Co to jest orientacja seksualna? - wyjasnienie

11.06.06, 10:26
Wyjasniam, bo pojawiaja sie ciagle glupie wpisy na forum.
Orientacje seksualne sa tylko TRZY mozliwe: hetero-, bi- i homoseksualna.
Orientacja seksualna to nie jest zachowanie takie czy inne, czy sposob
uprawiania seksu, taki czy inny.

Przyklady zachowan seksualnych, jakie podaja czasami tu na forum rozne
polglowki, to NIE JEST orientacja seksualna. Nie jest orientacja seksualna
seks oralny, masturbacja, glebokie pocalunki, wkladanie tu czy tam, pedofilia,
zoofilia, czy rozne inne rzeczy, ktore sobie mozna wymyslic (w tym te pierdoly
o sasiedzie i jego psach). To sa zachowania i czynnosci, ktore moga dotyczyc
wszystkich TRZECH orientacji. Orientacja seksualna nie ma tu nic wspolnego.

Co wulgarniejsi ludzie wypisuja tu brednie o zoofilii i nekrofilii, ale tak
naprawde to te zjawiska prawie nie istnieja. Jest to rozdmuchiwanie sztucznego
problemu.
    • v0lrath Re: Co to jest orientacja seksualna? - wyjasnieni 11.06.06, 23:57
      Dobrze, że ktoś w końcu to tutaj wyjaśnił, może niektórzy przeczytają i coś
      zrozumieją.

      Ale z drugiej strony niestety podobno z badań statystycznych wynika, że
      większość naszego społeczeństwa nie potrafi czytać ze zrozumieniem, więc i to
      jest wątpliwe.

      P.S. Nie jestem homoseksualistą, ale przejawy nieuzasadnionej nietolerancji na
      takim tle jak orientacja, wiara etc. mnie denerwują.
      • autenty Re: Co to jest orientacja seksualna? - wyjasnieni 12.06.06, 20:33
        v0lrath napisał:

        > Dobrze, że ktoś w końcu to tutaj wyjaśnił, może niektórzy przeczytają i coś
        > zrozumieją.
        >
        > Ale z drugiej strony niestety podobno z badań statystycznych wynika, że
        > większość naszego społeczeństwa nie potrafi czytać ze zrozumieniem, więc i to
        > jest wątpliwe.
        >
        > P.S. Nie jestem homoseksualistą, ale przejawy nieuzasadnionej nietolerancji na
        > takim tle jak orientacja, wiara etc. mnie denerwują.

        Moze jednak do kogos dotrze?
        • Gość: Sussi Re: Co to jest orientacja seksualna? - wyjasnieni IP: 80.48.49.* 14.06.06, 20:30
          autenty napisał:

          > v0lrath napisał:
          >
          > > Dobrze, że ktoś w końcu to tutaj wyjaśnił, może niektórzy przeczytają i c
          > oś
          > > zrozumieją.
          > >
          > > Ale z drugiej strony niestety podobno z badań statystycznych wynika, że
          > > większość naszego społeczeństwa nie potrafi czytać ze zrozumieniem, więc
          > i to
          > > jest wątpliwe.
          > >
          > > P.S. Nie jestem homoseksualistą, ale przejawy nieuzasadnionej nietoleranc
          > ji na
          > > takim tle jak orientacja, wiara etc. mnie denerwują.
          >
          > Moze jednak do kogos dotrze?

          Może dotrze ale nie liczyłabym na to( no może do nielicznych)
    • smalltownboy Re: Co to jest orientacja seksualna? - wyjasnieni 12.06.06, 00:06
      A czym zatem jest zoofilia, pedofilia, nekrofilia itp?
      Wszystko jest orientacją, tylko jedno prawnie dozwolone a inne nie. Medycznie
      zaś to wsio rawno.
      • v0lrath Re: Co to jest orientacja seksualna? - wyjasnieni 12.06.06, 00:09
        Zoofilia wobec orientacji jest jak posiadanie pryszczy wobec posiadania koloru
        skóry.
        • smalltownboy Re: Co to jest orientacja seksualna? - wyjasnieni 12.06.06, 00:12
          Wszystko jest orientacją pod wzgledem medycznym. Jednemu się kobiety podobają,
          drugiemu faceci, a trzeciemu konie itd. Gdzie tu jest różnica pomiędzy nazwą
          orientacji, a inną nazwą?
          • v0lrath Re: Co to jest orientacja seksualna? - wyjasnieni 12.06.06, 00:41
            > Wszystko jest orientacją pod wzgledem medycznym.

            Nie, nie jest.

            > Jednemu się kobiety podobają,
            > drugiemu faceci, a trzeciemu konie itd. Gdzie tu jest różnica pomiędzy nazwą
            > orientacji, a inną nazwą?

            Tak samo można by zapytać: Jeden ma skórę czarną, drugi białą, a trzeci ma
            czerwone plamki (pryszcze), gdzie tu różnica?

            Otóż jest różnica.

            Zoofilia, nekrofilia itp. zaliczają się do tak zwanych parafilii, czyli
            dewiacji. Jest to nabyte (w przeciwieństwie do orientacji) zaburzenie
            preferencji seksualnych (których normalnym stanem jest jedna z podstawowych
            orientacji).
            Jest to utrwalone zachowanie seksualne ukształtowane w rozwoju na skutek
            oddziaływania z bodźcami kojarzącymi się ze stanami silnego podniecenia seksualnego.
            Elementy takiego zachowania umożliwiające osiągnięcie satysfakcji seksualnej
            jednocześnie uniemożliwiają zarówno możliwość spełnienia biologicznej potrzeby
            (prokreacja) jak i spełnienia społecznej funkcji (tworzenie więzi).

            Orientacja jest w znacznej mierze wrodzona, jest głównie wynikiem oddziaływań
            hormonów na mózg podczas ciąży. Przy czym nie jest równo 3 punktowa (homo,
            hetero, bi), ale raczej ma formę punktów na continuum od homoseksualizmu
            zupełnego do zupełnego heteroseksualizmu. W pewnym zakresie da się kształtować i
            dostosowywać, ale z całkowitego homoseksualisty nie da rady zrobić
            heteroseksualisty i odwrotnie - żadnym "leczeniem" tudzież praniem mózgu.
            Odpowiedzialne są za to pewne zmiany w mózgu, fizyczne.

            Pedofilia i inne dewiacje są nabyte.

            Orientacja nie jest chorobą.

            A odnośnie dewiacji - to, że coś jest dewiacją nie czyni jeszcze tego czymś
            złym. Jak ktoś "to" robi z odkurzaczem, to nic złego - jego sprawa.

            Nekrofilia jest zła ze względu na szacunek do zmarłego człowieka.
            Zoofilia jest zła głównie dlatego, że zwierzęta nie mają danego w pełni wolnego
            wyboru ani nie mają zrozumienia sytuacji, a poza tym nierzadko stanowi to dla
            nich krzywdę.
            Pedofilia jest zła ponieważ dla dzieci jest to krzywda, a poza tym również nie
            ma mowy o równości psychicznej (zrozumienie sytuacji, odpowiedzialność etc.)
            partnerów.
            • smalltownboy Re: Co to jest orientacja seksualna? - wyjasnieni 12.06.06, 00:53
              No to powinieneś dostać Nobla, bo odkryłeś pochodzenie homoseksualizmu, chociaż
              nikt tego tak naprawdę nie wie. A to czy coś jest orientacją, a inne dewiacją
              to kwestia umowy, a nie faktów. Tak się umówiono, że to jest dewiacja a tamto
              nie jest. Ale wszystkie orientacje wywodzą się z tego samego pnia, czy to homo
              czy hetero czy zoo itd.
              • pkulej Re: Co to jest orientacja seksualna? - wyjasnieni 12.06.06, 11:41
                > Ale wszystkie orientacje wywodzą się z tego samego pnia, czy to homo
                > czy hetero czy zoo itd.

                Teraz to ty powinieneś dostać nobla. Rozumiem oczywiście, że masz jakieś dowody
                na poparcie tej tezy?
                • smalltownboy Re: Co to jest orientacja seksualna? - wyjasnieni 12.06.06, 18:18
                  Z mózgu się wywodzą, jakie tu dowody potrzeba? A, że jedna nazywa się dewiacją
                  a inna orientacją, to rzecz umowna.
                  • autenty Orientacja a dewiacja 13.06.06, 19:29
                    smalltownboy napisał:

                    > Z mózgu się wywodzą, jakie tu dowody potrzeba? A, że jedna nazywa się dewiacją
                    > a inna orientacją, to rzecz umowna.

                    To jest moze i rzecz umowna, ale ta rzecz akurat zostala DOKLADNIE
                    rozstrzygnieta. W medycynie musi byc jasno okreslone, co jest norma a co nie,
                    zeby bylo wiadomo, co trzeba leczyc. Orientacja seksualna to poped seksualny do
                    okreslonej plci i kazda z trzech orientacji jest uznana za NORMALNA. Poped
                    seksualny do doroslego czlowieka jest uznany za NORMALNY. Dewiacja to
                    zaburzenie, ktore moze wystapic i u ludzi z dowolna orientacja seksualna.

                    Przedmowca ladnie ci wczesniej napisal, ze orientacja jest jak kolor skory, a
                    dewiacja, jak pryszcze na tej skorze. Bardzo celne porownanie :-)
                    • smalltownboy Re: Orientacja a dewiacja 13.06.06, 19:54
                      Bzdury. Zarówno nie można wyleczyć homoseksualizmu, hrteroseksualizmu, jak i
                      pedofilii czy zoofilii. Dziś są prowadzone niby terapie dla pedofilów, tak jak
                      przed laty próbowano leczyć homoseksualistów. Tego się nie leczy, bo się nie da
                      wyleczyć. Ktoś taki jest i taki zostanie.
                      • autenty Re: Orientacja a dewiacja 14.06.06, 18:59
                        smalltownboy napisał:

                        > Bzdury. Zarówno nie można wyleczyć homoseksualizmu, hrteroseksualizmu, jak i
                        > pedofilii czy zoofilii. Dziś są prowadzone niby terapie dla pedofilów, tak jak
                        > przed laty próbowano leczyć homoseksualistów. Tego się nie leczy, bo się nie da
                        >
                        > wyleczyć. Ktoś taki jest i taki zostanie.

                        Nie jest wazne co sie da wyleczyc, a czego sie nie da. Wazne, co sie uznaje za
                        chorobe, a co nie. Jesli danej choroby nie da sie wyleczyc to jest to choroba
                        nieuleczalna.
                        Homoseksualizm tak jak heteroseksualizm nie jest choroba. Nie istnieje taka
                        jednostka chorobowa w obecnej klasyfikacji chorob. Nie leczy sie czegos co nie
                        jest choroba. Tak jak nie leczy sie leworecznosci, ani koloru skory. To sa
                        naturalne odmiany, a nie nienormalnosc.
                        • smalltownboy Re: Orientacja a dewiacja 14.06.06, 19:46
                          Bo tak się umówiono, i wykreślono z jednostek chorobowych. Tzw. strefa
                          psychiczna człowieka, a stąd się wywodzi seksualność, nie bardzo powinna być
                          zaliczana do medycyny, jako nauki ścisłej, a raczej do psychologii, jako nauki
                          humanistycznej. Psychiki człowieka nie da się zbadać, jak serca czy watroby.
                          • autenty Re: Orientacja a dewiacja 14.06.06, 22:19
                            smalltownboy napisał:

                            > Bo tak się umówiono, i wykreślono z jednostek chorobowych. Tzw. strefa
                            > psychiczna człowieka, a stąd się wywodzi seksualność, nie bardzo powinna być
                            > zaliczana do medycyny, jako nauki ścisłej, a raczej do psychologii, jako nauki
                            > humanistycznej. Psychiki człowieka nie da się zbadać, jak serca czy watroby.

                            Tak sie sklada, ze wspolczesna psychologia tez uwaza homoseksualizm za normalny
                            przejaw seksualnosci czlowieka.
                            • smalltownboy Re: Orientacja a dewiacja 14.06.06, 22:48
                              Zgoda, współczesna psychologia. Więc nie oddzielaj popędów seksualnych jako
                              dewiacje i nie dewiacje, że to wynika z medycyny. To wynika z umówienia się
                              ludzi. A czy homo, hetero, pedo, zoo, nekro itd.- mają wspólny mianownik
                              pochodzenia, i nie można porównywać do kolorów skóry i pryszczy.
                              Udowadnianie na podstawie medycyny, że homo, bi i hetero to normy, a reszta
                              odchyły jest bezpodstawne. To wynika z umówienia się, a nie z różnic
                              pochodzenia.
                              • autenty Re: Orientacja a dewiacja 15.06.06, 22:26
                                smalltownboy napisał:
                                > Zgoda, współczesna psychologia. Więc nie oddzielaj popędów seksualnych jako
                                > dewiacje i nie dewiacje, że to wynika z medycyny. To wynika z umówienia się
                                > ludzi. A czy homo, hetero, pedo, zoo, nekro itd.- mają wspólny mianownik
                                > pochodzenia, i nie można porównywać do kolorów skóry i pryszczy.
                                > Udowadnianie na podstawie medycyny, że homo, bi i hetero to normy, a reszta
                                > odchyły jest bezpodstawne. To wynika z umówienia się, a nie z różnic
                                > pochodzenia.

                                Oczywiscie, w pewnym sensie wszystko miedzy ludzmi wynika z umowienia sie. Tylko
                                ze to umawianie sie nie jest calkiem dowolne, ma zazwyczaj jakies uzasadnienie,
                                np. takie, ze tak a nie inaczej wynika z przeprowadzanych eksperymentow
                                naukowych i badan. Nie ma potrzeby niczego udowadniac na podstawie medycyny.
                                Informuje cie tylko, ze medycyna ani psychologia nie uwaza homoseksualizmu za
                                chorobe.
                                • smalltownboy Re: Orientacja a dewiacja 15.06.06, 22:42
                                  W naukach ścisłych jaką jest medycyna zawsze 2+2 musi być 4.
                                  W przypadku homoseksualizmu dziś jest 3 a jutro może być 5.
                                  Nie możesz twierdzić, ze to wynika z doświadczeń i eksperymentów, gdyż psychika
                                  ludzka nie może zostać zmierzona i zbadana, tak by jednoznacznie wydać
                                  orzeczenie. Wykreślenie homoseksualizmu z listy chorób wcale nie wynikało z
                                  eksperymentów, tylko z poprawnosci politycznej i silnego lobby homoseksualnego.
                                  • autenty Re: Orientacja a dewiacja 16.06.06, 19:46
                                    smalltownboy napisał:
                                    ...
                                    > Wykreślenie homoseksualizmu z listy chorób wcale nie wynikało z
                                    > eksperymentów, tylko z poprawnosci politycznej i silnego lobby homoseksualnego.

                                    Jak najbardziej bylo poprzedzone bardzo szeroko zakrojonymi badaniami naukowymi.
                                    Gdyby stanowisko seksuologii bylo inne, zadne 'lobby homoseksualne' by nie
                                    pomoglo. A stanowisko seksuologii jest takie a nie inne nie bez powodu.
                                    • smalltownboy Re: Orientacja a dewiacja 17.06.06, 00:27
                                      Za ileś tam lat takie same badania wykażą, że pedofilia nie jest dewiacją. W
                                      Holandii już się zaczyna walka. Najpierw od założenia partii.
                                      • nancyboy Re: Orientacja a dewiacja 17.06.06, 10:53
                                        Jak wykażą, to pogadamy. Każdy może sobie założyć partię.
                                        • smalltownboy Re: Orientacja a dewiacja 17.06.06, 17:50
                                          Gej jako pojedynczy człowiek, moze i jest normalny, lecz srodowisko pedalskie
                                          jest chore, patologiczne i kryminogenne. I poseł Wierzejskie troche przesadził,
                                          ale wiele sie nie pomylił.
                                          • Gość: lutzek Widzę, że Chłopiec z Małego Miasta... IP: *.escom.net.pl / *.escom.net.pl 17.06.06, 20:41
                                            ... dokładnie zinwigilował środowisko homoseksualistów :) Najzabawniejsze jest to, że najwięcej do powiedzenia mają Ci... którzy stoją zupełnie z boku "problemu".

                                            kocham Cię
                                            lutzek
                                            • smalltownboy Re: Widzę, że Chłopiec z Małego Miasta... 17.06.06, 20:45
                                              Z boku? Wiesz co, nie chciał byś mieć takich doświadczeń z ciotami, jak ja.
                                              • Gość: lutzek Może... IP: *.escom.net.pl / *.escom.net.pl 18.06.06, 01:04
                                                ... nie trzeba było "wycierać się" po gejowskich pikietach, co? :)

                                                lutzek
                                                • smalltownboy Re: Może... 18.06.06, 14:27
                                                  Właśnie nie pikieta. Największe intrygi i problemy robi innym ludziom osoba
                                                  wykształcona i wydawałoby się, że na poziomie. Ale pozory mylą.
                                        • mg2005 Re: Orientacja a dewiacja 17.06.06, 20:15
                                          nancyboy napisał:

                                          > Każdy może sobie założyć partię.


                                          Czy twoja tolerancja obejmuje także partie faszystowskie?...
                                      • autenty Re: Orientacja a dewiacja 17.06.06, 21:27
                                        smalltownboy napisał:

                                        > Za ileś tam lat takie same badania wykażą, że pedofilia nie jest dewiacją. W
                                        > Holandii już się zaczyna walka. Najpierw od założenia partii.

                                        Nic nie wykaza, bo juz wykazaly. Pedofilia jest dewiacja, bo spelnia kryterium
                                        choroby (szkodliwosc).
                                        • smalltownboy Re: Orientacja a dewiacja 17.06.06, 21:29
                                          Dziś, a jutro okaże się pod naciskiem różnych lobby, że jednak nie jest to
                                          szkodliwe.
                                          • autenty Re: Orientacja a dewiacja 17.06.06, 22:37
                                            smalltownboy napisał:

                                            > Dziś, a jutro okaże się pod naciskiem różnych lobby, że jednak nie jest to
                                            > szkodliwe.

                                            Jutro to raczej moze sie okazac, ze ty jestes szkodliwy. To, owszem, jest
                                            calkiem mozliwe. Dlatego, ze w niektorych rozwinietych spoleczenstwach problemem
                                            jest nie homoseksualizm, lecz homofobia. Psychiatria zreszta uznaje homofobie,
                                            podobnie jak rasizm, za rodzaj zaburzenia urojeniowego.
                                            • smalltownboy Re: Orientacja a dewiacja 17.06.06, 22:43
                                              Jak byś doznał takich niezasłużonych upokorzeń ze strony ciot, to także byś
                                              mówił inaczej. Cioty poniosły zasłużoną karę, ale co mi nadokuczały, to moje.
                                              • autenty Re: Orientacja a dewiacja 18.06.06, 22:46
                                                smalltownboy napisał:

                                                > Jak byś doznał takich niezasłużonych upokorzeń ze strony ciot, to także byś
                                                > mówił inaczej. Cioty poniosły zasłużoną karę, ale co mi nadokuczały, to moje.

                                                To zabawne. Naprawde? Co mogli ci zrobic homoseksualisci? Powiedz cos wiecej.
                                                A propos potopow to roznica jest taka, ze szwedzki i radziecki byly prawdziwe,
                                                natomiast liberalno-masonski jest urojony.
                                                • smalltownboy Re: Orientacja a dewiacja 18.06.06, 22:49
                                                  No tak, homoseksualiści to święte owieczki, a masoni to urojenie. EOT, nie ma z
                                                  kim, nie ma o czym; zdejm klapki z oczu.
                                                • smalltownboy Re: Orientacja a dewiacja 18.06.06, 22:51
                                                  I jeszcze ad vocem. 95% ciotek powinna być przymusowo leczona psychiatrycznie.
                                                  Jest znaczna różnica w rozmowie z heterykiem a z gejem. Ale żeby to stwierdzić,
                                                  trzeba się znać na zaburzeniach psychicznych oraz typach osobowości.
                                                  • autenty Re: Orientacja a dewiacja 19.06.06, 21:37
                                                    smalltownboy napisał:
                                                    > I jeszcze ad vocem. 95% ciotek powinna być przymusowo leczona psychiatrycznie.
                                                    > Jest znaczna różnica w rozmowie z heterykiem a z gejem. Ale żeby to stwierdzić,
                                                    > trzeba się znać na zaburzeniach psychicznych oraz typach osobowości.

                                                    To twoje wymysly. Psychiatria uwaza co innego. Powiesz w koncu, co takiego
                                                    zrobili ci homoseksualisci? Skoro zaczales to dokoncz.
                                                  • smalltownboy Re: Orientacja a dewiacja 19.06.06, 22:08
                                                    Wiem, co uważa psychiatria oficjalnie, a co psychiatrzy myślą prywatnie, ale to
                                                    szczegół. Wszędzie jest poprawność polityczna.
                                                    Nie mogę pisać o prywatnych sprawach publicznie. Bardzo źle zrobili i bardzo
                                                    podle, ale ponieśli karę stosowną, choć i tak wykazałem miłosierdzie, bo w
                                                    przeciwnym wypadku osoba winna zła, jakie wyrządziła przez swą podłość i zawiść
                                                    wraz ze swoim kochankiem, musiałby wyprowadzać się na drugi koniec Polski albo
                                                    za granicę. Więcej nie mogę powiedzieć. Po prostu, podła świnia szkodziła
                                                    innym, szkodziła bez powodu, z zawiści, z podłości, aż trafiła kosa na kamień.
                                                    Ta osoba niby po studiach, niby wykształcona, a głupia jak but z lewej nogi.
                                                    Takich osób w tym środowisku jest wiele, nawet połowa, dlatego wiem, o czym
                                                    piszę. Moje dane nie są wyssane z palca, tylko wziete z doświadczeń. W tym
                                                    środowisku jak jesteś podły kłamiesz, oszukujesz, ładnie się ubierasz to
                                                    masz "przyjaciół", a jeżeli zaczniesz mówic prawdę, to stajesz się wróg nr 1.
                                                  • Gość: lutzek Krótkie pytanie. IP: *.escom.net.pl / *.escom.net.pl 19.06.06, 22:37
                                                    Myślisz, że to orientacja seksualna determinuje "sku..syństwo", zawiść, podłość, złośliwość? :) Oj pożyj Ty wśród kobiet :) Ja przykrych doświadczeń nie mam, ale bacznie obserwuję dokoła swoich przyjaciół i to co opisujesz jak ulał pasuje do wielu heteroseksualnych związków. Rzeknę więcej: cechuje je.

                                                    lutzek
                                                  • smalltownboy Re: Krótkie pytanie. 19.06.06, 22:42
                                                    To są ludzie cechy, wiadomo, lecz stężenie jest wieksze w tym środowisku. U
                                                    heteryków nie podkładają sobie świni w takim stopniu i nie szkodzą sobie aż tak.
                                                  • autenty Re: Orientacja a dewiacja 26.06.06, 18:32
                                                    smalltownboy napisał:
                                                    > Wiem, co uważa psychiatria oficjalnie, a co psychiatrzy myślą prywatnie, ale
                                                    to szczegół.

                                                    Psychiatrzy tworza psychiatrie. Wbrew pozorom sa o wiele bardziej tolerancyjni
                                                    niz reszta spoleczenstwa. Stykajac sie z prawdziwymi chorobami psychicznymi
                                                    wiedza, ze homoseksualizm to niewinna odmiana, a nie zadna choroba.

                                                    > Nie mogę pisać o prywatnych sprawach publicznie. Bardzo źle zrobili i bardzo
                                                    ...

                                                    Wykrecasz sie od odpowiedzi. Ludzi nieodpowiedzialnych mozna spotkac wszedzie,
                                                    nie ma znaczenia, czy homo- czy heteroseksualisci.
                                                  • smalltownboy Re: Orientacja a dewiacja 26.06.06, 19:41
                                                    No tak się dziwnie składa, że jakoś trafiam w większosci na takich
                                                    nieodpowiedzialnych, dziwny zbieg okoliczności?
                                                  • autenty Re: Orientacja a dewiacja 27.06.06, 18:44
                                                    smalltownboy napisał:

                                                    > No tak się dziwnie składa, że jakoś trafiam w większosci na takich
                                                    > nieodpowiedzialnych, dziwny zbieg okoliczności?

                                                    A na czym polega ich nieodpowiedzialnosc? I skad wiesz, ze to homoseksualisci?
                                                  • smalltownboy Re: Orientacja a dewiacja 27.06.06, 19:07
                                                    Wiem, bo sam nim jestem, a że jestem nietypowy, ponieważ mówię prosto z mostu,
                                                    czego szukam i nie daję d..y, a oni tylko tego chcą, to jestem niewygodny. Nie
                                                    podoba się im, że mówię głośno, że szukam szczupłego faceta z długim k...sem,
                                                    że nie zależy mi na snobiźmie i materialiźmie, czyli nie inetersują mnie
                                                    kosmetyki, ciuchy, plecaczki itp. Jestem szczery i uczciwy i to się nie podoba
                                                    ciotom, które lubią intrygować i pomawiać, ponieważ same są nijakie, ale niczym
                                                    pies ogrodnika będą szydzić z kogoś, kto szczerze przyznaje kogo potrzebuje.
                                                    Najlepiej jest kłamać i oszukiwać no i oczywiście stawać do wyścigów na nowe
                                                    modne stroje i kosmetyki. Jak się nie ma co sobą ani ciałem zaproponować to
                                                    zastępczo się nadrabia łachami i kosmetykami. Także wiem o czym piszę, gdyż na
                                                    własnej skórze odczuwam podłość tego środowiska, do tego stopnia, że zerwałem
                                                    całkowicie kontakty w moim regionie, bo to jest walka z wiatrakami. Trzeba by z
                                                    sądów nie wychodzić.
                                                  • Gość: lutzek A myślisz (tylko tak serio), że... IP: *.escom.net.pl 27.06.06, 21:29
                                                    ... w heteroseksualnym środowisku jest choć ciutkę inaczej? Jest dokładnie tak samo. W tym samym ułamku całości, że znajdują się jednostki zawistne, podłe, pomawiające, bez kultury osobistej, szacunku wobec drugiego człowieka.

                                                    I nie ma to z orientacją seksualną nic wspólnego. "Z chama nie zrobisz pana", bez względu na płeć i jego seksualną orientację. Jak czasami patrzę na dziewczyny młodego pokolenia to zastanawiam się czy to już całkowita degrengolada moralna czy jeszcze może ona sięgnąć głębiej. To samo dotyczy młodocianej płci męskiej.

                                                    lutzek
                                                  • smalltownboy Re: A myślisz (tylko tak serio), że... 27.06.06, 22:12
                                                    Najgorsze jest to, że te zawistne i podłe cioty poprzychodziły ze wsi do miasta
                                                    i mieszają w mieście. Robia taką złą opinię mojemu miastu, ze ludzie spoza już
                                                    generalizują i gdy tylko przedstawisz się, że jesteś właśnie stąd, ktoś odkłada
                                                    słuchawkę lub zamyka okno rozmowy na czacie. Taką złą opinię wyrządziło te 5
                                                    osób. Mam narzędzie prawne aby raz na zawsze zrobić porządek, ale nie chcę tego
                                                    robić, wolę omijać przysłowiowe gó.. z daleka. Jednak przykre jest to, że
                                                    przez takich idiotów cierpią inni, ponieważ jeszcze inni generalizują i nie
                                                    dadzą sobie wytłumaczyć jak jest naprawdę, tylko wierzą w bzdury i pomówienia.
                                                    I dlatego mam złe zdanie ogólne o tym środowisku, że bardziej wierzy podłym
                                                    ciotom i plotkom, a nie da sobie wytłumaczyć prawdy. Mam wrażenie, że te złe
                                                    osoby znajdują poklask w tym środowisku, co pozwala mi na generalizowanie, że
                                                    jednak całe środowisko jest złe, skoro bardziej ufa i wierzy osobom złym, który
                                                    mto zło można łatwo udowodnić. Nie mogę opisać całokształtu historii, o co
                                                    chodzi, ale na pracę maturalną co najmniej by starczyło.
                                                  • autenty Przesadzasz. 28.06.06, 21:51
                                                    Tak po prostu. Zajmij sie bardziej soba, a nie innymi. Sprobuj sobie kogos
                                                    znalezc, zrobic cos ciekawego z zyciem.
                                                  • smalltownboy Re: Przesadzasz. 28.06.06, 23:20
                                                    Tak? To ciekawe kto się kim zajmował, ja nimi czy one mną? najlepiej odwrócić
                                                    kota ogonem jak cioty mają w zwyczaju i oczywiście uznać, ze one są niewinne a
                                                    ja winny. Skąd ja to znam? Ale to tylko potwierdza moją tezę o tym środowisku.
                                                  • autenty Re: Przesadzasz. 29.06.06, 18:44
                                                    smalltownboy napisał:

                                                    > Tak? To ciekawe kto się kim zajmował, ja nimi czy one mną? najlepiej odwrócić
                                                    > kota ogonem jak cioty mają w zwyczaju i oczywiście uznać, ze one są niewinne a
                                                    > ja winny. Skąd ja to znam? Ale to tylko potwierdza moją tezę o tym środowisku.

                                                    Nie wiem dlaczego tak sie przejmujesz. Ludzie sa bardzo rozni, po prostu nie
                                                    zadawaj sie z kims, kto ci nie odpowiada.
                                            • smalltownboy Re: Orientacja a dewiacja 17.06.06, 22:49
                                              To jedź to tych "rozwiniętych" społeczeństw, a tutaj nie narzucaj patologii
                                              pedalskiego środowiska (nie mam nic do gejów, jako jednostek, ale
                                              całokształtowy obraz jest tragiczny). Nikt nam w Polsce nie będzie z zewnątrz
                                              narzucał, jak mamy myśleć. Przeżyliśmy potop szwedzki, przeżyliśmy radziecki,
                                              przezyjemy i liberalno- masoński.
                                      • gytha_ogg Re: Orientacja a dewiacja 17.06.06, 22:11
                                        smalltownboy napisał:

                                        > Za ileś tam lat takie same badania wykażą, że pedofilia nie jest dewiacją. W
                                        > Holandii już się zaczyna walka. Najpierw od założenia partii.

                                        ale widzisz, prowadzenie badan nie ma zbyt wiele wspolnego z tym, czy ktos
                                        zaklada jakas partie, czy nie.
                                        zauwaz, ze wykreslenia homoseksualizmu z listy chorob nie poprzedzala zadna
                                        walka polityczna, ani zadne zakladanie partii.
                                        • smalltownboy Re: Orientacja a dewiacja 17.06.06, 22:16
                                          Bo sfera psychiczna nie może podlegać miarodajnym badaniom, gdyż nie jest
                                          poznana, mimo komputerów i nowoczesnych technologii. Nie można zmierzyć i
                                          zważyć duszy ludzkiej, a stąd wynikają nasze uczucia, myśli, seksualność itd.
                                          Nie ma maszyny, która sprawdzi nasze myśli. Także nie może być miarodajnych
                                          badań w tej kwestii. Są obserwacje i wnioski, ale granica jest płynna.
                                          • gytha_ogg Re: Orientacja a dewiacja 17.06.06, 22:24
                                            smalltownboy napisał:

                                            > Bo sfera psychiczna nie może podlegać miarodajnym badaniom, gdyż nie jest
                                            > poznana, mimo komputerów i nowoczesnych technologii. Nie można zmierzyć i
                                            > zważyć duszy ludzkiej, a stąd wynikają nasze uczucia, myśli, seksualność itd.
                                            > Nie ma maszyny, która sprawdzi nasze myśli. Także nie może być miarodajnych
                                            > badań w tej kwestii. Są obserwacje i wnioski, ale granica jest płynna.



                                            czesciowo masz racje, ale pomijasz jedna wazna kwestie - taka, ze psychika jest
                                            nierozerwalna z fizycznoscia czlowieka. dzis mozemy z duza dokladnoscia badac
                                            zwiazki pomiedzy cechami psychiki (takimi, jak seksualnosc), a cechami
                                            fizycznymi (takimi, jak poziom hormonow, czy budowa anatomiczna mozgu).
                                            neurologia potrafi juz okreslic obszary w mozgu, odpowiedzialne za poszczegolne
                                            funkcje - sa to tzw. osrodki. znalazla tez obszar, ktory decyduje o
                                            seksualnosci. istnieja wymierne roznice pomiedzy budowa tego obszaru u mezczyzn
                                            i u kobiet, a z jego budowy u homoseksualistow wynikaja racjonalne przeslanki
                                            na tym, iz pociag do okreslonej plci jest uwarunkowany modelem budowy "osrodka
                                            orientacji", na ktory wszakze nie ma wplywu wychowanie (natomiast udowodniono,
                                            ze wplyw na niego maja hormony, sterujace jego ksztaltowaniem sie w okresie
                                            prenatalnym), a ktorego juz na pewno nie da sie zmienic bez ingerencji chirurga
                                            z dalekiej przyszlosci (bo w terazniejszosci niestety nie potrafimy jeszcze
                                            operowac mozgu na poziomie subtkankowym, i raczej niepredko sie tego nauczymy).
            • mg2005 Zoofila, nekrofilia, pedofilia 12.06.06, 13:56
              v0lrath napisał:


              > Nekrofilia jest zła ze względu na szacunek do zmarłego człowieka.

              Jeśli nieboszczyk przed śmiercią wyraził na to zgodę , to z liberalnego punktu
              widzenia jest to dobre.

              > Zoofilia jest zła głównie dlatego, że zwierzęta nie mają danego w pełni
              wolnego
              > wyboru ani nie mają zrozumienia sytuacji,

              Śmieszne...Zwierzęta w ogóle nie mają 'wolnego wyboru' ('wolnej woli') -
              szczególnie te udomowione. Nie mają też 'zrozumienia' (rozumu) .

              > a poza tym nierzadko stanowi to dla
              > nich krzywdę.

              Śmieszny argument. Nie tylko w porównaniu z rzeźnią, ale nawet trzymaniem
              zwierząt w klatce lub na łańcuchu. Poza tym, nie należy automatycznie łączyć
              zoofilii z krzywdą zwierząt. To,że w związkach 'homo' jest więcej przemocy
              niż w związkach 'hetero' (wg badań amerykańskich) - nie jest argumentem dla
              zakazu tych związków.
              Zresztą ,w 'super-postępowej' Szwecji zoofilia jest legalna.

              Jeśli chodzi o pedofilię, to granica jest płynna, nie związana ściśle z wiekiem

              >
            • mg2005 Re: Co to jest orientacja seksualna? - wyjasnieni 12.06.06, 14:15
              v0lrath napisał:

              > Jest to utrwalone zachowanie seksualne ukształtowane w rozwoju na skutek
              > oddziaływania z bodźcami kojarzącymi się ze stanami silnego podniecenia
              seksual
              > nego.
              > Orientacja jest w znacznej mierze wrodzona, jest głównie wynikiem oddziaływań
              > hormonów na mózg podczas ciąży. W pewnym zakresie da się kształtować
              > i
              > dostosowywać, ale z całkowitego homoseksualisty nie da rady zrobić
              > heteroseksualisty i odwrotnie - żadnym "leczeniem" tudzież praniem mózgu.
              > Odpowiedzialne są za to pewne zmiany w mózgu, fizyczne.
              >
              > Pedofilia i inne dewiacje są nabyte.


              Wyjaśnij ,proszę - skoro normalny człowiek 'hetero' może stać sie pedofilem,
              zoofilem, fetyszystą, gerontofilem ,nekrofilem ,to dlaczego nie może stać
              sie 'homo' ?

              >
              • Gość: lutzek Odporność na wiedzę... IP: *.escom.net.pl 12.06.06, 18:06
                Twoja odporność na wiedzę jest porażająca.

                >Wyjaśnij ,proszę - skoro normalny człowiek 'hetero' może stać sie pedofilem,
                >zoofilem, fetyszystą, gerontofilem ,nekrofilem ,to dlaczego nie może stać
                >sie 'homo' ?

                Odpowiedz sobie sam: dlaczego nie mogę się stać homoseksualistą? Trudno sobie zadać takie pytanie?

                lutzek
                • palnick Re: Odporność na wiedzę... 12.06.06, 18:09
                  Gość portalu: lutzek napisał(a):

                  > Odpowiedz sobie sam: dlaczego nie mogę się stać homoseksualistą? Trudno sobie
                  zadać takie pytanie?
                  ------
                  A dlaczego niby by nie mógł?
                  • Gość: lutzek Re: Odporność na wiedzę... IP: *.escom.net.pl 12.06.06, 18:27
                    A Ty mógłbyś zostać homoseksualistą? (zakładając, że jesteś heteroseksualny)

                    lutzek
                    • palnick Re: Odporność na wiedzę... 12.06.06, 18:30
                      Gość portalu: lutzek napisał(a):

                      > A Ty mógłbyś zostać homoseksualistą? (zakładając, że jesteś heteroseksualny)
                      -------
                      Dlaczego nie, przecież to sprawa pracy nad sobą.
                      • Gość: lutzek Re: Odporność na wiedzę... IP: *.escom.net.pl 12.06.06, 18:36
                        >Dlaczego nie, przecież to sprawa pracy nad sobą.

                        Bajdurzysz Palnicku, bajdurzysz. To, że przespałbyś się z drugim facetem nie określałoby jeszcze Twojej seksualnej preferencji. Nie stałbyś się homoseksualistą, jeśli masz heteroseksualną naturę. I odwrotnie. Mógłbyś utrzymywać homoseksualne kontakty, ale nie świadczyłoby to wcale o Twojej homoseksualności (vide homoseksualne kontakty wśród mężczyzn znajdujących się w ośrodkach odosobnienia: zakonach, więzieniach, wojsku etc.).

                        I zapewniam Cię, że nie jest to kwestia pracy nad sobą. Dlaczego? Bo z seksualną orientacją po prostu się rodzisz i zmienić się jej nie da, co próbują z namaszczeniem udowodnić mędrcy z kręgu "około-odwagowego" i "około-opokowego". A wystarczy poczytać trochę książek z zakresu seksuologii, psychologii, socjologii.

                        lutzek
                        • Gość: omnipotentny Re: Odporność na wiedzę... IP: *.cn.com.pl / *.cn.com.pl 12.06.06, 21:52
                          > Bo z seksualn
                          > ą orientacją po prostu się rodzisz


                          właściwie to nie spodziewam się po tobie zbyt wiele, zważywszy na fakt, iż
                          dyskutować nie umiesz.
                          proszę natomiast o tytuły choćby 5 publikacji, w których pojawiają się tezy
                          (wraz z obszernymi uzasadnieniami popartymi naukowymi badaniami):
                          - wplyw czynnikow srodowiska i wychowanie dziecka nie ma żadnego wpływu na
                          rozwoj jego sklonnosci homoseksualnych
                          - homoseksualizm jest zachowaniem naturalnym, normalnym, seks dwoch mężczyzn
                          nie jest niczym nienormalnym i nie zaprzecza żadnym prawom natury
                          - za sklonności homoseksualne odpowiadzialne są wyłącznie procesy zachodzace w
                          życiu płodowym
                          • Gość: lutzek Re: Odporność na wiedzę... IP: *.escom.net.pl 12.06.06, 22:16
                            Kolego Impotentny... jakby tu Ci delikatnie przekazać, że...

                            bez ukłonów
                            lutzek
                            • mg2005 Dyskusja z dzieciakiem z piaskownicy... 13.06.06, 11:30
                              ..kończy się w ten sposób:

                              Gość portalu: lutzek napisał(a):

                              > Kolego Impotentny... jakby tu Ci delikatnie przekazać, że...
                              >
                              > bez ukłonów
                              > lutzek
                              • Gość: omnipotentny Re: Dyskusja idioty z dzieciakiem z piaskownicy IP: *.cn.com.pl / *.cn.com.pl 13.06.06, 11:56
                                kończy się rzeczywiście w ten sposób.
                            • omnipotentny Re: Odporność na wiedzę... 13.06.06, 12:04
                              ''proszę natomiast o tytuły choćby 5 publikacji, w których pojawiają się tezy
                              (wraz z obszernymi uzasadnieniami popartymi naukowymi badaniami):
                              - wplyw czynnikow srodowiska i wychowanie dziecka nie ma żadnego wpływu na
                              rozwoj jego sklonnosci homoseksualnych
                              - homoseksualizm jest zachowaniem naturalnym, normalnym, seks dwoch mężczyzn
                              nie jest niczym nienormalnym i nie zaprzecza żadnym prawom natury
                              - za sklonności homoseksualne odpowiadzialne są wyłącznie procesy zachodzace w
                              życiu płodowym''


                              > odpowiedź:
                              > Gość portalu: lutzek napisał(a):
                              >
                              > Kolego Impotentny... jakby tu Ci delikatnie przekazać, że...
                              >
                              > bez ukłonów
                              > lutzek



                              już wszystko jasne, rozumiem. dziękuję.
                • mg2005 Lutzek, dorośnij dzieciaku... 13.06.06, 11:24
                  Już Ci pisałem,że musisz dojrzeć do prowadzenia dyskusji.
                  Narazie jesteś na poziomie piaskownicy, a ja nie chcę sie zniżać do tego
                  poziomu.

                  Na koniec -
                  odpowiedz sobie sam: dlaczego mogę stac się pedofilem, gerontofilem,zoofilem,
                  nekrofilem, a homofilem -nie. Czy trudno zadać sobie takie pytanie?
    • palnick Re: Co to jest orientacja seksualna? - wyjasnieni 12.06.06, 00:54
      autenty napisał:

      > Wyjasniam, bo pojawiaja sie ciagle glupie wpisy na forum.
      > Orientacje seksualne sa tylko TRZY mozliwe: hetero-, bi- i homoseksualna.
      ------------
      Czy orientacja seksualna tak zdefiniowana jest zawsze normalna?
      • nancyboy Re: Co to jest orientacja seksualna? - wyjasnieni 12.06.06, 09:53
        Zdefiniuj słowo "norma".
        • palnick Re: Co to jest orientacja seksualna? - wyjasnieni 12.06.06, 09:55
          nancyboy napisał:

          > Zdefiniuj słowo "norma".
          -------
          Znormalizuj słowo definicja.
        • palnick Re: Co to jest orientacja seksualna? - normalność. 12.06.06, 10:01
          Normalność jest to mieszczenie się w o ogólnie przyjętych przez społeczeństwo
          normach, tak więc normalny to normatywny. Np. w Polsce za człowieka normalnego
          uznaje się białego katolika, w Iranie muzułmanina, w Rosji wyznawcę
          prawosławia, w Somalii biały człowiek wzbudzi sensację, podczas gdy w krajach
          Europy Wschodniej uwagę zwraca człowiek czarny. W europie za wariata uznamy
          osobę, która po poradę lekarską uda się do afrykańskiego sangomy, podczas gdy
          społeczność która wykształciła szamana, który komunikuje się z duchami
          przodków, uzna za człowieka nie mieszczącego się w normach tego który porady
          będzie szukał u naszego europejskiego lekarza. Analogicznie coś co było
          normalne kilkaset lat temu, dziś jest uznawane za dewiację, np. czy w
          dzisiejszej Europie spokojnie patrzylibyśmy na działalność Świętej Inkwizycji,
          myślę że nie, chociaż zjawiska w pewien sposób podobne do niej zdarzają się i
          teraz. Czy patrzylibyśmy spokojnie na poddaństwo chłopa wobec szlachcica,
          wynikające tylko i wyłącznie z urodzenia, chyba nie, a w wiekach średnich było
          to zjawisko najzupełniej normalne, przyjmowane zarówno przez wyzyskującego jak
          i wyzyskiwanego. Tak więc widzimy, że normalność jest rzeczą względną, a jej
          definicje determinują okoliczności. Na przełomie XX i XXI wieku przyjęliśmy że
          normalne jest to co możemy dotknąć,sprawdzić i jeśli widzisz to co większość to
          jesteś zdolny do życia w społeczeństwie, zostajesz uznany za normalnego.
          • nancyboy Re: Co to jest orientacja seksualna? - normalność 12.06.06, 11:08
            > Normalność jest to mieszczenie się w o ogólnie przyjętych przez społeczeństwo
            > normach

            No właśnie, jaki więc sens ma takie pytanie?

            > Czy orientacja seksualna tak zdefiniowana jest ZAWSZE normalna?
            • palnick Re: Co to jest orientacja seksualna? - normalność 12.06.06, 11:45
              nancyboy napisał:

              > Normalność jest to mieszczenie się w o ogólnie przyjętych przez społeczeństwo
              > normach
              >
              > No właśnie, jaki więc sens ma takie pytanie?
              -------
              Ma, bo w Polsce homoseksualizm i bi nie mieszczą się w ogólnie przyjętych przez
              społeczeństwo normach.
              Z drugiej strony próbuje się te orientacje prezentować jako normalne. Powoduje
              to frustrację i zdecydowany sprzeciw większości społeczeństwa.
              Nie oceniam tego a tylko opisuję.
              >
              > > Czy orientacja seksualna tak zdefiniowana jest ZAWSZE normalna?
              • nancyboy Re: Co to jest orientacja seksualna? - normalność 12.06.06, 12:41
                > Ma, bo w Polsce homoseksualizm i bi nie mieszczą się w ogólnie przyjętych przez
                > społeczeństwo normach.
                > Z drugiej strony próbuje się te orientacje prezentować jako normalne.
                Znowu to samo. Co znaczy "normalne"? Normy się zmieniają, nic nie jest
                "bezwzględnie, uniwersalnie normalne".
                • palnick Re: Co to jest orientacja seksualna? - normalność 12.06.06, 13:12
                  nancyboy napisał:

                  > > Ma, bo w Polsce homoseksualizm i bi nie mieszczą się w ogólnie przyjętych
                  > przez
                  > > społeczeństwo normach.
                  > > Z drugiej strony próbuje się te orientacje prezentować jako normalne.
                  --------
                  > Znowu to samo. Co znaczy "normalne"? Normy się zmieniają, nic nie jest
                  > "bezwzględnie, uniwersalnie normalne".
                  -------
                  A jakie są dziś?
                  • nancyboy Re: Co to jest orientacja seksualna? - normalność 12.06.06, 15:03
                    Dziś akurat normalne jest klękanie przed okrągłym wafelkiem podniesionym przez
                    pana w marynarce do ziemi.
                    • palnick Re: Co to jest orientacja seksualna? - normalność 12.06.06, 15:22
                      nancyboy napisał:

                      > Dziś akurat normalne jest klękanie przed okrągłym wafelkiem podniesionym przez
                      > pana w marynarce do ziemi.
                      -----------
                      Nie zasłaniaj się tymi pedofilami, pedałami, złodziejami w sukienkach - trochę
                      klasy trzeba mieć :-)

                      Wykaż nieprawidłowości w ponizszym stwierdzeniu:

                      W Polsce homoseksualizm i bi nie mieszczą się w ogólnie przyjętych przez
                      społeczeństwo normach, według stanu na czerwiec 2006.
                      Z drugiej strony próbuje się te orientacje prezentować jako normalne.
                      Rozsierdza się w ten sposób obywateli, działając na niekorzyść mniejszości
                      seksualnych.



                      • Gość: lutzek Re: Co to jest orientacja seksualna? - normalność IP: *.escom.net.pl 12.06.06, 18:32
                        >W Polsce homoseksualizm i bi nie mieszczą się w ogólnie przyjętych przez
                        >społeczeństwo normach, według stanu na czerwiec 2006.

                        Tzn. jest tych homoseksualistów i biseksualistów za mało? :)

                        A teraz poważniej: wartość obrazująca w liczbach ilość populacji homoseksualnej i biseksualnej bez względu na krąg kulturowy, rozwój cywilizacji, kontynent, poziom życia... jest wartością constans. Zawsze jest stały. Jak więc chcesz to odnieść do "społecznych norm"? Mniejszość (bez wzlędu na to czym próbujemy klasyfikować) zawsze jest "nienormalna". Nienormalni są samotnie wychowujący dzieci ojcowie (bo jest ich margines), nienormalni są upośledzeni ruchowo, nienormalni są więc i homoseksualiści i biseksualiści. Ale "nienormalni" tylko w rozumieniu odchylenia od tego co bardziej powszechne. Ale i "normalni", skoro obserwowalni w świecie przyrody. Normalni, ale będący w mniejszości. Naprawdę tak trudno to pojąć?

                        I to nie liczby wyznaczają "normalność".

                        lutzek
                        • Gość: omnipotentny Re: Co to jest orientacja seksualna? - normalność IP: *.cn.com.pl / *.cn.com.pl 12.06.06, 21:56
                          > I to nie liczby wyznaczają "normalność".
                          >
                          > lutzek



                          masz rację, to nie liczby, ani nie ludzie wyznaczają normalność.
                          powiedz mi w związku z tym, dlaczego homoseksualistów jest 10 razy mniej niż
                          heteroseksualistów? dlaczego w logicznym swiecie dysproporcja homo na rzecz
                          hetero ma sie jak 1:10 ?
                          • mg2005 Re: Co to jest orientacja seksualna? - normalność 13.06.06, 11:39
                            10% to liczba zawyżona, propagowana przez lobby 'homo'.
                            W rzeczywistości to ok.2% (nie licząc 'bi-').
                            Jednak nienormalność nie wynika z liczby, ale ze sprzeczności z naszą kulturą,
                            a także z biologiczną funkcją popędu (prokreacją).
                            • Gość: omnipotentny Re: Co to jest orientacja seksualna? - normalność IP: *.cn.com.pl / *.cn.com.pl 13.06.06, 11:59
                              > 10% to liczba zawyżona, propagowana przez lobby 'homo'.
                              > W rzeczywistości to ok.2% (nie licząc 'bi-').


                              w takim razie dlaczego dysproporcja ta wynoci 1:50 na rzecz hetero?


                              > Jednak nienormalność nie wynika z liczby, ale ze sprzeczności z naszą kulturą,
                              > a także z biologiczną funkcją popędu (prokreacją).


                              ogolnie sie zgadzam, ale by zawęzić lutzkowi pole do dywagacji, wystarczy
                              powiedzieć, że ta nienormalność wynika z praw biologii.
                • mg2005 Norma i homo-faszyzm 12.06.06, 14:30
                  nancyboy napisał:

                  > Co znaczy "normalne"? Normy się zmieniają, nic nie jest
                  > "bezwzględnie, uniwersalnie normalne".

                  Dlatego mówimy o tym ,co 'tu i teraz'. Co jest normalne dla społeczeństwa
                  polskiego A.D. 2006. Pederaści-faszyści chcą narzucić społeczeństwu swoje
                  zboczone 'normy'.
                  Pederastia jest nie tylko dewiacją kulturową i społeczną, ale także biologiczną,
                  bo uniemożliwia prokreację (dlatego nie jest to normalna orientacja).
                  Sama natura (budowa anatomiczna kobiety i mężczyzny) pokazuje co jest normą,
                  a co zboczeniem.
                  • nancyboy Re: Norma i homo-faszyzm 12.06.06, 15:08
                    > Pederaści-faszyści chcą narzucić społeczeństwu swoje zboczone 'normy'.
                    Tak. Podobnie jak:
                    - ekolodzy-faszyści chcą narzucić społeczeństwu swoje zboczone 'normy' mówiąc,
                    żeby oszczędzać energię.
                    - animaliści-faszyści chcą narzucić społeczeństwu swoje zboczone 'normy'
                    mówiąc, żeby nie dręczyć zwierząt.
                    - niepalący-faszyści chcą narzucić społeczeństwu swoje zboczone 'normy'
                    zakazując palenia w miejscach publicznych.
                    itd.
                    Zobacz jakie to oczywiste - żeby wytworzyć negatywny charakter swojego zdania
                    użyłaś słów "faszysta", "zboczony". Bo inaczej się nie da.

                    > Sama natura (budowa anatomiczna kobiety i mężczyzny) pokazuje co jest normą,
                    > a co zboczeniem
                    A rude włosy są zboczeniem? Są nienormalne?
                    • palnick Re: Norma 12.06.06, 15:29
                      nancyboy :-)

                      Czy uznasz za normalnego człowieka, który aby otworzyć drzwi nie wkłada do
                      DZIURKI :-) KLUCZA :-) - taszczy za to następne drzwi, żeby zgrać z sobą dwie
                      dziurki?
                      • nancyboy Re: Norma 12.06.06, 15:39
                        Widzę, że dla Ciebie miłość dwóch osób to tylko dziurki.
                        • palnick Re: Norma 12.06.06, 17:15
                          nancyboy napisał:

                          > Widzę, że dla Ciebie miłość dwóch osób to tylko dziurki.
                          -------
                          Nic podobnego.
                          Nie otworzysz zamknietych drzwi do domu miłości starając się wepchnąć KLUCZYK:)
                          do DZIURKI :), która jest od TYŁU zamknietych drzwi.
                          • nancyboy Re: Norma 12.06.06, 17:43
                            > Nic podobnego.
                            > Nie otworzysz zamknietych drzwi do domu miłości starając się wepchnąć KLUCZYK:)
                            W kategorii "Zaprzeczenie samemu sobie w tym samym poście" masz ode mnie nominację.
                            • palnick Re: Norma 12.06.06, 18:07
                              nancyboy napisał:


                              > W kategorii "Zaprzeczenie samemu sobie w tym samym poście" masz ode mnie
                              nominację.
                              ----
                              W kategorii "uporczywe dostrzeganie orła w hipopotamie" jesteś bezapelacyjnym
                              zwycięzcą :-)
                              • nancyboy Re: Norma 12.06.06, 18:15
                                Jedna uwaga w kwestii formalnej - teksty nie robią się automatycznie ani
                                śmieszne ani mądre po dodaniu buźki na końcu.
                                • palnick Re: Norma 12.06.06, 18:21
                                  nancyboy napisał:

                                  > Jedna uwaga w kwestii formalnej - teksty nie robią się automatycznie ani
                                  > śmieszne ani mądre po dodaniu buźki na końcu.
                                  ----------
                                  Samo napisanie czegokolwiek nie oznacza, że masz coś istotnego do
                                  zakomunikowania.
                    • mg2005 Re: Norma i homo-faszyzm 13.06.06, 11:16
                      Nie wiem dlaczego uważasz oszczędzanie energii, czyste środowisko,
                      szacunek dla zwierząt - za zboczenia...Ja tak nie uważam.
                      Oczywiście każdą słuszną ideę można doprowadzić do absurdu, co często robią
                      skrajni ekofile i obrońcy zwierząt. Jeśli używają faszystowskich metod, to
                      stają sie faszystami.
                      Faszyzm wojujących pederastów polega na tym ,że chcą całe społeczeństwo zmusić
                      do zaakceptowania dewiacyjnych 'norm', niezgodnych z naszą kulturą.

                      A co mają do tego rude włosy?...
                      • nancyboy Re: Norma i homo-faszyzm 13.06.06, 11:28
                        > Nie wiem dlaczego uważasz oszczędzanie energii, czyste środowisko,
                        > szacunek dla zwierząt - za zboczenia.
                        Bo nie są zgodne z naszą kulturą, nie są normalne. Ile osób jeździ na rowerze do
                        pracy? Tylko wyjątki. Normalny człowiek jedzie samochodem. A ja chcę zmusić
                        ludzi do nieużywania aut, jeśli nie muszą. Jestem więc ekologiem faszystą.
                        Czy normalne jest, że na wigilię dręczy się karpia? Tak. Normalne i zgodne z
                        naszą cywilizacją łacińską i kulturą. Mimo to, chcę zmusić całe społeczeństwo do
                        niejedzenia karpia na wigilię i znacznego ograniczenia spożywania mięsa (tylko z
                        hodowli etycznych). Jestem więc animalistą faszystą.
                        Jak widzisz, nasza wspaniała idealna łacińska cywilizacja i kultura,
                        jakichkolwiek górnolotnych słów by nie użyć, ma sporo wad. I dobrze, że ludzie
                        starają się zmienić panujące nawyki, propagować dewiacje od przyjętych ZŁYCH norm.
                        • mg2005 Re: Norma i homo-faszyzm 13.06.06, 11:47
                          Wybacz, ale nie chce mi sie już prostować Twojej demagogii i 'pomieszania
                          materii'...
                          • nancyboy Re: Norma i homo-faszyzm 13.06.06, 11:55
                            To ja napiszę za Ciebie:

                            "To prawda, że w naszej cywilizacji jest jeszcze sporo do poprawienia, ale jeśli
                            chodzi o homoseksualizm to nie można zmienić norm, bo... (tupnięcie nogą) nie i
                            koniec!"
                        • palnick Chwila spokoju... 13.06.06, 12:05
                          nancyboy napisał:

                          > Jak widzisz, nasza wspaniała idealna łacińska cywilizacja i kultura,
                          > jakichkolwiek górnolotnych słów by nie użyć, ma sporo wad. I dobrze, że ludzie
                          > starają się zmienić panujące nawyki, propagować dewiacje od przyjętych ZŁYCH
                          norm.
                          ----------
                          Nie ma idealnej cywilizacji ani kultury. Każda nowa idea ma na początku więcej
                          przeciwników niz zwolenników, bo burzy ład,do którego wszyscy się przyzwyczaili.
                          Bez łamania dogmatów nie ma postępu.
                          W kwestii socjologii i psychologii społecznej optowałbym raczej za ewolucją.
                          Uważam, że objawienie Polakom faktu istnienia marginalnej z punktu widzenia
                          społeczeństwa grupy homo i bi jest pozytywnym procesem. Lepiej jednak, żeby to
                          był proces a nie terapia szokowa. Obawiam się, że parady gejów mogą w krótkim
                          dystansie czasowym bardziej zaszkodzić niż pomóc manifestantom. Z drugiej
                          strony pomagają młodym ludziom, którzy nie lecą na koleżanki a podniecają ich
                          kumple pod prysznicem zdać sobie sprawę z tego, że nie są pomiotem szatana.
                          Jest to bardzo delikatny problem, który powinien sprowadzać się moim zdaniem,
                          do dostrzegania w innych człowieka. Z kim sypia, jak to robi to jego prywatna
                          sprawa, dopóki nie krzywdzi partnera. Jest to jednak sfera intymności, z którą
                          obnoszenie się publiczne nieco mnie razi ze względów estetycznych ponieważ
                          zawiera w sobie elementy "sexual harassment" a to w cywilizowanych
                          społeczeństwach jest zakazane.
                          Znam kilku gejów i bardzo ich lubię, również dlatego, że są to ludzie
                          kulturalni i taktowni nie epatujący otoczenia swoją orientacją, która jednak
                          jest widoczna. Umieją się śmiać z siebie i są niezwykle miłymi, inteligentnymi
                          osobami. Przeszkadzałoby mi jednak, gdyby obnosili się z zamiłowaniem do
                          szczególnego rodzaju seksu jaki stosują, podobnie jak ja czułbym się skrępowany
                          dywagacjami na temat moich preferencji heteroseksualnych. Dlatego
                          to "propagowanie homoseksualizmu" drażni mnie jak każda indoktrynacja.
                          Krótko mówiąc - im bliżej serca i głowy a dalej od genitaliów, tym
                          normalniejsze mogą być stosunki miedzy różnymi ludźmi.
                          Nie mieszałbym w to zbytnio "łacińskiej cywilizacji i kultury" a podkreśliłbym
                          indywidualne znaczenie obu tych wartości u pojedynczych homo sapiens.
          • v0lrath Re: Co to jest orientacja seksualna? - normalność 16.06.06, 20:19
            Nie rozumiem za bardzo co ma normalność do rzeczy - do tego, czy należy coś
            tolerować czy nie.

            Na przykład czarna skóra nie jest normą w społeczeństwie białych. Czy to
            usprawiedliwia rasizm?

            Inny przykład - homoseksualizm nie jest normą w społeczeństwach takich jak
            Polskie. Czy to usprawiedliwia brak tolerancji?

            Moim zdaniem tolerować należy wszystko, co nie prowadzi do krzywdy kogoś innego
            niż sprawca (jak ktoś szkodzi sam sobie to jego sprawa).

            Jak komuś się wydaje że umie latać i wyjdzie przez okno 10 piętra - to zapłaci
            za to karę i będzie to z krzywdą dla niego. Ale nie powinno się tego zabraniać,
            co najwyżej informować (najlepiej jeszcze na etapie nauczania) że ludzie sami z
            siebie nie latają, a jak ktoś uważa że może, to powinien przedtem skonsultować
            się z lekarzem. Podobnie z samookaleczaniem się etc.

            Inny mniej drastyczny przykład: co mnie obchodzi to, że druga osoba ma czarny
            kolor skóry, nosi korzuch latem, jest homoseksualistą oraz ateistą? Jej/jego
            sprawa - nie zależnie od tego czy i które z tych rzeczy mi się podobają. Mogę
            się brzydzić seksem dwóch panów ze sobą (owszem, brzydzę się), co nie
            przeszkadza mi tego tolerować. Nie robią nikomu innemu nic złego. A to, co robią
            sobie wzajemnie, jest dla nich w pełni uświadamiane, intymne i jest ich wyborem.

            Najgorszą rzeczą jaką można komuś zrobić jest decydowanie za niego co jest dla
            niego dobre. Nie po to ludzie są obdarzeni możliwością wyboru i wolnością by
            ograniczać to w pewnych aspektach tylko dlatego, że z punktu widzenia jakiejś
            religii jest to grzechem albo dla kogoś jest to brzydkie. Można ludziom
            ewentualnie starać się pomóc, rozmawiać, informować - jeśli zechcą słuchać i
            chcą pomocy lub informacji. Ale nic na siłę.

            Przeciwko zoofili nic nie miałbym gdyby nie świadomość, że jest to krzywdzące
            dla zwierząt. To, że jest to obleśne, nie jest ważne. Ludzie robią sobie
            wzajemnie czasem bardziej obleśne rzeczy - kaprofilia itp.

            Podobnie nie mam nic przeciwko nekrofilii jeśli zmarły zapisze w testamencie lub
            w jakimś innym dokumencie, że dopuszcza taką możliwość i taka jest jego wola
            (choć podejrzewam, że chętni się nie znajdą...).

            Tak, wiem, ktoś zaraz rzuci że odnośnie zwierząt to dużo gorsze są rzeźnie,
            testowanie leków na zwierzętach itd. itp.
            I co z tego? Mamy pozwalać na coś krzywdzącego zwierzęta tylko dlatego, że
            krzywdy i tak jest dużo, więc troszkę więcej nie zaszkodzi? Nie zgadzam się z
            takim poglądem.
            Zwierzęta to nie są przemioty.
            Tak można było myśleć w średniowieczu, a nie przy współczesnej wiedzy o mógu.
            Można się niezgadzać się, że część ze zwierząt posiada samoświadomość (badania
            takie jak test lustra czy nad możliwościami poznawczymi w relacji do
            samoświadomości to rzecz mocno spekulacyjna), ale znaczna część posiada
            świadomość odczuwającą.

            W ogóle żadna -filia mi nie przeszkadza jeśli nie krzywdzi.
            A są co najmniej 2 takie krzywdzące: zoofilia i pedofilia.

            Podobnie jest z jedzeniem: krzywdzące są na pewno kanibalizm, a także zjadanie
            zwierząt. Przy czym na to drugie za dużego wpływu nie mam(y) ponieważ jest na to
            silne przyzwolenie społeczne, nasz gatunek zjada inne zwierzęta od dawna, oraz
            do życia potrzebujemy pewnych związków (jesteśmy wszystkożerni, ale mimo
            wszystko trudno jest dietą wegetariańską nadrobić braki pewnych białek etc.).

            P.S. Jem nie dużo mięsa (dużo więcej nabiału, owoców i warzyw) i realnie
            zastanawiam się nad zostaniem wegeterianinem (nie veganinem, bez przesady).
            Zapewne zostanę jak przestanę mieszkać z rodziną i zamieszkam na swoim. A co do
            testów na zwierzętach to mam dosyć mieszana uczucia (mówię o lekach, bo
            testowaniu perfum i podobnych rzeczy jestem przeciwny). Bo jaki miałby być
            przelicznik krzywdy zwierząt na zapobieganie krzywdy ludzi? Mam pewne
            wątpliwości czy ludzie akurat zasługują na pozycję tego gatunku, który może
            swobodnie wykorzystywać inne nie bacząc na ewentualną krzywdę. Nawet tylko dla
            dobra nauki i medycyny.
            • v0lrath Re: Co to jest orientacja seksualna? - normalność 16.06.06, 20:25
              P.S. Żeby nie było wątpliwości: "jest normą" - to znaczy o uznawanie tego przez
              ogół społeczeństwa za normalne.
      • autenty Orientacja seksualna jest zawsze normalna 13.06.06, 19:47
        palnick napisał:
        > autenty napisał:
        > > Wyjasniam, bo pojawiaja sie ciagle glupie wpisy na forum.
        > > Orientacje seksualne sa tylko TRZY mozliwe: hetero-, bi- i homoseksualna.
        > ------------

        > Czy orientacja seksualna tak zdefiniowana jest zawsze normalna?

        Tak, tak zdefiniowana orientacja jest zawsze normalna, bo za normalny zostal
        uznany poped seksualny do drugiego doroslego czlowieka. Normalna wg medycyny,
        oczywiscie, co nie znaczy, ze rozne polglowki nie probuja definiowac normalnosci
        na swoj wlasny sposob.
    • bez.wyksztalcenia Re: Co to jest orientacja seksualna? - wyjasnieni 12.06.06, 09:47
      niestety twoje tlumaczenia nie trafiaja do wiekszosci. a juz przystepniej nie
      da sie tego wyjasnic. potwierdzaja sie moje przypuszczenia, ze wiekszosc
      spoleczenstwa polskiego ma inteligencje na poziomie krolika. zdolnosc
      rozmnazania zapewne tez.
      • Gość: chochlik Re: Co to jest orientacja seksualna? - wyjasnieni IP: *.lublin.mm.pl 12.06.06, 13:13
        Medycyna, biologia, psychologia dysponuje wiedzą którą trudo zrozumieć
        niewtajemniczonym. Pojecia wada wrodzona, wada nabyta, choroba róznego
        pochodzenia sa pojeciami abstrakcyjnymi. Nie rozumiesz, nie wierzysz, zwlaszcza
        jeżeli podaje do wiadomosci osoba która dla Ciebie nie jest autorytetem. Cechy,
        a takze nieprawidlowości rozwojowe nie wynikają z działać i wpływów
        zewnętrznych takich jak(uraz, zakazenie, wychowanie, przyzwyczajenie) Do cech
        wrodzonych należy kolor skóry, kolor włosów, parametry rozwoju fizycznego
        jezeli nie zburzaja tego rozwoju czynniki zewnetrzne. Do nieprawidłowości
        zaliczam np leworęczność, dysgrafia, dysleksja, sześć palców zamiast pieciu,
        orientacja seksualna niezgodna z anatomicznymi cechami płci, niedoroswój z
        zakresie układu nerwowego. Szereg rozwojowych wad anatomicznych udaje sie
        skorygować chirurgicznie. Niektóre anomalia w zakresie układu nerwowego
        utrudniajace funkcjonowanie łagodzi się zabiegami rehabilitacyjnymi. Na korektę
        odmiennosci w obrebie układu nerwowego takich jak leworęczność, orientacja
        seksualna niezgodną z płcią i szeregu innych nie ma sposobu.
        Dewiacje seksualne są chorobą, są efektem wpływu czynników zewnetrznych na
        psychikę w trakcie wychowania. To zjawisko można porównać z zakażeniem, ale nie
        bakteriami, tylko złymi nawykami w procesie dojrzewania wykształconymi przez
        patologiczne środowisko.
    • mg2005 Re: Co to jest orientacja seksualna? - wyjasnieni 12.06.06, 12:22
      autenty napisał:

      > Orientacje seksualne sa tylko TRZY mozliwe: hetero-, bi- i homoseksualna.
      > Orientacja seksualna to nie jest zachowanie takie czy inne, czy sposob
      > uprawiania seksu, taki czy inny.

      Jeśli ktoś woli psy, to jest 'homo', a jak suczki - to 'hetero'...))
      • mg2005 Dlaczego? 13.06.06, 11:51
        Dlaczego można nabyć popęd do dziecka, staruszki, psa, trupa, przedmiotu,
        a do mężczyzny -nie?
        • nancyboy Re: Dlaczego? 13.06.06, 11:57
          A do kobiety?
        • palnick Re: Dlaczego? do nancyboy 13.06.06, 12:16
          mg2005 napisał:

          > Dlaczego można nabyć popęd do dziecka, staruszki, psa, trupa, przedmiotu,
          > a do mężczyzny -nie?
          -------
          Nie bądź dogmatykiem i zstanów się, czy część homoseksualistów to nie są tzw
          geje z odzysku?
          I co byłoby w tym złego dla ciebie? Starasz sie wszystkim wmówić, że
          homoseksualizm jest wrodzony. A jeśli nie zawsze to co? Zawali się twój swiat?
          Ja mam wrażenie, że część gejów to nawróceni przez środowisko ludzie o
          nieostrej, labilnej orientacji. Oni też najbardziej potrzebują utwierdzenia w
          przekonaniu, że tacy juz się urodzili. Dlaczego?
          Może łatwiej im przyjąć przymus genetyczny niz własny świadomy wybór? Czy to
          nie jest zakłamanie podobne do zakłamania hetero w sprawie gejów.
          • Gość: chochlik Re: Dlaczego? do nancyboy IP: *.lublin.mm.pl 13.06.06, 12:30
            Leworęczny moze nauczyć sie pisać prawą ręką, ale to jest czynność
            kontrolowana. Jeżeli spontanicznie wykonuje jakąś czynność wymagająca
            precyzji, albo siły to posługuje sie reka lewą.
            Kontakty seksualne mają zazwyczaj charakter spontaniczny.
          • mg2005 Re: Dlaczego? do nancyboy 14.06.06, 22:41
            palnick napisał:

            > mg2005 napisał:
            >
            > > Dlaczego można nabyć popęd do dziecka, staruszki, psa, trupa, przedmiotu,
            > > a do mężczyzny -nie?
            > -------
            > Nie bądź dogmatykiem i zstanów się, czy część homoseksualistów to nie są tzw
            > geje z odzysku?
            > I co byłoby w tym złego dla ciebie? Starasz sie wszystkim wmówić, że
            > homoseksualizm jest wrodzony.


            Hm...niczego nie staram sie wmówić, a już napewno nie to.
            Jednak niektórzy (także na tym forum) z zadziwiającą pewnością siebie twierdzą,
            że w przeciwieństwie do innych dewiacji, akurat 'homo' na pewno jest wyłącznie
            wrodzone, nigdy nabyte. Chciałbym zrozumieć - dlaczego.

    • autenty Tak, orientacja seksualna jest zawsze normalna. 13.06.06, 19:48
      palnick napisał:
      > autenty napisał:
      > > Wyjasniam, bo pojawiaja sie ciagle glupie wpisy na forum.
      > > Orientacje seksualne sa tylko TRZY mozliwe: hetero-, bi- i homoseksualna.
      > ------------
      > Czy orientacja seksualna tak zdefiniowana jest zawsze normalna?

      Tak, tak zdefiniowana orientacja jest zawsze normalna, bo za normalny zostal
      uznany poped seksualny do drugiego doroslego czlowieka. Normalna wg medycyny,
      oczywiscie, co nie znaczy, ze rozne polglowki nie probuja definiowac normalnosci
      na swoj wlasny sposob.
      • Gość: omnipotentny Re: Tak, orientacja seksualna jest zawsze normaln IP: *.cn.com.pl / *.cn.com.pl 13.06.06, 22:47
        > Tak, tak zdefiniowana orientacja jest zawsze normalna, bo za normalny zostal
        > uznany poped seksualny do drugiego doroslego czlowieka.


        pojęcie orientacji seksualnej to konstrukcja teoretyczna, ułatwiajaca
        opisywanie zjawisk. nie da się sklasyfikowac każdego człowieka do jednej z tych
        3 grup - to jest pewne kontinuum na osi, ktorej koncami sa heteroseksualizm i
        homoseksualizm.
        twoja teza o normalności każdej z orientacji seksualnej jest jakby pomieszaniem
        pojęć. to taka teoria kulejąca. nieco nieadekwatna. konstrukcji pojęciowych nie
        dotyczy pojęcie normalności czy nienormalności, co najwyżej prawdy i fałszu.
        popęd seksualny jest czymś normalnym i naturalnym, natomiast nie jest czymś
        normalnym i naturalnym zaspokajanie swojego popędu seksualnego współżyjąc z
        osobnikiem tej samej płci. to jest sprzeczne z naturą, bo nie spełnia to
        pierwotnej funkcji seksu, jaką jest przekazywanie życia. popęd seksualny to
        tylko środek do celu. potrzeba rozładowania napiecia seksualnego jest wtórna
        wobec funkcji, jaka jest romznażanie.
        ponadto, trochę na marginesie, nie ma szanujacego się naukowca, który zna
        enumeratywne wyliczenie przyczyn homoseksualizmu.
        • nancyboy Re: Tak, orientacja seksualna jest zawsze normaln 13.06.06, 22:59
          > nie jest czymś
          > normalnym i naturalnym zaspokajanie swojego popędu seksualnego współżyjąc z
          > osobnikiem tej samej płci
          Zdefinuj słowo "norma".

          > to jest sprzeczne z naturą, bo nie spełnia to
          > pierwotnej funkcji seksu, jaką jest przekazywanie życia
          Na takiej samej zasadzie masturbacja lub seks oralny jest sprzeczny z naturą.
          Uważasz, że ci, którzy się masturbują lub uprawiaja inny seks niż dopochwowy są
          nienormalni?

          > nie ma szanujacego się naukowca, który zna
          > enumeratywne wyliczenie przyczyn homoseksualizmu.
          Myślisz, że jak walniesz "enumeratywne wyliczenie" to zrobisz wrażenie?
          • Gość: omnipotentny Re: Tak, orientacja seksualna jest zawsze normaln IP: *.cn.com.pl / *.cn.com.pl 13.06.06, 23:12
            > Zdefiniuj słowo "norma".


            napisałem ''normalnym i naturalnym'', a więc:


            patrz: słownik jezyka polskiego
            patrz: atlas anatomii, w szczegolnosci: budowa i funkcje penisa, odbytu, pochwy
            plus wątki w ktorych czyniłem to już kilkanaście razy


            > Na takiej samej zasadzie masturbacja lub seks oralny jest sprzeczny z naturą.


            a jednak znasz pojęcie naturalności. może i psychologicznie masturbacja jest
            uzasadniona, ok, to uzasadnienia prawdziwe. ale wpisując to zachowanie w
            porządek natury, jest ono conajmniej dziwne.



            > Myślisz, że jak walniesz "enumeratywne wyliczenie" to zrobisz wrażenie?


            walnij enumeratywne wyliczenie przyczyn homoseksualizmu, to zrobisz wrażenie.

            • nancyboy Re: Tak, orientacja seksualna jest zawsze normaln 14.06.06, 00:18
              Norma - z definicji "przyjęte, ustalone w danum społeczństwie zasady". Coś
              gdzieś jest normalne a gdzie indziej nie jest. Czyli słowo bez uniwersalnego
              znaczenia.

              Czy znasz budowę i funkcje palców? Czy zostały one stworzone do tego, aby klepać
              w klawiaturę komputera?
              • palnick Re: Tak, orientacja seksualna jest zawsze normaln 14.06.06, 00:31
                nancyboy napisał:

                > Norma - z definicji "przyjęte, ustalone w danum społeczństwie zasady". Coś
                > gdzieś jest normalne a gdzie indziej nie jest. Czyli słowo bez uniwersalnego
                > znaczenia.
                ---------
                Norma to słowo o konkretnym znaczeniu. Ono wcale nie aspiruje do znaczenia
                uniwersalnego.
                ---------
                > Czy znasz budowę i funkcje palców? Czy zostały one stworzone do tego, aby
                klepać w klawiaturę komputera?
                ---------
                One nie zostały stworzone.
                • nancyboy Re: Tak, orientacja seksualna jest zawsze normaln 14.06.06, 07:25
                  > Norma to słowo o konkretnym znaczeniu. Ono wcale nie aspiruje do znaczenia
                  > uniwersalnego.
                  Więc używanie go z kontekście "coś jest złe, bo nienormalne" nie ma sensu.
                  • palnick Re: Tak, orientacja seksualna jest zawsze normaln 14.06.06, 07:41
                    nancyboy napisał:

                    > > Norma to słowo o konkretnym znaczeniu. Ono wcale nie aspiruje do znaczeni
                    > a uniwersalnego.
                    --------
                    > Więc używanie go z kontekście "coś jest złe, bo nienormalne" nie ma sensu.
                    --------
                    Sadysta i masochista w duecie są szczęśliwi, nikomu nie robią krzywdy. Czy ich
                    związek jest normalny?
                  • Gość: omnipotentny Re: Tak, orientacja seksualna jest zawsze normaln IP: *.cn.com.pl / *.cn.com.pl 14.06.06, 20:23
                    > Więc używanie go z kontekście "coś jest złe, bo nienormalne" nie ma sensu.


                    a po co mówić, ze coś jest złe? ja ograniczam się do stwierdzenia - ''coś jest
                    nienaturalne''. i jeśli używam słowa ''nienormalny'' to zawsze i tylko w
                    kontekscie ''nienaturalności'' a nie w kontekscie ogolnie przyjetych przez
                    spoleczenstwo schematów.
                  • mg2005 Re: Tak, orientacja seksualna jest zawsze normaln 14.06.06, 22:34
                    nancyboy napisał:

                    > > Norma to słowo o konkretnym znaczeniu. Ono wcale nie aspiruje do znaczeni
                    > a
                    > > uniwersalnego.
                    > Więc używanie go z kontekście "coś jest złe, bo nienormalne" nie ma sensu.


                    Zdefiniuj słowo "złe"...))
                    Czy kanibalizm jest zły? My uważamy,że zły. Dzikus z buszu uważa,że dobry.
                    Kto ma rację?...

                    Wracając do kwestii 'homo' : w naszej kulturze jest to nienormalne - w sensie:
                    niezgodne z normami moralno-obyczajowymi , a więc złe.
                    • nancyboy Re: Tak, orientacja seksualna jest zawsze normaln 15.06.06, 13:19
                      Wg. mnie "zły" oznacza w dużym skrócie "powodujący więcej cierpienia niż ulgi".

                      > Wracając do kwestii 'homo' : w naszej kulturze jest to nienormalne - w sensie:
                      > niezgodne z normami moralno-obyczajowymi , a więc złe.
                      Jak już wiesz, nie wg. mojej definicji zła.
                      Zgodne z naszymi normami jest zabijanie karpia na wigilię. Czyli jest to dobre?
                      • Gość: omnipotentny Re: Tak, orientacja seksualna jest zawsze normaln IP: *.cn.com.pl / *.cn.com.pl 15.06.06, 20:01
                        > Zgodne z naszymi normami jest zabijanie karpia na wigilię. Czyli jest to
                        dobre?



                        czy porównujesz człowieka do karpia?
                      • mg2005 Re: Tak, orientacja seksualna jest zawsze normaln 15.06.06, 21:47
                        nancyboy napisał:

                        > Wg. mnie "zły" oznacza w dużym skrócie "powodujący więcej cierpienia niż
                        ulgi".


                        No cóż, to hedonistyczny punkt widzenia, w dodatku nielogiczny.

                        Czy warto bronić ojczyzny narażając zdrowie,życie i mienie?
                        Męka Chrystusa była złem.Powinien pokajać się przed Sanhedrynem i jej uniknąć.
                        Ale wtedy nie byłoby chrześcijaństwa...

                        Jeśli biedak ukradnie milionerowi 100 zł., to jego ulga będzie większa od
                        cierpienia milionera - a więc jest to dobre?...))
                        • nancyboy Re: Tak, orientacja seksualna jest zawsze normaln 16.06.06, 08:58
                          > No cóż, to hedonistyczny punkt widzenia
                          Nazwij to jak chcesz.

                          > Czy warto bronić ojczyzny narażając zdrowie,życie i mienie?
                          Jeżeli przez to uratuje się wiele osób od cierpienia (np, obozów
                          koncentracyjnych) to tak. Jeśli zaś chodzi tylko o sam fakt wygrania wojny to nie.

                          > Męka Chrystusa była złem.Powinien pokajać się przed Sanhedrynem i jej uniknąć.
                          Chciałbyś, żeby np. Twoje dziecko umarło na krzyżu uważając, że jest synem bożym?

                          > Ale wtedy nie byłoby chrześcijaństwa...
                          No, w końcu zaczynasz rozumieć.

                          > Jeśli biedak ukradnie milionerowi 100 zł., to jego ulga będzie większa od
                          > cierpienia milionera - a więc jest to dobre?...))
                          Jeśli kupi za to chleb dla dziecka i przez to dziecko będzie mniej cierpiało to
                          tak - jego uczynek nie jest złem.
                          • mg2005 Re: Tak, orientacja seksualna jest zawsze normaln 16.06.06, 15:37
                            nancyboy napisał:

                            > > No cóż, to hedonistyczny punkt widzenia
                            > Nazwij to jak chcesz.

                            To właściwa nazwa.


                            >
                            > > Czy warto bronić ojczyzny narażając zdrowie,życie i mienie?
                            > Jeżeli przez to uratuje się wiele osób od cierpienia (np, obozów
                            > koncentracyjnych) to tak. Jeśli zaś chodzi tylko o sam fakt wygrania wojny to
                            nie.

                            A jeśli najeźdźca obieca dobre traktowanie?
                            Czy takie wartości jak honor, ojczysty język i kultura - cos dla Ciebie znaczą?


                            >
                            > > Męka Chrystusa była złem.Powinien pokajać się przed Sanhedrynem i jej uni
                            > knąć.
                            > Chciałbyś, żeby np. Twoje dziecko umarło na krzyżu uważając, że jest synem
                            bożym?

                            Sugerujesz ,że moje dziecko jest Chrystusem ?...))
                            Być może, będąc hedonistą i materialistą, nie rozumiesz pewnych rzeczy...

                            >
                            > > Ale wtedy nie byłoby chrześcijaństwa...
                            > No, w końcu zaczynasz rozumieć.

                            Co zaczynam rozumieć ? - bo nie rozumiem...))


                            >
                            > > Jeśli biedak ukradnie milionerowi 100 zł., to jego ulga będzie większa od
                            > > cierpienia milionera - a więc jest to dobre?...))
                            > Jeśli kupi za to chleb dla dziecka i przez to dziecko będzie mniej cierpiało
                            to tak - jego uczynek nie jest złem.

                            Czy sąd powinien go ułaskawić?
                          • Gość: omnipotentny Re: Tak, orientacja seksualna jest zawsze normaln IP: *.cn.com.pl / *.cn.com.pl 16.06.06, 20:19
                            > Jeśli kupi za to chleb dla dziecka i przez to dziecko będzie mniej cierpiało
                            to
                            > tak - jego uczynek nie jest złem.


                            a jesli kupi za to 100 zł cyjanek i otruje dziecko, bo wie, że za kradzież
                            trafi do wiezienia, a dzieckiem nie bedzie sie mial kto zająć i bedzie
                            cierpiało, to też ta kradzież i to morderstwo są dobre?
          • palnick Re: Tak, orientacja seksualna jest zawsze normaln 13.06.06, 23:51
            nancyboy napisał:


            > Zdefinuj słowo "norma".
            -----
            forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=29&w=43419434&a=43463003
        • autenty Blad w mysleniu 14.06.06, 19:18
          Gość portalu: omnipotentny napisał(a):
          > popęd seksualny jest czymś normalnym i naturalnym, natomiast nie jest czymś
          > normalnym i naturalnym zaspokajanie swojego popędu seksualnego współżyjąc z
          > osobnikiem tej samej płci. to jest sprzeczne z naturą, bo nie spełnia to
          > pierwotnej funkcji seksu, jaką jest przekazywanie życia. popęd seksualny to
          > tylko środek do celu. potrzeba rozładowania napiecia seksualnego jest wtórna
          > wobec funkcji, jaka jest romznażanie.

          Tu jest blad w mysleniu. Pierwotna funkcja seksu jest NIE TYLKO romnazanie.
          Pierwotna funkcja seksu jest tez tworzenie wiezi miedzyludzkich.

          > ponadto, trochę na marginesie, nie ma szanujacego się naukowca, który zna
          > enumeratywne wyliczenie przyczyn homoseksualizmu.

          To nie jest takie wazne, jakie sa przyczyny homoseksualizmu. Obecnie przyjmuje
          sie, ze jest czesciowo uwarunkowany dziedzicznie (ale dziedziczenie jest
          poligenowe), a czesciowo biologicznie (np. stezenie hormonow u matki w czasie
          ciazy).

          > pojęcie orientacji seksualnej to konstrukcja teoretyczna, ułatwiajaca
          > opisywanie zjawisk.

          Oczywiscie, caly jezyk i nasz system opisywania swiata to konstrukcja teoretyczna.

          > nie da się sklasyfikowac każdego człowieka do jednej z tych
          > 3 grup - to jest pewne kontinuum na osi, ktorej koncami sa heteroseksualizm i
          > homoseksualizm.

          Oczywiscie, ze jest to kontinuum. Podobno wylacznych heteroseksualistow jest
          tylko ok. 30%, a homoseksualistow ok. 5%. Z pozostalych 65% 10% to bi z przewaga
          homo, a 55% bi z przewaga hetero. Wynika stad, ze ludzie, ktorym calkowicie obcy
          jest pociag do plci wlasnej sa w zdecydowanej mniejszosci (tylko te 30%).

          > twoja teza o normalności każdej z orientacji seksualnej jest jakby pomieszaniem
          > pojęć. to taka teoria kulejąca. nieco nieadekwatna. konstrukcji pojęciowych nie
          > dotyczy pojęcie normalności czy nienormalności, co najwyżej prawdy i fałszu.

          To nie jest zadna teza. W medycynie musi byc bardzo scisle i jasno okreslone co
          jest choroba (nienormalne) a co nie jest choroba (jest normalne). Zeby cos bylo
          choroba musi spelniac definicje choroby. Homoseksualizm tak jak leworecznosc,
          nie jest uznawany za nienormalnosc, tylko za naturalna odmiane. Oczywiscie,
          mozesz sobie tworzyc definicje normalnosci na swoj wlasny uzytek, tylko ze beda
          one amatorszczyzna.
          A propos prawdy i falszu - maja one zastosowanie tylko w logice dwuwartosciowej.
          W logikach wielowartosciowych wprowadza sie dodatkowe pojecia. Te logiki maja
          zreszta praktyczne zastosowanie.
          • Gość: omnipotentny to raczej ty popełniasz błąd w myśleniu IP: *.cn.com.pl / *.cn.com.pl 14.06.06, 20:21
            > Tu jest blad w mysleniu. Pierwotna funkcja seksu jest NIE TYLKO romnazanie.
            > Pierwotna funkcja seksu jest tez tworzenie wiezi miedzyludzkich.


            nieprawda.
            pierwotną funkcją wspołżycia jest wydawanie na świat potomstwa, bo tak czyni
            cały świat organizmów żywych. tylko człowiek przeżywa to również psychicznie, a
            jak wiadomo, czlowiek jest ewolucyjnie ostatnim tworem natury. w zwiazku z tym
            pierwotne jest rozmnazanie, wtórne zas, bo wlasciwe tylko czlowiekowi, jest
            tworzenie wiezi miedzyludzkich, odreagowanie, rozladowanie napiec seksualnych.




            > To nie jest takie wazne, jakie sa przyczyny homoseksualizmu. Obecnie przyjmuje
            > sie, ze jest czesciowo uwarunkowany dziedzicznie (ale dziedziczenie jest
            > poligenowe), a czesciowo biologicznie (np. stezenie hormonow u matki w czasie
            > ciazy).


            kolejna nieprawda.
            nie ma naukowca, który nie narażajac sie na kompromitacje w srodowisku
            stwierdziłby, że wychowanie i wplyw srodowiska po urodzeniu nie maja zadnego
            wpływu na przyszła orientacje skesualna.
            a poznanie przyczyn jest bardzo ważne, bo to da odpowiedź, co jest
            zdeterminowane, niezmienialne, a co jest wynikiem okreslonych działan.



            > To nie jest zadna teza.


            jak to nie? piszesz: ''każda orientacja seksualna jest normalna''. to jest
            teza, o której ja mogę powiedzieć, że jest co najmniej głupia.



            > W medycynie musi byc bardzo scisle i jasno okreslone co
            > jest choroba (nienormalne) a co nie jest choroba (jest normalne).


            mylisz się.
            pojęcie nienormalności nie jest tożsame z pojęciem choroby. nie każda
            nienormalność jest chorobą (np. ciele z dwoma głowami). nie wszystko, co nie
            jest chorobą, jest nomrmalne.


            > Homoseksualizm tak jak leworecznosc,
            > nie jest uznawany za nienormalnosc, tylko za naturalna odmiane.


            oczywisty fałsz.
            homoseksualizm może na dzien dzisiejszy nie jest uznawany za chorobę, natomiast
            nie jest na pewno czymś naturalnym.
            jak czesto slyszy się głosy ''wiekszosc nie ma racji'', ''wiekszosc jest
            glupia'' itd. a w jaki sposob wykreslono homoseksualizm z rejestru chorób?
            wlasnie poprzez glosowanie - zdecydowała wiekszosc.


            > Oczywiscie,
            > mozesz sobie tworzyc definicje normalnosci na swoj wlasny uzytek, tylko ze
            beda
            > one amatorszczyzna.


            jesli tworze pojecie normalności, to zawsze i tylko w kontekście prawa natury,
            normalne jest to, co z niego wynika. normalne w sensie ''naturalne'' = zgodne z
            odwiecznym porzadkiem swiata.


            > A propos prawdy i falszu - maja one zastosowanie tylko w logice
            dwuwartosciowej
            > .
            > W logikach wielowartosciowych wprowadza sie dodatkowe pojecia. Te logiki maja
            > zreszta praktyczne zastosowanie.


            to nie ma nic do rzeczy, bo ja tylko podalem to jako przyklad, że teza nie moze
            byc normalna bądź nienormalna, co najwyzej prawdziwa lub fałszywa.
            jesli chodzi zas o praktyczne zastosowanie logiki, to logika dwuwartosciowa
            jest stosowana powszechnie i nawet w sposob nieuswiadomiomy (np. mowiac, że
            ktos kłamie, że ktoś ma rację, że ktoś bredzi - tak naprawde innymi slowami
            okreslamy prawdziwosc lub falszywosc czyichs słów)
            • autenty Re: to raczej ty popełniasz błąd w myśleniu 14.06.06, 22:40
              Gość portalu: omnipotentny napisał(a):
              > pierwotną funkcją wspołżycia jest wydawanie na świat potomstwa,

              Nie u ludzi. Bardzo rzadko ludzie uprawiaja seks po to, zeby wydac potomstwo.

              > bo tak czyni
              > cały świat organizmów żywych. tylko człowiek przeżywa to również psychicznie, a
              > jak wiadomo, czlowiek jest ewolucyjnie ostatnim tworem natury.

              No wlasnie!!! I to bardzo wyroznia czlowieka.

              > w zwiazku z tym
              > pierwotne jest rozmnazanie, wtórne zas, bo wlasciwe tylko czlowiekowi, jest
              > tworzenie wiezi miedzyludzkich, odreagowanie, rozladowanie napiec seksualnych.

              To jest nie na temat. To nie swiadczy o tym, ze homoseksualizm jest niby
              nienormalny.

              > kolejna nieprawda.
              > nie ma naukowca, który nie narażajac sie na kompromitacje w srodowisku
              > stwierdziłby, że wychowanie i wplyw srodowiska po urodzeniu nie maja zadnego
              > wpływu na przyszła orientacje skesualna.
              > a poznanie przyczyn jest bardzo ważne, bo to da odpowiedź, co jest
              > zdeterminowane, niezmienialne, a co jest wynikiem okreslonych działan.

              Nie zrozumiales sformulowania 'dziedziczenie poligenowe'. Zawiera ono mozliwosc
              wplywu srodowiska. Dziedziczyc mozna nie tylko ceche, ale i sklonnosc do niej,
              cecha ta potem moze sie ujawnic pod wplywem okreslonych wplywow srodowiskowych.
              Sprawdz co sie do ciebie mowi, a potem ew. zabieraj glos. Powszechnie jednak
              uwaza sie, ze wplyw czynnikow genetycznych i biologicznych jest przewazajacy nad
              srodowiskowymi.

              > jak to nie? piszesz: ''każda orientacja seksualna jest normalna''. to jest
              > teza, o której ja mogę powiedzieć, że jest co najmniej głupia.

              To nie jest teza. To jest oficjalne stanowisko Swiatowej Organizacji Zdrowia,
              medycyny, psychologii i socjologii. Teza to moze to i byla, ale 30 lat temu.

              > mylisz się.
              > pojęcie nienormalności nie jest tożsame z pojęciem choroby. nie każda
              > nienormalność jest chorobą (np. ciele z dwoma głowami). nie wszystko, co nie
              > jest chorobą, jest nomrmalne.

              W medycynie nie ma pojecia 'normalnosc' i 'nienormalnosc', jest tylko pojecie
              zdrowia i choroby. Leworecznosc, podobnie jak homoseksualizm, oznacza w
              medycynie zdrowie i w tym sensie sa to zjawiska normalne. Ciele z dwiema glowami
              nie jest zdrowe, jest to choroba zwana dicefalia (wada wrodzona).

              > oczywisty fałsz.
              > homoseksualizm może na dzien dzisiejszy nie jest uznawany za chorobę,
              natomiast
              > nie jest na pewno czymś naturalnym.
              > jak czesto slyszy się głosy ''wiekszosc nie ma racji'', ''wiekszosc jest
              > glupia'' itd. a w jaki sposob wykreslono homoseksualizm z rejestru chorób?
              > wlasnie poprzez glosowanie - zdecydowała wiekszosc.

              Homoseksualizm nie jest choroba, pod wzgledem medycznym jest wiec normalny.

              > jesli tworze pojecie normalności, to zawsze i tylko w kontekście prawa natury,
              > normalne jest to, co z niego wynika. normalne w sensie ''naturalne'' = zgodne z
              > odwiecznym porzadkiem swiata.

              Oczywiscie, homoseksualizm jest jak najbardziej zgodny z prawem natury. W
              naturze wystepuja np. rozne kolory skory i rozne (trzy) orientacje seksualne.

              > to nie ma nic do rzeczy, bo ja tylko podalem to jako przyklad, że teza nie moze
              > byc normalna bądź nienormalna, co najwyzej prawdziwa lub fałszywa.

              Ale tylko w logice dwuwartosciowej.

              > jesli chodzi zas o praktyczne zastosowanie logiki, to logika dwuwartosciowa
              > jest stosowana powszechnie i nawet w sposob nieuswiadomiomy (np. mowiac, że
              > ktos kłamie, że ktoś ma rację, że ktoś bredzi - tak naprawde innymi slowami
              > okreslamy prawdziwosc lub falszywosc czyichs słów)

              Powszechnie przez amatorow jak ty. Ale juz przez informatykow zajmujacych sie
              bazami danych czesciej jest stosowana logika trojwartosciowa.
              • Gość: omnipotentny Re: to raczej ty popełniasz błąd w myśleniu IP: *.cn.com.pl / *.cn.com.pl 15.06.06, 20:45
                > Bardzo rzadko ludzie uprawiaja seks po to, zeby wydac potomstwo.


                to, że człowiek coś robi nie znaczy, że poprzez sam fakt, że to robi, jest to
                zgodne z porzadkiem swiata. czlowiek moze nie myslec o tym, co robi, co nie
                zmienia faktu, że moze robić cos ''na opak''. przyjemnosc z seksu dla samej
                tylko przyjemności - przeciez to absurd. gdyby nie okreslone funkcje narzadow
                ciala, nie byloby ani seksu, ani orgazmu. gdyby czlowiek nie musial sie
                rozmnazac, nie byloby orgazmu. inaczej mowiac - penis u kazdego organizmu
                zywego na ziemi sluzy do tego samego. gdyby nie rozmnazanie, nie mialbys
                penisa.
                poza tym kazdy nawet w nieuswiadomiony sposob uprawiajac seks mysli o tym
                dziecku, ktore ''moze sie czasami przytrafic''. mysli o tym facet, zakladajac
                prezerwatywe, mysli o tym kobieta, zazywajac pigulki itd. czlowiek caly czas
                pamieta, że tu chodzi o rozmnazanie, ale z wlasnej woli stara sie temu
                zapobiec.


                > To jest nie na temat. To nie swiadczy o tym, ze homoseksualizm jest niby
                > nienormalny.


                ależ swiadczy. jesli bowiem nie zostaje spelniona pierwotna funkcja seksu czyli
                wydanie na swiat potomstwa, caly akt seksualny jest sprzeczny z prawem natury.
                homoseksualizm jest juz z definicji zaprzeczeniem prokreacyjnej roli seksu.
                jest więc nienaturalny.


                > Powszechnie jednak
                > uwaza sie, ze wplyw czynnikow genetycznych i biologicznych jest przewazajacy
                na
                > d
                > srodowiskowymi.


                wyobraz sobie, ze wiem, co oznacza sformułowanie ''dziedziczenie poligenowe''.
                co zaś tyczy się twojej tezy o ''powszechnym uważaniu.. itd'' to na jakiej
                podstawie w ogole tak twierdzisz? czy odkryto może w przeciagu ostatnich 24h
                jakiś gen homoseksualizmu?


                > To nie jest teza. To jest oficjalne stanowisko Swiatowej Organizacji Zdrowia,
                > medycyny, psychologii i socjologii.


                Może i masz rację - czy oficjalne stanowisko Swiatowej Organizacji Zdrowia
                poprzedzone glosowaniem nad wykresleniem homoseksualizmu z listy chorób, w
                ktorym wiekszość (podobno zawsze głupia) zdecydowała o wykreśleniu (niektorzy
                glosujacy ''za'' wypowiadaja sie otwarcie, że dzisiaj nie zaglosowaliby tak
                samo) homoseksualizmu z listy chorób, można nazwać tezą? masz rację, to jednak
                nie jest teza. To jest hipoteza.
                Każde twierdzenie naukowe ma charakter hipotezy.


                > W medycynie nie ma pojecia 'normalnosc' i 'nienormalnosc', jest tylko pojecie
                > zdrowia i choroby. Leworecznosc, podobnie jak homoseksualizm, oznacza w
                > medycynie zdrowie i w tym sensie sa to zjawiska normalne. Ciele z dwiema
                glowam
                > i
                > nie jest zdrowe, jest to choroba zwana dicefalia (wada wrodzona).


                dychotomizm medycyny jest dobry przy diagnozowaniu chorób (stanowiacych
                dolegliwosc, co jest ich glownym wyroznikiem), natomiast nie jest dobrym
                sposobem na opisywanie zjawisk zachodzacych w swiecie, nawet w swiecie
                organizmow zywych. lekarz jest tak samo skrępowany pojęciem zdrowia i choroby,
                jak sędzia treścią ustawy.
                na tej bazie nie mozna w zupelny sposob opisac swiata - morderca z pewnoscia
                nie jest chory na ''mordowalie'', a mimo to jego czyn godzi w naturalny
                porzadek świata. przykladów jest mnóstwo - a jednym z nich jest homoseksualizm,
                ktory, o ile nie jest dla homoseksualisty dolegliwością, nie jest też chorobą.
                oczywiste jest jednak, że analny seks dwóch mężczyzn godzi w naturalny porzadek
                swiata.


                > Homoseksualizm nie jest choroba, pod wzgledem medycznym jest wiec normalny.


                homoseksualizm CO NAJWYŻEJ "nie jest chorobą", natomiast sam napisaleś przed
                momentem
                > W medycynie nie ma pojecia 'normalnosc' i 'nienormalnosc', jest tylko pojecie
                > zdrowia i choroby.
                tak więc wniosek, jaki wyprowadzasz, nie ma żadnej wartości - homoseksualizm
                nie może byc pod wzgledem medycznym normalny, bo w medycynie jest
                stan ''zdrowia'' i ''choroby''. homoseksualista jest (tylko) zdrowy.


                > Oczywiscie, homoseksualizm jest jak najbardziej zgodny z prawem natury. W
                > naturze wystepuja np. rozne kolory skory i rozne (trzy) orientacje seksualne.


                porownanie do koloru skory jest zupelnie nieanalogiczne. a to, że coś istnieje
                w świecie nie oznacza, że jest zgodne z prawem natury. mordercy są wśród nas,
                wypada napisać, a ich zachowanie z oczywistych wzgledow nie jest normalne
                (naturalne) i nie moze byc legitymowane tylko dlatego, że ktoś taki istnieje.
                to, że homoseksualisci istnieją nie oznacza, że ich zachowania seksualne są
                zgodne z naturalnym porządkiem rzeczy.


                > Powszechnie przez amatorow jak ty.


                dostosuje sie więc do ''wysokiego poziomu'' (cudzysłów nieprzypadkowo) swojego
                rozmówcy i w takim razie stwierdzam, że twoja teza o normalności
                homoseksualizmu nie jest uzasadniona.

                poza tym nie musisz obrażać ludzi, wliczajac w to chociażby uniwersyteckich
                teoretykow prawa.
                • autenty Re: to raczej ty popełniasz błąd w myśleniu 15.06.06, 22:48
                  Gość portalu: omnipotentny napisał(a):
                  > to, że człowiek coś robi nie znaczy, że poprzez sam fakt, że to robi, jest to
                  > zgodne z porzadkiem swiata.

                  Oczywiscie, ze nie. Ale akurat homoseksualizm jest zgodny z porzadkiem swiata.
                  Nikomu zreszta nie szkodzi, a przeciwnie, sprawia przyjemnosc.

                  > czlowiek moze nie myslec o tym, co robi, co nie
                  > zmienia faktu, że moze robić cos ''na opak''. przyjemnosc z seksu dla samej
                  > tylko przyjemności - przeciez to absurd. gdyby nie okreslone funkcje narzadow
                  > ciala, nie byloby ani seksu, ani orgazmu. gdyby czlowiek nie musial sie
                  > rozmnazac, nie byloby orgazmu. inaczej mowiac - penis u kazdego organizmu
                  > zywego na ziemi sluzy do tego samego. gdyby nie rozmnazanie, nie mialbys
                  > penisa.
                  > poza tym kazdy nawet w nieuswiadomiony sposob uprawiajac seks mysli o tym
                  > dziecku, ktore ''moze sie czasami przytrafic''. mysli o tym facet, zakladajac
                  > prezerwatywe, mysli o tym kobieta, zazywajac pigulki itd. czlowiek caly czas
                  > pamieta, że tu chodzi o rozmnazanie, ale z wlasnej woli stara sie temu
                  > zapobiec.

                  To wszystko nie dowodzi, ze homoseksualizm jest nienormalny. Dowodzi raczej, ze
                  heteroseksualizm ludzi bezplodnych (np. po 50-tce) jest nienormalny. Uwazasz, ze
                  panie po menopauzie, ktore uprawiaja seks sa zboczone seksualnie?

                  > ależ swiadczy. jesli bowiem nie zostaje spelniona pierwotna funkcja seksu czyli
                  > wydanie na swiat potomstwa, caly akt seksualny jest sprzeczny z prawem natury.
                  > homoseksualizm jest juz z definicji zaprzeczeniem prokreacyjnej roli seksu.
                  > jest więc nienaturalny.

                  Powtarzasz ciagle swoj blad myslowy. Pierwotna funkcja seksu jest nie tylko
                  rozmnazanie, ale tez tworzenie wiezi miedzyludzkich Takie jest przynajmniej
                  stanowisko wspolczesnej medycyny i psychologii. Zaprzeczeniem prokreacyjnej roli
                  seksu jest seks ludzi bezplodnych. I jeszcze jedno - a co z biseksualizmem? Wg
                  ciebie normalny, czy nie?

                  > wyobraz sobie, ze wiem, co oznacza sformułowanie ''dziedziczenie poligenowe''.

                  A wypowiadasz sie tak jakbys nie wiedzial...

                  > co zaś tyczy się twojej tezy o ''powszechnym uważaniu.. itd'' to na jakiej
                  > podstawie w ogole tak twierdzisz? czy odkryto może w przeciagu ostatnich 24h
                  > jakiś gen homoseksualizmu?

                  Tak, cos w tym rodzaju. Badania wskazuja na to, ze wystepowanie homoseksualizmu
                  ma cechy dziedziczenia poligenowego z niepelna penetracja genow.

                  > Może i masz rację - czy oficjalne stanowisko Swiatowej Organizacji Zdrowia
                  > poprzedzone glosowaniem nad wykresleniem homoseksualizmu z listy chorób, w
                  > ktorym wiekszość (podobno zawsze głupia) zdecydowała o wykreśleniu (niektorzy
                  > glosujacy ''za'' wypowiadaja sie otwarcie, że dzisiaj nie zaglosowaliby tak
                  > samo) homoseksualizmu z listy chorób, można nazwać tezą? masz rację, to jednak
                  > nie jest teza. To jest hipoteza.
                  > Każde twierdzenie naukowe ma charakter hipotezy.

                  Mozesz sie nie zgadzac z WHO i medycyna, twoja sprawa. Jak ci dziecko zachoruje
                  to tez nie zaufasz medycynie, tylko pojdziesz do znachora?

                  > dychotomizm medycyny jest dobry przy diagnozowaniu chorób (stanowiacych
                  > dolegliwosc, co jest ich glownym wyroznikiem), natomiast nie jest dobrym
                  > sposobem na opisywanie zjawisk zachodzacych w swiecie, nawet w swiecie
                  > organizmow zywych. lekarz jest tak samo skrępowany pojęciem zdrowia i choroby,
                  > jak sędzia treścią ustawy.
                  > na tej bazie nie mozna w zupelny sposob opisac swiata - morderca z pewnoscia
                  > nie jest chory na ''mordowalie'', a mimo to jego czyn godzi w naturalny
                  > porzadek świata. przykladów jest mnóstwo - a jednym z nich jest homoseksualizm,

                  Medycyna nie pretenduje do roli opisywacza swiata. Musi tylko jednoznacznie
                  rozstrzygnac, czy cos jest dla niej choroba, czy nie. Homoskesualizm nie jest,
                  tak zostalo rozstrzygniete ponad 30 lat temu, na podstawie zreszta wielu badan.

                  > oczywiste jest jednak, że analny seks dwóch mężczyzn godzi w naturalny porzadek
                  > swiata.

                  Homoseksualizm nie polega na stosunkach analnych. A analny stosunek miedzy
                  mezczyzna i kobieta? Godzi w porzadek swiata czy nie?

                  > homoseksualizm CO NAJWYŻEJ "nie jest chorobą", natomiast sam napisaleś przed
                  > momentem
                  > > W medycynie nie ma pojecia 'normalnosc' i 'nienormalnosc', jest tylko poj
                  > ecie
                  > > zdrowia i choroby.
                  > tak więc wniosek, jaki wyprowadzasz, nie ma żadnej wartości - homoseksualizm
                  > nie może byc pod wzgledem medycznym normalny, bo w medycynie jest
                  > stan ''zdrowia'' i ''choroby''. homoseksualista jest (tylko) zdrowy.

                  Homoseksualista jest zdrowy - to juz jakis postep...

                  > porownanie do koloru skory jest zupelnie nieanalogiczne.

                  Jest calkowicie analogiczne. Dokladnie na tym samym polega.

                  > a to, że coś istnieje
                  > w świecie nie oznacza, że jest zgodne z prawem natury. mordercy są wśród nas,
                  > wypada napisać, a ich zachowanie z oczywistych wzgledow nie jest normalne

                  Tylko ze modercy krzywdza (podobnie jak homofobi), a homoseksualisci nikogo nie
                  krzywdza.

                  > (naturalne) i nie moze byc legitymowane tylko dlatego, że ktoś taki istnieje.
                  > to, że homoseksualisci istnieją nie oznacza, że ich zachowania seksualne są
                  > zgodne z naturalnym porządkiem rzeczy.

                  Oczywiscie. Nie dlatego.

                  > dostosuje sie więc do ''wysokiego poziomu'' (cudzysłów nieprzypadkowo) swojego
                  > rozmówcy i w takim razie stwierdzam, że twoja teza o normalności
                  > homoseksualizmu nie jest uzasadniona.

                  Normalne jest to, co nie jest zabronione. Homoseksualizm jest wiec normalny.
                  Masz jakas inna definicje normalnosci?

                  > poza tym nie musisz obrażać ludzi, wliczajac w to chociażby uniwersyteckich
                  > teoretykow prawa.

                  Nie musze, i nie obrazam.
                  • Gość: omnipotentny Re: to raczej ty popełniasz błąd w myśleniu IP: *.cn.com.pl / *.cn.com.pl 16.06.06, 21:32
                    [[to, że człowiek coś robi nie znaczy, że poprzez sam fakt, że to robi, jes t
                    to zgodne z porzadkiem swiata.]]

                    > Oczywiscie, ze nie.


                    nareszcie się zgadzamy.


                    > Ale akurat homoseksualizm jest zgodny z porzadkiem swiata. Nikomu zreszta nie
                    szkodzi, a przeciwnie, sprawia przyjemnosc.



                    Komu szkodzi nekrofilia? Zwłokom?



                    > Uwazasz, z
                    > e
                    > panie po menopauzie, ktore uprawiaja seks sa zboczone seksualnie?



                    Oczywiscie, że nie sa, bo to biologia sama ''odebrała'' im naturalnym
                    porzadkiem rzeczy mozliwosc wydawania na swiat potomstwa.


                    > To wszystko nie dowodzi, ze homoseksualizm jest nienormalny.


                    oczywiście , że dowodzi. penis spelnia swoja role w akcie kopulacji osobnika
                    meskiego i zenskiego, a nie służy do pchania w odbyt oblesnego geja. To jest
                    poniżające dla gatunku ludzkiego. już samo pisanie o tym jest niesmaczne.


                    > Pierwotna funkcja seksu jest nie tylko
                    > rozmnazanie, ale tez tworzenie wiezi miedzyludzkich.


                    o ile oczywiście stanowisko wspolczesnej nauki o istnieniu ewolucji jest
                    prawdziwe, to pierwotna funkcja kopulacji sprowadza sie do wydania na swiat
                    potomstwa. nie bede sie powtarzał, że człowiek jest ostatnim ''tworem
                    ewolucji'', to chyba jasne. poza tym seks jest tylko jedna z drog do tworzenia
                    wiezi miedzyludzkich, to oczywiste, a wiec nie może to byc juz de facto
                    pierwotna funkcja seksu. pierwotne jest to, co ''pierwsze''. a pierwsze w
                    ewolucji były tzw ''zwierzęta''. tzw ''czlowiek'' niejako ''narodził się''
                    ewolucyjnie ''ze zwierząt''. dlatego ten ''najpierwotniejszy z pierwotnych''
                    człowiek miał w sobie wiecej ze zwierzecia, niz z rozumnego homo sapiens. i nie
                    bylo mowy o ''wieziach miedzyludzkich'', zaspokajaniu potrzeby bliskości,
                    rozladowaniu napiecia psychicznego i fizycznego. kopulacja była czystym
                    przekazaniem nasienia.
                    jesli zas godzic ewolucje z Boskim aktem stworzenia czlowieka jako od poczatku
                    odrebnego gatunku, to teza o nienaturalnosci homoseksualizmu staje sie
                    oczywiscie prawdziwa.



                    > a co z biseksualizmem? Wg
                    > ciebie normalny, czy nie?


                    jesli rozumiemy biseksualizm jako praktykowanie seksu zarowno z kobietami, jak
                    i z mezczyznami, to jest on nienaturalny.


                    > Tak, cos w tym rodzaju. Badania wskazuja na to, ze wystepowanie
                    homoseksualizmu
                    > ma cechy dziedziczenia poligenowego z niepelna penetracja genow.


                    sugerujesz, że orientacja seksualna jest dziedziczona podobnie jak np. wzrost,
                    ilościowo? nie zglebialem tego tematu aż tak dokładnie, ale wtedy chyba
                    przemożna wiekszosc ludzi powinna być biseksualna, z niewielkim w skali swiata
                    odsetkiem hetero. i homo., tak jak niewielki jest odsetek ludzi powyzej 210 cm
                    wzrostu i ponizej 150.



                    > Mozesz sie nie zgadzac z WHO i medycyna, twoja sprawa. Jak ci dziecko
                    zachoruje
                    > to tez nie zaufasz medycynie, tylko pojdziesz do znachora?


                    przecież przyznałem ci rację - lekarz definiuje, czy pacjent jest CHORY i
                    wymaga leczenia, czy jest ZDROWY. ma tylko takie 2 mozliwości. gejowi z
                    pewnoscia powie, ze jest zdrowy.
                    ostatnio zdarzył sie wypadek na zawodach lekkoatletycznych, chlopak 14 lat, po
                    wszystkich wymaganych badaniach lekarzy sportowych, dopuszczony do biegu jako
                    zdrowy, po prostu upadł i zmarł w czasie biegu. podobnie było ze znamym
                    piłkarzem jakiś rok temu, nie pamietam nazwiska, po prostu przewrócił się na
                    murawę i koniec. aż chce sie powiedzieć: byli zdrowi, dopóki nie zmarli.



                    > Musi tylko jednoznacznie
                    > rozstrzygnac, czy cos jest dla niej choroba, czy nie. Homoskesualizm nie jest,
                    > tak zostalo rozstrzygniete ponad 30 lat temu, na podstawie zreszta wielu
                    badan.


                    nie jest chorobą i ja sie z tym zgadzam, nie widzisz tego? skoro nie jest dla
                    geja dolegliwością fizyczna i psychiczna to, że jest gejem, to nie jest on
                    chory.
                    każda choroba to jakaś nienormalność, ale nie każda nienormalność to choroba.



                    > Homoseksualizm nie polega na stosunkach analnych.


                    ale się przez to wyraża, podobnie jak w stosunkach oralnych i to powoduje, że
                    staje sie nienormalny. jestem w stanie stwierdzic, że czlowiek o sklonnosciach
                    homoseksualnych, ktory jednak nie prowadzi wspolzycia, jest już prawie
                    normalny. a niech mnie, powiem, że jest normalny. na pewno jest bardziej
                    normalny. jakaś psychiczna sklonność nie wcielana w zycie nie podlega
                    obiektywnej ocenie, podobnie jak nie podlega karze sam tylko zamysł popelnienia
                    przestepstwa.



                    >A analny stosunek miedzy
                    > mezczyzna i kobieta? Godzi w porzadek swiata czy nie?


                    To chyba oczywiste, że tak. Jednak nie jest to praktyka dosc czesta. Filmy
                    porno wypaczaja postrzeganie seksu.


                    > Tylko ze modercy krzywdza (podobnie jak homofobi), a homoseksualisci nikogo
                    nie
                    > krzywdza.


                    kogo krzywdza homofobi?
                    krzywda z punktu widzenia prawa natury nie ma nic do rzeczy. zdeterminowany
                    samobójca, ktory dodatkowo jest złodziejem, gwałcicielem i morderca, a ktory
                    popełnia samobójstwo, nie czyni nikomu krzywdy, a wrecz przeciwnie, może komuś
                    ulżyć, co nie zmienia faktu, ze samobójstwo jest wystapieniem przeciwko prawu
                    natury.


                    > Normalne jest to, co nie jest zabronione. Homoseksualizm jest wiec normalny.
                    > Masz jakas inna definicje normalnosci?


                    Ty używasz pojecia normalności w sensie ''dozwolenia''. Dozwolone jest to, co
                    nie jest zakazane.
                    Ja, co juz napisalem wczesniej, mowię, że homoseksualizm jest NIENATURALNY.
                    Jeśli uzylem gdzies sformułowania ''nienormalny'', to tylko w konteksie
                    nienaturalności. Rozwijajac to mozna stwierdzić, że homoseksualizm nie jest
                    zgodny z prawem natury, z odwiecznym porzadkiem swiata, w tym swiata organizmów
                    żywych.
                    Słownikowa definicja ''normalności'' - ''taki jaki powinien być, prawidłowy,
                    najczesciej spotykany, zwykły''. twoja definicja o czymś co nie jest
                    zabronione, nie jest właściwa - de facto można zabronić wszystkiego. poza tym
                    nie wiadomo, kto miałby czegoś zabraniać? kto decyzuje o tym, co jest
                    zabronione? z prawnego puntu widzenia homoseksualizm nie jest zabroniony, jest
                    wiec dozwolony. prostytucja też nie jest zabroniona. pornografia też nie. ale
                    to nijak ma sie do tego, czy coś jest naturalne.
                    słownikowa def. ''naturalny'' - wlasciwy przyrodzie, zgodny z prawami natury,
                    zgodny ze zwyklym porzadkiem rzeczy, wynikajacy z niego, narzucajacy sie sila
                    rzeczy, oczywisty, (również) normalny''.
                    widać więc, że język dopuszcza zaminne stosowanie zwrotów normalności i
                    naturalności, ale tylko w okreslonym kontekście.
                    o nienaturalności homoseksualizmu świadczy sam porządek świata - nie potrzeba
                    wlasciwie żadnych dowodów na poparcie tezy, że jest on nienaturalny. to jest
                    oczywiste, wprost wynika z naturalnej istoty logicznego świata. jest tak
                    oczywiste jak to, że 2x2 jest 4 i jak to, do czego służy odbyt.
                    • nancyboy Re: to raczej ty popełniasz błąd w myśleniu 16.06.06, 22:31
                      > Komu szkodzi nekrofilia? Zwłokom?
                      Nie. Temu człowiekowi, który już nie żyje o ile nie wyraził na to zgody. Można
                      też krzywdzić "zaocznie", nie wiesz o tym?

                      > o nienaturalności homoseksualizmu świadczy sam porządek świata
                      Mała uwaga - homoseksualizm jest częścią tego świata. Nie powstał w
                      laboratorium. Jest więc częścią natury.
                      • mg2005 Re: to raczej ty popełniasz błąd w myśleniu 17.06.06, 20:14
                        nancyboy napisał:

                        > > Komu szkodzi nekrofilia? Zwłokom?
                        > Nie. Temu człowiekowi, który już nie żyje o ile nie wyraził na to zgody.


                        A jeśli wyraził zgodę? Uznać za 'normalną orientację'?
                      • Gość: omnipotentny Re: to raczej ty popełniasz błąd w myśleniu IP: *.cn.com.pl / *.cn.com.pl 23.06.06, 22:56
                        > Mała uwaga - homoseksualizm jest częścią tego świata. Nie powstał w
                        > laboratorium. Jest więc częścią natury.


                        powtórzę po raz sto czterdziesty dziewiąty, dla jasności: to, że coś jest na
                        świecie nie oznacza, że to coś jest naturalne.
                    • gytha_ogg Re: to raczej ty popełniasz błąd w myśleniu 18.06.06, 01:44
                      > penis spelnia swoja role w akcie kopulacji osobnika
                      > meskiego i zenskiego, a nie służy do pchania w odbyt oblesnego geja. To jest
                      > poniżające dla gatunku ludzkiego. już samo pisanie o tym jest niesmaczne.


                      wiesz, omnipotentny, przeczytalam reszte dyskusji, zeby nie bylo, ale ta jedna
                      wypowiedzia tak naprawde przekresliles caly jej sens. Ty zwyczajnie, nisko,
                      plytko, i jakby to tam jeszcze okreslic - brzydzisz sie stosunku pomiedzy
                      gejami, i do swojego, calkowicie subiektywnego obrzydzenia dobudowujesz cala
                      ideologie.
                      wez przynajmniej sobie na wstrzymanie i w merytorycznej dyskusji daruj sobie
                      tego typu odzywki. Twoje prywatne doznania estetyczne nie tylko nikogo nie
                      interesuja, ale tez nie maja nic wspolnego z meritum sprawy.

                      ps. pewnie opatrywanie ropiejacych ran czlowiekowi choremu na dzume albo mycie
                      obloznie chorych, ktorzy nie sa w stanie wstac z lozka - z ich wydalin, tez
                      jest obrzydliwe, ponizajace i godzi w naturalny porzadek swiata :/
                      jak Ci sie nie podoba, to po prostu o tym nie mysl, ale odczep sie od ludzi,
                      ktorzy potrafia widziec wnetrze, a nie tylko zewnetrze.
                      • Gość: omnipotentny Re: to raczej ty popełniasz błąd w myśleniu IP: *.cn.com.pl / *.cn.com.pl 23.06.06, 23:03
                        > wiesz, omnipotentny, przeczytalam reszte dyskusji, zeby nie bylo, ale ta
                        jedna
                        > wypowiedzia tak naprawde przekresliles caly jej sens. Ty zwyczajnie, nisko,
                        > plytko, i jakby to tam jeszcze okreslic - brzydzisz sie stosunku pomiedzy
                        > gejami, i do swojego, calkowicie subiektywnego obrzydzenia dobudowujesz cala
                        > ideologie. > wez przynajmniej sobie na wstrzymanie i w merytorycznej dyskusji
                        daruj sobie
                        > tego typu odzywki.


                        przecież to jest meritum sprawy - niech mi ktoś udowodni, że penis nie służy do
                        kopulacji. czy potrafisz to udowodnić? jeśli nie, to jest to jak najbardziej
                        merytoryczny dowód na poparcie mojej tezy o nienaturalnosci homoseksualizmu.



                        >Twoje prywatne doznania estetyczne nie tylko nikogo nie
                        > interesuja, ale tez nie maja nic wspolnego z meritum sprawy.


                        to nie moje prywatne doznania estetyczne. To jest logiczny argument na rzecz
                        nienaturalności aktu homoseksualnego.


                        > ps. pewnie opatrywanie ropiejacych ran czlowiekowi choremu na dzume albo
                        mycie
                        > obloznie chorych, ktorzy nie sa w stanie wstac z lozka - z ich wydalin, tez
                        > jest obrzydliwe, ponizajace i godzi w naturalny porzadek swiata :/


                        chyba sama nie wierzysz w to, co piszesz! przecież to oczywisty absurd.
                    • autenty Normalny czlowiek to nieszczesliwy czlowiek? 26.06.06, 19:28
                      Gość portalu: omnipotentny napisał(a):
                      > Komu szkodzi nekrofilia? Zwłokom?

                      Oczywiscie.

                      > > Uwazasz, z
                      > > e
                      > > panie po menopauzie, ktore uprawiaja seks sa zboczone seksualnie?
                      > Oczywiscie, że nie sa, bo to biologia sama ''odebrała'' im naturalnym
                      > porzadkiem rzeczy mozliwosc wydawania na swiat potomstwa.

                      Tym bardziej homoseksualisci nie sa - im natura nawet nie odebrala plodnosci.
                      Homoseksualizm nie oznacza bezplodnosci! To jet podstawowy blad myslowy, jaki
                      popelniaja homofobi.

                      > oczywiście , że dowodzi. penis spelnia swoja role w akcie kopulacji osobnika
                      > meskiego i zenskiego, a nie służy do pchania w odbyt oblesnego geja. To jest
                      > poniżające dla gatunku ludzkiego. już samo pisanie o tym jest niesmaczne.

                      Z penisem robi sie rozne rzeczy. Wcale nie sluzy ci on tylko do aktu kopulacji.
                      Stosunki analne sa uprawiane nie przez wszystkich gejow. Sa tez uprawiane przez
                      heteroseksualistow. Homoseksualizm nie polega na seksie analnym, chociaz
                      oczywiscie to tez mozna robic. Popelniasz drugi powazny blad myslowy - myslisz o
                      homoseksualizmie i heteroseksualizmie w kategorii technik seksualnych.

                      > jesli rozumiemy biseksualizm jako praktykowanie seksu zarowno z kobietami, jak
                      > i z mezczyznami, to jest on nienaturalny.

                      Ciekawe dlaczego? Przeciez nie wyklucza posiadania dzeci. Biseksualista moze
                      miec dziesiec razy wiecej dzieci niz ty.

                      > sugerujesz, że orientacja seksualna jest dziedziczona podobnie jak np. wzrost,
                      > ilościowo?

                      Dobre porownanie. Wzrost nie jest dziedziczony w sposob prosty, tzn. niscy
                      ludzie moga miec wysokie dziecko i na odwrot.

                      > nie zglebialem tego tematu aż tak dokładnie, ale wtedy chyba
                      > przemożna wiekszosc ludzi powinna być biseksualna, z niewielkim w skali swiata
                      > odsetkiem hetero. i homo., tak jak niewielki jest odsetek ludzi powyzej 210 cm
                      > wzrostu i ponizej 150.

                      Tak wlasnie jest. Podobno 5% jest wylacznie homo, a 30% wylacznie hetero.
                      Dalszych 10% jest bi z przewaga homo, a 55% bi z przewaga hetero.

                      > ostatnio zdarzył sie wypadek na zawodach lekkoatletycznych, chlopak 14 lat, po
                      > wszystkich wymaganych badaniach lekarzy sportowych, dopuszczony do biegu jako
                      > zdrowy, po prostu upadł i zmarł w czasie biegu. podobnie było ze znamym
                      > piłkarzem jakiś rok temu, nie pamietam nazwiska, po prostu przewrócił się na
                      > murawę i koniec. aż chce sie powiedzieć: byli zdrowi, dopóki nie zmarli.

                      Nie byl zdrowy, byl tylko nieprzebadany. A geje sa przebadani.

                      > > Homoseksualizm nie polega na stosunkach analnych.
                      > ale się przez to wyraża, podobnie jak w stosunkach oralnych i to powoduje, że
                      > staje sie nienormalny.

                      Ale to calkowita bzdura! A co jest zlego w stosunkach oralnych albo pocaluknach?
                      Przeciez wszyscy heteroseksualisci to robia.

                      > jestem w stanie stwierdzic, że czlowiek o sklonnosciach
                      > homoseksualnych, ktory jednak nie prowadzi wspolzycia, jest już prawie
                      > normalny. a niech mnie, powiem, że jest normalny. na pewno jest bardziej
                      > normalny. jakaś psychiczna sklonność nie wcielana w zycie nie podlega
                      > obiektywnej ocenie, podobnie jak nie podlega karze sam tylko zamysł popelnienia
                      > przestepstwa.

                      No dobrze, ale dlaczego nie dasz tym ludziom spokojnie zyc, tak zeby mogli byc
                      szczesliwi, tylko wymagasz, zeby nie praktykowali swoich sklonnosci - i byli
                      przez to nieszczesliwi? Normalny czlowiek wedlug ciebie to nieszczesliwy czlowiek?

                      > >A analny stosunek miedzy
                      > > mezczyzna i kobieta? Godzi w porzadek swiata czy nie?
                      > To chyba oczywiste, że tak. Jednak nie jest to praktyka dosc czesta. Filmy
                      > porno wypaczaja postrzeganie seksu.

                      Ty jestes po prostu wcieleniem dulszczyzny. Moze to i nie czesta praktyka, ale
                      seks oralny to juz paktyka bardzo czesta. Czy seks oralny godzi w porzadek swiata?

                      > kogo krzywdza homofobi?

                      Krzywdza spoleczenstwo, bo nie pozwalaja wielu czlonkom tego spoleczenstwa na
                      szczesliwe zycie.

                      > krzywda z punktu widzenia prawa natury nie ma nic do rzeczy. zdeterminowany
                      > samobójca, ktory dodatkowo jest złodziejem, gwałcicielem i morderca, a ktory
                      > popełnia samobójstwo, nie czyni nikomu krzywdy, a wrecz przeciwnie, może komuś
                      > ulżyć, co nie zmienia faktu, ze samobójstwo jest wystapieniem przeciwko prawu
                      > natury.

                      Bzdura. Ten samobojca krzywdzi siebie, swoja rodzine i przyjaciol.

                      > o nienaturalności homoseksualizmu świadczy sam porządek świata - nie potrzeba
                      > wlasciwie żadnych dowodów na poparcie tezy, że jest on nienaturalny. to jest
                      > oczywiste, wprost wynika z naturalnej istoty logicznego świata. jest tak
                      > oczywiste jak to, że 2x2 jest 4 i jak to, do czego służy odbyt.

                      Nie jest to wcale oczywiste. Odbyt - wielu ludziom (w tym heteroseksualnym
                      facetom) sluzy do roznych rzeczy. Odbyt ma niewiele wspolnego z
                      homoseksualizmem, znowu popelniasz ten sam blad myslowy utozsamiajac
                      homoseksualizm ze stosunkami analnymi.
                      • Gość: omnipotentny naturalny czlowiek to szcześliwy czlowiek IP: *.cn.com.pl / *.cn.com.pl 26.06.06, 20:49
                        > Homoseksualizm nie oznacza bezplodnosci! To jet podstawowy blad myslowy, jaki
                        > popelniaja homofobi.



                        No to dlaczego homoseksualista nie chce miec żony i dzieci? ja nie popelniam
                        żadnego bledu - błędy tkwią w psychice gejów.




                        > Z penisem robi sie rozne rzeczy. Wcale nie sluzy ci on tylko do aktu
                        kopulacji.



                        racja - to czesc ukladu moczowo-plciowego.



                        > Stosunki analne sa uprawiane nie przez wszystkich gejow. Sa tez uprawiane
                        przez
                        > heteroseksualistow. Homoseksualizm nie polega na seksie analnym, chociaz
                        > oczywiscie to tez mozna robic. Popelniasz drugi powazny blad myslowy -
                        myslisz
                        > o
                        > homoseksualizmie i heteroseksualizmie w kategorii technik seksualnych.


                        oczywiście, że nie. to tylko jeden z argumentów. spróbuj natomiast powiedzieć
                        gejowi, żeby nie uprawiał seksu. wiesz, kim cię nazwie? - homofobem.


                        > Ciekawe dlaczego? Przeciez nie wyklucza posiadania dzeci. Biseksualista moze
                        > miec dziesiec razy wiecej dzieci niz ty.


                        przecież mi nie chodzi o posiadanie dzieci. chodzi mi o to i tylko o to, że
                        samiec nie wspolzyje z samcem.


                        > Tak wlasnie jest. Podobno 5% jest wylacznie homo, a 30% wylacznie hetero.
                        > Dalszych 10% jest bi z przewaga homo, a 55% bi z przewaga hetero.



                        jesli te proporcje są prawdziwe - ja znam inne proporcje - to wynika to z
                        ukształtowania psychicznego w latach dzieciecych. dziecko nie wie, co to jest
                        seksualność. ono sie dopiero tego uczy od dorosłych i rowieśników.
                        homoseksualizm nie jest dziedziczony. homoseksualizmu nie ma w genach.


                        > Nie byl zdrowy, byl tylko nieprzebadany.


                        ależ był przebadany przez specjalistów - lekarzy sportowych.



                        > A co jest zlego w stosunkach oralnych albo pocaluknach
                        > ?
                        > Przeciez wszyscy heteroseksualisci to robia.


                        Sprytnie zestawiasz coś, co jest calkiem naturalne (pocałunek) z czymś, co nie
                        jest naturalne (seks oralny), by wywołać wrażenie, że wsadzanie penisa do
                        gardła jest tak samo oczywiste jak pocałunek.



                        > No dobrze, ale dlaczego nie dasz tym ludziom spokojnie zyc, tak zeby mogli byc
                        > szczesliwi, tylko wymagasz, zeby nie praktykowali swoich sklonnosci - i byli
                        > przez to nieszczesliwi? Normalny czlowiek wedlug ciebie to nieszczesliwy
                        czlowi
                        > ek?


                        ja im niczego nie zakazuje, podobnie jak nie jest im w stanie niczego zakazac
                        żaden homofob. ale niech geje nie wychodza na ulice i nie mówią, że to, co
                        robią jest naturalne. niech sobie to robią w zaciszu swych domów, nic mnie to
                        nie obchodzi. ale jak któryś stwierdzi, że ich sklonnosci sa rownoprawne z
                        milością kobiety i mezczyzny, to wtedy nie będę mógł milczeć.



                        > Czy seks oralny godzi w porzadek swia
                        > ta?


                        na pewno nie w takim stopniu, jak seks analny gejów. zależy to od płci stron
                        podejmujacych seks oralny.


                        > Bzdura. samobojca krzywdzi siebie, swoja rodzine i przyjaciol.


                        to względne, czy kogos krzywdzi. na pewno zaś, niezależnie od partykularnych
                        uwarunkowań, ''krzywdzi'' (neguje, gwałci) prawo natury.



                        > Nie jest to wcale oczywiste. Odbyt - wielu ludziom (w tym heteroseksualnym
                        > facetom) sluzy do roznych rzeczy.


                        do czego służy Tobie?


                  • mg2005 Re: to raczej ty popełniasz błąd w myśleniu 17.06.06, 19:30
                    autenty napisał:

                    > Pierwotna funkcja seksu jest nie tylko
                    > rozmnazanie, ale tez tworzenie wiezi miedzyludzkich Takie jest przynajmniej
                    > stanowisko wspolczesnej medycyny i psychologii.


                    Załóżmy,że to prawda.
                    A więc są dwie ewolucyjne funkcje popędu:
                    1. biologiczna (rozmnażanie), 2. psychiczna (tworzenie więzi)

                    "Homo" oczywiście nie spełnia funkcji 1., ale...także funkcji 2.
                    - ponieważ tutaj nie chodzi o dowolne 'tworzenie więzi', ale związane z
                    rozmnażaniem - więzi między matką i ojcem w celu wspólnego wychowania dzieci.

                    > Zaprzeczeniem prokreacyjnej roli
                    > seksu jest seks ludzi bezplodnych.

                    Dlatego bezpłodność uważamy za chorobę, tak jak 'homo'.
                    Jeśli ktoś uważa 'homo' za nie-chorobę , to także bezpłodność - żeby nie popaść
                    w sprzeczność logiczną...


                    > Normalne jest to, co nie jest zabronione.

                    O, to ciekawe...)) - np. alkoholizm ?...

                    >Homoseksualizm jest wiec normalny.
                    > Masz jakas inna definicje normalnosci?

                    Zgodność z normami społecznymi (moralno-obyczajowymi)
                    • mg2005 PS 17.06.06, 20:09
                      autenty napisał:
                      >
                      > > Pierwotna funkcja seksu jest nie tylko
                      > > rozmnazanie, ale tez tworzenie wiezi miedzyludzkich Takie jest przynajmni
                      > ej
                      > > stanowisko wspolczesnej medycyny i psychologii.


                      Czy odrzucasz teorię ewolucji na rzecz 'Inteligentnego Projektu'?...))
                      W przeciwnym razie wiesz,że popęd seksualny istniał na długo przed pojawieniem
                      się człowieka.
                      Z drugiej strony ,u niektórych gatunków zwierząt rodzice nie tworzą 'rodziny',
                      a u niektórych owadów w trakcie stosunku samica zjada samca - czy o
                      takie 'tworzenie więzi' Ci chodziło?...))
                      (w Niemczech był przypadek homo-kanibala, który zjadł swojego kochasia,
                      zresztą za jego zgodą, ale jedna homo-jaskółka nie czyni wiosny...)))))

                      Więc jak to jest z tą PIERWOTNĄ funkcją seksu?...



      • mg2005 Re: Tak, orientacja seksualna jest zawsze normaln 14.06.06, 22:04
        autenty napisał:

        > tak zdefiniowana orientacja jest zawsze normalna, bo za normalny zostal
        > uznany poped seksualny do drugiego doroslego czlowieka. Normalna wg medycyny,


        Hm...a nie wiesz z czego wynika ta 'normalność' ?
        Bo chyba z czysto arbitralnego założenia, a nie z przesłanek medycznych.
        • autenty Re: Tak, orientacja seksualna jest zawsze normaln 14.06.06, 22:42
          mg2005 napisał:
          > Hm...a nie wiesz z czego wynika ta 'normalność' ?
          > Bo chyba z czysto arbitralnego założenia, a nie z przesłanek medycznych.

          Z przeslanek medycznych. Zauwazono, ze bez sensu jest uznawac homoseksualizm za
          chorobe, tak samo, jak bez sensu jest uwazac za nia leworecznosc.
          • mg2005 Re: Tak, orientacja seksualna jest zawsze normaln 15.06.06, 13:07
            autenty napisał:

            > Z przeslanek medycznych. Zauwazono, ze bez sensu jest uznawac homoseksualizm
            za
            > chorobe, tak samo, jak bez sensu jest uwazac za nia leworecznosc.


            Hm...strugać patyk można prawą i lewą ręką, ale dwóch facetów nie urodzi dziecka
            Co to za 'medycy', którzy tego nie wiedzą ?...
            • nancyboy Re: Tak, orientacja seksualna jest zawsze normaln 15.06.06, 13:13
              Homoseksualiści, podobnie jak np. księża i zakonnice, pod względem
              fizjologicznym są zdolni do rozmnażania.
              • mg2005 Re: Tak, orientacja seksualna jest zawsze normaln 15.06.06, 21:37
                nancyboy napisał:

                > Homoseksualiści, podobnie jak np. księża i zakonnice, pod względem
                > fizjologicznym są zdolni do rozmnażania.


                Ale nie są zdolni pod względem psycho-seksualnym.
                Aby sie rozmnażać, muszą postępować 'wbrew sobie'.
                • nancyboy Re: Tak, orientacja seksualna jest zawsze normaln 16.06.06, 08:55
                  > Ale nie są zdolni pod względem psycho-seksualnym.
                  > Aby sie rozmnażać, muszą postępować 'wbrew sobie'.
                  Dokładnie jak księża i zakonnice.
                  • mg2005 Re: Tak, orientacja seksualna jest zawsze normaln 16.06.06, 15:44
                    nancyboy napisał:

                    > > Ale nie są zdolni pod względem psycho-seksualnym.
                    > > Aby sie rozmnażać, muszą postępować 'wbrew sobie'.
                    > Dokładnie jak księża i zakonnice.


                    He, czułem,że tak odpowiesz...))
                    Udajesz 'inteligentnego-inaczej' czy nim jesteś?...

                    Odróżnij kogoś, kto świadomie rezygnuje z ojcowstwa na rzecz innych wartości,
                    od kogoś, kto chce być ojcem, ale nie może ,bo czuje wstręt do kontaktów z
                    kobietami.
                    • nancyboy Re: Tak, orientacja seksualna jest zawsze normaln 16.06.06, 17:38
                      > Odróżnij kogoś, kto świadomie rezygnuje z ojcowstwa na rzecz innych wartości,
                      > od kogoś, kto chce być ojcem, ale nie może ,bo czuje wstręt do kontaktów z
                      > kobietami.

                      W TYM kontekście nie ma różnicy:

                      > > > Ale nie są zdolni pod względem psycho-seksualnym.
                      > > > Aby sie rozmnażać, muszą postępować 'wbrew sobie'.
    • p.s.j a aseksualizm?!!? 13.06.06, 19:48
      Żądamy uznania! Brak orientacji też jest orientacją.
      • autenty Re: a aseksualizm?!!? 14.06.06, 22:47
        p.s.j napisał:

        > Żądamy uznania! Brak orientacji też jest orientacją.

        Poniekad, ale nie do konca. Aseksualizm jest skrajna forma hyposeksualizmu,
        czyli zmniejszonego popedu plciowego. Zmniejszony poped plciowy jest zawsze
        jakiejs orientacji - ktorejs z trzech wymienionych na poczatku. Jak sie wiec
        aseksualista choc minimalnie rozbudzi, to moze sobie sprawdzic, jakiej jest
        orientacji.
        • Gość: oj, chłopcze Re: a aseksualizm?!!? IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 14.06.06, 23:56
          aseksualista NIE DĄŻY w ogóle do podniecania się
          i nie natrafia na sprzyjające okoliczności do nawiązania intymnej (erotycznej)
          relacji z partnerem

          • palnick Re: a aseksualizm?!!? 15.06.06, 01:14
            Gość portalu: oj, chłopcze napisał(a):

            > aseksualista NIE DĄŻY w ogóle do podniecania się
            > i nie natrafia na sprzyjające okoliczności do nawiązania intymnej
            (erotycznej) relacji z partnerem
            ----------
            W rzeczy samej! Jest to więc czwarta orientacja :-)
            • Gość: Echo Dezorientacja seksualna IP: *.dsl.pltn13.sbcglobal.net 15.06.06, 13:15
              No coz zdarza sie. Jednak w pewnych kregach uwazana jest za norme i to jest grozne.

              Dodam tylko ze normalne jest tylko to co lewica uzna za normalne. Np. wolnosc
              slowa ktora jest nieograniczona tak dlugo, jak dlugo wypowiadajacy sie maja
              lewackie poglady. Np. nt. prywatnosci. Religia powinna byc tak prywatna zeby
              bron Boze nikomu sie nie wypsnelo ze chodzi do kosciola. A jesli juz chodzi to
              powinien sie szczerze kajac. Natomiast jesli idzie o seks. O ten to trzeba
              uprawiac publicznie, paradowac i ABSOLUTNIE zwalczac tych co uwazaja ze
              orientacja seksualna to sprawa prywatna. Tacy powinni byc karani surowa reka
              sprawiedliwosci ludowej!
              • nancyboy Re: Dezorientacja seksualna 15.06.06, 13:20
                Odpowiedz sobie sama szczerze:
                Poczułaś ulgę po napisaniu tego?
                • Gość: omnipotentny Re: Dezorientacja seksualna IP: *.cn.com.pl / *.cn.com.pl 15.06.06, 21:22
                  ja poczyłem ulgę, że jest jeszcze paru normalnych ludzi na tym forum
              • Gość: Echo Re: Dezorientacja seksualna IP: *.dsl.pltn13.sbcglobal.net 15.06.06, 13:28
                Jesli ktos w Polsce jezdzi lewa strona drogi to nalezy mu to zalegalizowac.
                Dlaczego zezwalac na dominacje ruchu prawostronnego jesli ktos ma inklinacje na
                lewo albo nie jest w stanie rozroznic stron??

                Podobnie segregacja seksualna musi sie skonczyc. W organizacjach mlodziezowych
                nalezy wprowadzic wspolne sypialnie i ubikacje (dla rownouprawnienia 2 osoby na
                kabine). Tegoz domagaja sie geje w wojsku, harcerstwie etc. Niedawno jeden
                pensjonariusz w domu starcow zazadal przeniesienia do innego pokoju bo odkryl ze
                jego towarzysz jest gejem. Jak on to odkryl? Jak on smial dyskryminowac i
                homofobowac zastanawia sie prasa lewicowa. Czekamy na dalszy postemp. Jesli
                dorosli ludzie sie zgadzaja cos robic to nalezy zalegalizowac w imie wolnosci i
                milosci nawet jesli to nie jest w interesie ogolu. Czekamy na legalizacje
                poligamii i poliandrii. W koncu ludzie powinni miec prawo zawierac takie zwiazki
                bo inaczej naruszamy ich prawo do wolnosci. No i oczywiscie zatwierdzic prawo do
                jezdzenia po lewej stronie drogi, nawet jesli to nie jest w interesie ogolu.
                • nancyboy Re: Dezorientacja seksualna 15.06.06, 13:33
                  > Jesli ktos w Polsce jezdzi lewa strona drogi to nalezy mu to zalegalizowac.
                  Nie, bo w ten sposób prowoduje niebezpieczeństwo dla zdrowia i życia.
                  • Gość: Echo Re: Dezorientacja seksualna IP: *.dsl.pltn13.sbcglobal.net 15.06.06, 17:39
                    > Nie, bo w ten sposób prowoduje niebezpieczeństwo dla zdrowia i życia.

                    Dokladnie! Konsekwencje proklamowania "wolnosci seksualnej" sa dokladnie takie
                    same: choroby weneryczne, wyludnienie i upadek cywilizacji. Ze nie widac krwi?
                    Ano czesto nie widac ale myslacy ludzie potrafia widziec ze Europa umiera zbraku
                    dzieci a nie braku seksu. CZasami ktos sie odwazy pokazac cialo noworodka po
                    aborcji ale podnosi sie wrzawa! Od lewakow w parlamencie europejskim poczynajac.
                    • nancyboy Re: Dezorientacja seksualna 15.06.06, 17:41
                      Wyludnienie? Ludzi akurat jest za dużo na świecie, a nie za mało.
                      • Gość: omnipotentny Re: Dezorientacja seksualna IP: *.cn.com.pl / *.cn.com.pl 15.06.06, 21:26
                        nancyboy napisał:

                        > Wyludnienie? Ludzi akurat jest za dużo na świecie, a nie za mało.


                        za dużo? chyba w chinach i w afryce, gdzie jest albo nakaz posiadania dzieci,
                        albo nikt nie słyszał o prezerwatywach. popatrz na wskazniki przyrostu
                        naturalnego, niemcy juz od paru ladnych lat maja ujemny.
                        • nancyboy Re: Dezorientacja seksualna 16.06.06, 08:54
                          Tak, za dużo. Globalnie ludzi na świecie przybywa i to bardzo szybko. Powiedz mi
                          jaki wpływ na ekologiczny stan naszej planety ma fakt, że Niemców jest coraz mniej?
                          • Gość: omnipotentny Re: Dezorientacja seksualna IP: *.cn.com.pl / *.cn.com.pl 16.06.06, 21:34
                            > Tak, za dużo. Globalnie ludzi na świecie przybywa i to bardzo szybko.



                            to moze eutanazje zalegalizowac, albo najlepiej przymus samobójstwa po 70 r.ż.



                            > Powiedz m
                            > i
                            > jaki wpływ na ekologiczny stan naszej planety ma fakt, że Niemców jest coraz
                            mn
                            > iej?


                            powiedz mi, co to ma do rzeczy, a odpowiem ci.
                            • nancyboy Re: Dezorientacja seksualna 16.06.06, 22:26
                              > to moze eutanazje zalegalizowac
                              Jestem za.

                              > albo najlepiej przymus samobójstwa po 70 r.ż.
                              Uważam, że lepiej jest "robić mniej dzieci".

                              > powiedz mi, co to ma do rzeczy, a odpowiem ci.
                              Skup się. Rozmowa się toczyła tak:

                              > > Wyludnienie? Ludzi akurat jest za dużo na świecie, a nie za mało.
                              > > za dużo? niemcy juz od paru ladnych lat maja ujemny.
    • autenty Alez tu pelno homofobicznego belkotu. Potem sie dz 16.06.06, 19:57
      Alez tu pelno homofobicznego belkotu. Potem sie dziwic, ze Parlament Europejski
      musi upominac Polske. Wstyd...
      • Gość: omnipotentny Re: Alez tu pelno homofobicznego belkotu. Potem s IP: *.cn.com.pl / *.cn.com.pl 16.06.06, 21:35
        bełkot? to upomnienie parlamentu jest bałkotem. jak można wymienić jednym tchem
        rasizm i homofobię? zachód nie ma pojecia o czym mówi.
        • nancyboy Re: Alez tu pelno homofobicznego belkotu. Potem s 17.06.06, 10:05
          A jak ktoś wymawia jednym tchem homoseksualizm i pedofilię to jest dobrze?
    • indeterminate a ja mam pytanie 17.06.06, 22:34
      bardzo prosze o pomoc, nie wiem co to ma znaczyc, ale kilka razy ostatnio
      zdarzalo mi sie ze snilo mi sie ze sie caluje z kolezanka, raz bylo tez cos
      wiecej, w snie bylam zadowolona ze tak sie stalo, ale w normalnym zyciu nie
      jestem bi ani homoseksualistką. Czy takie sny to norma u hetero? bo ja nie wiem
      co mam o tym myśleć, czy na to zwracać uwagę czy nie..
      • Gość: lutzek Aż dziw bierze, że... IP: *.escom.net.pl / *.escom.net.pl 18.06.06, 07:57
        ... zdewociała, bigoteryjna i homofobiczna część tego Forum nie zwyzywała Cię jeszcze od zboczeńców i dewiantów. Naprawdę dziwne obserwując to namaszczenie z jakim wypisują głupoty w każdym wątku, w którym pojawia się słowo "homoseksualizm".

        A ad meritum: śpij i śnij spokojnie :) Treści homoseksualne w snach u heteroseksualnych osób są powszechnością. Sny takie dotyczą większej części ludzkiej populacji, choć wielu osobom trudno nawet przed samym sobą przyznać się do takich sennych marzeń.

        pozdrawiam
        lutzek
        • indeterminate Re: Aż dziw bierze, że... 18.06.06, 11:31
          dzięki, pocieszyłeś mnie :) Pozdrawiam
          • Gość: lutzek Re: Aż dziw bierze, że... IP: *.escom.net.pl / *.escom.net.pl 18.06.06, 11:51
            Bardzo proszę, aczkolwiek nie było moim zamiarem pocieszyć Cię, a jedynie przedstawić rzetelną informację na ten temat, co starałem się uczynić.

            Miłych snów życzę :)

            lutzek
            • Gość: Echo Dezorientacja seksualna IP: *.dsl.pltn13.sbcglobal.net 18.06.06, 21:21
              Dezorientacja sie ludziom zdarza ale nie mozna tego brac do zmiany norm.
              Nie mozna tworzyc regul na podstawie wyjatkow. Np. ulubionym argumentem
              aborcjonistow sa zgwalcone kobiety. Na tym temacie powstaly rzeznie mordujace
              setki milionow dzieci na calym swiecie. W Indiach i Chinach nadmiar chlopcow nad
              dziewczynkami idzie w dziesiatki milionow. A wszystko dzieki nowoczesnej
              technologii ktora pozwala wczesnie wykryc plec i dzieki postempowym normom
              aborcji na zadanie, mozna dziecko zabic dlatego ze dziewczynka. Tak wiec od
              zgwalconych kobiet i wzgledy zdrowia matki doszlismy do masowych mordow
              dziewczynek i nie tylko.


              Podobnie z homoseksualizmem. Oczywiscie ze istnieje, co wcale nie oznacza ze ma
              byc wbudowany w normy spoleczne. Homoseksualizm jest sprawa prywatna. Nie widze
              powodow do dyskryminacj ani do paradowania. Spoleczenstwo jest zainteresowane w
              przetrwaniu czyli prokreacji i wychowywaniu dzieci. Dlatego, chociaz upodobania
              seksualne to sprawa prywatna, budowanie i popieranie rodzin zlozonych z matki i
              ojca jest w interesie spolecznosci.

              Nie mozna pozwalac niektorym jezdzic po lewej albo po prawej stronie tylko
              dlatego ze nie moga rozroznic stron. Nawet zalozenie kondoma czy kasku nie
              powoduje ze pewne zachowania sa bezpieczne czy pozadane. Podwazanie norm,
              standartow, praw w imie widzimisie to droga do chaosu. Niestety takie jest
              postempackie zaciecie niektorych na tym forum.
              • Gość: Echo Re: Dezorientacja seksualna IP: *.dsl.pltn13.sbcglobal.net 18.06.06, 21:25
                A co do tych "snow". No coz niektorym sie sni seks z dziecmi, fryzjerom
                przecinanie grdyki brzytwa etc. Obudzcie sie!!!
                • Gość: lutzek Musiała się wtrącić naczelna dewotka Forum :) IP: *.escom.net.pl / *.escom.net.pl 18.06.06, 21:51
                  Aż dziw bierze, że ten pseudo-wykład taki krótki. O dziękuję Ci apostole z waginą między nogami.

                  lutzek
                  • Gość: Echo Re: Musiała się wtrącić naczelna dewotka Forum :) IP: *.dsl.pltn13.sbcglobal.net 18.06.06, 22:39
                    O dziękuję Ci apostole z wagi
                    > ną między nogami.
                    >
                    > lutzek

                    You are welcome prymitywie z mozgiem miedzy nogami!
                    • Gość: Echo Roznica miedzy popedami i osobowoscia IP: *.dsl.pltn13.sbcglobal.net 19.06.06, 04:45
                      W kulturze podazania za kazdym impulsem osoba ktora ma pociag do tej samej plci,
                      do dziecka, do mordowania niekoniecznie musi byc gejem, pedofilem czy morderca.
                      Inklinacje to jedna sprawa, dyscyplina duchowa to druga.

                      Niestety zyjemy w epoce gdzie podazanie za kazdym impulsem jest uwazane za
                      "normalne", wstrzymywanie sie "nienormalne". Przy tym granice sa stawiane
                      dosyc dowolnie. Tak wiec homoseksualista ktory molestuje 16 czy 17 letniego
                      chlopaka to pedofil. Ale jak chlopak ma 18 lat to z duma paraduje. Gdy czlowiek
                      jest pi razy oko w szostym tygodniu rozwoju mozna go spokojnie zamordowac.
                      Dlaczego? Nie dlatego ze potrafimy dokladnie okreslic czas, albo powiedziec czy
                      konkretne dziecko nie rozwinelo sie juz ponad te granice. Robimy tak bo
                      definicja czlowieka wg. niektorych ideologii jest wzgledna. Zreszta w USA
                      granica ta zostala przesunieta praktycznie do momentu porodu. Zyjemy w nowym
                      wspanialym swiecie wartosci wzglednych gdzie wszystko jest dozwolone i nie ma
                      przyszlosci.
                      • Gość: lutzek Na Twoim miejscu i piszę to szczerze... IP: *.escom.net.pl / *.escom.net.pl 19.06.06, 08:58
                        ... rozważałbym poważnie popełnienie samobójstwa. Skoro żyjesz w takiej moralnej degrengoladzie, która nie prowadzi do żadnej przyszłości, połącz się ze swoim bogiem i pochasaj po ścieżkach jego dobroci. Nie łatwiej tak, niż się męczyć na tym ziemskim łez padole opanowanym przez moralną zgniliznę?


                        A może Ty po prostu misję czujesz :) Jeśli Twój mąż jest lekarzem w rzeczywistości (a nie zwykłym na czarno pracującym azbeściarzem - co bardziej prawdopodobne, wnioskując po poglądach które reprezentujesz), to może niech Ci poleci dobrego kolegę, specjalistę z zakresu psychiatrii :) Apostołowie byli mężczyznami, a Ty masz "ciągotki" do tego mimo tej zarośniętej waginy między otyłymi odnóżami.

                        lutzek

                        • Gość: Echo Re: Na Twoim miejscu i piszę to szczerze... IP: *.dsl.pltn13.sbcglobal.net 19.06.06, 17:16
                          No coz masz postempowy jenzyk, postempowe poglondy azbesciarza, wygladasz na
                          niedojrzalego malolata i nie zycze ci samobojstwa. Przyjdzie czas ze przemyslisz
                          co napisalam, chyba ze z gory odrzucasz jakiekolwiek myslenie. Wtedy pozostana
                          ci parady i AIDS.
                          • Gość: lutzek Oczekiwałem czegoś bardziej błyskotliwego... IP: *.escom.net.pl / *.escom.net.pl 19.06.06, 17:35
                            >No coz masz postempowy jenzyk, postempowe poglondy azbesciarza, wygladasz na
                            >niedojrzalego malolata i nie zycze ci samobojstwa. Przyjdzie czas ze >przemyslisz
                            >co napisalam, chyba ze z gory odrzucasz jakiekolwiek myslenie. Wtedy pozostana
                            >ci parady i AIDS.

                            ... a tu znowu mnie zawiodłaś.

                            Samobójstwa Ci nie życzyłem, ale Ty jak widzę nie rozumiesz treści pisanych. Jedynie Ci je proponowałem, jako uwolnienie się od ziemskich mąk, na które tak wciąż utyskujesz. Przemyśl, łono Abrahama wydaje się na podstawie Twoich relacji ciekawszym wyjściem, niż użeranie się z (jak to ślicznie nazywasz i ortograficznie podkreślasz) "postempowym" liberalizmem, który chcesz czy nie chcesz będzie (ba, nawet już jest) kolejnym etapem rozwoju naszej cywilizacji. A Ty możesz tylko nóżką sobie już potupać (jak niezadowolone dziecko), albo pójść do swojego pana. Ja przy Twoich poglądach wybór miałbym prosty.

                            lutzek
                            • smalltownboy Re: Oczekiwałem czegoś bardziej błyskotliwego... 19.06.06, 17:49
                              Oj, nie zgodzę się z tym powszechnym liberalizmem w cywilizacji. Teraz jest,
                              ale za 10,20 lat wieszczę upadek. Cywilizacja grecka i rzymska upadła i nastało
                              średniowiecze. Teraz będzie to samo. Zacznie się po 2012 roku
                              • Gość: lutzek Re: Oczekiwałem czegoś bardziej błyskotliwego... IP: *.escom.net.pl / *.escom.net.pl 19.06.06, 18:53
                                >Oj, nie zgodzę się z tym powszechnym liberalizmem w cywilizacji. Teraz jest,
                                >ale za 10,20 lat wieszczę upadek. Cywilizacja grecka i rzymska upadła i nastało
                                >średniowiecze. Teraz będzie to samo. Zacznie się po 2012 roku

                                Analogii do upadku cywilizacji rzymskiej nie znajduję. Upadła ona bowiem nie z powodu liberalizmu (bo za "liberalizmu" kwitła), co z powodu przyjęcia chrześcijaństwa. Teraz sytuacja jest odwrotna: chrześcijaństwo przeżywa kryzys na korzyść liberalizmu, a nie odwrotnie.

                                To po pierwsze.

                                Po drugie: nie podniecałbym się datą 21.12.2012r., bo jako żyw zainteresowany tym tematem przebrnąłem przez dużą część publikacji naukowych, i tych po polsku i tych obcojęzycznych, i niezbicie z nich wynika, że przebiegunowanie Ziemi jest procesem niezauważalnym i nie wpłynie na jakiekolwiek procesy życiowe na naszej planecie, choć brukowa literatura i prasa próbuje robić z tego sensację.

                                Przypomnę także, że to chrześcijaństwo zamieniło kwitnące cywilizacje w średniowiecze, a nie na odwrót.

                                I na koniec: bigotki-dewotki pokroju Echo mogą tłuc pianę na tym Forum i na stu innych, co nie zmienia faktu że cywilizowany świat liberalizuje się i ewoluuje w stronę laickości, nawet w USA choć tam te procesy próbują być nieco zakłócane . Ale wynika to z pewnej odmienności kulturowej, co proces spowalnia ale nie zatrzymuje. Na szczęście Polska leży 10 000 km od USA i bliższa jest nam dyfuzja kulturowa Europy Zachodniej, która jest nieunikniona.

                                Ja się tylko z tupania nóżką pani Echo śmieję. To ona przeżwa trwogę, nie ja. To jej świat ginie, nie mój. Mój zaczyna kwitnąć, a ja wraz z nim :)

                                lutzek
                                • smalltownboy Re: Oczekiwałem czegoś bardziej błyskotliwego... 19.06.06, 19:22
                                  A jak wyjaśnisz starzenie się i wymieranie społeczeństw z Zachodu i
                                  uzupełnianie braków imigrantami z islamu, Afryki oraz Azji? Wahadło ateizmu i
                                  liberalizmu w sensie globalnym wychyla się już od dość dawna, bo gdzieś od
                                  początków XX wieku a może i wcześniej. Teraz zaczyna wchodzić w szczyt
                                  (małżeństwa homoseksualne, partie zakładane przez pedofilów w Holandii, śmierć
                                  na życzenie i inne przejawy rzeczy, które jeszcze trochę temu były
                                  niedopomyślenia). Jeszcze się to wahadło troszkę odchyli, a potem będzie nagły
                                  odwrót, spowodowany naturalnym wypełnieniem luki demograficznej ludźmi islamu i
                                  nie tylko.
                                  • Gość: lutzek Re: Oczekiwałem czegoś bardziej błyskotliwego... IP: *.escom.net.pl / *.escom.net.pl 20.06.06, 23:31
                                    >A jak wyjaśnisz starzenie się i wymieranie społeczeństw z Zachodu i
                                    >uzupełnianie braków imigrantami z islamu, Afryki oraz Azji?

                                    A ja nic wyjaśniać nie muszę. Zrobili to za mnie socjologowie i demografowie. Wraz z postępem cywilizacji zmniejsza się dzietność. Wpływa na to wiele czynników: większa świadomość seksualna, dostęp do antykoncepcji, mniej czasu na wychowanie potomstwa. Braki siły roboczej uzupełnia się właśnie emigrantami, co... paradoksalnie powoduje jeszcze silniejszy rozwój ekonomiczny państwa i przyczynia się do wzrostu jakości życia (mieszanie się kultur, rozwój, postęp).

                                    >Wahadło ateizmu i
                                    >liberalizmu w sensie globalnym wychyla się już od dość dawna, bo gdzieś od
                                    >początków XX wieku a może i wcześniej. Teraz zaczyna wchodzić w szczyt
                                    >(małżeństwa homoseksualne, partie zakładane przez pedofilów w Holandii, śmierć
                                    >na życzenie i inne przejawy rzeczy, które jeszcze trochę temu były
                                    >niedopomyślenia). Jeszcze się to wahadło troszkę odchyli, a potem będzie nagły
                                    >odwrót, spowodowany naturalnym wypełnieniem luki demograficznej ludźmi islamu i
                                    >nie tylko.

                                    Absolutnie nie obawiałbym się islamistów. Wystarczy spojrzeć na społeczności Niemiec czy Francji by dostrzec, że pomimo wielu kulturowych problemów muzułmanie są dość dobrze zasymilowani z tubylcami. Co więcej... krzyżują się, tworzą państwa wielonarodowe, wymieniają się zdobyczami kultury etc. etc. To wszystko prowadzi tylko do rozwoju.

                                    Dość niepokojącym jest jednak postawa mediów, które świat islamski starają sie przedstawić w jak najgorszym świele, mimo że relacje dotyczące tej wiary i kultury nie pokrywają się z rzeczywistością w bardzo dużym zakresie.

                                    Ortodoksyjność w kulturze Islamu to mniej więcej podobna hipokryzja jak bogobojność Polaków. Owszem, są jednostki pokroju przecudownej zdewociałej Echo, co europejsko-amerykańskie media wyłapują i przekazują w medialnych papkach, którymi nas karmią. Ale wystarczy poznać Arabów, by wiedzieć że podobnie jak nam Polakom nie przeszkadza chodzenie do burdeli i kochanie swych żon. To tacy sami ludzie jak my, tylko z racji geograficznego oddalenia nie mamy dużej płaszczyny styku z tą kulturą i najczęściej wiemy o niej tyle ile zechce zafałszować nam na ten temat polska telwizja - i publiczna i prywatna.

                                    pzdr.
                                    lutzek
                                    • smalltownboy Re: Oczekiwałem czegoś bardziej błyskotliwego... 20.06.06, 23:40
                                      Szczególnie zamieszki we Francji parę miesięcy do tyłu pokazują to
                                      zasymilowanie się grup narodowościowych i etnicznych. A Francja to tylko
                                      wierzchołek góry lodowej. Podobno kipi w Niemczech, Włoszech. Boję się
                                      pomyśleć, co będzie jutro.
                                      • Gość: lutzek Re: Oczekiwałem czegoś bardziej błyskotliwego... IP: *.escom.net.pl / *.escom.net.pl 21.06.06, 00:03
                                        >Szczególnie zamieszki we Francji parę miesięcy do tyłu pokazują to
                                        >zasymilowanie się grup narodowościowych i etnicznych. A Francja to tylko
                                        >wierzchołek góry lodowej. Podobno kipi w Niemczech, Włoszech. Boję się
                                        >pomyśleć, co będzie jutro.

                                        To naturalne, że ścieranie się systemów kulturowych czasami prowadzi do zatargów pomiędzy przestawicielami obu stron. Jedna wielką migrację kulturową świat już przeżył: afrykańczycy. Było trudno, a dzisiaj... wtopili się tak, że rasizm wobec tej rasy stał się marginalny, zwłaszcza w Europie. Podobnie będzie z muzułmanami.

                                        Smaltownboy`u... tak to niestety jest już w dzisiejszej epoce, że najczęściej na temat wydarzeń, zjawisk, procesów wiemy tyle ile powiedzą nam gadające głowy w kwadratowym pudełku. A co oni wygadują... widać choćby dzisiaj po sporze PO-PiS dotyczącym finansowania kampanii prezydenckiej. Jedni mówią, że to Ci drudzy kradną i że to ich ręka jest w kieszeni państwowych spodni, a drudzy mówią że to Ci pierwsi kłamią i że ta ręką jest nie ich, tylko przeciwników. I komu dać wiarę? :)

                                        Trochę podobnie jest z wydarzeniami na świecie. Irakijczycy to dzikusy, bez kultury, brudasy, mordercy, fanatycy religijni etc. etc. A brzydko mówiąc to...gó.. prawda. To tacy sami ludzie jak my. I tak jak u nas są Giertychy, tak i u nich są odpowiednicy ślicznego Romana. A nam przychodzi słuchać i patrzeć właśnie tylko na tych irakijskich Giertychów, mimo że trzon społeczeństwa tworzą ludzie którzy pragną pokoju i zakończenia wszelkich etniczno-religijnych waśni.

                                        Sam znam kilku Arabów, którzy w Polsce z nami Polakami prowadzą wspólne interesy. I chodzę z nimi na piwo, rozmawiam, śmiejemy się z podobnych rzeczy, potrafimy "ponabijać" się z religijnego fanatyzmu etc. etc.

                                        pzdr.
                                        lutzek

                                        PS. Uciekam spać, więc i Tobie życzę miłej nocy.
                                        • Gość: omnipotentny Re: Oczekiwałem czegoś bardziej błyskotliwego... IP: *.cn.com.pl / *.cn.com.pl 23.06.06, 23:15
                                          > Sam znam kilku Arabów, którzy w Polsce z nami Polakami prowadzą wspólne
                                          interes
                                          > y. I chodzę z nimi na piwo, rozmawiam, śmiejemy się z podobnych rzeczy,
                                          potrafi
                                          > my "ponabijać" się z religijnego fanatyzmu etc. etc.



                                          ok, jedź do arabii saudyjskiej i wygłoś na forum publicznym tezy:
                                          - homoseksualizm jest naturalny
                                          - nie ma nic nienaturalnego ani nienormalnego w seksie analnym dwóch mężczyzn

                                          plus jeszcze na dokładkę
                                          - istnieje równouprawnienie płci.
                                • Gość: Echo Re: Oczekiwałem czegoś bardziej błyskotliwego... IP: *.dsl.pltn13.sbcglobal.net 20.06.06, 04:41
                                  >
                                  > Analogii do upadku cywilizacji rzymskiej nie znajduję. Upadła ona bowiem nie z
                                  > powodu liberalizmu (bo za "liberalizmu" kwitła), co z powodu przyjęcia chrześci
                                  > jaństwa.

                                  Typowy przyklad rozszalalego postempactwa. Bizancjum przezylo wielki rozkwit
                                  po przyjeciu chrzescijanstwa. Zachodni Rzym pograzyl sie w malzenstwach
                                  homoseksualnych i w koncu upadl pod ciosami barbarzyncow. Chrzescijanstwo
                                  przetrwalo w warownych klasztorach na Monte Cassino i z benedyktynska
                                  pracowitoscia odbudowywalo cywilizacje budowalo szkoly, uniwersytety i bronilo
                                  Europe przed islamskimi napadami.

                                  >Teraz sytuacja jest odwrotna: chrześcijaństwo przeżywa kryzys na korzy
                                  > ść liberalizmu, a nie odwrotnie.

                                  Skutki sa widoczne. Europa sie starzeje i wyludnia. Usuwanie religii z zycia
                                  publicznego zaoowocowalo proznia w ktora wciska sie islamofaszyzm, najgorsza z
                                  mozliwych kombinacji religii i polityki.

                                  > I na koniec: bigotki-dewotki pokroju Echo mogą tłuc pianę na tym Forum i na stu
                                  > innych, co nie zmienia faktu że cywilizowany świat liberalizuje się i ewoluuje
                                  > w stronę laickości, nawet w USA choć tam te procesy próbują być nieco zakłócan
                                  > e . Ale wynika to z pewnej odmienności kulturowej, co proces spowalnia ale nie
                                  > zatrzymuje. Na szczęście Polska leży 10 000 km od USA i bliższa jest nam dyfuzj
                                  > a kulturowa Europy Zachodniej, która jest nieunikniona.

                                  "Cywilizowany swiat" sie wyludnia i zaraza AIDSem, sprowadza sobie terrorystow
                                  na leb i nazywa ich apostolami "religii pokoju". Wodoglowie lewackie jest trudne
                                  do zrozumienia. Na szczescie Polska miala doswiadczenie z postempakami i byc
                                  moze wykorzysta historyczna szanse odbudowy Europejskich korzeni. Nie na darmo
                                  lewactwo zachodnie jest zaniepokojone. TAK TRZYMAC RODACY!!! Jeszcze troche
                                  a bedziemy jedynym normalnym krajem ktory pomimo postkomunistycznej biedy
                                  moze odegrac wielka cywilizacyjna role.



                                  • Gość: Echo Re: Oczekiwałem czegoś bardziej błyskotliwego... IP: *.dsl.pltn13.sbcglobal.net 20.06.06, 17:58
                                    baran lutzek naskrobal glupot wiec sie chowa po katach. No przynajmniej sie
                                    rumieni. Doceniam:)
                                    • Gość: lutzek Re: Oczekiwałem czegoś bardziej błyskotliwego... IP: *.escom.net.pl / *.escom.net.pl 20.06.06, 22:56
                                      Milcz gruba :)

                                      lutzek
                                  • Gość: lutzek Fantazje zdewociałej ciotki Echo :) IP: *.escom.net.pl / *.escom.net.pl 20.06.06, 23:12
                                    >Typowy przyklad rozszalalego postempactwa. Bizancjum przezylo wielki rozkwit
                                    >po przyjeciu chrzescijanstwa. Zachodni Rzym pograzyl sie w malzenstwach
                                    >homoseksualnych i w koncu upadl pod ciosami barbarzyncow. Chrzescijanstwo
                                    >przetrwalo w warownych klasztorach na Monte Cassino i z benedyktynska
                                    >pracowitoscia odbudowywalo cywilizacje budowalo szkoly, uniwersytety i bronilo
                                    >Europe przed islamskimi napadami.

                                    Chyba spałaś na lekcjach historii :)

                                    >Skutki sa widoczne. Europa sie starzeje i wyludnia. Usuwanie religii z zycia
                                    >publicznego zaoowocowalo proznia w ktora wciska sie islamofaszyzm, najgorsza z
                                    >mozliwych kombinacji religii i polityki.

                                    "Europa się starzeje i wyludnia". Droga dewotko: nie liczy się ilość, a jakość, choć dla Ciebie jako katabasowego dupoliza najważniejsze jest, by tych bożych owieczek było jak najwięcej, bo z każdej z nich jest danina, za którą owi katabasi żyją w watykańskich pałacach.

                                    A żeby było śmieszniej, to rozmnażają się jak króliki Ci najsłabiej wykształceni, bez życiowych perspektyw (radzę sięgnąć do pierwszego lepszego podręcznika do demografii by sprawdzić dzietność populacji ze względu na wykształcenie i jakość życia), którzy w swym potomstwie upatrują szansy na lepsze jutro (dzieci pomogą rodzicom, albo na dziecko będzie zasiłek etc.)

                                    Ale dewotce-bigotce Echo nie podoba się, że cywilizacja Europy ewoluuje w kierunku odwrotnym: dzieci są wtedy, gdy są dla nich perspektywy. To się Echo nie podoba, bo to niezgodne z nauką kościoła katolickiego, który w nadmiernej dzietności dostrzega swoją szansę na lepsze funkcjonowanie. A tu klops :) Cywilizacja europejska robi na odwrót, co nie w smak kościołowi. I dziwić w zasadzie się nie trzeba. Prosty rachunek ekonomiczny. Mniej dusz, mniejsza taca.

                                    Naprawdę uważasz, że mnożenie się w postępie geometrycznym to zarazem sukces i cel ludzkości? Liczy się jakość człowieka, a nie otumaniony wiarą motłoch, który korzystając z najlepszej metody antykoncepcyjnej, jaką jest "watykańska ruletka" mnoży się na potęgę, bo taki interes mają ich duchowi przywódcy, wmawiając im że jest to cel sam w sobie.

                                    >"Cywilizowany swiat" sie wyludnia i zaraza AIDSem, sprowadza sobie terrorystow
                                    >na leb i nazywa ich apostolami "religii pokoju".

                                    Primo: cywilizowany świat się wyludnia, bo jest przeludniony.

                                    Secudno: przypomnij sobie kto jest głównym moralnym sprawcą rozprzestrzeniającej się epidemii AIDS na kontynencie afrykańskim. Kto "Wielką Siódemkę", która przez 20 lat chciała NIEODPŁATNIE!!! dostarczać prezerwatywy do Afryki potępił z przyczyn religijnych za taki pomysł !!!

                                    Tertio: gdyby nie było tych bogów i bożków nie byłoby tylu wojen. Nie walczyłyby ze sobą kultury paneuropejskie z islamskimi o to, czyj bóg jest lepszy. Oto do czego prowadzi wiara. To nienawiści, wojen, niesnasek. I muzułmanie wcale nie są lepsi od katolików. Jedni są warci drugich, choć żydowska (przy całym szacunku do Żydów) propaganda pokazuje tylko jedną stronę medalu.

                                    >Wodoglowie lewackie jest trudne
                                    >do zrozumienia. Na szczescie Polska miala doswiadczenie z postempakami i byc
                                    >moze wykorzysta historyczna szanse odbudowy Europejskich korzeni. Nie na darmo
                                    >lewactwo zachodnie jest zaniepokojone. TAK TRZYMAC RODACY!!! Jeszcze troche
                                    >a bedziemy jedynym normalnym krajem ktory pomimo postkomunistycznej biedy
                                    >moze odegrac wielka cywilizacyjna role.

                                    A to już tylko Twoje pobożne życzenie, że wróci w Polsce średniowiecze. Gdyby Polska zechciała się wyzbyć tego narodowego mesjanizmu, bylibyśmy na innym etapie rozwoju, jakości życia, ba... nawet moralności. A my wciąż uważamy się za jakiś wybrany naród, który będzie uleczał światową moralność, a świat... tylko się z nas śmieje, tak jak ja śmieję się z Ciebie :) :) :)

                                    Potup nóżką dewotko, albo popełnij samobójstwo :) Innego wyjścia nie masz. Świat zmierza w przeciwnym kierunku do tego, który Tobie wydaje się być właściwym :) I to mnie cieszy.

                                    I Giertychy z Kaczyńskimi mogą sobie podskakiwać ile chcą. Ale Polska to nie Białoruś, która się wyalienowała z politycznego życia Europy. My żywo w tym życiu uczestniczymy, a konsekwencją tego są oceny naszych sąsiadów na temat wydarzeń, które mają u nas miejsce. I chcąc nie chcąc, musimy dopasować się do innych, by nie być poddanymi politycznemu ostracyzmowi. A Ty możesz sobie tylko pomarzyć, że będzie to kraj katolicki, bogobojny, homofobiczny. Nie będzie, bo... już nie jest.

                                    "Zakumałaś", czy za trudne?

                                    lutzek
                                    • Gość: omnipotentny Re: Fantazje zdewociałej ciotki Echo IP: *.cn.com.pl / *.cn.com.pl 23.06.06, 23:17
                                      twój problem, lutzku, polega na tym, że za bardzo skupiasz się na polityce.
                                      Próbujesz obalić system chrześcijanskich wartości, posiłkując się giertychem i
                                      lepperem. nadaremnie.
                                      przetrzyj szkiełka i spójrz na logikę płynącą ze świata przyrody. i nie bądź
                                      (pozwól, że sparafrazuję) moralną ciotką.
                                      • Gość: lutzek Różnica pomiędzy mną a Tobą IP: *.escom.net.pl 24.06.06, 07:24
                                        Różnica polega na tym, że... ja problemu właśnie nie mam. Świat podąża w tym kierunku, który jest zgodny z moimi przekonaniami, świadomością, wiedzą. Liberalizuje się. To Ty masz problem, skoro z takim namaszczeniem klepiesz wciąż pełne strachu androny przez tym co nadchodzi, a co burzy i Twój świat i świat zdewociałej pani Echo.

                                        Widzisz już więc kto ma problem? :) Powtórzę: ja się śmieję i z Ciebie i z Echo jak podrygujecie nóżkami przed nadchodzącym "nowym", którego nie pojmujecie. Te rozpaczliwe wpisy na Forum, to wielokrotne zakładanie wątków o homoseksualiźmie to Wasz strach, nic innego. Ale dobrze, bójcie się, bo ten bigoteryjny świat, którego jesteście uczestnikami rozpływa się jak mgła. Świat się laicyzuje, czy chesz tego czy nie. Więc sie bój :)

                                        lutzek
                                        • Gość: omnipotentny Re: Różnica pomiędzy mną a Tobą IP: *.cn.com.pl / *.cn.com.pl 24.06.06, 23:12
                                          różnica między Tobą a mną polega na tym, że ty widzisz w sobie i w ludziach
                                          tylko rozumne małpy, a ja postrzegam czlowieka w zupelnie odmienny sposób.

                                          i nie rozumiem, czego mam się bać, skoro swiat sie laicyzuje i liberalizuje?
                                          ciebie?
                          • Gość: lutzek I przyznaj... IP: *.escom.net.pl / *.escom.net.pl 19.06.06, 17:37
                            ..., że z tymi otyłymi odnóżami trafiłem w dziesiątkę :) Twoja frustracja MUSI z czegoś wynikać :)

                            buziaczki dla dewotki
                            lutzek
                            • Gość: Echo Polecam cytat z Ratzingera IP: *.dsl.pltn13.sbcglobal.net 20.06.06, 06:16
                              np. fanatycznej religii relatywizmu i politycznej poprawnosci ktora chce jedynie
                              slusznej formy mowienia i myslenia. Polacy, nie dajcie sie postempackiemu
                              wodoglowiu!

                              “Political correctness…seeks to establish the domain of a single way of thinking
                              and speaking. Its relativism creates the illusion that it has reached greater
                              heights than the loftiest philosophical achievements of the past. It prescribes
                              itself as the only way to think and speak - if, that is, one wishes to stay in
                              fashion. Being faithful to traditional values and the knowledge that upholds
                              them is labeled intolerance, and relativism becomes the required norm. I think
                              it is vital that we oppose this imposition of a new pseudo-enlightenment, which
                              threatens freedom of thought as well as freedom of religion. In Sweden, a
                              preacher who had presented the Biblical teachings on the question of
                              homosexuality received a prison sentence. This is just one sign of the gains
                              that have been made by relativism as a kind of new ‘denomination’ that places
                              restrictions on religious convictions and seeks to subordinate all religions to
                              the super-dogma of relativism.”

                              -Without Roots: The West, Relativism, Christianity, Islam, p. 128 (buy it at
                              tinyurl.com/z8ssf )
                        • Gość: omnipotentny lutzek, naukowcu, to nie przystoi. IP: *.cn.com.pl / *.cn.com.pl 23.06.06, 23:11
                          odpowiedz mi albo sobie na pytanie, jak zostala okreslona granica
                          pelnoletniosci (weż pod uwagę przede wszystkim psycho-fizyczne aspekty sprawy -
                          bo wydaje sie (przede wszystkim tobie samemu), że tylko w tym jesteś "dobry").
                          i powiedz, jaka jest różnica między 17-latkiem, który za miesiac ma 18-stkę a
                          18-latkiem miesiąc po 18-stce. Czy przekroczywszy granice pełnoletniosci czy
                          małoletniości, w tej samej chwili stajemy się jakoś cudownie ''inni'', że nagle
                          to, co bylo pedofilia juz ją nie jest?
                          • Gość: lutzek Gdybyś był mądry a nie głupi... IP: *.escom.net.pl 24.06.06, 07:17
                            ... to wiedziałbyś, że polskie prawo wyznacza granicę czynu pedofilnego nie na 18 roku życia, tylko na 15 roku życia (a np. prawo holenderskie na 12 roku życia, prawo stanu Nowy Meksyk w USA na 13 roku życia etc. etc.).

                            -------
                            Art. 200. § 1. Kto doprowadza małoletniego PONIŻEJ LAT 15 do obcowania płciowego lub do poddania się innej czynności seksualnej albo do wykonania takiej czynności, podlega karze pozbawienia wolności od roku do lat 10.
                            § 2. Tej samej karze podlega, kto utrwala treści pornograficzne z udziałem takiej osoby.
                            -------

                            Tu masz link i sobie sprawdź:
                            prawo.interia.pl/kodeksy?aid=7717&s=6
                            Widzisz już, dlaczego dyskusja z Tobą mi uwłacza? Jesteś po prostu ignorantem, który klepie bzdury zasłyszane w telewizji, zamiast opierać się na obiektywnej wiedzy. I wciąż szukasz zaczepki, mimo że Twoja wiedza i z zakresu prawa i psychologii (i seksuologii) jest fragmentaryczna i opiera się na plotkach, stereotypach, a nie wiedzy naukowej, książkowej.

                            Doucz się. Ehh...

                            lutzek

                            • smalltownboy Re: Gdybyś był mądry a nie głupi... 24.06.06, 12:47
                              lutzek napisał(a):

                              > Art. 200. § 1. Kto doprowadza małoletniego PONIŻEJ LAT 15 do obcowania
                              płcioweg
                              > o lub do poddania się innej czynności seksualnej albo do wykonania takiej
                              czynn
                              > ości, podlega karze pozbawienia wolności od roku do lat 10.
                              > § 2. Tej samej karze podlega, kto utrwala treści pornograficzne z udziałem
                              taki
                              > ej osoby.
                              > -------

                              Nastąpiła nowelizacja i nie od roku do 10 lat, tylko od 2 do 12 lat grozi za to
                              przestępstwo. Do artykułu 200 kk. doszedł paragraf drugi, mówiący że, tej samej
                              karze podlega, kto w celu zaspokojenia seksualnego prezentuje małoletniemu
                              poniżej lat 15 wykonanie czynności seksualnej.
                              Uległy także zmainie kary w art. 202 kk par 3 i 4 oraz dopisano paragraf 4a:
                              "§ 3. Kto w celu rozpowszechniania produkuje, utrwala lub sprowadza,
                              przechowuje lub posiada albo rozpowszechnia lub publicznie prezentuje
                              treści pornograficzne z udziałem małoletniego albo treści
                              pornograficzne związane z prezentowaniem przemocy lub posługiwaniem
                              się zwierzęciem,
                              podlega karze pozbawienia wolności od 6 miesięcy do lat 8.
                              § 4. Kto utrwala treści pornograficzne z udziałem małoletniego poniżej lat
                              15,
                              podlega karze pozbawienia wolności od roku do lat 10.",
                              b) po § 4 dodaje się § 4a w brzmieniu:
                              "§ 4a. Kto sprowadza, przechowuje lub posiada treści pornograficzne z
                              udziałem małoletniego poniżej lat 15,
                              podlega karze pozbawienia wolności od 3 miesięcy do lat 5.
                              • Gość: lutzek Dzięki Smaltownboy... IP: *.escom.net.pl 24.06.06, 14:29
                                ..., wszedłem na pierwszy lepszy KK w necie. Dzięki za info o nowelizacji. Co nie zmienia postaci rzeczy, że kolega Impotentny to ignorant wyedukowany na Fakcie i Pod Napięciem.

                                lutzek
                                • smalltownboy Re: Dzięki Smaltownboy... 24.06.06, 15:56
                                  No wiesz, usilnie dążę do aplikacji sędziowskiej, więc muszę być na bieżąco :)
                                • Gość: omnipotentny Re: Dzięki za ośmieszenie lutzka IP: *.cn.com.pl / *.cn.com.pl 24.06.06, 23:26
                                  > wszedłem na pierwszy lepszy KK w necie


                                  cud, że nie trafiłeś na niemiecki Kk z czasów hitlera.


                                  > Co n
                                  > ie zmienia postaci rzeczy, że kolega Impotentny to ignorant wyedukowany na
                                  Fakc
                                  > ie i Pod Napięciem.



                                  nie muszę studiować psychologii by wiedzieć, że penis geja nie służy do seksu
                                  analnego z męzczyzną. ty, by się przekonać o prawdziwości powyższej
                                  oczywistości, zapewne potrzebowałbyć 5 lat na medycynie.
                                  • Gość: lutzek A w czym to niby on mnie ośmieszył głąbie ? :) IP: *.escom.net.pl 24.06.06, 23:32
                                    Ty chyba nawet czytać nie umiesz. To Ciebie on ośmieszył wespół ze mną, bo pokazał Twoją prawniczą ignorancję, że nawet nie wiesz od którego roku życia sankcjonowane jest dokonywanie czynności seksualnych wobec młodocianego. Baran jesteś i tyle. W dodatku bez honoru.

                                    lutzek
                                    • Gość: omnipotentny Re: A w czym to niby on głąba ośmieszył głąbie ? : IP: *.cn.com.pl / *.cn.com.pl 24.06.06, 23:40
                                      > Baran jesteś
                                      > i tyle. W dodatku bez honoru.


                                      A ty jesteś z honorem. Za to bez Boga i Ojczyzny.
                            • Gość: omnipotentny Re: Gdybyś umiał czytać... IP: *.cn.com.pl / *.cn.com.pl 24.06.06, 23:22
                              ...zapewne dotarła by do ciebie treść mojej wypowiedzi. zapewne też
                              zrozumiałbyś pytanie, które ci postawiłem, czego wyrazem byłoby udzielenie na
                              nie odpowiedzi. tak więc, powtarzam (jak zwykle w rozmowie z tobą):

                              Czy przekroczywszy granice pełnoletniosci czy
                              małoletniości, w tej samej chwili stajemy się jakoś cudownie ''inni'', że nagle
                              to, co bylo pedofilia juz ją nie jest?

                              A tak na marginesie: nie posiłkuj się w swej argumentacji przepisami kodeksu,
                              albowiem ustalenie granicy pełnoletniosci czy małoletniości jest swobodna
                              decyzja prawodawcy. zapewne w twoim kodeksie karnym nie byłoby w ogóle
                              przestepstw pedofilii czy zabojstwa eutanatycznego. wyjdź z tych ciasnych
                              schematów, w których tkwisz, bezmyślnie studiując księgi, i zastanow sie, co
                              jest niemoralne de iure, a co jest niemoralne de facto.
                              • Gość: lutzek Gdybyś... IP: *.escom.net.pl 24.06.06, 23:30
                                ... miał odrobinę honoru, to przyznałbyś że piszesz o czymś o czym nie masz zielonego pojęcia. Ale Waść jesteś z gimnu, a chamy z gminu honoru nie mają, więc coś bajdurzysz na usprawiedliwienie swojej ignorancji.

                                Skończ już ignorancie te nędznej jakości popisy i oszczędź sobie wstydu. Udowodniłem Ci, że nie masz pojęcia o czym piszesz wskazując, że nawet granicy czynu pedofilnego wskazać nie potrafisz i majaczysz coś o 18 roku życia (dlaczego? pewnie dlatego że tak powiedzieli w Pod Napięciem - na który to program już się powoływałeś - żałosne).

                                Powtórzę po raz wtóry: uwłacza mi dyskusja z Tobą, ignorantem.

                                bez odbioru w tym wątku
                                lutzek
                                • Gość: omnipotentny Re: Gdybyś... IP: *.cn.com.pl / *.cn.com.pl 24.06.06, 23:51
                                  > Ale Waść jesteś z gimnu, a chamy z gminu honoru nie mają


                                  propagujesz tolerację dla gejów jednocześnie dyskryminując ludzi ze wzlgędu na
                                  ich pochodzenie? usprawiedliwiasz holocaust?



                                  > Skończ już ignorancie te nędznej jakości popisy
                                  >więc

                                  > coś bajdurzysz na usprawiedliwienie swojej ignorancji.


                                  nazywasz to ''bajdurzeniem'', bo nie masz o tym zielonego pojęcia. miotasz się
                                  w gąszczu treści twoich uczonych książek i nawet nie wiesz, jak merytorycznie
                                  odpowiedzieć, bo ty tylko potrafisz cytować.


                                  > nie masz pojęcia o czym piszesz wskazując, że nawet granicy czynu
                                  > pedofilnego wskazać nie potrafisz


                                  czy ktoś tu mówił o granicy czynu pedofilnego? mówiłem o umownych granicach
                                  małoletniosci i pelnoletniosci. jak zwykle się ośmieszasz.


                                  > dlaczego? pe
                                  > wnie dlatego że tak powiedzieli w Pod Napięciem - na który to program już się
                                  p
                                  > owoływałeś - żałosne


                                  a ty się powoływałeś na ideologię faszyzmu i komunizmu, i potrafię to
                                  udowodnić: ''Ale Waść jesteś z gimnu, a chamy z gminu honoru nie mają'' -
                                  napisał lutzek, dyskryminując pewną grupę ludzi. za to każdy czytający ten
                                  wątek w oczywisty sposób może sobie sprawdzić, czy gdziekolwiek powoływałem się
                                  na jakieś treści z ''pod napieciem''. kłamiesz, lutzku, tupiesz, gnieciesz swój
                                  rombek spódniczki, bo nie wiesz, co począć.


                                  > Powtórzę po raz wtóry: uwłacza mi dyskusja z Tobą, ignorantem.


                                  no to już coś nas łączy - ty ignorujesz logikę świata. to uwłacza gatunkowi
                                  ludzkiemu, nie tylko mnie.


                                  > bez odbioru w tym wątku


                                  zdawało mi się, że nie kontaktowałeś już w połowie dyskusji.
        • Gość: omnipotentny Re: Aż dziw bierze, że... IP: *.cn.com.pl / *.cn.com.pl 23.06.06, 23:06
          > Naprawdę dziwne obserwując to namaszczenie z
          > jakim wypisują głupoty w każdym wątku, w którym pojawia się
          słowo "homoseksuali
          > zm".


          ''głupoty'' z tego forum różnią się od tez twoich wzniosłych, ''naukowych''
          autorytetów tylko jednym - nie są tezami twoich autorytetów.
          • Gość: Echo Re: Aż dziw bierze, że... IP: *.dsl.pltn13.sbcglobal.net 24.06.06, 06:42
            >Orientacje seksualne sa tylko TRZY mozliwe: hetero-, bi- i homoseksualna.

            Nawet jesli skupimy sie na tych trzech orientacjach i zaczniemy rozszerzac
            definicje malzenstwa, mamy juz trzy rodzaje: Malzenstwo i pseudomalzenstwo
            homoseksualistow i biseksualistow.

            Malzenstwa biseksualistow powinny sie skladac z 3 ludzi, co jest nierozroznialne
            od poligamii. Zatem jesli zgodzimy sie na "malzenstwa" homoseksualne,
            natychmiast musimy sie zgodzic na malzenstwa "biseksualne" do czego sprowadzaja
            sie niektore zwiazki poligamiczne. Oczywiscie legalne zwiazki poligamiczne
            powinny byc typu poligamicznego(2 lub wiecej kobiet na mezczyzne) lub
            poliandrycznego (2 lub wiecej mezczyzn na kobiete). Pozostaje jeszcze wariant
            bi-bi (minimum 2 kobiety i 2 mezczyzn, zwany w czasach przedpostempackich
            gruppensex). Jesli ustalimy legalne zwiazki homoseksualne, musimy w imie
            precedensu rozszerzyc je na biseksualne i gruppenseksualne. Tak wiec jak widac
            zboczenie nie ma granic w swoich destruktywnych implikacjach.
            • Gość: Echo Czekamy na parady biseksualistow!!! IP: *.dsl.pltn13.sbcglobal.net 24.06.06, 06:59
              Nie wolno dyskryminowac!! Dlaczego tylko homoseksualisci maja
              miec prawa do "malzenstw" zaspokajajacych ich wymagania a biseksualisci nie?
              Juz widze jak socjalisci europejscy zaczna wyrazac zaniepokojenie
              gdyby Polacy zaooponowali malzenstwom biseksualnym/poligamicznym/poliandrycznym.
              Niech zyje zboczone postempactwo. Niech zyje socjalizm. Wlasciwie to jest
              jeszcze jedna mozliwosc: komunistyczna wspolnota zon/mezow. Kazdemu wedlug
              potrzeb!!!
              Kazdy wedlug mozliwosci!!! Seks bez odpowiedzialnosci. Dyzurny lekarz
              aborcjonista bedzie dostarczal pigulek RU486 zaraz po kazdym towarzyskim
              spotkaniu na zyczenie.
              Jak ktos sie zagapi, zawsze jest aborcja. To przeciez takie racjalne jak w domu
              wariatow.
              • Gość: lutzek Pytanie IP: *.escom.net.pl 24.06.06, 07:19
                A co na to Twoi lekarze?

                lutzek

                PS. I odpowiedz w końcu na pytanie dotyczące różnic pomiędzy Paradą Równości a procesją bożego ciała (śmiecącą na ulicach w doddatku), od którego to pytania zgrabnie uciekasz od tygodnia bo odpowiedź jest Ci nie w smak.
                • Gość: Echo Re: Pytanie IP: *.dsl.pltn13.sbcglobal.net 24.06.06, 07:29
                  > A co na to Twoi lekarze?

                  Ano twierdza ze tylko umyslowo chorzy moga domagac sie zwiazkow "malzenskich"
                  dla wszystkich orientacji seksualnych. Ergo, lewactwo to choroba umyslowa.
                  • Gość: lutzek I znowu bez odpowiedzi. IP: *.escom.net.pl 24.06.06, 14:35
                    Jesteś żałosną bigotką-dewotką.

                    lutzek

                    PS. A komunistów lubię tak samo jak klerykałów. Więc te słowa o lewactwie są zupełnie nie do mnie skierowane. Odróżniaj liberalizm społeczny od lewackości, bo masz z tym ewidentny problem.
                    • Gość: Echo Re: I znowu bez odpowiedzi. IP: *.dsl.pltn13.sbcglobal.net 24.06.06, 17:00
                      > PS. A komunistów lubię tak samo jak klerykałów. Więc te słowa o lewactwie są zu
                      > pełnie nie do mnie skierowane. Odróżniaj liberalizm społeczny od lewackości, bo
                      > masz z tym ewidentny problem.

                      Ignorujesz prosta, bardzo logiczna odpowiedz dlaczego "malzenstwa homoseksualne"
                      oparte o "liberalizm spoleczny" to punkt wyjscia do zaglady spoleczenstwa.
                      Wg. tegoz "liberalizmu" nie mozna robic wyjatkow dla homoseksualistow a
                      dyskryminowac biseksualistow. Uciekasz sie do wyzwisk o dewocji etc., jak zreszta
                      wszyscy inni ktorzy widza logiczne rozumowanie i nie maja zadnego kontrargumentu
                      poza wyzwiskami.
                • Gość: omnipotentny Re: Pytanie IP: *.cn.com.pl / *.cn.com.pl 24.06.06, 23:34
                  > I odpowiedz w końcu na pytanie dotyczące różnic pomiędzy Paradą Równości a
                  > procesją bożego ciała



                  parada równości to zgromadzenie będące mozliwością zamanifestowania swych
                  pogladów politycznych.
                  procesja Bożego Ciała to obrzęd, do którego ma prawo każdy kościół i zwiazek
                  wyznaniowy.

                  lutzek, a teraz ty odpowiedz:
                  - jaka jest różnica między seksem lutzka z 14-latkiem, który za 2 dni kończy 15
                  lat a seksem lutzka z tym samym dzieckiem tydzień później?
              • Gość: omnipotentny Re: Czekamy na parady aseksualistów IP: *.cn.com.pl / *.cn.com.pl 24.06.06, 23:29
                zapomniałaś, że funkcjonuje też pojęcie ''aseksualizmu''. może więc czas
                wprowadzić 1-osobowe małżeństwa?
                • homo-seksualista Do omnipotentnego! 24.06.06, 23:44
                  jak się czegoś nie jest w stanie pojąć, to się to wyśmiewa albo opluwa, brnąc
                  coraz głębiej w intelektualną próżnię
                  • Gość: omnipotentny Re: Od omnipotentnego! IP: *.cn.com.pl / *.cn.com.pl 24.06.06, 23:56

                    > jak się czegoś nie jest w stanie pojąć, to się to wyśmiewa albo opluwa, brnąc
                    > coraz głębiej w intelektualną próżnię


                    wiem, że jestem dla ciebie mistrzem, ale nie musiałeś od razu cytować mojej
                    wypowiedzi z wątku o bodaj katofobii.
                    • homo-seksualista Re: Od omnipotentnego! 25.06.06, 00:12
                      Cieszę się że masz taka świadomośc samego siebie, zapamiętaj więc własne słowa,
                      jak będziesz chciał napluć na kogoś, kogo nie rozumiesz bo jest inny niż ty.
                      • Gość: omnipotentny Re: Od omnipotentnego! IP: *.cn.com.pl / *.cn.com.pl 25.06.06, 00:16
                        > jak będziesz chciał napluć na kogoś, kogo nie rozumiesz bo jest inny niż ty.


                        przesadziłeś. sam tworzysz sobie urojonych wrogów. zacytuj (w tym jestes
                        dobry), w ktorym momencie chciałem ''napluć'' na jakiegoś geja? przypisujesz mi
                        coś, co jest mi zupełnie obce. naprawde koleś przegiąłeś teraz pałe.
                        • homo-seksualista Re: Od omnipotentnego! 25.06.06, 00:43
                          nie napisałem nic na temat plucia na gejów, a raczej ogólnie, i musisz przyznać
                          że parę osób tu na tym forum "oplułeś".
                          • Gość: omnipotentny Re: Od omnipotentnego! IP: *.cn.com.pl / *.cn.com.pl 25.06.06, 22:47
                            > i musisz przyznać
                            >
                            > że parę osób tu na tym forum "oplułeś".



                            co??? co ty bredzisz? kogo to ja niby oplułem?
                            • Gość: lutzek Ty? :) Nikogo, przecież jesteś chodzącym... IP: *.escom.net.pl 25.06.06, 23:10
                              ... przejawem osobistej kultury :) Któż w ogóle mógłby Cię Impotentny posądzać o złe uczynki :) Zamiast Rivanolu można Ciebie do rany przykładać :)

                              I ta skromność w nicku :)

                              lutzek
                              • Gość: omnipotentny Re: Ty? :) Nikogo, przecież jesteś chodzącym... IP: *.cn.com.pl / *.cn.com.pl 25.06.06, 23:16
                                > ... przejawem osobistej kultury :) Któż w ogóle mógłby Cię Impotentny
                                posądzać
                                > o złe uczynki :) Zamiast Rivanolu można Ciebie do rany przykładać :)
                                >
                                > I ta skromność w nicku :)



                                jak chcesz, podpisuj się imieniem i nazwiskiem, i jeszcze zamiesc swoja fote w
                                wizytówce. bedzie wiadomo, kto konkretnie wygaduje te bzdury.

                                i wciaz czekam na przykłady ''opluwania'' przeze mnie kogokolwiek - chociażby
                                cztery.
                            • homo-seksualista Re: Od omnipotentnego! 25.06.06, 23:25
                              nikogo nie oplułeś, masz prawo wyrażać swoje zdanie, jakiekolwiek by ono było i
                              w taki sposób jak chcesz. To wszystko moja wina, przepraszam!
                      • Gość: chłopczyku :) Re: Od omnipotentnego! IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 25.06.06, 00:23
                        odpowiedz sobie na pytanie:

                        czy ktoś, kto Ciebie nie lubi
                        będzie odpisywał na Twoje posty ?
Pełna wersja