pooh5
27.06.06, 20:03
Swój homoseksualizm uważam za wadę popędu, jestem przeciwny ślubom gejowskim,
a stanowisko Światowej Organizacji Zdrowia uważam za nietrafione. Są jednak
sytuacje, kiedy mam ochotę zmienić postawę. Zatem odpowiedzcie mi, jak się
zachować w takich sytuacjach:
- gdy kolega mówi, że się brzydzi homoseksualistami, i że by im nakopał
(czyli że pewnie mną by się brzydził i mi nakopał, gdyby się dowiedział)
- gdy kolega mówi, że "pedały niech się trzymają ode mnie z daleka"
- gdy ktoś się pyta, czego nie mam dziewczyny (nie lubię kłamać)
- gdy ktoś próbuje mi "pomóc" umawiając mnie z dziewczynami
- gdy ktoś się śmieje ze mnie, że mogę zostać starym kawalerem, i że jak dużo
tracę na tym, że nie próbuję zakładać rodziny
- gdybym chciał pogadać czy zaprzyjaźnić się z jakimś mężczyzną, a on by
stwierdził, że chyba jestem gejem, bo zamiast zagadywać kobiety to zagaduję
mężczyzn (spotykam się z tym na czatach intenetowych, w życiu nie próbowałem,
ale może się zdarzyć), przy czym powtarzam, że nie lubię kłamać
- gdy ktoś, kto wie o mojej orientacji, stwierdza że pewnie mam jakieś lęki
wobec kobiet, i doradza mi, abym spróbował je "przełamać" szukając jakiejś
odpowiedniej kobiety (jest to jedna z najgłupszych możliwych terapii, co
stwierdzają również ci nieliczni terapeuci, którzy próbują leczyć
homoseksualizm)