prosze o porade prawną

IP: *.osiedle.net.pl 06.01.03, 14:09
interesuje mnie jak wygląda z punktu widzenia
prawa maja sytuacja
na dyskotece kolezanka włozyła mi swój telefon komurkowy
do torebki, ponieważ nie miała gdzie go schować.
Niestety telefon zaginą albo ktoś go ukradł albo
wypadł z torebki kiedy ochroniarzn sprawdzał
zawartość mojej torebki. Koleżanka domaga się
teraz ode mnie zwrotu pieniedzy za telefon ok 300 zł.
Czy powinnam jej zapłacić ? zaznaczam że to ona mi go dała .
czy zrobiła to na własna odpowiedzialność ?
    • Gość: Maciek Re: prosze o porade prawną IP: 209.234.157.* 06.01.03, 14:37
      chyba sie domyslasz, ze laczna wartosc telefonu i
      torebki daleka jast od ceny porady prawnej.
      Mam natomiast inna rade - zmien kolezanke i byc moze
      nawet torebke.
    • Gość: Maciek Re: prosze o porade prawną IP: 209.234.157.* 06.01.03, 14:38
      chyba sie domyslasz, ze laczna wartosc telefonu i
      torebki daleka jast od ceny porady prawnej.
      Mam natomiast inna rade - zmien kolezanke i byc moze
      nawet torebke.
    • Gość: Maciek Re: prosze o porade prawną IP: 209.234.157.* 06.01.03, 14:39
      chyba sie domyslasz, ze laczna wartosc telefonu i
      torebki daleka jast od ceny porady prawnej.
      Mam natomiast inna rade - zmien kolezanke i byc moze
      nawet torebke.
    • Gość: Artur Re: prosze o porade prawną IP: *.usask.ca 06.01.03, 23:07
      Jezeli telefon zostal ci wlozony do torebki bez zaproszenia to niejako zwalnia
      cie to z obowiazku zwrotu jego wartosci. Bo to troche tak jak otrzymanie poczta
      nie zamowionego towaru. Nie masz obowiazku go pilnowac ani nawet zwracac gdy
      zginie.
      Ale jezeli uleglas prosbie kolezanki i np powiedzialas "dobrze wezme ten
      telefon" to niejako zobowiazujesz sie nim opiekowac.
      Wiele wiec zalezy co zostalo powiedziane w chwili zawierania kontraktu.
      Jezeli umowa ustna byla nieprecyzyjna mozesz z kolezanka wynegocjowac warunki.
      Np zwrocisz tylko czesc wartosci telefonu.
      I to wyjscie wydaje mi sie najlepsze bo oboje jestescie troche odpowiedzialne
      za to co sie stalo: ona bo troche wmusila ci ten telefon a ty ze nie
      dopilnowalas. Mozesz tez uratowac przyjazn.


      • Gość: Szybki Do Moniki IP: *.proxy.aol.com 10.01.03, 04:07
        Ja sie zgadzam i popieram to co Artur napisal. Pozd. z Kaliforni
    • Gość: Mar scena z filmu IP: skory:* / 10.2.13.* 07.01.03, 03:44
      rozmawiają dwie kurwy w łazience hotelowego apartamentu, po obsłużeniu klienta:
      - Mariolka, nie wiesz gdzie może być moja szminka?
      - Zobacz może w mojej torebce...
    • Gość: Tytus Re: prosze o porade prawną IP: proxy / 10.10.120.* 10.01.03, 09:45
      Jeżeli wiedziałaś i zgodziałaś się na schowanie jej komórki do swojej torebki i
      przechowanie jej przez jakiśc czas to zawarłyście przez tzw. czynności
      konkludentne umowę przechowania.A tu odpowiedzialność osoby przechowującej
      opiera się na tzw. zasadzie ryzyka tzn. brak winy przy utracie przedmiotu
      oddanego do przechowanie nie zwalnia od odpowiedzialności.
      Ale jak ona udowodni, że fakt przekazania komórki miał miejsce, jak udowodni,że
      faktycznie nastąpiło to przy twojej zgodzie?Pójdzie z tym do sądu?Śmieszne.Po
      prostu blefuje.Proponuję więc mediować, może kup jej jakiś ciuch lub idź na
      pizze i piwo.Pozdrawiam.
      P.S.Numer mojej polisy ubezp.zwalniajacej mnie od odpowiedz.za błąd w sztuce
      wyślę Ci póżniej:)))))))
Pełna wersja