (homoseksualizm jest dość powszechny u zwierząt - u samych
                          > ssaków jest ok. 250 zbadanych gatunków, które uprawiają homoseksualny seks: kr
                          > owy, psy, człekokształtne, szczury etc. - ciekawe badania przeprowadzano w labo
                          > ratoriach na szczurzych embrionach, podając im większe ilości żeńskich hormonów
                          > i wykształcając u samców homoseksualny popęd seksualny). Istnieje więc on

                          przepraszam, rozmawiamy o eksperymentach na szczurach czy o eksperymentowaniu na
                          polskim społeczeńśtwie?

                          co jest ważniejsze: natura czy kultura? Popęd czy sumienie? rozpusta czy
                          doskonalenie ciała i umysłu?
                        • mg2005 Re: Po kolei... 15.05.06, 10:57
                          Dziękuję za odpowiedź.


                          Gość portalu: lutzek napisał(a):

                          >
                          > I w końcu nie wiem, chcesz się opierać na nauce, czy na własnym
                          subiektywiźmie?

                          Tu nie ma sprzeczności - chciałem,żebyś krótko streścił własnymi słowami
                          stanowisko nauki w poszczególnych kwestiach, bez obszernych cytatów.

                          1.
                          Podałeś definicję,ale nie odpowiedziałeś na pytanie.
                          Oczywiście obecnie dyfuzja kulturowa jest łatwiejsza (przepływ informacji
                          i ludzi), ale nadal nie rozumiem dlaczego 'nieunikniona'.
                          Zwłaszcza,że sam piszesz:

                          >zmian w jednym lub wszystkich wchodzących w interakcję
                          > systemach.

                          A więc nie każdy system kulturowy musi podawać się dyfuzji.
                          Pozatym,dlaczego dyfuzja musi przebiegać zawsze z Zachodu na Wschód,
                          a nigdy na odwrót?

                          2.
                          Tak, a więc zachowania homoseksualne są dewiacją kulturową.
                          Dewiacyjne zachowania seksualne w języku potocznym nazywa się zboczeniem.
                          Sam homoseksualizm nie jest w tym sensie 'zboczeniem',ale chorobą
                          (nieprawidłowy kierunek popędu) .
                          Ty oczywiście uważasz ten pogląd za nienaukowy, ale część naukowców go podziela,
                          np prof.Spitzer - jeden z inicjatorów wykreślenia 'homo' z listy chorób,
                          obecnie uważa ,że był to błąd. Czy ci naukowcy mają poglądy nienaukowe
                          i też są 'ignorantami'?

                          3.
                          > Wielu
                          > osobników ma naturę biseksualną (współczesna seksuologia wysunęła już dość
                          śmi
                          > ałą tezę, że... być może większość ludzi rodzi się jako biseksualiści, a
                          dopier
                          > o proces socjalizacyjny poprzez kształtowanie super ego narzuca egzystencję
                          heteroseksualną,


                          Otóż to. Uwiedzenie i propaganda homoseksualna mogą spowodować,że wielu młodych
                          ludzi 'skręci' w tę stronę.
                          Ponieważ homo-związki są 'dewiacją społeczną', więc jest naturalne, że
                          społeczeństwo broni się przed publiczną promocją homoseksualizmu.


                          4.

                          > > Trudno mi będzie w tym przypadku o literaturę, bo pytasz o moje subiektywne
                          stanowisko.

                          A wg nauki co jest biologiczną funkcją popędu?

                          >Być może natura obdarzając takich osobników popędem seksualnym wyrównuje w ten
                          sposób populację.
                          >

                          To zdanie nie jest dla mnie jasne. Zechciej rozwinąć tę myśl.

                          Dziękuję.

                          >
                          > PS. Na kolejny post odpowiem niestety dopier jutro.

                          Czekam z zainteresowaniem.
                          mg
                          • nancyboy Re: Po kolei... 15.05.06, 11:10
                            To nie było do mnie, ale się ustosunkuję...

                            > Czy ci naukowcy mają poglądy nienaukowe
                            > i też są 'ignorantami'?

                            A czy naukowcy twierdzący, że homoseksualizm nie jest chorobą mają poglądy
                            nienaukowe i są ignorantami? Zresztą, jeśli homoseksualizm jest chorobą, to tym
                            bardziej należy zalegalizować związki jednopłciowe, tak samo jak tworzy się
                            podjazdy dla wózków inwalidzkich, żeby wyrównać szanse.

                            > Otóż to. Uwiedzenie i propaganda homoseksualna mogą spowodować,że wielu młodych
                            > ludzi 'skręci' w tę stronę.

                            Poprawka merytoryczna: biseksualizm nie polega na tym, że młody człowiek może
                            sobie wybrać, czy spędzi życie z kobietą czy mężczyzną. Biseksualizm oznacza, że
                            ten człowiek będzie przez całe życie czuł pociąg seksualny do obu płci. Nie ma
                            tu żadnego "skręcania".
                            Poza tym, uważasz więc, że homoseksualizm nie tylko jest chorobą, ale wręcz
                            chorobą zakaźną?
                            • mg2005 Re: Po kolei... 16.05.06, 15:02
                              nancyboy napisał:

                              > A czy naukowcy twierdzący, że homoseksualizm nie jest chorobą mają poglądy
                              > nienaukowe i są ignorantami?

                              Nie koniecznie, chociaż MSZ w tym wypadku jest to pogląd bardziej ideologiczny
                              niż naukowy. Często poglądy naukowców różnią się, czasem poglądy większości
                              okazują się błędne. Dlatego wykreślenie 'homo' z listy chorób drogą głosowania
                              było absurdem, bo prawdy nie określa się głosowaniem, ale siłą argumentów.

                              > Zresztą, jeśli homoseksualizm jest chorobą, to tym
                              > bardziej należy zalegalizować związki jednopłciowe,

                              To należy zachęcać homiki do leczenia, a nie legalizować chorobliwe skłonności,
                              które w dodatku są 'dewiacją kulturową' ( narkotyki też zalegalizować?)

                              > Poprawka merytoryczna: biseksualizm nie polega na tym, że młody człowiek może
                              > sobie wybrać, czy spędzi życie z kobietą czy mężczyzną. Biseksualizm oznacza,
                              ż
                              > e
                              > ten człowiek będzie przez całe życie czuł pociąg seksualny do obu płci. Nie ma
                              > tu żadnego "skręcania".

                              Odniosłem się do 'poglądu nauki' streszczonego przez Lutzeka.
                              Podważasz ten pogląd?...Uważaj , bo zaraz przybiegnie Lutzek i zwymyśla Cię
                              od 'ignorantów'...))
                              >
                              • nancyboy Re: Po kolei... 16.05.06, 16:09
                                > Dlatego wykreślenie 'homo' z listy chorób drogą głosowania było absurdem
                                Dla mnie wykreślenie homoiseksualizmu z listy chorób było nic nie znaczącym
                                faktem. Ktoś tam zagłosował i co z tego?

                                > To należy zachęcać homiki do leczenia, a nie legalizować chorobliwe skłonności,
                                O wreszcie! Bo zawsze pytam i jak na razie zero odpowiedzi. Może w końcu Ty mnie
                                oświecisz (kopiuję z innego wątku):

                                - w jakich klinikach czy na jakich oddzialach leczy sie homoseksualizm? Gdzie
                                moge zobaczyc doslowny napis "oddzial homoseksualizmu"?
                                - czy narodowy fundusz zdrowia pokrywa czesc kosztow leczenia?
                                - czy przysluguje zwolnienie lekarskie, renta (bo ktoś nie może wykonywać zawodu
                                np. nauczyciela)?
                                I najwazniejsze:
                                - czy uwazasz, ze gej, ktory nalezy do tych, jak to ujales, "ku.wiacych sie" po
                                "wyleczeniu" stanie sie wiernym mezem monogamista czy pozostanie dziwkarzem?


                                > które w dodatku są 'dewiacją kulturową' ( narkotyki też zalegalizować?)
                                Nie wiem. Jedyne co wiem, to to, że fakt uznania za "dewiację kulturową" nie
                                jest żadnym wyznacznikiem.
                                • mg2005 Re: Po kolei... 16.05.06, 22:11
                                  nancyboy napisał:

                                  > > Dlatego wykreślenie 'homo' z listy chorób drogą głosowania było absurdem
                                  > Dla mnie wykreślenie homoiseksualizmu z listy chorób było nic nie znaczącym
                                  > faktem. Ktoś tam zagłosował i co z tego?

                                  To,że dla wielu jest to koronny dowód,że 'homo' to samo zdrowie, a nie choroba.


                                  > - w jakich klinikach czy na jakich oddzialach leczy sie homoseksualizm? Gdzie
                                  > moge zobaczyc doslowny napis "oddzial homoseksualizmu"?
                                  > - czy narodowy fundusz zdrowia pokrywa czesc kosztow leczenia?
                                  > - czy przysluguje zwolnienie lekarskie, renta

                                  Niestety, polit-poprawność zabrania traktowania tego jako chorobę, co uderza
                                  w homików, którzy chcieliby się leczyć. Może pod rządami PiS coś się zmieni na
                                  lepsze, także bądź dobrej myśli...))
                                  Z tego co wiem terapie prowadzone na Zachodzie są skuteczne w 70% przypadków.


                                  > > które w dodatku są 'dewiacją kulturową' ( narkotyki też zalegalizować?)
                                  > Nie wiem. Jedyne co wiem, to to, że fakt uznania za "dewiację kulturową" nie
                                  > jest żadnym wyznacznikiem.

                                  Owszem, to powinien być wyznacznik przy stanowieniu prawa - np.legalizacja
                                  narkotyków, pornografii, prostytucji, poligamii, zoofilii, nekrofilii ,
                                  kanibalizmu itd.
                                  • nancyboy Re: Po kolei... 17.05.06, 09:15
                                    > To,że dla wielu jest to koronny dowód,że 'homo' to samo zdrowie, a nie choroba.
                                    Widzę, że ktoś tu nie może sobie poradzić z tym faktem...

                                    > Niestety, polit-poprawność zabrania traktowania tego jako chorobę, co uderza
                                    > w homików, którzy chcieliby się leczyć. Może pod rządami PiS coś się zmieni na
                                    > lepsze, także bądź dobrej myśli...))
                                    Niniejszym masz moją nominację do wątku " Najbardziej bnezsensowny "argument" w
                                    dyskusji". Pokaż mi na zachodzie klinikę z napisem "Oddział homoseksualizmu".
                                    No i niestety nie odpowiedziałeś na inne moje pytania dot. leczenia! Czekam!

                                    > Z tego co wiem terapie prowadzone na Zachodzie są skuteczne w 70% przypadków.
                                    Już zauważyłem, że nie należy opierać się na tym, co wiesz.

                                    > Owszem, to powinien być wyznacznik przy stanowieniu prawa - np.legalizacja
                                    > narkotyków, pornografii, prostytucji, poligamii, zoofilii, nekrofilii ,
                                    > kanibalizmu itd.
                                    A wiesz, że kiedyś dewiacją kulturową było, np. jak chłop pańszczyźniany nie
                                    chciał pracować na swojego szlachcica? A jeszcze dawniej do takiej dewiacji
                                    należało chrześcijaństwo i było wręcz karane.
                                    • mg2005 Re: Po kolei... 17.05.06, 15:55
                                      nancyboy napisał:

                                      > Niniejszym masz moją nominację do wątku " Najbardziej
                                      bnezsensowny "argument"
                                      > w
                                      > dyskusji". Pokaż mi na zachodzie klinikę z napisem "Oddział homoseksualizmu".
                                      > No i niestety nie odpowiedziałeś na inne moje pytania dot. leczenia! Czekam!


                                      Czytaj ze zrozumieniem...


                                      > Już zauważyłem, że nie należy opierać się na tym, co wiesz.


                                      Więc po co mnie pytasz?...


                                      > A wiesz, że kiedyś dewiacją kulturową było, np. jak chłop pańszczyźniany nie
                                      > chciał pracować na swojego szlachcica? A jeszcze dawniej do takiej dewiacji
                                      > należało chrześcijaństwo i było wręcz karane.

                                      Po pierwsze: mylisz pojęcia.
                                      Po drugie: co ma z tego wynikać? Legalizacja narkotyków, pornografii, poligamii,
                                      zoofilii, kanibalizmu itd.?
                                      • nancyboy Re: Po kolei... 17.05.06, 16:12
                                        > Czytaj ze zrozumieniem...
                                        A Ty odpowiedz na moje pytania dot. leczenia.

                                        > Więc po co mnie pytasz?...
                                        Odpieram Twoje zarzuty.

                                        > Po pierwsze: mylisz pojęcia.
                                        Mianowicie?

                                        > Po drugie: co ma z tego wynikać? Legalizacja narkotyków, pornografii, poligamii
                                        > zoofilii, kanibalizmu itd.?
                                        Legalizacja tego, co wedle współczesnej wiedzy człowieka może i powinno być
                                        zalegalizowane. Czyli na przykład pornografii.
                                        • mg2005 Re: Po kolei... 18.05.06, 21:58
                                          nancyboy napisał:

                                          > A Ty odpowiedz na moje pytania dot. leczenia.

                                          Jeśli nie masz gdzie leczyć swojej przypadłości ,
                                          to podziękuj 'wojującym pederastom' i ich poplecznikom,
                                          którzy zabraniają traktować to jako chorobę.

                                          >
                                          > > Więc po co mnie pytasz?...
                                          > Odpieram Twoje zarzuty.

                                          To odpieraj ,zamiast pytać.

                                          >
                                          > > Po pierwsze: mylisz pojęcia.
                                          > Mianowicie?

                                          Łamanie obowiązujących przepisów, wyznawanie mniejszościowego światopoglądu -
                                          to nie są dewiacje (wtedy wszystkich ateistów trzebaby uznać za dewiantów)))

                                          >
                                          >> Legalizacja tego, co wedle współczesnej wiedzy człowieka może i powinno być
                                          > zalegalizowane. Czyli na przykład pornografii.

                                          A dlaczego nie kanibalizm ( za zgodą 'partnera')?
                                          • nancyboy Re: Po kolei... 19.05.06, 07:30
                                            Czyli nie potrafisz odpowiedzieć, zwłaszcza na ostatnie z moich pytań
                                            dotyczących leczenia. Nie masz argumentu.

                                            > Łamanie obowiązujących przepisów, wyznawanie mniejszościowego światopoglądu -
                                            > to nie są dewiacje (wtedy wszystkich ateistów trzebaby uznać za dewiantów)))
                                            Tak, "dewiantów kulturiowych", jak to okreśłiłeś.

                                            > A dlaczego nie kanibalizm ( za zgodą 'partnera')?
                                            Nie jestem prawnikiem, pewnie chodzi o bezczeszczenie ciała.
                                            • mg2005 Re: Po kolei... 19.05.06, 09:34
                                              nancyboy napisał:

                                              > Czyli nie potrafisz odpowiedzieć, zwłaszcza na ostatnie z moich pytań
                                              > dotyczących leczenia. Nie masz argumentu.

                                              Argumentu - na co?


                                              >
                                              > > Łamanie obowiązujących przepisów, wyznawanie mniejszościowego światopoglą
                                              > du -
                                              > > to nie są dewiacje (wtedy wszystkich ateistów trzebaby uznać za dewiantów
                                              > )))
                                              > Tak, "dewiantów kulturiowych", jak to okreśłiłeś.


                                              Dlaczego uważasz ateistów za dewiantów? Bo ja tak nie uważam.

                                              >
                                              > > A dlaczego nie kanibalizm ( za zgodą 'partnera')?
                                              > Nie jestem prawnikiem, pewnie chodzi o bezczeszczenie ciała.

                                              A cóż to za nie-postępowe, staroświeckie stereotypy?...
                                              A jeśli ktoś chce być zbeszczeszczony (jak pewien niemiecki pederasta),
                                              to przecież ma do tego prawo - dlaczego nie?

                                              A dlaczego 'bezczeszczeniem ciała' nie jest pornografia czy stosunki 'homo'?


                                              • nancyboy Re: Po kolei... 19.05.06, 09:39
                                                > Argumentu - na co?
                                                Na to, że istnieje coś takiego jak możliwość terapii homoseksualizmu.

                                                > Dlaczego uważasz ateistów za dewiantów? Bo ja tak nie uważam.
                                                Dewiantów kulturowych. Bo nie należą do normy.

                                                > A dlaczego 'bezczeszczeniem ciała' nie jest pornografia czy stosunki 'homo'?
                                                Bo w tych przypadkach to nie ciało odgrywa główną rolę.

                                                Z ciekawości, bardzo proszę o odpowiedź, czemu oprócz pornografii i stosunków
                                                homo nie wymieniłeś np:
                                                - heteroseksualnych stosunków oralnych
                                                - masturbacji
                                                - gry w tenisa?
                                                • mg2005 Re: Po kolei... 19.05.06, 23:38
                                                  nancyboy napisał:

                                                  > > Argumentu - na co?
                                                  > Na to, że istnieje coś takiego jak możliwość terapii homoseksualizmu.

                                                  Hm,myślę ,że juz to wytłumaczyłem .Narzucona nam "polit-poprawność" utrudnia
                                                  oficjalne leczenie homoseksualizmu, ale być może odbywa się ono np. w gabinetach
                                                  psychoterapeutycznych. Nie wiem jak w Polsce, ale na Zachodzie taka terapia
                                                  jest prowadzona , podobno ze skutecznością ok.70%.
                                                  Zresztą nawet gdyby nie istniały obecnie skuteczne metody terapii, to nie
                                                  znaczy,że 'homo' nie jest chorobą . Istnieją przecież choroby nieuleczalne
                                                  na obecnym etapie medycyny.

                                                  >
                                                  > > Dlaczego uważasz ateistów za dewiantów? Bo ja tak nie uważam.
                                                  > Dewiantów kulturowych. Bo nie należą do normy.

                                                  Ateiści są nie-normalni?...))

                                                  >
                                                  > > A dlaczego 'bezczeszczeniem ciała' nie jest pornografia czy stosunki 'hom
                                                  > o'?
                                                  > Bo w tych przypadkach to nie ciało odgrywa główną rolę.


                                                  A co odgrywa główną rolę w pornografii?

                                                  >
                                                  > Z ciekawości, bardzo proszę o odpowiedź, czemu oprócz pornografii i stosunków
                                                  > homo nie wymieniłeś np:
                                                  > - heteroseksualnych stosunków oralnych
                                                  > - masturbacji
                                                  > - gry w tenisa?

                                                  Dlaczego powinieniem wymienić?
                                                  • Gość: lutzek I dlatego... IP: *.crowley.pl 20.05.06, 07:22
                                                    ... zakończyłem z Tobą dyskurs w tym wątku, szanując swój cenny dość czas i nawet nie odpowiadając na pytania, które zadałeś w drugim poście skierowanym do mnie:

                                                    >Hm,myślę ,że juz to wytłumaczyłem .Narzucona nam "polit-poprawność" utrudnia
                                                    >oficjalne leczenie homoseksualizmu, ale być może odbywa się ono np. w >gabinetach
                                                    >psychoterapeutycznych. Nie wiem jak w Polsce, ale na Zachodzie TAKA TERAPIA
                                                    >JEST PROWADZONA PODOBNO ZE SKUTECZNOŚCIĄ 70%.
                                                    >Zresztą nawet gdyby nie istniały obecnie skuteczne metody terapii, to nie
                                                    >znaczy,że 'homo' nie jest chorobą . Istnieją przecież choroby nieuleczalne
                                                    >na obecnym etapie medycyny.

                                                    Jesteś niereformowalny i albo rzeczywiście jesteś homofobem, który podbudowuje swój światopogląd literaturą "około-Opokową" (i tutaj nie ma co próbować Cię przekonać, bo Twój światopogląd jest budowany w oparciu o zwykłą klerykalno-religijną propagandę), albo jesteś naprawdę dość mocno oporny na wiedzę i zamiast gruntownie zagłębić się w temat, sięgając do medycznej (branżowej) literatury, wolisz rozsiewać ploteczki i powielać stereotypy (i tutaj też próba przekonania Cię jest niemal skazana na niepowodzenie, bo obserwuję Twój nonkonformizm i przekonany jestem, że w swoim środowisku uchodzisz za... - kolokwialnie pisząc - nieco "odjechanego", a takcy ludzie uważają najczęściej, że ich poglądy i wiedza są najwłaściwsze, i przy okazji nie szanują autorytetów).

                                                    Po prostu "rozwaliłeś" mnie tym "... PODOBNO.. 70%" i stanowczo wycofuję się z jakichkolwiek polemik z Tobą. To po prostu nie ma sensu. Powielasz takie bajki i chyba jeszcze w nie wierzysz, że czasu tylko potrzeba jak będziesz pisał o latających talerzach które widujesz za oknem.

                                                    1. Leczy się jednostki chorobowe (to tak jak byś nie wiedział).
                                                    2. W ŻADNYM cywilizowanym kraju nie działają JAKIEKOLWIEK poradnie terapeutyczne, których celem jest WYLECZENIE z homoseksualizmu (poza poradniami przykościelnymi i innymi skupionymi wokół stowarzyszeń katolickich - ale to zrozumiałe ze względu na politykę kościoła katolickiego).
                                                    3. Wyniki badań prowadzonych przez "terapeutów homoseksualizmu" (co próbowano robić na przełomie lat 80-tych i 90-tych w Stanach Zjednoczonych) obrazowały, że "skuteczność" terapii wyprowadzającej z homoseksualizmu oscylowała w granicach... 2% !!!. Przy czym zaburzenia psychoseksualne osób "wyleczonych" przybierały na sile na innych płaszczyznach, co obrazuje że w rzeczywistości terapia reparatywna (bo tak się ona nazywa) jest całkowicie nieskuteczna, a "pacjenci" nie wyzbyli się popędu seksualnego skierowanego ku tej samej płci, a jedynie go wyparli poprzez sztuczne ukierunkowanie na płeć przeciwną, co odbiło się na ich zdrowiu psychoseksualnym i co wymagało kolejnych porad terapeutycznych.

                                                    I koniec, więcej nie napiszę w tym wątku, ani w ogóle do Ciebie ani jednego słowa. Jak chcesz dalej powielać zwykłe bzdury, to czyń to dalej. Tutaj jesteś anonimowy, nikt nie wie kim jesteś, więc możesz to robić w sposób bezpieczny. Face to face z pewnością w środowisku osób wykształconych nie mógłbyś tego robić, bo bez wątpienia skazany byłbyś na towarzyski ostracyzm (oczywiście poza towarzystwem Młodzieży Wszechpolskiej /ok. 0,7% społeczeństwa/ i towarzystwem "oazowym", które swoją wiedzę w tym zakresie buduje w oparciu o podobne źródła co Twoje).

                                                    Amen
                                                    lutzek
                                                  • mg2005 Czy napewno dlatego ?... 21.05.06, 12:14
                                                    Gość portalu: lutzek napisał(a):

                                                    > ... zakończyłem z Tobą dyskurs w tym wątku, szanując swój cenny dość czas i
                                                    naw
                                                    > et nie odpowiadając na pytania, które zadałeś w drugim poście skierowanym do
                                                    mn
                                                    > ie:


                                                    Hm...gdybyś przeczytał ze zrozumieniem mój post skierowany do Ciebie , to byś
                                                    zauważył,że byłem otwarty na twoje argumenty. Jednak ty, zamiast na niego
                                                    odpowiedzieć - wyskakujesz tu jak 'Filip z konopii'...
                                                    Mój drugi post do Ciebie nie dotyczył homoseksualizmu.
                                                    Także ,zamiast odpowiedzieć, znów 'wykręcasz się sianem'...))


                                                    >Po prostu "rozwaliłeś" mnie tym "... PODOBNO.. 70%" i stanowczo wycofuję się z
                                                    > jakichkolwiek polemik z Tobą. To po prostu nie ma sensu. Powielasz takie
                                                    bajki
                                                    > i chyba jeszcze w nie wierzysz, że czasu tylko potrzeba jak będziesz pisał o
                                                    la
                                                    > tających talerzach które widujesz za oknem.


                                                    Hmm...pokrętna jest twoja logika...
                                                    zwłaszcza,że:

                                                    > 2. W ŻADNYM cywilizowanym kraju nie działają JAKIEKOLWIEK poradnie
                                                    terapeutyczn
                                                    > e, których celem jest WYLECZENIE z homoseksualizmu

                                                    ale:

                                                    >poza poradniami przykościel
                                                    > nymi i innymi skupionymi wokół stowarzyszeń katolickich

                                                    i:


                                                    > 3. Wyniki badań prowadzonych przez "terapeutów homoseksualizmu" (co próbowano
                                                    r
                                                    > obić na przełomie lat 80-tych i 90-tych w Stanach Zjednoczonych) obrazowały,
                                                    > "skuteczność" terapii wyprowadzającej z homoseksualizmu oscylowała w
                                                    granicach... 2% !!!.


                                                    Czyli:
                                                    - poradnie nie działają,ale... działają...))
                                                    - terapii nie ma , ale... są wyniki terapii...))

                                                    A może sugerujesz,że te poradnie mieszczą się w 'latających talerzach',
                                                    a terapeuci to 'ufoludki'?...))

                                                    Skoro jakiś ośrodek ogłasza % skuteczności terapii, to nie mam podstaw, aby to
                                                    negować, ani przyjmować 'w ciemno' - stąd słowo "podobno".
                                                    Dlaczego z mojej powściągliwości czynisz mi zarzut??...


                                                    Przy czym zaburzenia psychoseksualne osób "wyleczonych" przybierały
                                                    > na sile na innych płaszczyznach, co obrazuje że w rzeczywistości terapia
                                                    repar
                                                    > atywna (bo tak się ona nazywa) jest całkowicie nieskuteczna, a "pacjenci" nie
                                                    w
                                                    > yzbyli się popędu seksualnego skierowanego ku tej samej płci, a jedynie go
                                                    wypa
                                                    > rli poprzez sztuczne ukierunkowanie na płeć przeciwną, co odbiło się na ich
                                                    zdr
                                                    > owiu psychoseksualnym i co wymagało kolejnych porad terapeutycznych.


                                                    Czy potrafisz podać źródło tych informacji?


                                                    I znów wróciłeś do 'poetyki' insynuacji i 'wycieczek osobistych'.
                                                    Oducz sie tego, bo to brzydka cecha, źle świadcząca o autorze...
                                                  • nancyboy Re: Po kolei... 20.05.06, 09:31
                                                    > Narzucona nam "polit-poprawność" utrudnia
                                                    > oficjalne leczenie homoseksualizmu
                                                    Aha, czyli na przykład "za komuny" gdy nie było takiej politycznej poprawności,
                                                    w szpitalach były oddziały homoseksualizmu?

                                                    > na Zachodzie taka terapia jest prowadzona , podobno ze skutecznością ok.70%
                                                    Argument liczbowy bez podania źródła jest tyle ważny, co wklepywanie liter na
                                                    oślep na klawiaturze.

                                                    > Zresztą nawet gdyby nie istniały obecnie skuteczne metody terapii, to nie
                                                    > znaczy,że 'homo' nie jest chorobą Istnieją przecież choroby nieuleczalne
                                                    > na obecnym etapie medycyny.
                                                    Zapomniałeś, że nie o tym rozmawiamy. Chodzi o to Twoje zdanie sprzed kilku dni:
                                                    "To należy zachęcać homiki do leczenia, a nie legalizować chorobliwe skłonności"
                                                    Teraz się wycofujesz, bo mówisz, że możliwe że nie ma skutecznych metod.

                                                    > Ateiści są nie-normalni?
                                                    Na mocy definicji słowa "norma" tak.

                                                    > A co odgrywa główną rolę w pornografii?
                                                    Nie "co" a "kto". Podobnie w tenisie.

                                                    > Dlaczego powinieniem wymienić?
                                                    Bo to takie same "zabawy ciałem" jak i pornografia czy stosunki homoseksualne.
                                                  • mg2005 Re: Po kolei... 21.05.06, 12:58
                                                    nancyboy napisał:

                                                    > Argument liczbowy bez podania źródła jest tyle ważny, co wklepywanie liter na
                                                    > oślep na klawiaturze.

                                                    Niech Ci będzie, ale istnienia terapii nie negujesz?


                                                    > Zapomniałeś, że nie o tym rozmawiamy. Chodzi o to Twoje zdanie sprzed kilku
                                                    dni
                                                    > :
                                                    > "To należy zachęcać homiki do leczenia, a nie legalizować chorobliwe
                                                    skłonności"

                                                    Nie manipuluj.
                                                    To była odpowiedź na twoje:"Jeśli homoseksualizm jest chorobą".
                                                    Uważasz,że osób chorych nie należy zachęcać do leczenia?


                                                    > "
                                                    > Teraz się wycofujesz, bo mówisz, że możliwe że nie ma skutecznych metod.

                                                    Znów pokrętna interpretacja. Wiem,że terapia jest prowadzona, jeśli uważasz,
                                                    że nieskutecznie, to miej 'pretensje' do medycyny, nie do mnie.

                                                    Czy uważasz,że osobie chorej na nieuleczalną chorobę należy wmawiać,że jest
                                                    zdrowa?

                                                    Przekonaj mnie,że popęd seksualny ,który zaprzecza prokreacji jest normalny,
                                                    a wtedy zgodzę się,że 'homo' nie jest chorobą.


                                                    >
                                                    >>
                                                    > > A co odgrywa główną rolę w pornografii?
                                                    > Nie "co" a "kto".

                                                    Właśnie pornografia to uprzedmiotowienie człowieka (redukcja do 'obiektu
                                                    seksualnego')

                                                    > Podobnie w tenisie.

                                                    Porno-tenis ?...))

                                                    >
                                                    > > Dlaczego powinieniem wymienić?
                                                    > Bo to takie same "zabawy ciałem" jak i pornografia czy stosunki homoseksualne.

                                                    ...albo tenis...))
                                                    Wiem, 'tenis' i 'penis' - niewielka różnica, można się pomylić...))
                                                  • nancyboy Re: Po kolei... 22.05.06, 08:22
                                                    > istnienia terapii nie negujesz?
                                                    Nie słyszałem nigdy o żadnej terapii. Bo jeśli chodzi o te, prowadzone np. przez
                                                    ośrodek Odwaga, to mój komentarz jest taki: Katolicyzm to też choroba, bo znam
                                                    tych, którzy się wyleczyli.

                                                    > Przekonaj mnie,że popęd seksualny ,który zaprzecza prokreacji jest normalny,
                                                    > a wtedy zgodzę się,że 'homo' nie jest chorobą.
                                                    Powtarzam - to czy homoseksualizm jest chorobą czy nie, nie interesuje mnie.
                                                    Chcę tylko, żeby, skoro nie ma terapii, zostały zrównane szanse, czyli żeby była
                                                    możliwość rejestracji związków jednopłciowych.

                                                    > Właśnie pornografia to uprzedmiotowienie człowieka (redukcja do 'obiektu
                                                    > seksualnego')
                                                    >
                                                    > > Podobnie w tenisie.
                                                    >
                                                    > Porno-tenis ?...))
                                                    Czemu porno? Mi chodzi o to, że właśnie tenis, to uprzedmiotowienie człowieka
                                                    (redukcja do 'obiektu tenisowego').
                • Gość: oskar przepraszam, ze sie wtrącam, ale... IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 14.05.06, 21:39
                  ... dawno nie widziałem takiego ładunku pogardy dla drugiego człowieka w jednym
                  poście. Moje "gratulacje".
    • christina.milian Re: Niemieccy pederasci planuja najazd na Warszaw 08.05.06, 11:16
      to katolicy dostaną szału :) i dobrze, niech się smażą we własnej zaściankowej
      nienawiści, przepraszam: miłości do bliźniego...
      • Gość: Magnus Re: Niemieccy pederasci planuja najazd na Warszaw IP: *.dip.t-dialin.net 08.05.06, 11:22
        Nie ciesz sie zbytnio,bo wiekszosc komentujacych ten pomysl pederastow
        napisala,ze nie pojada,bo sie boja albo,ze Polska ich nie obchodzi.To znaczy,ze
        taktyka zwalczania tego zboczenia w PL jest prawidlowa.
        • nancyboy Re: Niemieccy pederasci planuja najazd na Warszaw 08.05.06, 11:42
          > taktyka zwalczania tego zboczenia w PL jest prawidlowa.
          Podobnie jak taktyka zwalczania katolicyzmu.
        • puchala40 Re: Niemieccy pederasci planuja najazd na Warszaw 08.05.06, 12:24
          mam pytanie do MAGNUSA: po co grzebiesz w stronach gejowskich i to
          niemieckich ???? !!!!! szukasz czegoś dla siebie ??? Coś mi się zdaje ze jesteś
          TYPOWYM UKRYTYM ZAKOMPLEKSIONYM GEJEM. Idź do psychiatry i seksuologa zamiast
          pisac swoje faszystowskie wypociny. Załosny człeku.
          • magnusg Re: Niemieccy pederasci planuja najazd na Warszaw 08.05.06, 15:50
            A po co Amerykanie szperaja w dokumentach ruskich i vice versa??Bo sa ukrytymi
            Rosjanami??Pomysl troche.Dobrze wiedziec,co ci zboczency przygotowuja.
            Wasze teoryjki przylepiajace przeciwnikom latke kryptogejow sa tyle zalosne,co
            swiadcza o waszej bezsilnosci.
            Wedlug waszej logiki rzady wszystkich krajow UE musza skladac sie z
            kryptobigamistow,i wlasnie dlatego ich przesladuja.Zalosne teoryjki chlopcow co
            przeczytali 2 ksiazki na temat psychologii i to chyba nie do konca.
            • nancyboy Re: Niemieccy pederasci planuja najazd na Warszaw 08.05.06, 17:23
              Jeżeli czytasz też fora internetowe islamskich fanatyków, komunistów, sekt
              religijnych itp. to znaczy że nie masz problemów z seksualnością. Tylko inne.
        • christina.milian Re: Niemieccy pederasci planuja najazd na Warszaw 08.05.06, 18:03
          myślę, że najgorszym typem człowieka jest zakompleksiony, katolicki
          kryptohomoseksualista... mieszanka kompleksów, katolickiej ideologii "miłości do
          bliźniego" i zwykłego polskiego prostactwa tworzą najgorszy z możliwych rodzajów
          nienawiści - taki człowiek najbardziej nienawidzi siebie, a następnie wszystko
          co go otacza. To chodząca nienawiść zwalczająca każdego, a już w 100% innych
          homoseksualistów, którzy nie wstydzą się siebie i są kolorowymi papugami
          korzystającym i życia (tego im zazdroszczą) - takie moje proste przemyślenia na
          gorąco.
          • Gość: Magnus Re: Niemieccy pederasci planuja najazd na Warszaw IP: *.dip.t-dialin.net 08.05.06, 18:42
            Tak samo moglbys napisac,ze narkomani i akoholicy korzystaja z uciech
            zycia.Jednych patologie pociagaja-innych nie.
            • nancyboy Re: Niemieccy pederasci planuja najazd na Warszaw 08.05.06, 18:47
              Zgadzam się. Na przykład niektórych pociąga katolicyzm.
              • magnusg Re: Niemieccy pederasci planuja najazd na Warszaw 08.05.06, 19:03
                Piszac to,nie mozesz sie ze mna zgadzac.Masz problemy z logika.
                • nancyboy Re: Niemieccy pederasci planuja najazd na Warszaw 09.05.06, 09:05
                  Mianowicie?
                  • Gość: Magnus Re: Niemieccy pederasci planuja najazd na Warszaw IP: *.dip.t-dialin.net 09.05.06, 10:23
                    Czego nie zrozumiales w prostym zdaniu napisanym w jezyku polskim?
                    • nancyboy Re: Niemieccy pederasci planuja najazd na Warszaw 09.05.06, 10:26
                      Nie zrozumiałem w prostym zdaniu napisanym w języku polskim.
                      • nancyboy Re: Niemieccy pederasci planuja najazd na Warszaw 09.05.06, 10:26
                        Mianowicie tego, gdzie mam problemy z logiką.
                        • Gość: Magnus Re: Niemieccy pederasci planuja najazd na Warszaw IP: *.dip.t-dialin.net 10.05.06, 14:22
                          To niewiele wiesz i rozumiesz.Dlaczego w tak podobno postepowej UE przesladuje
                          sie bigamistow tez nie potrafisz wytlumaczyc.
                          • nancyboy Re: Niemieccy pederasci planuja najazd na Warszaw 11.05.06, 13:50
                            Co rozumiesz przez bigamię? Rejestrację związku z większą ilością partnerów na
                            raz? Nie słyszałem, żeby ktoś się tego domagał.
                            • Gość: Magnus Re: Niemieccy pederasci planuja najazd na Warszaw IP: *.dip.t-dialin.net 12.05.06, 10:12
                              No jak to nie?N.p.muzulmanie mieszkajacy w UE sie tego domagaja.Wiele osob
                              mialo wyroki,za to,ze poslubila jakas osobe nie uzyskujac rozwodu z poprzednia
                              zona/mezem.Osoby dorosle w zwiazkach kazirodczych tez sa przesladowane.
                              Wiec UE powinna sie zdecydowac czy przesladuje i sankcjonuje zboczenia czy nie.
                              • nancyboy Re: Niemieccy pederasci planuja najazd na Warszaw 12.05.06, 10:29
                                Pokaż konkretne liczby ile to wyroków w sprawie bigamii było.

                                > Osoby dorosle w zwiazkach kazirodczych tez sa przesladowane.
                                Tu też by się przydała konkretna liczba. O ile w ogóle są takie osoby.

                                > Wiec UE powinna sie zdecydowac czy przesladuje i sankcjonuje zboczenia czy nie.
                                Zależy jak zdefiniować zboczenie. Na przykład klękanie na widok białego wafelka
                                nie jest normą, czyli jest zboczeniem. A jednak katolicyzm w UE nie jest
                                prześladowany.
                                • Gość: Magnus Re: Niemieccy pederasci planuja najazd na Warszaw IP: *.dip.t-dialin.net 12.05.06, 15:13
                                  Rownie dobrze mozna napisac,ze machanie teczowa flaga na ulicy nie jest norma,a
                                  wiec jest zboczeniem.
                                  Mi chodzilo jednak o zboczenia o podlozu seksualnym-
                                  kazirodztwo,bigamia,homoseksualizm.Albo sie je toleruje,albo przesladuje.
                                  • nancyboy Re: Niemieccy pederasci planuja najazd na Warszaw 12.05.06, 15:44
                                    Bigamia nie jest zboczeniem seksualnym lecz pojęciem prawnym. Uważasz, że
                                    większość Arabów jest dewiantami?
                                    Kazirodztwo jest karalne ze względu na ochronę potomków (wady genetyczne).

                                    > Albo sie je toleruje,albo przesladuje.
                                    Prześladuje się. Z tego wynika jasno, że w Europie homoseksualizm nie jest
                                    uznany za zboczenie.
                                    • Gość: Magnus Re: Niemieccy pederasci planuja najazd na Warszaw IP: *.dip.t-dialin.net 12.05.06, 20:29
                                      A dlaczego karalne jest rowniez kazirodztwo homoseksualne.?Dlaczego kaze sie
                                      osoby sterylizowane albo bezplodne,ktore zyja w takich zwiazkach?
                                      Gdyby troska o dzieci byla podstawa karalnosci kazirodztwa,to zadnym z tych
                                      przypadkow osoby zyjace w takich zwiazkach nie powiny byc karalne.
                                      I dlaczego UE domaga sie tolerowania od innych homoseksualizmu,jezeli sama nie
                                      toleruje takich rzeczyjak bigamia?
                                      • nancyboy Re: Niemieccy pederasci planuja najazd na Warszaw 15.05.06, 09:13
                                        > I dlaczego UE domaga sie tolerowania od innych homoseksualizmu,jezeli sama nie
                                        > toleruje takich rzeczyjak bigamia?
                                        Jak już mówiłem, UE uważa że kazirodztwo i homoseksualizm to zupełnie różne
                                        rzeczy, pierwsze jest niebezpieczne drugie nie. Po szczegóły idź do seksuologa.
                                        • magnusg Re: Niemieccy pederasci planuja najazd na Warszaw 15.05.06, 12:31
                                          Wymiekles koles argumentatywnie.I wlasnie na tym polega paranoja zachowania UE-
                                          jedne zboczenia sie toleruje-inne nie.
                                          • nancyboy Re: Niemieccy pederasci planuja najazd na Warszaw 15.05.06, 12:54
                                            Przyznaję, że nie jestem seksuologiem, więc o kazirodztwie nie mam zbyt dużej
                                            wiedzy. Jeśli chodzi o Twoje argumenty - duchowieństwo też nie sprzyja
                                            prokreacji, nie jest normalne, a jednak w Polsce się je toleruje. I to jak!
          • Gość: wróg idiotów Re: Niemieccy pederasci planuja najazd na Warszaw IP: *.aster.pl 09.05.06, 17:25
            christina.milian napisała:

            > myślę, że najgorszym typem człowieka jest zakompleksiony, katolicki
            > kryptohomoseksualista... mieszanka kompleksów, katolickiej ideologii "miłości
            d
            > o
            > bliźniego" i zwykłego polskiego prostactwa tworzą najgorszy z możliwych
            rodzajó
            > w
            > nienawiści - taki człowiek najbardziej nienawidzi siebie, a następnie wszystko
            > co go otacza. To chodząca nienawiść zwalczająca każdego, a już w 100% innych
            > homoseksualistów, którzy nie wstydzą się siebie i są kolorowymi papugami
            > korzystającym i życia (tego im zazdroszczą) - takie moje proste przemyślenia
            na
            > gorąco.


            Znasz to z autopsji ? Współczuję.
    • mmikki a okupacje też planują? n/t 08.05.06, 15:46

      • Gość: marysia bede bronic warsiawy IP: *.fontanagroup.com / *.tc.ph.cox.net 09.05.06, 16:05
        do ostatniego warsiawiaka...
        • Gość: >><< Re: bede bronic warsiawy IP: *.aster.pl 09.05.06, 17:30
          Gość portalu: marysia napisał(a):

          > do ostatniego warsiawiaka...



          Nie podszywaj sie zakompleksiona cioto.
        • Gość: lutzek Wieś chce bronić Warszawę? IP: *.escom.net.pl / *.escom.net.pl 09.05.06, 19:01
          Jak taka wioskowa baba jak Ty (choć przekonany jestem, że jesteś facetem z żeńskim nickiem - problemy z identyfikacją płciowa??? - bo jeśli rzeczywiście jesteś kobietą to nie wyobrażam sobie że można być zarazem płcią piękną i taką prostaczką) chciałaby bronić warszawiaków i Warszawy? I po co, skoro jest ideowo tak daleka od Twojego wioskowego światopoglądu?

          Nie odpowiadaj, pytania były retoryczne.

          lutzek
          • Gość: marysia nie chcesz ty czasem dulara / dularow? IP: *.fontanagroup.com / *.tc.ph.cox.net 09.05.06, 23:47
    • endrju55 Re: Niemieccy pederasci planuja najazd na Warszaw 08.05.06, 18:41
      ojejku. co teraz będzie ?



      --
      www.nie.com.pl/main.php?dzial=akt&id=591
      • szczawka ale wstyd!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!! 09.05.06, 00:12
        juz widze te naglowki w niemieckich gazetach-ludzie ministra oswiaty pobili
        niemieckich turystow!!!!!!!!!!KURdE GDZIE MY ZYJEMY!!!!ALE JEDNO JEST PEWNE ZE
        JAK ZOSTANA POBICI TO NA NASTEPNA PARADE ZJEDZIE SIE CALA EUROPA ABY POMOC
        POLSCE W AKCEPTACJI..HEHEHE i to dopiero bedzie niezla akcja "niech nas zobacza"
    • znj2 Re: Niemieccy pederasci planuja najazd na Warszaw 09.05.06, 09:06
      Czy w ramach tego przyjazdu, należy się spodziewać wymieszania par z naszymi.
      Wanda, Niemca nie chciała,to może zechce go np.Stefan.Ale ubaw!
    • gilbertt Mam nadzieje, że rząd się tym zajmie 09.05.06, 17:32
      Na te parady dewiantów nikt w Polsce patrzeć nie chce. Uczestniczyć w nich też
      nikt nie chce. No to ściągają dewiantów zza granicy. Dziwnie by wyglądała
      przechadzka dewiantów, w której wzięłoby udział garstka zboczeńców ( nawet nie
      musieliby się starać o pozwolenie na demonstracje swojej ułomności ) .
      Frekwencje poprawią zboczeńcy importowani. Za takie grosze ( dla Niemców to
      taniocha ) chętnie tu przyjadą paradować. Miejmy nadzieje, że rząd podejmie
      odpowiednie środki i nie dopuści do rozpanoszenia się ich po naszych ulicach
      • nancyboy Re: Mam nadzieje, że rząd się tym zajmie 09.05.06, 17:43
        Parada dziadka z Watykanu w białej sukience też do najpiękniejszych nie należy,
        a jednak się odbywa.
        • Gość: >><< Re: Mam nadzieje, że rząd się tym zajmie IP: *.aster.pl 09.05.06, 19:53
          nancyboy napisał:

          >Parada dziadka z Watykanu w białej sukience też do najpiękniejszych nie należy,
          >a jednak się odbywa.


          Wszystko ci sie popie..ło, stara cioto. Co ma piernik do wiatraka
          • nancyboy Re: Mam nadzieje, że rząd się tym zajmie 10.05.06, 09:17
            > Co ma piernik do wiatraka.

            Ano to, że homoseksualizm jest dewiacją na tej samej zasadzie co duchowieństwo.
            Bo to chyba nie jest norma, że ktoś chodzi w marynarce do ziemi, z papierową
            torebką na głowie i klęka na widok wafelka?
      • Gość: robert Mamy prawo do parad i one sie odbeda IP: *.chello.pl 09.05.06, 23:59
        Mamy prawo do parad.
        Wogle sytuacja przypomina mi rezim Lukaszenki z Bialorusi, ktory zabrania
        Polakom deomnstracji i nie wpuszcza Polakow z Polski, by im pomagali.
        Tak samo tu: zabraniaja nam NIESLUSZNIE parady i niektorzy maja za zle Niemcom,
        ze chca przyjechac.
        • mg2005 "Pederaści wszystkich krajów łączcie się!"...)) 10.05.06, 09:35
          - gęsiego...))
          • mg2005 Re: "Pederaści wszystkich krajów łączcie się!"... 10.05.06, 09:58
            Czy sławny niemiecki pederasta-ludożerca też przyjedzie?...))

            Homo-kanibale to najbardziej postępowa mniejszość seksualna...))
            • nancyboy Re: "Pederaści wszystkich krajów łączcie się!"... 10.05.06, 16:12
              Nie, bo boi się słynnego heteroseksualisty katolika, który wsadził dzieci do
              beczek po kapuście.
        • Gość: fff A my mamy prawo rzucac w was ceglami IP: *.local2.pl / *.internetdsl.tpnet.pl 16.05.06, 12:53
          • nancyboy Re: A my mamy prawo rzucac w was ceglami 16.05.06, 13:04
            Powtórzysz to przed prokuratorem?
    • 17_mgnien_wiosny Re: Niemieccy pederasci planuja najazd na Warszaw 10.05.06, 09:31
      magnusg, zaciśnij pośladki bo koledzy z NRD się zbliżają.
      • Gość: Magnus Re: Niemieccy pederasci planuja najazd na Warszaw IP: *.dip.t-dialin.net 10.05.06, 09:54
        A ty juz pewnie rozchyliles?
        • 17_mgnien_wiosny Re: Niemieccy pederasci planuja najazd na Warszaw 10.05.06, 20:02
          Oni do ciebie jadą, nie jestem w ich typie, więc się nie boję.
          • Gość: Magbus Re: Niemieccy pederasci planuja najazd na Warszaw IP: *.dip.t-dialin.net 11.05.06, 10:02
            A skad wiesz czy jestes czy nie?
            • 17_mgnien_wiosny Re: Niemieccy pederasci planuja najazd na Warszaw 11.05.06, 10:05
              To twoja obsesja, nie moja
    • mandaryna65 widzicie ten sondaż przy słowach Wierzejskiego?!!! 11.05.06, 13:45
      48% poparcia dla posła LPR. (słownie: czterdzieści osiem)

      Zrobiłam sobie zrzucik ekranu zanim "zmoderują" ten wynik.... hehehe, duch w
      narodzie jednak nie ginie! Tak trzymać!
      • Gość: lutzek Gdybyś nie była... IP: *.escom.net.pl / *.escom.net.pl 12.05.06, 02:17
        >48% poparcia dla posła LPR. (słownie: czterdzieści osiem)

        >Zrobiłam sobie zrzucik ekranu zanim "zmoderują" ten wynik.... hehehe, duch w
        >narodzie jednak nie ginie! Tak trzymać!

        ... głupia, to starałabyś się zrozumieć sens pytania. Bo pytanie nie dotyczyło treści (a więc poglądów Wierzejskiego), tylko języka, a więc sposobu przekazu. Ale Ty jesteś... zwykła Mandaryna, więc czego od Ciebie wymagać.

        Zapewniam Cię więc, że nie masz się z czego cieszyć, bo nawet ja oponent LPR-u dałem odpowiedź TAK, bo uznałem że każdy ma prawo do używania takiego języka, nawet poseł. Choć z treścią wypowiedzi nie zgadzam się absolutnie.

        "Zakumałaś" czy dalej jesteś "taboret"?

        lutzek
        • mandaryna65 Re: Gdybyś nie była... 13.05.06, 22:39
          Gość portalu: lutzek napisał(a):

          bo nawet ja oponent LPR-u
          > dałem odpowiedź TAK, bo uznałem że każdy ma prawo do używania takiego języka, n
          > awet poseł.

          lutzek, będą z Ciebie ludzie. Ale przeypominam o netykiecie.
    • v0lrath Re: Niemieccy pederasci planuja najazd na Warszaw 15.05.06, 01:15
      Szczerze powidziawszy nie rozumiem zamysłu parad gejów, ale toleruję (moim
      zdaniem to nic złego). Nie rozumiem zamysłu, bo jak dla mnie orientacja
      seksualna to tylko jedna z wielu cech ludzkich. I to na tyle intymna
      (przynajmniej jak dla mnie), że osobiście wolałbym się z nią nie obnosić,
      abstrahując od tego jaka jest. A także nie na tyle ważna, by z jej powodu robić
      parady czy happeningi. Ale skoro istnieje potrzeba pokazania jej (może
      wynikająca z dyskryminacji), to ok - ja nie bronię i nie mam nic przeciwko.

      Tym bardziej szczerze nie rozumiem przeciwników. W końcu mamy XXI wiek, a nie
      średniowiecze, pewna wiedza z zakresu współczesnej nauki jest łatwo dostępna
      nawet dla przeciętnego Kowalskiego. Przydałoby się czasem zainteresować co na
      temat orientacji seksualnych ma do powiedzenia psychologia, biologia i medycyna.
      A także trochę pomyśleć, a nie na ślepo wierzyć w to co mówią inni.
    • sloggi_so Re: Niemieccy pederasci planuja najazd na Warszaw 16.05.06, 23:58
      Zatem skoro tak to postrzegasz to bój się, może cię "zarażą" pedalstwem lub
      poczęstują złym dotykiem.
    • Gość: ant co mnie to obchodzi ?? niech sobie planują ! IP: *.adsl.inetia.pl 17.05.06, 16:07
      jak zaczną łamać prawo to do pierdla z nimi i koniec, a planowanie na razie nie
      jest zabronione - tym bardziej przyjazdu gdziekolwiek.
    • Gość: ant dodatkowo - czy uważasz, ze IP: *.adsl.inetia.pl 17.05.06, 16:10
      jak przyjadą i sobie zaminifestują to ja stanę sie pedałem ??


      > Mam nadzieje,ze dostana takie powitanie,ze im sie odechce szerzenia zboczen w
      > Polsce.

      szerzysz to ty, nienawiść - namawiasz do przestępstwa, a to jest karalne !!
      • magnusg Re: dodatkowo - czy uważasz, ze 17.05.06, 19:38
        A do jakiego przestepstwa ja namawiam?Mowie o werbalnych protestach-o czym ty
        myslales nie mam pojecia:)Jestes w stanie mi udowodnic cos innego??Jesli nie,to
        uwazaj co piszesz,bo pisanie,ze namawiam do przestepstwa jest pomowieniem i to
        jest tez karalne.
        • Gość: ant Re: dodatkowo - czy uważasz, ze IP: *.adsl.inetia.pl 18.05.06, 00:50
          pierdy, pierdami, ale po co to robisz ???
          • Gość: Magnus Re: dodatkowo - czy uważasz, ze IP: *.dip.t-dialin.net 18.05.06, 11:39
            Moja sprawa.Ci,ktorzy chcieli zrozumiec,zrozumieli.
            • 666kgb Re: dodatkowo - czy uważasz, ze 19.05.06, 00:00
              czyli judzisz....
              :)
    • kodii1 Re: Niemieccy pederasci planuja najazd na Warszaw 17.05.06, 20:32
      ostatnio w warszawie odbył się trening kibiców--niech przyjadą a serdecznie
      zostaną przywitani.
    • Gość: gość z Ostródy Re: Niemieccy pederasci planuja najazd na Warszaw IP: *.aster.pl 21.05.06, 22:36
      Będa też zadowoleni właściciele saun Galla i Favola.To jest 5 minut od hotelu.
Inne wątki na temat:
Pełna wersja