someone_out_there
18.06.06, 08:58
skończmy już z tymi przepychankami: katolicy vs niewierzący
w wyniku podobnych pyskówek dochodzi jedynie do obrażania innych,
automatycznego odrzucania ich zdania, wywyższania się itp
nikt w tym sporze nie jest bez winy
mi też w pewnym momencie puściły nerwy
obraziłam wczoraj kogoś, kogo baaaardzo lubię
czy tak trudno tolerować odmienne poglądy, czyjeś wyznanie albo inną niż
nasza orientację seksualną ?