rozmans z mężem przyjaciólki

10.05.06, 08:55
Hej. Mam problem. Od pewnego czasu romansowałam przez gg z nieznajomym.
Świetnie nam się gadało, zgadzaliśmy się we wszystkim, po prostu ideał.
Czekałam z utęsknieniem na chwilę pogawędki. Kilka dni temu okazało się że
jest to mąż mojej przyjaciólki. Mam straszne wyrzuty sumienia. Fakt, w realu
jej mąż parę razy dawał mi do zrozumienia że mu się podobam, ukradkowo
dotykał mojej ręki. Widziałam jak na mnie patrzy. Ale ja zawsze starałam się
odchodzic dalej. Mamy z tym facetem identyczne charaktery, nawet moja
przyjaciółka uważa że tworzylibysmy idealną parę. Interesujemy się tymi
samymi rzeczami, tak samo lubimy spędzać czas, natomiast moja przyjaciółka
jest zupłnym przeciwieństwem. Ale w końcu przeciwieństwa się przyciągają.
Tłumaczę że w końcu wiedziuał za kogo wychodzi. Ja też jestem w stałym
związku (niestety nie układa nam się od dłuższego czasu). W sumie nie wiem po
co to piszę, po prostu chciałam sie wygadać, a na ten temat nie mam przed
kim. Nie wiem czy mówić mojej przyjaciółce jakiego ma męża że flirtuje przez
komp. Czy lepiej żeby żyła w nieświdomości. Ale najgorsze jest to że nie chcę
(a właściwie nie powinnam) już rozmawiać z jej mężem (ale bardzo brakuje mi
tych rozmów - czyżbym się zadużyła? zauroczyła? ). Wiem to takie pospolite,
romans z mężem przyjaciólki, stwierdziłam że ogranicze spotkania z nimi
(spotykaliśmy się raz w tyg, czasem częściej) ale Wojtek stwierdził że on
tego nie wytrzyma on chciałby się ze mną codziennie widzieć, nie pozwoli na
to i powiedział że powie swojej żonie że mnie kocha. Chyba czas na poważną
rozmowe z koleżanką. Dodam że do zblizenia nigdy nie doszło. Tylko czasem
muśnięcie ręką po ręce. Sorki za tak szeroki wywód.
    • nancyboy Re: rozmans z mężem przyjaciólki 10.05.06, 09:11
      Ten Wojtek to chyba monogamista seryjny, inaczej mówiąc "zaliczacz". Z dużym
      prawdopodobieństwem można stwierdzić, że jak będzie z Tobą w związku, to
      znajdzie następną, z którą się będzie zgadzał we wszystkim.
      • Gość: Adamari Re: rozmans z mężem przyjaciólki IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 10.05.06, 09:35
        To, co napisane powyżej to jedno. Drugie to fakt, że w czyjeś małżeństwo NIKT
        nie powinien ładować się na trzeciego. Po trzecie natomiast, nazywanie siebie
        przyjaciółką żony tego pana, to chyba zbytni rozmach. Dlaczego? Bo przyjaciele
        nie robią sobie takich rzeczy. Po prostu. Jej mąz powinien być dla ciebie
        'trzecią płcią', oczywiście i wzajemnie. Tymaczasem on jest kawałem skurczysyna,
        a przyjaciółka jego żony fałszywą istotką, dla której jakis tam romansik jest
        ważniejszy niz znaczenie słowa "przyjazn".
        • nancyboy Re: rozmans z mężem przyjaciólki 10.05.06, 09:38
          Ale autorka wątku napisała, że nie wiedziała, że to mąż przyjaciółki, bo poznali
          się na gg. A jak się dowiedziała, to chce ograniczyć spotkania z nim. Więc
          jednak nie chce odbijać przyjaciółce męża.
          • Gość: agawa Re: rozmans z mężem przyjaciólki IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 10.05.06, 09:52
            Raczej zamierza odbić, tylko najpierw stara się dorobić do tego ideologię i
            otoczkę pozornego oporu, na użytek własnego sumienia i reakcji otoczenia;))
            Prymitywne, pospolite i żałosne!
            • nancyboy Re: rozmans z mężem przyjaciólki 10.05.06, 09:56
              Ale co znaczy "odbić"? Czy każdego męża można po prostu wziąć i odbić?
              Uważam, że jak nie z nią, to ów Wojtek, romansowałby z inną.
              Autorka wątku nie napisała, że szuka porady czy usprawiedliwienia. Gryzie ją to
              i tyle. Tak to zrozumiałem.
              • Gość: mąż koleżanki Re: rozmans z mężem przyjaciólki IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 10.05.06, 10:00
                <<ale bardzo brakuje mi
                tych rozmów - czyżbym się zadużyła? zauroczyła? ).>>

                Gryzie ją sumienie bo wie co będzie dalej...;))
                • b-beagle Re: rozmans z mężem przyjaciólki 10.05.06, 10:20
                  Przyjaciólce nic nie mówić bo po co a znajomość z jej mężem szybko zakończyć bo
                  pewnych rzeczy sie nie robi
            • Gość: majka200 Re: rozmans z mężem przyjaciólki IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 10.05.06, 11:49
              Absolutnie nie zamierzam odbijać męża mojej przyjaciółce. Fakt, może nie
              powinnam nazywać ją moją przyjaciólką, gdyż jest coś co przed nią ukrywam i
              jest mi z tym źle. Czuję się trochę oszukana przez Wojtka, gdyż rozmawialiśmy
              długo i często , a on wiedział z kim rozmawia a ja nie. Doprowadził do tego że
              polubiałam te jego rozmowy, jego wypowiedzi. Tak się do tego przyzwyczaiłam że
              brakuje mi tego. Ale nie odpowiadam na jego wiadomości. Zawsze był dla mnie
              aseksualny, wkońcu to mąż mojej przyjaciółki, te jego zbliżenia, komplementy
              traktowałam jako żarty, zawsze brałam to na wesoło, nigdy na poważnie. Nawet
              gdy spotykaliśmy się w czwórkę a on przybliżał się to ja głośno mówiłam " co
              tak tłoczno się robi, albo nie tykaj mnie itp. Myslałam że to wygłupy. Dopiero
              teraz przyznał się że tego potrzebował, że robił to specjalnie i takie tam
              bajery. Od tego czasu gdy na gg przyznał się że to on nie widziałam się z nimi.
              Jutro mam jechać do koleżanki na kawę, mam nadzieję że go tam nie będzie.
              Obawiam się spotkania z nim. NIe wiem jak zareaguje. Jak się będzie zachowywał.
              Dla mnie najważniejsza jest moja przyjaciółka, a z powodu faceta szkoda tracić
              ponad 15 letnią przyjaźń. Tylko naprawdę żal mi tych rozmów, szkoda że się
              przyznał kim jest.
              • Gość: Adamari Re: rozmans z mężem przyjaciólki IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 10.05.06, 12:10
                To zmienia nieco postać rzeczy i rozgrzesza się w sporej mierze i dobrze, bo
                gotowa byłam cie znielubić ;)
                Zarty zartami, sytuacja rzeczywiscie mało ciekawa i trudna do rozwiązania. Dla
                mnie jednak wyjście jest jedno: spotkac sie z nim na osobnosci, sprowadzic tego
                faceta na ziemie, stanowczo i tonem nie znoszacym sprzeciwu powiedziec, ze WY
                nie istniejecie, istniec nie bedziecie i nawet jesli bedzie na tyle głupi, aby
                wyśpiewać cos swojej żonie, to między wami przyszłości wspolnej i tak nie
                bedzie, wiec niech sobie daruje jakiekolwiek starania w tym kierunku. A pozniej
                po prostu traktowałabym go uprzejmie, ale chłodno i zdystansem.
                Bede szczera - nie sadze, zeby na kawowym spotkaniu wyskoczyl z jakimis
                rewelacjami na wasz temat, bo faceci to tchorze. A jesli nawet kiedykolwiek do
                tego dojdzie, to po prostu powiedz kumpeli o tym, jak to wyglądało od A do Z, o
                jego ukrywaniu swej tożsamosci na gg, itp. Nawet jesli czujesz do niego
                sentyment, nie sadze, zeby jego pielegnowanie w sobie bylo dobrym pomyslem.
                Wyrzuc kolesia z myśli, bo tylko narobisz sobie niepotrzebnych problemów.
                • Gość: Adamari Re: rozmans z mężem przyjaciólki IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 10.05.06, 12:13
                  ... i jeszcze jedno - twojej koleżance z pewnoscia łatwiej bedzie zniesc
                  świadomosc, jakim draniem jest jej mąż, kiedy przyłapie go na romansie z obca
                  babą, a nie z tobą. Skrzywdzilibyscie ją podwójnie, pomyśl o tym.
              • pocominowymail Re: rozmans z mężem przyjaciólki 10.05.06, 12:19
                z tego co piszesz wynika, że Twój rozmówca Tobą manipulował - wiedział z kim
                rozmawia, a Ty nie wiedziałaś. Znał Ciebie więc łatwo mu było konstruawać
                wypowiedzi tak, aby się Tobie przypodobać. Zdecydowanie powiedz mu, że ma to
                skończyć albo powiesz swojej przyjaciółce.
                pozdrawiam
                • Gość: ciekawa Re: rozmans z mężem przyjaciólki IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 10.05.06, 14:04
                  Jeśli jesteś taka lojalna i zarzekasz się, że nie interesuje Cię mąż
                  przyjaciólki to skąd tytuł Twojego wątku i jaki jego cel?
                  • Gość: ... Re: rozmans z mężem przyjaciólki IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 10.05.06, 14:11
                    w takim układzie problem ma ten mąz , to on jest nie w porządku i to on
                    powienien miec wahania i problemy egzystenacjalne
    • Gość: Bolo Re: rozmans z mężem przyjaciólki IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 10.05.06, 20:01
      Mysle ze to nie przypadek ze rozmawialas z nim na gg. Mysle ze on wiedzial
      doskonale z kim rozmawia a potem udal ze to przypadek. Czyli zabawil sie toba.
      Pomysl troszke..Nie problem dla niego bylo skolowac twoj nr gg. Oszukal Cie jak
      wolisz. Olej go! Ale bez wzgledu na to co zrobisz chyba stracisz
      przytjaciolke.. chociaz na krotki czas... Daj znac co zrobil;as
    • Gość: Hohohoooo Skoncz to i przestan sie ludzic IP: *.cpe.net.cable.rogers.com 10.05.06, 20:33
      Co za zadziwiajacy przypadek. Super facet na gg i jednoczesnie ktos znajomy,
      malo tego maz kolezanki. Czy nie za duzo tych "przypadkow"? Chyba obydwoje
      udawaliscie, ze nie wiecie z kim tak slicznie gaworzycie na tym gg. Bo skoro
      sie nie wie, to nie jest to grzech. Owoc zakazany kusi cie az tak bardzo?
      Musisz koniecznie wyladowac z nim w wyrze? Musisz sie czuc brudna aby skonczyc
      te bzdury? To napisz jak w koncu odkryliscie te gg " tajemnice " ze sie
      znacie ? Nie probuj nawet sie tym dowartosciowywac bo bedziesz pozniej czula
      sie duzo gorzej niz teraz.
      • Gość: Alojz Re: Skoncz to i przestan sie ludzic IP: *.bel.vectranet.pl / 85.219.140.* 10.05.06, 20:47
        j.w.
        I wstydź się !!!
        • ggross Z innej beczki... 10.05.06, 21:07
          Poznałem moją dziewczynę z kolegą - nawet dość długo go znam. Za jakiś czas zaczęły się "zagadywania" ją na gg - przez niego. Od pogaduszek przeszło do podchodów - wtedy mi to powiedziała i pokazała. No i zaczął się ich gg..niany (hihi) romans. Ooo, propozycje były bardzo "ostre", szczególnie z jej strony (cóż moja samcza fantazja potrafi wymyśleć niestworzone rzeczy-hihih). Gdy zapytała po co to robimy - powiedziałem - Ja się z nim widuję codziennie, a on mi dalej patrzy w oczy jak niewiniątko. Po kilku dniach podałem mu wydrukowane rozmowy i zapytałem, co o tym myśli... . Trzeba go było wtedy zobaczyć. Cóż - co to dało? Sprawdziłem tzw. "przyjaciela", a swojej dziewczynie ufam dalej.
          Już wiesz co powinnaś zrobić w tym przypadku? To, czego ja się z jego strony nie doczekałem. Ale on był fałszywym "przyjacielem". Kim Ty się okażesz dla swojej przyjaciółki?
          • Gość: Alojz Re:To jest ta sama beczka !!!!!!!!!! IP: *.bel.vectranet.pl / 85.219.140.* 10.05.06, 21:13
            Ggross, zastanowił bym się nad swoją (tzn.Twoją) pewnością. I to mocno.
            Coś mi to wygląda na instruktaż na przyszłość.
            Czego Ci nie życzę.
      • Gość: majka200 Re: Skoncz to i przestan sie ludzic IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 11.05.06, 06:31
        On od początku wiedział z kim rozmawia, w końcu się przyznał kim jest. Ja
        rozmawiałam z nim bardzo długo (nieświadoma że to on) a w między czasie
        spotykaliśmy się (wszyscy na imprezach nie sam na sam). Nawet nie dał po sobie
        poznać że to z nim mogłabym rozmawiać. Bardzo dobrze sie kamuflował.
        Podejrzewam że nie ja jedna jestem jego "ofiarą". Napisałam mu że absolutnie ma
        się do mnie nie zbliżać i nie rozmawiać, bo inaczej opowiem wszystko Adze.
        NApisałam że dla mnie najważniejsza jest jego żona, on odpowiedział że nie
        odpowiada za siebie i nie wie co zrobi. Mam nadzieję że po prostu okarze się
        tchórzem i nic swojej żonie nie powie. W końcu 10 lat życia razem to już coś.
    • agunia_29 Re: rozmans z mężem przyjaciólki 10.05.06, 21:46
      Od pewnego czasu romansowałam przez gg z nieznajomym.
      > Świetnie nam się gadało, zgadzaliśmy się we wszystkim, po prostu ideał.

      aj aj czy każda rozmowa przez gg z kumplem nazywa się flirtowaniem czy
      romansem?? To bym już musiała sie wyspowiadać w kościele ;-) Bez przesady, ja
      na gg mam więcej kolegów niż koleżanek i nie uważam że to flirt bo mam faceta
      którego kocham i wiem co robię, o czym rozmawiam i w jestem w stanie to
      kontrolować. Rozpoznaje kiedy ktos na poważnie próbuje mnie uwieść a kiedy robi
      coś na żarty.
    • Gość: ant ale nudyyyyy IP: *.adsl.inetia.pl 10.05.06, 21:59
      łaaaałłł, (ziew)

      ;))
      spodziewałem sie czegoś wyższych lotów.
      • agunia_29 Re: ale nudyyyyy 11.05.06, 22:04
        Mówisz do mnie czy komentujesz temat?? ;-)
Inne wątki na temat:
Pełna wersja