b_j
10.07.06, 16:08
wiadomosci.onet.pl/1345372,240,4,kioskart.html
Najciekawsze fragmenty:
"Matka Teresa [...] oszukiwała swoich darczyńców i pozwalała ludziom umierać w
cierpieniach."
"Ambulanse podarowane zakonowi przez sponsorów przerabiane są na taksówki dla
zakonnic"
"Nikt nie wie, co się stało z miliardami dolarów, jakie zakon zebrał w ciągu
wielu lat działalności. Siostry strzegą swoich finansów jak najświętszej
tajemnicy."
"Pieniędzy na działalność misjonarek nie skąpił milioner Charles Keating,
który jak się okazało, okradał tysiące drobnych ciułaczy. Kiedy na początku
lat 90. wpadł, przyszła błogosławiona wysłała list do amerykańskiego sądu w
jego obronie."
"W roku 1996 powiedziała amerykańskiemu magazynowi "Ladies Home Journal", że
chce umrzeć w swoim hospicjum jak biedacy, którym pomaga. Ale gdy zachorowała,
latała pierwszą klasą do najbardziej ekskluzywnych klinik świata, a umarła
podłączona do najdroższej medycznej aparatury. W jej hospicjum w tym czasie
wciąż umierali biedacy, dla których igły wielokrotnego użytku obmywano letnią
wodą i którzy musieli załatwiać potrzeby biologiczne publicznie."
"Wszędzie opowiadała o wielkiej misji ratowania cierpiących, ale bardzo rzadko
jej zakon pomagał ofiarom licznych katastrof w Indiach. Za to ona sama latała
na miejsca nieszczęść, żeby pokazać się w telewizji."
"Reakcja Matki Teresy na niektóre nieszczęścia ściągnęła na nią gromy prasy.
Tak było w sprawie tysięcy kobiet z Bangladeszu gwałconych przez pakistańskich
żołnierzy w roku 1971. Przyszłej świętej zależało na jednym - żeby nie usuwały
ciąż. Te kobiety wieszano nagie za ręce jako automaty do seksu dla żołnierzy,
niektóre umierały z wycieńczenia. Pewną ośmiolatkę Pakistańczycy rozcięli
nożem, bo była za ciasna dla ich potrzeb. Kobiety, które przeżyły, od
przyszłej świętej nie usłyszały słowa pociechy, tylko mowę z moralnym
potępieniem aborcji."
"Stary człowiek, któremu siostry odmówiły środków przeciwbólowych, skręca się
z bólu na brudnym materacu i głośno wyje. "Cierpisz, a to oznacza, że Jezus
cię całuje" - mówi mu Matka Teresa. Starzec warczy: "Powiedz swojemu Jezusowi,
żeby przestał mnie całować"."
"Jest coś jeszcze. Arcybiskup Kalkuty przyznał, że tuż przed śmiercią Matki
Teresy, 5 września 1997, poddano ją egzorcyzmom. Arcybiskup tłumaczył, że
prześladował ją jakiś duch, co wcale nie podważa jej świętości. Ale teolodzy
nie mają wątpliwości - Kościół zarządza procedurę egzorcyzmów tylko wobec
opętanych."
+++++++++++++++
Zapraszam na blog: apokatastaza.blox.pl/html