Homoseksualizm wśród zwierząt - Bóg tak chciał

05.07.06, 14:05
Homoseksualizm jest zjawiskiem dość powszechnym wśród zwierząt, szczególnie
tych stojących wyżej ewolucyjnie.

Profesor Janet Mann z Uniwesytetu Georgetown przedstawiła hipotezę
zakładającą, że homoseksualizm wśród zwierząt (a przynajmniej wśród delfinów)
wykształcił się w drodze ewolucji w celu obniżenia agresji wewnątrzgatunkowej,
szczególnie wśród osobników męskich.

Pingwiny płci męskiej budują wspólnie gniazda i posługują się kamieniami jako
surogatami jaj w okresie wysiadywania i wylęgania. W 2004 roku, w nowojorskim
Zoo, kamień wysiadywany przez dwa osobniki męskie zastąpiono prawdziwym jajem,
które pingwiny-geje wysiedziały i wychowały. Również japońskie i niemieckie
ogrody zoologiczne oraz ośrodek badań Kelly Tarlton w Nowej Zelandii
zaobserwowały homoseksualizm wśród pingwinów.

Homoseksualne procedury godowe oraz homoseksualny seks analny (!) jest
pospolitym zjawiskiem wśród amerykańskich bizonów. Festiwal indiański
plemienia Okipa kończy się odegraniem sceny homoseskualnego seksu między
bizonami "aby zapewnić powrót bizonów w następnym roku".

Również symulowanie seksu między samicami bydła jest powszechnym zjawiskiem.
Co więcej wśród samic bydła często występują osobniki wyraźnie zmaskulinizowane.

Od 6% do 10% baranów wykazuje zachowania homoseksualne. Badania opublikowane w
magazeynie Endocrinology wykazują, że zjawisko to ma podłoże
biologiczno-fizjologiczne. Badania te są zbieżne z badaniami nad
homoseksualizmem wśród ludzi Simona LeVaya.

Opracowałem na podstawie
en.wikipedia.org/wiki/Homosexualism#Nature_versus_nurture
en.wikipedia.org/wiki/Non-human_animal_sexuality#Homosexual_behavior

Lista kilkudziesięciu gatunkó zwierząt wśród któych występuje homoseksualizm
dostępna na stronie:

en.wikipedia.org/wiki/List_of_animals_displaying_homosexual_behavior
    • 8rommel8 Re: Homoseksualizm wśród zwierząt - Bóg tak chcia 05.07.06, 14:22
      tak jak od czasu rodzą się cielaki z dwoma głowami , tak tez i w przyrodzie
      zdarzają się takie anomalie.
      Profesor James McCoy z uniwersytetu w Illinois -USA powiedział wprost:
      "homoseksualizm , to jest defekt genów. Sądze , że za 10 -15 lat znajdziemy
      rozwiązanie na ten rodzaj schorzenia i anomalii"
      • b-beagle Re: Homoseksualizm wśród zwierząt - Bóg tak chcia 06.07.06, 08:30
        8rommel8 napisał:

        > tak jak od czasu rodzą się cielaki z dwoma głowami , tak tez i w przyrodzie
        > zdarzają się takie anomalie.
        > Profesor James McCoy z uniwersytetu w Illinois -USA powiedział wprost:
        > "homoseksualizm , to jest defekt genów. Sądze , że za 10 -15 lat znajdziemy
        > rozwiązanie na ten rodzaj schorzenia i anomalii"

        Wsztstko w rękach Boga czyli dwie głowy to równiez Jego sprawka. Bóg jest
        nieodgadniony w swojej dobroci i miłosierdziu a my nie mamy prawa ingerować w
        Jego boskie doskonałe dzieło, nie mamy prawa nic poprawiać. Musimy kochać Go
        beawarunkowo bo inaczej czeka nas PIEKŁO. No i musimy być posłuszni. Bóg jest
        przecież wszechmocny a więc jest ponad przyrodą.
    • b_j Warto zwrócić uwagę, że lista zwierząt wśród który 05.07.06, 14:24
      ch występuje homoseksualizm obejmuje naszego najbliższego przyjaciela wśród
      zwierząt - psa
      • 8rommel8 [...] 05.07.06, 14:28
        Wiadomość została usunięta ze względu na złamanie prawa lub regulaminu.
    • tomas_torquemada Re: Homoseksualizm wśród zwierząt - Bóg tak chcia 05.07.06, 15:03
      U zwierzakow ten homoseksualizm to chyba raczej bardziej z desperacji..
      img206.imageshack.us/my.php?image=1563sz.jpg
      • Gość: depresyjka4 Re: Homoseksualizm wśród zwierząt - Bóg tak chcia IP: *.toya.net.pl 06.07.06, 10:33
        fajne zdjęcie :-D
    • mandaryna65 homoseks. to zezwierzęcenie? coś w tym jest... 05.07.06, 15:54
      cały czas mówię, że "śluby" gejowskie itp. to powrót na drzewo i barbarzyństwo.

      A tymczasem człowiek (a każdy gej jest najpierw człowiekiem, a dopiero potem
      możemy mówić o takich czy innych skłonnościach) nie powinien pochopnie
      rezygnować ze swojej wolności oraz godności, poprzez poddanie się każdemu
      pożądaniu jakie w nim się rodzi. O tym uczy Kościół.

      zastanawia mnie ten upór z jakim powraca argument "homoseksualizmu wśród
      zwierząt"....
      • tomas_torquemada Re: homoseks. to zezwierzęcenie? coś w tym jest.. 05.07.06, 15:56
        Moze autorowi chodzilo o to, ze sa bardziej zwierzetami niz ludzmi?
        • Gość: b_j nie, autorowi chodzilo o to ze homoseksualizm jest IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 05.07.06, 16:07
          zjawiskiem naturalnym w przyrodzie i ze nie jest to wymysl "zepsutych" ludzi
          którzy wg kosciola zeszli na złą drogę; homoseksualizm nie jest kwestią wyboru;
          takim stwarza bóg / natura
          • mg2005 Bardzo być może... 05.07.06, 16:52
            Gość portalu: b_j napisał(a):

            > zjawiskiem naturalnym w przyrodzie i ze nie jest to wymysl "zepsutych" ludzi
            > którzy wg kosciola zeszli na złą drogę; homoseksualizm nie jest kwestią
            wyboru;
            > takim stwarza bóg / natura


            Bardzo być może, chociaż tylko częściowo, bo oprócz czynników wrodzonych są też
            nabyte.
            Jednak człowiek tym różni się od zwierzęcia,że ma wolną wolę i kulturę, aby
            panować nad swoimi popędami...
            • tomas_torquemada Re: Bardzo być może... 05.07.06, 16:58
              Tak ale to tak jak tlumaczyc glabom, ze zdrada rodzi sie w glowie i mozna nad
              nia panowac.. skazane na niepowodzenie..
              • Gość: b_j przepraszam a co ma tu do rzeczy zdrada? IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 05.07.06, 17:18


                -
            • Gość: b_j to ty sobie panuj nad wlasnymi popędami; ja mam IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 05.07.06, 17:18
              zamiar żyć w zgodzie z naturą
              • tomas_torquemada Re: to ty sobie panuj nad wlasnymi popędami; ja m 05.07.06, 18:04
                No to juz wiadomo o co chodzi.. wersja MY zyjemy zgonie z natura! Po to im te
                zwierzaki.. :)
                • Gość: b_j to katolicy mają obsesję na punkcie naturalności; IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 05.07.06, 18:50
                  artykuł wyszydza jedynie pokrętną kato-prawicową logiką; katoprawciy po prostu
                  niedogodzi - i tak źle i tak niedobrze; byle dowalić gejom
              • mg2005 Nawet nie rozumiesz, jaką głupotę napisałeś... 05.07.06, 23:05
                Gość portalu: b_j napisał(a):

                > zamiar żyć w zgodzie z naturą


                Żeby żyć zgodnie z naturą, musiałbyś 'wrócić na drzewo', a przynajmniej do
                jaskini...
                • b_j ale to nie ja skwierczę o życiu zgodnie z natura t 06.07.06, 11:07
                  tlko Kościół Katolicki pierniczy od sensu o prawach naturalnych
                  • tomas_torquemada Re: ale to nie ja skwierczę o życiu zgodnie z nat 06.07.06, 11:11
                    Skoro nie Ty to jaki cel ma caly ten topik?
      • Gość: b_j zastanawia Cię_ to katole wkolko mędzą o "naturaln IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 05.07.06, 16:06
        ości"; skoro w przyrodzie wsrod niektorych gatunkow homoseksualizm oscyluje na
        poziomie 10 procent to co to za argument o naturalnosci czy nienaturalnosci; puk
        puk w pustą łepetynę
    • depresyjka4 ja miałam kiedyś dwie myszki samiczki... 05.07.06, 16:21
      ...i jak zobaczyłam TO co robiły to doznałam szoku! potem zdarzało się to samo
      dość często i juz sie przyzwyczaiłam, ale widok był zabójczy:
      wieksza i grubsza samiczka wchodziła na tą maleńką i bezbronną druga myszkę i
      wykonywała takie ruchy na niej jak samiec!
      • tomas_torquemada Re: ja miałam kiedyś dwie myszki samiczki... 05.07.06, 18:07
        Moj psy tez tak robia.. Suczka wchodzi na psa i dokladnie to samo.. ale czego ma
        to dowodzic?
        • depresyjka4 Re: ja miałam kiedyś dwie myszki samiczki... 06.07.06, 17:09
          ale u ciebie to co innego, bo suczka z psem! co z tego, że na odwrót?
          a u mnie dwie samiczki, co niezbicie dowodzi, ze homoseksualizm wsrod
          zwierzątek tez wystepuje :-)
          • boykotka Re: ja miałam kiedyś dwie myszki samiczki... 08.07.06, 05:52
            depresyjka4 napisała:

            > ale u ciebie to co innego, bo suczka z psem! co z tego, że na odwrót?
            > a u mnie dwie samiczki, co niezbicie dowodzi, ze homoseksualizm wsrod
            > zwierzątek tez wystepuje :-)
            W skrajnych warunkach jakie im stworzyłaś !!!!
            Zapewne większość "naturalnych" przykładów podanych powyżej dałoby się
            wytłumaczyć jakimś upośledzeniem tych samców, może za mocno powiedziane, raczej
            warunkami w jakich przyszło im żyć. Ale skoro padł przykład 6% homoseksualizmu
            u baranów. Moi dziadkowie hodowali do 200 owiec. Rzeczywiście młode samce
            praktykowały kontakty homoseksualne ale związane to było po pierwsze z
            istnieniem dominujących tryków rozpłodowych a po drugie - młode samce miały do
            wyboru, w większości współżycie ze swoimi matkami, siostrami czy też kuzynkami,
            co jak wiemy natura eliminuje w pierwszej kolejności. Nie przeczę, że
            homoseksualzm nie istnieje w naturze dotyczy jednak osobników, z róznych
            względów gorszych jakościowo a już tłumaczenie, że osobniki te dokonują tych
            aktów pod wpływem swoich naturalnych - "wrodzonych" skłonności jest czystym
            dorabianiem sobie ideologii. I choć młode tryki hodowane przez mojego dziadka
            przeważnie kończyły w ubojni - to jednak czasami dziadek sprzedawał jednego
            innym hodowcom w celach reprodukcyjnych a w nowym stadzie zwierzątku
            homoseksualizm przechodził "od ręki".
            • depresyjka4 w jakich skrajnych warunkach?! 08.07.06, 10:32
              boykotka napisała:

              > W skrajnych warunkach jakie im stworzyłaś !!!!

              miały co jeść, co pić, czym sie bawić(kołowrotek, rolki od papieru toaletowego,
              patyki i inne bajery) więc jakie skrajne warunki???
              ja dbam o swoje zwierzatka, więc nie pisz, że żyły w skrajnych warunkach, bo
              miały wszystko i zawsze czysto im bylo!
              pzdr
    • Gość: :DD i co na to niebieskookiblond Giertych??? IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 05.07.06, 16:46
      bo pewnie po raz pierwszy przeczytałby coś takiego - choć nauka wie o tym od lat
      - no ale ministrem edukacji może być każdy przygłup przecież
      • tomas_torquemada Re: i co na to niebieskookiblond Giertych??? 05.07.06, 17:00
        Na marginesie najpierw skoncz prawo a pozniej smec na temat jego wyksztalcenia :P
        • Gość: b_j wielkie rzeczy skonczyc prawo; kierunek ktory IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 05.07.06, 17:19
          ksztalci chyba najwiecej studentow
      • Gość: b_j powinni przemianowac min. edukacji na min. katolic IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 05.07.06, 17:19
        kiej indoktrynacji i walki z nauką
    • Gość: m Re: Homoseksualizm wśród zwierząt - Bóg tak chcia IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 05.07.06, 16:52
      jesli człowiek to tylko zwierze to wszytsko racja.
      Ale niektorzy ludzie to nie zwierzeta w dodatku kieruja sie rozumem!!!!!
      • Gość: b_j co chcesz przez to powiedziec; że rozum nie pozwal IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 05.07.06, 17:21
        a dwóm dorosłym facetom lub dwóm dorosłym kobietom na miłość? że rozum każe żyć
        wbrew naturze i nakazuje łamać życie sobie i innym zmuszająć się do związku z
        osobą której nie jest się w stanie w pełni pokochać?
        • Gość: m Re: co chcesz przez to powiedziec; że rozum nie p IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 07.07.06, 18:46
          zalezy :jak rozumiesz slowo miłosc,
          homoseksualzim jest akurat wbrew naturze ,bo natura stworzyła kobiete i
          mezczyzne do zwiazku jak i przedłuzania bytu na ziemi
          nikt nikogo do związków nie zmusza
      • Gość: ****ek Re: Homoseksualizm wśród zwierząt - Bóg tak chcia IP: *.escom.net.pl 05.07.06, 18:15
        >jesli człowiek to tylko zwierze to wszytsko racja.
        >Ale niektorzy ludzie to nie zwierzeta w dodatku kieruja sie rozumem!!!!!

        Obawiam się, że nie długo nie będziesz mógł powiedzieć, że to co wyróżnia człowieka od innych zwierząt to rozum. Już obecny poziom wiedzy biogenetyków dostarcza niezbitych dowodów, że procesy myślowe niemal identyczne jak u człowieka właściwe są też innym gatunkom zwierząt (badania prowadzono już na delfinach i szczurach).

        Tak więc chcesz czy nie chcesz, jesteśmy jednym z wielu gatunków, od których nas odróżnia tylko złożoność procesów myślowych, a nie samo myślenie.

        ****ek
    • autenty Ciekawe 05.07.06, 18:05
    • scept89 naturalne vs 'nienaturalne' 05.07.06, 19:47
      Jednym z glownych argumentow homofobow jest stwierdzenie jakoby zwiazki
      homoseksualne byly 'niezgodne z natura' oraz ze tak jak na drodze upodoban
      mozemy dokonac wyboru aby chodzic w zielonych kapciach tak sobie 'mozemy wybrac'
      ze od 12.30 dnia nastepnego zmienimy kierunek popedu plciowego. Jedno i drugie
      jest bzdura.

      Skoro istnieja homoseksualne zwierzeta w ilosciach znaczacych i chodzi mi tu o
      po pierwsze o liczebnosc w obrebie gatunku ktory to z powodu owego zafiksowanie
      bynajmniej wyginac nie zamierza to upada dodatkowy argument iz tylko populacja
      100% jurnych heterykow zapewnic moze przetrwanie gatunku. Widac przyroda
      swietnie sobie radzi z domieszka homkow.

      Tak na marginesie to na pewnym poziomie nie ma znaczenia czy cos jest naturalne
      czy tez nie: fakt wystepowania dzieciobojstwa np. wsrod lwow bynajmniej nie ma
      znaczenia dla norm moralnych czy prawnych wsrod ludzi. Z drugiej strony systemy
      moralno-prawne idace ostro na przekor ludzkim instynktom zwykle pozostaja albo
      fasada albo zostaja zmiecione. Patrz nierozerwalnosc malzenstwa oraz gnebienie
      wlasnosci prywatnej.
      • Gość: Echo Re: naturalne vs 'nienaturalne' IP: *.dsl.pltn13.sbcglobal.net 06.07.06, 08:00
        > Tak na marginesie to na pewnym poziomie nie ma znaczenia czy cos jest naturalne
        > czy tez nie: fakt wystepowania dzieciobojstwa np. wsrod lwow bynajmniej nie ma
        > znaczenia dla norm moralnych czy prawnych wsrod ludzi. Z drugiej strony systemy
        > moralno-prawne idace ostro na przekor ludzkim instynktom zwykle pozostaja albo
        > fasada albo zostaja zmiecione. Patrz nierozerwalnosc malzenstwa oraz gnebienie
        > wlasnosci prywatnej.

        Albo instynkty morderstwa, kradziezy etc. Mysle ze prawo powinno zezwolic na
        ich spelnienie. Bedziemy mieli pieklo na ziemi.

        Poza tym, musimy premiowac zwiazki homoseksualne a rownoczesnie popierac rozklad
        rodziny. Natura sama sobie poradzi z tymi "naturalnymi sklonnosciami". Po prostu
        wyginiemy.
        • wojtekqwerty Naprawde nie widzisz roznicy? 06.07.06, 08:09
          Ale jak dwoch panow sobie razem mieszka to nikomu to nie szkodzi, a morderstwo
          i kradziez jest obiektywnie szkodliwe.
          Naprawde nie widzisz roznicy?
          • Gość: Echo Re: Naprawde nie widzisz roznicy? IP: *.dsl.pltn13.sbcglobal.net 06.07.06, 08:21
            > Ale jak dwoch panow sobie razem mieszka to nikomu to nie szkodzi, a morderstwo
            > i kradziez jest obiektywnie szkodliwe.
            > Naprawde nie widzisz roznicy?

            Gdyby sobie mieszkali to by mi nie przeszkadzalo. Z chwila jednak gdy zaczynaja
            wciskac ze prokreacja dzieci jest rownie dobra jak stosunki doodbytnicze wtedy
            zaczynam zachodzic w glowe czemu ludzie nie widza roznicy.
            • facet123 Re: Naprawde nie widzisz roznicy? 06.07.06, 09:46
              > Gdyby sobie mieszkali to by mi nie przeszkadzalo

              A dlaczego przeszkadza ci gdy wychodzą na ulicę z hasłami "nie obrzucajcie nas
              kamieniami"? Może w USA parady wyglądają inaczej, ale w Polsce nie ma żadnych
              krzykliwych demonstracji i biegania z gołymi tyłkami. Jest tylko spokojny
              przekaz - "jesteśmy wśród was, nie okazujcie nam wrogości i agresji"

              > wciskac ze prokreacja dzieci jest rownie dobra jak stosunki doodbytnicze wtedy
              > zaczynam zachodzic w glowe czemu ludzie nie widza roznicy.

              Może to będzie dla Ciebie szokiem Echo, ale wyobraź sobie, że stosunki
              doodbytnicze uprawia również bardzo dużo par heteroseksualnych. Uważasz, że
              należy takie pary piętnować? Odbierać im prawa rodzicielskie, zabraniać ślubu?

              • Gość: Echo Re: Naprawde nie widzisz roznicy? IP: *.dsl.pltn13.sbcglobal.net 06.07.06, 16:46
                >Polsce nie ma żadnych
                > krzykliwych demonstracji i biegania z gołymi tyłkami.

                W USA tez zaczynalo sie od "jestesmy biedni, wyleczcie nam AIDSa"
                Teraz mamy "nastepny etap rozwoju"

                > Może to będzie dla Ciebie szokiem Echo, ale wyobraź sobie, że stosunki
                > doodbytnicze uprawia również bardzo dużo par heteroseksualnych. Uważasz, że
                > należy takie pary piętnować? Odbierać im prawa rodzicielskie, zabraniać ślubu?

                Wiem ze nie uprawiaja WYLACZNIE stosunkow doodbytniczych i wiem ze pozadanym
                celem malzenstwa sa dzieci. I tylko taki cel jest wart popierania przez
                spoleczenstwo. I tylko taka rola malzenstwa powinna byc popierana. Reszta to
                prywatna sprawa wiec ekshibicjonizm na paradach jest jej zaprzeczeniem.



                • Gość: Antyecho Re: Naprawde nie widzisz roznicy? IP: *.internetdsl.tpnet.pl 06.07.06, 20:29
                  wiem ze pozadanym
                  > celem malzenstwa sa dzieci. I tylko taki cel jest wart popierania przez
                  > spoleczenstwo. I tylko taka rola malzenstwa powinna byc popierana.

                  Czy wobec tego małżeństwa bezdzietne powinno się piętnować? E, co ja mówię, małżeństwa bez przynajmniej szóstki dzieci!
                • facet123 Re: Naprawde nie widzisz roznicy? 07.07.06, 08:45
                  > W USA tez zaczynalo sie od "jestesmy biedni, wyleczcie nam AIDSa"
                  > Teraz mamy "nastepny etap rozwoju"

                  Widzisz chyba, że to nie jest zaden argument. Tak samożna powiedzieć, że
                  medycyna zaczęła od wynalezienia antybiotyków i szczepionek na czarną ospę, a
                  doszła do klonowania, a zatem widać do czego prowadzi jej rozwój - trzeba było
                  zabronić jej od początku, to by nie było teraz etycznych dylematów...
                  Chodzi mi o to, że jak w Polsce zacznie się krzykliwe bieganie z gołymi
                  tyłkami, to ja (i wielu mi podobnych) przestanie wspierać ruchy gejowskie i w
                  ogóle przestanie się interteszować sprawą. Bo to już nie będzie sprawa gejów,
                  ale mody i reklamy. Będzie to też dowód, że prawa gejów nie wymagają już
                  wsparcie. Póki co jednak jest jak jest i walka z prymitywizmem i agresją jest
                  konieczna.

                  > Wiem ze nie uprawiaja WYLACZNIE stosunkow doodbytniczych i wiem ze pozadanym
                  > celem malzenstwa sa dzieci. I tylko taki cel jest wart popierania przez
                  > spoleczenstwo. I tylko taka rola malzenstwa powinna byc popierana

                  Akurat nie jestej gejem, więc nie pisz do mnie per "wy".
                  Oczywiście, że pożądanym celem małżeństwa są dzieci, ale nie jest tak, ze są
                  warunkiem koniecznym do uznania przez państwo małżeństwa. Po za tym geje bez
                  problemu mogą wychowywać dzieci i nie ma żadnych oznak tego aby prowadziło to
                  do jakich kolwiek patologii.
                  Ale nie o tym była dyskusja. W demonstracjach w Polsce nie chodzi nawet o
                  uznanie związków homoseksualnych. Chodzi o walkę a agresją wobec gejów.

                  > Reszta to
                  > prywatna sprawa wiec ekshibicjonizm na paradach jest jej zaprzeczeniem.

                  Zgadzam się. Nie wiem czemu służy Ekshibicjonizm na paradach. Nie wiem też
                  jednak dlaczego faceci z gołymi tyłkami biegający przez kilka godzin po mieście
                  co zostało przedtem zapowiwedziane budzą takie wzburzenie - można przecież
                  spokojnie ominąć taką impreze, a nie zdarzają się one jakoś bardzo często. Mnie
                  np. bardziej drażni jak w mieście w któryum mieszkam regularnie raz w tygodniu
                  komunikacja jest totalnie zakłócana przez hordy podpitych kiboli ciągnących na
                  a potem z meczu.
                  • mg2005 Re: Naprawde nie widzisz roznicy? 07.07.06, 12:49
                    facet123 napisał:

                    >W demonstracjach w Polsce nie chodzi nawet o
                    > uznanie związków homoseksualnych.

                    Naprawdę ??...

                    > Chodzi o walkę a agresją wobec gejów.

                    Akurat...Agresja rodzi agresję. Parady to agresja psychologiczna skierowana
                    przeciw społeczeństwu (macie nas akceptować, bo inaczej jesteście wstrętnymi
                    'homofobami'). Ta agresja zwiększa niechęć i agresję wobec 'homo'.
                    Ale homo-aktywistom nie zależy na likwidacji 'homofobii' (cokolwiek to znaczy),
                    bo wtedy z czego będą żyli ?...


                    > Zgadzam się. Nie wiem czemu służy Ekshibicjonizm na paradach. Nie wiem też
                    > jednak dlaczego faceci z gołymi tyłkami biegający przez kilka godzin po
                    mieście
                    >
                    > co zostało przedtem zapowiwedziane budzą takie wzburzenie - można przecież
                    > spokojnie ominąć taką impreze, a nie zdarzają się one jakoś bardzo często.


                    Śmieszne... Pomijając inne kwestie - ekshibicjonizm jest przestępstwem.
                    Nie wiedziałeś ?...
                    • facet123 Re: Naprawde nie widzisz roznicy? 07.07.06, 13:25
                      > Akurat...Agresja rodzi agresję. Parady to agresja psychologiczna skierowana
                      > przeciw społeczeństwu (

                      Jeżeli spokojne przejście przez miasto raz za rok z transparentami z którymi
                      się nie zgadzasz jest dla ciebie taką samą agresją jak obrzucanie kamieniami i
                      pobicia (typowe traktowanie gejów na wsi, wojsku itp.) to masz chyba dość
                      wypaczony system wartości.

                      > Śmieszne... Pomijając inne kwestie - ekshibicjonizm jest przestępstwem.
                      > Nie wiedziałeś ?...

                      Być może. U nas nie ma tego problemu, więc nie ma o czym tu gdybać.
                      • mg2005 Re: Naprawde nie widzisz roznicy? 07.07.06, 18:58
                        facet123 napisał:

                        > Jeżeli spokojne przejście przez miasto raz za rok z transparentami z którymi
                        > się nie zgadzasz jest dla ciebie taką samą agresją jak obrzucanie kamieniami


                        Nie twierdziłem,że taka sama. Jest to głównie agresja psychologiczna i
                        kulturowa , chociaż czasami także fizyczna (ataki pedalskich bojówek na
                        niedawnej paradzie w W-wie).

                        • Gość: ****ek Re: Naprawde nie widzisz roznicy? IP: *.escom.net.pl 07.07.06, 19:12
                          >(ataki pedalskich bojówek na niedawnej paradzie w W-wie).

                          W Radiu Maryja o tym mówili, czy przeczytałeś w Dzwonku Częstochowskim?

                          ****ek

                          PS. Przestań pieprzyć zwykłe głupoty, bo ani tam nie byłeś (wszak ogień piekielny natychmiast by Cię objął), ani tego nie widziałeś. Zapewne przeczytałeś z jakiego bliskiego homofobom takim jak Ty źródła. A zapewniam Cię, że w tym było tyle prawdy ile w końcu świata w roku 2012.
                          • mg2005 I znów wyszedłeś na idiotę... 07.07.06, 20:41
                            Gość portalu: ****ek napisał(a):

                            > Przestań pieprzyć zwykłe głupoty,

                            >ani tego nie widziałeś. Zapewne przeczytałeś z ja
                            > kiego bliskiego homofobom takim jak Ty źródła


                            I owszem, widziałem w relacji filmowej - w TVN 24. Twierdzisz,że to stacja
                            'homofobiczna' ?...


                            >A zapewniam Cię, że w tym było t
                            > yle prawdy ile w końcu świata w roku 2012.

                            No i co teraz będzie?!?!... Widzisz Lutzek co narobiłeś ?!...
                            Ach, biada nam, biada !...

                            PS:
                            Jedyna nadzieja na ocalenie Świata w tym, że jak zwykle sie mylisz...)))
                            • Gość: ****ek Zyskujesz miano pacana Forum, niekwestionowanego IP: *.escom.net.pl 07.07.06, 21:31
                              >I owszem, widziałem w relacji filmowej - w TVN 24. Twierdzisz,że to stacja
                              >'homofobiczna' ?...

                              Jeśli nie odróżniasz swoich kolegów z Młodzieży Weszpolskiej z łyso ogolonymi łbami od kolorowo ubranych gejów, to może udaj się do okulisty i powiedz że w wieku lat 20-tu zaczynasz mieć jaskrę. Jestem nawet skłonny sfinansować z połowie leczenie tej postępującej ślepoty. Bo najzwyczajniej szkoda mi Ciebie.

                              ****ek

                              PS. Powiedz mi tak szczerze: masz jakieś ukryte cele, że pieprzysz te głupoty i tak starasz się za wszelką cenę zakrzywić rzeczywistość? Jesteś zarazem i głupi i śmieszny :)
                              • mg2005 Lutzek, znowu zaczynasz bredzić - weź leki !... 07.07.06, 23:47
        • facet123 Re: naturalne vs 'nienaturalne' 06.07.06, 09:08
          > Albo instynkty morderstwa, kradziezy etc. Mysle ze prawo powinno zezwolic na
          > ich spelnienie. Bedziemy mieli pieklo na ziemi.

          Echo - uwielbian te twoje rozpaczliwe argumenty. Naprawdę nie widziesz błędu
          logicznrgo w tym swoim rozumowaniu? Myślę, że widzisz, tyle tylko, że bardzo
          tego nie chcesz.

          Na wszelki wypadek wskażę błąd - otóż morderstwa i kradzieże przyczyniają się
          do ludziek KRZYWDY. Powodują CIERPIENIE. A zatem w pewien uniwersalny sposób
          kwalifikują się jako moralne zło. Natomiast homoseksualizm nie przyczynia się
          do niczyjej krzywdy, dlatego nie posiada uniwerslanej moralnej kwalifikacji.
          Porównywanie przez ciebie przytoczone jest wyjątkowo kulawe i wierzę, że ma cel
          prowokacyjno-obrażający.

          > Natura sama sobie poradzi z tymi "naturalnymi sklonnosciami".
          > Po prost u wyginiemy.

          Następna bzdura - wśród gatunków gdzie stwierdzono kilka procent
          homoseksualnych egzemplarzy nie zaobserwowano żadnego masowego wymierania, ani
          masowego przechodzenia na homo. Dlaczego uważasz, że wśórd ludzi byłoby
          inaczej? Naprawdę twoja orientacja jest tak słaba, że jesteś w stnaie ją
          zmienić wraz z modą? Ja sobie tego nie wyobrażam - nawet gdyby 90% ludzi wokół
          mnie było homo, to ja ciągle bym był hetero.
          Jeszcze raz powtarzam - parady i inne różne maniofestacje nie mają na
          celu "promowania homoseksualizmu", ale promowania tolerancji.
          • Gość: Echo Re: naturalne vs 'nienaturalne' IP: *.dsl.pltn13.sbcglobal.net 06.07.06, 16:51
            > Na wszelki wypadek wskażę błąd - otóż morderstwa i kradzieże przyczyniają się
            > do ludziek KRZYWDY. Powodują CIERPIENIE. A zatem w pewien uniwersalny sposób
            > kwalifikują się jako moralne zło. Natomiast homoseksualizm nie przyczynia się
            > do niczyjej krzywdy, dlatego nie posiada uniwerslanej moralnej kwalifikacji.

            Jako prywatna sprawa nie ma kwalifikacji. Jako ideologia podminowujaca definicje
            malzenstwa, prokreacji, rodziny, homoseksualizm jest zagrozeniem dla
            spoleczenstwa. Parady maja na celu upolitycznienie tej ideologii i budowanie
            podzialow.
            • facet123 Re: naturalne vs 'nienaturalne' 07.07.06, 08:57
              > Jako prywatna sprawa nie ma kwalifikacji. Jako ideologia podminowujaca
              > definicje malzenstwa, prokreacji, rodziny, homoseksualizm jest zagrozeniem dla
              > spoleczenstwa. Parady maja na celu upolitycznienie tej ideologii i budowanie
              > podzialow.

              No więc demonstracje mają na celu uświadomienie ludziom, że homoseksualizm jako
              prywatna sprawa nie ma kwalifikacji moralnej i dlatego nie powinno się gejów
              obrzucać kamieniami i piętnować na każdym kroku.
              Co do "ideologii homoseksualnej" to jest to termin stworzony przez środowiska
              konserwatywno-religijne - wśród gejów nie ma czegoś takiego. Czy na
              jakiejklowiek baradzie geje nawoływali do przechodzenia na homo? Czy ktokolwiek
              twierdził, że homo jest jakoś lepsze od hetero? Nie. Więc nie ma o czym mówić.
              Po za tym nawet gdyby ktoś nawoływał do "przechodzenia na homo" to udowodniono
              psychiatrycznie, że jest to nie możliwe. Zadna ideologia nie zmieni tego, że
              homoseksualistów jest te kilka procent w każdym społeczeństwie i mniej, ani
              więcej. Więc twoje obawy (mimo, że zrozumiałe) są nie potrzebne.
              • mg2005 Re: naturalne vs 'nienaturalne' 07.07.06, 13:03
                facet123 napisał:

                > Co do "ideologii homoseksualnej" to jest to termin stworzony przez środowiska
                > konserwatywno-religijne - wśród gejów nie ma czegoś takiego.

                Ta ideologia jest faktem : np. twierdzenie,że 'homo' to normalna orientacja,
                że homo-związki są równowarte i równoprawne wobec rodzin, że wszystko co nie
                'krzywdzi' - powinno być zalegalizowane.
                • facet123 Re: naturalne vs 'nienaturalne' 07.07.06, 13:15
                  > Ta ideologia jest faktem : np. twierdzenie,że 'homo' to normalna orientacja,
                  > że homo-związki są równowarte i równoprawne wobec rodzin,

                  Twierdzenie, że coś jest "normalne" nie jest żadną ideologią, bo norma dla
                  każdego znaczy co innego. Pomyśl o tym tak: geje rozszerzają definicję "normy"
                  tak, że zawiera ona też gejów. Jeśli dla ciebie to nie jest normalne to masz
                  prawo tak sądzić.
                  Pisałem już, że stosunki analne wśród par hetero też nie są "normalne" (w
                  przyrodniczym sensie tego słowa) - chcesz je zdelegalizować? to z bogiem :)

                  > że wszystko co nie 'krzywdzi' - powinno być zalegalizowane.

                  No to jest akurat jedyne sprawiedliwe kryterium legalizacji... A jakie
                  kryterium ty sobie wyobrażasz? Kto ma decydować o tym czy coś jest legalne czy
                  nie, jeśli nie racjonalne rozumowanie oparte na rachunku krzywd i zysków?
                  • Gość: Echo Czysta ideologia i agresja IP: *.dsl.pltn13.sbcglobal.net 07.07.06, 16:40
                    Twierdzenie ze stosunki doodbytnicze powinny byc traktowane jako podstawa
                    zalozenia rodziny to czysta ideologia. Podstawa rodziny jest zwiazek kobiety z
                    mezczyzna.

                    Twierdzenie ze homoseksualisci moga wychowywac "normalne" dzieci to rowniez
                    ideologia. Nie ma odpowiedniej ilosci danych, a latanie z golymi tylkami po
                    ulicach trudno uznac za wzory rodzicielskie. Podobnie jak tendencje do
                    nieuporzadkowanego seksu czego dowodem jest dysproporcjonalna liczba zachorowac
                    na AIDS.

                    TWierdzenie ze geje sa potulne a reszta agresywna tez nie ma pokrycia w faktach.
                    Historia "brunatnych koszul" pokazuje ze geje potrafia byc bardzo agresywni
                    a reszta moze sie ich panicznie bac. Parady jako "akcje pokojowe" wymyslili
                    sowieci. Tak wiec nie probuj nawet takich numerow.
                    • facet123 Re: Czysta ideologia i agresja 10.07.06, 09:03
                      > Twierdzenie ze stosunki doodbytnicze powinny byc traktowane jako podstawa
                      > zalozenia rodziny to czysta ideologia. Podstawa rodziny jest zwiazek kobiety z
                      > mezczyzna.

                      Twierdzenie, że stosunki seksualne (hetero, "po bożemu") powinny być traktowane
                      jako podstawa założenia rodziny to też absurd. Podstawą założenia rodziny nie
                      są żadne stosunki, nie sfera seksualna, ale uczucie między dwojgiem ludzi.

                      > Twierdzenie ze homoseksualisci moga wychowywac "normalne" dzieci to rowniez
                      > ideologia. Nie ma odpowiedniej ilosci danych (...)

                      To nie ideologia, ale hipoteza naukowa bardzo mocno podbudowana badaniami.
                      Pisałem już o tym - zamiast tracić pianę na czce dyskusje na ten temat,
                      proponuję potraktować państwa która zalegalizowały adopcję przez pary homo jako
                      króliki doświadczalne - już za kilka lat będą praktyczne dowody na to, czy
                      prowadzi to do patologii, czy nie.
                      Problem w tym, że, Echo, ty już wiesz, ze to prowadzi do patologii, i jeżeli
                      fakty powiedzą co innego, to "gorzej dla faktów". Widząc zacięcie niektórych
                      dyskutantów na tym forum obawiam się, że nawet praktyczny dowód w postaci setek
                      zdrowych, szczęścliwych i heteroseksualnych dzieci wychowanych przez
                      homoseksualnych partnerów będzie tylko stumulacją do kombinowania jakby tu
                      wyniki tego eksperymentu podważyć...

                      > TWierdzenie ze geje sa potulne a reszta agresywna tez nie ma pokrycia w
                      > faktach

                      Geje są potulne w porównaniu ze środowiskami anty-gejowskimi. Oczywiście możesz
                      wyszukać jakiś przykład, że jakiś gej kieduś kogoś pobił. Jednak są to
                      przypadki incydentalne w porównaniu z zachowaniami różnych bojówek narodowych.
                  • mg2005 Re: naturalne vs 'nienaturalne' 07.07.06, 19:58
                    facet123 napisał:


                    > Twierdzenie, że coś jest "normalne" nie jest żadną ideologią, bo norma dla
                    > każdego znaczy co innego

                    Całkowicie się mylisz. Norma nie jest sprawą indywidualną, ale określaną przez
                    społeczeństwo.


                    >Pomyśl o tym tak: geje rozszerzają definicję "normy"

                    Chcą narzucić społeczeństwu swoje zboczone 'normy'.


                    > > > że wszystko co nie 'krzywdzi' - powinno być zalegalizowane.
                    >
                    > No to jest akurat jedyne sprawiedliwe kryterium legalizacji...


                    Legalizacja narkotyków ? ...sutenerstwa?...małżeństw wielo-osobowych
                    (np 3 panów i 5 pań)?...małżeństw kazirodczych?...


                    >Kto ma decydować o tym czy coś jest legalne czy
                    > nie, jeśli nie racjonalne rozumowanie oparte na rachunku krzywd i zysków?

                    Taki 'racjonalny rachunek' pociągnął za sobą 200.000.000 niewinnych ofiar
                    ( co to jest wobec Świetlanej Przyszłości całej Ludzkości...)
                    • facet123 Re: naturalne vs 'nienaturalne' 10.07.06, 09:24
                      > > Twierdzenie, że coś jest "normalne" nie jest żadną ideologią, bo norma dla
                      > > każdego znaczy co innego
                      >
                      > Całkowicie się mylisz. Norma nie jest sprawą indywidualną, ale określaną
                      > przez społeczeństwo.

                      Widzisz - sama twierdzisz, ze norma to coś co tworzą ludzie (społeczeństwo).
                      Chodzi mi o to, że to czy coś społeczeństwo uzna za normalne czy nie, nie ma
                      nic wspólnego z moralną oceną. Kiedyś społeczeństwo akceptowało kamienowanie
                      niewiernych żon i palenie czarownic na stosach i było to wtedy "normalne", ale
                      wcale nie było to dobre i sprawiedliwe.

                      > > > > że wszystko co nie 'krzywdzi' - powinno być zalegalizowane.
                      > >
                      > > No to jest akurat jedyne sprawiedliwe kryterium legalizacji...
                      > Legalizacja narkotyków ? ...sutenerstwa?...małżeństw wielo-osobowych
                      > (np 3 panów i 5 pań)?...małżeństw kazirodczych?...

                      Przecież pisałem - legalne może być to co jest NIESZKODLIWE i NIE PRZENOSI
                      CIERPIENIA:
                      1. narkotyki - są szkodliwe dla tego kto je bierze (czasem śmiertelne), a co
                      ważniejsze narkoman na głodzie stanowi zagrożenie dla postronnych, stąd powinny
                      być nielegalne.
                      2. sutenerstwo - zmuszanie kobiet do prostutucji jest chyba w oczywisty sposób
                      szkodliwe dla nich.
                      3. małżeństwa wielo-osobowe - życie w związku o dowolnej liczbia panów i pań
                      jest w pełni legalne. Jeżeli chodzi ci o jakieś prawne konstytuowanie takiego
                      związku to ma takiej potrzeby ani większego sensu.
                      4. małżeństw kazirodczych. Jeżeli obie osoby są dorosłe to taki związek jest
                      legalny. Nie ma potrzeby jakoś prawnie go podbudowywać. Po za tym dzieci z
                      takie związku są obarczone chorobami więc jest tu nawet jakaś krzywda.

                      > Taki 'racjonalny rachunek' pociągnął za sobą 200.000.000 niewinnych ofiar

                      Co to za liczba ofiar?








          • mg2005 Krzywda ?... 07.07.06, 00:59
            facet123 napisał:

            >> morderstwa i kradzieże przyczyniają się
            > do ludziek KRZYWDY. Powodują CIERPIENIE. A zatem w pewien uniwersalny sposób
            > kwalifikują się jako moralne zło. Natomiast homoseksualizm nie przyczynia się
            > do niczyjej krzywdy


            To nie jest takie oczywiste, ale to osobny temat.

            Natomiast przyznanie homo-związkom przywilejów podatkowych to pośrednia
            kradzież moich podatków.

            Jesteś pewien,że adopcja dzieci przez pederastów nie jest krzywdą?

            • facet123 Re: Krzywda ?... 07.07.06, 09:01
              > Natomiast przyznanie homo-związkom przywilejów podatkowych to pośrednia
              > kradzież moich podatków.

              Większa kradzież nich przyznanie przywilejów rodzinom patologicznym z problemem
              alkoholowym?
              Albo małżeństwom bezdzietnym?
              Niestety - tak to już jest, że podatki to JEST pewnego rodzaju kradzież...

              > Jesteś pewien,że adopcja dzieci przez pederastów nie jest krzywdą?

              Jestem pewien - w krajach gdzie jest to dopuszczalne nie zaobserwowano żadnych
              negatywnych skutków. Poczekajmy jeszcze kilka lat aż dzieci wychowane przeza
              gejów dorosną i wtedy będziemy mieli ostateczne, poparty praktyką, stanowisko.
              To tego czasu lepiej nie rozpisywać się na ten temat, bo szkona czasu.
              • mg2005 Re: Krzywda ?... 07.07.06, 12:34
                facet123 napisał:

                >Większa kradzież nich przyznanie przywilejów rodzinom patologicznym z problemem
                >
                > alkoholowym?

                Te przywileje nie wynikają z patologii, ale z bycia rodziną.
                Jeśli sąd rodzinny pozbawi je praw rodzicielskich - powinny być także
                pozbawione przywilejów.

                > Albo małżeństwom bezdzietnym?

                Powinny być pozbawione przywilejów, bo są związkami egoistycznymi
                - tak jak związki homo.

                • facet123 Re: Krzywda ?... 07.07.06, 12:46
                  > Te przywileje nie wynikają z patologii, ale z bycia rodziną.
                  > Jeśli sąd rodzinny pozbawi je praw rodzicielskich - powinny być także
                  > pozbawione przywilejów.

                  W praktyce bardzo trudno jest pozbawić rodziców praw rodzicielskich. Nawet
                  jeśli katują dzieci, piją, nie mają pracy ani perspektyw, a dziecie są głodne i
                  zapuszczone, to zwykle sąd swierdza, że rozłąka z rodzicami jest dla dziecka
                  gorsza niż życie w takim syfie.

                  > > Albo małżeństwom bezdzietnym?
                  >
                  > Powinny być pozbawione przywilejów, bo są związkami egoistycznymi
                  > - tak jak związki homo.

                  Żartujesz, czy serio mówisz?
                  A jak sobie wyobrażasz odbieranie przywilejów rodzinom bezdzietnym? A co jeśli
                  chcą, ale nie mogą mieć dzieci?
                  To znaczy w ścisłym sensie twoje rozumowanie jest poprawne i bardzo
                  konsekwentne - przywileje nie dla małżeństwa, ale dla rodzin
                  (małżeństwo+dziecko). Doceniam taką konsekwencje. Ale jest to dosyć nierealne.
                  Przywileje które obecnie otrzymuje małżeństwo dotyczą nie tylko dzieci, ale też
                  wspólnego życia, bo człowiek to istota społeczna i pozostawanie w związku z
                  drugą osobą leży w jego naturze, nawet jeżeli z jakiegoś powodu nie chce lub
                  nie może mieć dzieci.
                  Odbieranie tego przywileju małżeństwom bezdzietnym jest działaniem aspołecznym.

                  • mg2005 Re: Krzywda ?... 07.07.06, 12:56
                    facet123 napisał:

                    > A jak sobie wyobrażasz odbieranie przywilejów rodzinom bezdzietnym?

                    Nie odbieranie, ale nieprzyznawanie do czasu pojawienia się dziecka
                    - własnego lub adoptowanego.

                    • facet123 Re: Krzywda ?... 07.07.06, 13:07
                      Ok. jest to jakiś pomysł, trzeba przyznać sprawiedliwie traktujący zarówno
                      gejów jak i hetero.
                      Oczywiście adopcja dziecka przez parę homo powinna skutkować przyznaniem
                      przywilejów.

                      Jednak pisałem już, że jest to dosyć krzywdzące dla par które nie mogą mieć
                      dzieci, albo nawet nie chcą - ci ludzie mimo bezdzietności jednak
                      posiadają "instynkt społeczny" który każe im dobierać się w pary i takiemu
                      instynktowi na przeciw powinno wychodzić państwo.
                • snajper55 Re: Krzywda ?... 07.07.06, 16:47
                  mg2005 napisał:

                  > Powinny być pozbawione przywilejów, bo są związkami egoistycznymi
                  > - tak jak związki homo.

                  Prawa małżonków nie wynikają z tego, że mają oni dzieci, tylko z tego, że
                  prowadzą wspólne życie a te przyznane im prawa to wspólne życie ułatwiają.
                  Prawa wynikające z posiadania dzieci przysługują nie małżeństwom, tylko
                  rodzicom (urlop macierzyński, wychowawczy, zasiłki rodzinne).

                  S.
                  • mg2005 Re: Krzywda ?... 07.07.06, 20:14
                    snajper55 napisał:

                    >Prawa małżonków nie wynikają z tego, że mają oni dzieci, tylko z tego, że
                    > prowadzą wspólne życie a te przyznane im prawa to wspólne życie ułatwiają.

                    Mi konkretnie chodzi o przywileje podatkowe (np stawki podatku spadkowego,
                    który nawiasem mówiąc sam w sobie jest zalegalizowanym złodziejstwem...)

                    > Prawa wynikające z posiadania dzieci przysługują nie małżeństwom, tylko
                    > rodzicom (urlop macierzyński, wychowawczy, zasiłki rodzinne).

                    j.w.
                    Te przywileje powinny dotyczyć tylko małżeństw, nie konkubinatów
                    (bo z natury swej są związkami nieformalnymi)
                    • scept89 podatki i formalnosc 07.07.06, 21:17
                      mg2005 napisał:
                      > Mi konkretnie chodzi o przywileje podatkowe (np stawki podatku spadkowego,

                      Kali placic mniejszy podatek -> dobrze.
                      Sasiad Kalego/gej placic mniejszy podatek (== taki sam jak Kali)-> zlo wszelakie.

                      > Te przywileje powinny dotyczyć tylko małżeństw, nie konkubinatów
                      > (bo z natury swej są związkami nieformalnymi)

                      I tu takze sie mylisz -> ojcem czy matka sie jest albo nie niezaleznie co mowia
                      prawne papiery. Papiery sa wtorne do rzeczywistosci. Ustawodawstwo ktore wyzej
                      ceni papierzyska od ludzi to jest przepis na Kafke.


                      • mg2005 Re: podatki i formalnosc 07.07.06, 23:41
                        scept89 napisał:

                        >Kali placic mniejszy podatek -> dobrze.
                        > Sasiad Kalego/gej placic mniejszy podatek (== taki sam jak Kali)-> zlo wsz
                        > elakie.

                        Tak sądzisz ?...))
                        Bo z moich wypowiedzi to nie wynika...

                        >
                        > > Te przywileje powinny dotyczyć tylko małżeństw, nie konkubinatów
                        > > (bo z natury swej są związkami nieformalnymi)
                        >
                        > I tu takze sie mylisz -> ojcem czy matka sie jest albo nie niezaleznie co m
                        > owia
                        > prawne papiery.


                        No, rodzicielstwo musi być potwierdzone w 'papierach'...
                        Czy ja napisałem,że odmawiam praw rodzicielskich ?...

                        >Papiery sa wtorne do rzeczywistosci. Ustawodawstwo ktore wyzej
                        > ceni papierzyska od ludzi to jest przepis na Kafke.

                        Znów nie rozumiesz. Ludzie żyjący 'na kocią łapę' sami rezygnują z prawnego
                        zalegalizowania ich związku - i należy tę ich decyzję uszanować.

                        • scept89 Re: podatki i formalnosc 08.07.06, 00:29
                          mg2005 napisał:

                          > scept89 napisał:
                          >
                          > >Kali placic mniejszy podatek -> dobrze.
                          > > Sasiad Kalego/gej placic mniejszy podatek (== taki sam jak Kali)-> z
                          > lo wszelakie.
                          >
                          > Tak sądzisz ?...))
                          > Bo z moich wypowiedzi to nie wynika...

                          To co jest zlego w opodatkowaniu parki lesbijek zyjacej ze soba od 30 lat na tym
                          samym poziomie co bo ja wiem mezatej przez iles-tam-godzin po pijanem Britney
                          Spears? Dodatkowo np. w takich typowych parach gejow w przzypadku prawa
                          spadkowego fiskus i tak w koncu wezmie swoje i to zapewne z nawiazka -> jak tu
                          piejecie od rana do nocy dzieciskow to oni za wiele nie maja, na niesmiertelnosc
                          tez wielu nie cierpi tak ze druga polowa zejdzie za lat pare czy parenascie.

                          > > > Te przywileje powinny dotyczyć tylko małżeństw, nie konkubinatów
                          > > > (bo z natury swej są związkami nieformalnymi)
                          > >
                          > > I tu takze sie mylisz -> ojcem czy matka sie jest albo nie niezalezni
                          > e co m
                          > > owia
                          > > prawne papiery.
                          >
                          >
                          > No, rodzicielstwo musi być potwierdzone w 'papierach'...
                          > Czy ja napisałem,że odmawiam praw rodzicielskich ?...
                          >
                          > >Papiery sa wtorne do rzeczywistosci. Ustawodawstwo ktore wyzej
                          > > ceni papierzyska od ludzi to jest przepis na Kafke.
                          >
                          > Znów nie rozumiesz. Ludzie żyjący 'na kocią łapę' sami rezygnują z prawnego
                          > zalegalizowania ich związku - i należy tę ich decyzję uszanowa

                          Hmm, rozumiem ze urlop macierzynski to jest wylacznie dla matki/ojca coby sobie
                          po trudach plodzenia wypoczeli a noworodek w tym czasie udaje sie na inna
                          planete? A moze jednak dobro dziecka gralo w ustaleniu owego prawa istotna role?
                          Jesli tak to czy moze dzielisz malych obywateli na tych w pelni
                          zalegalizowanych no i niegodne wsparcia bekarty?
                          • mg2005 Re: podatki i formalnosc 08.07.06, 14:25
                            scept89 napisał:

                            > To co jest zlego w opodatkowaniu parki lesbijek zyjacej ze soba od 30 lat na
                            tym
                            > samym poziomie co bo ja wiem mezatej przez iles-tam-godzin po pijanem Britney
                            > Spears?


                            Dajesz fałszywą alternatywę: dewiacja albo dewiacja...

                            Poza tym, gdybyś czytał ze zrozumieniem to co piszę , to nie dawałbyś takiego
                            przykładu


                            > > Czy ja napisałem,że odmawiam praw rodzicielskich ?...
                            > >

                            > Hmm, rozumiem ze urlop macierzynski to jest wylacznie dla matki/ojca coby
                            sobie
                            > po trudach plodzenia wypoczeli a noworodek w tym czasie udaje sie na inna
                            > planete?

                            To źle rozumiesz.


                            > Jesli tak to czy moze dzielisz malych obywateli na tych w pelni
                            > zalegalizowanych no i niegodne wsparcia bekarty?

                            Gdzie to wynika z tego co napisałem ?...
                            • scept89 Re: podatki i formalnosc 08.07.06, 20:27
                              Wroc moze jak zrozumiesz ironie.
                    • snajper55 Re: Krzywda ?... 07.07.06, 23:33
                      mg2005 napisał:

                      > Mi konkretnie chodzi o przywileje podatkowe (np stawki podatku spadkowego,
                      > który nawiasem mówiąc sam w sobie jest zalegalizowanym złodziejstwem...)

                      To też jest prawo ułatwiające życie parze nie związane w żaden sposób z
                      prokreacją.

                      > Te przywileje powinny dotyczyć tylko małżeństw, nie konkubinatów
                      > (bo z natury swej są związkami nieformalnymi)

                      Te prawa przysługują rodzicom niezależnie od tego, czy żyją w konkubinacie,
                      małżeństwie cywilnym, kościelnym, czy też dana osoba jest samotnym rodzicem. Bo
                      wynikają one z faktu posiadania dziecka i z niczego innego.

                      S.
                      • mg2005 Re: Krzywda ?... 08.07.06, 14:32
                        snajper55 napisał:

                        > To też jest prawo ułatwiające życie parze nie związane w żaden sposób z
                        > prokreacją.

                        Nie ma powodu ,aby pary bezdzietne miały takie przywileje.


                        >
                        > Bo wynikają one z faktu posiadania dziecka i z niczego innego.


                        Ciepło, ciepło...))
                        • snajper55 Re: Krzywda ?... 08.07.06, 18:57
                          mg2005 napisał:

                          > Nie ma powodu ,aby pary bezdzietne miały takie przywileje.

                          Jest. Decyzja społeczeństwa. Ponieważ społeczeństwo składa się w dużej mierze z
                          rodzi, dlatego też społeczeństwo chce mieć takie ułatwienia. Mają te przywileje
                          zresztą od bardzo dawa. Teraz czas na pary homo.

                          > > Bo wynikają one z faktu posiadania dziecka i z niczego innego.
                          >
                          > Ciepło, ciepło...))

                          Nie ciepło. Homoseksualiści mają już te prawa więc nie muszą o nie walczyć.

                          S.
        • scept89 Re: naturalne vs 'nienaturalne' 06.07.06, 11:16
          Gość portalu: Echo napisał(a):
          > Albo instynkty morderstwa, kradziezy etc. Mysle ze prawo powinno zezwolic na
          > ich spelnienie. Bedziemy mieli pieklo na ziemi.

          Masz klopoty na czytanie ze zrozuminiem?

          >
          > Poza tym, musimy premiowac zwiazki homoseksualne a rownoczesnie popierac >rozklad
          > rodziny. Natura sama sobie poradzi z tymi "naturalnymi sklonnosciami". Po
          >prostu wyginiemy.

          Alez uswiadom maluczkich dlaczegoz to takie np. bonobo u ktorych homoseksualny
          seks we wszelkich mozliwych waracjach jest norma mialy sie calkiem OK do czasu
          kiedy to zapewne dbajacy o wyzywienie wlasnych dzieciakow ludzcy
          heteroseksualisci nie byli laskawi upiec i zezrec wiekszosc z nich? Widac po
          paru milionach lat kwitnacy homoseksualizm / promiskuityzm nie doprowadzil do
          wymarcia samoistnie. Ciekawe, nieprawdaz?

          No ale skoro taki expert od etologii jak Ech wrzeszczy 'zguba, zguba idzie!' to
          widac powinismy na kolana upasc i prace naukowcow ktorzy to w przeciwienswie do
          proroka Echo bonobo obserwowali spalic/zakopac/zapomniec -> kloca sie z glupimi
          dogmatami.
          • Gość: Echo Re: naturalne vs 'nienaturalne' IP: *.dsl.pltn13.sbcglobal.net 06.07.06, 16:56

            >Alez uswiadom maluczkich dlaczegoz to takie np. bonobo u ktorych homoseksualny
            >seks we wszelkich mozliwych waracjach jest norma mialy sie calkiem OK do czasu

            I budowaly cywilizacje na miare niesmiertelnego ustroju:) Prostytutki tez
            przezywaja z seksu. Ale nie nazwalabym ich sztandarowym przykladem kreatywnej
            sily w spoleczenosci..
            • scept89 Alan Turing 07.07.06, 18:27
              Gość portalu: Echo napisał(a):

              >
              > >Alez uswiadom maluczkich dlaczegoz to takie np. bonobo u ktorych homoseksu
              > alny
              > >seks we wszelkich mozliwych waracjach jest norma mialy sie calkiem OK do c
              > zasu
              >
              > I budowaly cywilizacje na miare niesmiertelnego ustroju:) Prostytutki tez
              > przezywaja z seksu. Ale nie nazwalabym ich sztandarowym przykladem kreatywnej
              > sily w spoleczenosci..

              Widze ze homofobi nawet nie wiedza ze mowia proza (komputerowa). Piszesz swoje
              'mysli glebokie' uzywajac komputera, co wsrod bardziej obytych jest wariantem
              Maszyny Turinga. Patrz:
              przystepnie: en.wikipedia.org/wiki/Turing_machine
              doglebnie: plato.stanford.edu/entries/turing-machine/

              Maszyna Turinga pochodzi od Alana Turinga, ojca wspolczesnych komputerow i
              czlowieka ktory w ogromnym stopniu przyczynil sie do lamania szyfru Enigmy.
              en.wikipedia.org/wiki/Alan_Turing
              Tak sie sklada ze mozna byc super-geniuszem i gejem jak Turing. Za bycie gejem
              zostal zaszczuty przez cholernych homofobow (na skutek przymusowej 'kuracji'
              hormanalnej zaczely wyrastac mu piersi) i popelnil samobojstwo.

              Tak wiec jesli twierdzisz i utrzymujesz iz poprzez akceptacje gejow kultura
              zaginie (BTW, ogladasz czasem balet czy jest to dla Ciebie kultura zbyt
              plugawa?) to jest dokladnie na odwrot: tam gdzie u wladzy sa homofobiczni
              kretyni przynajmniej czesc spoleczenstwa nie dochodzi do swojego pelnego
              potencjalu a jak napisalem powyzej wybitne jednostki jak Turing sa po prostu
              tracone.

              Aha, za seks to cenione sa jedynie gwiazdy porno no i moze jeszcze Cassanova.
              Reszta przechodzi do historii lub nie w sposob pozalozkowy.
              • Gość: Echo Oskar Wilde papista i inni... IP: *.dsl.pltn13.sbcglobal.net 08.07.06, 05:06
                A czy ja pisze ze homoseksualisci nie maja talentu do rozmaitych rzeczy?
                Moga nawet uzyc te talenty owocnie. Zreszta z tym Turingiem nie przesadzajmy.
                Jestem przekonany ze Rajewski nie skonczylby jako urzedniczyna bankowy gdyby
                Brytyjczycy pozwolili mu kontynuowac prace nad enigma.

                Twierdze ze homoseksualisci nie maja zadnych, ABSOLUTNIE zadnych kwalifikacji
                do prokreacji dzieci. Latanie z golymi genitaliami po paradach dyskwalifikuje ich
                jako rodzicow i wychowawcow. Uwazam ze powinni sie zajac czym chca, ale o
                zakladaniu rodziny powinni zapomniec. Moga miec tam jakies zwiazki domowe ktore
                sluza zaspokajaniu szczegolnych upodoban seksualnych ale nie maja nic wspolnego
                z biologiczna definicja rodziny.
                • scept89 zaglada idzie, zaglada (Echo craying wolf) 08.07.06, 10:08
                  Gość portalu: Echo napisał(a):
                  > A czy ja pisze ze homoseksualisci nie maja talentu do rozmaitych rzeczy?
                  > Moga nawet uzyc te talenty owocnie

                  Szczegolnie kiedy sie ich na smierc zaszczuje. Wowczas 'talenty' szczujacych
                  sqrvieli wydaja swoje 'owoce'.

                  Do pierwszego zdania: raczysz sobie zartowac i robic uczestnikow tej grupy w
                  bambuko?
                  Piszerz wielokrotnie ze po pierwsze rasa ludzka wyginie na wskutek braku
                  prokreacji przez homkow. Przycisnieta do muru przy pomocy bonobo nabierasz wody
                  w usta i piejesz o zagladzie ludzkiej kultury (oczywiscie nie potwierdzajac iz
                  kilka procent gejow wyginiecia gatunku jednak nie powoduje). Uderzona Turingiem
                  i Baryshnikowem jakies farmazony wypisujesz o wychowaniu dzieci ("kwalifikacje"
                  do prokreacji dzieci).

                  Jak powszechnie wiadomo istnieje cale spektrum zachowan homoseksualnych, od
                  osobnikow dla ktorych widok podnieconej kobiety przyprawia o obrzydzenie poprzez
                  takowch ktorzy spac z kobietami probowali, biseksualistow i wreszcie heterykow.
                  Bywaja krypto-geje/krypto-lesbijki ktore to w 'pokropionych' zwiazkach
                  heteroseksualnych pozostaja byc moze z konformizmu lub innych przyczyn, latorosl
                  jakowas splodzili i wychowuja. Bedziesz odbierac takowym prawa rodzicielskie?

                  >Latanie z golymi genitaliami po paradach dyskwalifikuje ich
                  > jako rodzicow i wychowawcow.

                  Mimo ze Freud to szarlatan nie moge sie powstrzymac od stwierdzenia iz homofobom
                  odbyty i genitalia jednak na mozg padly.


                  > Zreszta z tym Turingiem nie przesadzajmy.
                  > Jestem przekonany ze Rajewski nie skonczylby jako urzedniczyna bankowy gdyby
                  > Brytyjczycy pozwolili mu kontynuowac prace nad enigma.

                  Bardzo polskie -> czegoz to nasi by nie dokonali gdyby tylko [wstaw na ogol lame
                  excuse]. O ile REjewski byl genialny to nie on stworzyl jednak podstawy nauk
                  komputerowych (maszyna Turinga jak raczylas zapomniec jest konceptem z 1936 roku
                  -> cokolwiek wczesniejszym niz bankowa (??? -> po wojnie pracowal w fabryce
                  kabli w Bydgoszczy) zssylka REjewskiego). Turing mialby pierszenstwo chocby
                  REjewskiego zrobiono rektorem Oxfordu.
                  • Gość: Echo Bez wyobrazni!! IP: *.dsl.pltn13.sbcglobal.net 08.07.06, 17:12
                    1. Nic nam nie pomoga talenty jesli zniszczymy rodzine. Ten proces jest
                    zaawansowany w Europie, goraco popierany przez lewactwo ktore stara sie
                    ignorowac depopulacje i rosnacy apetyt imigrantow na przerobienie cywilizacji
                    eurpejskiej na afganska czy temu podobna.

                    2. Cywilizacji nie da sie zbudowac na rozwiazlosci seksualnej. Owszem
                    cywilizacja moze istniec jeszcze jakis czas i nawet byc kreatywna na ograniczona
                    skale ale taka cywilizaja nie przetrwa (Rzym) albo przetrwa na poziomie bonobo
                    w izolowanych miejscach. W miejscach nieizolowanych po prostu znika.

                    2. Rozwiazlosc seksualna u bonobo ma naturalna korekcje: u nich nie ma lewactwa
                    ktore by propagowalo kontracepcje, aborcje itp. Postempackie tematy na tym forum
                    latwo zauwazyc: aborcja i kondomy. Nawet bonobo sie lapia za glowe.
                    • scept89 Dzieki! 08.07.06, 17:46
                      No coz po raz n-tyudowodnilas bylas iz nie jestes w stanie pisac na temat i jak
                      nie staje argumentow wsiadaqsz na swojego durnego konika. Widok intelektualnego
                      seppuku podczas ktorego w jakis psychiatrycznie jedynie zrozumialy sposob
                      doszukujesz sie zwiazkow miedzy lewicowoscia a bonobo przyprawia jedynie o zgroze.

                      Bez odbioru.

                      • Gość: Echo Szkoda ze nie umiesz czytac IP: *.dsl.pltn13.sbcglobal.net 08.07.06, 18:18
                        > doszukujesz sie zwiazkow miedzy lewicowoscia a bonobo przyprawia jedynie o zgro

                        Napisalam ze NIE MA lewactwa wsrod bonobo i dlatego ich seksualna degryngolada
                        nie prowadzi do samozaglady. Co najwyzej spycha do marginalnych nisz
                        ekologicznych. Zaglada cywilizacji jest programem lewactwa
                        ubranym w zaslonke "rewolucyjnych przemian".
                        • snajper55 Re: Szkoda ze nie umiesz czytac 11.07.06, 00:44
                          Gość portalu: Echo napisał(a):

                          > Napisalam ze NIE MA lewactwa wsrod bonobo i dlatego ich seksualna degryngolada
                          > nie prowadzi do samozaglady.

                          Co to jest degryngolada ? No i co to jest seksualna degryngolada ? To coś
                          nieprzyzwoitego, zapewnie ?

                          S.
                          • Gość: Echo Re: Szkoda ze nie umiesz czytac IP: *.dsl.pltn13.sbcglobal.net 11.07.06, 08:00
                            > Co to jest degryngolada ? No i co to jest seksualna degryngolada ? To coś
                            > nieprzyzwoitego, zapewnie ?

                            to cos niezgodnego z biologicznym celem seksu. Poza tym przypadkowy seks to tez
                            degryngolada i nawet prymitywne plemiona w ktorych kazdy mogl z kazdym w klanie,
                            wiedzialy ze istnieja tabu. Ich dzieciom nie wolno bylo kopulowac w obrebie
                            klanu i musialy sobie znalezc kogos spoza klanu i taka (najczesciej kobieta)
                            znow byla dostepna dla wszystkich mezczyzn z klanu. Dlaczego? Bo wiekszosc
                            dzieci w klanie mogla byc spokrewniona co grozilo wadami genetycznymi.
                            • snajper55 Re: Szkoda ze nie umiesz czytac 11.07.06, 11:27
                              Gość portalu: Echo napisał(a):

                              > to cos niezgodnego z biologicznym celem seksu.

                              Nie ma takiego słowa - degryngolada. Nie używaj trudnych słów, jak nie wiesz co
                              znaczą i jak sie je poprawnie pisze.

                              Seks ma jeszcze inne funkcje poza biologiczymi. Inaczej kobieta miałaby na seks
                              ochotę jedynie w okresie płodnym.

                              S.
                • facet123 Re: Oskar Wilde papista i inni... 10.07.06, 09:39
                  > Twierdze ze homoseksualisci nie maja zadnych, ABSOLUTNIE zadnych kwalifikacji
                  > do prokreacji dzieci. Latanie z golymi genitaliami po paradach dyskwalifikuje
                  > ich

                  To bardzo naiwnie myślenie. Tak samo jak nie wszyscy heteroseksualiści nadają
                  się do wychowyuwania dzieci tak samo nie wszyscy homo.
                  Różnica jest taka, że jak patologiczni żule nie potrafiący wstać z łóżka
                  bez "ćwiary", na granuszku państwa, płodzą hordy dzieci które potem wychowa
                  ulica jeśli ojciec ich na śmierć nie zakatuje, to nie można nawet powiedzieć
                  publicznie, że lepiej by było gdyby ci ludzie nie mieli dzieci.
                  A jak dwóch dobrze wychowanych i wykształconych panów chce zaadoptować dziecko,
                  to jest wielki raban.

                  > sluza zaspokajaniu szczegolnych upodoban seksualnych ale nie maja nic
                  > wspolnego z biologiczna definicja rodziny.

                  Rodziny nie zdefiniowała biologia, ale człowiek i jego uczucia. W naturze
                  biologiczne, trwałe związki występują bardzo rzadko (u jakiegoś gatunku ptaków
                  zdaje się).
                  Zresztą to biologia jest odpowiedzialna na kilka procent homo i to nie tylko u
                  człowieka.
      • boykotka Re: naturalne vs 'nienaturalne' 08.07.06, 06:23
        scept89 napisał:

        > Skoro istnieja homoseksualne zwierzeta w ilosciach znaczacych i chodzi mi tu o
        > po pierwsze o liczebnosc w obrebie gatunku ktory to z powodu owego
        zafiksowanie bynajmniej wyginac nie zamierza to upada dodatkowy argument iz
        tylko populacja 100% jurnych heterykow zapewnic moze przetrwanie gatunku.
        Widac przyroda swietnie sobie radzi z domieszka homkow.
        Co nie oznacza, że homoseksualne zachowania są prawidłowe - są raczej produktem
        ubocznym jakiejś dewiacyjnej sytuacji np. chowu wsobnego, większej populacji
        samców, upośledzenia genetycznego rzeczonych samców czy też tworzenia przez
        człowieka nienaturalnego środowiska da tych zwierząt, czyli w przypadku
        pierwszego postu : trzymanie zwierząt w zoo pingwinów, bizonów w rezerwatach a
        krów w izolowanch stadach, nadomiar złego - te biedne krowy najczęściej
        inseminowane są przez plastikową rurkę zapewne od kilku lub kilkunastu pokoleń;
        więc po huk powoływać się na takie przykłady ??? Co one mają tłumaczyć ?? Że
        biedna krowa woli swoją współtowarzyszkę od plastikowej rurki ???
        • scept89 Re: naturalne vs 'nienaturalne' 08.07.06, 09:25
          boykotka napisała:

          > scept89 napisał:
          >
          > > Skoro istnieja homoseksualne zwierzeta w ilosciach znaczacych i chodzi mi
          > tu o
          > > po pierwsze o liczebnosc w obrebie gatunku ktory to z powodu owego
          > zafiksowanie bynajmniej wyginac nie zamierza to upada dodatkowy argument iz
          > tylko populacja 100% jurnych heterykow zapewnic moze przetrwanie gatunku.
          > Widac przyroda swietnie sobie radzi z domieszka homkow.
          > Co nie oznacza, że homoseksualne zachowania są prawidłowe - są raczej produktem
          >
          > ubocznym jakiejś dewiacyjnej sytuacji np. chowu wsobnego, większej populacji
          > samców, upośledzenia genetycznego rzeczonych samców czy też tworzenia przez
          > człowieka nienaturalnego środowiska da tych zwierząt, <snip>

          jak sie nie ma o czyms pojecia to czasem lepiej zamilczec: takie np najblizsze
          nam bonobo (gatunek szympansow) obserwowano zarowno na wolnosci jak i w zoo.
          Wsrod bonobo decydujaca role odgrywaja samice ktore to tworzac koalicje z innymi
          samicami sa w stanie przeciwstawic sie samca. Dodam ze samice owe maja sie ku
          sobie -> zaspokajaja seksualnie jedna druga.


          Re chow wsobny/male rezerwaty etc. -> fajny kokonik raczylas bylas sobie utkac.
          Z zalozenia homoseksualizm jest dewiacja ergo cokolwiek obserwujemy w przyrodzie
          (a zaobserwowano jakies 450 gatunkow takowych zachowan) mus wynikac z dewiacji.
          Postawa odporna na kontakt z rzeczywistoscia.


          • boykotka Re: naturalne vs 'nienaturalne' 08.07.06, 10:44
            scept89 napisał:

            > Postawa odporna na kontakt z rzeczywistoscia.
            Wręcz na odwrót, bo moje spostrzeżenia pochodzą z mojej osobistej obserwacji

            > jak sie nie ma o czyms pojecia to czasem lepiej zamilczec: takie np najblizsze
            > nam bonobo (gatunek szympansow) obserwowano zarowno na wolnosci jak i w zoo.
            > Wsrod bonobo decydujaca role odgrywaja samice ktore to tworzac koalicje z
            > innym i samicami sa w stanie przeciwstawic sie samca. Dodam ze samice owe
            > maja sie ku sobie -> zaspokajaja seksualnie jedna druga.
            Przepraszam o jakich naturalnych warunkach tu wspominasz ??? Z tego co ja wiem
            bonobo są gatunkiem na wymarciu, między innymi ze względu na uszczuplenie
            terenu, który zamieszkują ( obecnie na wolności żyje ok 10tyś osobników) węc
            skąd pewność, że ich zachowania seksualne nie są reakcją właśnie na nietypowe
            środowisko naturalne - czytaj możliwość naturalnego i nieograniczonego
            rozmnażania się ???
            > Re chow wsobny/male rezerwaty etc. -> fajny kokonik raczylas bylas sobie ut
            > kac.
            • boykotka Re: naturalne vs 'nienaturalne' 08.07.06, 11:05
              I jeszcze jedno obserwatorze "naturalnej" natury.
              Ojciec mojej kuzynki był inseminatorem ( zapładniał sztucznie krowy, jakby ktoś
              nie wiedział). Jednocześnie hodował byki. Kiedyś wrócił z inseminacji, nie
              przebrał się tylko poszedł od razu do obory. Jednemu z byków udało się zerwać z
              łańcucha ( pod wpływem zapachu, który ten pan przyniósł na ubraniu
              od "latującej" się krowy) i zatratował tego człowieka - bo chciał z nim
              kopulować.
              A w jakiej kategorii umieścisz zachowanie tego zwierzęcia - to już Twój
              problem.
              Dodam tylko, że kuzyn, który pierwszy przybył na miejsce wypadku opowiadał, że
              zwierzę po morderstwie zaczęło potwornie ryczeć - wręcz ludzkim głosem i
              płakało najprawdziwszymi rzewnymi łzami.
              • scept89 byk i bydlatka 08.07.06, 11:22
                boykotka napisała:

                > I jeszcze jedno obserwatorze "naturalnej" natury.
                > Ojciec mojej kuzynki był inseminatorem ( zapładniał sztucznie krowy, jakby ktoś
                >
                > nie wiedział). Jednocześnie hodował byki. Kiedyś wrócił z inseminacji, nie
                > przebrał się tylko poszedł od razu do obory. Jednemu z byków udało się zerwać z
                >
                > łańcucha ( pod wpływem zapachu, który ten pan przyniósł na ubraniu
                > od "latującej" się krowy) i zatratował tego człowieka - bo chciał z nim
                > kopulować.
                > A w jakiej kategorii umieścisz zachowanie tego zwierzęcia - to już Twój
                > problem.

                Nowe trudne slowo na dzisiaj: feromony

                > Dodam tylko, że kuzyn, który pierwszy przybył na miejsce wypadku opowiadał, że
                > zwierzę po morderstwie zaczęło potwornie ryczeć - wręcz ludzkim głosem i
                > płakało najprawdziwszymi rzewnymi łzami.

                drugie trudne slowo na dzisiaj: antropomorphizacja
                • boykotka Re: aż na tyle Cię stać ??? 08.07.06, 11:34
                  scept89 napisał:

                  > Nowe trudne slowo na dzisiaj: feromony
                  > drugie trudne slowo na dzisiaj: antropomorphizacja


                  Nie wykładów z biologii możesz oszczędzić :) A jak nie wiesz co napisać to
                  sobie daruj i nie stawiaj mnie w sytuacji, kiedy będę zmuszona być naprawdę
                  złośliwa.
                  • scept89 Re: aż na tyle Cię stać ??? 08.07.06, 11:43
                    boykotka napisała:

                    > scept89 napisał:
                    >
                    > > Nowe trudne slowo na dzisiaj: feromony
                    > > drugie trudne slowo na dzisiaj: antropomorphizacja
                    >
                    >
                    > Nie wykładów z biologii możesz oszczędzić :) A jak nie wiesz co napisać to
                    > sobie daruj i nie stawiaj mnie w sytuacji, kiedy będę zmuszona być naprawdę
                    > złośliwa

                    Wystarczy ze bedziesz pisac logiczne i informatywne posty. Na to sie jednak nie
                    zanosi.
                    • boykotka Re: A co rozumiesz za logiczne pisanie :)) 08.07.06, 12:01
                      Słucham, gdzie brak logiki ??? Jeżeli chcesz skomentować "logicznie" tragedię w
                      mojej rodzinie - przykro mi logiki tam nie znajdziesz.
                      Jeżeli natomiast uważasz, że logiczne jest że homoseksualstom
                      feromony "uderzają do mózgu" nie będę się z Tobą spierać :)) Tylko w kontekście
                      opisanej przeze mnie tragedii w jakim świetle stawiasz homoseksualistów ???
                      No i gdzie w tym wszystkim umieścisz wrodzone a tym bardziej naturalne
                      skłonności homoseksualne ???
            • scept89 obserwacje 08.07.06, 11:38
              boykotka napisała:

              > scept89 napisał:
              >
              > > Postawa odporna na kontakt z rzeczywistoscia.
              > Wręcz na odwrót, bo moje spostrzeżenia pochodzą z mojej osobistej obserwacji

              Napisz prosze gdzez to obserwowalas bonobo albo chociazby kopulujace lesbijki i
              gejow. Jakies protokoly z tychze obserwacji? ;-)

              Mysle ze nie masz pojecia o czym piszesz dlatego rzuc okiem na zdjecia:
              www.dlynnwaldron.com/bonobos.html
              Dowiesz sie przynajmniej jak wygladaja bonobo. Kopulujacych gejow sama sobie
              poszukaj.

              > Przepraszam o jakich naturalnych warunkach tu wspominasz ??? Z tego co ja wiem
              > bonobo są gatunkiem na wymarciu, między innymi ze względu na uszczuplenie
              > terenu, który zamieszkują

              No wlasnie powyzej pisalem o odpornej na argumenty zdolnosci zaprzeczania
              obserwowalnym faktom. Jesli zarowno zageszczenie jak i rozrzedzenie
              rezerwatow/populacji prowadza do homoseksualizmu to w jakich okolicznosciach
              mozemy dokonywac rzetelnych obserwacji? Z Twoich stwierdzen wynika ze w w zadnych.

              > skąd pewność, że ich zachowania seksualne nie są reakcją właśnie na nietypowe
              > środowisko naturalne - czytaj możliwość naturalnego i nieograniczonego
              > rozmnażania się ???

              Zgubilas ludzi myslacych tym stwierdzeniem -> od kiedyz to homoseksualizm
              prowadzi do rozmnazania?
              Lubie takze: 'nietypowe srodowisko naturalne' aka. 'las tropikalny'.

              • boykotka Re: Czytać ze zrozumieniem. 08.07.06, 12:08
                Nie obserwuję zachowań bonobo nie mam takiej potrzeby. Natomiast przeglądarka
                działa mi bez zarzutu.
                W dziecińswie miałam natomiast okazję obserwować zachowanie wszelakich zwierząt
                na wakacjach spędzanych u mojego dziadka na wsi. W gwoli ścisłości, jako 10-
                ciolatka z nudów przestudiowałam encyklopedię o kurach, ale możemy porozmawiać
                o wszystkich zwierzątkach
                • boykotka Re: I jeszcze jedna tragiczna ciekawostka z 08.07.06, 12:55
                  "naturalnych" skłonności świata zwierząt. Otórz czytałam kiedyś, że tygrysy
                  umieszczane w zoo lub w cyrku w klatce a dajmy na to 20x20 samookaleczały się.
                  Może rozważymy na tej podstawie naturalne tudzież wrodzone skłonności
                  masochistyczne tygrysów ??? A sam masochizm uznamy za jak najbardziej
                  naturalny ??
                  Ludzie myślcie choć trochę !!!! Może tak panowie naukowcy wzieliby swoje cztery
                  litery i pofatygowali się na przykład na Antarktydę i tam sprawdzili, czy
                  któryś z pingwinów wysiaduje na kamieniach :))) A jak wysiaduje - to
                  dlaczego ??? A już nie wspomnę o fakcie, że naturalne dla pingwinów jest to, że
                  gdy para straci własne jajo, często próbuje je skraść innej parze - lecz w tym
                  wypadku należy wyłącznie mówić o bardzo silnym instynkcie tato- i macierzyńskim
                  co dla ludzi niedouczonych lub pozbawionych tych instynktów może być poczytane
                  rzeczywiście jako zachowanie homoseksualne.
                  pl.wikipedia.org/wiki/Pingwin_kr%C3%B3lewski
                • scept89 kury i inne 08.07.06, 18:00
                  Podaj prosze jakim prawem kaduka posiadajac "wyksztalcenie" z obserwacji z
                  wakacji na wsi + wspomnienia z encyklopedii o kurach kwestionujesz ustalenia
                  etologow?

                  W jednym poscie piszez o nadmiernym zageszczeniu w drugim o nadmiernym
                  rozrzeceniu -> jakiez jest poprawne zageszczenie gatunku w ktorym homofob
                  przyzna iz obserwacje sa poprawne a nie bedzie sobie znajdowal wymowki? Prosimy
                  o kryteria.

                  Aby bylo smieszniej to obserwowane byly nie tylko bonobo ale takze m.in
                  szympansy i pawiany. Tych ostatnich jakby wiecej i co ciekawe zachowuja one
                  strukture stada i zachowanie charakterystyczne do obserwowanych na wolnosci
                  takze w zoo/wild animal parks. To na tobie spoczywa obowiazek udowodnienia
                  dlaczegoz to zarowno w parkach jak i na swobodzie wszystkie trzy gatunki
                  zachowuja struktury stada i zwyczaje, takze seksualne. Dlaczegoz to bonobo
                  mialby byc tym zdegenerowanym wyjatkiem i coz to kurza encyklopedia na jego
                  temat czytana przez 10-latke mowi?




                  • boykotka Re: i na dodatek osły :)) 08.07.06, 18:59
                    Pooglądaj sobie Dawida Attendorna, parę programów na Discowery, polecam lekturę
                    Dreschera ( patrz to nie on napisał tę encyklopedię o kurach :)) może parę
                    filmów dokumentalnych o małpach - pogadamy i o bonobo i ich zachowaniach
                    seksualnych, bo jak na razie nie łapiesz kompletnie nawet podstawy. Na
                    przykładzie tygrysów bengalskich próbowałam ci uświadomić jak ważna jest
                    przestrzeń terytorialna dla bardzo wielu gatunków zwierząt i do jakich dewiacji
                    dochodzi, gdy tę przestrzeń zamkniemy do kilkudziesięciu hektarów lub
                    drastycznie do paru metrów. A już najlepszym przykładem, no może nie lepszym
                    ale bardziej znanym są pandy.
                    Że kompletnie nie kumasz zachowania zwierząt - na oko widać w twoim
                    wcześniejszym poście opisującym dzieciobójstwo lwów. Nie mówiąc już, że nie
                    chodzi o lwy tylko gepardy, no ale to już sobie darujmy bo wszystkie kotowate
                    są dobre w tym temacie. To właśnie dzieciobójstwo kotowatych jest dobrym
                    przykładem zachowań seksualnych zwierząt. Koty mordują a i owszem ale nie
                    własne potomstwo tylko potomstwo pochodzące od innego samca, tak by doprowadzić
                    do wcześniejszej rujki u samic i zdobyć możliwość przekazania swoich genów - co
                    raczej nie ma nic wspólnego z zachowaniami homoseksualnymi
                    Wracając do nieszczęsnych bonobo, bo pewnie znowu odwrócisz w swojej niewiedzy
                    kota ogonem na ich zachowanie ma wpływ najprawdopodobniej zbyt mała przestrzeń
                    życiowa, na której przychodzi im żyć. Nie mówiąc o tym, że jak już pisałam
                    pozostało ich tylko 10 tys. sztuk. Może bonobo również nie życzą sobie współżyć
                    ze swoimi krewnymi ??? Czy mam rację czy też nie, nie dowiemy się, dopóki
                    jakiemuś naukowcowi nie przyjdzie na myśl sprawdzić to. Niemniej wysnuwanie
                    teorii, że małpy te zachowywały się tak wiek wiekiem jest dla mnie śmieszne, bo
                    zachowania homoseksualne nie mają logicznego uzasadnienia w naturze, bo nie
                    dąrzą do rozmnażania się. W skrajnych warunkach może nastąpić wszystko jak już
                    pisałam zwierzęta mogą się samookaleczać, mordować swoje dzieci, ronić ciąze
                    lub zachowywać się homoseksualnie - nie jest to jednak i nigdy nie będzie
                    naturalne zachowanie - co próbujesz udowodnić, by wyjaśnić że homoseksualizm to
                    sama natura. To nie natura tylko dewiacja spowodowana skrajnymi warunkami,
                    przynajmniej w przypadku zwierząt.
                    • scept89 intelektualna 'lwica' 08.07.06, 19:37
                      boykotka napisała:
                      > Że kompletnie nie kumasz zachowania zwierząt - na oko widać w twoim
                      > wcześniejszym poście opisującym dzieciobójstwo lwów. Nie mówiąc już, że nie
                      > chodzi o lwy tylko gepardy

                      za en.wikipedia.org/wiki/Lion#Behavior
                      When a new male (or a coalition) takes over a pride and ousts the previous
                      master(s), the conquerors often kill any remaining cubs.

                      Doprawdy myslisz ze nie wiedzialem ze zabijaja lwiatka splodzone przez
                      poprzednikow? Czy nie nazywa sie to dzieciobojstwo? Czym jest w takim razie
                      zabicie pasierba/pasierbicy? Masz klopoty ze zrozumieniem definicji?

                      Z uporem piskorza usilujesz wywinac sie od odpowiedzi na pytanie: w jakich
                      warunkach obserwowane zachowania homoseksualne przyjmiesz za wystepujace nie
                      wskotek zageszczenia/rozrzedzenia/degeneracji? Rozumiem z Twoich wypowiedzi ze w
                      zadnych. Jesli rzeczywistosc nie zgadza sie z dogmatem tym gorzj dla
                      rzeczywistosci...


                      >Może bonobo również nie życzą sobie współżyć ze swoimi krewnymi ???
                      Moze bys doczytala? Bonobo wspolzyja z prawie wszystkimi osobnikami w stadzie i
                      dodatkowo w celu unikniecia chowu wsobnego samice wymykaja sie i kopuluja z
                      samcami z sasiednic stad. Zachowania seksualne sa u nich spoiwem wiazacym stado,
                      pozwalajacym na rozladowanie agresji, zawiazywaniem koalicji etc..
                      Jedynym znanym mi tabu sa zwiazki pomiedzy matka i synem.


                      >W skrajnych warunkach może nastąpić wszystko jak już
                      > pisałam zwierzęta mogą się samookaleczać, mordować swoje dzieci, ronić ciąze
                      > lub zachowywać się homoseksualnie - nie jest to jednak i nigdy nie będzie
                      > naturalne zachowanie - co próbujesz udowodnić, by wyjaśnić że homoseksualizm
                      >to sama natura.

                      Pomieszanie z poplataniem. Homoseksualizm wsrod zwierzat zaobswerwowano nie
                      kiedy wepchnieto dwa samce do klatki metr na metr tylko na wolnosci, w takich
                      samch warunkach w jakich obserwowano wszystkie inne zwyczaje zwierzat ->
                      polowania/zwyczaje stada.
                      BTW, jakiez to skrajne wypadki wystepuja wsrod ok. 450 gatunkow zwierzat?
                      Wszystko to degeneraty?

                      Wejdzmy na moment na dwa boczne tematy: masturbacja u zwierzat oraz zwyczaje
                      partenogennych jaszczurek kopulujacych z samcami odmiennego gatunku:
                      - masturbacji wsrod zwierzat tez nie ma?
                      - jesi jest to jakim prokreacyjnym celom mialaby ona sluzyc? (odp. zadnym poza
                      rozladowaniem napiecia)
                      - pewne partenogenetyczne jaszczurki nie potrzebuja genetycznego wkladu samcow
                      samcow drugiego gatunku -> kopulacja widac sluzy czemus innemu niz dostanie
                      gamet. Pytanie czemu? (odp. widac jest to pozostalosc z czasow kiedy jaja byly
                      uwalniane/pobudzane do rozwoju sygnalami podczas kopulacji)

                      > Pooglądaj sobie Dawida Attendorna,
                      A Ty przynajmniej poczytaj napisy z credits: chodzi ci zapewne o
                      David Attenborough
                      • boykotka Re: Nie warto sobie szarpać nerwów 09.07.06, 07:06
                        scept89 napisał:
                        > Moze bys doczytala? Bonobo wspolzyja z prawie wszystkimi osobnikami w stadzie
                        i dodatkowo w celu unikniecia chowu wsobnego samice wymykaja sie i kopuluja z
                        > samcami z sasiednic stad. Zachowania seksualne sa u nich spoiwem wiazacym
                        stado
                        (we wcześniejszej łaskawej twojej odpowiedzi ):
                        Re chow wsobny/male rezerwaty etc. -> fajny kokonik raczylas bylas sobie utkac.
                        -------------
                        > Z uporem piskorza usilujesz wywinac sie od odpowiedzi na pytanie: w jakich
                        > warunkach obserwowane zachowania homoseksualne przyjmiesz za wystepujace nie
                        > wskotek zageszczenia/rozrzedzenia/degeneracji? Rozumiem z Twoich wypowiedzi
                        > ze w zadnych. Jesli rzeczywistosc nie zgadza sie z dogmatem tym gorzj dla
                        > rzeczywistosci...
                        Oczywiście, że w żadnych. I nie próbuję wcale wywinąć się od odpowiedzi,
                        podkreślałam to kilkakrotnie.I nie chodzi tu o moje dogmaty, tylko prostą
                        zasadę że naturą rządzą geny; wszystko co nie służy przekazywaniu tych genów
                        nie występuje w sposób naturalny - bo nie ma po co. Ja nie neguję, że bonobo
                        zachowują się homoseksualnie; tylko zadaję pytanie dlaczego to robią, bo nie
                        jest to naturalne. Gdyby było, to bonobo prędzej czy później by wyginęły,
                        zresztą już są na wymarciu.
                        Natomiast umyka nam jeden zasadniczy wątek: bonobo nie są homoseksualne tylko
                        bi a homoseksualiści, których próbujesz bronić za pomocą zachowań bonobo
                        niestety nie. I tu tkwi brak logiki.
                        Swoją drogą uczepiłeś się tych bonobo, bo co chccesz udowodnić ??? W pierwszym
                        poście jakiś pseudonaukowiec, który nie potrafi 2+2 oszkalował kilka gatunków
                        zwierząt o praktyki homoseksualne, tylko i wyłącznie na własne potrzeby, ty się
                        uczepiłeś biednych bonobo. A ja chcę wam powiedzieć, że zwierzęta te nie
                        zachowują się zgodnie z ich naturą, zachowują się tak bo coś im odebrano. To
                        skandal, że nie dość że zamyka się je w klatkach, zaburza ich naturalny rytm
                        życia a później jeszcze cieszy - o popatrzcie one też mają skłonności
                        homoseksualne. I czego chcecie dowieść ??? Moim zdaniem NIGDY nie uda wam się
                        dowieść że homoseksualizm jest naturalny, BO NIE JEST. Bonobo nie są
                        homoseksualne tylko warunki zmuszają je do takich praktyk jak i szereg
                        pozostałych zwierząt wymienionych w tym wątku. A już prawdziwym skandalem jest
                        nieznajomość życia naturalnego pingwina, którego instynkt tatorzyński odebrano
                        tu jako homoseksualny i jeszcze szeroko się to opisuje.
                        • Gość: ****ek [...] IP: *.escom.net.pl 09.07.06, 08:23
                          Wiadomość została usunięta ze względu na złamanie prawa lub regulaminu.
                          • boykotka Re: Jeśli... 09.07.06, 08:37
                            Gość portalu: ****ek napisał(a):
                            > Homoseksualizm jest wśród zwierząt zachowaniem aż nadto powszechnym: psy,
                            konie, krowy, większość człekokształtnych, delfiny, pingwiny, żubry.

                            definicja homoseksualizmu :pl.wikipedia.org/wiki/Homoseksualizm

                            Możesz mi traz na tej podstawie wytłumaczyć, dlaczego te konie, zubry, pingwiny
                            itd od wieków rozmnażają się ???
                            Tak dokładnie - to nie jest homoseksualizm tylko biseksualizm - a to już nie to
                            samo. A może nie widzisz różnicy ??? :))))

                            Gość portalu: ****ek napisał(a):

                            > ... i miłość uprawiasz tak samo jak myślisz
                            A ty robisz to z butelką czy też homoseksualnym psem ??? I przyjmujesz, że to
                            normalne ??? Jakim prawem mnie obrażasz ??? Prawem zdewiantowanego chama ???
                            Przecież związki homoseksualne miały was uspakajać :>
                            • Gość: ****ek Re: Jeśli... IP: *.escom.net.pl / *.escom.net.pl 10.07.06, 17:14
                              >Przecież związki homoseksualne miały was uspakajać :>

                              Was, tzn. kogo?

                              ****ek

                              PS. Wiesz coś o mnie, czego ja nie wiem?
                            • scept89 homofobow zapraszamy do Arizony 10.07.06, 23:20
                              Zyje tam sobie inny obrzydliwiec o dzwiecznej nazwie Cnemidophorus uniparens:
                              en.wikipedia.org/wiki/Cnemidophorus_uniparens
                              Taka ciekawa jaszczurka u ktorej wystepuja jedynie samiczki i ktore rozmanzaja
                              sie partenogenetycznie. Aby bylo zabawniej owulacja jest ulatwiona przez
                              pseudo-kopulacje z inna _zenska oczywiscie_ jeszczurka tego samego gatunku:
                              www.pnas.org/cgi/reprint/77/1/499
                              Dla ciekawskich tutaj jest google scholar:
                              scholar.google.com/scholar?hl=en&lr=&q=+Cnemidophorus+uniparens&btnG=Search
                              gdzie mozna sobie wyszukac sporo innych artykulow na temat w/w jaszczurek,
                              podejrzec liczbe cytowan etc.
                            • snajper55 Re: Jeśli... 11.07.06, 00:50
                              boykotka napisała:

                              > Możesz mi traz na tej podstawie wytłumaczyć, dlaczego te konie,zubry, pingwiny
                              > itd od wieków rozmnażają się ???

                              Ponieważ, podobnie jak i u ludzi, część z nich jest heteroseksualna, a część -
                              homoseksualna.

                              > Tak dokładnie - to nie jest homoseksualizm tylko biseksualizm - a to już nie
                              > to samo.

                              A to na jakiej podstawie stwierdzasz ???

                              S.
                        • scept89 myslenie widac bywa bolesne 10.07.06, 23:02
                          boykotka napisała:
                          > Oczywiście, że w żadnych. I nie próbuję wcale wywinąć się od odpowiedzi,
                          > podkreślałam to kilkakrotnie.I nie chodzi tu o moje dogmaty, tylko prostą
                          > zasadę że naturą rządzą geny; wszystko co nie służy przekazywaniu tych genów
                          > nie występuje w sposób naturalny - bo nie ma po co

                          mala wiedza gorsza od niewiedzy -> ewolucja jest cokolwiek bardziej
                          skomplikowana niz to sobie ogladacze filmow przyrodniczych wyobrazaja. Jesli bo
                          ja wiem wzmozony poped plciowy do samic bedzie powodowal iz z jednej strony 95%
                          obdarzonych ta cecha samcow splodzi 5 potomkow zamiast 4 (+95) to fakt iz
                          skutkiem ubocznym jest is 5% gejow nie splodzi nawet tych 4 (-20)jest strategia
                          zdecydowanie wygrywajaca (+75 potomkow dla setki samcow).

                          Pobaw sie tez nad wyjasnieniem dlaczego faceci maja brodawki sutkowe -> z
                          Twojich bogatych wioskowych i telewizyjnych obserwacji przyrodniczych prosimy o
                          inny gatunek ssaka z samcami z brodawkami...

                          > Ja nie neguję, że bonobo
                          > zachowują się homoseksualnie; tylko zadaję pytanie dlaczego to robią, bo nie
                          > jest to naturalne. Gdyby było, to bonobo prędzej czy później by wyginęły,
                          > zresztą już są na wymarciu.

                          1) wbij to sobie to swojej uciskanej mentalnymi pretami mozgownicy: jest to
                          normalne zachowanie bonobo jak stwierdzaja wszyscy nie skazeni religijnym
                          fundamentalizmem naukowcy.
                          2) sa na wymarciu nie na skutek radosnego chedozenia tylko w wyniku polowan na
                          bus meat i ograniczania srodowiska. Ilosc heteroseksualnych stosunkow plciowych
                          ktore maja ze soba bonnobo wystarcza az nadto aby doprowadzic do zaplodnienia
                          wszystkich samic ktore sa do tego zdolne.

                          > Swoją drogą uczepiłeś się tych bonobo, bo co chccesz udowodnić ?
                          Jesli banada kretynow utrzymuje iz cos jest nienaturalne (w znaczeniu nie
                          wystepujace w przyrodzie/przeciwko prawom natury) to podanie jednego jedynego
                          udokumentowanego po same burty przykladu obalajacego to kretynstwo winno zamknac
                          im twarze.

                          >oszkalował kilka gatunków
                          Dobrze sie czujesz? To co robia zwierzeta moralnie jest poza dobrem i zlem. Masz
                          pretensje do konia ze Cie kopnal? Wtluczesz mu za to?


                          >zamyka w klatkach <snip>

                          Czy dojdzie do twojego zaklatkowanego umyslu iz sa to obserwacje z natury i
                          rozleglych animal parks?


                          • boykotka Re: myslenie widac bywa bolesne 11.07.06, 06:05
                            Ta, bywa.
                            pl.wikipedia.org/wiki/Homoseksualizm#Homoseksualizm_u_zwierz.C4.85t
                            www.homofakty.info/
                            Niemniej, gdybyś przeoczył :))
                            -----------------
                            Dotychczasowe doniesienia o homoseksualizmie wśród orangutanów odnosiły się do
                            osobników, które miały przez dłuższy czas kontakt z człowiekiem - na przykład
                            żyjących w niewoli albo odbywających czasową rekonwalescencję.
                            --------------------
                            Badaczce udało się zaobserwować homoseksualizm jedynie u czterech samców, co
                            wskazuje, że zachowania te są u orangutanów wyjątkowo rzadkie. Dwa samce były
                            już dorosłe a dwa w wieku dojrzewania, przy czym dwa dorosłe samce wchodziły
                            też w kontakty seksualne z samicami. ( czyli dalej mamy zachowanie biseksualne -
                            tak jak u ulubionego twojego bonobo - dopisek włany)
                            -I na koniec zwyczajowo :
                            ---------------------
                            Orangutany wykazują, wśród małp człekokształtnych, najmniejsze pokrewieństwo z
                            człowiekiem. Zamieszkują w dwóch podgatunkach wyspy Sumatrę i Borneo.
                            Są zagrożone wyginięciem głównie z powodu zniszczenia naturalnych siedlisk ich
                            życia oraz z powodu kłusownictwa. Tempo zmniejszania się ich populacji jest
                            zastraszająco duże. (PAP)

                            Swoją drogą - może podyskutujmy o jakimś gatunku, który nie jest na wymarciu a
                            jego środowisko naturalne nie jest drastycznie zmienione ???

                            No i nadal nie podałeś przykładów homoseksualizmu u zwierząt, bo te które cały
                            czas przytaczasz, to li tylko i wyłącznie przykłady biseksualizmu. Bez względu
                            na twoje szczere chęci i wielką i dogłębną znajomość tematu - jaką się tu
                            popisujesz :)) Niemniej jak bardzo będziesz się starał - nie przedstawisz tu
                            przykładu homoseksualizmu ( w sensie stricto !!!!) u zwierząt występującego w
                            naturze i nie spowodowanego ingerencją czynników zewnętrznych. Ergo - nie
                            możesz udawadniać że homoseksualizm jest czystą naturą - bo jego czysta forma
                            nie występuje w naturze.
                            • Gość: ****ek Kompromitujesz się swoją niewiedzą. IP: *.escom.net.pl / *.escom.net.pl 11.07.06, 10:43
                              A ponieważ nie chcesz sięgnąć do literatury traktującej o homoseksualiźmie zwierząt, tylko przedstawiasz w dość agresywny sposób swoje "widzi mi się", uważam dyskusję w tym temacie za zamkniętą.

                              Widać, że... nigdy nawet nie miałaś w domu psa.

                              Porażająca niewiedza dotycząca zwierząt.

                              ****ek

                              PS. Poczytaj może o delfinach (wzajemna homoseksualna masturbacja płetwami u żeńskich osobników), poczytaj... nawet o psach. Takich przykładów są setki, bo i u setek gatunków homoseksualizm zaobserwowano.

                              Teraz widzę nową modę u forumowych homofobów: udowadnianie, że zwierzęta nie bywają homoseksualne, tylko biseksualne :) :) :)

                              Boykotka... młotek, przed lustro i stuk, puk. Na otrzeźwienie. I nie bredź, bo ze śmiechu spadłem z fotela :)
                              • boykotka Re: Kompromitujesz się swoją niewiedzą. 11.07.06, 18:44
                                Drogie dziecko już ci tłumaczyłam, że są to zachowania biseksualne; obserwowane
                                przez ciebie pieski gdy tylko mają okazję równie ochoczo kopulują z samicami
                                jak zapewne czynią to przytaczane przez ciebie delfiny. Widzę że nie potrafisz
                                pojąć definicji homoseksualizmu i biseksualizmu.
                                Gość portalu: ****ek napisał(a):
                                > Widać, że... nigdy nawet nie miałaś w domu psa.
                                >
                                > Porażająca niewiedza dotycząca zwierząt.
                                >
                                > ****ek
                                Moje drogie dziecko ja się na wsi wychowałam, gdzie były i pieski i kurki i
                                krówki i owieczki i świnki i kotki i myszki i wróbelki i gołąbki; nie było
                                tylko osłów, orangutanów i przesłynnych bonobo; ale wiesz co ?? podrzucę wujowi
                                myśl coby zaczął hodować delfiny, tylko nie ręczę za wuja co zrobi z
                                homoseksualną częścią stada :))))
                          • boykotka Re: myslenie widac bywa bolesne 11.07.06, 07:00
                            scept89 napisał:

                            > Pobaw sie tez nad wyjasnieniem dlaczego faceci maja brodawki sutkowe -> z
                            > Twojich bogatych wioskowych i telewizyjnych obserwacji przyrodniczych prosimy
                            > oinny gatunek ssaka z samcami z brodawkami...
                            Mój kot kastrat ma takowe i zapewniam cię, że nie wyrosły mu po kastracji :)))
    • depresyjka4 czemu skasowano mój watek z myszkami??? 06.07.06, 10:39
      no przecież pisałam na temat!!! kto smiał mi to skasować?!
      • tomas_torquemada Re: czemu skasowano mój watek z myszkami??? 06.07.06, 11:12
        ONI.. Homofile..
      • Gość: b_j może niechcący kliknąłeś myszką i samo się IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 06.07.06, 14:39
        skasowało?
        • tomas_torquemada Re: może niechcący kliknąłeś myszką i samo się 06.07.06, 14:41
          Samo nie ma jak sie skasowac.. dostepna opcja to "Skasujcie post" Czyli jak juz
          wczesniej mowilem ONI.. :)
          • snajper55 Re: może niechcący kliknąłeś myszką i samo się 06.07.06, 14:58
            tomas_torquemada napisał:

            > Samo nie ma jak sie skasowac.. dostepna opcja to "Skasujcie post" Czyli jak
            > juz wczesniej mowilem ONI.. :)

            Albo ONE, czyli koty. Bo jak o myszkach...

            S.
            • depresyjka4 o juz jest! 06.07.06, 17:06
              jakims cudem znowu sie pojawił mój post o myszkach :)
              fajnie, dziekuję!
              • Gość: Echo Parady homoseksualne maja bogate tradycje... IP: *.dsl.pltn13.sbcglobal.net 06.07.06, 17:14
                I wcale nie musza miec na celu "pokoju i tolerancji". "Tolerancja"
                jest wtedy gdy paradujacy sa mniejszoscia. Gdy ilosc paradujacych
                rosnie, wtedy przestaja tolerowac nieparadujacych.

                Pokazuje homoseksualista Erns Roehm ktory zalozyl paradujace brunatne
                koszule (SA). Poogladajcie sobie kroniki filmowe z tamtych lat jak piekni chlopcy
                pieknie paradowali. A niech ktos bylby przeciwko (podobnie jak wszyscy musieli
                tolerowac parady jednomajowe i brac w nich udzial. Roehm byl wielkim
                rzecznikiem nazizmu i Hitlera. Prawda ze ten sie nie odwzajemnil...
                • Gość: b_j tak, a niemieccy geje ochoczo wskakiwali do kremat IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 07.07.06, 08:23
                  oriów aby uczcić swojego wodza
                  • Gość: Echo Re: tak, a niemieccy geje ochoczo wskakiwali do k IP: *.dsl.pltn13.sbcglobal.net 07.07.06, 08:47
                    W jaki sposob usunales swoja poprzednia wypowiedz?
                    • Gość: b_j moje wypowiedzi są tu notorycznie usuwane mimo ze IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 07.07.06, 12:39
                      nie łamią w żaden sposób regulaminu; widać admini mnie nie lubią
                      • depresyjka4 na pewno nie wszyscy, głowa do góry :* 07.07.06, 18:30
    • autenty Wiec kolejny dowod, ze homoseksualizm jest normaln 08.07.06, 00:27
      A wiec to kolejny dowod, ze homoseksualizm jest normalny - wystepuje powszechnie
      w przyrodzie.
      • Gość: oO Re: Wiec kolejny dowod, ze homoseksualizm jest no IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 08.07.06, 11:11
        taaa, a gwałty i kradzieże są normalne bo są powszechne w społeczeństwach ludzkich. ale ja nie o tym miałem - który bóg? bo jak judeochrześcijański to on tak troche przeciw jest wg tego co tam w bibli stoi. a w ogóle, to skąd to nagłe odwołanie do bozi? myślałem, że tu raczej ateizm panuje...
        • autenty Re: Wiec kolejny dowod, ze homoseksualizm jest no 08.07.06, 20:05
          Gość portalu: oO napisał(a):

          > taaa, a gwałty i kradzieże są normalne bo są powszechne w społeczeństwach ludzk
          > ich. ale ja nie o tym miałem - który bóg? bo jak judeochrześcijański to on tak
          > troche przeciw jest wg tego co tam w bibli stoi. a w ogóle, to skąd to nagłe od
          > wołanie do bozi? myślałem, że tu raczej ateizm panuje...

          Gwalty i kradzieze nie wystepuja w przyrodzie.
          • scept89 gwalty i kradzieze 08.07.06, 20:08
            autenty napisał:
            > Gwalty i kradzieze nie wystepuja w przyrodzie.

            Owszem wystepuja. Co do kradziezy pogap sie na ptaszyska wyrywajace sobie pokarm.
            Gwalty sa rzadsze, ale jesli mnie pamiec nie myli to wystepuja wsrod delfinow.

      • mg2005 Wszystkie wady genetyczne są normalne... 08.07.06, 19:39
        - występują powszechnie w przyrodzie...
        • autenty Homoseksualizm - wada genetyczna czy odmiennosc? 08.07.06, 20:04
          mg2005 napisał:

          > - występują powszechnie w przyrodzie...

          No wlasnie, czy homoseksualizm to wada genetyczna (tak jak np. rozszczep
          podniebienia) czy nikomu nieszkodzaca odmiennosc (jak np. leworecznosc, czy
          niebieski kolor oczu)? Jak lepiej jest traktowac homoseksualizm?


          • snajper55 Re: Homoseksualizm - wada genetyczna czy odmienno 08.07.06, 22:08
            autenty napisał:

            > No wlasnie, czy homoseksualizm to wada genetyczna (tak jak np. rozszczep
            > podniebienia) czy nikomu nieszkodzaca odmiennosc (jak np. leworecznosc, czy
            > niebieski kolor oczu)? Jak lepiej jest traktowac homoseksualizm?

            Kolor oczu też wynika z informacji genetycznej i można go nazwać wadą
            genetyczną.

            Orientacja seksualna najprawdopodobniej nie jest warunkowana genetycznie, a
            powstaje na etapie życia płodowego na skutek różnych stężeń hormonów
            oddziałujących na płód.

            S.
    • Gość: Rex. Coś z tobą nie tego... IP: *.toya.net.pl 09.07.06, 00:46
      b_j, wg. prof.Janet Manna jesteś więc osobnikiem stojącym wyżej na drabinie
      ewolucyjnej? A twoja agresywność międzygatunkowa coś stoi w sprzeczności z
      dociekaniami tego samego badacza.
      Tyle dobra się marnuje. Taki ewolucyjnie najbardziej rozwinięty osobnik pójdzie
      na straty zamiast być reproduktorem geniuszy.
      A to się matka natura mści na gejach. Gdzie by tu zorganizować jakiś marsz
      protestacyjny?
      • boykotka Re: Coś z tobą nie tego... 09.07.06, 07:23
        Gość portalu: Rex. napisał(a):

        > b_j, wg. prof.Janet Manna jesteś więc osobnikiem stojącym wyżej na
        > drabinie ewolucyjnej?

        To profesor "od 7 boleści", który bardzo silny instynkt tacierzyński u
        pingwinów ( wysiadywanie kamienia zamiast jaja ) przerobił na skłonności
        homoseksualne.
        • Gość: Rex. Re: Coś z tobą nie tego... IP: *.toya.net.pl 09.07.06, 16:10
          b_j, jest ósmą boleścią prof. Manna a następnym autorytetem jest Bertrand
          Russell.
          • Gość: Echo Biseksualisci nie sa gorsi!!! IP: *.dsl.pltn13.sbcglobal.net 09.07.06, 19:47
            Wlasciwie te zwierzatka nie sa homoseksualne ale biseksualne. Podkreslanie
            jednego aspektu moze byc wygodne w celach politycznych ale prawda jest inna.

            Wielu tzw. "homoseksualistow" to biseksualisci (-listki). Nie wolno ich
            dyskryminowac. Dlatego od dzis trzeba zaczac walczyc o malzenstwa biseksualne:
            (panow z dwiema lub wiecej paniami) i pan z dwoma lub wiecej panami. Czas
            skonczyc z dyskryminacja biseksualistow, poligamii i poliandrii!!!! Niech zyje
            postemp i postempactwo!!!
            • scept89 ignorancja naukowa homofobow 11.07.06, 12:20
              Gość portalu: Echo napisał(a):

              > Wlasciwie te zwierzatka nie sa homoseksualne ale biseksualne.

              Wlasciwie to po raz kolejny homofoby dowodza iz sa na bakier z wiedza
              przyrodnicza. Mam dla was dwa slowa: Cnemidophorus uniparens
              en.wikipedia.org/wiki/Cnemidophorus_uniparens

              i bardziej obszernie:
              www.nerve.com/Regulars/ScienceOfSex/09-19-00/09-19-00.asp
              Jak znajdziecie heteroseksualny seks u gatunku z jedna plcia to publikacja w
              Nature pewna...
              • boykotka Re: ignorancja naukowa homofobow 11.07.06, 18:49
                scept89 napisał:

                > Wlasciwie to po raz kolejny homofoby dowodza iz sa na bakier z wiedza
                > przyrodnicza. Mam dla was dwa slowa: Cnemidophorus uniparens
                > en.wikipedia.org/wiki/Cnemidophorus_uniparens
                > Jak znajdziecie heteroseksualny seks u gatunku z jedna plcia to publikacja w
                > Nature pewna...

                A wiesz drogi chłopcze co to jest preferencja ???? Tak dokładnie jest to wybór
                pomiedzy dwoma, trzema czterema itd. możliwościami. Możesz mi powiedzieć coś
                szerzej na temat tego wyboru, zwanego preferencją u gatunku który posiada
                tylko jedną płeć ????
                • scept89 Re: ignorancja naukowa homofobow 11.07.06, 19:06
                  boykotka napisała:
                  > A wiesz co to jest preferencja ????

                  Zdecydowanie. Ja na przyklad preferuje wymiane pogladow z ludzmi ktorzy sa w
                  stanie zrozumiec znaczenie slowa 'defincja'. Ty po raz kolejny raczysz
                  udowadniac wszem i wobec ze jest to pojecie Cie przerasta. Chyba tylko w
                  Kretynowie mozna miec seksualne kontakty wylacznie z osobnikami tej samej plci i
                  twierdzic ze homoseksualne to one nie sa. Rece i nogi sie uginaja nad bezmiarem
                  glupoty...

                  Bywaj.

              • scept89 Re: ignorancja naukowa homofobow 01.08.06, 15:04
                cisza az dudni....
    • nelsonek Grypa wśród ptaków - Bóg tak chciał? 10.07.06, 23:05


Inne wątki na temat:
Pełna wersja