Smutny WYJazd

14.05.06, 22:06
Witam Was wszystkich.
Chcilabym się z Wami podzielić moim problemem i uslyszec jakie macie na ten
temat zdanie.
Mam 21 lat i jestem studentka.
Moj chlopak ma 25 lat - nie ma studiów.
Jestesmy ze sobą 9 miesiecy.
Tydzien temu mój ukochany wyjechal zagranicę do pracy.
Nie mogę sie z tym pogodzić.
Nie umiem sobie poradzić.
Placzę calymi dniami bo juz sie tak do niego przywiązalam, że trudno jest mi
wracać do domu wiedząc, że on jest gdzieś daleko, że nawet nie mogę go przytulić.
Moj chlopak wraca za 3 tygodnie na jeden dzien a później jak znajdzie pracę to
tam wraca.
Ja mogę pojechać do niego dopiero na wakację , ale obawiam się, że on zostanie
juz tam na dlugo, dlugo- a ja nie wyobrażam sobie związku na odleglość.
Po kilku dniach widzę, że strasznie mnie to męczy, a co dopiero np rok.
Chcialabym zeby chlopak mój pracowal tutaj - wiadomo, że za mniejsze
pieniądze, ale jak się jest z kims to nie można byc takim egoistą.
Chcialabym również zeby zrobil studia, gdyż jak ich nie ukonczy to do konca
życia nasz związek wyglądać bedzie tak jak teraz - w rozjeździe :((.
Pomocy.
Co mam zrobic??
Rozstać się zeby nie cierpieć??
Ja go juz tak bardzo pokochalam :(
    • eeela Re: Smutny WYJazd 14.05.06, 22:07
      Jedz z nim, co za problem?
      • Gość: Jajecznicka Re: Smutny WYJazd IP: *.reja.osiedla.net 14.05.06, 22:14
        Nie mogę jechać teraz :(
        studiuję.
        Jestem teraz na 2 roku a po wakacjach zaczynam 3.
        Bardzo bym chciala i wlasnie to jest takie trudne.
        Dlaczego on woli wieksze pieniązki niz byc ze mną tu i miec mniejsze i zaczac
        studia :(
        bardzo mi jest źle :(
        • eeela Re: Smutny WYJazd 14.05.06, 22:21
          Polska nie jest jedynym krajem posiadajacym uniwersytety :-)
    • robertrobert2 Re: Smutny WYJazd 14.05.06, 22:09
      poszukaj tutaj

      forum.gazeta.pl/forum/71,1.html?f=30260
      głowa do góry
    • sarenka26 Re: Smutny WYJazd 14.05.06, 22:46
      Jego nazywasz egoistą, a co w tym kontekście powiesz o sobie?

      Łatwiej przenieść się na studia za granicę niż zarobić dużo kasy w Polsce więc
      skoro bardzo Ci na nim zależy to może zamiast się użalać pomyśl nad kontynuacją
      studiów na jakiejś zagranicznej uczelni, a nie dramatyzuj bo facet jak widać
      jest zaradny,a nie siedzi i narzeka jak to u nas w polsce niedobrze i
      bezrobocie...
    • znj2 Re: Smutny WYJazd 15.05.06, 05:57
      Pakuj manatki i jedź do niego. "Gdzie ty Kajus, tam ja Kaja".
    • malgosia403 Re: Smutny WYJazd 15.05.06, 07:59
      Kochana,ja się tak męcze już długo...mąż ,,tam'',ja ,,tutaj''.Przyjeżdża 1 raz
      na dwa miesiące,posiedzi ze mną i synem może tydzień i niestety wraca...i
      własnie wtedy czuję,że serce chce mi rozerwać z rozpaczy i żalu.....Potem
      następuje znowu kierat codziennych obowiązków,mąż dzwoni co tydzień(w
      niedziele),tak czas mija do następnego spotkania..Masz rację-cóż to za
      życie,lecz jeżeli nie ma innego wyjścia to trzeba niestety się z tym
      pogodzić...hmmm-lecz czy Twój chłopak nie ma innego wyjścia?
    • Gość: jacek Re: Smutny WYJazd IP: 212.160.172.* 15.05.06, 09:07
      życie jest trudne. może znajdź sobie innego chłopaka?
    • raveness1 Re: Smutny WYJazd 15.05.06, 09:12
      Piszesz, ze Twoj chlopak woli "pieniazki" niz bycie z toba. Moze warto nad tym
      sie zastanowic juz teraz, aby uniknac rozczarowan w przyszlosci...
      • jajecznicka Re: Smutny WYJazd 15.05.06, 11:03
        No wlasnie się zastanawiam czy jest sens. Moj chlopak nie ma studiow. Moglby
        tutaj pracować tymbardziej ze nie ma jeszcze az takich obowiązkow. Chcialabym
        zeby w tym czasie ukonczyl tutaj jakaś szkolę. Nie wiem czy wytrzymalabym
        zwiazek w rozjazdach - teraz juz czuję się strasznie wykonczona. Ciegle placz i
        stres. To moja pierwsza taka sytuacja. Dzis dowiedzialam się ze dostal juz tam
        prace i od jutra zaczyna. Jejku mam wielką nadzieje ze mu sie odmieni i ze po
        wakacjach ze mną wróci :(((
        • raveness1 Re: Smutny WYJazd 15.05.06, 11:11
          Chodzilo mi o to czy taki zwiazek w ktorym twoj partner zdaje sie kochac
          bardziej kase jak ciebie, ma w ogole jakas przyszlosc.
        • Gość: Lena Re: Smutny WYJazd IP: 83.136.224.* 15.05.06, 11:19
          A może usciślijmy - jaką pracę miał tutaj (za te jak piszesz "małe pieniążki)?
          Czy miał ja w ogóle czy tylko sądzisz,że by ją znalazł? I co on na temat
          studiów?
          • Gość: E. Re: Smutny WYJazd IP: *.tlsa.pl / *.wroclaw.dialog.net.pl 15.05.06, 11:30
            A ja Ci powiem jako doświadczona kobieta:-): finanse to ważna podstawa każdego
            związku. Niejedno małżeństwo/związek rozpadło się wskutek braku pieniążków, bo
            za tym idą inne problemy. Twój chłopak jest zaradny i nie boi się wyzwań i
            trudnych decyzji, jest prawdziwym mężczyzną. Tak o nim myśl. Tęsknisz - to
            zrozumiałe. Ale to, co zrobił Twój chłopak, to nie egoizm, tylko życiowa
            zaradność i zapobiegliwość. Myślę, że zrobił to również z myślą o Tobie - żeby
            móc zapewnić jakiś finansowy standard Waszego związku, zwłaszcza że Ty jeszcze
            studiujesz i zapewne nie zarabiasz, albo niewiele...
            Pielęgnuj ze wszystkich sił Wasze relacje na odległość i cierpliwości - czas
            przyniesie w końcu jakieś rozwiązanie. Może pojawi się możliwość jego powrotu,
            może Ty będziesz mogła pojechać tam na studia...
            • Gość: robroy Re: Smutny WYJazd IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 15.05.06, 12:49
              ale tu dochodzi jeszcze różnica wykształcenia
              • Gość: E. Re: Smutny WYJazd IP: *.tlsa.pl / *.wroclaw.dialog.net.pl 15.05.06, 13:08
                Różnica wykształcenia nie przesądza o powodzeniu lub niepowodzeniu związku. Ja
                mam wyższe studia plus podyplomowe, mój facet tylko średnie, ale jest
                inteligentny, bystry, imponuje mi w wielu sprawach i nie przeszkadza mi jego
                brak studiów. Choć przyznam, że jak byłam młodsza to też myślałam ze nigdy nie
                zwiążę sie z facetem bez studiów... ech, naiwne to było...wyszłam za mąż za
                takiego z dyplomami i co? Rozwód z takimi fajerwerkami, że nikomu nie
                życzę...pan doktor, k...mać:-)
                • Gość: Echo Re: Smutny WYJazd IP: *.dsl.snfc21.pacbell.net 15.05.06, 17:02
                  Rzeczywiscie to problem. Ale takie problemy ma wielu ludzi.
                  Mlodym radze zeby nie zaczynali "byc razem" zanim sie nie pobiora.
                  Zycie mlodych ludzi jest czesto bardzo niestabilne i krotka rozlaka
                  powoduje ze "nie moga sobie poradzic." Niestety to samo dotyczy
                  malzenstw. Ilez to malzenstw rozlecialo sie przez emigracje?

                  Dlatego zasada jest twarda: nie wchodzic w luzne zwiazki. Jesli jednak
                  zawiera sie malzenstwo to za wszelka cene trzeba byc razem. Jesli tymczasowa
                  rozlaka jest nieunikniona, trzeba zrobic wszystko zeby ja skrocic. Robic
                  konkretne plany. Czasami jedna strona poswieca cos dla drugiej (podejmuje studia
                  czy prace w innym miejscu, nie zawsze na korzystnych warunkach). Tutaj
                  szczegolowe decyzje musisz podjac sama. Nikt Ci w tym nie moze pomoc.
    • raveness1 Re: Smutny WYJazd 15.05.06, 19:30
      Tam jest twoj dom, gdzie jest serce twoje.
      • jajecznicka Re: Smutny WYJazd 16.05.06, 09:51
        Trudno byloby mi zrezygnować ze studiów na 2 roku a przeniesienie raczej nie
        jest możliwe gdyż studiuję prywatnie.
        Nie przeszkadza mi to , że on nie ma wykdztalcenia wyższego, ale sądzę , że
        powinien się postarać o to , gdyż w przyszlości byloby nam latwiej.
        Doceniam to ,że on stara się zarabiac pieniązki i być zaradną osobą.
        Chcialabym ,zeby jednak z takimi sprawami poczekal jeszcze jakis czas, jak np
        moglibysmy razem wyjechać.
        Sądze ,że jestesmy zbyt krótko razem (9 mies) , żeby rozlączać się na tak dlugo.
        Mial wczesniej pracę , ale mu sie nie podobala i ją rzucil po miesiącu
        Zarabial dużo , ale byla to cięzka praca przy maszynach i mus ie nie podobalo.
        Ja bym jednak wolala cięzej popracować i z nim byc :(
        Czas pokaże jak to wszystko się ulozy...
        dziekuję za wszystkie cieple slowa.
        W mojej sytuacji bardzo się one liczą.
        • raveness1 Re: Smutny WYJazd 16.05.06, 10:06
          You're welcome.
        • yoma Re: Smutny WYJazd 16.05.06, 14:47
          Przestańcie mówić "pieniążki"! Pieniążek można wrzucić do fontanny albo
          żebrakowi do czapki!
          • eeela Re: Smutny WYJazd 16.05.06, 16:32
            Hyhy. Jak dzisiaj szanownej pani podciac wloski? Kawusie moze podac? Rachuneczek
            pan sobie zyczy?
            ;-D
          • raveness1 Re: Smutny WYJazd 16.05.06, 16:57
            Wlasnie, pieniazki i chlebek i bileciki do kontroli. Brzmi smiesznie i zalosnie.
            • yoma Re: Smutny WYJazd 16.05.06, 18:15
              A facet, jak pojechał zarabiać pieniążki, to faktycznie chyba nie warto :)

              Za pieniądze to jeszcze by można.
Inne wątki na temat:
Pełna wersja