co to znaczy: ''tolerować'' gejów i lesbijki?

25.06.06, 14:38
Otóż homoseksualiści (mówię tu głównie o grupie tych politycznie
zaangażowanych, jak również o ich przyjaciołach z młodzieżówek lewicowo-
liberalnych partii) w swych postulatach zniekształcają pojęcie tolerancji.
Zdają sobie bowiem sprawę z tego, że generalnie większość ludzi jest
tolerancyjna. ''Tolerancja" w ich wydaniu to już nie postulaty uznania
czyichś poglądów, ale to swego rodzaju ZMUSZANIE DO AKCEPTACJI.
Tolerancja i akceptacja do dwie zupełnie różne rzeczy. Zmuszanie do
akceptacji jest głupotą.
    • seth.destructor Re: co to znaczy: ''tolerować'' gejów i lesbijki? 25.06.06, 15:21
      Wywiezc na Antarktyde i zapomniec o nich.
    • homo-seksualista Re: co to znaczy: ''tolerować'' gejów i lesbijki? 25.06.06, 16:06
      Tolerować nie znaczy akceptować, jasne. Tolerancja to poszanowanie dla
      zachowania, sposobu życia, którego nie akceptujemy bo jest niezgodne z naszym
      światopoglądem. Dlatego tolerować homoseksualistów znaczy, szanować ich jako
      ludzi, nie piętnować ich inności, sposobu zachowania, wyglądu... Nie szydzić i
      nie wyśmiewać na ulicy, forach internetowych i gdziekolwiek... No i godzić się
      na to że mamy takie same prawa do istnienia w społeczeństwie jak wszyscy
      ludzie. A, i nie interesować się zbyt mocno naszym życiem seksualnym, bo to
      nasza prywatna sprawa, a od tego wszystko się zaczyna.
      • Gość: m Re: co to znaczy: ''tolerować'' gejów i lesbijki? IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 25.06.06, 16:15
        Zgadzam sie z homo. Tylko trudno nie interesowac się Waszym zyciem seksualnym
        jak wychodzicie z tym z transparentami na ulice. W ten sposób sprawa robi sie
        publiczna ,medialna i polityczna ,a nie prywatna.
        Najbardziej wkurza mnie ,ze komuchy, ktore kiedys tepiły homoseksualizm jako
        nieistniejący w "praworzadnym";) społeczenstwie komunistycznym teraz nagle
        stali się Waszymi zagorzałymi obroncami jako ochłap rzucając na podeptanie
        katolików.
        Wstyd!
        • raveness1 Re: co to znaczy: ''tolerować'' gejów i lesbijki? 25.06.06, 16:21
          Ludzie wychodza na ulice z transparentami z 1000 roznych powodow. Nie ma takiej
          chwili zeby gdzies w swiecie nie odbywalo sie conajmniej kilka manifestacji.
          Freedom of speech.
        • homo-seksualista Re: co to znaczy: ''tolerować'' gejów i lesbijki? 25.06.06, 16:27
          Mnie też wkurza upolitycznianie tego problemu, dlatego nie biegam po ulicach z
          transparentami. Nie obnosze się ze swoim życiem seksualnym, nie opowiadam o tym
          na prawo i lewo, natomiast popieram walkę o podstawowe prawa, których w Polsce
          nie mamy. A swoja drogą to ciekawe, po ostatnim warszawskim marszu w mediach
          pojawiały sie tylko informacje ilu było zwolenników, a ilu przeciwników i
          liczbe osób zatrzymanych. Ale o co chodzi nie wiadomo...
          • Gość: omnipotentny Re: co to znaczy: ''tolerować'' gejów i lesbijki? IP: *.cn.com.pl / *.cn.com.pl 25.06.06, 22:14
            > natomiast popieram walkę o podstawowe prawa, których w Polsce
            > nie mamy.


            o jakich prawach mówisz? prawo nie różnicuje ludzi ze względu na wyznanie, rasę
            czy swiatopoglad. macie takie prawa jak każdy inny człowiek.
            • homo-seksualista Re: co to znaczy: ''tolerować'' gejów i lesbijki? 25.06.06, 22:23
              podstawowe prawa tak, mamy takie same. A o tych, których nie mamy doskonale
              wiesz bo choćby tu na forum uczestniczysz w dyskusjach na ten temat, jesli
              chcesz to mogę Ci przypomnieć.
              • Gość: omnipotentny Re: co to znaczy: ''tolerować'' gejów i lesbijki? IP: *.cn.com.pl / *.cn.com.pl 25.06.06, 22:25
                > A o tych, których nie mamy doskonale
                > wiesz


                powtarzam: macie takie same prawa.


                > tu na forum uczestniczysz w dyskusjach na ten temat, jesli
                > chcesz to mogę Ci przypomnieć.


                chcę.
                • homo-seksualista Re: co to znaczy: ''tolerować'' gejów i lesbijki? 25.06.06, 22:39
                  A więc głównie chodzi o prawo do legalizacji związków partnerskich, a co za tym
                  idzie uzyskania szeregu praw, ktore zwyczajnie ułatwiają życie: dziedziczenie,
                  wspólnota majątkowa, odwiedziny w szpitalu... Zwykłe proste sprawy, które można
                  obejść, ale nie o to chodzi by wiecznie się ze wszystkim ścierać, prawda? Pary
                  hetero mają wszystko zagwarantowane i nie muszą wiecznie sie naginać, więc
                  gdzie jest ta równość wobec prawa?
                  • Gość: omnipotentny Re: co to znaczy: ''tolerować'' gejów i lesbijki? IP: *.cn.com.pl / *.cn.com.pl 25.06.06, 22:42
                    > Pary
                    > hetero mają wszystko zagwarantowane


                    bo pary hetero tworzą małżeństwo, instytucję znaną od tysiącleci. wiesz, ile
                    pojawiloby sie takich ''zwiazkow partnerskich'' - nastawionych de facto na
                    wyludzanie pieniedzy?
                    • homo-seksualista Re: co to znaczy: ''tolerować'' gejów i lesbijki? 25.06.06, 22:59
                      masz rację, ale dlaczego my mamy ponosić tego konsekwencje?
                      • Gość: omnipotentny Re: co to znaczy: ''tolerować'' gejów i lesbijki? IP: *.cn.com.pl / *.cn.com.pl 25.06.06, 23:13
                        > masz rację, ale dlaczego my mamy ponosić tego konsekwencje?


                        nie ponosicie żadnych konsekwencji, bo nie ma przepisów prawa, które by takowe
                        przewidywały.
        • Gość: logik Do m IP: *.chello.pl 25.06.06, 22:06
          Zgadzam sie z homo. Tylko trudno nie interesowac się Waszym zyciem seksualnym
          > jak wychodzicie z tym z transparentami na ulice. W ten sposób sprawa robi sie
          > publiczna ,medialna i polityczna ,a nie prywatna.

          Na transparentach było ukazane życie seksualne homoseksualistów?! Czy Parada
          Równości była imprezą w jakikolwiek sposób związana z homoseksualnym seksem?!
          Chodziło o prawa - a sex i lex to (nawet) po łacinie dwa różne słowa, chociaż
          podobne (tzw. paronimy).
          Jeżeli komuś Parada Równości skojarzyła się z gejowskim czy lesbijskim seksem,
          to ciekawe z czym mu się kojarzą tysiące bilboardów na ulicach polskich miast
          (i poza nimi) z rozebranymi panienkami, reklamującymi swoje silikonowe biusty,
          modelowane pępki, pośladki bez celulitu, uda bez rozstępów, a przy okazji tego
          również piły motorowe rżnące na okrągło itd.? Z prokreacją? Czy może z Dziewicą-
          Zawsze-Maryją?
          • Gość: omnipotentny Re: bez sensu IP: *.cn.com.pl / *.cn.com.pl 25.06.06, 22:17
            to bez sensu, o czym piszesz, bo przecież homoseksualizm to również seks. jeśli
            homoseksualista walczy o swoje prawa (co i tak jest absurdalne, bo ma dokladnie
            takie same prawa jak kazdy czlowiek), to sam niejako stwierdza: ja jestem inny
            (a więc i uprawiam inny seks) i domagam się swoich praw. Parada Rownosci to
            demonstracja ludzi ''seksualnych inaczej''.
            • homo-seksualista Re: bez sensu 25.06.06, 22:58
              O nie chodzi tylko o seks, a jeśli już to wy, hetero macie z tym jakiś problem,
              z naszym seksem. Chodzi o coś więcej, poza prawami także o pewnego rodzaju
              kwestie obyczajowe. Chciałbym życ w kraju w którym mogę normalnie powiedzieć
              odwiedzając chłopaka w szpitalu, że TO JEST MÓJ CHŁOPAK, czy w pracy że BYŁEM
              ZE SWOIM FACETEM W TEATRZE... I żeby nie było w tym żadnej sensacji, zgorszenia
              itd. To jest właśnie normalność, to jest tolerancja!
              • mg2005 No właśnie ! 26.06.06, 15:43
                homo-seksualista napisał:

                > Chodzi o coś więcej, poza prawami także o pewnego rodzaju
                > kwestie obyczajowe.


                Otóż to! Wreszcie dochodzimy do meritum. Pedzie chcą nam zmienić obyczaje
                i narzucić swoje. Rewolucja obyczajowa i kulturowa - to prawdziwy cel.
                Dalekosiężnym efektem tej rewolucji będzie upadek naszej cywilizacji, która
                jest oparta na rodzinie.

                • homo-seksualista Re: No właśnie ! 26.06.06, 16:07
                  ze śmiechu wpadłem pod stół!!! Napisz coś jeszcze!
            • Gość: logik Logiczne, ale bez sensu? IP: *.chello.pl 26.06.06, 00:28
              Gość portalu: omnipotentny napisał(a):

              > to bez sensu, o czym piszesz, bo przecież homoseksualizm to również seks.

              To bez sensu, o czym piszesz, bo przecież heteroseksualizm to również seks.
              Jeżeli więc wiem, że nauczyciel mojej córki w podstawówce jest
              heteroseksualistą (zakładam to na 99,99%, bowiem nosi złotą obrączkę na palce
              prawej ręki), to czy od razu powinienem popaść w ciąg skojarzeniowy: obrączka -
              heteroseksualista - uprawia seks z kobietą - to niemoralne, bo wynosi na
              zewnątrz sprawy ze swojej sypialni - jak on to z nią robi (na Glempa? na
              pieska? 69? oral? anal? perwer - ona go zaspokaja wibratorem analnym? bielizna
              erotyczna?)?... Przecież to czysta paranoja... Dlatewgo uważam, że wszyscy
              obserwujący pochód gejów i lesbijek z transparentami przez miasto (czasami
              nawet w listopadzie, gdy tylko psy chodzą bez ubrań po ulicach) i kojarzący te
              transparenty natychmiast z seksem (anal? oral? a jak to robią lesby? wibratory?
              penisy na paskach? wścibskie paluszki?) są jednostkami ciężko zaburzonymi. To
              się nazywa "postać nerwicy seksualnej" (o dokładniejszą kwalifikację należy
              pytać specjalistów, np. dr. Depkę).
              jeśli
              >
              > homoseksualista walczy o swoje prawa (co i tak jest absurdalne, bo ma
              dokladnie
              >
              > takie same prawa jak kazdy czlowiek), to sam niejako stwierdza: ja jestem
              inny
              > (a więc i uprawiam inny seks) i domagam się swoich praw.

              Głupstwo, panie, głupstwem pogania...

              1. Widocznie nie mają takich samych praw, jeżeli w kółko o tym miauczą...
              2. Jeżeli stwierdzenie "jestem homoseksualistą" oznacza, że "uprawiam inny
              seks", to proszę o dokładne przejście między tymi zdaniami, bo na mój prosty,
              logiczny rozum, ani to przesłanka, ani to wynik...
              3. Czy stwierdzenie "jestem heteroseksualistą" z ust duchownego
              rzymskokatolickiego oznacza "uprawiam nie-inny seks"?
              4. I co to jest "inny seks"? Bo z tego, co wiem, a jestem już dużym chłopcem,
              dobiegającym powoli czterdziestki, seks homoseksualny nie różni się od
              heteroseksualnego (anal, oral, wzajemna masturbacja, używanie zabawek) - więc w
              jakim sensie jest to "inne"?
              • Gość: omnipotentny Re: Logiczne, ale bez sensu? IP: *.cn.com.pl / *.cn.com.pl 26.06.06, 12:00
                > To bez sensu, o czym piszesz, bo przecież heteroseksualizm to również seks.
                (...)


                Niestety, nie zrozumiałeś kontekstu. Jeżeli homoseksualista bierze udział w
                zgromadzeniu politycznym i domaga się jakichś praw, to jest to absurdalne, bo
                ma takie same prawa jak każdy inny człowiek.

                > 1. Widocznie nie mają takich samych praw, jeżeli w kółko o tym miauczą...

                Widocznie ich miałczenie jest bezsensowne.
                Czy do Rzecznika Praw Obywatelskich, do sądu, do Trybunału konstytucyjnego
                wpłynęła choć jedna skarga na łamanie praw i wolności człowieka ze względu na
                orientację seksualną?


                > 2. Jeżeli stwierdzenie "jestem homoseksualistą" oznacza, że "uprawiam inny
                > seks", to proszę o dokładne przejście między tymi zdaniami, bo na mój prosty,
                > logiczny rozum, ani to przesłanka, ani to wynik...


                Każdy mezczyzna uprawiajacy seks analny z mezczyzna jest homoseksualista (juz
                co najmniej biseksualista), a mówiąc ogolniej - postepuje nienaturalnie i
                nienormalnie, natomiast rzeczywiscie nie kazdy ze sklonnosciami
                homoseksualnymi realizuje je uprawiajac nienaturalny seks.



                > 3. Czy stwierdzenie "jestem heteroseksualistą" z ust duchownego
                > rzymskokatolickiego oznacza "uprawiam nie-inny seks"?


                nie podstawiaj za zmienne w swoim rozumowaniu tych ogolnych i niedookreslonych
                stwierdzen, ktorych użyłem, bo niczego ci to nie da.


                > 4. I co to jest "inny seks"? Bo z tego, co wiem, a jestem już dużym chłopcem,
                > dobiegającym powoli czterdziestki, seks homoseksualny nie różni się od
                > heteroseksualnego


                Przepraszam, ale jezeli nie widziesz oczywistych roznic miedzy seksem
                homoseksualnym a heteroseksualnym, to obawiam się, że nawet ja cię nie
                przekonam, jeśli logiczny swiat przyrody nie jest w stanie tego dokonać.
                • Gość: logik Do omni-logicznego-inaczej IP: *.chello.pl 26.06.06, 14:25
                  > Każdy mezczyzna uprawiajacy seks analny z mezczyzna jest homoseksualista (juz
                  > co najmniej biseksualista), a mówiąc ogolniej - postepuje nienaturalnie i
                  > nienormalnie, natomiast rzeczywiscie nie kazdy ze sklonnosciami
                  > homoseksualnymi realizuje je uprawiajac nienaturalny seks.

                  A kim jest mężczyzna uprawiający seks analny z kobietą - mówiąc ogólniej
                  postępuje nienaturalnie i nienormalnie, natomiast nie każdy ze skłonnościami
                  homoseksualnymi uprawia seks analny, uprawiając za to seks na kilkanaście
                  innych sposobów?

                  > > 3. Czy stwierdzenie "jestem heteroseksualistą" z ust duchownego
                  > > rzymskokatolickiego oznacza "uprawiam nie-inny seks"?
                  >
                  >
                  > nie podstawiaj za zmienne w swoim rozumowaniu tych ogolnych i
                  niedookreslonych
                  > stwierdzen, ktorych użyłem, bo niczego ci to nie da.

                  Ale dlaczego? To ty uzyłeś stwierdzenia, że homoseksualista deklarując sie jako
                  homo, twierdzi automatycznie, że uprawia "iiny seks". Więc pytam: a czy ksiądz
                  rzymskokatolicki, deklarując "jestem heteroseksualistą", mówi przez
                  to "uprawiam (nie-inny) seks"? To proste pytanie logiczne, zrozumiałe nawet dla
                  ucznia szkoły średniej.

                  > Przepraszam, ale jezeli nie widziesz oczywistych roznic miedzy seksem
                  > homoseksualnym a heteroseksualnym,

                  Nie, nie widzę. Każdy seks jest taki sam: chodzi o zaspokojenie przyjemności
                  fizycznej, rozładowanie napięcia. Czasem dotyczy tylko jednej strony
                  (masturbacja, gwał), czasem dwóch osób (hetero, homo), czasem wielu
                  (gruppensex).
                  • Gość: omnipotentny logika to twoja słaba strona IP: *.cn.com.pl / *.cn.com.pl 26.06.06, 18:28
                    > A kim jest mężczyzna uprawiający seks analny z kobietą - mówiąc ogólniej
                    > postępuje nienaturalnie i nienormalnie, natomiast nie każdy ze skłonnościami
                    > homoseksualnymi uprawia seks analny, uprawiając za to seks na kilkanaście
                    > innych sposobów?



                    anal jest tak samo nienaturalny dla każdej ze stron.



                    > Ale dlaczego? To ty uzyłeś stwierdzenia, że homoseksualista deklarując sie
                    jako
                    >
                    > homo, twierdzi automatycznie, że uprawia "iiny seks". Więc pytam: a czy
                    ksiądz
                    > rzymskokatolicki, deklarując "jestem heteroseksualistą", mówi przez
                    > to "uprawiam (nie-inny) seks"? To proste pytanie logiczne, zrozumiałe nawet
                    dla
                    >
                    > ucznia szkoły średniej.



                    jeśli tak bardzo tego pragniesz: tak.



                    > Każdy seks jest taki sam: chodzi o zaspokojenie przyjemności
                    > fizycznej, rozładowanie napięcia. Czasem dotyczy tylko jednej strony
                    > (masturbacja, gwał), czasem dwóch osób (hetero, homo), czasem wielu
                    > (gruppensex).


                    Co to za brednie?
                    1. masturbacja to nie seks.
                    2. zestawianie jej z gwałtem jest absurdalne.
                    3. seks grupowy to zboczenie.
                    4. oczywiste jest to, że wspolzycie mezczyzny i kobiety nie jest takie samo jak
                    wspolzycie mezczyzny i mezczyzny. Wybacz, ale nie bede ci udowaniał, że 2+2
                    jest 4.
                    • Gość: logik Re: logika to twoja słaba strona IP: *.chello.pl 26.06.06, 22:09
                      > anal jest tak samo nienaturalny dla każdej ze stron.

                      Powiedziałeś już jakiemus kumplowi uprawiającemu anal z kobietą, że jest
                      nienaturalnym zboczulem? Moje gratulacje, panie Prawdomównicki!

                      Więc pytam: a czy
                      > ksiądz
                      > > rzymskokatolicki, deklarując "jestem heteroseksualistą", mówi przez
                      > > to "uprawiam (nie-inny) seks"? >

                      > jeśli tak bardzo tego pragniesz: tak.

                      Wybacz, ale posługujesz się inną logiką niż reszta ludzkości - wywodzisz z
                      siebie zdania, które są kompletnie rozłączne treściowo ("jestem
                      heteroseksualistą" to dla ciebie to samo co "uprawiam seks" [taki czy owaki]).

                      > > Każdy seks jest taki sam: chodzi o zaspokojenie przyjemności
                      > > fizycznej, rozładowanie napięcia. Czasem dotyczy tylko jednej strony
                      > > (masturbacja, gwał), czasem dwóch osób (hetero, homo), czasem wielu
                      > > (gruppensex).
                      >
                      >
                      > Co to za brednie?
                      > 1. masturbacja to nie seks.
                      > 2. zestawianie jej z gwałtem jest absurdalne.
                      > 3. seks grupowy to zboczenie.
                      > 4. oczywiste jest to, że wspolzycie mezczyzny i kobiety nie jest takie samo
                      jak
                      >
                      > wspolzycie mezczyzny i mezczyzny.

                      To teraz weź głęboki oddech i przeczytaj własne bzdury, któreś napisał powyżej:
                      1. "masturbacja to nie seks" - to co to jest? zaspokojenie głodu? czynność
                      intelektualna? sorry, ale nie znajdziesz na naszej planecie seksuologa, który
                      uzna, że masturbacja NIE JEST czynnością SEKSualną.
                      2. "zestawianie jej z gwałtem jest absurdalne" - absolutnie nie jest
                      absurdalne, ponieważ gwałt tak samo jak masturbacja rozładowuje napięcie i
                      przynosi przyjemność (jednej) osobie, o czym pisałem w swoim poście. Rozumiem,
                      że staropolska nazwa nadana masturbacji w ukochanych przez ciebie czasach
                      Franciszka Józefa ("samogwałt") jest błędna i zupełnie przypadkowa. No, no,
                      no... Czyżbyś zaczynał zmieniać zdanie nt. "prapolskiej kultury
                      chrześcijańskiej"?
                      3. "seks grupowy to zboczenie" - co w żaden sposób nie przeczy mojej tezie, że
                      jest to rodzaj SEKSu (notabene, seks grupowy to nie zboczenie, tylko czynność
                      seksualna, natomiast zaburzeniem można nazwać zdolność do uzyskiwania
                      satysfakcji seksualnej jedynie w warunkach orgii/seksu grupowego - to taka
                      uwaga językowo-seksuoLOGICZNA).
                      4. "oczywiste jest to, że wspolzycie mezczyzny i kobiety nie jest takie samo jak
                      wspolzycie mezczyzny i mezczyzny" - w aspekcie seksu, jako czynności
                      rozładowującej napięcie, tworzącej więź pomiędzy osobami i przynoszącej
                      satysfakcję fizyczną i psychiczną - tak. I nie zmienią tego setki katechizmów,
                      kazań i debilnych broszurek oraz mohairowych pogadanek w Radyju-Bez-Twarzy,
                      tudzież marsze Towarzystw im. Skargi, Donosu i Zażalenia + "zakazy pedałowania"
                      pogrobowców nazizmu (nawet piastujących wysokie stanowiska w telewizji
                      reżymowej).
                      • Gość: lutzek Logiku :) Ale wybrałeś sobie dyskutanta :) IP: *.escom.net.pl 27.06.06, 10:37
                        Jednego z większych ignorantów w temacie ludzkiej seksualności, który twierdzi że masturbacja to nie seks, a czy pedofilny to czyn wobec osoby poniżej 18 roku życia :) Kolega Impotentny wiedzą w tym temacie się nie skaził, więc i Twoja dyskusja z nim to jak gadanie ze ślepym o kolorach.

                        Życzę powodzenia :)

                        lutzek
                • li-mu-bai Re: Logiczne, ale bez sensu? 27.06.06, 02:11
                  Gość portalu: omnipotentny napisał(a):

                  >
                  >
                  > Czy do Rzecznika Praw Obywatelskich, do sądu, do Trybunału konstytucyjnego
                  > wpłynęła choć jedna skarga na łamanie praw i wolności człowieka ze względu na
                  > orientację seksualną?
                  >
                  > Wpłynęły i oto odpowieć Rzecznika Praw Obywatelskich: Wolność organizowania pokojowych zgromadzeń i uczestniczenia w nich, a także wolność wyrażania swoich poglądów należą do podstawowych wolności obywatelskich, chronionych przez Konstytucję RP w art. 57 i 54, a także przez art. 10 i 11 Europejskiej Konwencji o Ochronie Praw Człowieka i Podstawowych Wolności i dalej: Należy zwrócić uwagę, że zarówno uczestnicy tzw. parady równości, jak i uczestnicy marszu w obronie rodziny korzystają z tego samego prawa do gromadzenia się i wyrażania poglądów jako obywatele Rzeczypospolitej. Z punktu widzenia ochrony praw człowieka i obywatela, na straży których stoi Rzecznik, uczestnicy zgromadzeń należą do wspólnej i jednoczącej kategorii obywateli.
                  Każda ze stron debaty publicznej, dająca wyraz swym poglądom w planowanych zgromadzeniach, powołuje się przy tym na ważne, konstytucyjnie chronione prawa – do nie bycia dyskryminowanym (art. 14)...

                  Stanowisko Trybunału Konstytucyjnego (też w odpowiedź na skargę): Trybunał Konstytucyjny stanął na stanowisku, że wolność zgromadzeń jest szczególną polityczną wolnością jednostki, podlegającą przez to szczególnej ochronie konstytucyjnej. Stanowi podstawowe i fundamentalne prawo człowieka. Oznacza to, że władza publiczna jest zobowiązana do gwarancji realizacji tej wolności, niezależnie od wyznawanych przekonań partyjno-politycznych. Wolność zgromadzeń jest bowiem wartością konstytucyjną, a nie wartością określaną przez demokratycznie legitymowaną, w danym momencie sprawującą władzę większość polityczną. Gwarancje konstytucyjne realizacji i ochrony wolności zgromadzeń dotyczą zgromadzeń o charakterze pokojowym, odbywających się zarówno na otwartej, jak i zamkniętej przestrzeni. Trybunał Konstytucyjny stwierdził, że niedopuszczalna konstytucyjnie jest taka regulacja prawna, która poprzez pozostawienie nadmiernego luzu decyzyjnego organom administracji publicznej powoduje obniżenie - na mocy regulacji ustawowej - konstytucyjnego standardu wolności zgromadzeń.








              • Gość: wredna_jedza Re: Logiczne, ale bez sensu? IP: *.internetdsl.tpnet.pl 26.06.06, 13:13
                > 4. I co to jest "inny seks"? Bo z tego, co wiem, a jestem już dużym chłopcem,
                > dobiegającym powoli czterdziestki, seks homoseksualny nie różni się od
                > heteroseksualnego (anal, oral, wzajemna masturbacja, używanie zabawek) - więc w
                >
                > jakim sensie jest to "inne"?
                Seks "normalny" to wagina i penis :D
                Biologia sie kłania...
                • Gość: lutzek A seks nienormalny? IP: *.escom.net.pl 27.06.06, 13:33
                  To np. usta-penis, prawda? :) Albo ręka-penis :) Albo wibrator-wagina :)

                  Oj jędza, "ubożuchne" musi być to Twoje seksualne życie, "ubożuchne".

                  lutzek
                  • Gość: wredna_jedza Re: A seks nienormalny? IP: *.internetdsl.tpnet.pl 27.06.06, 14:24
                    W szczególności penis-odbyt :)))

                    Proponuję wziąć do łapek "Kamasutrę", bo nawet tam seks ma służyć jednemu celowi
                    - poczęciu dziecka :)) A cała "otoczka" to po to, żeby było przyjemniej ;))))
                    • Gość: lutzek A jest coś złego w tym, że... IP: *.escom.net.pl 27.06.06, 14:33
                      ... ta seksualna otoczka ma służyć przyjemności?

                      lutzek
              • Gość: wredna_jedza wredna jestem - wiem :P IP: *.internetdsl.tpnet.pl 26.06.06, 13:15
                Zamiast paradowac- do kompów i pisac listy do Rzecznika Praw Obywatelskich :))))

                Ale widocznie pedziom chodzi tylko o pokazanie sie na ulicy, a nie swoje prawa :/
                • homo-seksualista Re: wredna? dla kogo? 26.06.06, 14:18
                  A ty wiesz kto jest rzecznikiem? To sie dowiedz i się nie dziw, a z tym
                  pokazywaniem się na ulicy to bez przesady, Parada jest raz w roku...
                  • Gość: wredna_jedza Re: wredna? dla kogo? IP: *.internetdsl.tpnet.pl 26.06.06, 14:36
                    Przedtem Rzecznikiem był ktoś inny... :P Sprawa nie jest od wczoraj - zamiast
                    durnie paradowac mogliście już coś wywalczyć [a może nawet wszystko]...
              • mg2005 Re: Do 'logicznego-inaczej' 26.06.06, 15:35
                Gość portalu: logik napisał(a):

                >
                > Jeżeli więc wiem, że nauczyciel mojej córki w podstawówce jest
                > heteroseksualistą (zakładam to na 99,99%, bowiem nosi złotą obrączkę na palce
                > prawej ręki), to czy od razu powinienem popaść w ciąg skojarzeniowy:
                obrączka -
                >
                > heteroseksualista - uprawia seks z kobietą - to niemoralne, bo wynosi na
                > zewnątrz sprawy ze swojej sypialni - jak on to z nią robi


                Obrączka oznacza tylko związek małżeński. Seks można uprawiać równie dobrze bez
                obrączki.

                Poza tym cała twoja logika jest oparta na fałszywej przesłance, że
                związki 'homo'
                są równowartościowe, równorzędne i równoprawne wobec związków 'hetero'.
                • Gość: logik Re: Do 'logicznego-inaczej' IP: *.chello.pl 26.06.06, 15:57
                  > Obrączka oznacza tylko związek małżeński. Seks można uprawiać równie dobrze
                  bez
                  >
                  > obrączki.

                  To pozwólmy mieć (statecznym) homoseksualistom związki małżeńskie. A homo-
                  hedoniści niech dalej uprawiają seks bez obrączki...
          • mg2005 Re: Do nielogicznego 26.06.06, 15:08
            Gość portalu: logik napisał(a):

            >Czy Parada
            > Równości była imprezą w jakikolwiek sposób związana z homoseksualnym seksem?!


            Dobre sobie...))
            Wg Ciebie te parady nie są związane z pederastami, a ich żądania nie wynikają z
            ich zboczonego życia seksualnego?
            • Gość: logik Re: Do nielogicznego IP: *.chello.pl 26.06.06, 16:02
              > Wg Ciebie te parady nie są związane z pederastami, a ich żądania nie wynikają
              z
              >
              > ich zboczonego życia seksualnego?

              A w którym miejscu Parada Równości, żądająca równych PRAW, wiąże się z seksem?
              Chodzi przecież o to, aby homoseksualne związki miały te same PRAWA, co np.
              białe małżeństwa (albo fikcyjne małżeństwa, zawierane w celu otrzymania
              obywatelstwa - wszystkie one też nie mają nic wspólnego z SEKSEM). Omni-
              logicznemu-inaczej wszystko kojarzy się z seksem - tobie też? Przecież w innym
              swoim poście twierdzisz, że bycie heteroseksualnym żonatym mężczyzną nie
              oznacza od razu uprawiania seksu. A bycie gejem - tak? Od razu stają ci przed
              oczami rzędy k.tasów? Zgłoś się do najbliższej poradni seksuologicznej -
              złapałeś chyba to samo, co ciocia Wierzejska...
              • Gość: omnipotentny Re: Do nielogicznego IP: *.cn.com.pl / *.cn.com.pl 26.06.06, 18:47
                ale homoseksualne zwiazki nie mogą być zrównane w prawach z malzenstwem. byłoby
                to zrownanie nienormalności z normalnością, a tym samym zatracenie wszelkiej
                logiki.
      • mg2005 Re: co to znaczy: ''tolerować'' gejów i lesbijki? 26.06.06, 15:52
        homo-seksualista napisał:

        > Tolerować nie znaczy akceptować, jasne. Tolerancja to poszanowanie dla
        > zachowania, sposobu życia, którego nie akceptujemy bo jest niezgodne z naszym
        > światopoglądem. Dlatego tolerować homoseksualistów znaczy, szanować ich jako
        > ludzi, nie piętnować ich inności, sposobu zachowania, wyglądu.


        Hm...a czym to się różni od akceptacji?
        Nie można szanować czegoś, co uważamy za złe.
        Człowieka należy szanować, ale nie jego zły sposób zachowania i bycia.


        > No i godzić się
        > na to że mamy takie same prawa do istnienia w społeczeństwie jak wszyscy
        > ludzie.

        Macie DOKŁADNIE takie same prawa jak 'hetero', ale to nie oznacza,że wasze
        zboczone związki powinny miec takie same prawa jak normalne rodziny.
        • homo-seksualista Re: co to znaczy: ''tolerować'' gejów i lesbijki? 26.06.06, 16:16
          Jeśli chodzi o akceptację to można tolerować coś czego sie nie akceptuje, a na
          temat naszych praw sie nie wypowiadaj bo nie masz o nich pojęcia skoro piszesz
          że wszystko w tym względzie jest ok.
    • Gość: lutzek Znowu Impotentny kolejny wątek o Twojej fobii??? IP: *.escom.net.pl 25.06.06, 16:49
      Ty masz jakiś uraz? Ktoś Cię wykorzystał w dzieciństwie?

      Jesteś jedną z żałośniejszych postaci tego Forum, które za sprawą takich homofobów jak Ty schodzi na najzwyklejsze psy.

      bez ukłonów
      lutzek
      • Gość: omnipotentny Re: nie, to o Twojej fobii IP: *.cn.com.pl / *.cn.com.pl 25.06.06, 22:23
        > Ty masz jakiś uraz?


        razi mnie twój pseudo-inteligencko-moralizatorsko-debilny ton.


        > Jesteś jedną z żałośniejszych postaci tego Forum


        jesli byłbym aż tak załosny, to pewnie z łatwością obaliłbyś moje bezsensowne
        tezy. tymczasem w kazdym dialogu albo uciekasz od jakiejkolwiek odpowiedzi,
        albo rozpoczynasz monolog ad personam, który dokładnie niczego nie wnosi.

        • Gość: lutzek A o czym tu z Tobą dyskutować, skoro... IP: *.escom.net.pl 25.06.06, 23:00
          ... w jednym z poprzednich Twoich ulubionych wątków o pedofilii próbowałeś dowieść, że czyn pedofliny wobec nieletniego zachodzi wówczas, gdy nieletni ma poniżej 18 roku życia?

          Ja mogę dyskutować z kimś, kto wie o czym pisze, a nie z kimś kto powiela głupoty zasłyszane w Pod Napięciem z TVN-u.

          Doedukowałeś się już i zerknąłeś sobie do KK? Czy dalej będziesz bredził o pedofilii poniżej 18 roku życia? :)

          lutzek
          • Gość: omnipotentny to proste - o tym, o czym sie tu dyskutuje IP: *.cn.com.pl / *.cn.com.pl 25.06.06, 23:12
            niestety, drogi (ale w weekendy tani) lutzku, mimo upływu czasu (to już chyba
            24h) nadal nie zrozumiałeś tamtej mojej wypowiedzi, którą każdy normalny
            forumowicz zrozumiał. jakoże w swych błędnych operacjach myślowych wyciągnąłeś
            błędne wnioski, i powielasz je w swojej mizernej argumentacji, nie będę
            udowadniał, że nie jestem wialbłądem, jak równiez że ty nim jesteś. ponieważ
            masz manię na punkcie ''pod napieciem'', szczerze współczuję. wracaj do
            studiowania ksiąg, ale może nieco innych, niż tych tylko zalecanych
            przez ''fakty i mity''.
    • piekielnica1 Re: co to znaczy: ''tolerować'' gejów i lesbijki? 25.06.06, 17:43
      > Zmuszanie do
      > akceptacji jest głupotą.

      Tak samo jag głoszenie, że brak akceptacji jest moralną koniecznością.
      • Gość: omnipotentny Re: co to znaczy: ''tolerować'' gejów i lesbijki? IP: *.cn.com.pl / *.cn.com.pl 25.06.06, 22:27
        > Tak samo jag głoszenie, że brak akceptacji jest moralną koniecznością.


        natomiast najważniejsze jest to, żeby mieć spójny swiatopoglad.
    • xtrin Re: co to znaczy: ''tolerować'' gejów i lesbijki? 25.06.06, 23:28
      Ależ nikt Cię nie zmusza do akceptacji. Całe to gadanie o "promocji
      homoseksualizmu" to jeden wielki bełkot.
      Po prostu - żyj i pozwól żyć innym tak jak chcą, o ile nie zagrażają Tobie. A
      czym Ci zagraża para małżeńska gejów?
      • Gość: omnipotentny Re: co to znaczy: ''tolerować'' gejów i lesbijki? IP: *.cn.com.pl / *.cn.com.pl 26.06.06, 12:03
        > A
        > czym Ci zagraża para małżeńska gejów?


        otóż zagraża tym, że zrównuje zwiazek kobiety i mezczyzny z nienormalnym
        zwiazkiem dwoch osob tej samej płci, zrównuje naturalność z nienaturalnością,
        normalność z nienormalnością. status małżonkow nie ma prawa być zrównany ze
        statusem dwóch gejów czy lesbijek.
        • xtrin Re: co to znaczy: ''tolerować'' gejów i lesbijki? 27.06.06, 01:45
          Ja pytałam, w czym Ci to rzeczywiście zagraża, a nie jakie masz wobec tego
          uprzedzenia.
          • Gość: lutzek Re: co to znaczy: ''tolerować'' gejów i lesbijki? IP: *.escom.net.pl 27.06.06, 11:03
            Nie zdziwiłbym się, gdyby Impotentny Senior odszedł od Impotentnego Juniora i jego matki do... kochanka :) Stąd pewnie ta głęboka trauma :)

            Determinantę frustrację dewotki Echo już ustaliliśmy - jest otyła. Teraz pora na szybką psychoanalizę Impotentnego :)


            lutzek
            • xtrin Re: co to znaczy: ''tolerować'' gejów i lesbijki? 27.06.06, 12:02
              Nie potrafisz dyskutować bez wycieczek pod adresem dyskutantów?
              • Gość: lutzek To tutaj ktoś prowadzi dyskusję??? IP: *.escom.net.pl 27.06.06, 12:35
                A to tu jest w ogóle jakaś dyskusja??? Nazwałbym to co tu się dzieje "wykwitnym, czasami mniej wykwintnym obrzucaniem się gównem". Staram się tylko dopasować do tego żenującego poziomu. I chyba mi się nawet czasami udaje.

                pozdrawiam
                lutzek
                • Gość: wredna_jedza Niektórym sie tak wydaje IP: *.internetdsl.tpnet.pl 27.06.06, 14:22
                  :))))))))
                • xtrin Re: To tutaj ktoś prowadzi dyskusję??? 27.06.06, 16:01
                  No właśnie przez takich jak Ty nie da się tu dyskusji prowadzić. Żaden powód do
                  chwały.
    • Gość: tolerancja radzę udać się do Toronto, by zrozumieć co to jest IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 26.06.06, 10:29
      tolerancja

      w Toronto mieszka bodaj największa społeczność LGTB (ok.250.000), mająca swoje 2
      dzielnice - najbardziej znana to okolice Church St.

      Warto podkreślić, że w tolerancyjnym Toronto bycie kolorowym czy gayem nie
      wyróżnia bardziej niż bycie kobietą czy mężczyzną. Lokale i restauracje na
      Church St. są równie często odwiedzane przez 'normalnych', czyli straight.

      W Toronto kulminacją całego TYGODNIA imprez jest wielka parada (wcześniej jest
      także parada lesbijek - Dykes on Bikes), w której uczestniczy bądź oglada ją
      ponad milion gayów, lesbijek ale i mieszkańców Toronto, jak i turystów. Bo jest
      to kolorowy, karnawałowy pochód.

      Pride Toronto: www.pridetoronto.com/
      art: linktrim.com/6ai
      • Gość: omnipotentny Re: radzę udać się do Toronto IP: *.cn.com.pl / *.cn.com.pl 26.06.06, 12:04
        a niech sobie robią pochód karnawałowy. ale niech mi nie wmawiają, że ich
        zachowania seksualne zą naturalne.
        • Gość: re omnitępy - czy do ciebie fakty przemawiają? nie IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 26.06.06, 13:01
          bo twoje postrzeganie świata opiera się na wierze, nie na akceptowaniu i
          rozumieniu obiektywnych faktów

          żal mi ciebie - choć ogólnie to czy ktoś jest tak tępy jak ty w sumie mnie nie
          interesuje
          • Gość: omnipotentny omnitępy odpowie IP: *.cn.com.pl / *.cn.com.pl 26.06.06, 13:07
            > bo twoje postrzeganie świata opiera się na wierze, nie na akceptowaniu i
            > rozumieniu obiektywnych faktów


            podaj przykład, na podstawie którego wnioskujesz, że moje postrzeganie opiera
            sie na wierze.
            podaj choć 4 obiektywne fakty, które potwierdzą, że penis nie służy do
            rozmnażania.


            > żal mi ciebie


            mi ciebie też - bo wysmiewajac odwieczne i niezmienne prawo natury to właśnie
            ty WIERZYSZ, że może jest ono inne niż wskazuja na to obiektywne,
            niepodważalne, niedajace się znieść fakty.
          • Gość: wredna_jedza kto tu jest tępy? IP: *.internetdsl.tpnet.pl 26.06.06, 13:10
            zachowanie homoseksualne nei jest naturalne, bo ze związku dwóch samiczek czy
            dwóch samczyków, niezależnie od gatunku, potomstwa nie będzie...
            Żeby "mieć" dzieci w zwiazku, muszą adoptowac, lub spłodzić z kimś płci
            przeciwnej, niejako "poza związkiem" czy "na boku" [jak kto woli]
            • Gość: re ty jędza i omi jesteście wyjątkowo >tępi< IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 26.06.06, 13:56
              nie da się ukryć, skoro nie rozumiecie, że zachowanie homoseksualne u zwierząt
              jest równie naturalne co heteroseksualne, to nie pojawienie się 'szklanki',
              czyli wytwór ludzkiej wyobraźni i zdolności, które są potrzebne do tego, by
              zrozumieć, że 'życie' eksperymentuje, nawet jeśli coś nie służy konkretnemu
              celu, typu przedłużanie tegoż życia

              a że jesteście tępi, bo tępi, ale zawsze ludzie, to proponuję nalać sobie do tej
              szklanki wódy i pijac ją, zastanowić się nad waszą nieograniczoną głupotą

              ps - polecam serial na Planete - chyba tytuł Ziemia cudowna planeta (czy coś w
              tym stylu), tam zrozumiecie skąd się wzięliśmy, może wtedy to co naturalne
              będzie też dla was bardziej oczywiste
              • Gość: wredna_jedza Re: ty jędza i omi jesteście wyjątkowo >tępi& IP: *.internetdsl.tpnet.pl 26.06.06, 14:35
                > nie da się ukryć, skoro nie rozumiecie, że zachowanie homoseksualne u zwierząt
                > jest równie naturalne co heteroseksualne,
                Co ty mi usiłujesz wmówić???
                Że w świecie zwierząt parka dwóch samiczek lub samców będzie mieć potomstwo???
                Co najwyżej może się zaopiekowac CUDZYM ale własnego - czyli posiadającego DNA
                po jednym i drugim partnerze - nie będzie miec nigdy!
                Tak sie natura zabezpieczyła, żeby sie pedzie i lesby nie rozmnażały!
              • Gość: chomik Do >ostrego<...)) IP: *.chomiczowka.waw.pl 26.06.06, 14:45
                Wady genetyczne (np Down, mongolizm) też są naturalne, ale nie są normalne.
                Homoseksualizm nie jest normalny:
                -ani pod wzgl. biologicznym (penis służy do rozmnażania, a nie do penetracji
                odbytnicy)

                - ani ewolucyjnym (zmniejsza szanse rozwoju gatunku). Ewolucja 'eksperymentuje'
                z homo od milionów lat i nie wynikło z tego nic pozytywnego - a wiec jest to
                ślepa uliczka

                - ani kulturowym (nasza cywilizacja jest cywilizacją chrześcijańską, pederastia
                jest w niej dewiacją). Pederaści chcą narzucić nam swoją anty-kulturę...
                • Gość: re a bądźcie sobie ignorantami - co mi tam IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 26.06.06, 15:14
                  • Gość: omnipotentny Geje to ignoranci i ty wespół z nimi IP: *.cn.com.pl / *.cn.com.pl 26.06.06, 18:35
                    problem jest taki, że nazywasz nas ignorantami, podczas gdy ty sam nim jesteś.
                    Ty ignorujesz (i negujesz) w całej rozciągłości niezmienny logiczny porzadek
                    praw rządzących światem organizmow zywych.
                    • Gość: ha ha ha twój bełkot pseudo naukowy mnie śmieszy IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 27.06.06, 10:44
                      zamiast pieprzyć bzdury, co widać świetnie ci wychodzi, zapewne jako jedyna
                      rzecz w życiu, radzę dowiedzieć się nieco na temat zachowań seksualnych zwierząt

                      National Geographic przygotowuje strawna papkę nawet dla takich debili jak ty :))

                      no ale ty zapewne uważasz, że to nie natura powoduje to że jakis pies czuje
                      pociąg seksualny do innego psa (a nie do suki), tylko ich świadomy wybór i
                      zepsucie moralne
                      • Gość: wredna_jedza Re: twój bełkot pseudo naukowy mnie śmieszy IP: *.internetdsl.tpnet.pl 27.06.06, 10:51
                        Niestety National Geografic to tylko popularno-naukowa papka dla debili, a nie
                        poważne naukowe opracowanie...
                        Zachowanie homoseksualne jest naturalne, jak i zespół Downa, hemofilia i inne...
                        ale nie jest normalne...
                        Wam sie jednak mylą te pojęcia...
                        • Gość: ha ha ha ha National Geographic to papka dla debili...????? IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 27.06.06, 11:17
                          no to rozumiem że dla ciebie PAN to też taki instytut dla debili, uniwersytety
                          są dla debili, szkoły są dla debili, a dla takich 'mądral' jak ty są kościoły i
                          towarzystwa krzewiące mity o płaskiej ziemi, ziemi jako centrum wszechświata czy
                          uważające kreacjonizm za prawdę (objawioną)
                          • Gość: wredna_jedza Hehehehehehehehe IP: *.internetdsl.tpnet.pl 27.06.06, 11:26
                            Za to najbardziej są "oświeceni" ci, co stwierdzają, że homoseksualizm nie jest
                            chorobą na podstawie głosowania :)))))))))))
                            To może na podstawie głosowania uchwalimy że rak czy gruźlica nie są chorobami?????
                            > są dla debili, szkoły są dla debili, a dla takich 'mądral' jak ty są kościoły i
                            > towarzystwa krzewiące mity o płaskiej ziemi, ziemi jako centrum wszechświata cz
                            > y
                            > uważające kreacjonizm za prawdę (objawioną)
                            Kościół już dawno zaakceptował ewolucję, wprowadzając element celowości...
                            Ty wiedze o kościele masz na poziomie lat sprzed Vaticanium II :P

                            A mity o płaskiej ziemi - to krzewią towarzystwa w protestanckim USA :P
                            "Postempowcu" od siedmiu boleści :))))))))))))
                            • Gość: ha ha ha stawiasz się na równi z tymi od płaskiej ziemi IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 27.06.06, 12:00
                              skoro uważasz, że homoseksualizm to choroba - to tyle - dla ludzi z IQ powyżej
                              60 to stwierdzenie wystarczy, tobie raczej nie
                              • Gość: wredna_jedza Re: stawiasz się na równi z tymi od płaskiej ziem IP: *.internetdsl.tpnet.pl 27.06.06, 12:08
                                Taka sama jak zespół Downa czy hemofilia :/
                                Czyli nieuleczalna!
                                • Gość: re nie wiedziałem że masz zespół Downa... przykro mi IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 27.06.06, 13:21
                                  • Gość: wredna_jedza Hahahaha - od razu widac matolstwo IP: *.internetdsl.tpnet.pl 27.06.06, 13:59
                                    Człowiek z zespołem Downa umie obsługiwac komputer...
                                    Wróć sie dziecko do szkoły, bo genetyke przespałeś...
                                    Aaa... jeszcze nei przerabiałes tej lekcji, sorry... :/
                                    • Gość: re widać masz 'ciężkiego Downa' skoro uważasz, że IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 27.06.06, 14:15
                                      takie dzieci czy dorośli to bezwolne debile, poucz się dowiedz się nieco więcej
                                      i wtedy wróć do 'komputera'

                                      a tak ogólnie to ile masz lat? bo po wypowiedziach wygląda na to, że jakieś 13...
                                      • Gość: wredna_jedza Re: widać masz 'ciężkiego Downa' skoro uważasz, ż IP: *.internetdsl.tpnet.pl 27.06.06, 14:17
                                        Patrząc na wypowiedzi, to ty chyba dopiero podstawówke zacząłeś...
                                        • Gość: :))) bardzo trafnie dobrałaś sobie nicka IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 27.06.06, 14:27
                                          • Gość: wredna_jedza Re: bardzo trafnie dobrałaś sobie nicka IP: *.internetdsl.tpnet.pl 27.06.06, 14:32
                                            Czekałam kiedy to powiesz :)))))
                                            Bo zazwyczaj jak komuś brakuje argumentów - to od razu sie mi do nicka
                                            przyczepia :)))))
                              • Gość: omnipotentny prześledziłem waszą wymianę zdań IP: *.cn.com.pl / *.cn.com.pl 28.06.06, 17:03
                                Gość portalu: ha ha ha napisał(a):(....)



                                i muszę stwierdzić, że niewiedzę zasłaniasz inwektywami, intelektualne
                                milczenie kryjesz za bezrozumnym wrzaskiem.
                            • Gość: lutzek Nowe wcielenie Echo? :) Tak mi coś "zalatuje" :)nt IP: *.escom.net.pl 27.06.06, 12:10
                              • Gość: wredna_jedza Re: Nowe wcielenie Echo? :) Tak mi coś "zalatuje" IP: *.internetdsl.tpnet.pl 27.06.06, 12:22
                                Nie znam żadnego "Echo" :)
                      • Gość: omnipotentny Re: twój bełkot IP: *.cn.com.pl / *.cn.com.pl 28.06.06, 16:59
                        > no ale ty zapewne uważasz, że to nie natura powoduje to że jakis pies czuje
                        > pociąg seksualny do innego psa


                        niestety, pies nie czuje żadnego popędu seksualnego. po raz kolejny bredzisz,
                        nie mając pojęcia o czym mówisz.
              • Gość: omnipotentny w twoich ustach brzmi to jak komplement IP: *.cn.com.pl / *.cn.com.pl 26.06.06, 18:33
                > nie rozumiecie, że zachowanie homoseksualne u zwierząt
                > jest równie naturalne co heteroseksualne


                niestety, ośmieszasz się. grzęźniesz w bagnie własnej niewiedzy i ignorancji.
                wszystko, co umiesz powiedzieć, to to, że ktoś jest tępy. Może i jestem, ale na
                osi tępoty na pewno plasuje sie wyżej od ciebie.

                oczywiste jest to, że zachowania homoseksualne, jak i orientacja seksualna ,
                dotyczą tylko ludzi.
                • homo-seksualista Re: w twoich ustach brzmi to jak komplement 26.06.06, 18:35
                  no to nara!
                  • Gość: Marta50 Re: w twoich ustach brzmi to jak komplement IP: *.pools.arcor-ip.net 26.06.06, 22:11
                    Jak moze byc mowa o toleracji lezbijek i gejow jak topik "Spolecznosc"
                    zasmiecona jest tymi samymi wpisami? Nie macie innych tematow?
                    • Gość: ha ha ha ha omni-impotent - jesteś głupi i tym się chwalisz IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 27.06.06, 10:40
                      godne podziwu
                      • Gość: omnipotentny Re: omni-impotent - jesteś głupi i tym się chwali IP: *.cn.com.pl / *.cn.com.pl 28.06.06, 17:07
                        Takie stwierdzenia zazwyczaj koncza dyskusje. Widać , że drugiej stronie brak
                        argumentów.,
                • Gość: lutzek No nie kretyn? :) IP: *.escom.net.pl 27.06.06, 11:00
                  >oczywiste jest to, że zachowania homoseksualne, jak i orientacja seksualna ,
                  >DOTYCZĄ TYLKO LUDZI.

                  Impotentny głąb nie skażony wiedzą :) Do książek pryszczaty zajrzyj, a nie wiecznie w tym necie siedzisz :)

                  lutzek
                  • Gość: wredna_jedza Re: No nie kretyn? :) IP: *.internetdsl.tpnet.pl 27.06.06, 11:04
                    Orientacja seksualna dotyczy tylko ludzi, zachowania seksualne - również
                    zwierząt. Tyle, że w przypadku zwierząt jest to tylko czysta chuć - skoro nie ma
                    w pobliżu suki, to zrobimy to z drugim psem :)))
                    • Gość: lutzek Re: No nie kretyn? :) IP: *.escom.net.pl 27.06.06, 11:10
                      >Tyle, że w przypadku zwierząt jest to tylko czysta chuć - skoro nie ma
                      >w pobliżu suki, to zrobimy to z drugim psem :)))

                      Przyjmijmy nawet, że masz rację (choć jej nie masz, ale na potrzeby tego krótkiego dyskursu przyjmijmy, że masz).

                      Jeśli jest to tylko chuć, nic więcej, to... czym jest homoseksualizm wśród żołnierzy, więźniów, zakonników?

                      lutzek

                      PS. A teraz dementi: wśród zwierząt występuje orientacja seksualna. Zajrzyj do pierwszej lepszej książki zakresu seksualizmu zwierzęcego. Są jednostki TYLKO homoseksualne (np. u bonobo czy delfinów, a nawet niżej zorganizowanych pingwinów). Rozpowszechniasz więc nieprawdę.
                      • Gość: re przecież to wiadomo, że są ignorantami lutzek IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 27.06.06, 11:14
                        nawet nie ma sensu zniżać się do ich poziomu dyskursu
                      • Gość: wredna_jedza Re: No nie kretyn? :) IP: *.internetdsl.tpnet.pl 27.06.06, 11:17
                        > Jeśli jest to tylko chuć, nic więcej, to... czym jest homoseksualizm wśród żołn
                        > ierzy, więźniów, zakonników?
                        To może ustalmy o co tak naprawde walczycie?
                        O swoje prawa, czy tylko o swoje łóżko??? Bo akurat mnie to, co kto robi w łóżku
                        i z kim - najmniej obchodzi. Byleby nie wystawiał swojego łóżka na ulicę i nie
                        kazał do niego zaglądac.
                        A do tego praktycznie sprowadzają sie "parady" - zajrzyj na post ogolonych_jajek
                        z fotkami z parady...
                        • Gość: re ty walczysz o prawo do głupoty, jaką się wykazujes IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 27.06.06, 11:19
                          rozumiemy to i tolerujemy wredna jędza, możesz sobie być i pozostać głupia
                          • Gość: wredna_jedza buahahahahahahaha IP: *.internetdsl.tpnet.pl 27.06.06, 11:23
                            Prymityw jesteś i kropka :/
                            Bo nawet na poziomie nie potrafisz dyskutowac, tylko klepiesz te samiuśkie denne
                            argumenty :/
                            Ile populacji wśród zwierząd wykazuje zachowania homoseksualne?
                            Naucz sie rozróżniac pojęcia "naturalny" i "normalny" :/
                            Bo na razie nie mamy o czym dyskutowac...
                            • Gość: ha ha ha głupia jesteś do kwadratu - ale to widać po wypowi IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 27.06.06, 11:57
                              wypowiedziach - naucz się rozróżniać to co naturalne i normalne, nie da się
                              ukryć, bo norma jest czymś co narzuca człowiek, naturalne zachowanie jest zaś
                              zgodne z prawami natury/życia

                              no ale co spodziewać się po dzierlatce, która uważa że instytuty naukowe podaja
                              'papkę dla debili' - jak to sama stwierdziłaś... cóż nie każdy musi być
                              wystarczająco inteligientny by cokolwiek wiedzieć na temat, na który się
                              wypowiada, może zaś pieprzyć co mu ślina na język przyniesie - jak to widać po tobie
                              • Gość: wredna_jedza śmiac sie czy płakać :)))) IP: *.internetdsl.tpnet.pl 27.06.06, 12:07
                                National Geografic to instytut naukowy...
                                Chyba cie dziecinko słoneczko przypiekło - buahahaha
                                • Gość: :DDD cóż twoja ignorancja powala - tak to towarzystwo IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 27.06.06, 13:19
                                  naukowe, poczytaj sobie ile i jakie programy naukowe przeprowadzają, pewnie
                                  wydają z 10x wiecej pieniędzy niż PAN, no ale dla takich prymitywów jak ty, to
                                  'instytut' musi być 'państwowy' - widać mentalność katola wychowanego w komunie :)))
                                  • Gość: wredna_jedza Re: cóż twoja ignorancja powala - tak to towarzys IP: *.internetdsl.tpnet.pl 27.06.06, 13:57
                                    Prymitywem jest tylko ten, co zakłada istnienie "jedynie słusznej" teorii...
                                    A w dyskusji powala argumentami, że to czy tamto widział na National Geografic
                                    czy Dicovery - buahahahaha
                                    • Gość: lutzek Echo na 10000000% n/txt IP: *.escom.net.pl 27.06.06, 14:08
                                    • Gość: re ty jesteś specjalistką od jedynie słusznych teorii IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 27.06.06, 14:13
                                      przecież - to że nie mają naukowych podstaw to tobie przecież nie przeszkadza -
                                      w odróżnieniu od ciebie jestem w stanie przyswoić sobie informacje z mediów, ty
                                      zapewne jedynie przyswajasz podczas 'tresury' czyli indoktrynacji
                                      • Gość: wredna_jedza Re: ty jesteś specjalistką od jedynie słusznych t IP: *.internetdsl.tpnet.pl 27.06.06, 14:16
                                        > w odróżnieniu od ciebie jestem w stanie przyswoić sobie informacje z mediów,
                                        łącznie z ewidentnymi bzdurami... :/
                                        • Gość: ?? dla przykładu... jakimi? o wszechwiedząca? IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 27.06.06, 14:25
                                          skoro wiesz jakie bzdury przyswajam, to potrafisz je wymienić...
                                          • Gość: wredna_jedza Re: dla przykładu... jakimi? o wszechwiedząca? IP: *.internetdsl.tpnet.pl 27.06.06, 14:31
                                            1. najpierw to sie zdecyduj na jeden nick, a nie rób "sztucznego tłumu"...
                                            2. jako jedno ze swoich "źródeł wiedzy" podałeś National Geografic czy Discovery...
                                            Które momentami produkują taką papkę, że można sie popłakać...
                                            Z ich materiału o Całunie Turyńskim sie uśmiałam raz do łez... Autorem płótna
                                            miał być ... Leonardo da Vinci... Tylko, że z próby węgla C14 wychodziło, że
                                            Leonardo stworzyłby ten "obrazek" około 100 lat przed swoim narodzeniem :))))))
                                            A oni równo i o Leonardo i o C14 :)))))))
                                            Nawet nie zauważyli, że walą bzdury :/
                              • Gość: omnipotentny głupkowi wydaje się IP: *.cn.com.pl / *.cn.com.pl 28.06.06, 17:16
                                Gość portalu: ha ha ha napisał(a):

                                > wypowiedziach - naucz się rozróżniać to co naturalne i normalne, nie da się
                                > ukryć, bo norma jest czymś co narzuca człowiek, naturalne zachowanie jest zaś
                                > zgodne z prawami natury/życia
                                >
                                > no ale co spodziewać się po dzierlatce, która uważa że instytuty naukowe
                                podaja
                                > 'papkę dla debili' - jak to sama stwierdziłaś... cóż nie każdy musi być
                                > wystarczająco inteligientny by cokolwiek wiedzieć na temat, na który się
                                > wypowiada, może zaś pieprzyć co mu ślina na język przyniesie - jak to widać
                                po
                                > tobie



                                że jeśli w temacie albo w odpowiedzi umieści stwierdzenia ''jestes
                                glupia'', ''tępa'' ''denna'' itd to będzie to już wystarczajaca
                                kontrargumentacja przeciwko tezom, których obalic w zaden sposób nie jest w
                                stanie
                        • Gość: lutzek Ja o nic nie walczę, bo... IP: *.escom.net.pl 27.06.06, 12:07
                          ... i o co mam walczyć jako heteroseksualista? Pewnie Cię zdziwię, ale heteroseksualni mężczyźni, tacy jak ja także wykazują zrozumienie dla nierówności homoseksualistów (zarówno mężczyzn jak i kobiet) wobec polskiego prawa.

                          Rozumiesz więc już istotę problemu? Wystarczy tylko mieć w sobie odrobinkę empatii, by zrozumieć głos homoseksualistów. Wystarczy mieć też trochę naukowej, obiektywnej wiedzy by wiedzieć, że zagrożenia płynące z równouprawnienia homoseksualistów wobec heteroseksualistów są żadne. To wiedza determinuje światopogląd. Jej brak, rodzi tylko obawy i strach, co widać po wpisach wielu osób na tym Forum, u których brak elementarnej wiedzy z tego zakresu i daleko idąca stereotypizacja "problemu" uznawana jest przez nich za obiektywną.

                          lutzek
                          • Gość: omnipotentny Re: Ja o nic nie walczę, bo... IP: *.cn.com.pl / *.cn.com.pl 28.06.06, 17:23
                            > To wiedza determinuje światopogląd.



                            Jaki uniwersytet skonczyłeś?,
                            jaki masz tytul naukowy?
                            podaj tematy swoich prac: magisterskiej, doktorskiej, habilitacyjnej itd.



                            >Wystarczy mieć też trochę naukowej, ob
                            > iektywnej wiedzy

                            podaj mi obiektywne naukowe wyliczenie funkcji penisa.
                      • Gość: omnipotentny majaczysz IP: *.cn.com.pl / *.cn.com.pl 28.06.06, 17:14
                        > Przyjmijmy nawet, że masz rację (choć jej nie masz, ale na potrzeby tego
                        krótki
                        > ego dyskursu przyjmijmy, że masz).


                        jakbym to skądś znał - skopiowałeś z mojej wypowiedzi czy tak szybko się uczysz?


                        > A teraz dementi: wśród zwierząt występuje orientacja seksualna. Zajrzyj do
                        > pierwszej lepszej książki zakresu seksualizmu zwierzęcego. Są jednostki TYLKO
                        h
                        > omoseksualne (np. u bonobo czy delfinów, a nawet niżej zorganizowanych
                        pingwinó
                        > w). Rozpowszechniasz więc nieprawdę.


                        Tak, tak, głoś dalej te herezje. Pisząc to nie wiesz chyba, jaka jest definicja
                        orientacji seksualnej i popędu seksualnego. Ponadto powtarzam: zachowania
                        homoseksualne dotyczą tylko ludzi.
                  • Gość: omnipotentny lutzek - urojony psycholog?? IP: *.cn.com.pl / *.cn.com.pl 28.06.06, 17:10
                    ty naprawde jesteś psychologiem czy tylko majaczyłeś coś kiedyś robiąc laskę
                    sąsiadowi? bo jak jesteś, to wspolczuje: uczelni, której wstyd przynosisz;
                    ludziom, którzy mają z tobą do czynienia nie wiedząc, jakiego masz nicka na
                    forum gazety.

                    O twojej intelektualnej słabości świadczą twoje ''kulturalne''
                    i ''merytoryczne'' odpowiedzi:
                    - ''głąb''
                    - ''pryszczaty ''
                    - ''impotentny''
                    Masz z tym jakiś problem?
                • camel_3d Re: w twoich ustach brzmi to jak komplement 27.06.06, 12:47

                  > oczywiste jest to, że zachowania homoseksualne, jak i orientacja seksualna ,
                  > dotyczą tylko ludzi.

                  ty tak sam, czy ci koledzy z mlodziezy WESZpolskij tak nagadali?
                  • Gość: omnipotentny Re: w twoich ustach brzmi to jak komplement IP: *.cn.com.pl / *.cn.com.pl 28.06.06, 17:25
                    > > oczywiste jest to, że zachowania homoseksualne, jak i orientacja seksualn
                    > a ,
                    > > dotyczą tylko ludzi.
                    >
                    > ty tak sam, czy ci koledzy z mlodziezy WESZpolskij tak nagadali?
                    >



                    wystarczy znac definicję. ale nawet tego trudno się domagac od niekotrych
                    forumowiczów.
    • camel_3d omnipotentny czy ty masz jakis ukryte... 27.06.06, 12:38
      marzenia?
      bo ciebie tylko w tych tematach mozna tak aktywnie zobaczyc:) jakos ciagnie cie
      do tego slowa :)
      Pewnie wedlug ciebie budowa podjazdow dla osob poruszajacych sie na wozkach
      oraz "obnizane" autobusy zeby starsze osoby mogly wejsc to tez domaganie sie
      przywilejow, bo normalni ludzie nie maja problemow z kraweznikami i wsiadaniem
      do autobusow.
      • Gość: wredna_jedza Re: omnipotentny czy ty masz jakis ukryte... IP: *.internetdsl.tpnet.pl 27.06.06, 12:42
        Ale porównanie :/
        Prymitywa godne :/
        Czym innym jest znoszenie barier komunikacyjnych dla starszych i
        niepełnosprawnych, a czym innym - publiczne namawianie do seksu homoseksualnego :/
        • camel_3d Re: omnipotentny czy ty masz jakis ukryte... 27.06.06, 12:43
          przeciez cie nikt nie namawia...
          • Gość: wredna Re: omnipotentny czy ty masz jakis ukryte... IP: *.internetdsl.tpnet.pl 27.06.06, 12:55
            Wprost - nie :))
            Ale skoro nie uważasz homo za "normalność" toś homofob, ciemnogród, moher i w
            ogóle...
            Homo jest cool i trendy...
            • Gość: re dla tępaków to zmuszanie, nawet nie namawianie IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 27.06.06, 13:26
              ogólnie to taka wiedźma dla przykładu uważa pewnie, że czarny to chory człowiek,
              no bo nie jest biały, a że można to 'wyleczyć' więc jest to choroba... a do tego
              przecież wiadomo, że kazdy normalny jest naturalnie biały - nawet Jezus był
              biały - a był synem bożym - ergo bóg jest 'biały', stąd tylko biali są normalni,
              co wyraźnie jest zapisane w biblii wrednej - czyl;i białej książeczki
              wszechpolaków...
              • Gość: w Re: dla tępaków to zmuszanie, nawet nie namawiani IP: *.internetdsl.tpnet.pl 27.06.06, 13:58
                Czy każdy ateista i wielbiciel zboczeń wszelkiej maści to od razu idiota???
                Aż wstyd czytac człowieku twoje produkcje, bo są na poziomie niedorozwiniętego
                gimnazjalisty :/
                • Gość: ???? czy ty zrozumiałeś co napisałem, bo mam wątpliwośc IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 27.06.06, 14:29
                • camel_3d Re: dla tępaków to zmuszanie, nawet nie namawiani 27.06.06, 14:55
                  wiesz wydaje mi sie ze skoro w Polsce mieszka okolo 2 miliony gejow i lesbijek,
                  to chyba tu nalezy mowic o czyms innym niz zboczenia.
                  • Gość: omnipotentny Re: dla tępaków to zmuszanie, nawet nie namawiani IP: *.cn.com.pl / *.cn.com.pl 28.06.06, 17:28
                    > wiesz wydaje mi sie ze skoro w Polsce mieszka okolo 2 miliony gejow i
                    lesbijek,
                    >
                    > to chyba tu nalezy mowic o czyms innym niz zboczenia.



                    a co to ma do rzeczy?
                • Gość: omnipotentny Re: dla tępaków to zmuszanie, nawet nie namawiani IP: *.cn.com.pl / *.cn.com.pl 28.06.06, 17:27
                  > Czy każdy ateista i wielbiciel zboczeń wszelkiej maści to od razu idiota???


                  każdy ateista i wielbiciel zboczeń wszelkiej maści wypowiadajacy sie na tym
                  forum raczej tak.
            • Gość: lutzek A ile czasu... IP: *.escom.net.pl 27.06.06, 13:32
              ... trzeba by było Cię namawiać, byś się zgodziła?

              Odpowiedz serio. Jeśli 5 godzin, napisz 5 godzin. Jeśli wcale by się to nie udało, to napisz, że to po prostu niemożliwe.

              lutzek
              • Gość: omnipotentny Re: A ile czasu... IP: *.cn.com.pl / *.cn.com.pl 28.06.06, 17:29
                W twoich ustach to pytanie brzemi wyjatkowo idiotycznie. Jak ktos, do kogo nie
                przemawia nawet czysta logika, może w ogole o cos takiego pytac?
            • camel_3d Re: omnipotentny czy ty masz jakis ukryte... 27.06.06, 14:54
              uwazam, ze kazdy ma prawo do takiego seksu na jaki ma ochote, pod warunkiem, ze
              osoba z ktora to robi, robi to z czystej i nie przymuszonej woli.
              i jezeli 2 osoby z tego samego powodu postanawiaja byc razem, to powinny miec
              taka mozliwosc, z pelnymi tego konsekwencjami.
              • Gość: omnipotentny Re: omnipotentny czy ty masz jakis ukryte... IP: *.cn.com.pl / *.cn.com.pl 28.06.06, 17:31
                > uwazam, ze kazdy ma prawo do takiego seksu na jaki ma ochote, pod warunkiem,
                ze
                >
                > osoba z ktora to robi, robi to z czystej i nie przymuszonej woli.


                ja też tak uważam.

                o ile nie wyjdą na ulice i nie zaczną wmawiać ludziom, że coś nienaturalnego
                jest naturalne.


                > i jezeli 2 osoby z tego samego powodu postanawiaja byc razem, to powinny miec
                > taka mozliwosc, z pelnymi tego konsekwencjami.


                a nie mają takiej mozliwości?
    • Gość: :DD omi - impotent podnieca się takimi tematami IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 27.06.06, 13:17
      • Gość: omnipotentny oczywiście, że tak IP: *.cn.com.pl / *.cn.com.pl 28.06.06, 17:32
        bezlitosne niszczenie tych głupich tez wywoluje u mnie ekstazę
Pełna wersja