majka200
10.05.06, 08:55
Hej. Mam problem. Od pewnego czasu romansowałam przez gg z nieznajomym.
Świetnie nam się gadało, zgadzaliśmy się we wszystkim, po prostu ideał.
Czekałam z utęsknieniem na chwilę pogawędki. Kilka dni temu okazało się że
jest to mąż mojej przyjaciólki. Mam straszne wyrzuty sumienia. Fakt, w realu
jej mąż parę razy dawał mi do zrozumienia że mu się podobam, ukradkowo
dotykał mojej ręki. Widziałam jak na mnie patrzy. Ale ja zawsze starałam się
odchodzic dalej. Mamy z tym facetem identyczne charaktery, nawet moja
przyjaciółka uważa że tworzylibysmy idealną parę. Interesujemy się tymi
samymi rzeczami, tak samo lubimy spędzać czas, natomiast moja przyjaciółka
jest zupłnym przeciwieństwem. Ale w końcu przeciwieństwa się przyciągają.
Tłumaczę że w końcu wiedziuał za kogo wychodzi. Ja też jestem w stałym
związku (niestety nie układa nam się od dłuższego czasu). W sumie nie wiem po
co to piszę, po prostu chciałam sie wygadać, a na ten temat nie mam przed
kim. Nie wiem czy mówić mojej przyjaciółce jakiego ma męża że flirtuje przez
komp. Czy lepiej żeby żyła w nieświdomości. Ale najgorsze jest to że nie chcę
(a właściwie nie powinnam) już rozmawiać z jej mężem (ale bardzo brakuje mi
tych rozmów - czyżbym się zadużyła? zauroczyła? ). Wiem to takie pospolite,
romans z mężem przyjaciólki, stwierdziłam że ogranicze spotkania z nimi
(spotykaliśmy się raz w tyg, czasem częściej) ale Wojtek stwierdził że on
tego nie wytrzyma on chciałby się ze mną codziennie widzieć, nie pozwoli na
to i powiedział że powie swojej żonie że mnie kocha. Chyba czas na poważną
rozmowe z koleżanką. Dodam że do zblizenia nigdy nie doszło. Tylko czasem
muśnięcie ręką po ręce. Sorki za tak szeroki wywód.