Dziesięć mitów prawnych gejów i lesbijek

15.06.06, 19:22

atakujacy.blox.pl/2006/06/Dziesiec-mitow-prawnych-gejow-i-lesbijek.html
    • Gość: ferment Re: Dziesięć mitów prawnych gejów i lesbijek IP: *.chello.pl 15.06.06, 19:29
      Będzie się działo?
      Czekam na dyskusję, poczytam sobie:)
      • armatymilosci Re: Dziesięć mitów prawnych gejów i lesbijek 25.06.06, 07:58

        Kocham Was
        Tu jest świadectwo prawdy i przesłanie:
        d.1asphost.com/armatymilosci/index.html
        Pomozcie ten link umieszczac na roznych forach tu i na innych stronach,
        pokażcie ludziom na których Wam zależy, kochajcie ich.
        Nie nie ma ona jeszcze serwera godnego szacunku ale czytajcie
        I nie jest to zadna sekta, nikt Wam tu przeciez nie podaje adresu.
        Jak nie wierzycie - zapytajcie swoich ksiezy czy to sie zgadza z

        wiara!
        A jest to nowe przeslanie
        Do zobaczenia w niebie
        Potrzebni jesteście do pomocy
    • Gość: omnipotentny Re: Dziesięć mitów prawnych gejów i lesbijek IP: *.cn.com.pl / *.cn.com.pl 15.06.06, 19:59
      atakujacy napisał:

      >
      > atakujacy.blox.pl/2006/06/Dziesiec-mitow-prawnych-gejow-i-lesbijek.html



      otóż to.
    • jorge.martinez Re: Dziesięć mitów prawnych gejów i lesbijek 15.06.06, 21:30
      Formalnie może i są równi, ale pamiętajmy, że w ramach nakreślonych przez prawo
      poruszają się ludzie, którzy mają swoje uprzedzenia i stereotypy, których szybko
      wyplenić się nie da, nawet przy pomocy najdoskonalszych przepisów. Nadto nasze
      sądy (choćby pracy) nie są zbyt ruchawe, przez co egzekwowanie praw przez
      pokrzywdzonych może zostać skutecznie utrudnione.
      • snajper55 Re: Dziesięć mitów prawnych gejów i lesbijek 25.06.06, 01:08
        jorge.martinez napisał:

        > Formalnie może i są równi,

        Nawet formalnie nnie są równi. Podana strona zawiera po prostu kłamstwa.

        S.
    • nancyboy Re: Dziesięć mitów prawnych gejów i lesbijek 16.06.06, 09:05
      Brakuje najważniejszego - pozwolenie na pobyt dla partnera spoza UE.
      • billy.the.kid Re: Dziesięć mitów prawnych gejów i lesbijek 16.06.06, 09:23
        wszystko można. tam na samym dole w tym linku jest mało kom,entarz. wszystko
        jest możliwe ale po przeoprqwadzeniu czynno0ści administracyjnych.
        i dwa wyjątki-
        dziedziczenie.-zupełnie inne opodatkowanie.
        darowizna.- mają wejść przepisy które darowizne na rzecz najbliższych zwolnią
        od opodatkowania. a tu dupa.
        • j611g Re: Dziesięć mitów prawnych gejów i lesbijek 16.06.06, 09:46
          a propos mitu "o szpitalu".
          Nie znam się na tym więc pytam : czy jesli np mąż nie udzieli zonie pozwolenia o
          jakim mowa, a zostanie powaznie ranny w wypadku - (nieprzytomny) to zona ma
          prawo dowiedziec sie o jego stanie zdrowia, tylko dlatego ze jest jego zoną i ma
          na to dowód (nie ma jakiegostam pozwolenia); - podejrzewam ze odpowiedz brzmi tak.
          Jesli mam racje to jest to zdecydowanie niesprawiedliwe dlatego, ze z wiadomych
          przyczyn homoseksualista nie moze udowaodnic ze jest męzem/zoną poszkodowanego ...
          To o co walcza geje/lesbijki (tak mi sie wydaje) to RÓWNOSC wobec prawa, co z
          tego ze mogą teoretycznie costam załatwic jesli musza się przy tym
          "nagimnastykowac", wypisywac sobie nawzajem milion świstków podczas gdy
          małzeństwa hetero mają to zagwarantowane ??? To nie jest chyba równe traktowanie??
          • Gość: Sussi Re: Dziesięć mitów prawnych gejów i lesbijek IP: 80.48.49.* 16.06.06, 19:12
            j611g napisała:

            > a propos mitu "o szpitalu".
            > Nie znam się na tym więc pytam : czy jesli np mąż nie udzieli zonie pozwolenia
            > o
            > jakim mowa, a zostanie powaznie ranny w wypadku - (nieprzytomny) to zona ma
            > prawo dowiedziec sie o jego stanie zdrowia, tylko dlatego ze jest jego zoną i m
            > a
            > na to dowód (nie ma jakiegostam pozwolenia); - podejrzewam ze odpowiedz brzmi t
            > ak.

            Oczywiście, że w takim przypadku informacja zostanie udzielona najbliższym
            członkom rodziny np. małżonkowi lub rodzicom. Często się zdarzają sytuacje, że
            rodzice mają inne zdanie niż partner chorego( niekoniecznie homoseksualny-może
            to być, np. konkubinat), jeśli chodzi o sposób leczenia i wtedy lekarze wybiorą
            taki sposób leczenia, który wskażą rodzice a przecież często bywa tak, że to
            właśnie partner a nie rodzice wie lepiej, czego życzyłby sobie chory.
          • Gość: a Re: Dziesięć mitów prawnych gejów i lesbijek IP: *.internetdsl.tpnet.pl 16.06.06, 20:07
            czy jesli np mąż nie udzieli zonie pozwolenia o
            jakim mowa, a zostanie powaznie ranny w wypadku - (nieprzytomny) to zona ma
            prawo dowiedziec sie o jego stanie zdrowia, tylko dlatego ze jest jego zoną i ma
            na to dowód (nie ma jakiegostam pozwolenia); - podejrzewam ze odpowiedz brzmi
            tak.
            Jesli mam racje to jest to zdecydowanie niesprawiedliwe dlatego, ze z wiadomych
            przyczyn homoseksualista nie moze udowaodnic ze jest męzem/zoną poszkodowanego

            Są równi wobec prawa, bo mąż lesbijki lub żona geja maja to prawo.
            Przeciez niejeden mąż nie chciałby, żeby to jego prawowita zona była
            informowana o stanie zdrowia, tylko, na przykład, kochanka. Żony nie kocha, ale
            z jakichś przyczyn nie rozwodzą się, na przykład ze wzgflędu na dzieci czy
            starą matkę, która nie przeżyłaby rozwodu syna. Czy znaczy to, że nalezy
            zalegalizoawać związki pozamamłżeńskie i przyznać im pewne prawa? Raczej mąż
            czy homoseksualista powinni na wszelki wypadek określić, jakie osoby mają prawo
            do informowania o stanie zdrowia.
    • Gość: lutzek Bzdury, bzdury, bzdury IP: *.escom.net.pl / *.escom.net.pl 16.06.06, 18:49
      ---------
      MIT TRZECI: prawo do dziedziczenia

      W testamencie można rozrządzić majątkiem na rzecz każdej osoby. Dziedziczenie testamentowe wyprzedza dziedziczenie ustawowe, gdzie dziedziczy małżonek i najbliżsi krewni. POLSKIE PRAWO NIE PRZEWIDUJE TAKŻE TZW. SYSTEMU REZERWY (jak np. we Francji), w którym określona część majątku musi być pozostawiona najbliższym krewnym, a spadkodawca może swobodnie dysponować tylko tzw. częścią rozporządzalną.

      ------------

      Papier (czy też klawiatura) przyjmie wszystko. Nawet te głupoty powyżej. Odsyłam i przygłupawego autora tej treści i tych, którzy dali się zwieść tym bzdurom do Kodeksu Cywilnego, by poczytali sobie czym jest w polskim prawie spadkowym zachowek.


      ------------
      MIT CZWARTY: ograniczenie w kupnie mieszkania czy innych przedmiotów albo dokonywania darowizny

      Partner może dokonywać wszelkich czynności prawnych na rzecz drugiego partnera (np. darowizny). Wszelkich czynności mogą również dokonywać wspólnie (np. nabyć mieszkanie, samochód, użytkowanie wieczyste gruntu itp.). Sąd Apelacyjny w Warszawie w wyroku z 8 października 1997 r. (sygn. I ACa 648/97) orzekł: "Strony (partnerzy homoseksualni), zgodnie ze swoją wolą, mogą nabywać na współwłasność w częściach ułamkowych ruchomości i prawa majątkowe. Są też uprawnieni do przeniesienia udziałów w zgromadzonym już majątku na rzecz współpartnera."
      ----------

      Kolejne pierdoły. Prawo finansowe się kłania, a w szczególności część dotycząca darowizn i skal podatkowych od otrzymanej darowizny. Jako, że partner homoseksualisty nie jest z prawnego punktu widzenia żadnym krewnym ani nikim bliskim, darowizna traktowana jest jak od obcej osoby i podlega najwyższej skali podatkowej od darowizny.

      Ale klawiatura oczywiście przyjmie wszystko, a głupole we wszystko uwierzą.



      A reszty bzdur nawet nie chce mi się komentować, bo najzwyczajniej w świecie szkoda mi czasu.

      Uwierzyliście niedouczeni ignoranci w te nawiedzone katolickie bzdury? :)

      lutzek
      • Gość: maniek.27 A tak poważnie to potrafisz nie obrażać innych? IP: *.lublin.mm.pl 25.06.06, 23:35
        Współczuje rodzinie że mają w swoich kregach chama.
        • obraza.uczuc.religijnych Ach! To wasze fałszywe współczucie. 26.06.06, 14:37
          Współczuję twojej rodzinie że ma takiego fałszywca w swoim kręgu.
    • autenty 10 niby-mitow 17.06.06, 00:11
      atakujacy napisał:
      > <a
      href="atakujacy.blox.pl/2006/06/Dziesiec-mitow-prawnych-gejow-i-lesbijek.html"
      target="_blank">atakujacy.blox.pl/2006/06/Dziesiec-mitow-prawnych-gejow-i-lesbijek.html</a>

      Fajny jest ten artykul. Te 10 'mitow' to jest wlasnie dokladnie 10 przykladow
      jawnej dyskryminacji. To nie sa zadne mity. Ten artykul ladnie naswietla te
      dyskryminacje. W zadnym z 10 punktow nie ma rownouprawnienia.
      • Gość: sabinka Re: 10 niby-mitow IP: 83.168.96.* 18.06.06, 12:28
        autenty napisał:
        > dyskryminacje. W zadnym z 10 punktow nie ma rownouprawnienia.

        Ale homofobi i tak będą Ci wmawiać, że jest inaczej.
      • Gość: speedy Re: 10 niby-mitow IP: *.eranet.pl 25.06.06, 01:02
        A jak strasznie sa dyskryminowani pedofile i zoofile nie mowiac juz o
        nekrofilach! przeciez oni tez kochaja szczerze i prawdziwie! Pelne prawa rowiez
        dla nich!!!!
    • Gość: ant cienki bolek z ciebie IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 18.06.06, 13:57
      w dwu pierwszych twoich mitach trzeba złożyć stosowne dokumenty - a co z
      wypadkiem nagłym ??
      szkoda czasu na czytanie takich pseudo mądrośći, nie masz racji i nie czytam
      dalej,
      bo podejrzewam że w pozostałych "mitach" wystepuje ten sam problem.

      ps
      jesteś krótkowidzem ?
    • Gość: *** Szczera prawda. IP: *.wi-lan.com.pl 25.06.06, 00:51
    • Gość: logika Re: Mit najważniejszy-dzieciorób żyje gorzej! IP: *.torjon.com / *.internetdsl.tpnet.pl 25.06.06, 07:50
      Gejom lepiej się powodzi od dziecioroba mimo mniejszej pracy(komuna nie
      zginęła, ona w liberalizm się przedzierzgnęła), dlatego dzieciorób zanika a gej
      rozkwita!
      MOŻECIE SPRAWDZIĆ, ŻE OPŁATY OD POSIADANYCH DZIECI ZWIĘKSZĄ PROCENT GEJÓW W
      SPOŁECZEŃSTWIE-PROSTE JAK
      BUDOWA CEPA.
      • mg2005 Nie dyskryminacja, ale brak przywilejów 25.06.06, 17:38
        Nie ma powodów,żeby pederastów obdarowywać przywilejami podatkowymi należnymi
        rodzinie.
        Związek pederastów jest z natury egoistyczny, w przeciwieństwie do rodziny,
        która ponosi koszty (materialne i nie tylko) wychowania nowych obywateli dla
        społeczeństwa.
        Także małżeństwa bezdzietne powinny byc pozbawione tych przywilejów.

        Dwóch heteroseksualistów mieszkających razem też nie ma tych przywilejów,
        więc nie ma tu dyskryminacji ze wzgl. na orientację.

        Czyżby 'szlachetna' walka pederastów sprowadzała sie do walki o 'kasę' ?...
        • Gość: lutzek Mg2005 to czysty przykład zwierzęcia... IP: *.escom.net.pl 25.06.06, 17:57
          ..., którego jedynym celem jest mnożenie się. Idzie w ilość, a nie w jakość. I później Forum roi się od przytępawych ignorantów, którzy wciąż bredzą o rozpłodzie.

          W ogóle nie rozumiem takich atawistów, którzy tylko by się rozmnażali i rozmnażali. Czy my do cholery cierpimy jako gatunek na wymieranie? Jest nas 6 000 000 000, połowa z tego głoduje, a ten baran jeden z drugim wciąż by się mnożyli jak króliki, na chwałę boga i katabasów, którzy ściągają z takich królików jak MG daniny.

          Czyż to nie prostactwo czystej wody? Rozmnożyć się nie dbając o potomstwo. Przeludnić, wywołać konflikty, umrzeć z głodu.

          Zamiast rozsądnej polityki demograficznej, pójścia w kierunku wyrównania szans człowieka bez względu na rasę, geograficzne miejsce urodzenia i bytu, zniwelowania głodu i cierpienia.

          Nie, lepiej się mnożyć i mnożyć. Żałość mnie ogarnia, gdy czytam tych Impotentnych, Mg, Baltazarusów, zdewociałe Echo i im podobnych. To są dopiero przykłady biologicznie popędliwych zwierząt.

          lutzek
          • Gość: dla was idiota Re: Mg2005 to czysty przykład zwierzęcia... IP: *.torjon.com / *.internetdsl.tpnet.pl 25.06.06, 20:26
            Złodziej się odszczekuje! Okrada potomstwo innych by demograficznie ludzkość
            nie przesadziła. Ty się nie rozmnażaj, ale oddaj dzieciom co w dzieciństwie
            pobrałeś by na samego siebie chociaż zapracować.
            • Gość: lutzek Polubu, Polbubu, Idioto czy jak Ci tam: IP: *.escom.net.pl 25.06.06, 20:47
              Napiszę Ci Polbubu, czy jak Ci tam idioto po polsku... spier****. Ok? Albo zmień płytę, bo po raz 1 897 676 nie chce mi się tego czytać.

              Przepraszam Szanownych Forumowiczów za ten wulgaryzm, ale ten skrzywdzony przez rodzicieli pajac zawsze musi się wtrącić między wódkę a zakąskę. Taka to już prostacka z niego natura, że odzywa się zawsze tą samą treścią w miejscu, gdzie nikt go o to nie prosi.

              lutzek
              • Gość: dla was idiota Re: Polubu, Polbubu, Idioto czy jak Ci tam: IP: *.torjon.com / *.internetdsl.tpnet.pl 25.06.06, 21:04
                Nic dodać nie muszę.
              • Gość: omnipotentny Re: Idioto czy jak Ci tam: IP: *.cn.com.pl / *.cn.com.pl 25.06.06, 22:32
                > Napiszę Ci Polbubu, czy jak Ci tam idioto po polsku... spier****. Ok? Albo
                zmie
                > ń płytę, bo po raz 1 897 676 nie chce mi się tego czytać.
                >
                > Przepraszam Szanownych Forumowiczów za ten wulgaryzm, ale ten skrzywdzony
                przez
                > rodzicieli pajac zawsze musi się wtrącić między wódkę a zakąskę. Taka to już p
                > rostacka z niego natura, że odzywa się zawsze tą samą treścią w miejscu,
                gdzie
                > nikt go o to nie prosi.
                >
                > lutzek


                czy ten twój permanentny krzyk kiedyś ustanie? a kto ciebie prosi o wpisywanie
                się na forum? na tym polega twój liberalno-lewacki swiatopoglad: ''wolność
                słowa, ale naszego?
                • Gość: maniek.27 On sie tak podnieca:) IP: *.lublin.mm.pl 25.06.06, 23:33
          • Gość: omnipotentny Re: Mg2005 to czysty przykład zwierzęcia... IP: *.cn.com.pl / *.cn.com.pl 25.06.06, 22:30
            > Rozmnożyć się nie dbając o potomstwo. Prze
            > ludnić, wywołać konflikty, umrzeć z głodu.



            a kto ci się każe rozmnażać, lutzku? jesli boisz sie przeludnienia, konfliktow
            i głody twoich dzieci, nie rozmnażaj się. proste?
            • mg2005 Osobiście wolałbym... 26.06.06, 01:36
              ..żeby Lutzek się nie rozmnażał...))
              Jeden Lutzek w zupełności nam wystarczy...))

              Gość portalu: omnipotentny napisał(a):

              >
              > a kto ci się każe rozmnażać, lutzku? jesli boisz sie przeludnienia,
              konfliktow
              > i głody twoich dzieci, nie rozmnażaj się. proste?
          • Gość: maniek.27 Re: Mg2005 to czysty przykład zwierzęcia... IP: *.lublin.mm.pl 25.06.06, 23:29
            Gość portalu: lutzek napisał(a):

            > ..., którego jedynym celem jest mnożenie się. Idzie w ilość, a nie w jakość.
            I
            > później Forum roi się od przytępawych ignorantów

            Lutzuś tak sam o sobie piszesz publicznie? Podziwiam! W końcu zauważyłeś że z
            tobą coś nie tak:)
          • mg2005 Lutzek, biedny idioto... 26.06.06, 01:46
            - jesteś tak głupi jak twoje wpisy, tak głupi,że twoje impertynencje tylko mnie
            śmieszą ...
            Zasługujesz na honorowy tytuł "Kretyna Forum Społeczeństwo"

            Bez odbioru.
        • xtrin Re: Nie dyskryminacja, ale brak przywilejów 25.06.06, 21:26
          > Także małżeństwa bezdzietne powinny byc pozbawione tych przywilejów.

          Nooo właśnie. Pewne finansowe przywileje powinny przynależeć parom wychowującym
          dzieci i fakt istnienia owych dzieci, a nie formalny związek i płeć partnerów
          powinny być tutaj warunkiem.

          Natomiast inne przywileje, niezwiązne z płodnością, takie jak prawa spadkowe,
          prawa do informacji, odmowy zeznań, etc powinny być przynależne wszystkim parom,
          które chcą swój związek zalegalizować, bez względu na orientację.

          "Obalanie" tych "mitów" pokazuje tylko, że jednak jest w nich sporo racji. Albo
          od pary homoseksualnej wymaga się więcej biurokracji, by osiągnąć ten sam cel,
          albo są nierówno traktowani (podatek od spadku, wspólnota majątkowa), albo
          sprawa jest zależna od czyjegoś widzimisie (ustalanie "bliskości związku" w
          przypadku odmowy zeznań). To ma być równość? Bzdura.
          • Gość: omnipotentny Re: Nie dyskryminacja, ale brak przywilejów IP: *.cn.com.pl / *.cn.com.pl 25.06.06, 22:35
            > Nooo właśnie. Pewne finansowe przywileje powinny przynależeć parom
            wychowującym
            > dzieci i fakt istnienia owych dzieci, a nie formalny związek i płeć partnerów
            > powinny być tutaj warunkiem.



            zacznij od tego, że dwoje gejów może wychować kolejnego geja, a więc DOBRO tego
            dziecka i JEGO PRAWA zmuszają państwo do zakazywania takich praktyk. jeśli
            wykluczysz wpływ srodowiska na ksztaltowanie sie orientacji psychoseksualnej,
            pogadamy inaczej.
            • Gość: lutzek Re: Nie dyskryminacja, ale brak przywilejów IP: *.escom.net.pl 25.06.06, 23:05
              >zacznij od tego, że DWOJE GEJÓW MOŻE WYCHOWAĆ KOLEJNEGO GEJA, a więc DOBRO tego
              >dziecka i JEGO PRAWA zmuszają państwo do zakazywania takich praktyk. jeśli
              >wykluczysz wpływ srodowiska na ksztaltowanie sie orientacji psychoseksualnej,
              >pogadamy inaczej.

              Ale Ty jesteś naprawdę pusty i głupi :)

              lutzek
              • Gość: omnipotentny Re: Nie dyskryminacja, ale brak przywilejów IP: *.cn.com.pl / *.cn.com.pl 26.06.06, 12:51
                > Ale Ty jesteś naprawdę pusty i głupi :)


                ten merytoryczny argument każdego powinien przekonać. składam broń.

                PS. a ty już jesteś pusty czy jeszcze masz w sobie koleżkę?
                • Gość: lutzek Re: Nie dyskryminacja, ale brak przywilejów IP: *.escom.net.pl 27.06.06, 21:31
                  Wciąż nie bardzo rozumiem Twoje pytania. Wyjaśniłem Ci pusty młotku, że jestem heteroseksualistą. Znasz to pojęcie, czy wyraz jest za długi?

                  lutzek
            • xtrin Re: Nie dyskryminacja, ale brak przywilejów 25.06.06, 23:25
              > zacznij od tego, że dwoje gejów może wychować kolejnego geja

              Nie ma żadnych dowodów na to, że homoseksualni rodzice będą mieć wpływ na
              homoseksualną orientację dziecka. To zresztą logiczne, bo odwracając sytuację -
              jakim cudem homoseksualne dzieci wyrastają w domach heteroseksualnych rodziców? :)

              > a więc DOBRO tego dziecka i JEGO PRAWA zmuszają państwo do
              > zakazywania takich praktyk

              Chcesz czy nie, dzieci wychowują się w homoseksualnych rodzinach nawet bez
              dodatkowych praw (biologiczne dziecko jednego z partnerów z poprzedniego
              związku). Chcesz odbierać rodzicom ich dzieci?

              > jeśli wykluczysz wpływ srodowiska na ksztaltowanie sie
              > orientacji psychoseksualnej, pogadamy inaczej.

              Raczej przeciwnie. Jeżeli chcesz czegoś zakazywać, to wpierw dowiedz, że ma to
              negatywny wpływ. Póki co brak dowodów działa na korzyść praw dla homoseksualistów.
              • Gość: omnipotentny Re: Nie dyskryminacja, ale brak przywilejów IP: *.cn.com.pl / *.cn.com.pl 26.06.06, 12:58
                > Raczej przeciwnie. Jeżeli chcesz czegoś zakazywać, to wpierw dowiedz, że ma to
                > negatywny wpływ. Póki co brak dowodów działa na korzyść praw dla
                homoseksualist
                > ów.



                ależ jest wręcz odwrotnie - nikt nie jest w stanie obalić tezy o wpływie
                środowiska na orientację. właśnie na to nie ma dowodów.


                > Chcesz czy nie, dzieci wychowują się w homoseksualnych rodzinach nawet bez
                > dodatkowych praw (biologiczne dziecko jednego z partnerów z poprzedniego
                > związku). Chcesz odbierać rodzicom ich dzieci?


                czym innym jest nieszczesliwy przypadek, a czym innym legitymizowanie takich
                zachowan.


                > Nie ma żadnych dowodów na to, że homoseksualni rodzice będą mieć wpływ na
                > homoseksualną orientację dziecka.


                zostawiajac na chwile na boku problem tzw ''dowodów'' zastanawiam sie, dlaczego
                niby homoseksualni rodzice mieliby wychowywac dziecko na heteroseksualiste?
                przecież gdyby tak postepowali, to przeczyli by samym sobie. a wiec kazdy
                zdrowo-rozsadkowy gej powinien chcieć, by jego dziecko było homo. jesli bedzie
                mu to obojetne lub bedzie chcial, żeby dziecko było hetero, to jakby sam do
                siebie mówił, że cos jest ze mna nie tak.
                • homo-seksualista Re: Nie dyskryminacja, ale brak przywilejów 26.06.06, 14:07
                  > zdrowo-rozsadkowy gej powinien chcieć, by jego dziecko było homo. jesli
                  bedzie
                  > mu to obojetne lub bedzie chcial, żeby dziecko było hetero, to jakby sam do
                  > siebie mówił, że cos jest ze mna nie tak.


                  Coraz bardziej mi przykro, czytajac to co piszesz, zastanawiam się czy
                  rzeczywiście tak myślisz... Wiesz, zdrowo-rozsądkowy gej ma świadomość że
                  zarówno orientacja hetero jak i homo jest normalna.
                  • Gość: omnipotentny Re: Nie dyskryminacja, ale brak przywilejów IP: *.cn.com.pl / *.cn.com.pl 26.06.06, 18:06
                    > Wiesz, zdrowo-rozsądkowy gej ma świadomość że
                    > zarówno orientacja hetero jak i homo jest normalna.


                    i właśnie w tym tkwi powód tego, że nie akceptuje tej nienaturalności.
                    • homo-seksualista Re: Nie dyskryminacja, ale brak przywilejów 26.06.06, 18:37
                      i tutaj także musimy sie pożegnać, skoro masz tak ciasne horyzonty...
                      Wszystkiego dobrego!
                • Gość: jj Re: Nie dyskryminacja, ale brak przywilejów IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 26.06.06, 15:06
                  to powiedz mi omnipotentny, jakim cudem w rodzinach hetero wychowują się dzieci
                  homo???
                  • mg2005 Re: Nie dyskryminacja, ale brak przywilejów 26.06.06, 16:33
                    Gość portalu: jj napisał(a):

                    > to powiedz mi omnipotentny, jakim cudem w rodzinach hetero wychowują się
                    dzieci
                    > homo???


                    A kto powiedział,że wychowanie jest JEDYNYM czynnikiem określającym orientację?
                    • j611g Re: Nie dyskryminacja, ale brak przywilejów 26.06.06, 16:47
                      nikt mi nie powiedział, w takim razie co jeszcze wg Ciebie warunkuje orientacje
                      u dziecka?
                      • mg2005 Re: Nie dyskryminacja, ale brak przywilejów 26.06.06, 22:04
                        j611g napisała:

                        > w takim razie co jeszcze wg Ciebie warunkuje orientacje
                        > u dziecka?

                        Prawdopodobnie przyczyny są różne - wrodzone i nabyte.
                  • Gość: omnipotentny Re: Nie dyskryminacja, ale brak przywilejów IP: *.cn.com.pl / *.cn.com.pl 26.06.06, 18:10
                    > to powiedz mi omnipotentny, jakim cudem w rodzinach hetero wychowują się
                    dzieci
                    > homo???


                    mozesz sobie o tym poczytac, nie bede ci robil wykładu bo potem powiesz, że sie
                    wymadrzam. najogolniej rzecz biorac moge stwierdzic, że 3 letnie dziecko nie
                    ma pojecia o tym, czym jest seksualność czlowieka. to sie dopiero w nim
                    kształtuje z wiekiem.
                • xtrin Re: Nie dyskryminacja, ale brak przywilejów 27.06.06, 01:44
                  > ależ jest wręcz odwrotnie - nikt nie jest w stanie obalić tezy o wpływie
                  > środowiska na orientację. właśnie na to nie ma dowodów.

                  Ale żeby taką tezą się podpierać trzeba wpierw ją udowodnić. Inaczej pozbawiona
                  jest wszelkiej wartości i nie ma nawet co obalać.

                  > czym innym jest nieszczesliwy przypadek, a czym innym
                  > legitymizowanie takich zachowan.

                  Jeżeli dzieje się rzeczywista krzywda, to nie można jej usprawiedliwiać
                  przypadkiem, ale działać. Więc jeżeli wg. Ciebie wychowaie przez gejów to taka
                  krzywda to należy jej przeciwdziałać w każdym przypadku, prawda?

                  > zostawiajac na chwile na boku problem tzw ''dowodów''
                  > zastanawiam sie, dlaczego niby homoseksualni rodzice mieliby
                  > wychowywac dziecko na heteroseksualiste?

                  Bo jeżeli dziecko jest heteroseksualne to na takie tylko da się je normalnie
                  wychować?

                  > przecież gdyby tak postepowali, to przeczyli by samym sobie.
                  > a wiec kazdy zdrowo-rozsadkowy gej powinien chcieć, by jego
                  > dziecko było homo. jesli bedzie mu to obojetne lub bedzie chcial,
                  > żeby dziecko było hetero, to jakby sam do
                  > siebie mówił, że cos jest ze mna nie tak.

                  Bzdura. Każdy "zdroworozsądkowy" rodzic przede wszystkim chce, żeby jego dziecko
                  było szczęśliwe. Nie ma co się oszukiwać, nasze geny rządają od nas wnuków i
                  stąd dziecko hetero jest bardziej porządane. Ale jeżeli okaże się homo, to też
                  powinniśmy być z niego dumni i szczęśliwi.
    • taus Mitów 25.06.06, 21:45
      zauważcie ze przy każdym albo niemal kazdym punkcie jest jakieś "ale", np trzeba złożyć dodatkowe oświadczenie, czy pełnomocnictwo. Słowem utrudnienia.

      A końcowa konkluzja mówi wszyskto . . .
      Inna sprawa to pytanie do autora co z małżeństwami które nie chcą mieć dzieci ??
      Może powinno się tak zrobić, żeby małżeństwo było automatycznie zoobowiazaniem prawnym do posiadania dzieci ?? Bo inaczej takowe bedzietne małżeństwa zabierają kase (poprzez wspólne rozliczanie sie małżonków). :-)
      • j611g Re: Mitów 25.06.06, 22:00
        mam jedno pytanie ktore od dawna mnie nurtuje - co to komu przeszkadza ze jakis
        gej czy lesbijka będą mieli prostsze zycie ?? Bo mi to w ogole nie przeszkadza,
        wrecz przeciwie wolalabym zeby wszystkim ludziom zylo się lepiej bez względu na
        orientacje seksualna czy inne takie, skoro mnie to w zadnym stopniu nie dotyczy,
        nikogo nie krzywdzi a innym moze pomoc to co stoi na przeszkodzie?
        Czy tylko wrodzona złośliwość i nienawiść do innych ludzi wami kieruje czy coś
        innego ?
        • snajper55 Re: Mitów 25.06.06, 23:19
          j611g napisała:

          > Czy tylko wrodzona złośliwość i nienawiść do innych ludzi wami kieruje czy coś
          > innego ?

          Wiesz dlaczego w piekle kocioł z Polakami nie musi być pilnowany ?

          S.
          • xtrin Re: Mitów 25.06.06, 23:26
            > Wiesz dlaczego w piekle kocioł z Polakami nie musi być pilnowany ?

            Ale to nie jest tylko problem Polski, w wielu krajach homoseksualiści musieli o
            swoje prawa walczyć, w wielu jeszcze ich nie wywalczyli.
        • homo-seksualista Re: Mitów 25.06.06, 23:43
          j611g napisała:

          > mam jedno pytanie ktore od dawna mnie nurtuje - co to komu przeszkadza ze
          jakis
          > gej czy lesbijka będą mieli prostsze zycie ?? Bo mi to w ogole nie
          przeszkadza,
          > wrecz przeciwie wolalabym zeby wszystkim ludziom zylo się lepiej bez względu
          na
          > orientacje seksualna czy inne takie, skoro mnie to w zadnym stopniu nie
          dotyczy
          > ,
          > nikogo nie krzywdzi a innym moze pomoc to co stoi na przeszkodzie?
          > Czy tylko wrodzona złośliwość i nienawiść do innych ludzi wami kieruje czy coś
          > innego ?


          Mnie nurtuje identyczne pytanie, i nie jestem w stanie tego pojąć...
          • Gość: dla was idiota Re: Mitów IP: *.torjon.com / *.internetdsl.tpnet.pl 26.06.06, 05:29
            Dlatego , że ten kto mnie okrada nie może tego robić. Jak zniesiecie kary za
            okradanie, które stosujecie wybiórczo nie będę miał pretensji do geja czy
            innego złodzieja.
            Życie każdego człowieka to trzy okresy, na które każdy powinien sam zapracować
            bo nikt nikomu nic nie daje-to nie komuna.
            a-dzieciństwo
            b-czas pracy
            c-emerytura
            Kto skorzystał (przeżył) z tych okresów a nie zapracował na któryś z nich jest
            złodziejem.
            Jeśli średnio dzieciństwo dla Polski to 250000 zł to tyle ci co nie wychowują
            dzieci powinni zwracać za siebie innym dzieciom (na przykład z rodzin
            wielodzietnych)
            Zwolnieni z tych zwrotów mogą być tylko ci co nie mogą pracować, jako ryzyko
            społeczeństwa. To normalna matematyka według której wy do więzienia ludzi
            wsadzacie. Nie możecie za kradzież motoroweru dawać pięć lat a za kradzież
            250000 zł przywileje!
            • camel_3d Re: Mitów 26.06.06, 08:43
              ty tak sam czy ktos ci podpowiedzial
            • j611g Re: Mitów 26.06.06, 12:39
              Gość portalu: dla was idiota napisał(a):

              > Dlatego , że ten kto mnie okrada nie może tego robić. Jak zniesiecie kary za
              > okradanie, które stosujecie wybiórczo nie będę miał pretensji do geja czy
              > innego złodzieja.
              > Życie każdego człowieka to trzy okresy, na które każdy powinien sam zapracować
              > bo nikt nikomu nic nie daje-to nie komuna.
              > a-dzieciństwo
              > b-czas pracy
              > c-emerytura
              > Kto skorzystał (przeżył) z tych okresów a nie zapracował na któryś z nich jest
              > złodziejem.
              > Jeśli średnio dzieciństwo dla Polski to 250000 zł to tyle ci co nie wychowują
              > dzieci powinni zwracać za siebie innym dzieciom (na przykład z rodzin
              > wielodzietnych)
              > Zwolnieni z tych zwrotów mogą być tylko ci co nie mogą pracować, jako ryzyko
              > społeczeństwa. To normalna matematyka według której wy do więzienia ludzi
              > wsadzacie. Nie możecie za kradzież motoroweru dawać pięć lat a za kradzież
              > 250000 zł przywileje!


              Czyli sugerujesz ze małżeństwa bez dzieci to złodzieje, małżeństwa z jednym
              dzieckiem to złodzieje i nie powinni miec przywilejów tak ???
              Wg Ciebie wszyscy którzy zawierają małżeństwo MUSZĄ się rozmnazać??
              Jeśli tak myslisz, a tak wynika z tego co piszesz, to Twoj problem nie lezy
              tylko w nietolerancji dla homoseksualistow ale w nierozumieniu pojęcia małżeństwa.
              Poza tym jakos nie widze w jaki sposob bezdzietne/homoseksualne małżeństwa
              okradają Cię... mozesz mi to wytłumaczyć ? Gej tez pracuje, płaci podatki etc a
              wiec powinien miec takie same prawa obywatelskie.
              • Gość: polubu Re:Zwykłe rachunki wielokrotnie tłumaczyć? IP: 82.177.166.* 26.06.06, 19:03
                Kto wychowuje dziesięcioro dzieci też płaci podatki i to niejednokrotnie wyższe
                od bezdzietnych-podatki każdy płaci tylko za siebie.


                W kwestii ochrony praw dzieci antypedagodzy twierdzą, iż po uzyskaniu
                równouprawnienia przez Murzynów i kobiety, dzieci są ostatnią dyskryminowaną
                grupą istot ludzkich. Generalnie deprecjonują oni wszelkie akty prawne
                określające prawa dzieci(w tym akty międzynarodowe takie jak Konwencja o
                Prawach Dziecka), twierdząc że mimo deklaracji o podmiotowości dziecka ujmują
                one zagadnienie praw wyłącznie w kategoriach opieki, jaka dzieciom
                przysługuje.




                Ewolucja praw dzieci była de
                facto powiększaniem zbiorów praw PRZYZNAWANYCH dzieciom- od prawa do życia po
                cały kompleks praw ujętych w Konwencji o Prawach Dziecka ONZ. Tymczasem
                antypedagodzy twierdzą, że dzieciom praw przyznawać nie można- bowiem wizja
                świata, która się za tym kryje jest wizją gdzie ktoś(np. dorośli) komuś(np.
                dzieciom)może jakieś prawa przyznawać czy odbierać, co jest ewidentnym
                świadectwem nierówności . Tymczasem każda jednostka ludzka, a więc również
                dziecko, posiada określone prawa nie z czyjegoś nadania, ale z samej natury
                swojego istnienia.

                Tylko idioci są za socjalem- odwieczna walka komunizmu z kapitalizmem o ten
                socjal się rozbija!

                Polacy Wy nic nie wiecie dziecku wystarczy jak go tylko nie okradniecie!

                Społeczeństwo( Wam dla ułatwienia waszego zrozumienia) liczy 300 osób. Dzieci 0-
                25 lat -100 osób (rocznie czworo dzieci się rodzi) Dorośli 25-50 lat -100 osób
                (liczba pracujących-50 rodzin z dwójką dzieci) Emeryci 50-75 lat-100 osób
                (rocznie czworo umiera) Każdy człowiek wypracuje i dostanie wypłaty w
                przeliczeniu na punkty 75 p .czyli 1 p. w przeliczeniu na rok bo każdy żyje 75
                lat.
                Przy tak założonej więc wydajności i długości życia zarobki dorosłych to
                25*3 p.= 75 p. Każdy człowiek w tym społeczeństwie w ciągu życia wypracuje więc
                75 p. i 75 p. na niego przypadnie pod warunkiem że będzie miał `dobrych'
                rodziców. 25 p. w dzieciństwie (`dostaje' od rodziców) , 25 p. gdy pracuje
                przypadnie na niego tyle bo resztę odda dzieciom i na emeryturę ) 25 p. na
                emeryturze.
                Załóżmy, że minęło sto pokoleń (2500 lat)i dalej społeczeństwo to
                liczy 300 osób (przyrost naturalny równy zero) Podstawowe wnioski wynikające z
                tego przykładu dla prawidłowej ekonomii są więc
                takie:



                1. -żadne dziecko z tego społeczeństwa nie potrzebuje pomocy bo i tak
                każde jak dorośnie na siebie
                zapracuje.
                2. -kto z dorosłych nie zwraca kosztów swojego wychowania następnym
                dzieciom ten te dzieci okrada.
                3. -jeśli którykolwiek z rodziców z tego społeczeństwa powie, że życie
                stracił pracując po to by wychować dzieci -to kłamie bo każdy z tego
                społeczeństwa zaledwie na siebie zapracował.(NIC Z JEGO PRACY NIE PRZYPADŁO
                INNEMU CZŁOWIEKOWI TYLKO WSZYSTKO DLA NIEGO
                SAMEGO)



                4. - po przeżyciu 75 lat jeden z przedstawicieli tego społeczeństwa staje
                przed Bogiem i mówi: wiesz, że dałem się przebadać i okazało się że byłem
                bezpłodny. Wychowywałem więc dwoje nie swoich dzieci, kochałem je jednak i
                życie im
                poświęciłem.
                Zalewać mogłeś tam
                na ziemi , skręcaj na lewo, nikomu życia nie poświęciłeś bo tym dzieciom
                zaledwie zwróciłeś to co przekazałem ci przez twoich rodziców. Jedynie więc na
                siebie zapracowałeś, nie ma też dla mnie znaczenia którym dzieciom oddajesz
                swoje dzieciństwo bylebyś oddał. Ten `puchar przechodni' nie
                jest bowiem niczyją własnością-rodzice `dają' go dziecku rodzicom `dają'
                dziadkowie, dziadkom pradziadkowie, pradziadkom ......Adam i Ewa im zaś ja!
                Kto ten puchar zawłaszcza jest jak złodziej
                traktowany .

                5. -załóżmy, że jedno małżeństwo się wyłamuje i ogłasza że jest `biedne'
                bo bezpłodne lub homoseksualne. Nie zwiększa przy tym wydajności w pracy, która
                dalej wynosi 75 p. w całym życiu. Liczba punktów przypadająca na to małżeństwo
                (osobę) przedstawia się więc tak: -dzieciństwo-25 p. -
                okres pracy 75 p-25 p.(na swoją emeryturę)=50 p. -emerytura 25 p. Razem więc
                100 p. pomimo, że zarobili jak inni tylko 75 p (KOMU TE 25 P ZOSTAŁO
                SKRADZIONE?) Pozostaje zawsze jeszcze
                wątpliwość, czy bezpłodność i homoseksualizm nie wiąże się jednak z chęcią
                zagarnięcia dla siebie tych 25p.?Jeśli bezpłodni i homoseksualiści będą zwracać
                te 25p. dzieciom (domom dziecka, matkom porzucającym dzieci, rodzinom
                wielodzietnym ja uwierzę że są homoseksualistami lub bezpłodnymi -do tego czasu
                dla mnie są normalnymi złodziejami! Powtórzę więc podstawową zasadę normalnej
                ekonomii-KTO NIE ZWRACA KOSZTÓW SWOJEGO WYCHOWANIA NASTĘPNYM DZIECIOM TEN TE
                DZIECI OKRADA I JAK NORMALNY ZŁODZIEJ POWINIEN BYĆ TRAKTOWANY! (wszystkie inne
                znane wam afery do przedstawionej przeze mnie stanowią ułamek wartości i mają
                źródło w tej jednej nie warto więc nimi sobie głowy
                zawracać)

                Na takim prostym przykładzie można więc ustalić prawidłowe zasady
                NORMALNEJ ekonomii i dopiero przy ustalonych zasadach rozwiązywać problemy co
                by było gdyby!
                Gdyby ktoś na przykład zapracował w ciągu życia 150p i nie wychowywał dziecka
                to powinien on oddać z tego 25p za swoje dzieciństwo innemu dziecku i dopiero
                reszta z zarobionych jest jego i może nią dobrowolnie rozporządzać.
                Gdyby urodziło się dziecko bez rąk i nóg to pozostali mogliby mu zabrać te 25p
                (ukraść jego pieniądze) i przeznaczyć na inny cel?
                Zwrot dzieciństwa (25p) nie może się odbywać w podatkach czy zwolnieniach
                podatkowych lecz jako składka na dziecko podobnie jak składka na emeryturę.
                Chciałbym ten wasz świat poznać, zobaczyć na przykład jak wy to innych karać
                chcecie za własne innych okradanie, lecz ja w innym świecie żyję inny świat
                czuję i pojęcia nie mam o waszym świecie.
                • Gość: taki jeden Czy ten debilny spamer od pieniędzy na dzieci IP: *.chello.pl 26.06.06, 21:54
                  jeszcze długo będzie nas tu męczył?

                  Gość portalu: polubu napisał(a):

                  > Chciałbym ten wasz świat poznać, zobaczyć na przykład jak wy to innych karać
                  > chcecie za własne innych okradanie, lecz ja w innym świecie żyję inny świat
                  > czuję i pojęcia nie mam o waszym świecie.

                  Niezależnie od tematu wpieprza się ze swoimi kretyńskimi teoriami,
                  niesprawdzalnymi nigdzie poza jego światem (jest paranoikiem? bo z objawów
                  wychodzi mi taka diagnoza - paranoja urojeniowa, wszystko kojarzy mu sie z
                  jednym, nawet przyznaje, że nie ma pojęcia o świecie rzeczywistym).
                  • Gość: polubu Re: Czy ten debilny spamer od pieniędzy na dzieci IP: 82.177.166.* 26.06.06, 22:52
                    Dla złodzieja okradany zawsze jest debilny. Oceny wygłaszasz a rozumku brak.
                    Mnimanie o sobie (że lepszy jesteś od dziecka) to cecha dziedziczna?
                    Jeśli pomagasz dziecku, które zostaje lepszym od Ciebie pracownikem, to rozumek
                    nie podpowiada Ci, że się pomylił? Ty to możesz pewno być najgorszym
                    pracownikiem i wszystkim pomagać bo to kwestia (u Ciebie ) rozumku!
                    Prawda, czy prostota Cię męczy?
                    • Gość: taki jeden Słuchaj no, ty durny pedofilu IP: *.chello.pl 26.06.06, 23:08
                      Zejdź juz z tych dzieci, bo to sie nudne robi. Żyjesz jakąś idiotyczną obsesja,
                      spamujesz w co drugim wątku, przedstawiasz jakieś kretyńskie wyliczenia.
                      Przypominasz K.rwina-Mikke z jego księżycowymi teoriami ekonomicznymi,
                      niestosowanymi w praktyce nigdzie na świecie. Swego czasu taki sam koleś jak ty
                      wydzwaniał do Tok FM i plótł jak Piekarski na mękach o "upadłych aniołach".
                      Wszystko mu się wiązało z tematem i był przekonany, że to jest cała prawda o
                      rzeczywistości. Ty przynajmniej sam się przyznajesz, że jesteś z innego świata
                      (z Marsa? a może z Wenus?). Daj żyć ludziom, którzy ciężko pracują, są uczciwi
                      i w zgodzie z własnym sumieniem, płacą podatki, żeby takie nieroby jak ty mogły
                      latami brać rentę inwalidzką (na głowę).

                      > Dla złodzieja okradany zawsze jest debilny.

                      Czujesz się okradany, bo wapniacy przestali ci dawać kieszonkowe? Rodzice nie
                      chcą dłużej utrzymywać swojego "gieniusia" z teoriami od czapy? Wyrzucili z
                      domu czterdziestoletniego lenia? To podaj ich do sądu - w Szwecji, tam dzieci
                      donoszą na swoich starych.
                      • Gość: polubu Re: Słuchaj no, ty durny pedofilu IP: 82.177.166.* 26.06.06, 23:25
                        Nie kradnij, nie jest takie głupie jak dla głupców wygląda!
                        "Pomagaj" dzieciom dalej!
                        Owsiak to nic innego jak 0,11 zł dla każdego dziecka a cała Polska w euforii.
                        Minister jest 300 razy lepszy od Owsiaka bo daje na dziecko 43 zł miesięcznie
                        (zasiłek rodzinny)i nikt mu nie jest wdzięczny a Owsiak tylko 0,11 ZŁ.48750000
                        $*3,0zł/8000000 dzieci/13lat/12miesięcy=0,11zł na dziecko miesięcznie! Z tych
                        0,11zł należy jeszcze opłacić społeczników! IDIOTYZMY SIĘ DOBRZE SPRZEDAJĄ! SĄ
                        ROZUMIANE PRZEZ POLAKÓW Jeśli średni koszt wychowania dorosłego Polaka to
                        250000 zł, to każdy dorosły w ciągu życia powinien oddać następnym dzieciom te
                        250000 zł a nie im pomagać. Dopiero jak zwróci może pomagać!
                        • Gość: taki jeden Dobra,Krynico Wiedzy Wszelakiej i Mądrości Inaczej IP: *.chello.pl 26.06.06, 23:45
                          > Owsiak to nic innego jak 0,11 zł dla każdego dziecka a cała Polska w euforii.
                          > Minister jest 300 razy lepszy od Owsiaka bo daje na dziecko 43 zł miesięcznie
                          > (zasiłek rodzinny)i nikt mu nie jest wdzięczny a Owsiak tylko 0,11 ZŁ.48750000
                          > $*3,0zł/8000000 dzieci/13lat/12miesięcy=0,11zł na dziecko miesięcznie! Z tych
                          > 0,11zł należy jeszcze opłacić społeczników!

                          Dlatego od dziś Guru Prawdy polubu dekretuje:
                          1. koniec ze wszelkimi akcjami charytatywnymi!
                          2. od jutra każdy obywatel IV Rzeszy Pospolitej musi zostać ministrem pod
                          groźbą wydalenia z kraju - bo tylko minister może utrzymać dziecko (43 zł
                          miesięcznie wystarczy wg Geniusza Tatr i Bałtyckiego Mędrca).

                          Nasza Mądralo! Odkryłeś prawdę i zasadę Istnienia Wszechświata. Kot Leonarda to
                          przy tobie szczeniak. Kamień filozoficzny - to pestka. Nikt dotąd nie wpadł na
                          podobny pomysł odnośnie spojrzenia na relacje społeczno-ekonomiczne. Odezwij
                          się, gdy dostaniesz Nobla. Z literatury, bo z ekonomii nie masz żadnych szans.
                          • Gość: polubu Re: Dobra,Krynico Wiedzy Wszelakiej i Mądrości In IP: 82.177.166.* 27.06.06, 05:41
                            Ciebie to chyba sam guru rachunków uczył, że kompletnie nic nie możesz pojąć?
                            Zawsze jest tak, że ktoś jest pierwszy! Einstein mówił, że wynalazki powstają z
                            niewiedzy, wszyscy "wiedzą" że czegoś nie można zrobić a jeden nie wie i to
                            robi!
                            Na początek proste rozwiązanie-pracujący płacą przez 40 lat po 200 zł ze swojej
                            pensji (średnia płaca 2500 zł)za swoje dzieciństwo podobnie jak płaci się na
                            swoją emeryturę a dzieci otrzymują z tych pieniędzy przez 20 lat po 400 zł
                            swojej przedwstępnej płacy, którą następnie zwracają płacąc przez 40 lat po 200
                            zł. Nikt nikomu nic nie daje, likwidujemy wszystkie fundacje Caritasy
                            Orkiestry pomagające dzieciom a w kilka pokoleń i wszystkie więzienia. Łaski
                            dzieciom nikt nie robi(rodzice przestają bić „darmozjadów”) a z czasem prawa
                            wyborcze przyznamy dzieciom i wreszcie dojdzie do demokracji i de komunizmu! Po
                            co żyć w ułudzie, że dzieci są gorsze od nas i pomocy potrzebują jak i tak nie
                            możemy im udowodnić, że gorzej od nas będą pracowały a tylko idiota lepszym
                            pomaga. (po co chcesz pomagać?)
                            • Gość: taki jeden Nareszcie zdemaskowany! IP: *.chello.pl 27.06.06, 09:03
                              > Ciebie to chyba sam guru rachunków uczył

                              Nie używaj słów, których nie rozumiesz.

                              Nikt nikomu nic nie daje, likwidujemy wszystkie fundacje Caritasy
                              > Orkiestry pomagające dzieciom a w kilka pokoleń i wszystkie więzienia.

                              Było już kilku takich marzycieli jak ty, wierzących w bezklasowe społeczeństwo
                              baranków wyzbytych agresji: Lenin, Hitler, Pol Pot.

                              > a z czasem prawa
                              > wyborcze przyznamy dzieciom i wreszcie dojdzie do demokracji i de komunizmu!

                              No tak, toś się teraz sam zdemaskował: pedofil-komunista.
                              • Gość: polubu Re: Nareszcie zdemaskowany ignorant we wszystkim. IP: 82.177.166.* 27.06.06, 09:22
                                Byłem dzieckiem, któremu tak znający rachunki jak Ty pomagali. Teraz mam więcej
                                lat pracy od takich jak Ty i pewność, że nie tylko mi nie pomagali, ale mnie
                                okradli. Teraz pomagają innym dzieciom, które tak samo jak "darczyńcy" pracować
                                będą. Ciekawe kiedy darczyńcy normalnej matematyki się poduczą i zrozumieją, że
                                każdy ma na siebie tylko zapracować a próby zapracowania na innych kończą się
                                ich okradaniem?
                                Król jest nagi, lecz nie ma kto tego stwierdzić?
                                • Gość: taki jeden Re: Nareszcie zdemaskowany ignorant we wszystkim. IP: *.chello.pl 27.06.06, 09:35
                                  > każdy ma na siebie tylko zapracować

                                  Na razie to ja pracuję na takich oszołomów jak ty - dzieciorobów z przychówkiem
                                  w liczbie sztuk dziesięć i z zaburzeniami psychicznymi, leczonymi w ramach
                                  refundacji z NFZ, do którego nic nie wpłacasz, bo wydajesz wszystko
                                  na "Arizonkę" w swoim eks-kołchozie.
                                  • Gość: polubu Re: Nareszcie zdemaskowany ignorant we wszystkim. IP: 82.177.166.* 27.06.06, 09:46
                                    Ty zadbaj tylko byś na siebie zapracował to pijący Arizonę znikną z powierzchni
                                    ziemi."Darczyńcy" tworzą patologie z którą później walczą, zamiast wyleczyć się
                                    z durnotą!
                                    • Gość: lutzek Pytanie IP: *.escom.net.pl 27.06.06, 14:47
                                      Próbowałeś się leczyć? (naturalnie za własne środki :) )

                                      lutzek
                                    • Gość: taki jeden Re: Nareszcie zdemaskowany ignorant we wszystkim. IP: *.chello.pl 27.06.06, 16:43
                                      Gość portalu: polubu napisał(a):

                                      > Ty zadbaj tylko byś na siebie zapracował to pijący Arizonę znikną z
                                      powierzchni
                                      >
                                      > ziemi.

                                      Zapewniam cię, że jako twardy luterski protestant ja ZAPRACOWUJĘ na swoje
                                      utrzymanie. Każdy jest odpowiedzialny sam za siebie - to dewiza mojego
                                      światopoglądu. Inna rzecz, że z dobroci serca lituję się nad nieszczęśnikami,
                                      którzy są zbyt słabi na umyśle, aby znaleźć pracę (ew. Bóg nie dał im daru
                                      pracowitości, za to szatan obdarzył aż w nadmiarze grzechem lenistwa), i
                                      dofinansowuję ich w postaci darowizn, jałmużny oraz różnego rodzaju zbiórek
                                      charytatywnych. Uważaj, bo jeszcze kilka takich twoich postów i zacznę się
                                      poważnie zastanawiać nad moją filantropią: z moich podatków (przymusowo) i
                                      darowizn (dobrowolnie) ja cię utrzymuję, twoje dzieciaki, a ty mi fikasz i
                                      jeszcze wyzywasz od złodziei?! A poszoł w buraki (a raczej: do roboty)!
                                      • Gość: polubu Re: Nareszcie zdemaskowany ignorant we wszystkim. IP: *.torjon.com / *.internetdsl.tpnet.pl 27.06.06, 17:29
                                        Chyba zdajesz sobie sprawę, że kto mówi że na kogoś płaci podatki to tylko
                                        mówi. Ty na mnie ,moje dzieci i moje wnuki nic nie płać Ty tylko ich nie
                                        okradaj. Ty zapłać tylko za swoje szkoły za swoje przedszkola żeby moja rodzina
                                        nie musiała na takich darczyńców jak Ty pracować.

                                        Świat jest prostszy od widzianego przez „naukowców”. Ktoś ten świat tak
                                        stworzył, że nie ma w nim możliwości oszukać sprawiedliwości, która w każdym
                                        momencie jest wielkością stałą.
                                        Ja twierdzę, że w kilka pokoleń możemy zlikwidować wszystkich bandytów jeśli
                                        przestaniemy tylko okradać jeden drugiego zwłaszcza okradanie dzieci powoduje,
                                        że z nich wyrastają różnego rodzaju zboczeńcy.
                                        Liczba prawników i ich jakość nie ma wpływu na liczbę przestępców.
                                        Liczba policjantów i ich wyszkolenie nie ma wpływu na liczbę przestępców.
                                        Nieuchronność kary nie ma wpływu na liczbę przestępców.
                                        Surowość kary nie ma wpływu na liczbę przestępstw.
                                        To wszystko to tylko wasze złudzenia. Jedyne co ma wpływ na liczbę przestępców
                                        to ekonomia, ściślej okradanie.
                                        Jeśli znajdziemy na śmietniku noworodka i udzielimy mu pomocy przy pomocy domu
                                        dziecka do 18 roku życia a następnie dziecko to zostanie przeciętnym
                                        pracownikiem to tym samym udowodni nam, że to nie była żadna pomoc bo
                                        przeciętny sam zapracował na całe swoje życie. Musicie więc zmienić swoje
                                        rozumowanie i przestać okradać dzieci a ich pieniędzy nie nazywać nazywać
                                        pomocą dla nich!
              • Gość: polubu Re: Mitów o rzekomym krzywdzeniu homoseksualistów IP: 82.177.166.* 27.06.06, 08:37
                Zastępowalność pokoleń jest społeczeństwu potrzebna jak podatki, to stąd wynika
                proste rozumowanie, że każda kobieta musi urodzić średnio dwoje dzieci a jedno
                wychować. To do tego powinna odnosić się prawidłowa ekonomia, kto nie wychowa
                swego następcę ten może innemu zapłacić za jego wychowanie (rodzinie
                wielodzietnej). Dopiero jak zapewniona będzie zastępowalność pokoleń można
                dzieciorobom powiedzieć, że za więcej dzieci nie dostaną pieniędzy bo już nie
                ma komu zwracać za swoje dzieciństwo. Nie można jednak krytykować dziecioroba,
                że wychowuje dziesięcioro dzieci jak to są jedyne w społeczeństwie dzieci!
                • Gość: taki jeden Re: Mitów o rzekomym krzywdzeniu homoseksualistów IP: *.chello.pl 27.06.06, 09:05
                  Nie można jednak krytykować dziecioroba,
                  > że wychowuje dziesięcioro dzieci jak to są jedyne w społeczeństwie dzieci!

                  Aaa, to jeszcze jesteś do tego wszystkiego "klepaczem dzieci"! Masz ich
                  dziesięcioro? Należysz do mormonów, amiszów czy jakiejś innej obłędnej sekty?
                  Życzę ci jeszcze dwudziestu potomków i kolejnych pięciu żon - i obyś płacił za
                  nich wszystkich pięćdziesięcioprocentowe podatki!
                  • Gość: polubu Re: Mitów o rzekomym krzywdzeniu homoseksualistów IP: 82.177.166.* 27.06.06, 09:15
                    Wyszło szydło z worka? Homoseksualista z Ciebie co gorliwie z homoseksualizmem
                    walczy bo taki "uczony"?
                    • Gość: taki jeden Re: Mitów o rzekomym krzywdzeniu homoseksualistów IP: *.chello.pl 27.06.06, 09:33
                      Homoseksualista z Ciebie co gorliwie z homoseksualizmem
                      > walczy bo taki "uczony"?

                      A gdzie to ja niby walczę z homoseksualizmem?
                • bhg Re: Mitów o rzekomym krzywdzeniu homoseksualistów 27.06.06, 09:24
                  Te twoje wyliczenia to o kant d... mozna rozwalic. Zapomniałes najwyraźniej o
                  tym, ze to nie rodziny ponoszą większość kosztów wychowania dzieci, tylko
                  społeczeństwo. Bezdzietny płaci taką samą składkę zdrowotną jak człowiek z 10
                  dzieci, płaci tez takie same podatki z których utrzymywane są np. szkoły. Dodaj
                  do tego jeszcze różne ulgi prorodzinne, becikowe i tego typu wynalazki
                  sprawiające że bezdzietni są łupieni przez państwo bardziej niż dzietni.
                  Zgadza się? No więc widzisz, że bezdzietny tez utrzymuje dzieci i własnie w ten
                  sposób zwraca to co kiedyś w niego zainwestowano.
                  • Gość: polubu Re: Mitów o rzekomym krzywdzeniu homoseksualistów IP: 82.177.166.* 27.06.06, 09:34
                    Sam nic nie rozumiesz a innych pouczasz. Dzieci to też społeczeństwo i też
                    powinny płacić podatki i płacą. Podatki każdy płaci za siebie i tylko za
                    siebie, za swoje szkoły, za swoje przedszkola, za swoją opiekę. Kto ma
                    dziesięcioro dzieci za siebie ma taką samą składkę zapłacić jak bezdzietni bo
                    jego dzieci zapłacą za siebie. (nas było dziesięcioro i wszyscy a każdy z
                    osobna zapłaciliśmy większe podatki od średniej krajowej bo wyższe mieliśmy
                    zarobki). Nie możesz przyjmować w swoim rozumowaniu przyjmować, że będziesz
                    lepszym pracownikiem od dzieci bo to tylko Twoje rozumowanie. Dla mnie jesteś
                    równy każdemu innemu dziecku, dlatego nie możesz to dziecko okradać!
                    • Gość: taki jeden Re: Mitów o rzekomym krzywdzeniu homoseksualistów IP: *.chello.pl 27.06.06, 09:36
                      Dzieci to też społeczeństwo i też
                      > powinny płacić podatki i płacą.

                      A co mówi o tym lekarz? Dla ścisłości - psychiatra, nie pediatra?
                      • Gość: polubu Re: Mitów o rzekomym krzywdzeniu homoseksualistów IP: 82.177.166.* 27.06.06, 09:52
                        Wszyscy ludzie całego świata mogą pomagać tylko jednemu dziecku a dziecko to
                        i
                        tak umrzeć z głodu.
                        Wystarczy jednak jak tylko jeden dorosły dokona temu dziecku zwrotu
                        swojego `dzieciństwa' a dziecko to dożyje pełnoletniości bez niczyjej pomocy.

                        To na tym polega przewaga oddawania nad pomaganiem. Rodzic może
                        dziecku "pomagać"-zły to rodzic, ale może zwracać co dostał od swoich
                        opiekunów. Dzieci będą
                        dobrze wychowane jak nikt im łaski nie robi, że się nimi opiekuje!
                        Nie będzie głodnego dziecka jak ludzie całego świata oddawać będą dziecku
                        swoje
                        `dzieciństwo.
                        Polacy potworzyli tysiące organizacji mających na celu "pomagać" dzieciom:
                        fundacje, caritasy, orkiestry bo wydaje się
                        im, że dobrymi ludźmi są-wolą pomagać od nie kradnij.
                        Chorym trudno w to uwierzyć?
                    • Gość: taki jeden Re: Mitów o rzekomym krzywdzeniu homoseksualistów IP: *.chello.pl 27.06.06, 09:41
                      (nas było dziesięcioro i wszyscy a każdy z
                      > osobna zapłaciliśmy większe podatki od średniej krajowej bo wyższe mieliśmy
                      > zarobki).

                      Moja babcia też miała ośmioro rodzeństwa (a trójka zmarła w dzieciństwie) i
                      nigdy nie domagałaby się pieniędzy z tego tytułu, że pradziadek był taki jurny
                      i nie używał środków antykoncepcyjnych. Kiedyś ludzie mieli więcej dzieci, bo
                      był gorszy stan opieki zdrowotnej. Więc nas tutaj nie czaruj ilością
                      rodzeństwa - jak się wam w domu nie przelewało, to pretensje do rodziców, a nie
                      do społeczeństwa, że do was nie dopłacało. Jak widać, na starość dorobiłeś się
                      kompa i teraz odbijasz sobie bidę z czasów dzieciństwa - na zdrowie! Tylko nie
                      przeholuj, bo starsi ludzie szybciej umierają z wysiłku (to wynika ze
                      statystyk, które tak lubisz - myślałeś kiedyś o tym, dlaczego? dla takiego
                      gienjusza jak ty rozwiązanie tego problemu to pewnie betka).
                    • bhg Re: Mitów o rzekomym krzywdzeniu homoseksualistów 27.06.06, 10:41
                      Gość portalu: polubu napisał(a):

                      > Sam nic nie rozumiesz a innych pouczasz. Dzieci to też społeczeństwo i też
                      > powinny płacić podatki i płacą. Podatki każdy płaci za siebie i tylko za
                      > siebie, za swoje szkoły, za swoje przedszkola, za swoją opiekę. Kto ma
                      > dziesięcioro dzieci za siebie ma taką samą składkę zapłacić jak bezdzietni bo
                      > jego dzieci zapłacą za siebie. (nas było dziesięcioro i wszyscy a każdy z
                      > osobna zapłaciliśmy większe podatki od średniej krajowej bo wyższe mieliśmy
                      > zarobki). Nie możesz przyjmować w swoim rozumowaniu przyjmować, że będziesz
                      > lepszym pracownikiem od dzieci bo to tylko Twoje rozumowanie. Dla mnie jesteś
                      > równy każdemu innemu dziecku, dlatego nie możesz to dziecko okradać!


                      Skup się człowieku i doceń, że ktoś chce ci wyjasnić na czym polega błędność
                      twoich teorii zamiast, jak inni, tylko się z nich wyśmiewać.
                      Napisałeś, że dla ciebie złodziejem jest ktoś kto nie zwraca koztów swojego
                      wychowania - a takimi złodziejami są dla ciebie ludzie bezdzietni.
                      No więc powtarzam ci cierpliwie, że napisałeś bzdurę gdyż także ludzie
                      bezdzietni zwracają swój dług w taki sposób, że łożą na naukę i leczenie
                      cudzych dzieci, w dodatku często łożą więcej od ich własnych rodziców którzy
                      mają różnego rodzaju ulgi prorodzinne. Dodatkowo muszą także zapłacić za
                      becikowe i temu podobne wynalazki z których sami przecież nie korzystają.
                      Dlatego nie możesz ich nazwać złodziejami. Teraz dotarło?
                      • Gość: polubu Re: Mitów o rzekomym krzywdzeniu homoseksualistów IP: *.torjon.com / *.internetdsl.tpnet.pl 27.06.06, 17:16
                        Może byś tak pomyślał nad tym co ja do Ciebie piszę a nie z uporem maniaka przy
                        swoich bzdurnych twierdzeniach się upierał.
                        Dla mnie złodziejem jest ten kto nie zwraca kosztów swojego wychowania innym
                        dzieciom, co nie jest równoważne z tym, że nie wychowujesz dzieci.(może być
                        ojciec dziesięciorga dzieci i nic im nie zwracać ze swojego dzieciństwa).
                        Piszesz bzdury już wielokrotnie, że bezdzietni łożą na naukę i leczenie cudzych
                        dzieci, tak jakbyś zakładał, że te dzieci nie będą pracowały. Jeśli będą
                        pracowały to sami sobie zapłacą za swoje szkoły opiekę lekarską i wszystko
                        inne. Bezdzietni na nikogo nie płacą podatków tylko dla siebie, za swoje szkoły
                        za swoje przedszkola i opiekę dla siebie. Rodzice płacą podobnie podatki za
                        siebie za swoje szkoły itd. nigdy za swoje dzieci bo ich dzieci same za siebie
                        zapłacą. Podobnie becikowe płacone jest z pieniędzy tych dzieci-to Twoja
                        matematyka jest nic nie warta i pomieszała Ci w głowie i nie wiesz już kto za
                        kogo płaci tylko po omacku mnie pouczasz. Każdy człowiek jest samo finansującą
                        się istotą i właśnie o to chodzi by na nikogo podatków nie płacił by tylko za
                        siebie, na swoje całe życie zapracował! Coś mi się widzi, że nie dotarło, ale
                        taki już mój los że trafiam na ignorantów matematycznych którzy wszystkie
                        rozumy pozjadali!
                      • Gość: polubu Re: Mitów o rzekomym krzywdzeniu homoseksualistów IP: *.torjon.com / *.internetdsl.tpnet.pl 27.06.06, 18:37
                        1. - Jeśli na wychowanie społeczeństwa wydano X zł a to społeczeństwo na
                        wychowanie swoich dzieci wyda jedna druga X zł to znaczy że okradło swoje
                        dzieci na kwotę jedna druga X zł. Takie społeczeństwo nazywam złodziejem. 2. -
                        Jeśli na wychowanie społeczeństwa wydano X zł a to społeczeństwo na wychowanie
                        swoich dzieci wyda 0 X zł to znaczy że okradło swoje dzieci na kwotę X zł.
                        Takie społeczeństwo nazywam największym złodziejem. (społeczeństwo znika z
                        powierzchni ziemi) 3. - Jeśli na wychowanie społeczeństwa wydano X zł a to
                        społeczeństwo na wychowanie swoich dzieci wyda również X zł to znaczy że
                        społeczeństwo to nic swoim dzieciom nie dało (zwróciło im zaledwie to co
                        dostało od poprzedniego pokolenia) Takie społeczeństwo nazywam `neutralnym'.(to
                        jednak jest dobre społeczeństwo) 4. - Jeśli na wychowanie społeczeństwa wydano
                        X zł a to społeczeństwo na wychowanie swoich dzieci wyda trzy drugie X zł to
                        znaczy że pomogło swoim dzieciom na kwotę jedna druga X . Tylko takie
                        społeczeństwo może mówić że pomogło dzieciom. (jednak takie zwykle milczy) 5. -
                        Jeśli na wychowanie społeczeństwa wydano X zł a to społeczeństwo na wychowanie
                        swoich dzieci wyda trzy czwarte X zł w tym jedna czwarta X zł w formie `pomocy'
                        (caritasy, orkiestry, fundacje itp.) to takie społeczeństwo okradło swoje
                        dzieci na kwotę jedna czwarta X zł. Takiemu społeczeństwu mówię `precz z pomocą
                        a kysz' Taka `pomoc' jest okradaniem nie pomocą - `podziel się posiłkiem'
                        idiotyzmem Wniosek: społeczeństwo które nie zwraca następnemu pokoleniu kosztów
                        swojego własnego wychowania jest złodziejem . 1.a - Jeśli na wychowanie dziecka
                        wydano x zł a to dziecko na wychowanie swojego następcy wyda jedna druga x zł
                        to znaczy że okradł swoje dziecko na kwotę jedna druga x. Takiego człowieka
                        nazywam złodziejem. 2.a -
                        .................................. ....... ....................................
                        .... ..... ........................................ .... 5.a - ... Wniosek: kto
                        nie zwraca kosztów swojego wychowania następnemu dziecku ten to dziecko okrada
                        i jak normalny złodziej powinien być traktowany. [...]
          • mg2005 Re: Mitów 26.06.06, 16:44
            j611g napisała:

            > > mam jedno pytanie ktore od dawna mnie nurtuje - co to komu przeszkadza ze
            >
            > jakis
            > > gej czy lesbijka będą mieli prostsze zycie ??


            Bo to by oznaczało legalizację dewiacji jako normalnego związku,
            a tego państwo nie powinno robić (legalizować dewiacji).
            Może co najwyżej tolerować dewiację.
            Z podobnych powodów nie należy legalizować np. prostytucji.
            • obraza.uczuc.religijnych Państwo szerzy dewiację o nazwie "patriotyzm". 26.06.06, 17:57
              Więc co za problem: jedna dewiacja w tą czy w tamtą?
              • mg2005 No, tak... 26.06.06, 21:59
                obraza.uczuc.religijnych napisał:

                > Więc co za problem: jedna dewiacja w tą czy w tamtą?


                Dla dewianta dewiacja jest normą - i na odwrót...
                • obraza.uczuc.religijnych Masz rację. Widać to po tobie. 26.06.06, 22:05

            • j611g Re: Mitów 26.06.06, 18:22
              nawet jesli ty uwazasz homoseksualizm za dewiacje to co ci przeszkadza ze bedzie
              sie tym eg ciebie 'dewiantom' łatwiej zyło ? Komu to szkodzi ?
              to czysta złośliwosc.
              • mg2005 Re: Mitów 26.06.06, 21:56
                j611g napisała:

                > nawet jesli ty uwazasz homoseksualizm za dewiacje to co ci przeszkadza ze
                bedzi
                > e
                > sie tym eg ciebie 'dewiantom' łatwiej zyło ? Komu to szkodzi ?
                > to czysta złośliwosc.

                To nie jest złośliwość.
                Państwo nie może legalizować rzeczy 'złych' (wg kanonów danej cywilizacji),
                bo wtedy zaciera granicę między 'dobrym' i 'złym'.
                • snajper55 Re: Mitów 27.06.06, 00:25
                  mg2005 napisał:

                  > To nie jest złośliwość.
                  > Państwo nie może legalizować rzeczy 'złych' (wg kanonów danej cywilizacji),
                  > bo wtedy zaciera granicę między 'dobrym' i 'złym'.

                  To co jest złe określają kodeksy. Homoseksualizm według państwa zły nie jest.

                  S.
                  • mg2005 Re: Mitów 27.06.06, 14:39
                    snajper55 napisał:

                    > To co jest złe określają kodeksy.

                    Tylko częściowo. Czy alkoholizm jest dobry? A pornografia? Prostytucja? itd

                    >Homoseksualizm według państwa zły nie jest.

                    Jest zły wg kanonów naszej cywilizacji.

                    • Gość: lutzek Re: Mitów IP: *.escom.net.pl 27.06.06, 14:50
                      >Jest zły wg kanonów naszej cywilizacji.

                      Mojej i wielu innych (w zdecydowanej nawet większości) na tym Forum nie, pisz proszę za siebie.

                      lutzek
                • j611g Re: Mitów 27.06.06, 11:02
                  > To nie jest złośliwość.
                  > Państwo nie może legalizować rzeczy 'złych' (wg kanonów danej cywilizacji),
                  > bo wtedy zaciera granicę między 'dobrym' i 'złym'.

                  Aha rozumiem...
                  A kto jest osobą która orzeka co jest dobre a co złe, co jest dewiacją a co nie???
                  pewnie TY tak?
                  • mg2005 Re: Mitów 27.06.06, 15:06
                    j611g napisała:

                    > Aha rozumiem...
                    > A kto jest osobą która orzeka co jest dobre a co złe, co jest dewiacją a co
                    nie
                    > ???
                    > pewnie TY tak?

                    Ani ja , ani Ty - ale kanony naszej cywilizacji.

                    Niestety, kraje zachodnie odchodzą od cywilizacji europejskiej, co skończy się
                    katastrofą w ciągu 40 - 50 lat
                    "Tytanik" też tonął powoli - i nawet orkiestra grała...
                    • Gość: lutzek Re: Mitów IP: *.escom.net.pl 27.06.06, 21:47
                      > Niestety, kraje zachodnie odchodzą od cywilizacji europejskiej, co skończy się
                      > katastrofą w ciągu 40 - 50 lat

                      A numery w totka w niedzielę, też umiesz przewidzieć? :)

                      lutzek
    • wiktoryna25 Re: Dziesięć mitów prawnych gejów i lesbijek 27.06.06, 10:52
      nie rozumiem tego zajadłego zacietrzewienia przeciwnikow ...co was tak ci ludzie
      o odmiennej orientacji uwierają? niech sobie walcza o swoje prawa .....mają do
      tego prawo....
      homoseksualizm nie jest przeciez dziedziczny,jakby sie okazalo ze wasze dziecko
      jest odmiennej orientaji, to co? poszczulibyscie psem i wywalili za drzwi?

      jedyne,na co sie nie zgadzam,to adopcja dzieci przez pary homoseksualne....co do
      reszty,to powinni miec takie same prawa jak reszta społeczenstwa
    • c.talleyrand To nie mity tylko rzeczywistość. 27.06.06, 17:52
      Chociażby sprawa spadków. Ów profesor zapomniał że postępowanie spadkowe
      kosztuje, a poza tym w Polsce istnieje sądowa praktyka "obalania testamentów",
      czyli przyznawania pierwszeństwa spadkobiercom ustawowym, niezaleznie od woli
      zmarłego.
Pełna wersja