mąż z biura matrymonialnego...

11.07.06, 14:24
czy to coś złego,że szukam w ten sposób? wbrew pozorom nie jestem desperatką:)
    • Gość: tyłek Re: mąż z biura matrymonialnego... IP: *.toya.net.pl 11.07.06, 14:26
      oczywiście, że to nic złego, trzymam kciuki! :)
    • Gość: tyłek Re: mąż z biura matrymonialnego... IP: *.toya.net.pl 11.07.06, 14:27
      oczywiście, ze to nic złego, trzymam kciuki!
      • lwica74 Re: mąż z biura matrymonialnego... 11.07.06, 14:31
        ale jak sobie pomyślę,że gdyby o tym wiedzieli moi znajomi,rodzina to robi mi
        się jakoś tak dziwnie...wbrew pozorom to nie jest takie normalne...
        • Gość: tyłek Re: mąż z biura matrymonialnego... IP: *.toya.net.pl 11.07.06, 14:32
          to jest jak najbardziej normalne! a ja poznaję facetów przez Internet i to tez
          jest normalne! nie przejmuj się co mówi rodzina i rób swoje!
          • lwica74 Re: mąż z biura matrymonialnego... 11.07.06, 14:35
            ja ciągle mam dylematy...zastanawiam się czy jestem aż tak beznadziejna,że nie
            mogę znaleźć faceta w "normalny" sposób
            • Gość: tyłek Re: mąż z biura matrymonialnego... IP: *.toya.net.pl 11.07.06, 14:40
              a ile masz lat? czekaj zaraz: 2006-1974=32 lata, hm...i jeszcze panna? no to
              rzeczywiście cos chyba nie tak. ale na pewno miałas juz jakichs facetów, moze
              trzeba było sie żenic, a nie wybrzydzac i czekac na księcia z bajki?
              • lwica74 Re: mąż z biura matrymonialnego... 11.07.06, 14:43
                nie wybrzydzałam,po prostu mam konkretnie sprecyzowane oczekiwania...a jeśli
                tylko jedna strona ciągle ma ustępować to chyba coś jest nie tak?
                • Gość: tyłek Re: mąż z biura matrymonialnego... IP: *.toya.net.pl 11.07.06, 14:46
                  to ty miałas widocznie pecha, że wszystkim facetom musiałas ustepować.
                  a moze nie dbasz o wygląd i nie podobasz się facetom...?
                  • lwica74 Re: mąż z biura matrymonialnego... 11.07.06, 14:52
                    raczej się podobam,szczególnie żonatym albo takim co właśnie się żenią (ostatni
                    mój przypadek),najlepiej gdyby mogli wpadać do mnie kiedy ich przyciśnie nagła
                    potrzeba seksualnego wyżycia;może troszkę przesadzam ale coraz bardziej się
                    zniechęcam...doszłam do wniosku,że może właśnie w biurze uda mi się znaleźć
                    faceta,który wie czego chce od życia...
                    • Gość: tyłek Re: mąż z biura matrymonialnego... IP: *.toya.net.pl 11.07.06, 14:57
                      heh. i tu juz wszystko jasne, gdybys nie była taka łatwa to bys juz na pewno
                      dawno znalazła porządnego faceta.
                      • lwica74 Re: mąż z biura matrymonialnego... 11.07.06, 14:58
                        ciekawe skąd wniosek,że "jestem łatwa"?może sądzisz po sobie?
                        • Gość: tyłek Re: mąż z biura matrymonialnego... IP: *.toya.net.pl 11.07.06, 15:01
                          sama napisałaś wyżej cos po czym mozna dojśc do takiego wniosku, prawda?
                          • lwica74 Re: mąż z biura matrymonialnego... 11.07.06, 15:04
                            nie,ja bym tak nie pomyślała...napisałam,że faceci,których znam najchętniej
                            poszliby ze mną do łóżka ale to nie znaczy,że ja się na to godzę a to zmienia
                            postać rzeczy,prawda?
                            • Gość: tyłek Re: mąż z biura matrymonialnego... IP: *.toya.net.pl 11.07.06, 15:05
                              czyli nie byłas z zadnym z nich w łożku?
                              • lwica74 Re: mąż z biura matrymonialnego... 11.07.06, 15:16
                                mam za sobą 2 poważne związku i te zostały skonsumowane:)zadowala Cię taka
                                odpowiedź?
                    • Gość: tyłek Re: mąż z biura matrymonialnego... IP: *.toya.net.pl 11.07.06, 14:58
                      bo zwykle takie stare panny po 30 to łatwo wskakują facetom do łożka i potem
                      sie dziwia, że nikt ich nie chce za żonę.
                      • lwica74 Re: mąż z biura matrymonialnego... 11.07.06, 15:00
                        to,że zwykle stare panny łatwo wskakują facetom do łóżka nie oznacza,że ja
                        też... Twóje myślenie zmierza nie w tym kierunku co trzeba
                        • Gość: tyłek Re: mąż z biura matrymonialnego... IP: *.toya.net.pl 11.07.06, 15:02
                          jeśli się myle to przepraszam.
                          • lwica74 Re: mąż z biura matrymonialnego... 11.07.06, 15:05
                            nic nie szkodzi-już Ci to wytłumaczyłam:)
                      • 33qq Re: mąż z biura matrymonialnego... 11.07.06, 15:02
                        tyłek, czy ty wszystkich mierzysz wg szablonu? Nie pomyślałeś, że są różne
                        przypadki?
                        • Gość: tyłek Re: mąż z biura matrymonialnego... IP: *.toya.net.pl 11.07.06, 15:04
                          nie, nie pomyslałem.
                          zwłaszcza, że sama napisała cos na ten temat. myslisz, że jak facet przychodził
                          wyżyć się seksualnie to nie szła z nim do łózka? ja myslę, że tak i na pewno
                          sie nie myle.
                          • lwica74 Re: mąż z biura matrymonialnego... 11.07.06, 15:07
                            nigdzie nie napisałam,że przychodzili tylko,że najchęteniej przychodziliby a to
                            duża różnica, prawda?
                          • 33qq Re: mąż z biura matrymonialnego... 11.07.06, 15:08
                            skoro napisała, że nie, to może przyjmij to za dobrą monetę. Czy o tobie można,
                            że jesteś zadufany w swojej znajomości życie i nie słuchasz tego co mówią inni,
                            a może znasz lwicę a realu?
                        • lwica74 Re: mąż z biura matrymonialnego... 11.07.06, 15:05
                          o proszę,jak miło spotkać kogoś "znajomego" :)
                          • 33qq Re: mąż z biura matrymonialnego... 11.07.06, 15:09
                            :D
                            • lwica74 Re: mąż z biura matrymonialnego... 11.07.06, 15:14
                              dzięki,że stanąłeś w mojej obronie:)a swoją drogą czemu tak trudno uwierzyć,że
                              są jeszcze kobiety,które nie wskakują facetowi do łóżka już podczas pierwszego
                              spotkania?a może właśnie tak powinnam robić?
                              • 33qq Re: mąż z biura matrymonialnego... 11.07.06, 15:18
                                To jak będziesz wskakiwać to do mojego zapraszam, spełniam kryterium "żonaty" ;)
                                A serio, to albo gość otacza się takimi kobietami, albo jest bardzo nieśmiały.
                                • lwica74 Re: mąż z biura matrymonialnego... 11.07.06, 15:20
                                  właśnie...może Ty wytłumaczysz mi jedną rzecz:powiedz mi po co faceci się żenią
                                  skoro później przy pierwszej lepszej okazji robią "skok w bok"?
                                  • 33qq Re: mąż z biura matrymonialnego... 11.07.06, 15:20
                                    nie wiem
                                  • 33qq Re: mąż z biura matrymonialnego... 11.07.06, 15:21
                                    czyżbyś uogólniała? ;P
                                    • lwica74 Re: mąż z biura matrymonialnego... 11.07.06, 15:26
                                      troszkę pewnie uogólniam ale...jak poznaję takiego drania,który nawet nie ma
                                      odwagi się przyznać,że jest żonaty to mnie szlag trafia...i szkoda mi tych
                                      nieświadomych niczego kobiet
                                    • lwica74 Re: mąż z biura matrymonialnego... 11.07.06, 15:26
                                      i tyłek gdzieś zniknął:)
                                      • 33qq Re: mąż z biura matrymonialnego... 11.07.06, 15:54
                                        Ja też :)
                                        • lwica74 Re: mąż z biura matrymonialnego... 11.07.06, 15:56
                                          a ja znikam teraz:)pa
        • Gość: tyłek Re: mąż z biura matrymonialnego... IP: *.toya.net.pl 11.07.06, 14:33
          hehe a twoi znajomi tez na pewno tacy święci nie są :p
    • b-beagle Re: mąż z biura matrymonialnego... 11.07.06, 15:50
      Oczywoście, że nic złego ))). Najważniejsze by spotkać tę drugą połowę
      • lwica74 Re: mąż z biura matrymonialnego... 11.07.06, 15:53
        niby tak ale w takim razie dlaczego robię to w tajemnicy przed
        bliskimi,przyjaciółmi?gdzieś podświadomie wstydzę się tego,że nie umiem znaleźć
        faceta w "normalny" sposób...
        • emi56 Re: mąż z biura matrymonialnego... 11.07.06, 18:44
          Niepotrzebnie ukrywasz. Raczej traktuj to normalnie.Dla tych co Cie kochaja i
          szanuja jest to obojetne, gdzie poznalas partnera, wazne jest dla nich zebys
          byla szczesliwa. A na glupie i ostre jezory przygotuj sobie uszczypliwe
          odpowiedzi.Ja mam w rodzinie kochana osobe ktora poznala partnera przez biuro .
          Minelo juz piec lat, oni sa szczesliwi , I ja tez, przestalam sie wreszcie
          martwic. I dla mnie co to za roznica gdzie oni sie poznali.
          • lwica74 Re: mąż z biura matrymonialnego... 12.07.06, 07:59
            Dzięki za słowa otuchy:)
    • kryzolia Re: mąż z biura matrymonialnego... 12.07.06, 08:59
      kto szuka ten znajdzie.......
      chyba lepiej szukać niż tylko siedzieć i narzekać jak robi mnóstwo samotnych
      osób....
      • lwica74 Re: mąż z biura matrymonialnego... 12.07.06, 09:04
        teraz jest moda na samotność i "jednoosobowe gospodarstwa domowe";ja jednak
        jestem tradycyjnym typem i nie umiem żyć w pojedynkę:)
Inne wątki na temat:
Pełna wersja