Wbijcie sobie do glowy: co to znaczy ateista

03.07.06, 17:07
Ateista to ktos, kto uznaje ze Boga nie ma, kto nie wierzy w zadna sile
nadprzyrodzona.
Czy wobec tej definicji ktos, kto nie jest Katolikiem oznacza ze yest ateista?
A ten, kto nie yest Chrzescijaninem? Ani moozoolmaninem? Ani wyznania
mojzeszowego? Ktos, kto nie utozsamia sie z zadna zinstytucjonalizowana religia?
Odpowiedz brzmi: Nie. Kazdy ma prawo do swojego wyobrazenia na temat Boga,
jaki yest i czego on od jednostki oczekuje. Ani Kosciol Katolicki, ani
Chrzescijanstwo yako takie ani ZADNA religia zinstytucjonalizowana nie maja
monopolu na gloszenie prawdy o Bogu. To ze iles tysiecy lat temu ktos poczul
wiatr w skrzydla i udalo mu sie tym wiatrem zarazic iles tam liczbe ludzi,
ktora w pewnym momencie osiagnela mase krytyczna nie oznacza ze jest to
uniwersalna prawda o Bogu. Kazdy ma prawo do swojej.
    • gytha_ogg co to znaczy ateista 03.07.06, 18:13
      > Kazdy ma prawo do swojej.


      no wlasnie. jesli kazdy ma prawo do swojej, indywidualnej prawdy - to _ateista_
      jest wlasnie czlowiekiem, ktory pieprzy taka prawde. (przynajmniej, jesli o
      mnie chodzi.)
      • mandaryna65 o czym trwa twoja rozmowa? 04.07.06, 01:21
        co to znaczy "pieprzyć prawdę"??? hehehe
        • gytha_ogg kup sobie okulary 04.07.06, 22:55
          moze bedziesz lepiej dostrzegac slowa na monitorze.
          tam bylo napisane: TAKĄ prawde.
    • Gość: omnipotentny Re: Wbijcie sobie do glowy: co to znaczy ateista IP: *.gprsbal.plusgsm.pl 03.07.06, 19:36
      oczywiste, że nie każdy nie-katolik jest ateistą.


      > To ze iles tysiecy lat temu ktos poczul
      > wiatr w skrzydla i udalo mu sie tym wiatrem zarazic iles tam liczbe ludzi,
      > ktora w pewnym momencie osiagnela mase krytyczna nie oznacza ze jest to
      > uniwersalna prawda o Bogu. Kazdy ma prawo do swojej.


      Mówisz o Chrystusie? Ludzie ówcześni nie musieli sie niczym ''zarażać'' - oni
      byli swiadkami śmierci i prawdziwego zmartwychwstania. Nic dziwnego, że tę
      prawdę, której doswiadczyli, tę cudowną Boską ingerencję w świat, starali się
      przekazac nastepnym pokoleniom.
      • yoma Re: Wbijcie sobie do glowy: co to znaczy ateista 03.07.06, 19:38
        O ile pamiętam, to nikt nie był świadkiem zmartwychwstania, tylko 3 baby
        znalazły pusty grób :)
        • tomas_torquemada Re: Wbijcie sobie do glowy: co to znaczy ateista 04.07.06, 09:16
          ..a baby łgają jak dobrze wszyscy wiemy..
      • Gość: lutzek Znowu te nawiedzone bzdury IP: *.escom.net.pl 03.07.06, 19:47
        Znowu ten religijny bełkot nawiedzonego Impcia.


        -------------

        U bram św. Piotra staje papież.

        Święty Piotr się go pyta: Czym możemy Panu służyć?

        Papież: Jak to, przecież to ja, papież !!!

        Św.Piotr: Przepraszam, nie kojarzę pójdę spytać szefa.

        Idzie św.Piotr do boga i mu mówi: Panie boże, stoi u moich wrót jakiś facet i mówi że jest papieżem i że Ty powinieneś go znać i kojarzyć.

        Bóg: Piotrze, nie kojarzę, pójdź jeszcze raz, i zapytaj tego gościa o co tak naprawdę mu chodzi, bo klnę się na wszystkie anielice że nie kojarzę kim ten facet może być.

        Święty Piotr zniknął na dłuższą chwilę i wracając mówi: Szefie, pamiętasz jak przed 2000 tysiącami lat założyliśmy kółko rybackie? My o nim zapomnieliśmy, a oni cały czas wybierają prezesa. To właśnie on ! :)

        -------------

        I niech ten kawał będzie konkluzją dla "Impotentnego bełkotu".

        lutzek

        • ya_bolek Re: Znowu te nawiedzone bzdury 04.07.06, 14:31
          Ten kawal nie ma oparcia w historii lecz w baje, ktora wymyslil Kosciol
          Katolicki yeszcze w 4-tym wieku aby wzmocnic swoja pozycje. Po smierci Jezusa
          yego kolko rybackie zaczelo sie yoodaizowac w takim tempie ze jak do akcji
          wkroczyl Sw. Pawel niewiele Chrzescijanstwa w nich zostalo (malo Chrzescijanstwa
          w Chrzescijaninie, jak malo cukru w cukrze). Sw. Pawel uratowal chrzescijanstwo
          przed kompletnym wyginieciem. Po smierci Pawla zas kazdy sobie rzepke skrobal,
          grupek chrzescijanskich tudziez i wiekszych ruchow bylo od groma. Z czasem
          najbardziej zdyscyplinowana a zarazem i najbardziej nietolerancyjna i
          najbardziej cwana (cos na obraz grupy bolszewickiej w morzu roznych grup
          socjalistycznych w carskiej Rosji) uzurpujaca sobie jedyne prawo do nazywania
          sie "ortodoksyjna" zaczela nabierac masy. Ta grupa zostala przeszla do historii
          jako kosciol katolicki i wymyslila bajke o ciaglej, nieprzerwanej linii od Sw.
          Piotra po ichniejszego Papieza. Wniosek: papiez nie ma nic wspolnego z kolkiem
          rybackim Jezusa.
          • omnipotentny Re: Znowu te nawiedzone bzdury 04.07.06, 20:08
            ya_bolek napisał:

            > Wniosek: papiez nie ma nic wspolnego z kolkiem
            > rybackim Jezusa.



            nie, nie, wniosek jest taki: twoja wypowiedz nie ma nic wspolnego z wiedzą.
        • omnipotentny Re: Znowu te nawiedzone bzdury 04.07.06, 20:06
          Gość portalu: lutzek napisał(a):

          > Znowu ten religijny bełkot nawiedzonego Impcia.

          > I niech ten kawał będzie konkluzją dla "Impotentnego bełkotu".
          >
          > lutzek
          >


          mówiłeś że czytasz ksiazki a nie tylko dowcipy z ''faktu''.
          • Gość: lutzek Widzę, że wiesz o czym piszesz :) IP: *.escom.net.pl 04.07.06, 23:17
            >mówiłeś że czytasz ksiazki a nie tylko dowcipy z ''faktu''.

            Skoro wiesz, że dowcip był w "Fakcie" musisz tego szmatławca czytywać :)
            Ja nie wiedziałem (dowcip opowiedział mi mój kolega ksiądz !!! - uwierzysz? mam kolegę księdza), ale dziękuję Impciu za informację :)

            Widzisz jak to wyszło szydło z worka kto naprawdę co czytuje? :)

            cmok w religijne czółko :)
            lutzek
      • pkulej Re: Wbijcie sobie do glowy: co to znaczy ateista 03.07.06, 23:06
        > Mówisz o Chrystusie? Ludzie ówcześni nie musieli sie niczym ''zarażać'' - oni
        > byli swiadkami śmierci i prawdziwego zmartwychwstania. Nic dziwnego, że tę
        > prawdę, której doswiadczyli, tę cudowną Boską ingerencję w świat, starali się
        > przekazac nastepnym pokoleniom.

        Ludzie ówcześni nie wiedzieli jak wytłumaczyć bardzo wiele zjawisk, takich jak
        wiatr, burza, komety, deszcz itp. Trzeba im to było w jakiś prosty sposób
        wytłumaczyć, więc wymyślono boga. Jak przy dzisiejszym poziomie nauki i wiedzy,
        jaką posiadamy o otaczającym nas świecie można nadal w niego wierzyć? Przecież
        wszystko co wyjaśniano istnieniem boga, zostało już wyjaśnione przez naukę. Czy
        większość ludzi zatrzymała się na poziomie wiedzy sprzed 2000 lat?
        • omnipotentny ależ nie 04.07.06, 20:11
          pkulej napisał:



          > Ludzie ówcześni nie wiedzieli jak wytłumaczyć bardzo wiele zjawisk, takich jak
          > wiatr, burza, komety, deszcz itp.

          trochę okresy historyczne ci sie pomyliły. i nie wiem, co to ma akurat do
          Chrystusa.


          > Jak przy dzisiejszym poziomie nauki i wiedzy,
          > jaką posiadamy o otaczającym nas świecie można nadal w niego wierzyć? Przecież
          > wszystko co wyjaśniano istnieniem boga, zostało już wyjaśnione przez naukę.
          Czy
          > większość ludzi zatrzymała się na poziomie wiedzy sprzed 2000 lat?


          brednie. naprawde posiadłeś wszelka wiedze i nadal tak mało wiesz?
          • pkulej Re: ależ nie 04.07.06, 21:49
            > trochę okresy historyczne ci sie pomyliły. i nie wiem, co to ma akurat do
            > Chrystusa.

            Twoim zdaniem 2000 lat temu, ludzie znali mechanizmy działania zjawisk
            atmosferycznych?

            > brednie. naprawde posiadłeś wszelka wiedze i nadal tak mało wiesz?

            Nie posiadłem wszelakiej wiedzy, ale posiadłem jej na tyle, żeby nie wierzyć w
            bajki.
          • Gość: lutzek Impotentny dzisiaj "wali w żyłę" ewidentnie :) IP: *.escom.net.pl 04.07.06, 23:37
            >> Ludzie ówcześni nie wiedzieli jak wytłumaczyć bardzo wiele zjawisk, takich jak
            >> wiatr, burza, komety, deszcz itp.

            >trochę okresy historyczne ci sie pomyliły. i nie wiem, co to ma akurat do
            >Chrystusa.

            Ty chyba naprawdę mocno zaćpany dzisiaj jesteś. Geocentryzm przez wieki po narodzeniu Chrystusa znajdował uznanie. Nie wiedziałeś tego?


            >> Jak przy dzisiejszym poziomie nauki i wiedzy,
            >> jaką posiadamy o otaczającym nas świecie można nadal w niego wierzyć? Przecież
            >> wszystko co wyjaśniano istnieniem boga, zostało już wyjaśnione przez naukę.
            Czy
            >> większość ludzi zatrzymała się na poziomie wiedzy sprzed 2000 lat?


            >brednie. naprawde posiadłeś wszelka wiedze i nadal tak mało wiesz?

            I ja wiem też tyle, by mi wystarczyło zrezygnować w pewnym momencie swego życia w te religijne brednie, które stoją w prostej sprzeczności z tym co cały czas odkrywa nauka. Jeszcze 20 lat temu nie wiedzieliśmy, że istnieją Wszechświaty równoległe. Są ich setki tysięcy. I nagle ten Twój bóg... wybrał sobie spośród miliardów miliardów miliardów obiektów astronomicznych malutką Ziemię, by na niej niepodzielnie rządzić :)

            W krasnoludki też wierzysz? A jeśli nie, to dlaczego?

            lutzek
    • Gość: m Re: Wbijcie sobie do glowy: co to znaczy ateista IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 03.07.06, 19:54
      Jeszcze jeden "ateista" walczy o dobre imie Pana Boga
      • ya_bolek Wbij sobie do glowy... 04.07.06, 00:33
        Zanim zaczniesz rzucac etykietkami ateisty, przeczytaj yeszcze raz uwaznie post
        otwierajacy watek. Yest on wlasnie dla takich yak ty.
    • mandaryna65 jaki jest sens w ateixmie??? 04.07.06, 01:24
      ya_bolek napisał:

      > Odpowiedz brzmi: Nie. Kazdy ma prawo do swojego wyobrazenia na temat Boga,
      > jaki yest i czego on od jednostki oczekuje. Ani Kosciol Katolicki, ani

      po co wyobrażać sobie Boga skoro wszystko jest wyjasnione w Biblii? Po co być
      ateistą skoro można być katolikieM? klupnij się w czoło bolek.
      • ya_bolek Re: jaki jest sens w ateixmie??? 04.07.06, 05:39
        Lepszym protestem byloby ubieranie sie w krotkie spodniczki badz w ciasne dzinsy
        exponujace tylek i brzuch. Giertychowi sperma do lba uderza, niewyzyty,
        zawistny, sam nie dostaje to drugiemu zaluje. Choc, go wie, moze on ma yednak
        slabosc do chlopcow? Wszyscy chlopcy - na silownie i do gabinetow bio-tuningu!
        • Gość: Echo Re: jaki jest sens w ateixmie??? IP: *.dsl.pltn13.sbcglobal.net 04.07.06, 09:14
          >Ateista to ktos, kto uznaje ze Boga nie ma, kto nie wierzy w zadna sile
          >nadprzyrodzona.

          Ateista jednak nie czuje sie pewny. I dlatego bez przerwy zapewnia ze jest
          wierzacym ateista (tzn. wierzy w nieistnienie Boga w przeciwienstwie do
          katolickiej ciemnoty). Ateista zapewnia wszystkich ze jego wiara jest lepsza i
          bardziej postempowa. Jednak denerwuje gdy ktos mu mowi ze ateizm to jeszcze
          jedna wiara, tyle ze w NIC. Wiekszosc ateistow spedza pol zycia na forum zeby
          udowodnic ze Boga nie ma. Czyli ich wiara nie jest mocna skoro ja musza udowadniac.

          cbdo
          • nauma Re: jaki jest sens w ateixmie??? 04.07.06, 11:55
            iii tam. To samo można powiedzieć o większości wierzących, z prostej przyczyny:
            głosy za JEST i NIE MA słychać w dyskusjach na tematy religijne, bądź takie
            tematy, w których pojawia się choć promil religijności. Wtedy ex definitione
            ateista przedstawia swoje poglądy, a wierzący swoje. I wtedy, zgodnie z logiką
            Echa, należy stwierdzić, że wierzący nie czuje się pewny, skoro ciągle
            akcentuje swą wiarę. Analogicznie każdy wierzący jest głęboko przekonany, że
            jego wiara jest najlepsza - zresztą w innej sytuacji jego wiara nie miałaby
            sensu. Sęk w tym, że ateista wychodzi z przesłanek logicznych, zaś wierzący z
            przesłanek pozalogicznych, opartych na przekazach, interpretacji, dogmatach i
            narosłej przez tysiąclecia tradycji.
            Ja jestem ateistą. I nie uważam, że moje podejście jest "postępowe" czy że
            jest "wiarą". Podobnie jak nie uważam osoby NIE posiadającej samochodu za
            zmotoryzowanego :) Nie denerwuję się w dyskusjach, ewentualnie denerwuje mnie
            ludzka głupota, spłycanie dyskusji tudzież odejście od faktów. Czasem też łapię
            się za głowę, zastanawiając się JAK można być wyznawcą czegoś oczywiście
            głupiego (mówię tu o niektórych elementach łatwych do odnalezienia w
            praktycznie każdej religii).
            • skorpionica11 jaki jest sens w ateixmie? 04.07.06, 14:38
              To jest "madrzejsza" wiara np:nie modla sie gupio do obrazków
              A nie to co kosciol katolicki wtraca sie w sprawy polityczne,zamiast zajmowac
              sie swoimi sprawami.

              p.s Moja mama jak byla mloda przez jakis czas byla ateistka.
              • Gość: Echo Przypomina sie modlitwa zomowca... IP: *.dsl.pltn13.sbcglobal.net 06.07.06, 08:03
                To jest "madrzejsza" wiara np:nie modla sie gupio do obrazków
                > A nie to co kosciol katolicki wtraca sie w sprawy polityczne,zamiast zajmowac
                > sie swoimi sprawami.

                Partie kochasz?
                Kocham szczerze.
                A w co wierzysz?
                W nic nie wierze!

                Na przyszlosc nie pisz glupot o modlitwie do obrazkow.
    • xtrin Re: Wbijcie sobie do glowy: co to znaczy ateista 05.07.06, 00:33
      Poza ateistami są jeszcze deiści, uznający, że siła która świat stworzyła nie
      ingeruje już w niego, agnostycy, którzy uznają, że nie można stwierdzić, czy bóg
      jest czy go nie ma i "apateiści", którzy mają to po prostu gdzieś :).

      "theists don't deny, agnostics don't know, atheists don't believe, and
      apatheists don't care about the existence of gods"

      Należy też pamiętać, że to że ktoś nie wierzy, nie wie czy nawet nie obchodzi go
      istnienie boga nie oznacza, że nie interesuje go religia jako zjawisko społeczne :).
      • Gość: Echo yeno ateista bolek ma monopol i pije... IP: *.dsl.pltn13.sbcglobal.net 06.07.06, 08:46
        >Chrzescijanstwo yako takie ani ZADNA religia zinstytucjonalizowana nie maja
        >monopolu na gloszenie prawdy o Bogu.
Inne wątki na temat:
Pełna wersja