czasami chciałabym mieć 15 lat mniej...

13.07.06, 10:59
wtedy chyba inaczej pokierowałabym swoim życiem...Nie oznacza to,że żałuję
moich życiowych decyzji ale często mam wątpliwości czy kolejność studia,dobra
praca,małżeństwo była właściwa...O ile łatwiej byłoby mi cieszyć się z tego
co osiągnęłam mając tę drugą połówkę u boku...Wydaje mi się,że coś
przegapiłam i że za późno już na poszukiwania...
    • depresyjka4 byłas w związku z dwoma facetami, trza się było 13.07.06, 11:03
      żenic a nie czekac nie wiadomo na co i wybrzydzać.
      • lwica74 Re: byłas w związku z dwoma facetami, trza się by 13.07.06, 11:12
        jak Ty wszystko pamiętasz :)
    • Gość: skorpionica11 Re: czasami chciałabym mieć 15 lat mniej... IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 13.07.06, 11:05
      Kazdy pewnie chcial by cos zmienic w zyciu i cofnac sie wstecz,ale z drugiej
      strony na błednach czlowiek sie uczy i pozniej wysuwamy wnioski z naszego
      postepowania.
      Nigdy nie jest póżno na milosc,moze sama wybralas zycie singla.
      • lwica74 Re: czasami chciałabym mieć 15 lat mniej... 13.07.06, 11:11
        wcześniej tak,szkoła,praca,nowe wyzwania,awans...ale teraz jakoś już mnie to
        nie bawi...chcę normalnego domu,męża,dzieci ale znaleźć wolnego faceta po 30-
        tce wcale nie jest łatwo...dlatego myślę,że popełniłam błąd,mogłam wyjść za mąż
        w wieku dwudziestu kilku lat a dopiero teraz zająć się sobą...
        • depresyjka4 Re: czasami chciałabym mieć 15 lat mniej... 13.07.06, 11:13
          ja jestem po 20 i też fajnego faceta znaleźć nie mogę. nam po prostu juz tak
          pisane cale zycie męczyc się w samotności ;-(
          • lwica74 Re: czasami chciałabym mieć 15 lat mniej... 13.07.06, 11:18
            masz większe możliwości niż ja,jesteś młoda,inteligentna (z tego co tutaj
            czytam)więc dasz sobie radę.Tylko za bardzo nie wybrzydzaj ale też nie rzucaj
            się w akcie desperacji na pierwszego-lepszego:)
            • depresyjka4 Re: czasami chciałabym mieć 15 lat mniej... 13.07.06, 11:26
              mylisz się. choruje na fobie społeczną i depresję. czasem jestem bardzo
              nieznosna i cieżko ze mna wytrzymać. jestem tez agresywna i lubię bluźnić. a co
              najgorsze to jest to, że brzydzę sie seksu z facetem. ale kobiety mnie nie
              pociągają więc lesbijka nie jestem. z tym całym syfem na pewno tak łatwo nie
              znajde sobie faceta.
              ty to chociaż normalna jesteś.
              • lwica74 Re: czasami chciałabym mieć 15 lat mniej... 13.07.06, 11:30
                no to rzeczywiście masz babo placek:)ale może wyrośniesz z tego...
                • depresyjka4 Re: czasami chciałabym mieć 15 lat mniej... 13.07.06, 11:41
                  dzieki za pocieszenie ;-)
                  watpie, że z tego wyrosnę :/
              • Gość: ****ek Re: czasami chciałabym mieć 15 lat mniej... IP: *.escom.net.pl / *.escom.net.pl 13.07.06, 11:41
                >mylisz się. choruje na fobie społeczną i depresję. czasem jestem bardzo
                >nieznosna i cieżko ze mna wytrzymać. jestem tez agresywna i lubię bluźnić. a co
                >najgorsze to jest to, że brzydzę sie seksu z facetem. ale kobiety mnie nie
                >pociągają więc lesbijka nie jestem. z tym całym syfem na pewno TAK ŁATWO NIE
                >ZNAJDĘ SOBIE FACETA.

                Konkluzja trafna, niestety.

                ****ek
                • lwica74 niekoniecznie 13.07.06, 11:45
                  podobno "każda potwora znajdzie swojego amatora" :)
                  • depresyjka4 Re: niekoniecznie 13.07.06, 11:50
                    mam nadzieję :(
                    • Gość: lwica74 Re: niekoniecznie IP: 212.244.156.* 13.07.06, 12:10
                      nie łam się,będzie ok:)
    • Gość: skorpionica11 zawsze nam bedzie cos nie odpowiadalo IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 13.07.06, 11:39
      nie ma ludzi bez wad
      • lwica74 Re: zawsze nam bedzie cos nie odpowiadalo 13.07.06, 11:43
        pewnie tak...zauważyłam u siebie,że z wiekiem staję się coraz bardziej
        wybredna...rzeczy, które kiedyś mi u faceta zupełnie nie przeszkadzały teraz
        urastają do rangi problemu...wiem,wiem z takim podejściem pewnie jeszcze długo
        nikogo nie znajdę:)
        • Gość: skorpionica11 ja tez jestem wybredna z wiekiem IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 13.07.06, 12:09
          ale musimy chciec popracowac nad soba,wiem ze to ciezko ale dla chcacego nic
          trudnego :)
          • lwica74 Re: ja tez jestem wybredna z wiekiem 13.07.06, 12:14
            i tu masz rację,tyle,że ciągłe przymykanie oka na czyjeś wady czy
            przyzwyczajenia to nie jest dobry sposób na związek...może czasami czepiam się
            szczegółów-to fakt-ale z reguły te szczegóły są przyczyną poważnych konfliktów
            • skorpionica11 ja nie mowie aby na wszystko przymykac oko :)) 13.07.06, 12:20
              bo tak napewno nie da sie zyc
              • lwica74 Re: ja nie mowie aby na wszystko przymykac oko :) 13.07.06, 12:25
                wiem, ale przeważnie było tak,że jeśli nie przymykałam to znaczyło,że się
                czepiam:) i bądź tu mądra ...
              • Gość: tyłek do lwicy IP: *.toya.net.pl 13.07.06, 12:25
                a co Cie wpieniało u swoich eks facetów?
                • skorpionica11 Re: do lwicy-no wlasnie dobre pytanie ? 13.07.06, 12:29


                  Gość portalu: tyłek napisał(a):

                  > a co Cie wpieniało u swoich eks facetów?
                • lwica74 Re: do lwicy 13.07.06, 12:31
                  takie tam "pierdoły"...przykład:oboje pracowaliśmy i nieważne,że oboje
                  wracaliśmy zmęczeni...to ja miałam przygotować obiad,ogarnąć
                  mieszkanie,pozałatwiać bieżące sprawy a facecik co najwyżej wyniósł śmieci (jak
                  mu 3 razy powtórzyłam:))to ten pierwszy...a drugi...mógł chodzić przez tydzień
                  w tym samym ubraniu a jak mu zwróciłam uwagę to było to "CZEPIANIE SIĘ"...
                  • depresyjka4 Re: do lwicy 13.07.06, 12:36
                    no przecież wszyscy faceci tacy są! albo lenie albo brudasy, nic nowego hehe
                    • lwica74 Re: do lwicy 13.07.06, 12:39
                      ciągle mam nadzieję,że znajdzie się taki,co umie ugotować coś oprócz wody na
                      herbatę i będzie się mył częściej niż raz w tygodniu:)
                  • Gość: jaija Re: do lwicy IP: *.elblag.dialog.net.pl 13.07.06, 12:36
                    To były słuszne pretensje, a nie czepianie się :) Głowa do góry, panowie po 30-
                    tce - liczymy na Was ;)
                    • lwica74 Re: do lwicy 13.07.06, 12:40
                      już mi lepiej bo myślałam,że jestem taka CZEPIALSKA:)
                  • skorpionica11 Re: do lwicy 13.07.06, 12:36
                    tego 1 to zrozumiem bo faceci na ogól sa tacy i kobieta raczej gotuje,bo malo
                    facetów umie cos ugotowac.
                    a tego 2 to nie rozumiem bo ja w zyciu nie mogła bym byc z takim brudasem,i
                    akurat sie nie dziwie ze mu gadalas o zmianie ubrania
                    • depresyjka4 do lwicy 13.07.06, 12:42
                      a moze twoja tez w tym wina, bo może biedak nie miał w czym chodzić, oprócz
                      jednej pary spodni i dwóch koszul nie miał nic innego w szafie, no a ty mu nic
                      nie kupowałaś z ciuchów no to chodzil w tym samym, proste nie???
                      • lwica74 Re: do lwicy 13.07.06, 12:49
                        miał chyba więcej "szmat"niż ja :)
                        • Gość: tyłek Re: do lwicy IP: *.toya.net.pl 13.07.06, 12:50
                          i cały tydzień łaził w tym samym? to rzeczywiście jakiś brudas :/
                          • lwica74 Re: do lwicy 13.07.06, 12:56
                            6ni,dlużej nie wytrzymałam :)
                            • depresyjka4 Re: do lwicy 13.07.06, 13:00
                              u mnie na uczelni niektórzy studenci faceci tez tak mają. jeden to nawet
                              potrafi cały miesiąc w tej samej bluzie :/
                    • lwica74 Re: do lwicy 13.07.06, 12:48
                      wystarczyłoby aby coś pomógł,nie wymagałama cudów,ot chociażby prosta czynność
                      jak obranie ziemniaków:)no i rozwieszenie prania z pralki to też nic
                      skomplikowanego,prawda?
                      • Gość: depresyjka4 Re: do lwicy IP: *.toya.net.pl 13.07.06, 12:50
                        a mój Grzesiu to umie gotowac, sprzatać, prać, robić zakupy, bierze prysznic
                        dwa razy dziennie, ciuchy zawsze ma czyste itp. a ja go tak nawyzywałam
                        wczoraj :/
                        • lwica74 Re: do lwicy 13.07.06, 12:55
                          to musisz go szybko przeprosić-taki facet to SKARB:)
                          • depresyjka4 Re: do lwicy 13.07.06, 12:59
                            własnie wysłałam mu maila z pytaniem czy tęskni za mną...i cierpliwie czekam na
                            odpowiedź :)
                            przeprosiny potem.
                            • Gość: lwica74 Re: do lwicy IP: 212.244.156.* 13.07.06, 13:04
                              Pewnie tęskni tylko facetowi trudno się do tego przyznać:)
                              • depresyjka4 Re: do lwicy 13.07.06, 13:27
                                nic nie odpisuje. naprawdę musi być nieźle wkur***** ;)
                                • lwica74 Re: do lwicy 13.07.06, 13:32
                                  też bym była:) ale może po prostu jest zajęty? albo chce Ci dać nauczkę?
                                  • depresyjka4 juz jest dobrze 13.07.06, 13:35
                                    odpisał i chyba nie jest zły :)
                                    a co tam u Ciebie? byłaś juz w biurze matrymonialnym?
                                    • lwica74 Re: juz jest dobrze 13.07.06, 13:37
                                      a nie mówiłam? :)
                                      w biurze jeszcze nie byłam,jakoś nie mogę się przemóc :)
                                      • depresyjka4 Re: juz jest dobrze 13.07.06, 13:43
                                        idź jak najszybciej. na pewno ci się poszczęści :)
                                        i nie przejmuj sie tym co ludzie powiedzą, bo nie warto ;)
                                        • lwica74 Re: juz jest dobrze 13.07.06, 13:54
                                          tylko,że ja wcale nie jestem taka odważna...mam niezłą schizę z tego powodu ale
                                          co tam,dam radę :)
                                          • Gość: depresyjka4 Re: juz jest dobrze IP: *.toya.net.pl 13.07.06, 13:58
                                            a próbowałaś szukać faceta np. na Sympatii czy innych tego typu? albo na
                                            jakichs forach. zwłaszcza takich które pokrywają się z twoimi
                                            zainteresowaniami? tam sobie tez mozna znaleźć jakiegoś samotnego faceta...
    • lwica74 nie 13.07.06, 14:12
      wolę kontakt z żywym człowiekiem a nie jakieś tam wirtualne randki
      • free.mind Spróbuj 13.07.06, 14:24
        Te "randki" są trochę mylące. Owszem, jest tam sporo osób szukających partnera
        na jedną noc, ale jest też mnóstwo takich, które szukają kogoś na całe życie.
        A kontakt internetowy jest przecież tylko wstępem do kontaktu z żywym
        człowiekiem w świecie realnym. Podczas rozmowy internetowej możemy zdobyć bez
        porównania więcej informacji o danej osobie niż zazwyczaj zdobywamy
        podczas "żywego" kontaktu. To często pozwala uniknąć przykrych rozczarowań.
        Zachęcam Cię do spróbowania, w ten sposób znacznie zwiększysz swoje szanse.
        • lwica74 Re: Spróbuj 13.07.06, 14:34
          Piszesz tak na podstawie własnych doświadczeń?:)
          • free.mind Re: Spróbuj 13.07.06, 14:56
            Tak. "Sympatię" poleciła mi znajoma osoba (znalazła tam partnera), która
            przekonywała mnie w podobny sposób, bo też na początku byłem sceptyczny. Ja
            jeszcze nie znalazłem, ale widzę, że internetowe poszukiwania dają mi znacznie
            więcej szans, bo w świecie realnym jestem ograniczony do bardzo wąskiego kręgu
            osób.
            Zauważ, że nawet na tym forum podałaś pewne istotne informacje o sobie i o
            swoich oczekiwaniach. Na przykład napisałaś, że chcesz mieć dzieci. Dla mnie to
            ważna informacja, bo ja nie chcę mieć dzieci. A więc raczej do siebie nie
            pasujemy.
            A teraz wyobraź sobie, że spotykamy się w świecie realnym, wpadamy sobie w oko,
            znajomość się rozwija i dopiero po pewnym czasie okazuje się, że mamy odmienne
            wizje przyszłości naszego związku. Byłby problem. Przecież w świecie realnym
            nie zaczyna się znajomości od pytania "czy chcesz mieć dzieci?". Natomiast
            Internet znacznie ułatwia zdobywanie takich informacji.
Inne wątki na temat:
Pełna wersja