Malzenstwa homoseksualne

18.07.06, 19:08
Malzenstwo to wcale nie musi byc zwiazek kobiety i mezczyzny. Moze to byc
zwiazek mezczyzny i mezczyzny lub kobiety i kobiety. Wystarczy przyjac taka
definicje i nie trzeba bedzie osobnej ustawy o zwiazkach partnerskich, bo
dowolne dwie dorosle osoby beda mogly zawrzec malzenstwo. Po co komplikowac,
jak mozna prosto? Oczywiscie prawo do adopcji powinno miec kazde malzenstwo
niezaleznie od plci malzonkow.

I niech mi nikt nie wmawia bzdur, ze malzenstwo moze byc tylko kobiety i
mezczyzny, bo w tylko w takim ukladzie mozna plodzic dzieci. Po pierwsze sa
malzenstwa nieplodne, jesli homoseksualistom sie nie pozwala zawierac
malzenstw, to nieplodnym heteroseksualistom tez sie powinno ich zabronic. Po
drugie plodzic dzieci mozna nie tylko w malzenstwie. Gej i lesbijka tez moga
splodzic dziecko (wcale niekonieczny jest do tego stosunek) i spokojnie je
wychowac, lepiej niz niejedna rodzina heteroseksualna.
    • tonks666 Re: Malzenstwa homoseksualne 18.07.06, 19:56
      Ale czy to jest dobre dla dziecka- mieć dwie mamusie lub dwóch tatusiów??
      • vivablue Re: Malzenstwa homoseksualne 19.07.06, 00:52
        tonks666 napisała:

        > Ale czy to jest dobre dla dziecka- mieć dwie mamusie lub dwóch tatusiów??

        Oczywiscie, ze dobre
        • Gość: Normalny Re: Malzenstwa homoseksualne IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 19.07.06, 01:01
          CHyba Cie gnie idioto lub idiotko, jak możesz powiedzieć że to jest dobre dla
          dziecka, powiedz swojemu dziecku lub jakiemuś dziecku z rodzinyt żby
          powiedziało kolegom w szkole że ma dwóch tatusiów i zobacz czy będzie to dobre,
          chyba by dzieciak sie załamał po tygodniu dokuczania mu w szkole.
          • snajper55 Re: Malzenstwa homoseksualne 19.07.06, 01:44
            Gość portalu: Normalny napisał(a):

            > chyba by dzieciak sie załamał po tygodniu dokuczania mu w szkole.

            To jedynie świadczy o tych, co mu dokuczają. To nie wina homoseksualistów, że w
            Polsce jest taka dzicz.

            S.
            • heretic_969 Re: Malzenstwa homoseksualne 19.07.06, 04:01
              > To jedynie świadczy o tych, co mu dokuczają. To nie wina homoseksualistów, że w
              >
              > Polsce jest taka dzicz.

              Ale to wina homoseksualistów, że z powodu ich zachcianek ktoś inny będzie
              ponosił tego konsekwencje. Nikt ich nie zmusza do "robienia" dzieci.
              • snajper55 Re: Malzenstwa homoseksualne 19.07.06, 21:35
                heretic_969 napisał:

                > Nikt ich nie zmusza do "robienia" dzieci.

                Podobnie jak heteroseksualistów.

                S.
                • heretic_969 Re: Malzenstwa homoseksualne 19.07.06, 23:35
                  > Podobnie jak heteroseksualistów.

                  Zgadza się. Ale pary heteroseksualne mają swoje własne dzieci, nie potrzebują
                  adopcji.
                  • snajper55 Re: Malzenstwa homoseksualne 19.07.06, 23:51
                    heretic_969 napisał:

                    > Zgadza się. Ale pary heteroseksualne mają swoje własne dzieci, nie potrzebują
                    > adopcji.

                    To nie pary potrzebują adopcji, tylko dzieci.

                    S.
          • tonks666 Re: Malzenstwa homoseksualne 19.07.06, 12:27
            Nawet nie chodzi o zachowanie rówieśników wobec takiego dziecka, ale o to, jakie
            ma ono dom. Przeważnie jest tak, że matka daje to specyficzne ciepło, którego od
            ojca się nie otrzyma, a ojciec jest np. dla synów wzorem do naśladowania.
            Zabierając dzicku matkę bądż ojca na rzecz dwojga partnerów tej samej płci,
            zabiera się dziecu przynajmniej połowę prawdziwej rodziny.

            Niemam nic przeciwko małżeństwom homoseksualnym, ale dzieciao w takich związkach
            dzieje się krzywda. Niech geje czy lesbijki się kochają, ale po co krzywdzić
            dzieci!?
            • gytha_ogg stereotypy i stereotypy 20.07.06, 19:22
              tonks666 napisała:

              > Nawet nie chodzi o zachowanie rówieśników wobec takiego dziecka, ale o to,
              jaki
              > e
              > ma ono dom. Przeważnie jest tak, że matka daje to specyficzne ciepło, którego
              o
              > d
              > ojca się nie otrzyma, a ojciec jest np. dla synów wzorem do naśladowania.
              > Zabierając dzicku matkę bądż ojca na rzecz dwojga partnerów tej samej płci,
              > zabiera się dziecu przynajmniej połowę prawdziwej rodziny.


              a co z tym mnostwem rodzin, w ktorych to ojciec daje cieplo, ktore matki sie
              nie trzyma? a co z rodzinami, w ktorych i matka i ojciec daja specyficzne
              cieplo? a co z rodzinami, w ktorych ani matka, ani ojciec nie daja ciepla?

              kierujcie sie stereotypami, a daleko nie zajdziecie :P
    • heretic_969 Re: Malzenstwa homoseksualne 18.07.06, 20:02
      Gej i lesbijka tez moga
      > splodzic dziecko (wcale niekonieczny jest do tego stosunek) i spokojnie je
      > wychowac, lepiej niz niejedna rodzina heteroseksualna.

      Gej + lesbijka to jest rodzina heteroseksualna, składająca się z homoseksualnego
      mężczyzny i homoseksualnej kobiety. A kobieta i mężczyzna mogą wziąść ze sobą
      ślub, bez względu na orientację seksualną. Po co więc to napisałeś?
      • autenty Re: Malzenstwa homoseksualne 19.07.06, 00:56
        heretic_969 napisał:
        > Gej + lesbijka to jest rodzina heteroseksualna, składająca się z homoseksualneg
        > o
        > mężczyzny i homoseksualnej kobiety. A kobieta i mężczyzna mogą wziąść ze sobą
        > ślub, bez względu na orientację seksualną. Po co więc to napisałeś?

        No nie, nie chodzilo mi o to, ze gej i lesbijka mieszkaja razem. Po co mieliby
        to robic? Moga mieszkac osobno ze swoimi wlasnymi partnerami, to nie przeszkadza
        wychowywac swoich dzieci.
        • heretic_969 Re: Malzenstwa homoseksualne 19.07.06, 01:36
          > No nie, nie chodzilo mi o to, ze gej i lesbijka mieszkaja razem. Po co mieliby
          > to robic? Moga mieszkac osobno ze swoimi wlasnymi partnerami, to nie przeszkadz
          > a
          > wychowywac swoich dzieci.

          Przeszkadza, bo dziecko byłoby wychowywane tylko przez jednego rodzica
          jednocześnie, w dodatku z kompletnie sobie obcą osobą. Poza tym sąd musi w
          takich wypadkach orzec, kto będzie prawnym opiekunem dziecka, skoro rodzice nie
          mieszkają razem.
          • autenty Re: Malzenstwa homoseksualne 20.07.06, 18:26
            heretic_969 napisał:
            > Przeszkadza, bo dziecko byłoby wychowywane tylko przez jednego rodzica
            > jednocześnie, w dodatku z kompletnie sobie obcą osobą. Poza tym sąd musi w
            > takich wypadkach orzec, kto będzie prawnym opiekunem dziecka, skoro rodzice nie
            > mieszkają razem.

            Sad nie musi niczego orzekac, bo nie ma obowiazku mieszkania razem, jesli ma sie
            ze soba dziecko. Rozwiazania sa rozne - np. dziecko mieszka z matka i jej
            partnerka, a ojciec jest dochodzacy iles tam razy w tygodniu czy miesiacu. Co
            ktorys weekend dziecko spedza z ojcem (+ ew. z jego partnerem). Partnerka matki
            to nie jest osoba obca dla dziecka, to jest partnerka matki, czyli osoba bliska.

            Ciebie moze to dziwi, ale wielu homoseksualistow ma dzieci. Czesto sa to dzieci
            z bylych zwiazkow czy malzenstw heteroseksualnych.
            • heretic_969 Re: Malzenstwa homoseksualne 20.07.06, 18:32
              > Ciebie moze to dziwi, ale wielu homoseksualistow ma dzieci. Czesto sa to dzieci
              > z bylych zwiazkow czy malzenstw heteroseksualnych.

              Ależ wiem o tym doskonale. Nie mam nic przeciwko temu, by homoseksualista miał
              dzieci, ale jak się już zdecyduje na nie, to niech je wspólnie z drugim rodzicem
              wychowuje.
              • autenty Re: Malzenstwa homoseksualne 22.07.06, 23:11
                heretic_969 napisał:

                > Ależ wiem o tym doskonale. Nie mam nic przeciwko temu, by homoseksualista miał
                > dzieci, ale jak się już zdecyduje na nie, to niech je wspólnie z drugim rodzice
                > m
                > wychowuje.

                Oczywiscie, i zazwyczaj z tym drugim rodzicem je wychowuje. Ale to nie znaczy
                wcale, ze z tym drugim rodzicem trzeba mieszkac.
    • pyorunochron Re: Malzenstwa homoseksualne 18.07.06, 20:06
      autenty napisał:

      > Malzenstwo to wcale nie musi byc zwiazek kobiety i mezczyzny.

      Oczywiscie, ze nie!!
    • mandaryna65 Re: Malzenstwa homoseksualne 18.07.06, 20:22

      > zwiazek mezczyzny i mezczyzny lub kobiety i kobiety. Wystarczy przyjac taka
      > definicje i nie trzeba bedzie osobnej ustawy o zwiazkach partnerskich, bo
      > dowolne dwie dorosle osoby beda mogly zawrzec malzenstwo. Po co komplikowac,

      no tak, tylko człowiek to nie definicja. Nie można żyć w kłamstwie. life is brutal
      • autenty Re: Malzenstwa homoseksualne 19.07.06, 00:58
        mandaryna65 napisała:
        > no tak, tylko człowiek to nie definicja. Nie można żyć w kłamstwie. life is bru
        > tal

        No wlasnie, nie mozna zyc w klamstwie, dlatego trzeba legalizowac zwiazki
        homoseksualne. Najlepiej zrobic to tak, zeby przyjac definicje, ze malzenstwo to
        zwiazek dwoch doroslych osob (bez wzgledu na plec).
        • Gość: guziel Re: Malzenstwa homoseksualne IP: *.adsl.inetia.pl 19.07.06, 11:35
          > No wlasnie, nie mozna zyc w klamstwie, dlatego trzeba legalizowac zwiazki
          > homoseksualne. Najlepiej zrobic to tak, zeby przyjac definicje, ze malzenstwo t
          > o
          > zwiazek dwoch doroslych osob (bez wzgledu na plec).

          co nielegalnego jest w zwiazkach homo, oprocz tego ze nie nazywaja sie malzenstwem?
          czegos sie tak uczepili tego "malzenstwa"?
          czyzby "zwiazek partnerski" brzmiał nieautentycznie??? :P

          • Gość: wredna Re: Malzenstwa homoseksualne IP: *.internetdsl.tpnet.pl 19.07.06, 13:43
            ZWiązek partnerski - obejmuje też pare hetero, która nie jest małżeństwem :P
            A to chyba pedziom nie pasuje :)))))
            • autenty Re: Malzenstwa homoseksualne 20.07.06, 18:29
              Gość portalu: wredna napisał(a):

              > ZWiązek partnerski - obejmuje też pare hetero, która nie jest małżeństwem :P
              > A to chyba pedziom nie pasuje :)))))

              To jest obojetne jak to sie nazywa. Ale po co komplikowac sprawe? Instytucja
              malzenstwa juz istnieje, wystarczy wiec ja rozszerzyc na pary homoseksualne.
              Zwiazek homoseksualny niczym sie nie rozni od bezdzietnego zwiazku
              heteroseksualnego.
      • snajper55 Re: Malzenstwa homoseksualne 19.07.06, 01:42
        mandaryna65 napisała:

        > no tak, tylko człowiek to nie definicja. Nie można żyć w kłamstwie.

        A gdzie Ty tu jakies kłamstwo widzisz ???

        S.
    • qqazz ?????? 19.07.06, 01:00
      Tak wystarczy przyjąć definicje że chleb robi sie z gówna i ja realizowac.
      Będziesz jadł? Pewnie sie jeszcze obliżesz.


      pozdrawiam
      • snajper55 Re: ?????? 19.07.06, 01:40
        qqazz napisał:

        > Tak wystarczy przyjąć definicje że chleb robi sie z gówna i ja realizowac.
        > Będziesz jadł? Pewnie sie jeszcze obliżesz.

        Można przyjąć definicję, że chleb robi się TEŻ z gówna. Jedni będą kupowali
        taki, inni - inni, co kto lubi. Komuś to przeszkadza ?

        S.
        • Gość: Echo Re: ?????? IP: *.dsl.pltn13.pacbell.net 19.07.06, 06:19
          > Malzenstwo to wcale nie musi byc zwiazek kobiety i mezczyzny. Moze to byc
          > zwiazek mezczyzny i mezczyzny lub kobiety i kobiety.

          Moze to byc tez zwiazek mezczyzny z dwiema lub wiecej kobietami albo zwiazek
          kobiety z wieloma mezczyznami. Homoseksualisci mowia ze potrzebuja malzenstwa
          dla spadkow i alimentow. Mysle ze malzenstwo 3 facetow zwieksza mozliwosc
          jednego lub drugiego.

          Tymczasem malzenstwo jest oparte nie o spadki czy alimenty, ale podstawowy
          biologiczny fakt ze do prokreacji dzieci warunkiem koniecznym i wystarczajacym
          jest zwiazek kobiety z mezczyzna. Reszta to postempackie brednie.
          • Gość: Echo Re: ?????? IP: *.dsl.pltn13.pacbell.net 19.07.06, 06:32
            > I niech mi nikt nie wmawia bzdur, ze malzenstwo moze byc tylko kobiety i
            > mezczyzny, bo w tylko w takim ukladzie mozna plodzic dzieci. Po pierwsze sa
            > malzenstwa nieplodne, jesli homoseksualistom sie nie pozwala zawierac
            > malzenstw, to nieplodnym heteroseksualistom tez sie powinno ich zabronic.

            Homseksualistom nikt nie zabrania miec dzieci. Smutna prawda jest taka ze ich
            nie chca. Po drugie ludzie latami lecza bezplodnosc i ty ich bys chcial ich za
            to ukarac. Homoseksualisci wcale sie nie staraja, i ty bys ich chcial wynagrodzic.

            Pozostaje mi przytoczyc cytat z Mleczki: "Obywatelu nie pieprz bez sensu"
            • nancyboy Re: ?????? 19.07.06, 13:31
              > Homseksualistom nikt nie zabrania miec dzieci. Smutna prawda jest taka ze ich
              > nie chca.
              Czy celibat dewiantów w marynarkach do ziemi też Cię tak smuci?

              > Po drugie ludzie latami lecza bezplodnosc i ty ich bys chcial ich za
              > to ukarac.
              To Ty ich chcesz ukarać, skoro małżeństwo to tylko płodzenie dzieci.
            • taus Re: ?????? 19.07.06, 14:34
              Gdyby homoseksualiści nie chcieli mieć dzieci to chyba nie walczyli by o prawo do adopcji no nie ?? tak za zdrowy rozum.
              • Gość: Echo Re: ?????? IP: *.dsl.pltn13.pacbell.net 19.07.06, 17:31
                > Gdyby homoseksualiści nie chcieli mieć dzieci to chyba nie walczyli by o prawo
                > do adopcji no nie ?? tak za zdrowy rozum.
                >

                To jest tylko zaslona dymna dlaczego chca "malzenstw". Tam gdzie moga adopotowac
                dzieci, wcale sie do tego nie pala.
                • snajper55 Re: ?????? 19.07.06, 21:38
                  Gość portalu: Echo napisał(a):

                  > Tam gdzie moga adopotowac dzieci, wcale sie do tego nie pala.

                  Podobnie jak heteroseksualiści.

                  S.
                  • Gość: g Re: ?????? IP: *.adsl.inetia.pl 20.07.06, 10:21
                    snajper55 napisał:

                    > Gość portalu: Echo napisał(a):
                    >
                    > > Tam gdzie moga adopotowac dzieci, wcale sie do tego nie pala.
                    >
                    > Podobnie jak heteroseksualiści.
                    >
                    > S.

                    ??????? skąd takie info??????
                    • snajper55 Re: ?????? 20.07.06, 11:58
                      Gość portalu: g napisał(a):

                      > snajper55 napisał:
                      >
                      > > Gość portalu: Echo napisał(a):
                      > >
                      > > > Tam gdzie moga adopotowac dzieci, wcale sie do tego nie pala.
                      > >
                      > > Podobnie jak heteroseksualiści.
                      >
                      > ??????? skąd takie info??????

                      Z ilości dzieci w bidulach, któych żadna para hetero nie chce adoptować.

                      S.
          • snajper55 Re: ?????? 19.07.06, 21:37
            Gość portalu: Echo napisał(a):

            > Moze to byc tez zwiazek mezczyzny z dwiema lub wiecej kobietami albo zwiazek
            > kobiety z wieloma mezczyznami. Homoseksualisci mowia ze potrzebuja malzenstwa
            > dla spadkow i alimentow. Mysle ze malzenstwo 3 facetow zwieksza mozliwosc
            > jednego lub drugiego.

            Tak też można małżeństwo definiować.

            > Tymczasem malzenstwo jest oparte nie o spadki czy alimenty, ale podstawowy
            > biologiczny fakt ze do prokreacji dzieci warunkiem koniecznym i wystarczajacym
            > jest zwiazek kobiety z mezczyzna. Reszta to postempackie brednie.

            Małżeństwo z tym faktem nie ma nic wspólnego. Może tego nie wiesz, ale aby
            począć dziecko wcale nie trzeba mieć małżonka. Można też być małżeństwem i nie
            mieć dzieci.

            S.
        • Gość: omnipotentny Re: ?????? IP: *.cn.com.pl / *.cn.com.pl 26.07.06, 21:55
          > Można przyjąć definicję, że chleb robi się TEŻ z gówna. Jedni będą kupowali
          > taki, inni - inni, co kto lubi. Komuś to przeszkadza ?



          można przyjąć każdą definicję. nikt nikomu nie zabrania bycia idiotą.
    • Gość: wredna Re: Malzenstwa homoseksualne IP: *.internetdsl.tpnet.pl 19.07.06, 13:41
      Chłopiec wychowany przez dwóch gejów jak dorośnie będzie szukał kobiety, czy
      partnera-geja?
      Małżeństwo homoseksualne od samego początku jest niepłodne "z założenia"...
      A w przypadku niepłodności małżeństwa hetero są różne metody leczenia, łącznie z
      in vitro...
      • nancyboy Re: Malzenstwa homoseksualne 19.07.06, 13:44
        > Chłopiec wychowany przez dwóch gejów jak dorośnie będzie szukał kobiety, czy
        > partnera-geja?
        Pójdzie na księdza.
        • Gość: Echo Re: Malzenstwa homoseksualne IP: *.dsl.pltn13.pacbell.net 19.07.06, 17:33
          > > Chłopiec wychowany przez dwóch gejów jak dorośnie będzie szukał kobiety,
          > czy
          > > partnera-geja?
          > Pójdzie na księdza.

          Nie pojdzie bo geje mu wbija do glowy ze Boga nie ma, bo gdyby byl to by nie
          robili tego co robia.
          • Gość: Lucy Re: Malzenstwa homoseksualne IP: *.obta.uw.edu.pl 20.07.06, 14:28
            Więc gdyby Bóg był, to ludzie nie uprawialiby seksu?
          • gytha_ogg Re: Malzenstwa homoseksualne 20.07.06, 19:29
            Gość portalu: Echo napisał(a):

            > Nie pojdzie bo geje mu wbija do glowy ze Boga nie ma,

            i oto kolejny argument ZA adopcja dzieci przez homoseksualistow!!!! :)
            • mandaryna65 ale homoseksualizm jest nienormalny! 20.07.06, 19:31

              to jest po prostu NIENORMALNE! było jest i będzie!!!
              • gytha_ogg Re: ale homoseksualizm jest nienormalny! 20.07.06, 19:32
                mandaryna65 napisała:

                >
                > to jest po prostu NIENORMALNE! było jest i będzie!!!
                >


                dlaczego? BO TAAAAK!!! tupnij jeszcze nozka :)
        • Gość: wredna_jedza Re: Malzenstwa homoseksualne IP: *.internetdsl.tpnet.pl 20.07.06, 10:38
          I jak trafi na rozgarniętego "szefa" seminarium to po najwyżej pół roku wyleci z
          hukiem :D
      • taus Re: Malzenstwa homoseksualne 19.07.06, 14:36
        Orientacja seksualna wykształca się w okresie płodowym, środowisko życia nie ma tu znaczenia.
        • Gość: Echo Re: Malzenstwa homoseksualne IP: *.dsl.pltn13.pacbell.net 19.07.06, 17:35

          > Orientacja seksualna wykształca się w okresie płodowym, środowisko życia nie ma
          > tu znaczenia.

          Pseudonaukowe bzdety wziete z powietrza (zatrutego propaganda).
        • Gość: wredna_jedza Re: Malzenstwa homoseksualne IP: *.internetdsl.tpnet.pl 20.07.06, 10:37
          ???
          To co powiesz o tych, co najpierw są hetero, mają normalne rodziny, dzieci, a
          potem raptem im "odwala" i szukają partnera tej samej płci?
          Zgodnie z twoją teorią powinni być homo od urodzenia :D
          • sir.vimes Re: Malzenstwa homoseksualne 20.07.06, 14:31
            I całkiem często są homo od urodzenia, ale próbują się z tego "leczyć", wstydzą
            się więc próbują zakładać hetero rodziny i cóż... Jest to efekt idiotycznej
            presji i równie idiotycznego pogardzania gejami i lesbijkami.
      • camel_3d Re: Malzenstwa homoseksualne 19.07.06, 15:07

        > Chłopiec wychowany przez dwóch gejów jak dorośnie będzie szukał kobiety, czy
        > partnera-geja?

        przeciez zdarzaja sie chlopcy i dziewczynki wychowane przez kobiete i
        mezczyzne, ktorzy mimo to szukaja partnera tej samej plci.
        • Gość: wredna_jedza Re: Malzenstwa homoseksualne IP: *.internetdsl.tpnet.pl 20.07.06, 10:36
          Zazwyczaj są to potomkowie parki, gdzie relacje damsko-męskie były zdeczka
          zaburzone :D Np. dominująca mamuśka, tatuś pantoflarz - duże prawdopodobieństwo,
          że synuś będzie sie bał kobiet
      • gytha_ogg Re: Malzenstwa homoseksualne 20.07.06, 19:28
        Gość portalu: wredna napisał(a):

        > Chłopiec wychowany przez dwóch gejów jak dorośnie będzie szukał kobiety, czy
        > partnera-geja?


        jesli jest hetero - bedzie szukal kobiety. jesli natomiast homo - partnera-
        geja. to chyba jasne i oczywiste?
        a geje wychowani w rodzinach heteroseksualnych kogo szukaja? :)
    • Gość: P.S.J. De nominibus IP: *.itpp.pl 19.07.06, 15:25
      Przedmiot służący do zagotowywania wody przy użyciu zewnętrznych źródeł energii
      nazywamy powszechnie "czajnikiem". Nie oznacza to jednak, iż słowo "czajnik"
      jest obiektywnie związane z (nazwijmy go:) "obiektem do gotowania wody". Obiekt
      DGW możemy nazwać "fnirrblem", i jeżeli nazwa się przyjmie, nikt nie zdziwi się
      słysząc prośbę "Nastaw pełen fnirrbel wody, proszę", natomiast
      sformułowanie "masz w domu jakiś zbędny czajnik?" wywoła pełne politowania
      uśmieszki, znaczące pukanie się w czoło i ogólną konsternację.

      Możemy też mianem "czajnika" określić małe urzadzenie, służące w każdym domu i
      oborze do wywoływania kontrolowanej zimnej fuzji. Nie będzie to jednak
      oznaczało, iż z dniem tej nominalnej zmiany językowej wszystkie Obiekty DGW z
      cichym <pop!> przeistocza się w kieszonkowe reaktory o znacznej wydajności
      energetycznej.

      Język może przenosić emocje, może być nośnikiem znaczeń ponad-językowych, ale
      nie jest związany z rzeczywistością bardziej niż plakietka z ceną "100 zł" pod
      towarem na wystawie sklepu. W chwili obecnej wartość 100 zł związana jest
      nierozerwalnie z tymże towarem, ale już jutro może pojawić się równie silnie z
      towarem związana plakietka "200 zł" lub "Promocja - 1 zł".

      Można zmienić zakres znaczeniowy słowa "małżeństwo", obecnie oznaczającego w
      polskim języku prawnym związek mężczyzny i kobiety, na oznaczenie każdego
      związku dwojga dorosłych ludzi. Ale jezyk nie znosi próżni, więc trzeba będzie
      jakoś nazwać związki heteroseksualne, związki nieformalne i szereg innych
      konfiguracji społecznych. Jeżeli prawo zwiąże określenie "małżeństwa" ze zbyt
      szeroką grupą stosunków, to społeczeństwo samo zacznie je różnicować, nazywając
      np. związki kobiety i mężczyzny "brzyszczykami". A wowczas orędownicy dokonanej
      zmiany znów poczują się "w próżni" i wołać będą: "związki gejów też mają prawo
      być tak określane! Czemu nie mogę z partnerem zawrzeć kochającego się
      brzyszczyka!? Czemu ogranicza się nas do małżeństw! Równości, żądamy równości!"

      I cała historia powtórzy się na nowo...
      • mandaryna65 Re: De nominibus 19.07.06, 15:53
        Gość portalu: P.S.J. napisał(a):

        > Przedmiot służący do zagotowywania wody przy użyciu zewnętrznych źródeł energii
        >
        > nazywamy powszechnie "czajnikiem". Nie oznacza to jednak, iż słowo "czajnik"
        > jest obiektywnie związane z (nazwijmy go:) "obiektem do gotowania wody". Obiekt
        >
        > DGW możemy nazwać "fnirrblem", i jeżeli nazwa się przyjmie, nikt nie zdziwi się

        a jednak słowa, nazwy są bardzo ważne. Zauważmy ile nazw np. produktów jest
        zastrzeżonych. Czyli komuś zależy na tym ,żeby nie nazywać byle czego jakąś
        konkretną nazwą , która niesie ze sobą jakieś znaczenie. Czasem znak firmowy
        jest o wiele cenniejszy np. od majątku rzeczowego jakiejś firmy.

        • p.s.j Re: De nominibus 19.07.06, 17:17
          Owszem, z wygody ludzie przyzwyczajają się do nazw. Ale jak coś przestanie być
          wygodne (np skojarzenie nazwa-produkt) zmienia się szybciej niż mrugnięcie oka.
          A poza tym zważ, że człowiek jest bardziej wygodnicki, niż prawa autorskie i
          handlowe - "walkman" jest nadal nazwą zastrzeżoną TYLKO dla produktów Sony. A
          jednak ludzie mówili - nie dbając o prawo, w potocznych rozmowach - "walkman"
          na każdy przenośny osobisty odtwarzacz kasetowy, nawet jeśli ktoś miał
          przenośny osobisty odtwarzacz kasetowy f-my Philips.
      • Gość: g Re: De nominibus IP: *.adsl.inetia.pl 19.07.06, 19:17
        Gość portalu: P.S.J. napisał(a):
        (...)
        >... zmiany znów poczują się "w próżni" i wołać będą: "związki gejów też mają prawo
        > być tak określane! Czemu nie mogę z partnerem zawrzeć kochającego się
        > brzyszczyka!? Czemu ogranicza się nas do małżeństw! Równości, żądamy równości!"
        >
        > I cała historia powtórzy się na nowo...

        dokładnie



      • sir.vimes Do P.S.J. 20.07.06, 14:33
        Może się mylę, ale czy Twoje drugie imię to Szczęsny?
        • Gość: P.S.J. Re: Do P.S.J. IP: *.itpp.pl 21.07.06, 10:31
          Absolutnie sie NIE mylisz, moje drugie imie zaiste brzmi Szczęsny. A pierwsze -
          Paweł.
          • sir.vimes Re: Do P.S.J. 21.07.06, 11:00
            I już magister. Gratuluję.
            • Gość: P.S.J. Re: Do P.S.J. IP: *.itpp.pl 21.07.06, 11:47
              Dziękuję. A w ogóle z kim mam przyjemność i kto mnie rozpoznał?
              • sir.vimes Re: Do P.S.J. 21.07.06, 12:36
                No wiesz, nie chcę się ujawniać.
                podpowiedż: od czasu parapetówy w zimie (dzięki za cudowne szklanki do latte)
                nie dajesz się namówić na spotkanko ani nawet na oglądanie latającego cyrku
                (chociaż wiem, że uczyłeś się do obrony). A Perlman wciąż ma dla nas wolne
                wieczory - mimo, że pisze pracę!


                • Gość: P.S.J. Re: Do P.S.J. IP: *.itpp.pl 21.07.06, 15:41
                  Teraz jestem wolny! Wolny! Wolny! (tylko pracujący). Pasuje Wam np. najbliższy
                  wtorek koło 19.30, u Was? Wpadłbym z Anką...?
                  • sir.vimes Re: Do P.S.J. 24.07.06, 10:51
                    Ok. Wtorek jest świetny.
                    • Gość: P.S.J. Re: Do P.S.J. IP: *.itpp.pl 24.07.06, 13:00
                      Mam nadzieję, że wypali, coś pocztą pantoflową dostałem info o urodzinach babci
                      (tzn. imprezie, nie rzeczywistej dacie, oczywiście :)), ale nikt mnie nie
                      raczył poinformować, to może po prostu to oleję :) Jakbysmy nie mogli Was
                      odwiedzić jutro, to dam znać smsem (chyba jeszcze mam jakiś wasz numer...)
                      jutro z rana.
      • snajper55 Re: De nominibus 21.07.06, 11:16
        Gość portalu: P.S.J. napisał(a):

        > Można zmienić zakres znaczeniowy słowa "małżeństwo", obecnie oznaczającego w
        > polskim języku prawnym związek mężczyzny i kobiety, na oznaczenie każdego
        > związku dwojga dorosłych ludzi. Ale jezyk nie znosi próżni, więc trzeba będzie
        > jakoś nazwać związki heteroseksualne, związki nieformalne i szereg innych
        > konfiguracji społecznych. Jeżeli prawo zwiąże określenie "małżeństwa" ze zbyt
        > szeroką grupą stosunków,to społeczeństwo samo zacznie je różnicować, nazywając
        > np. związki kobiety i mężczyzny "brzyszczykami".

        Niekoniecznie. Na przykład kiedyś pojęcie obywatela obejmowało jedynie
        mężczyzn. Kobiety jako istoty podlejszego gatunku nie miały nawet prawa głosu.
        Później to pojęcie bez większych problemów zaczęło także je obejmować.

        Kiedyś małżeństwo to było małżeństwo jednolite rasowo, a związek czarnego z
        białą był sądownie karany. Potem pojęcie małżeństwa zostało rozszerzone, na
        dopuszczone już prawnie małżeństwa mieszane rasowo. I co ? Czy powstało jakieś
        słowo do nazywania małżeństw jednolitych pod względem rtasowym ?

        Podobnie jest i teraz. Małżeństwo to małżeństwo. Jedne jest jednolite rasowo,
        inne - nie. Jedne jest homoseksualne, inne - nie.

        S.
        • Gość: P.S.J. Re: De nominibus IP: *.itpp.pl 21.07.06, 11:46
          Wytłumacz mi zatem, dlaczego szuka się - dowodem liczne dyskusje na formach
          gazeta.pl - alternatywnych (i to nie rozłącznie, a "obok") określeń na
          konkubinaty? Skąd pomysły na "związki partnerskie" czy zabawne "kohabitaty"?
          Przecież mają mieć ten sam zakres znaczeniowy - nieformalny stały związek.

          Mówiąc o zmianach definicji "małżeństwa" mieszasz kategorię języka prawnego i
          języka powszechnego. Język prawny jest - jak twierdzą prawnicy, ale i niektórzy
          językoznawcy - odmiennym typem języka, gdyż jest nośnikiem nie zdań opisowych,
          a zdań o charakterze normatywnym. Najprostszy przykład, z głowy: w języku
          potocznym określenie "stan wyższej konieczności" ma ZNACZNIE szerszy zakres
          niż "stan wyższej konieczności" w języku prawnym. Po prostu znacznie mniejsza
          część stanów faktycznych, w których naszym zdaniem mamy do czynienia z jakąś
          wyższą koniecznością, jest stanem wyższej koniecznosci według prawa. Inne
          przykłady (bez opisywania) to "intercyza", "separacja", czy
          chociażby "roszczenie" i pochodne tego słowa.

          Nie mamy możliwości sprawdzenia (źródłami mogłyby być pamiętniki, listy itp.,
          jeśli ktoś prowadził takie badania), czy w momencie np.
          rozszerzenia "małżeństwa" na małżeństwa mieszane rasowo w USA ludzie określali
          takie małzeństwa murzyna z białym mianem "małżeństwa" czy też jakimś innym -
          różnicującym od "dotychczasowych" małżeństw - określeniem.

          Natura ludzka nie znosi zbytnich uogólnień, z którymi prawo pisane może sobie
          poradzić.
          • snajper55 Re: De nominibus 21.07.06, 18:18
            Gość portalu: P.S.J. napisał(a):

            > Wytłumacz mi zatem, dlaczego szuka się - dowodem liczne dyskusje na formach
            > gazeta.pl - alternatywnych (i to nie rozłącznie, a "obok") określeń na
            > konkubinaty? Skąd pomysły na "związki partnerskie" czy zabawne "kohabitaty"?
            > Przecież mają mieć ten sam zakres znaczeniowy - nieformalny stały związek.

            Szuka się innego okreslenia na konkubinaty ??? Nie słyszałem.

            Związki partnerskie (rozumiem, że piszesz o związkach homo) to całkiem co
            innego. Ma to być to samo co małżeństwo, jednak na razie bez nazwy małżeństwa,
            ponieważ niektórych razi pojęcie małżeństwa homo.

            > Mówiąc o zmianach definicji "małżeństwa" mieszasz kategorię języka prawnego i
            > języka powszechnego.

            Nie, nie pisze o jeżyku prawnym, tylko o języku potocznym.

            > Nie mamy możliwości sprawdzenia (źródłami mogłyby być pamiętniki, listy itp.,
            > jeśli ktoś prowadził takie badania), czy w momencie np.
            > rozszerzenia "małżeństwa" na małżeństwa mieszane rasowo w USA ludzie określa
            > li takie małzeństwa murzyna z białym mianem "małżeństwa" czy też jakimś in
            > nym - różnicującym od "dotychczasowych" małżeństw - określeniem.

            Nie ważne jest dla mnie co było tuż po rozszerzeniu. Wazne jest co innego. To,
            że kiedyś małżeństwo obejmowało mniejszy obszar, ten obszar się zwiększył i
            nikt, wbrew Twojej tezie, nie wprowadzał nowego określenia, które by stary
            obszar obejmowało.

            > Natura ludzka nie znosi zbytnich uogólnień, z którymi prawo pisane może sobie
            > poradzić.

            Rozszerzenie okreslenia małżeństwo na małżeństwa homo nie jest zbytnim
            uogólnieniem, ponieważ małżeństwo homo niczym nie będzie się różnić od
            małżeństwa hetero. Tak jak teraz nie tworzymy innego określenia na małżeństwa
            brunetów a inne na małżeństwa blondynów tak będzie potrzeby odróżniania
            małżeństw homo od hetero.

            Natura ludzka tworzy nowe określenie tam, gdzie tego potrzebuje.

            S.
      • Gość: ant Re: De nominibus IP: *.adsl.inetia.pl 23.07.06, 22:00
        a nie prościej było powiedzieć, że kiszony ogórek młotkiem nigdy nie będzie ??
        a nie jak papug...
        :)
        • Gość: P.S.J. Re: De nominibus IP: *.itpp.pl 24.07.06, 09:59
          Można młotkiem nazwać ogórek i na odwyrtkę. Kwestia w tym, czy się nazwa
          przyjmie i czy ludziom taka zmiana wystarczy :)
          • Gość: ant Re: De nominibus IP: *.adsl.inetia.pl 24.07.06, 10:50
            ale nie można młotkiem nazwać młotka i ogórka !!
            bo jesli można to znaczy że wszystko to jest "pcianga" :)
            a wiesz co to jest "pcianga"??
    • czesiekkk Re: Malzenstwa homoseksualne 19.07.06, 15:40
      Dla mnie to obojętne kto wychowuje dzieci. Ważne aby dziecko nie było głodne,
      brudne i żeby nie musiało czyścić szyb w samochodach, zbierać węgla z torów albo
      butelek żeby pomóc rodzicom. Dziecko ma prawo do dzieciństwa, to najważniejsze z
      praw dziecka a to czy ma mieć dwie mamusie albo dwóch tatusiów albo mamusię i
      tatusia nie jest istotne.
      • autenty oczywiscie 19.07.06, 18:35
        czesiekkk napisał:

        > Dla mnie to obojętne kto wychowuje dzieci. Ważne aby dziecko nie było głodne,
        > brudne i żeby nie musiało czyścić szyb w samochodach, zbierać węgla z torów alb
        > o
        > butelek żeby pomóc rodzicom. Dziecko ma prawo do dzieciństwa, to najważniejsze
        > z
        > praw dziecka a to czy ma mieć dwie mamusie albo dwóch tatusiów albo mamusię i
        > tatusia nie jest istotne.
        >
      • heretic_969 Re: Malzenstwa homoseksualne 19.07.06, 18:46
        Dziecko ma prawo do dzieciństwa, to najważniejsze
        > z
        > praw dziecka a to czy ma mieć dwie mamusie albo dwóch tatusiów albo mamusię i
        > tatusia nie jest istotne.

        To sobie zamieszkaj z dwoma tatusiami, niech cię adoptują. A innych do tego nie
        zmuszaj.
        • czesiekkk Re: Malzenstwa homoseksualne 19.07.06, 22:13
          Masz racje, lepiej żeby zebranymi butelkami, węglem albo myciem szyb wspierało
          bezrobotnych rodziców, heteroseksualistów. Bo oni, co wynika już z ich
          orientacji seksualnej, nadają się najlepiej do wychowywania dziecka.
          • heretic_969 Re: Malzenstwa homoseksualne 19.07.06, 23:39
            To tylko heteroseksualiści są bezrobotni? Tak samo jak pedofile, sadyści,
            alkoholicy, narkomani? Stara śpiewka.
            Poza tym co proponujesz, odbierać biologicznym rodzicom dzieci i dawać je gejom?
            Handel ludźmi postulujesz?
            • gytha_ogg Re: Malzenstwa homoseksualne 20.07.06, 19:35
              heretic_969 napisał:

              > Poza tym co proponujesz, odbierać biologicznym rodzicom dzieci i dawać je
              gejom
              > ?
              > Handel ludźmi postulujesz?
              >

              a to wasza stara spiewka - idiotyczne fobie. od kiedy _adopcja_ wiaze sie z
              bezpodstawnym odbieraniem dzieci biologicznym rodzicom????
              >
              • heretic_969 Re: Malzenstwa homoseksualne 20.07.06, 23:42
                > a to wasza stara spiewka - idiotyczne fobie. od kiedy _adopcja_ wiaze sie z
                > bezpodstawnym odbieraniem dzieci biologicznym rodzicom????

                Prześledź lepiej całą dyskusję. Ktoś mocno narzeka na "bezrobotnych
                heteroseksualistów", stąd moje pytanie, czy chce im dzieci odbierać.
                • gytha_ogg Re: Malzenstwa homoseksualne 22.07.06, 13:21
                  heretic_969 napisał:

                  > > a to wasza stara spiewka - idiotyczne fobie. od kiedy _adopcja_ wiaze sie
                  > z
                  > > bezpodstawnym odbieraniem dzieci biologicznym rodzicom????
                  >
                  > Prześledź lepiej całą dyskusję. Ktoś mocno narzeka na "bezrobotnych
                  > heteroseksualistów", stąd moje pytanie, czy chce im dzieci odbierać.
                  >
                  >
                  >

                  nie bez powodu uzylam slowa "bezpodstawnie". samo bycie bezrobotnym oczywiscie
                  nie jest podstawa, ale kiedy ten heteroseksualny rodzic zaniedbuje dziecko,
                  pozwala mu wypadac przez okno, badz aktywnie sie nad nim zneca - owszem, w
                  takich wypadkach jestem ZA odebraniem mu dziecka, dla dobra tego dziecka.
    • Gość: antyautenty Malzenstwa zboczonych autentyków IP: *.aster.pl 19.07.06, 17:35
      Malzenstwo to wcale nie musi byc zwiazek kobiety i mezczyzny. Moze to byc
      zwiazek mezczyzny i małpy lub kobiety i psa. Wystarczy przyjac taka
      definicje i nie trzeba bedzie osobnej ustawy o zwiazkach partnerskich, bo
      dowolne dwie dorosle istoty beda mogly zawrzec malzenstwo. Po co komplikowac,
      jak mozna prosto? Oczywiscie prawo do adopcji powinno miec kazde malzenstwo
      niezaleznie od plci malzonkow i gatunku istot.
      • autenty Homoseksualizm to nie jest zboczenie 19.07.06, 18:44
        Według najnowszej klasyfikacji zaburzeń i chorób, opracowanej w 1991 roku przez
        Światową Organizację Zdrowia, homoseksualizm nie jest zaburzeniem ani zboczeniem.
        • Gość: dupnik Jakoś nie mam zaufania gdy o chorobie decyduje IP: *.ib.com.pl / *.ib.com.pl 24.07.06, 18:06
          się poprzez głosowanie i to niejednomyślnie. I nie biega tu tylko o
          homoseksualizm. Dla mnie nie jest normalne że dwóch facetów penisa sobie w
          tyłek w sadza.
      • snajper55 Re: Malzenstwa zboczonych autentyków 19.07.06, 21:40
        Gość portalu: antyautenty napisał(a):

        > Malzenstwo to wcale nie musi byc zwiazek kobiety i mezczyzny. Moze to byc
        > zwiazek mezczyzny i małpy lub kobiety i psa.

        Nie, nie może. Małpa i pies nie ma zdolności do czynności prawnych, a więc nie
        może być stroną umowy, jaką jest w końcu małżeństwo. Najpier trzeba nadać im
        tę zdolność. Jak już to wywalczysz dla zwierzątek, możemy pogadać o takich
        małżeństwach.

        S.
        • zeberdee24 Re: Malzenstwa zboczonych autentyków 19.07.06, 22:16
          To nadajmy im taką zdolność - jak liberalizm to pełną gębą.
          • snajper55 Re: Malzenstwa zboczonych autentyków 19.07.06, 23:05
            zeberdee24 napisał:

            > To nadajmy im taką zdolność - jak liberalizm to pełną gębą.

            Znajdź zwolenników, zorganizuj marsz równości, zbierz podpisy, itd, itp.

            S.
    • guziel Re: Malzenstwa homoseksualne 19.07.06, 22:59
      Ciekawe ze w calej tej dyskusji o adopcji dzieci przez pary homo, rola dziecka
      jest czysto przedmiotowa.
      Problem brzmi: "para homoseksualna chce adoptowac dziecko".
      Oni "chcą". "Oni", i tyle. Podmiotem jest para homo, poszczególne dziecko
      nie jest brane pod uwagę. Wazny jest tylko ich interes.
      Nikt nie pyta dzieci, pewnie dlatego że mowa tylko o dzieciach
      w wieku, w którym niepyta się je o nic...
      A moze by przeprowadzic ankiete w domach dziecka?
      Wkurza mnie również to, że jako przeciwage dla homo stawia sie tylko małżeństwa
      patologiczne, jakby to ich była większość.
      • snajper55 Re: Malzenstwa homoseksualne 19.07.06, 23:07
        guziel napisał:

        > Ciekawe ze w calej tej dyskusji o adopcji dzieci przez pary homo, rola dziecka
        > jest czysto przedmiotowa.
        > Problem brzmi: "para homoseksualna chce adoptowac dziecko".

        Chcą miec PRAWO do adopcji. Takie samo, jak pary hetero.

        S.
        • Gość: guziel Re: Malzenstwa homoseksualne IP: *.adsl.inetia.pl 19.07.06, 23:56
          > Chcą miec PRAWO do adopcji. Takie samo, jak pary hetero.
          >
          > S.

          oto mi właśnie chodzi.
          rzecz w istocie dotyka dzieci,
          ale traktuje je sie jak obiekt przetargowy.
          • snajper55 Re: Malzenstwa homoseksualne 20.07.06, 12:00
            Gość portalu: guziel napisał(a):

            > oto mi właśnie chodzi.
            > rzecz w istocie dotyka dzieci,
            > ale traktuje je sie jak obiekt przetargowy.

            Rzecz dotyka dzieci i dorosłych. Ci pierwsi są dyskryminowani, więc naturalne
            jest, iż to im się nie podoba. Te drugie nie mogą znaleźć chętnych do adopcji i
            też jest to złe. Wnioski ?

            S.
            • heretic_969 Re: Malzenstwa homoseksualne 20.07.06, 18:10
              > Rzecz dotyka dzieci i dorosłych. Ci pierwsi są dyskryminowani, więc naturalne
              > jest, iż to im się nie podoba. Te drugie nie mogą znaleźć chętnych do adopcji i
              >
              > też jest to złe. Wnioski ?

              Te drugie niekoniecznie chcą tych pierwszych.
              • snajper55 Re: Malzenstwa homoseksualne 20.07.06, 21:19
                heretic_969 napisał:

                > Te drugie niekoniecznie chcą tych pierwszych.

                Nie znam się na formalnościach adopcyjnych, ale chyba to nie dzieci decydują o
                adopcji. A poza tym nie wypowiadaj się czego czcą, a czego nie chcą dzieci w
                sierocińcach, bo nie masz o tym zielonego pojęcia.

                S.
                • heretic_969 Re: Malzenstwa homoseksualne 20.07.06, 23:34
                  > Nie znam się na formalnościach adopcyjnych, ale chyba to nie dzieci decydują o
                  > adopcji.

                  Jasne. To Ty chcesz decydować za nie.

                  A poza tym nie wypowiadaj się czego czcą, a czego nie chcą dzieci w
                  > sierocińcach, bo nie masz o tym zielonego pojęcia.

                  Cieszę się że TY masz. Napisałem "niekoniecznie", czyli postawiłem wątpliwość, a
                  nie jednoznaczne stwierdzenie.
                  • snajper55 Re: Malzenstwa homoseksualne 21.07.06, 11:00
                    heretic_969 napisał:

                    > > Nie znam się na formalnościach adopcyjnych, ale chyba to nie dzieci decyd
                    > ują o
                    > > adopcji.
                    >
                    > Jasne. To Ty chcesz decydować za nie.

                    Nie ja. Od tego są odpowieni fachowcy. Ja jedynie chcę, aby dorośli nie byli
                    dyskryminowani w prawie do adopcji.

                    S.
                    • heretic_969 Re: Malzenstwa homoseksualne 21.07.06, 15:50
                      > Nie ja. Od tego są odpowieni fachowcy. Ja jedynie chcę, aby dorośli nie byli
                      > dyskryminowani w prawie do adopcji.

                      Adopcja jest dla adoptowanego a nie dla adoptujących.


                      • snajper55 Re: Malzenstwa homoseksualne 21.07.06, 18:20
                        heretic_969 napisał:

                        > Adopcja jest dla adoptowanego a nie dla adoptujących.

                        Adopcja jest w interesie obu stron.

                        S.
                        • dagps Re: Malzenstwa homoseksualne 21.07.06, 18:36
                          absolutnie
                          procedura jest taka ze to dziecku dobiera sie rodzicow a nie rodzicom dziecko. jest kolejka rodzicow do jednego dziecka, a nie odwrotnie. wystarczy ze nie masz odpowiednio umeblowanego mieszkania i juz masz po praiwe do adopcji, wystarczy ze X lat temu miales zatargi z prawem i po adopcji, leczyles depresje, po adopcji, za mala wyplata, po adopcji. a dzieci nie maja ograniczen, szuka sie im najlepszych mozliwych rodzicow, pasujacych do nich, decyzje zapadaja po kontakcie. to teraz patrz jak dzieciak zobaczy dwoch tatusiow i powie, o fajnie, z tymi bedzie mi dobrze. maluchow nie pyta sie o zdanie, ale maluchom daje sie rodzicow spelniajacych maksymalnie warunki adopcji.
                          • snajper55 Re: Malzenstwa homoseksualne 21.07.06, 19:24
                            dagps napisała:

                            > absolutnie
                            > procedura jest taka ze to dziecku dobiera sie rodzicow a nie rodzicom dziecko.
                            > jest kolejka rodzicow do jednego dziecka, a nie odwrotnie.

                            Niestety, ale dużo więcej jest dzieci niż chętnych do adopcji. Kolejki są,
                            owszem, ale do zdrowych noworodków. Starsze dzieci powodzenia wielkiego nie
                            mają, a chore są całkiem bez szans na adopcję. Przynajmniej przy obecnym
                            systemie.

                            S.
                            • dagps Re: Malzenstwa homoseksualne 27.07.06, 19:33
                              ale wiekszosc tych dzieci nie ma prawa do adopcji:( 98% domow dziecka to sieroty spoleczne, wielu ma rodzicow ktorzy nie podpisali zgody na adopcje
                              • snajper55 Re: Malzenstwa homoseksualne 27.07.06, 22:58
                                dagps napisała:

                                > ale wiekszosc tych dzieci nie ma prawa do adopcji:( 98% domow dziecka to sie
                                > roty spoleczne, wielu ma rodzicow ktorzy nie podpisali zgody na adopcje

                                Wiele dzieci ma uregulowany status prawny i bezskutecznie czeka na kogoś, kto
                                by je chciał adoptować. Liczba takich dzieci z roku na rok rośnie.

                                S.
                        • heretic_969 Re: Malzenstwa homoseksualne 21.07.06, 19:29
                          > Adopcja jest w interesie obu stron.

                          Być może, ale tylko interes dziecka ma znaczenie. Gdyby było inaczej to np.
                          handel dziećmi byłby dozwolony a tak nie jest.
                          • snajper55 Re: Malzenstwa homoseksualne 21.07.06, 23:17
                            heretic_969 napisał:

                            > > Adopcja jest w interesie obu stron.
                            >
                            > Być może, ale tylko interes dziecka ma znaczenie. Gdyby było inaczej to np.
                            > handel dziećmi byłby dozwolony a tak nie jest.

                            To akurat nie jest żaden argument, gdyż napisałem, że adopcja jest w interesie
                            obu stron i jest to chyba oczywiste.

                            S.
                            • heretic_969 Re: Malzenstwa homoseksualne 22.07.06, 00:01
                              > To akurat nie jest żaden argument, gdyż napisałem, że adopcja jest w interesie
                              > obu stron i jest to chyba oczywiste.

                              Oczywiste jest to, że interes adoptujących jest bez znaczenia wobec interesu
                              adoptowanego. Lepiej?
                              • snajper55 Re: Malzenstwa homoseksualne 22.07.06, 00:06
                                heretic_969 napisał:

                                > Oczywiste jest to, że interes adoptujących jest bez znaczenia wobec interesu
                                > adoptowanego. Lepiej?

                                Troche lepiej. :) Pamietaj tylko, że same dzieci gotowe do adopcji nie
                                wystarczą. Muszą być ludzie, którzy chcą je adoptować, czyli zrealizować jakiś
                                tam swój interes. A tych, niestety, jest bardzo mało.

                                S.
                                • heretic_969 Re: Malzenstwa homoseksualne 22.07.06, 00:15
                                  > Troche lepiej. :) Pamietaj tylko, że same dzieci gotowe do adopcji nie
                                  > wystarczą. Muszą być ludzie, którzy chcą je adoptować, czyli zrealizować jakiś
                                  > tam swój interes. A tych, niestety, jest bardzo mało.

                                  A to prawda. Ale każdy woli mieć własne dzieci i to dotyczy też
                                  homoseksualistów. Zamiast adoptować będą starali się mieć własne dzieci, np. 2
                                  matki + 2 ojców albo przez sztuczne zapłodnienie.
                                  • snajper55 Re: Malzenstwa homoseksualne 22.07.06, 00:41
                                    heretic_969 napisał:

                                    > A to prawda. Ale każdy woli mieć własne dzieci i to dotyczy też
                                    > homoseksualistów. Zamiast adoptować będą starali się mieć własne dzieci, np. 2
                                    > matki + 2 ojców albo przez sztuczne zapłodnienie.

                                    Prędzej kobiety (np za pomocą sztucznego zapłodnienia). Choć już jej partnerka
                                    musi je adoptować, aby mieć prawa rodzicielaskie.

                                    Para mężyzm ma już trudniej. Nawet jeśli się przemoże (czy Ty byś, aby mieć
                                    dziecko, zgodził się z sąsiadem ? Ja chyba nie. ;) ), to to dziecko nie będzie
                                    jego. Musi je adoptować i wracamy do sprawy adopcji.

                                    S.
                                    • heretic_969 Re: Malzenstwa homoseksualne 22.07.06, 03:49
                                      > Para mężyzm ma już trudniej. Nawet jeśli się przemoże (czy Ty byś, aby mieć
                                      > dziecko, zgodził się z sąsiadem ? Ja chyba nie. ;) ), to to dziecko nie będzie
                                      > jego. Musi je adoptować i wracamy do sprawy adopcji.

                                      Swoją drogą, ciekaw jestem, ile taki gej musiałby zapłacić kobiecie, by ta
                                      zaszła w ciążę, urodziła dziecko (ze wszystkimi konsekwencjami dla zdrowia,
                                      urody, kariery) a następnie mu je oddała. W dodatku coś takiego (oddanie dziecka
                                      za pieniądze) pachnie przestępstwem. Dlatego pewnie będzie kombinował z
                                      lesbijkami, na zasadzie jeden tydzień wychowujesz ty ja drugi tydzień ja.
                                      • snajper55 Re: Malzenstwa homoseksualne 22.07.06, 12:56
                                        heretic_969 napisał:

                                        > Swoją drogą, ciekaw jestem, ile taki gej musiałby zapłacić kobiecie, by ta
                                        > zaszła w ciążę, urodziła dziecko (ze wszystkimi konsekwencjami dla zdrowia,
                                        > urody, kariery) a następnie mu je oddała.

                                        Podobno bywają takie przypadki gdy bezpłodna para hetero w ten sposób stara się
                                        o dziecko.

                                        > W dodatku coś takiego (oddanie dzieck a za pieniądze) pachnie przestępstwem.

                                        Do tego prawnie to będzie dalej dziecko swej matki. Bez adopcji ani rusz.

                                        > Dlatego pewnie będzie kombinował z
                                        > lesbijkami, na zasadzie jeden tydzień wychowujesz ty ja drugi tydzień ja.

                                        Nie przejdzie. Ty byś się zgodził dzielić z kimś swoim dzieckiem ?

                                        S.
                      • Gość: eva Re: Malzenstwa homoseksualne IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 28.07.06, 22:36
                        > > Nie ja. Od tego są odpowieni fachowcy. Ja jedynie chcę, aby dorośli nie b
                        > yli
                        > > dyskryminowani w prawie do adopcji.
                        >
                        > Adopcja jest dla adoptowanego a nie dla adoptujących.

                        Pewnie masz racje! To noworodki powinny decydowac czy chcą byc adoptowane czy
                        nie! To w koncu ich sprawa! Moze wolą zostać w domu dziecka a jakas obrzydliwa
                        kobieta i facet je stamtąd wyrywają!!!!! STRASZNE!!
      • Gość: eva Re: Malzenstwa homoseksualne IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 28.07.06, 22:32
        > Wkurza mnie również to, że jako przeciwage dla homo stawia sie tylko małżeństwa
        > patologiczne, jakby to ich była większość.
        Wiekszość to raczej nie jest ale o ile mi wiadomo do domów dziecka nie trafiają
        dzici z normalnych rodzin tylko np z patologicznych lub sieroty, a wiec siłą
        rzeczy rozmawiamy o problemie pt rodzina patologiczna<->dom dziecka<->rodzina homo
    • tomas_torquemada NIE bo nie.. 20.07.06, 12:19
      jak to mawiaja kobiety :]
      • autenty Re: NIE bo nie.. 20.07.06, 18:39
        tomas_torquemada napisał:

        > jak to mawiaja kobiety :]

        To przynajmniej szczery argument. Ale na szczescie nie trzeba go brac pod uwage.
        • tomas_torquemada Re: NIE bo nie.. 20.07.06, 23:05
          widzisz chcialem byc mily a teraz dodam, ze koliduje to z moim poczuciem
          estetyki.. pozatym jak to brzmi "wyszedl za niego" "ozenil sie z nim"?
          • gytha_ogg Re: NIE bo nie.. 22.07.06, 13:26
            tomas_torquemada napisał:

            > widzisz chcialem byc mily a teraz dodam, ze koliduje to z moim poczuciem
            > estetyki.. pozatym jak to brzmi "wyszedl za niego" "ozenil sie z nim"?


            argument rownie szczery i rownie bez znaczenia, jak poprzedni :)
            • tomas_torquemada Re: NIE bo nie.. 24.07.06, 18:06
              Czy cos dla Ciebie jest bez znaczenia dla mnie jest nieistotne.. :) Co do
              szczerosci nie oceniaj wszystkich swoja miara..
    • Gość: guziel Re: Malzenstwa homoseksualne IP: *.adsl.inetia.pl 20.07.06, 14:07
      Wystarczy przyjac taka
      > definicje i nie trzeba bedzie osobnej ustawy o zwiazkach partnerskich, bo
      > dowolne dwie dorosle osoby beda mogly zawrzec malzenstwo.

      nie ma to jak zabawa w definicje

      Rzad Millera na przykład, zmodyfikował definicje bezrobotnego i z dnia na dzień
      spodło bezrobocie o kilka procent.
      WHO zmeniło kilka definicji i już na drugi dzień jakiś procent ludności ziemi
      został "uleczony"
      Oto współczesne "cudy" naszego technoświata.

      • autenty Re: Malzenstwa homoseksualne 20.07.06, 18:37
        Gość portalu: guziel napisał(a):
        > nie ma to jak zabawa w definicje
        > Rzad Millera na przykład, zmodyfikował definicje bezrobotnego i z dnia na dzień
        > spodło bezrobocie o kilka procent.
        > WHO zmeniło kilka definicji i już na drugi dzień jakiś procent ludności ziemi
        > został "uleczony"
        > Oto współczesne "cudy" naszego technoświata.

        Mozna tez w druga strone - za pomoca definicji robic ludzi zdrowych chorymi.
        Zauwaz, ze w starozytnosci homoseksualizm byl tolerowany, to dopiero
        sredniowiecze zrobilo z niego 'chorobe'.
        • Gość: guziel Re: Malzenstwa homoseksualne IP: *.adsl.inetia.pl 20.07.06, 19:15
          > Zauwaz, ze w starozytnosci homoseksualizm byl tolerowany, to dopiero
          > sredniowiecze zrobilo z niego 'chorobe'.

          był tolerowany? gdzie i kiedy?
          • autenty Tolerancja homoseksualizmu w starozytnosci 22.07.06, 23:01
            Gość portalu: guziel napisał(a):

            > > Zauwaz, ze w starozytnosci homoseksualizm byl tolerowany, to dopiero
            > > sredniowiecze zrobilo z niego 'chorobe'.
            >
            > był tolerowany? gdzie i kiedy?

            W bardzo wielu miejscach. Np. starozytna Grecja i Rzym. Cala przedkolumbijska
            Ameryka (Indianie amerykanscy w homoseksualistach dopatrywali sie cech boskosci,
            bo bogowie Indian byli jednoczesnie mezczyzna i kobieta). Indie. Caly swiat
            arabski (poczytaj opowiesci z 1001 nocy, tam prawie na kazdej stronie jest watek
            homoseksualny).
    • Gość: hetero Re: Malzenstwa homoseksualne IP: *.osl255.netcom.no 20.07.06, 14:32
      Ja jestem przeciwna zawieraniu takich malzenstw, nie ma nic bardziej
      obrzydliwego niz zwiazek dwoch facetow, a jezeli idzie o adopcje....jak dziecko
      moze sie wychowac w takiej "niby - rodzinie",co z niego wyrosnie, na pewno nie
      ktos normalny tylko osobnik ze zwichrowana psychika.
      • des4 Re: Malzenstwa homoseksualne 20.07.06, 14:44
        A w takim "homomałzeństwie" kto bedzie mężem, a kto żoną?
        • snajper55 Re: Malzenstwa homoseksualne 20.07.06, 17:49
          des4 napisał:

          > A w takim "homomałzeństwie" kto bedzie mężem, a kto żoną?

          Mężczyzna jest mężem, a żoną jest kobieta. Tak więc w małżeństwie homo są dwie
          żony lub dwóch mężów.

          S.
          • des4 Re: Malzenstwa homoseksualne 21.07.06, 07:35
            snajper55 napisał:

            > des4 napisał:
            >
            > > A w takim "homomałzeństwie" kto bedzie mężem, a kto żoną?
            >
            > Mężczyzna jest mężem, a żoną jest kobieta. Tak więc w małżeństwie homo są
            dwie
            > żony lub dwóch mężów.
            >
            > S.

            Od zarania ludzkości małzeństwo to związek kobiety i mężczyzny. Czy w
            imie "postympu" mamy to zmienić...?
            • snajper55 Re: Malzenstwa homoseksualne 21.07.06, 11:02
              des4 napisał:

              > Od zarania ludzkości małzeństwo to związek kobiety i mężczyzny.

              Nieprawda. Małżeństwo miało różne formy.

              > Czy w imie "postympu" mamy to zmienić...?

              Nie w imię jakiegoś "postympu", tylko dlatego, gdyż tego chcą ludzie. To oni
              decydują.

              S.
              • des4 Re: Malzenstwa homoseksualne 21.07.06, 11:23
                snajper55 napisał:

                > des4 napisał:
                >
                > > Od zarania ludzkości małzeństwo to związek kobiety i mężczyzny.
                >
                > Nieprawda. Małżeństwo miało różne formy.

                Związek mężczyzny i kozy? kobiety i byka?
                >
                > > Czy w imie "postympu" mamy to zmienić...?
                >
                > Nie w imię jakiegoś "postympu", tylko dlatego, gdyż tego chcą ludzie. To oni
                > decydują.
                >
                > S.

                No wiesz, to raczej jest słaby argument, gdyby tak zezwalać na wszystko co chcą
                ludzie....
                • snajper55 Re: Malzenstwa homoseksualne 21.07.06, 18:29
                  des4 napisał:


                  > > Nieprawda. Małżeństwo miało różne formy.
                  >
                  > Związek mężczyzny i kozy? kobiety i byka?

                  Nie. Naprzykład małżeństwo mężczyzny i wielu kobiet. Albo wielu mężczyzn i
                  wielu kobiet (takie praprzodki komuny hippisowskiej ;) ).

                  > No wiesz, to raczej jest słaby argument, gdyby tak zezwalać na wszystko co
                  > chcą ludzie....

                  Tak właśnie jest. Choć w niektórych państwach są przywódcy, którzy sądaą, ze
                  wiedzą lepiej co jest dla ludzi dobre.

                  S.
      • snajper55 Re: Malzenstwa homoseksualne 20.07.06, 17:48
        Gość portalu: hetero napisał(a):

        > Ja jestem przeciwna zawieraniu takich malzenstw, nie ma nic bardziej
        > obrzydliwego niz zwiazek dwoch facetow,

        To co dla Ciebie jest obrzydliwe, dla kogoś innego jest pożądane. Dla mnie
        obrzydliwe są lane kluski. Czy to powód, aby ich zakazać ?

        > a jezeli idzie o adopcje....jak dziecko
        > moze sie wychowac w takiej "niby - rodzinie",co z niego wyrosnie, na pewno nie
        > ktos normalny tylko osobnik ze zwichrowana psychika.

        Jak pokazuje praktyka, w rodzinach homo wychowują się dzieci takie same jak w
        rodzinach hetero.

        S.
        • Gość: guziel Re: Malzenstwa homoseksualne IP: *.adsl.inetia.pl 20.07.06, 18:04
          > Jak pokazuje praktyka, w rodzinach homo wychowują się dzieci takie same jak w
          > rodzinach hetero.

          gdzie pokazuje? czy mógłbym prosić o jakieś źródła?

          czy gdzieś adopcja przez pary homo jest już dozwolona?
          • heretic_969 Re: Malzenstwa homoseksualne 20.07.06, 18:13
            > czy gdzieś adopcja przez pary homo jest już dozwolona?

            Niestety w wielu krajach. Spałeś przez ostatnie 5 lat?
          • snajper55 Re: Malzenstwa homoseksualne 20.07.06, 21:38
            Gość portalu: guziel napisał(a):

            > gdzie pokazuje? czy mógłbym prosić o jakieś źródła?
            > czy gdzieś adopcja przez pary homo jest już dozwolona?

            W wielu krajach (np. Holandia, Belgia, Hiszpania, Szwecja, Francja, Islandia,
            Wielkiej Brytanii, w wielu stanach USA, itd, itp). Do tego adopcja dziecka
            partnera dopuszczalna jest w . Poza tym pary homo miewają dzieci ze swoich
            poprzednich małżeństw hetero.

            Prosiłeś o źródła na temat badań. Proszę bardzo:
            www.apa.org/releases/gaymarriage_reso.pdf

            S.
        • Gość: hetero Re: Malzenstwa homoseksualne IP: *.osl255.netcom.no 20.07.06, 19:46
          Homoseksualizm nie jest czyms normalnym to dewiacja jak pedofilia czy inne
          zboczenia, odchylek od normy, to tak jakby pedofile chcieli tez legalizowac
          swoje zwiazki, albo zoofile, czy inne dziwolagi. Porownanie tego do lanych
          klusek jest czyms zupelnie absurdalnym.
          • snajper55 Re: Malzenstwa homoseksualne 21.07.06, 11:07
            Gość portalu: hetero napisał(a):

            > Homoseksualizm nie jest czyms normalnym to dewiacja jak pedofilia czy inne
            > zboczenia, odchylek od normy,

            A jak według Ciebie definiuje się tę normę ? Czy to jest to, czym
            charakteryzuje się większość ?

            > to tak jakby pedofile chcieli tez legalizowac swoje zwiazki, albo zoofile, czy
            > inne dziwolagi.

            Ależ mają do tego pełne prawo. Aby próbować swoje pomysły zalegalizować.
            Podobnie mogą prawo próbować legalizować swoje pomysły zwolennicy karania za
            homoseksualizm.

            > Porownanie tego do lanych klusek jest czyms zupelnie absurdalnym.

            Jest bardzo trafne. To, ze komuś małżeństwa homo się nie podobają nie jest
            powodem, aby ich nie było. Jesli większość będzie za, to zostaną one
            wprowadzone i w Polsce, tak jak zostało to już zrobione w wielu innych krajach.

            S.
            • Gość: hetero Re: Malzenstwa homoseksualne IP: *.osl255.netcom.no 21.07.06, 20:44
              Nie ma o czym mowic, tak czy inaczej jest to obrzydliwe, rozne zboczenia
              istnieja na swiecie, co niektore mozna tolerowac, ale zeby od razu
              legalizowac......?! Dziwolagow widac nie brakuje. Dwoch facetow na slubnym
              kobiercu....! Przeciez to posmiewisko, po co, az tak sie z tym afiszowac ?!
              • snajper55 Re: Malzenstwa homoseksualne 21.07.06, 23:20
                Gość portalu: hetero napisał(a):

                > Nie ma o czym mowic, tak czy inaczej jest to obrzydliwe, rozne zboczenia
                > istnieja na swiecie, co niektore mozna tolerowac, ale zeby od razu
                > legalizowac......?! Dziwolagow widac nie brakuje. Dwoch facetow na slubnym
                > kobiercu....! Przeciez to posmiewisko, po co, az tak sie z tym afiszowac ?!

                Dla Ciebie to śmieszne, dla mnie tak samo smieszne jak kobieta i mężczyzna na
                ślubnym kobiercu. Czyli nieśmieszne. Zwyczajne.

                S.
                • Gość: hetero Re: Malzenstwa homoseksualne IP: *.osl255.netcom.no 24.07.06, 10:48
                  Tak czy inaczej odbiega to od ogolnie przyjetych norm i zasad, jest smieszne i
                  anormalne nie tylko dla mnie, ale i dla znacznej wiekszosci ludzi zyjacych na
                  tym swiecie, ktory jest skonstruowany wlasnie w taki, a nie inny sposob.
                  • snajper55 Re: Malzenstwa homoseksualne 24.07.06, 12:54
                    Gość portalu: hetero napisał(a):

                    > Tak czy inaczej odbiega to od ogolnie przyjetych norm i zasad, jest smieszne i
                    > anormalne nie tylko dla mnie, ale i dla znacznej wiekszosci ludzi zyjacych na
                    > tym swiecie, ktory jest skonstruowany wlasnie w taki, a nie inny sposob.

                    Jak widać po ilości państw, które zaakceptowały małżeństwa homo ta znaczna
                    większość powoli się staje nieznaczną mniejszością.

                    Kiedyś wielu śmieszył Murzyn, bo jest czarny, co łamie ogólne przyjęte normy i
                    zasady. był wytykany palcami i gromadził tłumy zdziwionych i zaskoczonych tym,
                    że takie człekopodobne dziwo może istnieć.

                    A świat właśnie tak jest skonstruowany, że żyją na nim czarni i biali, homo i
                    heteroseksualiści, kobiety i mężczyźni. I nic na to nie poradzisz.

                    S.
      • autenty Zwiazek dwoch facetow jest piekny. 20.07.06, 18:34
        Gość portalu: hetero napisał(a):
        > Ja jestem przeciwna zawieraniu takich malzenstw, nie ma nic bardziej
        > obrzydliwego niz zwiazek dwoch facetow

        Zwiazek dwoch facetow jest piekny.

        > a jezeli idzie o adopcje....jak dziecko
        > moze sie wychowac w takiej "niby - rodzinie",co z niego wyrosnie, na pewno nie
        > ktos normalny tylko osobnik ze zwichrowana psychika.

        Dziecko nie bedzie mialo zwichrowanej psychiki bo bedzie wychowywane w o wiele
        lepszych warunkach, niz w domu dziecka, czy niejednej rodzinie heteroseksualnej.
        • mandaryna65 obywatelu, nie pieprz bez sensu.... 20.07.06, 19:36
          autenty napisał:

          > Gość portalu: hetero napisał(a):
          > > Ja jestem przeciwna zawieraniu takich malzenstw, nie ma nic bardziej
          > > obrzydliwego niz zwiazek dwoch facetow
          >
          > Zwiazek dwoch facetow jest piekny.
          >
          > > a jezeli idzie o adopcje....jak dziecko
          > > moze sie wychowac w takiej "niby - rodzinie",co z niego wyrosnie, na pewn
          > o nie
          > > ktos normalny tylko osobnik ze zwichrowana psychika.
          >
          > Dziecko nie bedzie mialo zwichrowanej psychiki bo bedzie wychowywane w o wiele
          > lepszych warunkach, niz w domu dziecka, czy niejednej rodzinie heteroseksualnej
          > .
          • gytha_ogg Re: obywatelu, nie pieprz bez sensu.... 20.07.06, 19:46
            mandaryna, a Ty masz w ogole czasem jakiekolwiek argumenty, czy potrafisz tylko
            mowic "nie pieprz bez sensu" i dawac komentarze w stylu "to jest nienormalne,
            koniec kropka, bo ja tak uwazam", z wieloma wykrzyknikami?
            • mandaryna65 Re: obywatelu, nie pieprz bez sensu.... 20.07.06, 23:52
              gytha_ogg napisała:

              > mandaryna, a Ty masz w ogole czasem jakiekolwiek argumenty, czy potrafisz tylko
              >
              > mowic "nie pieprz bez sensu" i dawac komentarze w stylu "to jest nienormalne,

              "Nie pieprz bez sensu" to cytat z Mleczki. Niestety nie potrafię znaleźć tego
              rysunku w necie.....

              .... niestety niektóre tematy są zbyt OCZYWISTE, żeby bawić się w jakieś
              argumenty. Trzeba krzyknąć KRÓL JEST NAGI!!! i basta. koń jaki jest każdy widzi!
              • kon_by_sie_usmial Re: obywatelu, nie pieprz bez sensu.... 21.07.06, 11:20
                mandaryna65 napisała:

                > gytha_ogg napisała:
                >
                > > mandaryna, a Ty masz w ogole czasem jakiekolwiek argumenty, czy potrafisz
                > tylko
                > >
                > > mowic "nie pieprz bez sensu" i dawac komentarze w stylu "to jest nienorma
                > lne,
                >
                > "Nie pieprz bez sensu" to cytat z Mleczki. Niestety nie potrafię znaleźć tego
                > rysunku w necie.....
                >
                > .... niestety niektóre tematy są zbyt OCZYWISTE, żeby bawić się w jakieś
                > argumenty. Trzeba krzyknąć KRÓL JEST NAGI!!! i basta. KOŃ JAKI JEST każdy widzi
                > !

                Koń to by się uśmiał z tego co wypisujesz, najwyżej. Zero merytoryki, pieniactwo, wykrzykniki i własne "widzi mi się".

                Oto co myśli na Twój temat KOŃ.

                *koń
                • mandaryna65 Re: obywatelu, nie pieprz bez sensu.... 23.07.06, 23:17
                  kon_by_sie_usmial napisał:

                  > Koń to by się uśmiał z tego co wypisujesz, najwyżej. Zero merytoryki, pieniactw
                  > o, wykrzykniki i własne "widzi mi się".
                  >

                  i co ja mam powiedzieć??? a ile merytoryki jest w stwierdzeniu: "związek dwóch
                  mężczyzn jest piękny"....

                  poza tym: kto ma interes w tym by przedstawić merytoryczne argumenty????
                  Obrońcy rodziny mają za sobą tysiące lat tradycji , ja nie muszę się tłumaczyć z
                  tego , że domagam się normalności. To raczej druga strona powinna przedstawić
                  jakieś argumenty , bo to ona proponuje rewolucję kulturalną!

                  Nie widzę żadnych podstaw by uznać ten dziwaczny twór jakim jest "związek
                  homoseksualny" za coś co chociażby przypomina rodzinę.
                  • autenty Re: obywatelu, nie pieprz bez sensu.... 25.07.06, 17:53
                    mandaryna65 napisała:
                    > i co ja mam powiedzieć??? a ile merytoryki jest w stwierdzeniu: "związek dwóc
                    > h
                    > mężczyzn jest piękny"....

                    Tu jest sama merytoryka. Dwie osoby ktore sie nawzajem kochaja, wspieraja,
                    opiekuja i spedzaja czas z soba - to jest piekne. Nie widzisz w tym zadnej
                    merytoryki.

                    > poza tym: kto ma interes w tym by przedstawić merytoryczne argumenty????
                    > Obrońcy rodziny mają za sobą tysiące lat tradycji,

                    I tysiace lat glupoty. Obroncy rodziny powinni promowac wsrod homoseksualistow
                    model rodziny. Alternatywa jest bowiem tylko taka, ze dwoch facetow zyje osobno,
                    albo dwoch facetow zyje razem. Co bardziej przypomina rodzine? - oczywiscie, to
                    kiedy zyja razem.

                    > ja nie muszę się tłumaczyć
                    > z
                    > tego , że domagam się normalności.

                    Domagasz sie nienormalnosci - bo domagasz sie ograniczania gejom ich
                    konstytucyjnych praw.

                    > To raczej druga strona powinna przedstawić
                    > jakieś argumenty , bo to ona proponuje rewolucję kulturalną!

                    Argument koronny - lepiej razem niz osobno! Jaka to rewolucja kulturalna?
                    Przeciez to prawda oczywista.

                    > Nie widzę żadnych podstaw by uznać ten dziwaczny twór jakim jest "związek
                    > homoseksualny" za coś co chociażby przypomina rodzinę.

                    Podstaw jest wiele - przede wszystkim dlatego, ze ludzie zyja w zwiazkach
                    homoseksualnych i chca je legalizowac. Nikomu nie ograniczaja w ten sposob praw.
                    • mandaryna65 Re: obywatelu, nie pieprz bez sensu.... 25.07.06, 23:22
                      autenty napisał:

                      >
                      > Domagasz sie nienormalnosci - bo domagasz sie ograniczania gejom ich
                      > konstytucyjnych praw.
                      >

                      masz prawo zawrzeć małżeństwo , założyc rodzinę.

                      czy ktoś obłożnie chory będzie wysuwał oskarżenia , że został pozbawiony
                      konstytucyjnego prawa do swobodnego przemieszczania się?
    • Gość: U.S.C. Malzenstwa zooseksualne IP: *.aster.pl 21.07.06, 00:34
      Malzenstwo to wcale nie musi byc zwiazek kobiety i mezczyzny. Moze to byc
      zwiazek mezczyzny i krowy lub kobiety i byka. Wystarczy przyjac taka
      definicje i nie trzeba bedzie osobnej ustawy o zwiazkach partnerskich, bo
      dowolne dwie dorosle osoby beda mogly zawrzec malzenstwo. Po co komplikowac,
      jak mozna prosto? Oczywiscie prawo do adopcji powinno miec kazde malzenstwo
      niezaleznie od plci malzonkow.


      Rosjanin chce poślubić krowę

      Pewien rosyjski rolnik zwrócił się do prezydenta Władimira Putina z prośbą o
      pozwolenie na poślubienie... krowy - pisze serwis Ananova.
      Jak pisze MosNews Boris Gabov złożył to nietypowe zapytanie podczas
      internetowego czatu z Putinem. Rolnik wyjaśnił, że w jego wiosce nie ma już
      kobiet jakie mógłby poślubić. Gabov żalił się, że wszystkie dziewczyny
      przeniosły się do miasta.

      "Widzę rozwiązanie mojego problemu" - napisał do prezydenta desperat - "bardzo
      kocham zwierzęta, zatem chce zapytać, kiedy będzie możliwe wchodzenie w związki
      małżeńskie ze zwierzętami, na przykład z krowami?". Nie jest jasne jakiej
      odpowiedzi udzielił Putin.

      wiadomosci.onet.pl/1354663,69,item.html
      • snajper55 Re: Malzenstwa zooseksualne 21.07.06, 23:28
        Gość portalu: U.S.C. napisał(a):

        > Malzenstwo to wcale nie musi byc zwiazek kobiety i mezczyzny. Moze to byc
        > zwiazek mezczyzny i krowy lub kobiety i byka. Wystarczy przyjac taka
        > definicje i nie trzeba bedzie osobnej ustawy o zwiazkach partnerskich, bo
        > dowolne dwie dorosle osoby beda mogly zawrzec malzenstwo.

        Krowa ani byk nie jest osobą i nie ma zdolności do czynności prawnych (nie może
        być stroną umowy), więc nie może zawrzeć małżeństwa. Jak załatwisz to, aby
        zwierzęta miały zdolność do czynności prawnych, to możemy podyskutować o takich
        małzeństwach, a także małżeństwach krowy z bykiem, testamentach krów oraz kary
        za zabójstwo krowy.

        S.
    • dagps Re: Malzenstwa homoseksualne 21.07.06, 10:09
      po pierwsze nieplodnosc ludzie lecza, bo cierpia, z powodu homoseksualizmu niby ze nie cierpia, ich sprawa
      po drugie, nie chodzi nawet o to jak dziecko bedzie przyjete wsrod rowiesnikow. rodzina ma nauczyc dzieci miedzy innymi rol spolecznych, jak dwoch tatusiow nauczy corke bycia matka, kobieta, zona, albo dwie mamusie jak pokaza synowi "meski" punkt widzenia, jak te dzieci mialyby sie nauczyc zyc?
      • autenty Re: Malzenstwa homoseksualne 21.07.06, 18:22
        dagps napisała:
        > po pierwsze nieplodnosc ludzie lecza, bo cierpia,

        Nie zawsze da sie ja wyleczyc. Nie wszyscy cierpia. Malo tego - sa tacy, ktorzy
        w ogole NIE CHCA miec dzieci, mimo ze sa plodni. Im tez powinniscie zabronic
        zawierania malzenstw skoro zabraniacie malzenstw homoseksualistom.

        > po drugie, nie chodzi nawet o to jak dziecko bedzie przyjete wsrod rowiesnikow.
        > rodzina ma nauczyc dzieci miedzy innymi rol spolecznych, jak dwoch tatusiow na
        > uczy corke bycia matka, kobieta, zona, albo dwie mamusie jak pokaza synowi "mes
        > ki" punkt widzenia, jak te dzieci mialyby sie nauczyc zyc?

        Normalnie. Rol spolecznych czlowiek uczy sie nie tylko od opiekunow, ale tez od
        wszystkich innych ludzi, wsrod ktorych dziecko sie obraca. Dzieci wychowywane w
        tzw. rodzinach niepelnych (np. tylko przez matki) wcale nie sa gorsze od innych
        dzieci i wcale nie sa gorzej przygotowane do rol spolecznych. Z drugiej strony
        taki neonazistowski Giertych - jak on zostal przygotowany do rol spolecznych?
        • dagps Re: Malzenstwa homoseksualne 21.07.06, 18:29
          nieplodnosc w wiekszosci przypadkow da sie wyleczyc, to bezplodnosci sie nie da. nie mowimy o plodnych ktorzy nie chca dzieci a o leczacych nieplodnosc, ktorzy chca dzieci.

          dzieci wychowane przez samotne matki sa gorzej przygotowane do zycia, najwazniejsze podstawy rol sa wlasnie w rodzinie zdobywane, bo dopiero w 5 roku zycia zaczynasz kontaktowac sie z szerszym gronem ludzi (chyba ze chodzisz do przedszkola i masz duza rodzne, to od 3 roku) a jeszcze pozniej uczysz sie od srodowiska pozarodzinnego.
          juz nie filozofuj.
          • autenty Re: Malzenstwa homoseksualne 22.07.06, 23:06
            dagps napisała:

            > nieplodnosc w wiekszosci przypadkow da sie wyleczyc,

            W wielu przypadkach sie nie da.

            > nie mowimy o plodnych ktorzy nie chca dzieci a o leczacych nieplodnosc, ktor
            > zy chca dzieci.

            Mowimy o wszystkich.

            > dzieci wychowane przez samotne matki sa gorzej przygotowane do zycia,

            Nie ublizaj ludziom, ktorzy w wdziecinstwie byli wychowywani tylko przez jedno z
            rodzicow. Na pewno jesli rodzic byl odpowiedzialny to byli oni o wiele lepiej
            przygotowani do zycia niz dzieci z waszych alkoholickich patologicznych rodzin.

            > najwaznie
            > jsze podstawy rol sa wlasnie w rodzinie zdobywane, bo dopiero w 5 roku zycia za
            > czynasz kontaktowac sie z szerszym gronem ludzi (chyba ze chodzisz do przedszko
            > la i masz duza rodzne, to od 3 roku) a jeszcze pozniej uczysz sie od srodowiska
            > pozarodzinnego.
            > juz nie filozofuj.

            To chyba tylko ty swoje dzieci trzymasz w kompletnej izolacji.
            • dagps Re: Malzenstwa homoseksualne 24.07.06, 07:33
              ja nie trzymam dzieci w izolacji, ale rol spolecznych nie da sie nauczyc przebywajac z ciocia i kolega z piaskownicy w wikeu 3 lat.

              no i czemu znowu z patologicznych alkoholickich.
              ja wychowanym przez jednego rodzica nie ublizam, poczytaj troche psychologii
              • autenty Re: Malzenstwa homoseksualne 24.07.06, 19:35
                dagps napisała:
                > ja nie trzymam dzieci w izolacji, ale rol spolecznych nie da sie nauczyc przeby
                > wajac z ciocia i kolega z piaskownicy w wikeu 3 lat.

                Da sie nauczyc rol spolecznych przebywajac z ciocia, wujkiem, znajomymi itp.
                oczywisie.

                > no i czemu znowu z patologicznych alkoholickich.

                Bo takich jest sporo.

                > ja wychowanym przez jednego rodzica nie ublizam, poczytaj troche psychologii

                Ublizasz, przedstawiasz ludzi wychowywanych tylko przez jedno z rodzicow jako
                majacych wieksze problemy w zyciu, a wiec nie calkiem pelnowartosciowych. To nie
                jest prawda. Zycia czlowieka nie determinuje wychowanie w takiej czy innej
                rodzinie. Najwazniejsze jest, zeby potrzeby dziecka byly zaspokajane.
                • dagps Re: Malzenstwa homoseksualne 27.07.06, 08:51

                  > Da sie nauczyc rol spolecznych przebywajac z ciocia, wujkiem, znajomymi itp.
                  > oczywisie.

                  to dlaczego dzieci w domach dziecka nie sa przygotowane do pelnienia rol spolecznych, przeciez pzrebywaja wciaz z ludzmi, z wychowawcami, z innymi dzecmi, a wielu z nich nie potrafi byc zona, matka, ojcem.


                  >
                  > Ublizasz, przedstawiasz ludzi wychowywanych tylko przez jedno z rodzicow jako
                  > majacych wieksze problemy w zyciu, a wiec nie calkiem pelnowartosciowych. To ni
                  > e
                  > jest prawda

                  jak nie jak tak, nie ma co sie oszukiwac, osoba wychowana bez ojca czy matki, nie bedzie miala takiego poczucia bezpieczenstwa i nie dozna tyle milosci co osoba wychowana w pelnej rodzinie, to chyba oczywiste, pomijajac ogrom badan i literatury na ten temat. samotne rodzicielstwo jest bardzo trudne, okupione szeregiem wyrzeczen, pelnieniem na sile podwojnej roli, czego sie nie da mimo checi i wytrwalosci nadrobic.

                  >Najwazniejsze jest, zeby potrzeby dziecka byly zaspokajane.

                  otoz to, jeden rodzic nie nadrobi za dwoch, tak samo tata gej nie nadrobi dziecku za matke


                  czy chcialbys miec rodzcow jednej plci? sproboj sobie to wyobrazic. ja chcialabym grac w pilke to z tata, po lesie chodzic z tata, ale o pierwszej miesiaczce i o klopotach sercowych, a pozniej o rodzeniu dzieci wolalabym rozmawiac z matka.
                  • gytha_ogg Re: Malzenstwa homoseksualne 27.07.06, 17:03
                    dagps napisała:

                    > osoba wychowana bez ojca czy matki, nie bedzie miala takiego poczucia
                    > bezpieczenstwa i nie dozna tyle milosci co osoba wychowana w pelnej rodzinie,
                    > to chyba oczywiste

                    czyli ilosc milosci i poczucia bezpieczenstwa zaleza od ilosci osob nimi
                    darzacych - masz moze jeszcze jakies na to wzory, czy przeliczniki?
                    :D BUHAHAHAHAHA co za debilizm....
                    • dagps Re: Malzenstwa homoseksualne 27.07.06, 19:34
                      prosze o argumenty a nie o wyzywanie
                      • gytha_ogg Re: Malzenstwa homoseksualne 29.07.06, 10:14
                        argumenty za czym? ja po prostu twierdze, ze bzdury gadasz - mam to
                        uargumentowac? :) nie chce mi sie, po prostu to infantylne - twierdzic, ze
                        dwoje rodzicow to wiecej milosci, niz jeden rodzic. bo pewnie na jednego
                        przypada kilogram milosci, wiec dwoje - to juz beda 2 kilogramy...
                        • snajper55 Re: Malzenstwa homoseksualne 29.07.06, 14:26
                          gytha_ogg napisała:

                          > argumenty za czym? ja po prostu twierdze, ze bzdury gadasz - mam to
                          > uargumentowac? :) nie chce mi sie, po prostu to infantylne - twierdzic, ze
                          > dwoje rodzicow to wiecej milosci, niz jeden rodzic. bo pewnie na jednego
                          > przypada kilogram milosci, wiec dwoje - to juz beda 2 kilogramy...

                          To jeszcze zależy od wagi rodziców. Rodzice cieżsi, to więcej rodziców, a więc
                          więcej miłości. ;)))

                          S.
          • gytha_ogg Re: Malzenstwa homoseksualne 24.07.06, 21:31
            > dzieci wychowane przez samotne matki sa gorzej przygotowane do zycia

            och, dziekuje bardzo :/ :P
      • snajper55 Re: Malzenstwa homoseksualne 21.07.06, 23:25
        dagps napisała:

        > rodzina ma nauczyc dzieci miedzy innymi rol spolecznych,

        Jak pokazuje praktyka dzieci wychowywane przez małżeństwa homo niczym nie
        różnią się od dzieci wychowywanych przez małżeństwa hetero. Więc może nie
        teoretyzuj.

        S.
        • heretic_969 Re: Malzenstwa homoseksualne 22.07.06, 00:02
          > Jak pokazuje praktyka dzieci wychowywane przez małżeństwa homo niczym nie
          > różnią się od dzieci wychowywanych przez małżeństwa hetero. Więc może nie
          > teoretyzuj.

          Zbadałeś wszystkie dzieci z takich "rodzin"?
          • snajper55 Re: Malzenstwa homoseksualne 22.07.06, 00:06
            heretic_969 napisał:

            > Zbadałeś wszystkie dzieci z takich "rodzin"?

            Nie ja, inni badali.

            S.
            • heretic_969 Re: Malzenstwa homoseksualne 22.07.06, 00:12
              > Nie ja, inni badali.

              Nie o to chodzi:) Rzecz w tym, że takie badania dotyczą tylko garstki
              homo-rodzin, i na tej podstawie wyciągane są wnioski odnośnie ogółu.
              • snajper55 Re: Malzenstwa homoseksualne 22.07.06, 01:00
                heretic_969 napisał:

                > Nie o to chodzi:) Rzecz w tym, że takie badania dotyczą tylko garstki
                > homo-rodzin, i na tej podstawie wyciągane są wnioski odnośnie ogółu.

                Badań było już wiele, robione były one, jak każde badanie naukowe, na grupach
                zapewniających poprawnie statystyczny wynik. Badania takie sa prowadzone od lat
                i ich wyniki są zbieżne: nie ma istotnych różnic między dziećmi wychowywanymi
                przez pary hetero i pary homo.

                Wkleję mały fragment literatury amerykańskiej na ten temat:

                - Ahmann, E. (1999). Working with Families Having Parents Who Are Gay or
                Lesbian. Pediatric Nursing
                - Golombok, S., Tasker, F. (1996). Do Parents Influence the Sexual Orientation
                of Their Children? Findings from a Longitudinal Study of Lesbian Families.
                Developmental Psychology
                - Green, R., Mandel, J.B., Hotvedt, M.E., Gray, J., Smith, L. (1986). Lesbian
                mothers and their children: A comparison with solo parent heterosexual mothers
                and their children. Archives of Sexual Behavior,
                - McIntyre, D. H. (1994). Gay Parents and Child Custody: A Struggle under the
                Legal System. Mediation Quarterly,
                - Patterson, C. J. (1997). Children of Lesbian and Gay Parents. Advances in
                Clinical Child Psychology,
                - Andrews, Nancy (1994). Family: A Portrait of Gay and Lesbian America. San
                Francisco: Harper Collins
                - Bernstein, Mary (2001). Queer Families, Queer Politics. New York: Columbia
                University Press
                - Carrington, Christopher (1999). No Place Like Home: Relationships and Family
                Life among Lesbians and Gay Men. Chicago: University of Chicago Press
                - Garner, Abigail (2004). Families Like Mine: Children of Gay Parents Tell It
                Like It Is. New York: Harper Collins
                - Gillespie, Peggy, red. (1999). Love Makes a Family: Portraits of Lesbian,
                Gay, Bisexual and Transgender Parents and Their Families. Amherst: University
                of Massachusetts Press
                - Moraga, Cherie (1997). Waiting in the Wings: Portrait of a Queer Motherhood.
                Ann Arbor: Firebrand Books
                - Patterson, C.J. (1995). Summary of Research Findings (w:) Lesbian and gay
                Parenting: A Resource for Psychologists. Washington D.C.: American
                Psychological Association, www.apa.org/pi/parent.html
                - Sullivan, Richard T., red. (1999). Queer Families, Common Agendas: Gay
                People, Lesbians and Family Values. San Francisco: Haworth Press Inc.

                S.
                • heretic_969 Re: Malzenstwa homoseksualne 22.07.06, 03:42
                  A ja zaznaczę fragment, który niejako tłumaczy moje wątpliwości (z apa.org):

                  "It should be acknowledged that research on lesbian and gay parents and their
                  children is still very new and relatively scarce. Less is known about children
                  of gay fathers than about children of lesbian mothers. Little is known about
                  development of the offspring of gay or lesbian parents during adolescence or
                  adulthood. Sources of heterogeneity have yet to be systematically investigated.
                  Longitudinal studies that follow lesbian and gay families over time are badly
                  needed."

                  Pozdr.


                  • abrana Re: Malzenstwa homoseksualne 22.07.06, 08:33
                    przekonaja mnie badania podluzne na probie losowej, co najmniej okreslajace funkcjonowanie w wieku wczesnodzieciecym, adolescencji, w rolach rodzicielskich i malzenskich, sensu zycia, moze koherencji ok czterdziestki.
                    adopcji homoseksualistom mowie stanowcze nie, nie udawajmy ze wychowaja zdrowych ludzi
                    • snajper55 Re: Malzenstwa homoseksualne 22.07.06, 12:57
                      abrana napisała:

                      > nie udawajmy ze wychowaja zdrowych ludzi

                      Nikt niczego nie udaje. Oni po prostu wychowują zdrowych ludzi.

                      S.
                      • dagps Re: Malzenstwa homoseksualne 22.07.06, 15:47
                        nie ma szans
                        • Gość: ****ek "Ale to się nie wydaje" :) IP: *.escom.net.pl / *.escom.net.pl 22.07.06, 16:32
                          Tu nie ma co dywagować czy wychowają czy nie wychowają, bo... oni po prostu wychowują zdrowych ludzi.

                          Czy szanowny przedmówca orientuje się ile par homoseksualnych w chwili obecnej w Polsce wychowuje dzieci?

                          Jeśli się nie orientuje, to niech się zorientuje. A wtedy zobaczy, że czasownik "wychowywać", którego używaliśmy na początku tej wypowiedzi winien być pisany w tym wątku który poruszamy już w trybie dokonanym. Bo to już się dzieje, czy jest to usankcjonowane przez państwo, czy też nie jest. Mają trudniej, ale zjawisko występuje i chyba można powiedzieć że nie jest marginalnym.

                          Wystarczy się zainteresować i (co trudne u homofobów) zaakceptować. Chyba, że chcecie ich wtrącać do więzień.

                          ****ek
                          • mandaryna65 Re: "Ale to się nie wydaje" :) 23.07.06, 01:41
                            Gość portalu: ****ek napisał(a):

                            > Tu nie ma co dywagować czy wychowają czy nie wychowają, bo... oni po prostu wyc
                            > howują zdrowych ludzi.
                            >

                            sami nie są zdrowi. Nie potrafią uprawiać seksu. Nie potrafią budować zdrowych
                            relacji z drugą płcią.
                            Zobacz wywiad z jednym z najbardziej wpływowych pedałów w Polsce: WItkowski:
                            Kocha to co syfiaste!
                            oddasz takiemu niewinną , małą istotę?
                            • snajper55 Re: "Ale to się nie wydaje" :) 23.07.06, 21:44
                              mandaryna65 napisała:

                              > sami nie są zdrowi.

                              Jak zachorują, to nie są zdrowi. Podobnie jak heterycy.

                              > Nie potrafią uprawiać seksu.

                              Czyżby ??? To może byś ich podszkoliła ?

                              > Nie potrafią budować zdrowych relacji z drugą płcią.

                              A to na jakiej podstawie tak twierdzisz ??? Moi znajomi homo mają bardzo
                              poprawne stosunki z płcią przeciwną.

                              S.
                            • Gość: ****ek Re: "Ale to się nie wydaje" :) IP: *.escom.net.pl / *.escom.net.pl 23.07.06, 21:49
                              >oddasz takiemu niewinną , małą istotę?

                              Gdybyś głupia Mandaryno choć raz była w "bidulu" i zobaczyła dzieci z chorobą sierocą, łaknące dotyku każdego kto pojawia się u nich w pokoju, kolebiące się na boki z samotności, i gdybyś przy okazji miała w tym swoim katolickim sercu trochę dobra i współczucia dla ich niedoli, to nawet chwilę nie zastanawiałabyś się czy oddać je do adopcji do rodziców jednopłciowych. Dylematu nie byłoby.

                              Ale Ty jesteś tylko Mandaryna, głupia w dodatku, smędząca na Forum zamiast zając się własną rodziną, więc pewnie ten dylemat miałabyś.

                              I taka jest różnica pomiędzy katolicką Mandaryną, a agnostycznym ****kiem. We mnie jest miłość i empatia, w Tobie jest nienawiść i brak tolerancji wobec tego co odmienne od Twojego światopoglądu.

                              Szkoda mi czasu na polemikę z Tobą, więc mam prośbę: nie odpisuj na moje posty.

                              Z góry dziękuję
                              ****ek
                              • mandaryna65 Re: "Ale to się nie wydaje" :) 23.07.06, 23:22

                                nie próbuj grać na emocjach...

                                czy potrafisz odróżnić dwie rzeczy: 1. cierpienie dzieci 2. Dopuszczalność
                                adopcji przez gejów ===>> czy potrafisz je odróżnić???

                                bo wg Ciebie zachodzi między nimi korelacja. Tzn. im więcej dzieci cierpią tym
                                bardziej geje stają się lepszymi "rodzicami"....

                                • dagps Re: "Ale to się nie wydaje" :) 24.07.06, 07:35
                                  taaa, to tak jakby kazal nam sie cieszyc z rzadu jaki mamy, bo lepszego nie bylo.
                            • gytha_ogg Re: "Ale to się nie wydaje" :) 24.07.06, 21:34
                              mandaryna65 napisała:

                              > Nie potrafią budować zdrowych
                              > relacji z drugą płcią.


                              jeden z moich najlepszych kumpli jest gejem, i jesli nasze relacje nie sa
                              zdrowe, to mi rosnie na glowie palma kokosowa.
                          • Gość: dagps Re: "Ale to się nie wydaje" :) IP: *.csk.pl 23.07.06, 21:20
                            ja nadal trzymam sie mojego argumentu o rolach, to ze tak sie dzieje to smutne, ale nie przekonujace
                        • snajper55 Re: Malzenstwa homoseksualne 23.07.06, 21:41
                          dagps napisała:

                          > nie ma szans

                          Kto i na co ?

                          S.
                          • dagps Re: Malzenstwa homoseksualne 24.07.06, 07:36
                            szans na wychowanie zdrowrgo czlowieka. jak jedna mama nie da rady bez taty, to czemu dwie mialy by dac? bo sa dwie? rodzina homoseksualna jest niewydolna wychowawczo w pewnych zakresach i to chyba nie dziwne.
                            • snajper55 Re: Malzenstwa homoseksualne 24.07.06, 12:56
                              dagps napisała:

                              > szans na wychowanie zdrowrgo czlowieka. jak jedna mama nie da rady bez taty,

                              A dlaczegoniby nie da rady ??? Wiele samotnych mam lub ojców wychowują całkiem
                              normalne dzieci. Tym łatwiej zrobią to dwie mamy lub dwóch ojców.

                              > to czemu dwie mialy by dac? bo sa dwie? rodzina homoseksualna jest niewydolna
                              > wychowawczo w pewnych zakresach i to chyba nie dziwne.

                              Jak pokazała praktyka rodziny homo sa dokładnie tak samo wydolne wychowawczo
                              jak rodziny hetero.

                              S.
                            • gytha_ogg Re: Malzenstwa homoseksualne 24.07.06, 21:37
                              dagps napisała:

                              > szans na wychowanie zdrowrgo czlowieka. jak jedna mama nie da rady bez taty,

                              nie projektuj swoich wyobrazen na reszte swiata. moze _twoja_ mama sama nie
                              dalaby rady. :P
                              • snajper55 Re: Malzenstwa homoseksualne 24.07.06, 21:57
                                gytha_ogg napisała:

                                > nie projektuj swoich wyobrazen na reszte swiata. moze _twoja_ mama sama nie
                                > dalaby rady. :P

                                JEGO mama najwyraźniej nie dała sobie rady. :(

                                S.
      • Gość: eva Re: Malzenstwa homoseksualne IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 28.07.06, 22:49
        > po pierwsze nieplodnosc ludzie lecza, bo cierpia, z powodu homoseksualizmu niby
        > ze nie cierpia, ich sprawa
        > po drugie, nie chodzi nawet o to jak dziecko bedzie przyjete wsrod rowiesnikow.
        > rodzina ma nauczyc dzieci miedzy innymi rol spolecznych, jak dwoch tatusiow na
        > uczy corke bycia matka, kobieta, zona, albo dwie mamusie jak pokaza synowi "mes
        > ki" punkt widzenia, jak te dzieci mialyby sie nauczyc zyc?

        a kto ich nauczy tego w domu dziecka? Tam nie ma mamusi i tatusia.
    • vivablue Homoseksualizm to milosc! 23.07.06, 23:26
      Nie rozumiem, jak mozna uwazac inaczej.
      • mandaryna65 Re: Homoseksualizm to milosc! 23.07.06, 23:31
        vivablue napisała:

        > Nie rozumiem, jak mozna uwazac inaczej.

        miłość polega na tym ,że coś się z niej rodzi.
        • snajper55 Re: Homoseksualizm to milosc! 23.07.06, 23:45
          mandaryna65 napisała:

          > miłość polega na tym ,że coś się z niej rodzi.

          Owszem, wspólnota dwojga ludzi.

          S.
          • autenty Re: Homoseksualizm to milosc! 24.07.06, 19:36
            snajper55 napisał:

            > mandaryna65 napisała:
            >
            > > miłość polega na tym ,że coś się z niej rodzi.
            >
            > Owszem, wspólnota dwojga ludzi.
            >
            > S.

            Ales przysnajperowal mandarynie! :-)
    • Gość: mariano Re: Malzenstwa homoseksualne IP: *.ib.com.pl / *.ib.com.pl 24.07.06, 18:02
      Po pierwsze homoseksualiści są niepłodni bo..są tak natura wymyśliła że
      potomstwo mogą mieć przeciwne płcie. A że są niepłodne niektóre to wynika z
      jakiś chorób a homo od samego początku i tu jest różnica której nie zauważyłeś.
      • snajper55 Re: Malzenstwa homoseksualne 24.07.06, 18:29
        Gość portalu: mariano napisał(a):

        > Po pierwsze homoseksualiści są niepłodni

        Otóż nieprawda. Homoseksualiści są płodni.

        S.
        • dagps Re: Malzenstwa homoseksualne 25.07.06, 07:24
          z definicji nieplodnosc dotyczy pary a nie jednsotki, wiec jak oni sa powiedz mi plodni bo ja dotad myslalam ze potrzebny jest zdrowy plemnik i dojrzala komorka jajowa, a dalej drozny jajowod i prawidlowo zbudowana macica z dojrzalym endometrium. czy ktorys z dwoch facetow w parze ma ta dobrze zbudowana macice w ktorej moze zagniezdzic sie dojrzala i zaplodniona komorka?
          • snajper55 Re: Malzenstwa homoseksualne 25.07.06, 19:42
            dagps napisała:

            > z definicji nieplodnosc dotyczy pary a nie jednsotki,

            Nieprawda. Płodność/bezpłodność dotyczy jednostki.

            S.
            • dagps Re: Malzenstwa homoseksualne 26.07.06, 08:04
              mowisz nieprawda, wiec znajdz w necie definicje nieplodnosci i podaj ja tutaj. ja jestem nieplodna, ale w definicji jestesmy nieplodni razem z mezem jako para, oboje sie leczymy, i oboje nie mamy dzieci i czekamy na nie.
              • snajper55 Re: Malzenstwa homoseksualne 26.07.06, 11:15
                dagps napisała:

                > ja jestem nieplodna, ale w definicji jestesmy nieplodni razem z mezem jako
                > para, oboje sie leczymy, i oboje nie mamy dzieci i czekamy na nie.

                Ty jesteś niepłodna gdyż nie możesz mieć dziecka, mąż jest płodny gdyż może
                mieć dziecko (chyba, że też nie może i jest niepłodny).

                A mąż co u siebie leczy, skoro jest płodny ?

                S.
                • snajper55 Zapomniałem o definicji. 26.07.06, 11:23
                  "bezpłodność ż V, DCMs. ~ści, blm
                  1. med. «niezdolność dojrzałego osobnika płci męskiej lub żeńskiej do rozrodu,
                  będąca następstwem wad rozwojowych (wrodzona) lub powstająca w następstwie
                  urazów, zaburzeń hormonalnych i in.; niepłodność»"
                  sjp.pwn.pl/haslo.php?id=4142

                  S.
                  • Gość: dagps Re: Zapomniałem o definicji. IP: *.csk.pl 27.07.06, 11:21
                    to doczytaj nieplodnosc, bo bezplodnosc a nieplodnosc to cos zupelnie innego, nieplodnosci w wiekszosci przypadkow u mezczyzn a we wszystkich u kobiet nie da sie wyleczyc. a nieplodnosc owszem, z trudem, ale da sie. przynajmniej ciagle mam nadzieje:)
                    • snajper55 Bredzisz. ____nt. 27.07.06, 15:03
                      Gość portalu: dagps napisał(a):

                      > to doczytaj nieplodnosc, bo bezplodnosc a nieplodnosc to cos zupelnie innego,
                      n
                      > ieplodnosci w wiekszosci przypadkow u mezczyzn a we wszystkich u kobiet nie
                      da
                      > sie wyleczyc. a nieplodnosc owszem, z trudem, ale da sie. przynajmniej ciagle
                      m
                      > am nadzieje:)
                      • dagps Re: Bredzisz. ____nt. 27.07.06, 18:34
                        ale ze co bredze? ze nieplodnosc a bezplodnosc to co innego i ze jedno sie da leczyc a drugie nie?
                        • snajper55 Re: Bredzisz. ____nt. 27.07.06, 18:34
                          Bezpłodność = niepłodność.

                          S.
                          • dagps Re: Bredzisz. ____nt. 27.07.06, 18:39
                            skad to wziales? bezplodnosc jest wtedy (u kobiety) kiedy nie ma jajnikow lub macicy, albo jest ona niedojrzala na tyle, zeby rozwinela sie w niej ciaza. chyba wiem, ze jestem nieplodna a nie bezplodna. mam macice, dwa jajniki i jajowody, tylko te jajniki nie dzialaja bez lekow jak nalezy. to sie nazywa nieplodnosc, w zazwyczaj uleczalna dzieki lekom i zabiegom. a bezplodnosci nie da sie wyleczyc, bo jak nie masz macicy, to nie urodzisz dziecka.
                            • snajper55 Re: Bredzisz. ____nt. 27.07.06, 18:45
                              Wymyslasz jakieś swoje definicje. Wybacz, ale nie będę dyskutował o tworach
                              Twojej wyobraźni.

                              S.
                              • dagps Re: Bredzisz. ____nt. 27.07.06, 18:51
                                zapytaj jakiegos lekarza o definicje bez i nieplodnosci. rzeczywiscie jakas babka ktora od lat to leczy rzeczywiscie moze byc przewrazliwiona czy cos i lepiej jej nie wierzyc;)
                                ciekawe byly te dyskusje i przekomazanki.
                                • snajper55 Re: Bredzisz. ____nt. 27.07.06, 19:01
                                  dagps napisała:

                                  > ciekawe byly te dyskusje i przekomazanki.

                                  Po co się przekomarzać. Najczęściej wystarczy przynieść słownik języka
                                  polskiego...

                                  S.
                                  • dagps Re: Bredzisz. ____nt. 27.07.06, 19:35
                                    Po co się przekomarzać. Najczęściej wystarczy przynieść słownik języka
                                    > polskiego...
                                    w ktorym sa bledy
                                    • snajper55 Re: Bredzisz. ____nt. 27.07.06, 23:00
                                      dagps napisała:

                                      > > Po co się przekomarzać. Najczęściej wystarczy przynieść słownik języka
                                      > > polskiego...
                                      > > w ktorym sa bledy

                                      Tak. Na przykład słownik ortograficzny błędnie podaje, że curka pisze się
                                      córka.

                                      S.
                        • Gość: mariano Bredzisz bo jesteś nie po stronie homo. Wszyscy IP: *.ib.com.pl / *.ib.com.pl 28.07.06, 18:11
                          ci co mają poglądy nie prohomo są ciemniakami i homofobami rodem ze
                          średniowiecza. Nie wiesz o tym?
                • Gość: dagps Re: Malzenstwa homoseksualne IP: *.csk.pl 27.07.06, 11:19
                  razem chodzimy do lekarza, robi badania nasienia, poprawia parametry, zebym ja miala wieksze szanse, skoro nieplodnosc z definicji jest problemem pary, to w parze jestesmy nieplodni, jesli by postawnowil odejsc, z definicji bylby plodny w zwiazku z inna kobieta, zakladajac ze bylaby plodna.
                  • snajper55 Re: Malzenstwa homoseksualne 27.07.06, 15:04
                    Z definicji niełodność dotyczy jednej osoby.

                    S.
                    • dagps Re: Malzenstwa homoseksualne 27.07.06, 18:37
                      nie bede sie z toba wyklocac, mnie problem dotyczy bezposrednio, od poczatku leczenia przewertowalam mnostwo artykulow na ten temat, rozmawialam z wieloma lekarzami, i jesli uwazasz inaczej, to uwazaj. albo poczytaj.
                      • snajper55 Re: Malzenstwa homoseksualne 27.07.06, 18:50
                        dagps napisała:

                        > nie bede sie z toba wyklocac, mnie problem dotyczy bezposrednio,

                        To nie jest żaden argument. Chcesz dyskutować, to dyskutuj z autorami Słownika
                        języka Polskiego. Przypominam:

                        "bezpłodność ż V, DCMs. ~ści, blm
                        1. med. «niezdolność dojrzałego osobnika płci męskiej lub żeńskiej do rozrodu,
                        będąca następstwem wad rozwojowych (wrodzona) lub powstająca w następstwie
                        urazów, zaburzeń hormonalnych i in.; niepłodność»"
                        sjp.pwn.pl/haslo.php?id=4142

                        Bezpłodność = niepłodność.

                        S.
                        • dagps Re: Malzenstwa homoseksualne 27.07.06, 18:53
                          to ja czytalam ta definicje co przytoczyles, myslalam ze ty nie dopatrzyles cos i ze to jest odnosnik to slowko nieplodnosc na koncu dopisane. a wg slownika to rzeczywiscie masz racje. bede z nimi dyskutowala:) napisze do nich zeby bzdur nie wypisywali w powaznym slowniku. nie zostawie tak tego. nie dziwne ze potem politycy opierajac sie na takich definicjach rozpatruja sprawe refundacji leczenia.
                          • dagps Re: Malzenstwa homoseksualne 27.07.06, 18:57
                            i rzeczywiscie wg tej definicji to dotyczy osobnika (jednego;)) ja mialam na mysli nieplodnosc malzenska, jakos sie zagalopowalam w mysleniu "malzenskim" mimo ze nie jestem niczyja zona. zwracam honor za tego osobnika, jednego.

                            ale bezplodnosc=nieplodnosc to ja sobie wyjasnie z redakcja slownika. juz ja im dam ze jestem bezplodna, nie jestem i jeszcze kiedys sie docezkam dzieci. mam nadzieje.
                            • snajper55 Re: Malzenstwa homoseksualne 27.07.06, 19:02
                              dagps napisała:

                              > juz ja im dam ze jestem bezplodna, nie jestem i jeszcze kiedys sie docezkam
                              > dzieci. mam nadzieje.

                              TERAZ jesteś, kiedyś może nie będziesz. Mam nadzieję. :)

                              S.
                          • snajper55 Re: Malzenstwa homoseksualne 27.07.06, 18:59
                            dagps napisała:

                            > a wg slownika to rzeczywiscie masz racje. bede z nimi dyskutowala:) napisze
                            > do nich zeby bzdur nie wypisywali w powaznym slowniku.

                            Takie jest znaczenie tych słów w języku polskim. Nie czyjeś widzimisię o tym
                            decyduje, na przykład Twoje, tylko oficjalny słownik języka polskiego. Ale nie
                            przjmuj się, wiele osób nie zgadza się ze słownikiem ortograficznym i uważa, że
                            na przykład słowo córka pisze się przez u otwarte. ;)

                            S.
                            • dagps Re: Malzenstwa homoseksualne 27.07.06, 19:06
                              alez ty uparty:)

                              jestem nieplodna, mam macice:) jakbym byla bezplodna to bym sie chyba zaplakala na smierc z beznadziei.

                              napisalam maila do redakcji, nie moze byc takich bledow w slowniku, bo ot jakie potem dyskusje sie rodza z tej bezplodnosci i nieplodnosci.
                              • snajper55 Re: Malzenstwa homoseksualne 27.07.06, 19:12
                                dagps napisała:

                                > napisalam maila do redakcji,nie moze byc takich bledow w slowniku, bo ot jakie
                                > potem dyskusje sie rodza z tej bezplodnosci i nieplodnosci.

                                Zrozum, to nie jest żaden błąd. To Ty błędnie te słowa rozumiesz. Zasady
                                poprawnej pisowni, ortografii, znaczeń wyznaczają słowniki.

                                S.
                                • dagps Re: Malzenstwa homoseksualne 27.07.06, 19:37
                                  a slowniki zawsze uwazasz za nieomylne? ja nie wierze we wszystko co slysze i czytam, przemawiaja do mnie logiczne argumenty lekarzy a ten temat niz prosta definicja slownikowa.
                                  • snajper55 Re: Malzenstwa homoseksualne 27.07.06, 23:03
                                    dagps napisała:

                                    > a slowniki zawsze uwazasz za nieomylne?

                                    Tak. Po to są, żeby sprawdzać, gdy się nie jest pewnym znaczenia jakiegoś słowa.

                                    S.
                                    • Gość: dagps Re: Malzenstwa homoseksualne IP: *.csk.pl 28.07.06, 09:08
                                      bezplodna ta dyskusja
                                      czesc
        • Gość: mariano Wiesz o co mi chodzi. To niech homo sami sobie IP: *.ib.com.pl / *.ib.com.pl 28.07.06, 18:09
          dzieci zrobią. Jak dwóch facetów się zapłodni albo dwie kobiety (jedna drugą
          żeby nie było niedopowiedzeń:)) to nie będzie mi przeszkadzać aby wychowywali
          dzieci.
          • Gość: d Re: Wiesz o co mi chodzi. To niech homo sami sob IP: *.csk.pl 29.07.06, 09:18
            otoz to.
    • nelsonek Re: Malzenstwa homoseksualne 24.07.06, 21:22
      A co jesli trzy dorosle osoby (dwie kobiety i mezczyzna) chca zawrzec zwiazek malzenski? Dlaczego im tego zabraniac? Dlaczego poligamia jest zabroniona?
      • snajper55 Re: Malzenstwa homoseksualne 24.07.06, 21:57
        nelsonek napisał:

        > A co jesli trzy dorosle osoby (dwie kobiety i mezczyzna) chca zawrzec zwiazek
        > malzenski? Dlaczego im tego zabraniac? Dlaczego poligamia jest zabroniona?

        Ponieważ ma za mało zwolenników.

        S.
        • nelsonek Re: Malzenstwa homoseksualne 24.07.06, 22:02
          I to powoduje, ze jest zakazana?
          A gdzie prawa mniejszosci?
          • snajper55 Re: Malzenstwa homoseksualne 24.07.06, 22:19
            nelsonek napisał:

            > I to powoduje, ze jest zakazana?
            > A gdzie prawa mniejszosci?

            Prawa mniejszoścom nadaje większość.

            S.
            • nelsonek Re: Malzenstwa homoseksualne 24.07.06, 22:31
              Tak, pewnie: Jak mniejszosc za mala albo za cicha, to moze se na prawa poczekac...
              • dagps Re: Malzenstwa homoseksualne 25.07.06, 07:25
                no a homoseksalistow jest tyle samo co hetero, lub wiecej????
                • nelsonek Re: Malzenstwa homoseksualne 25.07.06, 10:44
                  dagps napisała:

                  > no a homoseksalistow jest tyle samo co hetero, lub wiecej????

                  Nie. A zwolennikow poligamii ilu jest? Chyba to mniejszosc. Czemu tego zabraniac?
                  Dlaczego zmieniac definicje malzenstwa w spsob wygodny dla gejow i lesbijek a dla poligamistow juz nie.
                  • dagps Re: Malzenstwa homoseksualne 25.07.06, 18:19
                    no ja tak wlasnie sadze, ze skoro mniejszosc homoseksualna chce zawierac zwiazki i adoptowac, to poligamisci tez powinni miec takie prawo i zoofile tez, nie mowiac o nekrofilach.
                    • snajper55 Re: Malzenstwa homoseksualne 25.07.06, 19:44
                      dagps napisała:

                      > no ja tak wlasnie sadze, ze skoro mniejszosc homoseksualna chce zawierac zwia
                      > zki i adoptowac, to poligamisci tez powinni miec takie prawo i zoofile tez,
                      > nie mowiac o nekrofilach.

                      Jesli tylko przekonają większośc, aby nadała im takie prawa, to je będą
                      niewątpliwie mieli.

                      S.
                      • nelsonek Re: Malzenstwa homoseksualne 25.07.06, 19:48
                        Jak widac homoseksualisci nie zdolali przekonac wiekszosci.
                        • snajper55 Re: Malzenstwa homoseksualne 26.07.06, 00:04
                          nelsonek napisał:

                          > Jak widac homoseksualisci nie zdolali przekonac wiekszosci.

                          U nas - nie. Gdzie indziej - tak. Ale i u nas przekonają.

                          S.
                          • nelsonek Re: Malzenstwa homoseksualne 26.07.06, 21:06
                            Mnie tam nie trzeba przekonywac. Tylko czy wiekszosc sie da? Tego nie bylbym taki pewny.
                            • snajper55 Re: Malzenstwa homoseksualne 26.07.06, 22:58
                              nelsonek napisał:

                              > Mnie tam nie trzeba przekonywac. Tylko czy wiekszosc sie da? Tego nie bylbym
                              > taki pewny.

                              Cały czas obszar wolności się rozszerza. Zniknęło niewolnictwo, kobiety zyskały
                              (prawie) równe prawa, religia też (najczęściej) nie jest powodem dyskryminacji.
                              To samo czeka homoseksualistów.

                              S.
                              • nelsonek Re: Malzenstwa homoseksualne 26.07.06, 23:14
                                Byc moze wyjdzie, ze sie czepiam. Ale co mi tam: kobiety maja PRAWIE rowne prawa czy DOKLADNIE TAKIE SAME prawa? Jesli ta pierwsza opcja to poprosze o wyjasnienie.
                                • snajper55 Re: Malzenstwa homoseksualne 27.07.06, 11:10
                                  nelsonek napisał:

                                  > Byc moze wyjdzie, ze sie czepiam. Ale co mi tam: kobiety maja PRAWIE rowne
                                  > prawa czy DOKLADNIE TAKIE SAME prawa? Jesli ta pierwsza opcja to poprosze o
                                  > wyjasnienie.

                                  Jednak prawie. Do wojska pobór je omija, sądy rodzinne traktują je w sposób
                                  uprzywilejowany, pracodawcy za to mniej je cenią. Poza tym nadal funkcjonuje
                                  podział na zajęcia "męskie" i "kobiece". Całkiem niedawno dano mężczyznom prawo
                                  do wzięcia części urlopu wychowawczego, przedtem przysługiwał on tylko
                                  kobiecie. Takich różnic jest pewnie więcej.

                                  S.
                                  • nelsonek Re: Malzenstwa homoseksualne 27.07.06, 15:35
                                    Jesli chodzi o maciezynski: do niedawna kobieta w tym wzgledzie miala wieksze prawa niz mezczyzna.
                                    Co do poboru: jesli mowa o powszechnym obowiazku obrony to uwazam, ze ogranicza on wolnosc. Pod tym wzgledem kobiety maja wieksze prawa. Jesli chodzi o wojsko zawodowe: to rzeczywisce: maja mniejsze.
                                    Podejscie sadow czy tez "zajecia kobiece": tego prawo nie reguluje. Tu chodzi raczej o nastawienie spoleczenstwa. Prawo nie dyskryminuje nikogo w zaden sposob.
                                    • snajper55 Re: Malzenstwa homoseksualne 27.07.06, 18:34
                                      nelsonek napisał:

                                      > Jesli chodzi o maciezynski: do niedawna kobieta w tym wzgledzie miala wieksze
                                      > prawa niz mezczyzna.
                                      > Co do poboru: jesli mowa o powszechnym obowiazku obrony to uwazam, ze ograni
                                      > cza on wolnosc. Pod tym wzgledem kobiety maja wieksze prawa. Jesli chodzi o
                                      > wojsko zawodowe: to rzeczywisce: maja mniejsze.
                                      > Podejscie sadow czy tez "zajecia kobiece": tego prawo nie reguluje. Tu chodzi
                                      > raczej o nastawienie spoleczenstwa. Prawo nie dyskryminuje nikogo w zaden spo
                                      > sob.

                                      No to chyba się zgadzamy ? I prawa mają odrobinę różne i podejście
                                      społeczxeństwa do kobiet jest odrobinę różne. Ja się nie upieram że to jest
                                      jakaś dyskryminacja, szczególnie że raz są one uprzywilejowane, a raz
                                      dyskryminowane. Jednak idealnej równości nie ma.

                                      S.
                                      • nelsonek Re: Malzenstwa homoseksualne 31.07.06, 12:22
                                        Alez owszem, ze idealnej rownosci nie ma, bo po prostu byc nie moze. Kobieta
                                        jest (i zawsze bedzie) inaczej traktowana niz mezczyzna. Chocby z tego powodu,
                                        ze kobiety czasem sa w ciazy. To, ze nie ma idealnej rownosci nie znaczy, ze
                                        kobiety sa dyskryminowane. Rownie dobrze jakis jakal moglby powiedziec, ze on
                                        jest dyskryminowany, o nie chca go przyjac do radia na stanowisko komentatora
                                        sportowego, pomimo, ze ma rozlegla wiedze na ten temat.
                                        • snajper55 Re: Malzenstwa homoseksualne 31.07.06, 12:44
                                          nelsonek napisał:

                                          > To, ze nie ma idealnej rownosci nie znaczy, ze kobiety sa dyskryminowane.

                                          Ja nie napisałem, że są dyskryminowane. Ja napisałem: "Zniknęło niewolnictwo,
                                          kobiety zyskały (prawie) równe prawa, religia też (najczęściej) nie jest
                                          powodem dyskryminacji."

                                          S.
                                          • nelsonek Re: Malzenstwa homoseksualne 01.08.06, 15:06
                                            Z fragmentu "Kobiety zyskaly (PRAWIE) rowne prawa" mozna wysnuc wniosek, ze uwazasz iz kobiety sa dyskryminowane. Jak juz pisalem kobiety maja rowne prawa w stosunku do mezczyzn. Minimalne roznice nie wplywaja na caloksztalt.
                                            • snajper55 Re: Malzenstwa homoseksualne 01.08.06, 15:55
                                              nelsonek napisał:

                                              > Z fragmentu "Kobiety zyskaly (PRAWIE) rowne prawa" mozna wysnuc wniosek, ze
                                              > uwazasz iz kobiety sa dyskryminowane.

                                              Nie, nie. Najpierw napisałem, że mają równe prawa, ale zorientowałem się, że to
                                              nie do końca prawda. Dlatego dodałe słówko "prawie". Uważam, że w pewnych
                                              dziedzinach są dyskryminowane, a w innych - uprzywilejowane. W sumie - mają
                                              różne prawa niż mężczyźni. :)

                                              S.
                                  • heretic_969 Re: Malzenstwa homoseksualne 27.07.06, 16:47
                                    > Jednak prawie. Do wojska pobór je omija, sądy rodzinne traktują je w sposób
                                    > uprzywilejowany, pracodawcy za to mniej je cenią.

                                    Pobór do wojska to raczej dowód na dyskryminację mężczyzn:)
                                    Sądy rodzinne traktują je w sposób uprzywilejowany z tego względu, że matka ma
                                    większe prawa do dziecka niż ojciec. Co jest sprawiedliwe, jeśli się zauważy, że
                                    znacznie więcej poświęciła dla dziecka od mężczyzny, który był jedynie dawcą
                                    nasienia. A kobieta ryzykuje karierą, zdrowiem (nawet życiem), urodą, sytuacją
                                    materialną, życiem osobistym, nie mówiąc o bólu podczas rodzenia i ograniczeniu
                                    wolności podczas ciąży.
                                    A pracodawcy są ludźmi i tym samym są podatni na seksistowskie stereotypy. Poza
                                    tym macierzyństwo i idące z nim obowiązki w znacznym stopniu ogranicza dalszy
                                    awans kobiety w karierze.
                                    • snajper55 Re: Malzenstwa homoseksualne 27.07.06, 18:43
                                      heretic_969 napisał:

                                      > Pobór do wojska to raczej dowód na dyskryminację mężczyzn:)

                                      To sprawa dyskusyjna. Niektóre by chciały plutonem mężczyzn komenderować. ;)

                                      > Sądy rodzinne traktują je w sposób uprzywilejowany z tego względu, że matka ma
                                      > większe prawa do dziecka niż ojciec. Co jest sprawiedliwe, jeśli się zauważy,
                                      > że znacznie więcej poświęciła dla dziecka od mężczyzny, który był jedynie daw
                                      > cą nasienia. A kobieta ryzykuje karierą, zdrowiem (nawet życiem), urodą, sytu
                                      > acją materialną, życiem osobistym, nie mówiąc o bólu podczas rodzenia i ogra
                                      > niczeniu wolności podczas ciąży.

                                      Sądy powinny przestrzegać prawa, a nie kierować się subiektywną oceną jaka płeć
                                      więcej poświęciła dziecku. A sytuacje bywają różne. Na przykład niepracująca
                                      matka zajmująca się domem przy pomocy gosposi, kucharki i opekunki do dziecka
                                      oraz ojciec zarabiający na to wszystko. ;)

                                      Nie zmienia to faktu, że potwierdzasz moją tezę, iż kobiety traktowane są
                                      inaczej. ;)

                                      > A pracodawcy są ludźmi i tym samym są podatni na seksistowskie stereotypy.
                                      No właśnie te stereotypy to pozostałości po tamtym okresie, kiedy kobiety były
                                      te gorsze.

                                      > Poza tym macierzyństwo i idące z nim obowiązki w znacznym stopniu ogranicza
                                      > dalszy awans kobiety w karierze.

                                      A tu się nie zgodzę. Urlop macierzyński nie jest żadnym takim ograniczeniem. A
                                      dzieckiem tak samo dobrze może opiekować sięmatka, jak i ojciec.

                                      S.
                              • heretic_969 Re: Malzenstwa homoseksualne 26.07.06, 23:25
                                > To samo czeka homoseksualistów.

                                Już dawno ich to spotkało. Nie ma prawa, które zezwalałoby na coś heterykowi a
                                homoseksualiście nie.
                                • snajper55 Re: Malzenstwa homoseksualne 27.07.06, 11:13
                                  heretic_969 napisał:

                                  > Już dawno ich to spotkało. Nie ma prawa, które zezwalałoby na coś heterykowi a
                                  > homoseksualiście nie.

                                  No jest. Nie może poślubić kochanej osoby. Osoby, z którą prowadzi wspólne
                                  życie, czasem z którą wychowuje dzieci. Taka osoba nawet tych dzieci nie może
                                  przysposobić. Małżeństwa są jedynie dla par heteroseksualnych. Przez co pary
                                  homoseksualne mają także zamkniętą drogę do adopcji.

                                  S.
                                  • Gość: dagps Re: Malzenstwa homoseksualne IP: *.csk.pl 27.07.06, 11:22
                                    przeciez nie tylko malzenstwa maja prawo do adopcji.
                                    • snajper55 Re: Malzenstwa homoseksualne 27.07.06, 15:08
                                      Gość portalu: dagps napisał(a):

                                      > przeciez nie tylko malzenstwa maja prawo do adopcji.

                                      Wspólnie przysposobić dziecko może tylko małżeństwo.

                                      S.
                                      • dagps Re: Malzenstwa homoseksualne 27.07.06, 18:40
                                        wspolnie, ale pojedynczo moze osoba samotna, trudniej o to, bo pierwszenstwo maja pelne rodziny, ale jest mozliwe.
                                        • snajper55 Re: Malzenstwa homoseksualne 27.07.06, 18:54
                                          dagps napisała:

                                          > wspolnie, ale pojedynczo moze osoba samotna, trudniej o to, bo pierwszenstwo
                                          > ma ja pelne rodziny, ale jest mozliwe.

                                          Nie trudniej, bo dzieci czekających na adopcję jest wiele. Chodzi jednak o to,
                                          że dwoje ludzi żyjących razem chce adoptować dziecko i je wychowywać, kochać
                                          je, opiekować się nim. Chce, aby to było ich dziecko, a nie jednego z nich.
                                          Para heteroseksualna może to zrobić, a para homoseksualna - nie.

                                          S.
                                  • heretic_969 Re: Malzenstwa homoseksualne 27.07.06, 16:39
                                    > No jest. Nie może poślubić kochanej osoby.

                                    Płci własnej. Tak więc formalnie dyskryminacji nie ma, co nie znaczy oczywiście,
                                    że obecny stan jest sprawiedliwy. Tym niemniej jednak to nie jest to samo co w
                                    przypadku kobiety w XIX wieku i wcześniej, która z racji samej płci była
                                    dyskryminowana.

                                    Osoby, z którą prowadzi wspólne
                                    > życie, czasem z którą wychowuje dzieci. Taka osoba nawet tych dzieci nie może
                                    > przysposobić.

                                    W pewnym sensie to logiczne, bo nie jest rodzicem, a jedynie partnerem
                                    biologicznego rodzica.

                                    • snajper55 Re: Malzenstwa homoseksualne 27.07.06, 19:07
                                      heretic_969 napisał:

                                      > Płci własnej. Tak więc formalnie dyskryminacji nie ma,co nie znaczy oczywiście
                                      > że obecny stan jest sprawiedliwy. Tym niemniej jednak to nie jest to samo co w
                                      > przypadku kobiety w XIX wieku i wcześniej, która z racji samej płci była
                                      > dyskryminowana.

                                      Pary jednopłciowe mają mniejsze prawa niż pary różnopłciowe. Z tego powodu
                                      poszkodowani są homoseksualiści.

                                      Swoją drogą słyszy się głosy aby zabronić homosiom wykonywania zawodu
                                      nauczyciela.

                                      > W pewnym sensie to logiczne, bo nie jest rodzicem, a jedynie partnerem
                                      > biologicznego rodzica.

                                      Ale heteroseksualny partner rodzica może przysposobić takie dziecko bez
                                      przeszkód.

                                      S.
                    • heretic_969 Re: Malzenstwa homoseksualne 25.07.06, 19:45
                      > no ja tak wlasnie sadze, ze skoro mniejszosc homoseksualna chce zawierac zwiazk
                      > i i adoptowac, to poligamisci tez powinni miec takie prawo i zoofile tez, nie m
                      > owiac o nekrofilach.

                      Poligamiści tak, zoofile i nekrofile nie. Zwierze/trup nie są stroną w umowie, a
                      małżeństwo to właśnie umowa między tymi, którzy chcą ją zawrzeć.
                      • dagps Re: Malzenstwa homoseksualne 26.07.06, 08:07
                        i to jest pierwszy powazny argument w tej calej dyskusji ktory mnie przekonuje, racja, zgadzam sie co do trupow i zwierzat heretic. zupelnie inaczej dyskutuje sie z toba niz z tymi co zaluja ze mama nie dala rady, albo cos tam, rzucaja "nieprawda" i koniec.
                  • snajper55 Re: Malzenstwa homoseksualne 25.07.06, 19:45
                    nelsonek napisał:

                    > Nie. A zwolennikow poligamii ilu jest? Chyba to mniejszosc. Czemu tego zabra
                    > niac?

                    Bo większość jest za zabranianiem.

                    > Dlaczego zmieniac definicje malzenstwa w spsob wygodny dla gejow i lesbijek a
                    > dla poligamistow juz nie.

                    Bo tak chce większość ( w tych państwachm, w których tak to zmieniono).

                    S.
                    • nelsonek Re: Malzenstwa homoseksualne 25.07.06, 19:49
                      W Polsce wiekszosc jest za nienadawaniem prawa do malzenstwa homoseksualistom. Wiec o co chodzi?
                      • snajper55 Re: Malzenstwa homoseksualne 26.07.06, 00:05
                        nelsonek napisał:

                        > W Polsce wiekszosc jest za nienadawaniem prawa do malzenstwa homoseksualis
                        > tom. Wiec o co chodzi?

                        O zmianę tego nastawienia.

                        S.
                        • nelsonek Re: Malzenstwa homoseksualne 26.07.06, 21:05
                          Proponuje od razu zmienic nastawienie kompleksowo. Uznac malzenstwo za zwiazek PRZYNAJMNIEJ dwoch doroslych i swiadomych ludzi. Czemu nie?
                          • snajper55 Re: Malzenstwa homoseksualne 26.07.06, 23:00
                            nelsonek napisał:

                            > Proponuje od razu zmienic nastawienie kompleksowo. Uznac malzenstwo za zwia
                            > zek PRZYNAJMNIEJ dwoch doroslych i swiadomych ludzi. Czemu nie?

                            Czemu nie. ;) Tylko wtedy o tę zgodę będzie jeszcze trudniej. Droga małych
                            kroków jest lepsza.

                            S.
                            • nelsonek Re: Malzenstwa homoseksualne 26.07.06, 23:12
                              Mysle, ze bedzie tak samo trudno. Jak wiesz w tym kraju innosc jest traktowana jak choroba.
                              • snajper55 Re: Malzenstwa homoseksualne 27.07.06, 11:16
                                nelsonek napisał:

                                > Mysle, ze bedzie tak samo trudno. Jak wiesz w tym kraju innosc jest traktowa
                                > na jak choroba.

                                Coraz mniej inności jest tak traktowanych. Murzyn już na przykład nie wywołuje
                                sensacji. Za kaleką już nie rzucają kamieniami. Jest dobrze, a będzie
                                lepiej. ;)

                                S.
                                • nelsonek Re: Malzenstwa homoseksualne 31.07.06, 12:23
                                  W Polsce w Murzynow nie rzucaja kamieniami? Cos Ci sie chyba pomylilo...
                    • heretic_969 Re: Malzenstwa homoseksualne 25.07.06, 19:57
                      > > Nie. A zwolennikow poligamii ilu jest? Chyba to mniejszosc. Czemu tego za
                      > bra
                      > > niac?
                      >
                      > Bo większość jest za zabranianiem.

                      To jest argument populistyczny:)
                      • snajper55 Re: Malzenstwa homoseksualne 26.07.06, 00:05
                        heretic_969 napisał:

                        > To jest argument populistyczny:)

                        Demokracja jest, prawdę mówiąc, populistyczna. ;)

                        S.
    • Gość: Krzysia Re: Malzenstwa homoseksualne IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 25.07.06, 20:07
      Kto cie wychowywał, że tak cie wykrzywiło?Ile masz lat i czy w ogole myślisz?
      Nie tylko mnie oburza stawianie znaku równosci miedzy małżenstwem kobiety i
      mężczyzny a związkiem homo!Mam nadzieję, że świat nie zwariuje!Nie łudż się,
      nie będzie takiej definicji małżeństwa, jaką proponujesz.I nie mów mi, że
      odchylony związek wychowa nieodchylone dziecko, bo żaden naukowiec tego nie
      potwierdzi/nie mówiąc o trzeżwo myslących zwykłych ludziach/.Jesli jestes
      homo,żyj sobie spokojnie, nikogo nie interesuje, z kim śpisz , rób co chcesz,
      ale bądż tolerancyjny/a dla myślących i czujących inaczej,a to jest przecież
      demokratyczna większosc.
      • snajper55 Re: Malzenstwa homoseksualne 26.07.06, 00:08
        Gość portalu: Krzysia napisał(a):

        > Kto cie wychowywał, że tak cie wykrzywiło?Ile masz lat i czy w ogole myślisz?
        > Nie tylko mnie oburza stawianie znaku równosci miedzy małżenstwem kobiety i
        > mężczyzny a związkiem homo!Mam nadzieję, że świat nie zwariuje!Nie łudż się,
        > nie będzie takiej definicji małżeństwa, jaką proponujesz.

        Ależ w spotrej ilości państw już są małżeństwa homoseksualne. U nas też będą.

        > I nie mów mi, że
        > odchylony związek wychowa nieodchylone dziecko, bo żaden naukowiec tego nie
        > potwierdzi/nie mówiąc o trzeżwo myslących zwykłych ludziach/.

        Badania naukowe pokazują, że dzieci wychowywane przez rodziny homo w zasadzie
        niczym się nie różnią od dzieci wychowywanych przez rodziny hetero.

        S.
        • Gość: guziel Re: Malzenstwa homoseksualne IP: *.adsl.inetia.pl 26.07.06, 22:12
          > Badania naukowe pokazują, że dzieci wychowywane przez rodziny homo w zasadzie
          > niczym się nie różnią od dzieci wychowywanych przez rodziny hetero.


          Badania naukowe dowodzą, że .... bla bla (wstaw cokolwiek)

          jakies konkrety? kogo zbadali? gdzie? kto? ile miało lat dziecko? ile ma?
          • snajper55 Re: Malzenstwa homoseksualne 26.07.06, 23:07
            Gość portalu: guziel napisał(a):

            > > Badania naukowe pokazują, że dzieci wychowywane przez rodziny homo w zasa
            > > dzie niczym się nie różnią od dzieci wychowywanych przez rodziny hetero.
            >
            > Badania naukowe dowodzą, że .... bla bla (wstaw cokolwiek)

            Nie da się wstawić cokolwiek. Na przykład nie da się wstawić, że Ziemia jest
            płaska.

            > jakies konkrety? kogo zbadali? gdzie? kto? ile miało lat dziecko? ile ma?

            Wkleję mały fragment literatury amerykańskiej na ten temat:

            - Ahmann, E. (1999). Working with Families Having Parents Who Are Gay or
            Lesbian. Pediatric Nursing
            - Golombok, S., Tasker, F. (1996). Do Parents Influence the Sexual Orientation
            of Their Children? Findings from a Longitudinal Study of Lesbian Families.
            Developmental Psychology
            - Green, R., Mandel, J.B., Hotvedt, M.E., Gray, J., Smith, L. (1986). Lesbian
            mothers and their children: A comparison with solo parent heterosexual mothers
            and their children. Archives of Sexual Behavior,
            - McIntyre, D. H. (1994). Gay Parents and Child Custody: A Struggle under the
            Legal System. Mediation Quarterly,
            - Patterson, C. J. (1997). Children of Lesbian and Gay Parents. Advances in
            Clinical Child Psychology,
            - Andrews, Nancy (1994). Family: A Portrait of Gay and Lesbian America. San
            Francisco: Harper Collins
            - Bernstein, Mary (2001). Queer Families, Queer Politics. New York: Columbia
            University Press
            - Carrington, Christopher (1999). No Place Like Home: Relationships and Family
            Life among Lesbians and Gay Men. Chicago: University of Chicago Press
            - Garner, Abigail (2004). Families Like Mine: Children of Gay Parents Tell It
            Like It Is. New York: Harper Collins
            - Gillespie, Peggy, red. (1999). Love Makes a Family: Portraits of Lesbian,
            Gay, Bisexual and Transgender Parents and Their Families. Amherst: University
            of Massachusetts Press
            - Moraga, Cherie (1997). Waiting in the Wings: Portrait of a Queer Motherhood.
            Ann Arbor: Firebrand Books
            - Patterson, C.J. (1995). Summary of Research Findings (w:) Lesbian and gay
            Parenting: A Resource for Psychologists. Washington D.C.: American
            Psychological Association, www.apa.org/pi/parent.html
            - Sullivan, Richard T., red. (1999). Queer Families, Common Agendas: Gay
            People, Lesbians and Family Values. San Francisco: Haworth Press Inc.

            S.
            • guziel Re: Malzenstwa homoseksualne 26.07.06, 23:19
              podana literatura nie może zostać zweryfikowana, nie mówiąc o tym że
              pisana jest na fali queer i gender studies w USA... czyli mix z różnych bajek

              dlaczego podana literatura jest tak świeża? (najdalej 1994)
              od kiedy legalne są USA adopcje przez pary homo?

              ---
      • autenty Gorszy? 27.07.06, 18:22
        Gość portalu: Krzysia napisał(a):

        > Kto cie wychowywał, że tak cie wykrzywiło?Ile masz lat i czy w ogole myślisz?
        > Nie tylko mnie oburza stawianie znaku równosci miedzy małżenstwem kobiety i
        > mężczyzny a związkiem homo!Mam nadzieję, że świat nie zwariuje!Nie łudż się,

        Oczywiscie, ze zwiazek homo nie jest gorszy od zwiazku hetero. Dlaczego niby?
    • Gość: omnipotentny Re: Malzenstwa homoseksualne IP: *.cn.com.pl / *.cn.com.pl 26.07.06, 21:50
      autenty napisał:

      > Malzenstwo to wcale nie musi byc zwiazek kobiety i mezczyzny. Moze to byc
      > zwiazek mezczyzny i mezczyzny lub kobiety i kobiety. Wystarczy przyjac taka
      > definicje i nie trzeba bedzie osobnej ustawy o zwiazkach partnerskich, bo
      > dowolne dwie dorosle osoby beda mogly zawrzec malzenstwo. Po co komplikowac,
      > jak mozna prosto? Oczywiscie prawo do adopcji powinno miec kazde malzenstwo
      > niezaleznie od plci malzonkow.
      >
      > I niech mi nikt nie wmawia bzdur, ze malzenstwo moze byc tylko kobiety i
      > mezczyzny, bo w tylko w takim ukladzie mozna plodzic dzieci. Po pierwsze sa
      > malzenstwa nieplodne, jesli homoseksualistom sie nie pozwala zawierac
      > malzenstw, to nieplodnym heteroseksualistom tez sie powinno ich zabronic. Po
      > drugie plodzic dzieci mozna nie tylko w malzenstwie. Gej i lesbijka tez moga
      > splodzic dziecko (wcale niekonieczny jest do tego stosunek) i spokojnie je
      > wychowac, lepiej niz niejedna rodzina heteroseksualna.



      niestety, piszesz bzdury. poziom twoich argumentów jest tak żenujący, że
      podawanie jakichkolwiek kontrargumentów może okazać się nadaremne, bo ty i tak
      nie będziesz w stanie ich zrozumieć, podobnie, jak nie jesteś w stanie
      zrozumieć oczywistości, które z taką łatwością negujesz, a które to negacje
      świadczą o twojej niedojrzałości i głupocie.
      • gytha_ogg Re: Malzenstwa homoseksualne 27.07.06, 17:11
        Gość portalu: omnipotentny napisał(a):

        > niestety, piszesz bzdury. poziom twoich argumentów jest tak żenujący, że
        > podawanie jakichkolwiek kontrargumentów może okazać się nadaremne, bo ty i
        tak
        > nie będziesz w stanie ich zrozumieć, podobnie, jak nie jesteś w stanie
        > zrozumieć oczywistości, które z taką łatwością negujesz, a które to negacje
        > świadczą o twojej niedojrzałości i głupocie.


        za to Ty zablysnales rzeczowa argumentacja.
        • autenty Re: Malzenstwa homoseksualne 27.07.06, 18:21
          gytha_ogg napisała:
          > za to Ty zablysnales rzeczowa argumentacja.

          Tak, absolutnie zablysnal :-)
      • autenty Re: Malzenstwa homoseksualne 27.07.06, 18:20
        Gość portalu: omnipotentny napisał(a):

        > niestety, piszesz bzdury. poziom twoich argumentów jest tak żenujący, że
        > podawanie jakichkolwiek kontrargumentów może okazać się nadaremne, bo ty i tak
        > nie będziesz w stanie ich zrozumieć, podobnie, jak nie jesteś w stanie
        > zrozumieć oczywistości, które z taką łatwością negujesz, a które to negacje
        > świadczą o twojej niedojrzałości i głupocie.

        Swietny wpis. Zero tresci, a tyle mielenia jezykiem.
        • madeofstars Re: Malzenstwa homoseksualne 29.07.06, 14:36
          raczej jest dla mnie smieszne zeby malzenstwem bylo dwoch pedziow i
          dziecko,albo dwie facetki,bez sensu,nmiech sobie zyja,ale bez przesady :-/
          • vivablue Re: Malzenstwa homoseksualne 29.07.06, 15:52
            madeofstars napisała:

            > raczej jest dla mnie smieszne zeby malzenstwem bylo dwoch pedziow i
            > dziecko,albo dwie facetki,bez sensu,nmiech sobie zyja,ale bez przesady :-/

            Nie rozumiem tylko, co w tym takiego smiesznego? A to, ze ty zalegalizowales w
            formie malzenstwa wkladanie swojego patyczka do dziurki to nie jest smieszne?
            • madeofstars Re: Malzenstwa homoseksualne 29.07.06, 17:42
              po pierwsze ona jestem kobieta, po drugie to jest bilogiczne kobieta+mezczyzna,a
              ciekawe ile z tych homoseksualistow naprawde takimi jest,ale ile to tylko moda i
              aby sie pokazac,
              • snajper55 Re: Malzenstwa homoseksualne 29.07.06, 22:56
                madeofstars napisała:

                > a ciekawe ile z tych homoseksualistow naprawde takimi jest,ale ile to tylko
                > moda i aby sie pokazac,

                No to na dwa miesiące stań się modna i zostań homoseksualitką. Pokaż, że
                człowiek wybiera swoją orientację seksualną i sobie możne powiedzieć: dziś mjie
                kręcą mężczyźni, a jutro kobiety. Co za brednie...

                S.
                • heretic_969 Re: Malzenstwa homoseksualne 30.07.06, 16:28
                  > No to na dwa miesiące stań się modna i zostań homoseksualitką. Pokaż, że
                  > człowiek wybiera swoją orientację seksualną i sobie możne powiedzieć: dziś mjie
                  >
                  > kręcą mężczyźni, a jutro kobiety. Co za brednie...

                  Niekoniecznie. Są też osoby biseksualne, na których rzeczywiście "moda" może
                  mieć wpływ. W takich krajach jak Polska biseksualiści zdecydowanie będą
                  preferować płeć przeciwną, bo jest to znacznie bezpieczniejsze, nie grozi
                  ostracyzm. Tak więc tolerancja dla homoseksualistów może zwiększyć liczbę par homo.

                  Pozdr.
                  • snajper55 Re: Malzenstwa homoseksualne 31.07.06, 12:49
                    heretic_969 napisał:

                    > Niekoniecznie. Są też osoby biseksualne, na których rzeczywiście "moda" może
                    > mieć wpływ. W takich krajach jak Polska biseksualiści zdecydowanie będą
                    > preferować płeć przeciwną, bo jest to znacznie bezpieczniejsze, nie grozi
                    > ostracyzm. Tak więc tolerancja dla homoseksualistów może zwiększyć liczbę par
                    > homo.

                    Nie preferuje się konkretnej płci. Preferuje się konkretne osoby.
                    Homoseksualiści preferują niektóre osoby tej samej płci, biseksualiści
                    preferują osoby z obu płci, heteroseksualiści zaś osoby z płci przeciwnej. Ja
                    na przykład nie "preferuję" sąsiadki, która ma 60 lat i około 120 kilo wagi.
                    Mimo, iż ona jest kobietą, a ja - heteroseksualnym mężczyzną. Jakoś mnie ona
                    nie kręci i żadna moda tego nie zmieni. ;)

                    S.
    • vivablue Homoseksualizm = seks i milosc 29.07.06, 15:49
      Homoseksualizm to normalna forma seksu i milosci miedzy ludzmi. Ci, ktorzy
      nazywaja homoseksualizm zboczeniem, sami sa zboczencami.
      • madeofstars Re: Homoseksualizm = seks i milosc 29.07.06, 17:44
        tak?? i zeby dzieciom dawali przyklad ze sie wspolzyje kobieta+kobieta i
        mezczyzna+ mezczyzna,a potem dziecko wypaczona psychike miec bedzie i szukac
        zamiast polowki odrebnej plci to jakiegos osobnika swojej plci bedzie szukac i
        tak w kolko? nie mowie,zeby w ogole nie dac zyc homoseksualistom, ale malzenstwa
        i dzieci to juz lekka przesada.
        • snajper55 Re: Homoseksualizm = seks i milosc 29.07.06, 23:32
          madeofstars napisała:

          > a potem dziecko wypaczona psychike miec bedzie i szukac
          > zamiast polowki odrebnej plci to jakiegos osobnika swojej plci bedzie szukac

          Homoseksualizmu nie "dziedziczy" się po rodzicach. Co zresztą potwierdzają
          dzieci wychowywane przez małżeństwa homoseksualne.

          S.
          • madeofstars Re: Homoseksualizm = seks i milosc 30.07.06, 14:26
            no zgadza sie,ale jak tym dzieciom zachce sie bawic w modny homoseksualizm, jak
            dokladnie czesc z tych pseudo homo par
            • snajper55 Re: Homoseksualizm = seks i milosc 30.07.06, 16:20
              madeofstars napisała:

              > no zgadza sie,ale jak tym dzieciom zachce sie bawic w modny homoseksualizm,
              > jak dokladnie czesc z tych pseudo homo par

              Ludzie nie bawią się w homoseksualizm, podobnie jak nie bawią się w
              heteroseksualizm. Oni są homoseksualistami, biseksualistami lub
              heteroseksualistami.

              S.
          • heretic_969 Re: Homoseksualizm = seks i milosc 30.07.06, 16:25
            > Homoseksualizmu nie "dziedziczy" się po rodzicach. Co zresztą potwierdzają
            > dzieci wychowywane przez małżeństwa homoseksualne.

            Dziwne by było, by dzieci przejawiały homoseksualne skłonności. Dziwne by było,
            by przejawiały jakiekolwiek seksualne skłonności:)
            • snajper55 Re: Homoseksualizm = seks i milosc 31.07.06, 12:51
              heretic_969 napisał:

              > > Homoseksualizmu nie "dziedziczy" się po rodzicach. Co zresztą potwierdzają
              > > dzieci wychowywane przez małżeństwa homoseksualne.
              >
              > Dziwne by było, by dzieci przejawiały homoseksualne skłonności.Dziwne by było,
              > by przejawiały jakiekolwiek seksualne skłonności:)

              Ale je nie pisałem, że dzieci te skłonności przejawiają. Brak dziedziczenia
              homoseksualizmu potwierdzają dzieci wychowywane przez małżeństwa homoseksualne
              gdy już dorosną i zaczną swoje skłonności seksualne przejawiać.

              S.
              • heretic_969 Re: Homoseksualizm = seks i milosc 31.07.06, 16:56
                > Ale je nie pisałem, że dzieci te skłonności przejawiają. Brak dziedziczenia
                > homoseksualizmu potwierdzają dzieci wychowywane przez małżeństwa homoseksualne
                > gdy już dorosną i zaczną swoje skłonności seksualne przejawiać.

                Hmmm, nie spotkałem się z takimi badaniami. Skąd je masz? (Swoją drogą, ciekaw
                jestem, jak udowodnili z kim te dorosłe dzieci sypiają)

                Pozdr.
                • snajper55 Re: Homoseksualizm = seks i milosc 01.08.06, 16:01
                  heretic_969 napisał:

                  > Hmmm, nie spotkałem się z takimi badaniami. Skąd je masz? (Swoją drogą, ciekaw
                  > jestem, jak udowodnili z kim te dorosłe dzieci sypiają)

                  Badania nie były z oczywistych powodów przeprowadzane w Polsce, a gdzie indziej
                  przyznanie się do swojej orientacji seksualnej nie jest niczym wstydliwym.

                  To tylko mały wycinek badań przeprowadzonych w USA:

                  - Ahmann, E. (1999). Working with Families Having Parents Who Are Gay or
                  Lesbian. Pediatric Nursing
                  - Golombok, S., Tasker, F. (1996). Do Parents Influence the Sexual Orientation
                  of Their Children? Findings from a Longitudinal Study of Lesbian Families.
                  Developmental Psychology
                  - Green, R., Mandel, J.B., Hotvedt, M.E., Gray, J., Smith, L. (1986). Lesbian
                  mothers and their children: A comparison with solo parent heterosexual mothers
                  and their children. Archives of Sexual Behavior,
                  - McIntyre, D. H. (1994). Gay Parents and Child Custody: A Struggle under the
                  Legal System. Mediation Quarterly,
                  - Patterson, C. J. (1997). Children of Lesbian and Gay Parents. Advances in
                  Clinical Child Psychology,
                  - Andrews, Nancy (1994). Family: A Portrait of Gay and Lesbian America. San
                  Francisco: Harper Collins
                  - Bernstein, Mary (2001). Queer Families, Queer Politics. New York: Columbia
                  University Press
                  - Carrington, Christopher (1999). No Place Like Home: Relationships and Family
                  Life among Lesbians and Gay Men. Chicago: University of Chicago Press
                  - Garner, Abigail (2004). Families Like Mine: Children of Gay Parents Tell It
                  Like It Is. New York: Harper Collins
                  - Gillespie, Peggy, red. (1999). Love Makes a Family: Portraits of Lesbian,
                  Gay, Bisexual and Transgender Parents and Their Families. Amherst: University
                  of Massachusetts Press
                  - Moraga, Cherie (1997). Waiting in the Wings: Portrait of a Queer Motherhood.
                  Ann Arbor: Firebrand Books
                  - Patterson, C.J. (1995). Summary of Research Findings (w:) Lesbian and gay
                  Parenting: A Resource for Psychologists. Washington D.C.: American
                  Psychological Association,
                  www.apa.org/pi/parent.html

                  S.
Inne wątki na temat:
Pełna wersja