Co myslicie o stylu zycia w USA a w Europie-Polsce

19.07.06, 22:33
Co myslicie o stylu zycia w USA a w Europie-Polsce(czytac jako jednosc)?
Czy jest lepszy czy gorszy? Czy ludzie sa "szczesliwsi"?
Napiszcie co o tym sadzicie....
    • Gość: wikul Re: Co myslicie o stylu zycia w USA a w Europie-P IP: *.aster.pl 19.07.06, 22:51
      marcin_71 napisał:

      > Co myslicie o stylu zycia w USA a w Europie-Polsce(czytac jako jednosc)?
      > Czy jest lepszy czy gorszy? Czy ludzie sa "szczesliwsi"?
      > Napiszcie co o tym sadzicie....


      Proszę bardzo.

      www.per.ry.pl/fotki/Europa1.jpg
      • taus Re: Co myslicie o stylu zycia w USA a w Europie-P 20.07.06, 00:42
        > Proszę bardzo.
        >
        > www.per.ry.pl/fotki/Europa1.jpg

        haha nie można było tego lepiej podsumować xD
      • Gość: vixen Re: Co myslicie o stylu zycia w USA a w Europie-P IP: *.chello.pl 21.07.06, 09:48
        obie wyglądają obleśnie, choć oczywiście ta z lewej, gdyby to było w jej
        prywatnej sypialni, byłaby OK.
    • Gość: jaija Re: Co myslicie o stylu zycia w USA a w Europie-P IP: *.elblag.dialog.net.pl 19.07.06, 23:25
      Czy szczęśliwsi są tam, czy w Europie - nie nam o tym mówić, w końcu nie my tam
      mieszkamy. Z pewnością zależy od ludzi. Faktem jest, że w Europie jest lepsze
      jedzenie ;)i zabytki.
      • tomas_torquemada Re: Co myslicie o stylu zycia w USA a w Europie-P 20.07.06, 00:22
        To tez moga se przyjechac pozwiedzac te zabytki :P Sami tez sporo ich maja w US
        co do zarcia to bym tak nie przesadzal..
        • Gość: jaija Re: Co myslicie o stylu zycia w USA a w Europie-P IP: *.elblag.dialog.net.pl 20.07.06, 00:31
          Może pare mają, ale za to w Europie jest więcej starszych ;)
          A jedzenie jest lepsze i tu się uprę - hamburger czy hot dog jest gorszy od np.
          włoskich potraw z makaronu, pomidorów, bazylii, itp. pyszności, nawet od
          bigosiku, czy pierogów . Wiadomo, że każda nacja ma swoje lepsze i gorsze
          specjały, ale amerykańskie żarcie co robi z ludźmi?
          • tomas_torquemada Re: Co myslicie o stylu zycia w USA a w Europie-P 20.07.06, 00:50
            Wziales pod uwage, ze oni maja u siebie wszystkie narodowosci a co za tym idzie
            cale ich zarcie?
            • supaari Re: Co myslicie o stylu zycia w USA a w Europie-P 20.07.06, 01:47
              tomas_torquemada napisał:

              > Wziales pod uwage, ze oni maja u siebie wszystkie narodowosci a co za tym
              idzie
              > cale ich zarcie?

              Oboje macie po części rację! Żarcie w restauracjach w USA jest naprawdę smaczne
              i zróżnicowane (mam na myśli głównie restauracje etniczne). To, co się kupuje w
              sklepach jest generalnie bez smaku (chyba że organic grow)
          • nightmaress Re: Co myslicie o stylu zycia w USA a w Europie-P 20.07.06, 18:49
            > A jedzenie jest lepsze i tu się uprę - hamburger czy hot dog

            Porazila mnie Twoja znajomosc amerykanskiej kuchni :) To tak jakby ktos po
            wizycie w Polsce twierdzil, ze polska kuchnia jest do kitu a jadl tylko
            zapiekanki...
            • Gość: jaija Re: Co myslicie o stylu zycia w USA a w Europie-P IP: *.elblag.dialog.net.pl 20.07.06, 23:27
              Cieszę się, że zostałeś porażony ;) A co do znajomości - nie trzeba być wielkim
              znawcą kuchni amerykańskiej, by wiedzieć, że Amerykanie raczej zapchają się
              śmieciem w rodzaju hambuksa, niż spożyją zdrowego i chudego steka, który także
              figuruje w spisie amerykańskich potraw. W końcu Ameryka jest bardziej otyła od
              Europy. Nie chodzi mi o smak - niech sobie mają jakieś przewyborne ciasteczka,
              czy inne rzeczy - ale o zdrowie! Europejskie potrawy (z wyjątkami, które zawsze
              występują), są po prostu zdrowsze!
              I nie piszcie tu o jedzeniu wielu nacji, które występują w USA - mniejszości
              zawsze będą żywiły się potrawami przygotowanymi wg wyniesionych z domu przez
              przodków przepisów, również takie knajpki są, ale typowy Amerykaniec walnie
              sobie hot doga, zażre popcornem i zapije colą. Niestety.
              • nightmaress Re: Co myslicie o stylu zycia w USA a w Europie-P 21.07.06, 04:20
                > Cieszę się, że zostałeś porażony ;)
                Porazona - jesli juz i naprawde nie masz sie z czego cieszyc...

                > ...ale typowy Amerykaniec walnie
                > sobie hot doga, zażre popcornem i zapije colą. Niestety.
                A Polak (na Twoim przykladzie) wykaze sie absolutnym brakiem kultury i totalna
                ignorancja. Niestety :(
                • Gość: jaija Re: Co myslicie o stylu zycia w USA a w Europie-P IP: *.elblag.dialog.net.pl 21.07.06, 11:18
                  > Porazona - jesli juz i naprawde nie masz sie z czego cieszyc...

                  No cóż, sznowna koleżanka nie wyczytała ironii... to, jakby nie było jasne,
                  tyczyło się porażenia...

                  > A Polak (na Twoim przykladzie) wykaze sie absolutnym brakiem kultury i totalna
                  > ignorancja. Niestety :(

                  Kultury? A cóż zrobiłam takiego niekulturalnego? Może mi wyjaśnisz? I może
                  powiesz, że Amerykanie w większości prowadzą zdrowy tryb życia? Niestety, ale
                  wciąż za mało jest tam osób jedzących zdrowo, dominuje śmieciowe jedzenie.
                  Chyba z tym się zgodzisz?
                  • Gość: jaija Re: Co myslicie o stylu zycia w USA a w Europie-P IP: *.elblag.dialog.net.pl 21.07.06, 13:33
                    Jeszcze jedno: oprócz zarzucania mi braku kultury i ignorancji, jak na razie
                    nie napisałaś nic, co mogłoby przemawiać za tym, że nie mam racji. Ja bardzo
                    chętnie dałabym się przekonać, że Amerykanie jedzą zdrowo i nie posilają się
                    fast-foodami, a do tego są szczupli i zdrowi, ale zaproponuj jakieś sensowne
                    argumenty, zamiast mnie tu robić niekulturalną ignorantką. Pozdrawiam.
                  • nightmaress Re: Co myslicie o stylu zycia w USA a w Europie-P 21.07.06, 19:36
                    > No cóż, sznowna koleżanka nie wyczytała ironii... to, jakby nie było jasne,
                    > tyczyło się porażenia...

                    Strasznie ciezka ta Twoja ironia w takim razie...:)


                    > Kultury? A cóż zrobiłam takiego niekulturalnego? Może mi wyjaśnisz?

                    Osoba kulturalna okazuje szacunek innym nacjom, nawet wtedy, gdy wypisuje
                    glupoty na ich temat. Chodzi o okreslenia "Amerykaniec" i "zazre" – to na
                    wypadek gdyby nadal nie bylo jasne.


                    > I może
                    > powiesz, że Amerykanie w większości prowadzą zdrowy tryb życia?

                    Dokladnie tak. I w przeciwienstwie do Ciebie ja to pisze na podstawie wlasnych
                    obserwacji a nie na podstawie...no wlasnie skad Ty swoje wnioski wyciagnelas?


                    > Niestety, ale
                    > wciąż za mało jest tam osób jedzących zdrowo, dominuje śmieciowe jedzenie.
                    > Chyba z tym się zgodzisz?

                    Absolutnie - nie. Coz wlasnie po raz kolejny pokazujesz swoja ignorancje. Mozesz
                    podac zrodlo, z ktorego powyzsze dane pochodza? Ja widze codziennie, ze znacznie
                    wiecej ludzi wybiera zdrowe jedzenie. Nawet niedawno byl artykul w Time, ze w
                    USA fast food-y sa wypierane przez lokale oferujace zdrowa zywnosc.

                    Jeszcze jedno a propos popularnosci fast food-ow - mieszkam w okolicy , gdzie na
                    powierzchni okolo 1 km kwadratowego, na 4 (slownie: cztery) fast food-y
                    (kurczaki, frytki, burgery) przypada okolo 30 miejsc oferujacych "normalne"
                    jedzenie. Jesli wiesz cokolwiek na temat ekonomii, to zauwazysz, ze Twoje
                    stwierdzenie a propos dominacji smieciowego jedzenia ma sie nijak do rzeczywistosci.


                    > Ja bardzo
                    > chętnie dałabym się przekonać, że Amerykanie jedzą zdrowo i nie posilają się
                    > fast-foodami,

                    Nie mam zamiaru do niczego Cie przekonywac, bo jak widac nalezysz do tej grupy
                    ludzi, ktora mimo ze w USA nie byla - uwaza, ze wie wszystko na temat tego
                    kraju. Nie twierdze, ze nikt nie korzysta z przybytkow takich jak fast food, ale
                    nie jest to podstawowy i jedyny sposob zywienia, co probujesz „udowodnic”.

                    Przyjedz, wtedy zobaczysz jak to wyglada naprawde. Sa ludzie chudzi, szczupli,
                    puszysci i sa tez otyli. A czy sa zdrowi? Musialabys ich zapytac, bo niby skad
                    ja mam to wiedziec?
                    Moge Ci jedynie zwrocic uwage, ze w USA wspolczynnik zgonow spowodowanych
                    chorobami serca jest znacznie nizszy niz w Polsce (ktora znajduje sie gdzies na
                    koncu tej listy). A glowna przyczyna chorob serca, o czym zapewne doskonale
                    wiesz, jest niewlasciwa dieta i nieodpowiedni tryb zycia. Wiec jak sie to ma do
                    Twojego twierdzenia, ze Amerykanie fatalnie sie odzywiaja i prowadza niezdrowy
                    tryb zycia?

                    A jezeli chodzi o konsumentow fast food-ow, to najliczniej korzystaja z ich
                    uslug - Latynosi ( wiekszosc z nich Amerykanami nie jest):)


                    > zamiast mnie tu robić niekulturalną ignorantką

                    Ja nikogo z Ciebie nie robie. Sama wystawiasz sobie opinie, wypowiadajac sie na
                    temat, o ktorym nie masz pojecia, a Twoje stwierdzenia sa powielanymi
                    stereotypami. Nie zapominaj, ze w USA zyje blisko 300 milionow ludzi a
                    powierzchnia jest nieco mniejsza od powierzchni Europy. I podobnie jak ona USA
                    jest bardzo mocno zroznicowane - rowniez pod wzgledem kuchni.


                    > jak na razie
                    > nie napisałaś nic, co mogłoby przemawiać za tym, że nie mam racji

                    Hmm...A co przemawia za tym, ze cokolwiek z tego co Ty napisalas ma jakiekolwiek
                    odzwierciedlenie w rzeczywistosci?

                    Pozdrawiam
                    • Gość: jaija Re: Co myslicie o stylu zycia w USA a w Europie-P IP: *.elblag.dialog.net.pl 21.07.06, 22:55
                      No tak, mogłam spodziewać się "porozbijanego" postu, w którym zdanie po zdaniu
                      będzie udowadnianie mojej ignorancji... Wynika z niego jedna ciekawa rzecz -
                      Ty, która zarzucasz mi, że nie szanuję Amerykanów (Amerykaniec to potoczna
                      polska nazwa Amerykanina, nie nosząca cech pogardy), sama zdajesz się nie
                      szanować innych, gdyż piszesz, że fast-foodami to żywią się Latynosi... czyli
                      gorsi są? Amerykanami już nie, jak piszesz? Ja wiem, że W.A.S.P.Y tak sądzą,
                      ale nie sądziłam, że to na Polonię przechodzi...
                      A ja sądziłam, że Latynosi nawet ci z Meksyku są Amerykanami ;)
                      Co do mojej ignorancji - zgadza sie, że nie byłam w USA, ale wiem od osób tam
                      przebywających, czym się żywią ludzie. Może Ty jesteś dobrze sytuowaną kobietą,
                      która dba o linię i mieszka w lepszej dzielnicy, to i knajpy są lepsze, i Twoi
                      znajomi inaczej jedzą. Ale publikowane u nas badania i liczne artykuły (zaraz
                      mnie wyśmiejesz, bo nie dysponuję w tej chwili linkami, gdyż nie chce mi się po
                      prostu grzebać w necie, gdyż nie jest to dla mnie sprawa życia i śmierci)zawsze
                      mówiły, że amerykańskie żywienie i kuchnia są po prostu niezdrowe. Np. zamiast
                      cukru rozpowszechnione jest używanie syropu kukurydzianego, który jest znacznie
                      bardziej kaloryczny. Porcje w Mc-ach i innych restauracjach są też większe, niż
                      w Polsce. Dla wygody stosuje się często żywność silnie przetworzoną. Śniadania
                      je się tłuste i pożywne. Nie wysysam tego z palca, gdyż znajomi bywali i
                      pracowali w USA, i mieli raczej niepochlebne zdanie o tamtejszym jedzeniu, a
                      zdrowa żywność ze względu na wyższe ceny dostępna jest przede wszystkim dla
                      bogatszych osób. Dlatego właśnie tak wiele osób stara się teraz to
                      przezwyciężyć - wiem, że istnieją w USA programy, które mają na celu
                      wyeliminowanie niezdrowego jedzenia ze stołówek i zastąpienia go czymś zdrowym.
                      Rozumiem przez to, że gdyby jedzenie uprzednio serwowane w szkołach i
                      restauracjach było takie zdrowe, jak to piszesz, nie byłoby problemu. Pisze się
                      też, że np. Japonia, która słynęła z idealnie zdrowej kuchni, zaczęła mieć
                      problem ze zdrowiem obywateli, od kiedy zaczęli oni bezkrytycznie przejmować
                      modę z USA właśnie. I Polacy także.
                      A co do mojej ironii - lepiej mieć ciężką, niż wcale.
                      Pozdrawiam (pijąc wodę mineralną bez gazu).
                      • Gość: jaija Re: Co myslicie o stylu zycia w USA a w Europie-P IP: *.elblag.dialog.net.pl 21.07.06, 23:41
                        Zerknęłam do netu: www.drnatura.pl/tluste_klamstwa.htm - tu o spożyciu
                        węglowodanów, powodujących otyłość w USA, gdzie spożywa się syrop kukurydziany
                        w produktach żywnościowych
                        www.asmed.hg.pl/aktualnosci.htm#cc - tu o otyłości w USA
                        serwisy.gazeta.pl/nauka/1,34144,93637.html - tu też - Amerykanie za dużo
                        jedzą

                        To parę linków do poczytania.
                        • nightmaress Re: Co myslicie o stylu zycia w USA a w Europie-P 22.07.06, 05:45
                          To na koniec ja tez cos wkleje:
                          serwisy.gazeta.pl/zdrowie/1,51220,1129967.html
                          www.zdrowie.med.pl/nadwaga/otylosc_10.html
                          www3.uj.edu.pl/alma/alma/47/01/11.html
                          Wychodzi na to ze nie jest tak zle tutaj :)
                          Pozdrawiam
                      • nightmaress Re: Co myslicie o stylu zycia w USA a w Europie-P 22.07.06, 05:09
                        > No tak, mogłam spodziewać się "porozbijanego" postu,
                        To fakt - trudno mi bylo odniesc sie do tak wielu (czesto zblizonych) zarzutow w
                        sposob calkiem skladny ☺

                        > Amerykaniec to potoczna
                        > polska nazwa Amerykanina
                        Tak potoczna, ze slownik jezyka polskiego PWN jej nie przewiduje? Jestes pewna,
                        ze nie chodzilo Ci o Jankesa? :) A moze mam stary slownik...:)


                        > gdyż piszesz, że fast-foodami to żywią się Latynosi... czyli
                        > gorsi są? Amerykanami już nie, jak piszesz?
                        ☺) Przeczytaj jeszcze raz co napisalam - tym razem ze zrozumieniem.
                        >>A jezeli chodzi o konsumentow fast food-ow, to najliczniej korzystaja z ich
                        >>uslug - Latynosi ( wiekszosc z nich Amerykanami nie jest):)
                        Nie sa gorsi - podkreslilam tylko, ze najliczniejsza grupa jaka widze w tego
                        typu przybytkach sa ludzie nalezacy do grupy etnicznej okreslanej powyzszym
                        mianem. Amerykaninem jest osoba posiadajaca obywatelstwo Stanow Zjednoczonych, a
                        nie osoba mieszkajaca na ich terenie. Tak sie sklada, ze bardzo wielu z
                        rzeczonych Latynosow takowego nie posiada, wiec (jak napisalam uprzednio)
                        Amerykanami nie sa :)
                        A to co lubia jesc to ich sprawa - ani nie sa lepsi ani gorsi z tego powodu :)

                        >...mieszka w lepszej dzielnicy, to i knajpy są lepsze
                        Dzielnica jak dzielnica. Knajpy rozne (od tanich barow do przyzwoitych knajpek z
                        kelnerami w garniturach☺. A co do mojej linii - nie dbam zbytnio ale lubie
                        "krolicze zarcie" ;)

                        > Porcje w Mc-ach i innych restauracjach są też większe, niż
                        > w Polsce.
                        To zalezy od restauracji - zarowno w USA jak i w Polsce. Jezeli chodzi natomiast
                        o McDonalds-a, to sie nie zgodze - czasem zdarza mi sie truc ichniejszymi
                        wyrobami - bylam zaskoczona jak malutki, w porownaniu z polskim, jest tutaj
                        BicMac :)


                        > Nie wysysam tego z palca, gdyż znajomi bywali i
                        > pracowali w USA, i mieli raczej niepochlebne zdanie o tamtejszym > jedzeniu,
                        Nie wiem czemu Twoi znajomi meczyli sie jedzac, to co im nie smakowalo. Ja nie
                        lubie typowych amerykanskich sniadan, wiec ich nie jadam - wybieram cos innego a
                        nie chodze i narzekam, ze to takie „bee”.

                        > zdrowa żywność ze względu na wyższe ceny dostępna jest przede wszystkim dla
                        > bogatszych osób
                        No chyba niezupelnie. Kolacja u „Chinczyka” kosztuje tyle samo (lub nawet mniej)
                        jak zestaw w fast food.
                        Chyba, ze chodzi Ci o zywnosc organiczna – ja jej jednak nie kupuje, bo nie
                        zalezy mi na naklejce „organic” na marchewce ☺

                        > Rozumiem przez to, że gdyby jedzenie uprzednio serwowane w szkołach i
                        > restauracjach było takie zdrowe, jak to piszesz, nie byłoby problemu.
                        Z tego co mi widomo to chodzilo glownie o automaty ze slodyczami, innymi
                        przegryzkami i napojami gazowanymi…A te ciezko nazwac jedzeniem a co dopiero
                        zdrowym ☺

                        I na tym proponuje zakonczyc dyskusje na temat jedzenia w USA. Kazdy ma swoje
                        zdanie i moze dobrze. A nie widze sensu kontynuowania dysputy, ktora zaczyna
                        zmierzac w niesympatycznym kierunku – rasizmu ;)

                        Pozdrawiam
                        (objadajac sie arbuzem)
                        • Gość: jaija Re: Co myslicie o stylu zycia w USA a w Europie-P IP: *.elblag.dialog.net.pl 22.07.06, 13:36
                          Cieszę się, że choć w jednym się zgadzamy - w tym, że warto jeść zdrowo ;)
                          Pozdrawiam
                          Skąd ten pomysł z rasizmem?:)
      • xxx131 Re: Co myslicie o stylu zycia w USA a w Europie-P 20.07.06, 00:23

        W Niemczech jedzenie jest okropne. Nie wiem jak w USA.
        • Gość: camel Re: Co myslicie o stylu zycia w USA a w Europie-P IP: 81.19.200.* 20.07.06, 08:14
          e tamn. ja tam bardzo lubie niemieckie jedzenie. (oprocz ziemniaczanych
          salatek).
          poza tym Niemcy tez uwazaja, ze w Polsce jedzenie jest okropne, bo wzsytsko
          polewane jest tluszczem, a sosy robi sie tylko do niewielu potraw.

          co do USA. Podobno wedlug ostatnich badan "szczesliwosci" USA znalazlo sie
          prawoi na koncu.
          • xxx131 Re: Co myslicie o stylu zycia w USA a w Europie-P 20.07.06, 23:37

            W Niemczech wszystko jest slone i bez smaku, obrzydliwe pieczywo, a jedzenie jest dobre tylko w Polsce.
            • camel_3d Re: Co myslicie o stylu zycia w USA a w Europie-P 21.07.06, 09:34
              nie przesadzaj... nie wiem gdzie tu tu wszytsko slone jadles.. pieczywo tez
              jest dobre. Niemcy slyna na swiecie z wyrobu pieczywa. Z Polski jest kielbasa.
              Nie truj..na pewno masz takie pojecie o niemicekiej kuchni jak ja o kuchni
              Zimababwe:)
    • palnick Europa zdecydowanie przewyższa USA. 20.07.06, 01:59
      Odkąd pamiętam byłem i nadal jestem podobnego zdania do prezentowanego tu
      przez autorkę artykułu. Kilka wizyt w tym kuriozalnym państwie jakim jest USA
      skłania mnie do refleksji nad wielkim podobieństwem (z zachowaniem proporcji)
      obu państw-kontynentów, USA i Rosji oraz mentalności ich społeczeństw.
      Europa to przyjazny ludziom oraz jakości ich życia zakątek naszego brutalnego
      Świata.
      ------------

      XXI wiek należy do Europy

      Dominika Pszczółkowska 20-07-2005, ostatnia aktualizacja 20-07-2005 17:42

      Wiek XXI wcale nie będzie wiekiem Ameryki. To Europę, jej styl życia i
      stworzony przez UE model współpracy międzynarodowej chce naśladować świat -
      uważają niektórzy intelektualiści po obu stronach Atlantyku

      W Europie po odrzuceniu przez Francuzów i Holendrów konstytucji europejskiej
      mówi się głównie o kryzysie Unii. Tymczasem analitycy, którzy myślą w o wiele
      dalszej perspektywie są optymistami co do roli Europy i UE w świecie.

      Amerykanie nam zazdroszczą

      Tradycyjne rozumowanie, np. amerykańskich neokonserwatystów, idzie takim
      torem: Europa to skostniały Stary Kontynent, który złoty wiek ma już za sobą.
      Tu wzrost gospodarczy drepcze niczym żółw, społeczeństwo się starzeje, a dla
      młodych i tak nie ma pracy. Przyszłość należy do Ameryki, która nie dość, że
      jest młodsza, to bardziej dynamiczna. To tam pojawia się najwięcej nowych
      pomysłów, tam każdy może zrobić karierę od pucybuta do milionera. No i
      oczywiście Ameryka, dzięki swej sile militarnej, gospodarczej oraz eksportowi
      hollywoodzkich produkcji i hamburgerów rządzi światem. I tak już będzie przez
      następne kilkadziesiąt, no, może kilkanaście lat, aż na scenę wejdą z impetem
      Chiny.

      Ale czy na pewno? Takiemu rozumowaniu nie brak dobrych argumentów. Jest
      jednak wiele jeszcze lepszych kontrargumentów.

      Pod koniec 2004 r. ukazały się dwie książki, których autorzy porównują USA i
      UE. I dochodzą do wniosku, że Unia dorównuje Stanom lub wręcz je prześciga i
      niebawem stanie się najbardziej wpływowym mocarstwem na świecie, promując
      inny model państwa (a właściwie nie-państwa), który okaże się wzorem dla
      reszty świata.

      Jako pierwszy swą książkę "The European Dream. How Europe's Vision of the
      Future is Quietly Eclipsing the American Dream" ("Europejskie marzenie. Jak
      europejska wizja przyszłości po cichu przyćmiewa amerykańskie marzenie")
      opublikował Jeremy Rifkin, szef Waszyngtońskiej Fundacji Trendów
      Gospodarczych i znany lewicowy intelektualista. Wtóruje mu T.R. Reid,
      wieloletni korespondent dziennika "Washington Post" w Londynie, w
      książce "The United States of Europe" ("Stany Zjednoczone Europy").

      Honor publicystów Europy ratuje w tym gronie Mark Leonard z londyńskiego
      Centre for European Reform wydaną na początku 2005 r. książką "Why Europe
      Will Run the 21st century" ("Dlaczego Europa będzie rządzić XXI wiekiem").

      Po co ciągle rosnąć?

      Ci, którym wydaje się, że amerykańska gospodarka na głowę bije europejską,
      niech zastanowią się nad danymi, które przytaczają powyżsi autorzy:

      • 61 ze 140 największych firm na świecie (według rankingu „Global Fortune
      500”) to firmy europejskie, a tylko 50 pochodzi z USA. Europejczycy dominują
      m.in. w sektorze chemicznym (BASF), budownictwie i inżynierii (Bouygues,
      Vinci i Skanska), produkcji żywności i towarów konsumpcyjnych (Nestlé,
      Unilever), handlu żywnością (Carrefour, Royal Ahold).

      • Świat kontrolują europejskie instytucje finansowe. 14 z 20 największych
      banków na świecie to banki europejskie. Osiem z dziesięciu największych firm
      ubezpieczeniowych to firmy europejskie.

      • W Europie żyje więcej milionerów niż w USA: 2,6 mln osób, podczas gdy w
      USA jest ich 2,2 mln. W dodatku ich liczba w Europie rośnie szybciej niż
      gdziekolwiek indziej na świecie, a w USA w niektórych latach wręcz spadała.

      • Mało wydajne technologie, wielkie samochody, duże odległości i neony na
      Times Square w Nowym Jorku sprawiają, że Amerykanie zużywają o jedną trzecią
      więcej energii niż Europejczycy. Są też bardziej uzależnieni od cen ropy.

      Koronnym argumentem zwolenników tezy o dynamiczności USA i ospałości Europy
      są znaczące ostatnio różnice we wzroście PKB. Specjaliści od dawna
      przestrzegają jednak, by z tego wskaźnika nie czynić bóstwa, ponieważ nie
      pokazuje on wielu ważnych rzeczy, wiele spraw wręcz zaciemnia.

      Owszem, amerykańska gospodarka rozwija się szybciej niż zachodnioeuropejska,
      ale do tego wzrostu przyczynia się znacznie zwiększony w ostatnich latach w
      USA popyt na broń - w 2003 r. na wojsko poszło 3,3 proc. PKB, podczas gdy w
      Europie - ok. 2 proc. PKB (Hiszpania 1,2 proc., Niemcy 1,5 proc., Polska 1,7
      proc., Włochy 1,8 proc., Wielka Brytania 2,4 proc., Francja 2,6 proc.).

      Do PKB wlicza się też gigantyczny przemysł zgrupowany wokół więzień (w USA na
      każde 100 tys. obywateli za kratkami siedzi 686 osób; to najwyższy odsetek na
      świecie) i koszt prywatnej ochrony przed przestępcami.

      Amerykanie mają o wiele większe domy niż Europejczycy, lecz o wiele więcej
      czasu (czyli benzyny i pieniędzy) poświęcają na dojazd do pracy. Nie
      korzystają z publicznego transportu, bo prawie go nie ma.

      Do PKB wlicza się spożyte jedzenie, a ponieważ Amerykanie jedzą o wiele za
      dużo - następnie koszty dietetyków i środków odchudzających.

      Niższa produktywność w Europie bierze się stąd, że Europejczycy pracują
      krócej, a nie gorzej. Przede wszystkim jeżdżą na długie wakacje, gdy
      przeciętny Amerykanin ma dwa tygodnie urlopu, których i tak w całości nie
      wykorzystuje.
    • Gość: epsilon Re:Amerykanin a Europejczyk IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 20.07.06, 10:52

      W USA ludzie żyją po to żeby pracować a w Europie ludzie pracują zeby korzystać
      z życia.
    • raveness1 Re: Co myslicie o stylu zycia w USA a w Europie-P 20.07.06, 12:08
      Ludzie, jesli bedziecie przeliczac jakosc zycia na smak hamborgerow to o czym z
      wami rozmawiac?
      • Gość: :DD zwykle głupcy są szcęśliwi - w USA ciągle się uśmi IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 20.07.06, 12:13
        uśmiechają... :)))
        • des4 Re: zwykle głupcy są szcęśliwi - w USA ciągle się 20.07.06, 12:20
          Cheba raczej Europa, tu żyje się "wolniej", bardziej na luzie, kontakty
          międzyludzkie sa serdeczniejsze i bliższe. USA to uzależnienie od pracy,
          uśmiech na pokaz, brak więzów miedzyludzkich, szczególnie rodzinnych,
          zastępowany konsumpcjonizmem do upadłego....
          • tomas_torquemada Re: zwykle głupcy są szcęśliwi - w USA ciągle się 20.07.06, 12:22
            Boze.. Ty to widzisz.. Co za pierdoly.. Taki looz jak w us jest to tylko chyba u
            nas na wsi pod sklepikiem z jabolami ludzie maja.. NIE dla socjalistycznej
            europy.. 1000x bardziej wolalbym otworzyc firme tam niz w europie..
          • supaari Re: zwykle głupcy są szcęśliwi - w USA ciągle się 20.07.06, 14:41
            des4 napisał:

            > Cheba raczej Europa, tu żyje się "wolniej", bardziej na luzie, kontakty
            > międzyludzkie sa serdeczniejsze i bliższe. USA to uzależnienie od pracy,
            > uśmiech na pokaz, brak więzów miedzyludzkich, szczególnie rodzinnych,
            > zastępowany konsumpcjonizmem do upadłego....

            A te rewelacje skąd masz?
            Nie zdarzyło mi się, żeby polski szef zaprosił do własnego domu podwładnych na
            grilla; w USA to jest powszechne (nie mam na myśli firmowych imprez
            integracyjnych).
            Nie pamiętam, żeby w Polsce przypadkowo spotkany człowiek (OK - pralki mamy w
            domach, więc nie gania się z praniem po pralniach publicznych...) opowiadał o
            swoich dzieciach; w USA takie przypadki poznałem.
            Jak po raz pierwszy wróciłem do Polski ze Stanów to wpadłem w depresję...
            Zabrakło mi tego uśmiechu... nawet na pokaz, skinięć głową i podziękowań za
            byle błahostę - jak zejście z drogi kobiecie z wózkiem...
            • Gość: !!! USA - nie mają pojęcia co to korzystać z życia IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 20.07.06, 15:46
              Polska to akurat zły przykład, bo zbyt wielu głupców zapatrzonych jest ślepo w
              USA, ale w większości krajów Europy korzysta się z życia, i to bardzo efektywnie

              pominę ilość wolnego (w USA na emeryturze odpoczywają), chodzi o stosunek do
              życia, otoczenia, przyjaciół, itd

              w USA pojęcia o tym nie mają i zazdroszczą i to bardzo

              ale trzeba o tym wiedzieć, by się wypowiadać
              • supaari Re: USA - nie mają pojęcia co to korzystać z życi 20.07.06, 15:58
                Gość portalu: !!! napisał(a):

                > Polska to akurat zły przykład, bo zbyt wielu głupców zapatrzonych jest ślepo w
                > USA, ale w większości krajów Europy korzysta się z życia, i to bardzo
                efektywnie

                Polska jest przykładem dopuszczalnym, na co wskazuje treść postu inicjującego.
                Niestety - nie spędziłem we Francji, Szwecji, Holandii czy Belgii dość długiego
                czasu, żeby brać pod uwagę te kraje... Piszesz, że w Polsce "zbyt wielu głupców
                zapatrzonych jest ślepo w USA". Rzeczywiście - może ślepo zapatrzonych, bo
                jakoś nie widzę efektów tego "zapatrzenia" w postaci zmiany nastawienia.

                > pominę ilość wolnego (w USA na emeryturze odpoczywają), chodzi o stosunek do
                > życia, otoczenia, przyjaciół, itd
                >
                > w USA pojęcia o tym nie mają i zazdroszczą i to bardzo
                >
                > ale trzeba o tym wiedzieć, by się wypowiadać

                Aha... nie wiesz, więc milczysz? W porządku...
                • Gość: ha ha no i supari g... zrozumiałeś - pewnie jesteś w USA IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 20.07.06, 16:04
                  tam sa tacy mało rozgarnięci
                  • supaari Re: 20.07.06, 16:14
                    Gość portalu: ha ha napisał(a):

                    > no i supari g... zrozumiałeś - pewnie jesteś w USA tam sa tacy mało
                    rozgarnięci

                    "Harvard, najstarszy uniwersytet amerykański to najlepsza uczelnia na świecie -
                    wynika z rankingu, przygotowanego przez naukowców z Uniwersytetu Jiao Tong w
                    Szanghaju.
                    Ranking 500 najlepszych szkół wyższych to jedyne takie zestawienie na świecie.
                    Oceniał uczelnie wyłącznie pod względem poziomu prowadzonych w nich badań
                    naukowych. Badaczy interesowały m.in. uzyskiwane przez naukowców Nagrody Nobla
                    oraz liczba cytatów z prac w pismach naukowych. Nie uwzględniano zaś jakości
                    zajęć dydaktycznych, warunków lokalowych czy zawartości bibliotek.
                    1. Harvard USA
                    2. Stanford USA
                    3. Cambridge W. Brytania
                    4. California w Berkeley USA
                    5. Massachusetts Inst. Tech. (MIT) USA
                    6 .California Inst. Tech. USA
                    7. Princeton Univ. USA
                    8. Univ. Oxford W.Brytania
                    9. Columbia Univ. USA
                    10. Univ Chicago USA"

                    Tyle to nawet ja mogę zrozumieć. Ci "mało rozgarnięci" prowadzą najlepsze
                    badania naukowe...
                    • Gość: :DDD większego głupka nie czytałem - ale to ciekawe IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 20.07.06, 17:49
                      cytat:
                      "Harvard, najstarszy uniwersytet amerykański to najlepsza uczelnia na świecie -
                      wynika z rankingu, przygotowanego przez naukowców z Uniwersytetu Jiao Tong w
                      Szanghaju.
                      - chodzi oczywiście o końcówkę.... :DDD

                      czasem jak czytam takich baranów jak ty, to się świetnie bawię :DDD
                      • supaari Re: większego głupka nie czytałem - ale to ciekaw 20.07.06, 18:24
                        Gość portalu: :DDD napisał(a):
                        > czasem jak czytam takich baranów jak ty, to się świetnie bawię :DDD

                        Rozumiem, że cieszysz się, iż posiadłeś trudną sztukę czytania?
                        To ciesz się jeszcze... Jak zaczniesz rozumieć o co chodzi umrzesz ze śmiechu...

                        Jeszcze jeden ranking. Opracowany przeze mnie, a nie naukowców z Szanghaju...
                        Ranking uczelni pod względem Nagród Nobla:
                        1. Harvard University, USA – 24 (ostatnia w 2005)
                        2. California Institute of Technology (Caltech), USA – 17 (ostatnia w 2004)
                        3. Massachusetts Institute of Technology (MIT), USA – 16 (ostatnia w 2005)
                        4. University of Cambridge, United Kingdom – 16 (ostatnia w 1996)
                        5. Stanford University, USA – 15 (ostatnia w 2001)
                        6. Columbia University, USA – 14 (ostatnia w 2004)
                        7. University of California, USA – 14 (ostatnia w 2001)
                        8. University of Chicago, USA – 14 (ostatnia w 2000)
                        9. Rockefeller University, USA – 10 (ostatnia w 2003)
                        10. Princeton University, USA – 10 (ostatnia w 2002)

                        W tej 10. więcej przedstawicieli niż Europa mają następujące stany:
                        1. California - 3 ośrodki
                        2. Massachusetts - 2 ośrodki
                        3. New York - 2 ośrodki
                        • palnick Re: większego głupka nie czytałem - ale to ciekaw 20.07.06, 20:10
                          supaari napisał:


                          > Jeszcze jeden ranking. Opracowany przeze mnie, a nie naukowców z Szanghaju...
                          > Ranking uczelni pod względem Nagród Nobla:
                          > 1. Harvard University, USA – 24 (ostatnia w 2005)
                          > 2. California Institute of Technology (Caltech), USA – 17 (ostatnia w 2004)
                          > 3. Massachusetts Institute of Technology (MIT), USA – 16 (ostatnia w 2005)
                          > 4. University of Cambridge, United Kingdom – 16 (ostatnia w 1996)
                          > 5. Stanford University, USA – 15 (ostatnia w 2001)
                          > 6. Columbia University, USA – 14 (ostatnia w 2004)
                          > 7. University of California, USA – 14 (ostatnia w 2001)
                          > 8. University of Chicago, USA – 14 (ostatnia w 2000)
                          > 9. Rockefeller University, USA – 10 (ostatnia w 2003)
                          > 10. Princeton University, USA – 10 (ostatnia w 2002)
                          >
                          > W tej 10. więcej przedstawicieli niż Europa mają następujące stany:
                          > 1. California - 3 ośrodki
                          > 2. Massachusetts - 2 ośrodki
                          > 3. New York - 2 ośrodki
                          ------------------

                          Dowiedz się ilu Amerykanów dostało te nagrody a ilu ściągniętych w ramach
                          drenażu mózgów obywateli z Europy np.
                          • supaari Re: większego głupka nie czytałem - ale to ciekaw 20.07.06, 20:26
                            palnick napisał:
                            > Dowiedz się ilu Amerykanów dostało te nagrody a ilu ściągniętych w ramach
                            > drenażu mózgów obywateli z Europy np.

                            W świetle dyskusji powyżej jest to nieistotne, gdyż odpowiadałem na tekst
                            następujący:
                            "pewnie jesteś w USA tam sa tacy mało rozgarnięci".
                            Jakbyś posiadł trudną sztukę rozumienia czegoś z dyskusji, to byś milczał...
                            Ma to także niewielkie znaczenie dla głównego problemu, bo może co najwyżej
                            pokazywać, że USA przyciągają lepszych naukowców niż Europa - być może także z
                            powodu stylu życia i warunków, jakie ma tam nauka.
                            W wieku XV i XVI to Polska przyciągała wybitne osobowiści kultury i nauki.
                            Teraz robią to USA. To tyle...
                          • Gość: Epsilon Re: większego głupka nie czytałem - ale to ciekaw IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 20.07.06, 22:10
                            Dowiedz się ilu Amerykanów dostało te nagrody a ilu ściągniętych w ramach
                            > drenażu mózgów obywateli z Europy np.

                            Jak podają statystyki w ostatnich latach do USA wyemigrowalo okolo 70 tys.
                            naukowcow z / w wiekszości Żydow/ bylego ZSRR. Są to specaliści od
                            mokrobiologii, astronautyki, chemii, madycyny, fizyki i zbrojenia.
                            • supaari Re: większego głupka nie czytałem - ale to ciekaw 20.07.06, 22:12
                              Gość portalu: Epsilon napisał(a):

                              > Jak podają statystyki w ostatnich latach do USA wyemigrowalo okolo 70 tys.
                              > naukowcow z / w wiekszości Żydow/ bylego ZSRR. Są to specaliści od
                              > mokrobiologii, astronautyki, chemii, madycyny, fizyki i zbrojenia.

                              Wybrali nogami USA?
                    • Gość: Saddam Re: IP: *.tkdami.pl 20.07.06, 23:04
                      "Prowadzą najlepsze badania..." Bo sprowadzają naukowców z: Polski, Niemiec,
                      Włoch, etc. Na tych "najlepszych" uniwersztetach studenci domagaj si naucyania
                      kreacjonizmu obok darwinizmu. Największe autorytety naukowe i kościelne x lat
                      temu zajęły stanowisko w tej sprawie, więc co te szczyle mają do tego? Pomijąc
                      już fakt, że w naukach ścisłych NIE MOŻE być dwóch prawd na jedno zjawisko.
                      • tomas_torquemada Re: 20.07.06, 23:08
                        Prowadza badania bo ich na to stac w przeciwienstwie do sredniowiecznej europy..
                        :/ W europie zeby zbudowac 1 samolot musi sie zrzucac polowa krajow.. Btw
                        ciekawe jak to sie ma do pozycji monopolistycznych i ingerencji panstwa w sektor
                        "prywatny"
                        • supaari Re: 20.07.06, 23:15
                          tomas_torquemada napisał:

                          > Prowadza badania bo ich na to stac w przeciwienstwie do sredniowiecznej
                          europy.
                          > .
                          > :/ W europie zeby zbudowac 1 samolot musi sie zrzucac polowa krajow.. Btw
                          > ciekawe jak to sie ma do pozycji monopolistycznych i ingerencji panstwa w
                          sekto
                          > r
                          > "prywatny"

                          Eeeee! nie chcij wiedzieć, bo zaraz usłyszysz jakie to wielkie firmy w Europie
                          są! Największe na świecie! A że to przy okazji oznacza zapewne większy poziom
                          monopolizacji - drodnostka...
                          Czy Ty też odnosisz wrażenie, że w ujęciu piewców Europy ci naukowcy to do USA
                          w kajdanach na statkach łowców niewolników płyną?
                          BTW - jaki jest cel Strategii Lizbońskiej?
                          • tomas_torquemada Znaczy.. Pytasz o.. 20.07.06, 23:20
                            faktyczny czy propagandowy?
                            • supaari Re: Znaczy.. Pytasz o.. 20.07.06, 23:23
                              tomas_torquemada napisał:

                              > faktyczny czy propagandowy?

                              Oficjalny... To chyba propagandowy?
                              • tomas_torquemada Re: Znaczy.. Pytasz o.. 20.07.06, 23:25
                                Wiesz co po przeczytaniu euro konstytucji mam metlik w glowie.. Dochodze do
                                wniosku, ze sami tworcy do konca nie wiedza co stworzyli..
                                • supaari Re: Znaczy.. Pytasz o.. 20.07.06, 23:29
                                  tomas_torquemada napisał:

                                  > Wiesz co po przeczytaniu euro konstytucji mam metlik w glowie.. Dochodze do
                                  > wniosku, ze sami tworcy do konca nie wiedza co stworzyli..

                                  OK. Moja donkiszoteria w porównaniu z Twoim zacięciem to pikuś! Przeczytałeś to
                                  coś????
                                  A celem Strategii jest dogonienie i przegonienie USA...
                                  • tomas_torquemada Re: Znaczy.. Pytasz o.. 20.07.06, 23:40
                                    To wiem tyle tylko, ze to celem bylo od poczatku UE i trzeba bylo strategie
                                    specjalnie fabrykowac? Wszyscy wiedza, ze nie ma na to najmniejszych szans..

                                    Co do eurosmaty- tak bo uwazam, ze nie ma rzeczy niemozliwych i wszystko sie da
                                    przeczytac.. Wczesniej zdementowalem pogloski jakoby Ulissesa sie nie dalo
                                    przeczytac..
                      • supaari Re: 20.07.06, 23:09
                        Gość portalu: Saddam napisał(a):

                        > "Prowadzą najlepsze badania..." Bo sprowadzają naukowców z: Polski, Niemiec,
                        > Włoch, etc. .

                        To co? Naukowcy głosują nogami? Uciekają z tej wspaniałej Europy do tej
                        strasznej Ameryki?
                        Przypomnij sobie o czym jest wątek...
                        • tomas_torquemada Re: 20.07.06, 23:14
                          uciekaja bo jak juz cos tu wymysla to dostana podatek 90% zeby nie wystawac
                          ponad szereg.. :]
                          • supaari Re: 20.07.06, 23:16
                            tomas_torquemada napisał:

                            > uciekaja bo jak juz cos tu wymysla to dostana podatek 90% zeby nie wystawac
                            > ponad szereg.. :]

                            Jak mówi japońskie (!) powiedzenie: Wystające gwoździe się wbija!
                    • raveness1 Re: 21.07.06, 08:29
                      Nie najlepsze, tylko najlepiej sponsorowane. Za pieniadze z wojen...
                      • supaari Re: 21.07.06, 15:34
                        raveness1 napisał:

                        > Nie najlepsze, tylko najlepiej sponsorowane. Za pieniadze z wojen...

                        Dlaczego twierdzisz, że nie najlepsze? Podałem dwa rankingi - są fałszywe?
                        Czy nam się podoba, cy - "nie ma czegoś takiego, jak darmowy obiad" i nie ma
                        czegoś takiego nauka bez nakładów.
                        Zawsze mi się wydawało, że wojna POCHŁANIA środki, które można poświęcić na
                        inne cele (naukę na przykład). A może chodzi ci o eksport broni? Np. F-16 do
                        Polski...
                        • Gość: Saddam Re: IP: *.tkdami.pl 22.07.06, 00:01
                          Wojna (wygrana) przynosi dochody ogromne.
                          • supaari Re: 22.07.06, 01:41
                            Gość portalu: Saddam napisał(a):

                            > Wojna (wygrana) przynosi dochody ogromne.

                            Nie wiem... Wojny nigdy nie wygrałem. Ale jak popatrzę na państwa Osi, to mi
                            się wydaje, że przegrana też nie jest gorsza...
                    • camel_3d Re: 21.07.06, 09:38
                      no to zobacz jeszcze z jakich krajow profesorowie tam pracuja. w wiekszosci
                      jest to smietanka miedzynarodowa.

                      a po drugie..coz...powiedz..ile osob ma szanse na ktorys z tych uniwerkow?
                      naukajest droga..wiec sa one albo dla geniuszy, albo dla bogaczy.
                      • supaari Re: 21.07.06, 15:40
                        camel_3d napisał:

                        > no to zobacz jeszcze z jakich krajow profesorowie tam pracuja. w wiekszosci
                        > jest to smietanka miedzynarodowa.

                        I to znaczy, że owi profesorowie WYBRALI USA. Oprócz nich wybierają USA tysiące
                        innych ludzi - akże zupełnie niewykształconych.

                        > a po drugie..coz...powiedz..ile osob ma szanse na ktorys z tych uniwerkow?
                        > naukajest droga..wiec sa one albo dla geniuszy, albo dla bogaczy.

                        Zaczynam żałować, ze zamieściłem tylko pierwszą dziesiątkę uczelni... Szanse ma
                        KAŻDY. Jedni wykorzystują je lepiej inni gorzej. Jedni zdobędą stypendium -
                        inni nie. Niestety - takie jest życie. Ograniczone zasoby, nieograniczone
                        rzekomo apetyty...
                        • Gość: camel Re: IP: 81.19.200.* 21.07.06, 15:55
                          > I to znaczy, że owi profesorowie WYBRALI USA. Oprócz nich wybierają USA
                          tysiące


                          no bo za taka kase jaka imtam placa..to sam bym pojechal. Al eto raczej
                          swiadczy ze brakuje im wlasnych naukowcow. skoro maja takie genialne
                          uniwersytety....

                          Coz. Przyznaje,ze nie wiem, jak wyglada system stypendialny w USA..wiec nie
                          bede dyskutowal. Wiem tylko ze nauka jest druga..ale pewnie jest dodatkowa
                          motywacja.

                          > innych ludzi - akże zupełnie niewykształconych.

                          i koncza na budowach z azbestem, w siecach WallMarkt (tak to si episze)? jako
                          niewolnicy zamykani na noc...
                          • supaari Re: 21.07.06, 16:18
                            Gość portalu: camel napisał(a):

                            > no bo za taka kase jaka imtam placa..to sam bym pojechal. Al eto raczej
                            > swiadczy ze brakuje im wlasnych naukowcow. skoro maja takie genialne
                            > uniwersytety....

                            Przypomnę - niedokładnie - słowa Norwida: "O sile społeczeństw decyduje
                            zdolność przyswajania żywiołów obcych". Polska ma "swojego" Wita Stwosza czy
                            Arenda Dickmana. Fakt, że obcokrajowcy chcą zamieszkać w innym kraju dobrze o
                            nim świadczy, a gdy sa to jednostki wybitne w swej dziedzinie - jeszcze lepiej.

                            > i koncza na budowach z azbestem, w siecach WallMarkt (tak to si episze)? jako
                            > niewolnicy zamykani na noc...

                            Wal-Mart.
                            To ja teraz może o polskich "niewolnikach" na śródziemnomorskich plantacjach
                            powinienem napisać? Nieeeee, bo będzie, że "u was Murzynów biją"... :-)
                    • gytha_ogg Re: 23.07.06, 12:07
                      supaari napisał:
                      > 1. Harvard USA
                      > 2. Stanford USA
                      > 3. Cambridge W. Brytania
                      > 4. California w Berkeley USA
                      > 5. Massachusetts Inst. Tech. (MIT) USA
                      > 6 .California Inst. Tech. USA
                      > 7. Princeton Univ. USA
                      > 8. Univ. Oxford W.Brytania
                      > 9. Columbia Univ. USA
                      > 10. Univ Chicago USA"
                      >
                      > Tyle to nawet ja mogę zrozumieć. Ci "mało rozgarnięci" prowadzą najlepsze
                      > badania naukowe...


                      lista nalepszych uniwersytetow nie swiadczy o tym, w jakim kraju sa
                      najinteligentniejsi ludzie, tylko o tym, jaki kraj przeznacza najwiecej
                      PIENIEDZY na badania naukowe.
                      • supaari Re: 23.07.06, 17:43
                        gytha_ogg napisała:

                        > supaari napisał:
                        > > 1. Harvard USA
                        > > 2. Stanford USA
                        > > 3. Cambridge W. Brytania
                        > > 4. California w Berkeley USA
                        > > 5. Massachusetts Inst. Tech. (MIT) USA
                        > > 6 .California Inst. Tech. USA
                        > > 7. Princeton Univ. USA
                        > > 8. Univ. Oxford W.Brytania
                        > > 9. Columbia Univ. USA
                        > > 10. Univ Chicago USA"
                        > >
                        > > Tyle to nawet ja mogę zrozumieć. Ci "mało rozgarnięci" prowadzą najlepsze
                        >
                        > > badania naukowe...
                        >
                        >
                        > lista nalepszych uniwersytetow nie swiadczy o tym, w jakim kraju sa
                        > najinteligentniejsi ludzie, tylko o tym, jaki kraj przeznacza najwiecej
                        > PIENIEDZY na badania naukowe.

                        I te badania prowadza ci "malo rozgarnieci"? A moze to prezydenci z banknotow
                        formuluja hipotezy, dobieraja narzedzia badawcze, interpretuja wyniki????
              • nightmaress Re: USA - nie mają pojęcia co to korzystać z życi 20.07.06, 19:08
                > pominę ilość wolnego (w USA na emeryturze odpoczywają), chodzi o stosunek do
                > życia, otoczenia, przyjaciół, itd
                >
                > w USA pojęcia o tym nie mają i zazdroszczą i to bardzo
                >
                > ale trzeba o tym wiedzieć, by się wypowiadać

                Obserwuje zycie w USA na co dzien i nie wiem co masz na mysli. Mozesz rozwinac
                swoja mysl?
            • des4 Re: zwykle głupcy są szcęśliwi - w USA ciągle się 21.07.06, 07:38
              supaari napisał:

              > des4 napisał:
              >
              > > Cheba raczej Europa, tu żyje się "wolniej", bardziej na luzie, kontakty
              > > międzyludzkie sa serdeczniejsze i bliższe. USA to uzależnienie od pracy,
              > > uśmiech na pokaz, brak więzów miedzyludzkich, szczególnie rodzinnych,
              > > zastępowany konsumpcjonizmem do upadłego....
              >
              > A te rewelacje skąd masz?
              > Nie zdarzyło mi się, żeby polski szef zaprosił do własnego domu podwładnych
              na
              > grilla; w USA to jest powszechne (nie mam na myśli firmowych imprez
              > integracyjnych).
              > Nie pamiętam, żeby w Polsce przypadkowo spotkany człowiek (OK - pralki mamy w
              > domach, więc nie gania się z praniem po pralniach publicznych...) opowiadał o
              > swoich dzieciach; w USA takie przypadki poznałem.
              > Jak po raz pierwszy wróciłem do Polski ze Stanów to wpadłem w depresję...
              > Zabrakło mi tego uśmiechu... nawet na pokaz, skinięć głową i podziękowań za
              > byle błahostę - jak zejście z drogi kobiecie z wózkiem...

              No wlaśnie, Polska pod tym względem to jeszcze nie Europa. A ja wciąża
              podtrzymuje swoje zdanie, przynajmniej na podstawie pobytów w Hiszpanii,
              Irlandii, Włoszch, Francji....
          • worldmaster1 Re: Co myslicie o stylu zycia w USA a w Europie-P 20.07.06, 15:46
            des4 napisał:

            > Cheba raczej Europa, tu żyje się "wolniej", bardziej na luzie, kontakty
            > międzyludzkie sa serdeczniejsze i bliższe.

            buahahahaha!!!
            te kontakty to przede wszystkim w Polsce są takie serdeczne i bliskie??? Wiele
            rzeczy można krytykować w USA, ale na pewno nie "stopień wyluzowania" i
            stosunki międzyludzkie. Zwłaszcza, jeśli porównujemy sytuację z naszym krajem.

            USA to uzależnienie od pracy,
            > uśmiech na pokaz, brak więzów miedzyludzkich, szczególnie rodzinnych,
            > zastępowany konsumpcjonizmem do upadłego....

            Czy byłeś/aś (dłużej niż tydzień)/masz rodzinę/znajomych w USA, czy znasz ten
            kraj z TV i internetu? Bo Twój post to zwyczajna wyliczanka negatywnych opinii
            o "amerykańskim systemie, którego wszyscy europejczycy nienawidzą", a które
            mają niewiele wspólnego z prawdą.

            tomas_torquemada napisał:

            >NIE dla socjalistycznej
            >europy.. 1000x bardziej wolalbym otworzyc firme tam niz w europie..

            I z tym się zgodzę. Póki co USA i UE idą w przeciwnych kierunkach jeśli chodzi
            o gospodarkę. Szczerze mówiąc, myślę, że panowie Marks i Engels nie
            przewidywali wybudowania na swoich programach hitleryzmu/stalinizmu, natomiast
            byliby z pewnością bardzo zadowoleni z gospodarki dzisiejszej Europy.

            supaari napisał:

            >Zabrakło mi tego uśmiechu... nawet na pokaz, skinięć głową i podziękowań za
            >byle błahostę - jak zejście z drogi kobiecie z wózkiem...

            I wiele innych. Niby drobna życzliwość, a poprawia nastrój. Poza tym przemawia
            na korzyść stylu życia w USA.
            • tomas_torquemada Re: Co myslicie o stylu zycia w USA a w Europie-P 20.07.06, 16:20
              Wracajac do watku o socjalizmie.. Tak sobie mysle, ze niechec wziela sie z tego,
              ze tam faktycznie trzeba pracowac i wtedy sie cos ma.. nikt nikomu nic za darmo
              nie daje ( nie to co w UE ) w tym kraju jakies 70% glosowalo na lewice.. to
              jakie oni moga miec zdanie o kraju w ktorym sie czegos wymaga.. tego zeby
              obywatel sam zmagal sie z zyciem..
              • Gość: :DDD gdzie 70% głowsowało na lewicę w USA?? IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 20.07.06, 17:51
                bo w Polsce rządzi faszyzująca prawica jak na razie
                • zeberdee24 Re: gdzie 70% głowsowało na lewicę w USA?? 20.07.06, 19:21
                  To jest prawica w kwestiach obyczajowych i światopoglądowych, w kwestiach
                  ekonomicznych jest to lewactwo.
                • tomas_torquemada Re: gdzie 70% głowsowało na lewicę w USA?? 20.07.06, 20:38
                  SLD SO PiS LPR.. to lewica nie oszukujmy sie.. kaczor stwierdzil, ze sa
                  umiarkowana prawica.. nie ma czegos takiego..
    • autenty A Kanada? 20.07.06, 19:00
      Podobno to raj na ziemi...
      • palnick Re: A Kanada? 20.07.06, 23:45
        Kanada pachnie żywicą.
        Raj jest w Nowej Zelandii.
      • raveness1 Re: A Kanada? 21.07.06, 09:34
        Robilem z gosciem z Kanady, ktory przyjechal do Stanow bo twierdzil, ze to jest
        jedyne miejsce gdzie moze zyc normalnie. Jakie mial motywy? Nie wiem.
    • camel_3d Nobel i Kreacjonizm:)) 21.07.06, 09:44
      z jednej strony naukowcy pracujaca dla USA (wiekszos z nich ksztalcila sie
      jednak w Europie, a dopiero jak mieli osiagniecia USA ich "przygarnela")
      zdobywaja nagrody Nobla. Z drugiej strony...coraz wiecej zwolennikow maja takie
      teorie jak kreacjonizm..bauet naucza sie tego w szkolach. Wiec o czym tu
      rozmawiamy.
      COZ..USA to jeden wielki rynek pracy. Sciaga sie tam naukowcow ale tylko tych z
      osiagnieciami, sciaga tania sile robocza... prawie niewolnictwo. Tam chyba
      mozna spotkac wszystko...
      • tomas_torquemada Re: Nobel i Kreacjonizm:)) 21.07.06, 09:46
        Widzisz problem w tym, ze tutaj marnuje sie pieniadze na socjal zamiast na postep..
        • Gość: camel Re: Nobel i Kreacjonizm:)) IP: 81.19.200.* 21.07.06, 15:56
          tu tzn gdzie??
          • tomas_torquemada W calej zacofanej europie? n/t 21.07.06, 16:23

      • supaari Re: Nobel i Kreacjonizm:)) 21.07.06, 15:50
        camel_3d napisał:

        > z jednej strony naukowcy pracujaca dla USA (wiekszos z nich ksztalcila sie
        > jednak w Europie, a dopiero jak mieli osiagniecia USA ich "przygarnela")
        > zdobywaja nagrody Nobla.

        Naprawdę - nie musisz mieć 200 publikacji w pismach z Listy Filadelfijskiej i
        14 zarejestrowanych patentów. Dziesiątki MŁODYCH naukowców z Polski wyjeżdża
        corocznie na stypendia do USA.

        Z drugiej strony...coraz wiecej zwolennikow maja takie
        >
        > teorie jak kreacjonizm..bauet naucza sie tego w szkolach. Wiec o czym tu
        > rozmawiamy.
        > COZ..USA to jeden wielki rynek pracy. Sciaga sie tam naukowcow ale tylko tych
        z
        >
        > osiagnieciami, sciaga tania sile robocza... prawie niewolnictwo. Tam chyba
        > mozna spotkac wszystko...
        >

        Dla mnie jest to rzecz zastanawiająca, że można jako zarzut podnieść fakt, że
        czegoś się naucza. Zarzutem może raczej być to, że czegoś się nie naucza...
        Czy "dobrowolne niewolnictwo" to wciąż niewolnictwo w pełnym tego słowa
        znaczeniu, czy też nie? Jedyni ludzie w kajdanach w tych wrednych USA to
        niebezpieczni przestępcy w czasie transportu lub na sali sądowej oraz miłośnicy
        sado-maso w czasie igraszek...
    • Gość: GREK Re: Co myslicie o stylu zycia w USA a w Europie-P IP: *.internetdsl.tpnet.pl 21.07.06, 14:44
      Nie ma większych róznic.Styl życia globalizuje sie,jak wszystko.
      Mówienie,że Europa jest bardziej wycyzelowana kulturalnie,
      bardziej nastawiona na "być" jest tylko podawaniem tlenu stereotypom,bo
      i tu i za Oceanem są rózni ludzie,o różnych potrzebach,róznym stopniu
      rozwoju,a ocene zawsze detrminuje typ ludzi jakich spotyka się osobiście;
      najczęsciej zaś,powiela się utarte sądy,kursujące w mediach,wśród znajomych
      lub gdzieś tam usłyszane w przelocie.


    • Gość: Daria Re: Co myslicie o stylu zycia w USA a w Europie-P IP: *.proxy.aol.com / *.proxy.aol.com 22.07.06, 07:36
      W USA wcale nie ma zycia jest tylko praca tak jak w przyslowiu "lozko i fabryka
      oto Ameryka"
      • dunajec1 Re: Co myslicie o stylu zycia w USA a w Europie-P 23.07.06, 05:50
        Daria,to nie tak,dla tych co przyjezdzaja i co chca szybko zarobic,tak,ale
        normalni amerykanie tak samo chca robic 40 godz.na tydzien i to im powinno
        wystarczyc na zycie,a ze nie wystarcza to juz inna historia.
        • Gość: Daria Re: Co myslicie o stylu zycia w USA a w Europie-P IP: 1.1.* / *.proxy.aol.com 23.07.06, 08:45
          Ja wiem jak jest w USA bo od lat tu mieszkam. Wszyscy zapieprzaja od switu do
          nocy bo trzeba splacac kredyty, wyksztalcic dzieci itd Tu wszyscy patrza tylko
          na $$$ reszta sie nie liczy.
          • raveness1 Re: Co myslicie o stylu zycia w USA a w Europie-P 24.07.06, 11:14
            A na zakupy jezdza do WalMartow w nocy bo w dzien trzeba robic. A co mowic o
            kontaktach z przyjaciolmi, uprawianiu hobby, relaksu na lonie natury...?
            Zapomnij
    • Gość: :DD 3% w USA to analfabeci w Polsce 0.03% IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 23.07.06, 10:13
      no comment
Inne wątki na temat:
Pełna wersja