camediaz
30.06.06, 21:01
Dlaczego Niemcy zwozili Żydów z całej Europy akurat do Polski i tworzyli
getta. I dlaczego Żydzi do tych gett do Polski DOBROWOLNIE jechali. Inni
"podludzie" np. Cyganie, czy Słowianie, nie byli koncentrowani w obozach.
Dlaczego?
Po pierwsze - nie znali niemieckiego (a Żydzi znali - jidysz to "popsuty'
niemiecki), a po drugie tylko Żydzi w latach 40 XX w. dązyli do utworzenia
własnego państwa (a w Polsce było ich najwięcej). Zresztą nie tylko w Polsce –
w Palestynie, na Madagaskarze - wówczas kolonii francuskiej, którą rząd
francuski był gotów Żydom odstąpić. Także na Krymie (dawne wspomnienia o
kaganacie chazarskim, którego elita wyznawała judaizm), czy utworzony przez
Stalina w Azji Żydowski Obwód Autonomiczny.
W czasie II wojny światowej nie tylko Niemcy wysyłali swoich Żydów do Polski.
Czyniły to też inne kraje wówczas z Niemcami kolaborujące. Od dawna wiemy, że
czyniła to Francja Vichy. Czyniła to też Słowacja, a
nawet jako jedyny kraj w Europie płaciła Niemcom za tę deportację. III Rzesza
otrzymywała za każdego deportowanego Żyda tzw. opłatę przesiedleńczą w wysokości
500 marek od osoby, która miała pokryć koszty osiedlenia się Żydów w ich nowych
domach w Polsce? (Nasz Dziennik 17.X.00).
Wiele krajów chciało się pozbyć swoich Żydów lub broniło się przed ich
imigracją. Tak na dobrą sprawę nikt imigracji
żydowskiej nie chce. Zapomina się, że rzekomo antysemicka Polska w okresie
międzywojennym przyjęła i dała obywatelstwo 615.000 żydowskim imigrantom z
hitlerowskich Niemiec i bolszewickiej Rosji (dane z książki urzędnika II RP od
spraw osadnictwa żydowskiego Stefana Nowickiego pt. ?Wielkie nieporozumienie?,
Sydney 1970). Natomiast wypomina się stale Polsce, że promowano, zresztą zgodne
z wolą ruchu syjonistycznego, żydowską emigrację. To samo uczynił angielski
minister spraw zagranicznych Arthur Balfour, który słynną deklaracją z 2.XI.1917
roku zapowiedział otwarcie Palestyny, ówczesnej kolonii brytyjskiej, dla
żydowskiej kolonizacji, by stworzyli tam swe państwo (national home), oczywiście
kosztem Palestyńczyków. Palestyna jest za mała, by przyjąć wszystkich Żydów
Europy, szukano więc innych rozwiązań terytorialnych. Francuzi ofiarowywali
swoją kolonię Madagaskar, kosztem Malgaszów, ale pionierstwo Żydów nie
interesowało. We współpracy niemiecko-żydowskiej, kosztem Polaków, planowano
założyć takie państwo na terenie pokonanej Polski, tzw. Lublinland ze stolicą w
Nisku. Taki był pierwotny cel zwożenia Żydów do Polski. Nie wolno wmawiać
Francuzom czy Słowakom, że wysyłali swych Żydów do Auschwitz. Wysyłali ich do
tworzonego kosztem Polski żydowskiego państwa (osadnictwo Żydów w Izraelu,
kosztem Palestyńczyków, trwa nadal). To, że Hitler zmienił plany pod koniec 1941
roku lub je dopiero ujawnił, decydując się na ?ostateczne rozwiązanie?, to
sprawa wtórna, za którą wysyłający nie odpowiadają. Zresztą i sami Niemcy
potrzebowali kilku lat bandyckiej wojny na wystarczające zdziczenie, by móc
podjąć systematyczny program likwidacji całych narodów.
O sprawie Lublinlandu jest milczenie, bo w jego tworzeniu z hitlerowskimi
Niemcami współpracowali Żydzi (Judenraty) oraz dlatego, że ujawnia ona
programowy żydowski i niemiecki antypolonizm."
Potwierdzenie informacji o niemieckich zamiarach zorganizowania terytorium
żydowskiego w okolicach miejscowości Nisko nad Sanem znaleźć można także w
książce niemieckiej Żydowki Hannah Arendt "Eichmann w Jerozolimie".
NISKO
"nic nie wyszło z planów, do jakich był najbardziej przywiązany [mowa o Adolfie
Eichmannie - wtr. WK.] (ewakuacja Żydów na Madagaskar, ustanowienie terytorium
żydowskiego w okolicach Niska w Polsce)".
Hannah Arendt "Eichmann w Jerozolimie", Wydawnictwo Znak, Kraków 1998,
ISBN 83-7006-684-4, Wyd.II, poprawione, str. 46
Wyszło jednak inaczej niż planowali Niemcy i Zydzi. Żydzi byli zwożeni do
Polski i umieszczani w gettach w celu zasilenia "nowymi obywatelami" państwa
żydowskiego, które miało być utworzone przez Niemców na Lubelszczyżnie.
Przez "ostateczne rozwiązanie" obecnie rozumiemy plan zagłady fizycznej Żydów,
ale w latach 40 XX w. oznaczało to pojęcie zupełnie coś innego !!!! Oznaczało
ostateczne rozwiązanie problemy żydowskiego, ale poprzez ZAŁOŻENIE PAŃSTWA I
WYSIEDLENIE ŻYDÓW, a nie ich eksterminacje. Świadczy o tym, m.in. to, że ojciec
planu ostatecznego rozwiązania był Żydem, Żydem był także Hans Frank!!!
Oto informacje na ten temat:
ZYDOWSKIE POCHODZENIE HEYDRICHA I KILKU INNYCH DYGNITARZY III RZESZY
"W roku 1934 szefem SD był Reinhardt Heydrich, były oficer wywiadu marynarki
wojennej, którego Gerald Reitlinger nazwał 'prawdziwym architektem Ostatecznego
Rozwiazania'".
Hannah Arendt "Eichmann w Jerozolimie", Wydawnictwo Znak, Krakow 1998,
ISBN 83-7006-684-4, Wyd.II, poprawione, str. 49
"Tysiace pół-Żydów zwolniono od wszelkich ograniczeń, czym można było
wytłumaczyc role odgrywana przez Heydricha i Hansa Franka w SS oraz role
feldmarszalka Erharda Milcha w lotnictwie Goeringa, wiedziano bowiem
powszechnie, że Heydrich i Milch byli pół-Żydami, natomiast generalny gubernator
Polski był przypuszczalnie stuprocentowym Żydem."
Hannah Arendt "Eichmann w Jerozolimie", Wydawnictwo Znak, Krakow 1998,
ISBN 83-7006-684-4, Wyd.II, poprawione, str. 173
Odnośnie Lublinlandu oficjalne dokumenty są
trudno dostępne, ale jeśli ktoś będzie dociekliwy, to do nich dotrze (dokumenty
są wymienione w książce na którą się powoływaem). Dodam jeszcze wyjaśnienie,
dlaczego akurat Lublinland. Okolice Niska są niezbyt urodzajne i do tego mają
(do dzisiaj) problem z zaopatrzeniem w czysta biezącą wodę. W grę wchodziła
jednak polityka:
Niemcy - j. niemiecki - BERLIN
Żydzi - jidisz (taki gorszy niemiecki) - LUBLIN
- LIN - chodziło o nazwę, miało powstać państwo, coś takiego jakby gorszy brat
Niemiec zabezpieczajacy bezpieczeństwo Niemiec od wschodu.
Za Lublinem przemawiały też względy historyczne - tzw. żydowski Sejm Czterech
Ziem (za czasów Rzeczypospolitej) mieścił się w Lublinie
Fragment z "Opoki w Kraju" www.ciemnogrod.net/owk/owk36.htm
Jeżeli tak nie było, to czy ktoś jest w stanie wyjaśnić zbieżność poniższych
„przypadków”?
1) Dlaczego Niemcy zlokalizowali największe STAŁE obozy dla Żydów na terenie
południowo-wschodniej Polski? [stąd obecnie m.in. próbuje się wmieszać we
współudział Polaków w holokauście]
STAŁE obozy koncentracyjne (koncentrować, tj, gromadzić w jednym miejscu) były
zlokalizowane w południowo-wschodniej Polsce (Lublinland). Przypadek?
Getta w miastach były jedynie tymczasowe, były stopniowo likwidowane a Żydzi
wywożeni do stałych obozów w południowo-wschodniej Polce (Lublinland). O tym że
wojna na wschodzie potoczy się nieco inaczej niż wyobrażali sobie Niemcy i że
masę Żydów skoncentrowanych w obozach spotka taki straszny los nikt wcześniej
nie wiedział i nikt tego nie planował. Nie kwestionuję tragedii tych ludzi,
którzy zginęli. Pamiętac jednak należy, że historia miała potoczyc się nieco
inaczej.
2) Dlaczego Żydzi przenosili się do tych obozów. Czy gdyby wiedzieli, że czeka
ich tam smierć, to czy by tam jechali? Co w takim razie im mówiono, że jechali?
3) Dlaczego do południowo-wschodniej Polski Niemcy ściągnęli Żydów z całej
okupowanej Europy? Czy nie taniej byłoby np. zakładac obozy takze w innych
państwach?
4) Dlaczego Żydzi amerykańscy nie dość że nie interweniowali, to wspierali
przemysł zbrojeniowy Niemiec? [informacje można znaleźć choćby w internecie,
wystarczy chcieć znaleźć.