Dlaczego Giertych tak się uwziął na gejów?

20.07.06, 10:20
Czy są po temu jakieś racjonalne powody? Czy to raczej neonazistowska
konieczność skierowania przeciwko komuś społecznej nienawiści?
    • Gość: g Re: Dlaczego Giertych tak się uwziął na gejów? IP: *.adsl.inetia.pl 20.07.06, 10:26
      Giertych nie akceptuje homo. Czy to jest taka kurna wielka zagadka????
      O tym już chyba w szkole uczą.
      Po co kumulawać nienawiść na niego i posądzać o jakieś izmu (od których sie
      zresztą odciął)???
      Czemu to służy, jeżeli nie nakręcaniu atmosfery?
      Zaraz
    • facet123 Re: Dlaczego Giertych tak się uwziął na gejów? 20.07.06, 10:35
      Geje z powodu swojej inności zawsze będą budzić sprzeciw części społeczeństwa.
      W Polsce - kraju katolickim - ta część społeczeństwa jest całkiem spora.
      Giertych poprostu oparł swoją ideologię polityczną na walce z homoseksualizmem.
      Zyskuje tym samym w miarę stały elektorat i duże popracie ze strony środowisk
      konserwatywnych.
      Myślę, że to jest główny powód takiego stanowiska Giertycha. Cytując "Ojca
      Chrzestnego" - "It's not personal. It's business".
      • boederman Re: Dlaczego Giertych tak się uwziął na gejów? 21.07.06, 09:17
        Tak, zdecydowanie sie zgadzam. Przy braku atutow politycznych oraz
        programowych, walka z homoseksualizmem gloszona przez Giertycha staje sie
        glowna pozywka dla jego elektoratu. Zawsze te kilka procent glupoli go poprze.
        Ale tym samym takie LPR skazuje sie na upadek. Rok, dwa i o Giertychu zapomnimy.
    • baltazarus Re: Dlaczego Giertych tak się uwziął na gejów? 21.07.06, 09:20
      Po pierwsze zarówno wśród nazistów było jak i wśród neonazistów jest największy
      procent homoseksualistów jeśli weźmiemy pod uwagę ruchy polityczne.
      Po drugie - jeśli jakiś minister spraw wewnętrznych zadział ostro przeciw
      przestępcom tez napiszesz, że się na nich uwziął?
      • Gość: ****ek Giertych - Minister Seksualności Polaków :) IP: *.escom.net.pl / *.escom.net.pl 21.07.06, 10:34
        >Po drugie - jeśli jakiś minister spraw wewnętrznych zadział ostro przeciw
        >przestępcom tez napiszesz, że się na nich uwziął?

        Baltazarus, po Tobie mądrych wypowiedzi tutaj na Forum nie spodziewam się, ale wyjaśnij mi: co ma Giertych jako minister edukacji do seksualności gejów? Ja widzę, że Ty widzisz związek, więc mi wytłumacz :)

        A teraz czekamy na stek bełkotliwych wyjasnień :) (wydających się Baltazarusowi logicznymi w dodatku :) )

        ****ek

        PS. Napiszesz coś równie mądrego jak to, że średnio homoseksualista ma 500 partnerów w ciągu życia? :)
        • baltazarus Re: Giertych - Minister Seksualności Polaków :) 21.07.06, 10:43
          Giertych zajmuje niepotrzebny i szkodliwy urząd, który zajmuje się przymusowym
          wkładaniem do głowy dzieci, a także dorosłych jedynego słusznego programu.
          Giertych wymyślił sobie, że nie będzie wkładał do głów homopropagandy. Jego
          prawo. Ja jestem zwolennikiem uwolnienia szkół spod represyjego państwowego
          reżimu.
          Ty zapewne chcesz by system wyglądał tak samo, ale by nauczano co Tobie się
          podoba. Zrozumiał/zrozumiała czy napisać jaśniej?
          • Gość: ****ek Ale nie ma odpowiedzi na moje pytanie IP: *.escom.net.pl / *.escom.net.pl 21.07.06, 11:09
            >Giertych zajmuje niepotrzebny i szkodliwy urząd, który zajmuje się przymusowym
            >wkładaniem do głowy dzieci, a także dorosłych jedynego słusznego programu.
            >Giertych wymyślił sobie, że nie będzie wkładał do głów homopropagandy. Jego
            >prawo. Ja jestem zwolennikiem uwolnienia szkół spod represyjego państwowego
            >reżimu.

            Tak jak przewidywałem: nic logicznego. Nie odpowiedziałeś na pytanie: co ma Giertych do seksualności gejów (znajdując analogię, którą Ty znalazłeś w postaci Ministra Spraw Wewnętrznych i przestępców). Dowiem się więc w końcu jaki jest związek Giertycha z seksualnością gejów? I co ma jedno wspólnego z drugim (bo że ma, to się domyślam po Twoich wypowiedziach).

            >Ty zapewne chcesz by system wyglądał tak samo, ale by nauczano co Tobie się
            >podoba. Zrozumiał/zrozumiała czy napisać jaśniej?

            To co ja bym chciał jest nieistotne w tym dialogu (a chciałbym szkolnictwa świeckiego, prezentującego RÓŻNE światopoglądy, otwartego na uczniów i ich możliwości intelektualne). Istotne jest natomiast to, czego TY byś chciał. Bo wnioskuję (paradoksalnie do tego co napisałeś powyżej), że to właśnie TY chcesz by nauczano (wraz z Giertychem) tego, co się Tobie podoba. A ponieważ "tolerancja" Wam się nie podoba, nie chcecie jej nauczać młodych ludzi.

            Dobrze zrozumiałem? :)

            ****ek
            • baltazarus Re: Ale nie ma odpowiedzi na moje pytanie 21.07.06, 11:33
              Zatem napisze jaśniej - państwo uzurpuje sobie prawo do edukacji społeczeństwa.
              Giertych jako urzednik państwowy uznał taką opcje nauczania społęczeństwa o
              homoseksualizmie. Jeśli jesteś za państwowym szkolnictwem, jednym programem dla
              wszystkich i obowiązkiem nauczania to morda w kubeł, bo sam dajesz mandat
              różnym Giertychom, Łybackim, Handtke itp. do tego typu działań.
              • Gość: ****ek Dalej bez odpowiedzi IP: *.escom.net.pl / *.escom.net.pl 21.07.06, 11:50
                >Zatem napisze jaśniej - państwo uzurpuje sobie prawo do edukacji >społeczeństwa.
                >Giertych jako urzednik państwowy uznał taką opcje nauczania społęczeństwa o
                >homoseksualizmie. Jeśli jesteś za państwowym szkolnictwem, jednym programem >dla
                >wszystkich i obowiązkiem nauczania to morda w kubeł, bo sam dajesz mandat
                >różnym Giertychom, Łybackim, Handtke itp. do tego typu działań.

                Balatazarus, napierw pytanie pomocnicze: umiesz czytać? Jeśli odpowiedziałeś sobie w myślach TAK, to w końcu zechciej przeczytać i odpowiedzieć:

                CO MA GIERTYCH DO SEKSUALNOŚCI GEJÓW ? (analogicznie do Ministra Spraw Wewnętrznych i przestępców) - bo nijak tej odpowiedzi nie udzieliłeś, tylko coś w kółko "klepiesz" niezrozumiałego. Wytłumacz mi tę analogię, którą przedstawiłeś.

                ****ek

                PS. Jestem za prywatnym szkolnictwem, za wyjątkiem szkolnictwa podstawowego.
                • baltazarus Re: Dalej bez odpowiedzi 21.07.06, 11:53
                  Ma do tej seksualności przejawiania i propagowania jej w szkołach. Tyle. Robi
                  coś więcej?
                  • Gość: ****ek To ja Ci wyjaśnię IP: *.escom.net.pl / *.escom.net.pl 21.07.06, 12:52
                    >Ma do tej seksualności przejawiania i propagowania jej w szkołach. Tyle. Robi
                    >coś więcej?

                    Nie rozumiesz podstawowej rzeczy. Minister Edukacji nie jest strażnikiem obyczajowości i moralności. Jego rola jest bardzo służebna i polega li tylko na uczciwym przekazywaniu dostępnej wiedzy naukowej. Niczego więcej. Powinien więc przekazywać rzetelną wiedzę także na temat homoseksualizmu. Bez oceniania go. Homoseksualizm jest takim zjawiskiem jak np. leworęczność i trzeba o tym na biologii informować.

                    Źle więc pojmujesz rolę Giertycha, bo starasz się mu przypisać rolę kaznodziei, który wybiera z nauki to co jest poprawne (wg niego) etycznie, a to co mu jest niewygodne stara się z nauczania usunąć.

                    Widzisz już więc gdzie popełniłeś błąd porównując edukację i uczniów do MSW i przestępców?

                    ****ek
                    • baltazarus Re: To ja Ci wyjaśnię 21.07.06, 13:29
                      "Powinien więc przekazywać rzetelną wiedzę także na temat homoseksualizmu. Bez
                      oceniania go. Homoseksualizm jest takim zjawiskiem jak np. leworęczność i
                      trzeba o tymna biologii informować."
                      To co mówisz nie jest żadną wiedzą naukową, a skrajnie nacechowaną ideologią
                      politycznej poprawności gejowską propagandą. Nawiasem mówiąc nie jest to w
                      żaden sposób udokumentowane naukowo. Zebrało się kilku lekarzy, przegłosowali
                      (duża część była przeciw), że skreslają homoseksualizm z listy chorób i Ty to
                      nazywasz ustaleniem faktów?
                      Chcesz by MENiS uznał interpretację, która jest Tobie miła. Wiedza naukowa i
                      fakty w ogóle Cię nie interesują.

                      "Źle więc pojmujesz rolę Giertycha, bo starasz się mu przypisać rolę kaznodziei,
                      który wybiera z nauki to co jest poprawne (wg niego) etycznie, a to co mu jest
                      niewygodne stara się z nauczania usunąć."
                      Nie do końca. Uważam, że dla dobra oświaty w RP należy zlikwidować jego urząd i
                      to jest najważniejsze. Niedługo giertycha zastąpi ktoś inny i zrobi innego,
                      równie lub bardziej głupiego. Należy politykom uniemożliwić ingerencję w
                      oświatę.

                      • Gość: ****ek Przejdźmy więc dalej IP: *.escom.net.pl / *.escom.net.pl 21.07.06, 15:05
                        >>"Powinien więc przekazywać rzetelną wiedzę także na temat homoseksualizmu. Bez
                        >>oceniania go. Homoseksualizm jest takim zjawiskiem jak np. leworęczność i
                        >>trzeba o tymna biologii informować."

                        >To co mówisz nie jest żadną wiedzą naukową, a skrajnie nacechowaną ideologią
                        >politycznej poprawności gejowską propagandą. Nawiasem mówiąc nie jest to w
                        >żaden sposób udokumentowane naukowo. Zebrało się kilku lekarzy, przegłosowali
                        >(duża część była przeciw), że skreslają homoseksualizm z listy chorób i Ty to
                        >nazywasz ustaleniem faktów?

                        Sięgnij może naprawdę do literatury. Jakie wydawnictwo usatysfakcjonowałoby Cię?

                        Ja już wielokrotnie tutaj próbowałem Cię nauczyć, że na temat homoseksualizmu nauka wypowiada się dość autorytatywnie. A Ty wciąż powielasz ten bełkot (bo inaczej nie sposób tego nazwać) o głosowaniu, braku dowodów etc. Podaj może swoje źródła, na których opierasz swoją wiedzę, to skonfrontujemy to z moimi, co Ty na to?

                        Ile medycznej literatury z zakresu homoseksualizmu byłoby w stanie Cię przekonać i kto miałby być wydawcą? Poinformuj mnie, a poszukam, to nie problem. Mam tak przepastną bibliotekę z tego zakresu, że nie będzie to absolutnie żadnym dla mnie wysiłkiem.

                        >Chcesz by MENiS uznał interpretację, która jest Tobie miła. Wiedza naukowa i
                        >fakty w ogóle Cię nie interesują.

                        Ty dalej nie rozumiesz, bo jesteś odporny na argumenty adwersarzy.

                        Ani mnie, ani Giertycha nie powinno interesować, czy homoseksualizm jest zjawiskiem pożądanym czy niepożądanym.

                        Czy zrozumiałeś to co napisałem powyżej? Jeśli tak, to dalej:

                        Jego psim obowiązkiem (jako edukatora) jest natomiast informowanie o zjawisku bez wartościowania go. Czy to także zrozumiałeś?

                        ON MA TYLKO INFORMOWAĆ O ZJAWISKU (nie ma ani popierać homoseksualizmu, ani go potępiać - jego neutralność jako edukatora winna wypływać z samej istoty pedagogiki)

                        >>"Źle więc pojmujesz rolę Giertycha, bo starasz się mu przypisać rolę >>kaznodziei,
                        >>który wybiera z nauki to co jest poprawne (wg niego) etycznie, a to co mu jest
                        >>niewygodne stara się z nauczania usunąć."

                        >Nie do końca. Uważam, że dla dobra oświaty w RP należy zlikwidować jego urząd i
                        >to jest najważniejsze. Niedługo giertycha zastąpi ktoś inny i zrobi innego,
                        >równie lub bardziej głupiego. Należy politykom uniemożliwić ingerencję w
                        >oświatę.

                        No i tu może po raz pierwszy zgodzilibyśmy się.

                        ****ek

                        PS. Liczę na rzeczową dyskusję.
                    • heretic_969 Re: To ja Ci wyjaśnię 21.07.06, 16:23
                      Powinien więc prze
                      > kazywać rzetelną wiedzę także na temat homoseksualizmu. Bez oceniania go. Homos
                      > eksualizm jest takim zjawiskiem jak np. leworęczność i trzeba o tym na biologii
                      > informować.

                      Ha ha ha. "Homoseksualizm jest takim zjawiskiem jak np. leworęczność". To nie
                      rzetelna wiedza, to propaganda.



                      "The best argument against democracy is a five-minute conversation with the
                      average voter."
                      - Winston Churchill
                      • Gość: ****ek Re: To ja Ci wyjaśnię IP: *.escom.net.pl / *.escom.net.pl 21.07.06, 16:53
                        >Ha ha ha. "Homoseksualizm jest takim zjawiskiem jak np. leworęczność". To nie
                        >rzetelna wiedza, to propaganda.

                        To przekonaj mnie, że homoseksualizm poza swoją istotą (dotyczy płciowości) jest w czymś różny od leworęczności? Potrafisz, czy tylko rzucasz hasełkami na lewo i prawo?

                        Wymień różnice, które nakazują Ci zdanie przytoczone powyżej uznać za propagandowe?

                        Oprzyj się może o następujące zmienne:
                        - powszechność,
                        - stałość,
                        - zagrożenia.

                        Będę zobowiązany.

                        ****ek
                        • heretic_969 Re: To ja Ci wyjaśnię 21.07.06, 17:02
                          > To przekonaj mnie, że homoseksualizm poza swoją istotą (dotyczy płciowości) jes
                          > t w czymś różny od leworęczności? Potrafisz, czy tylko rzucasz hasełkami na lew
                          > o i prawo?

                          Oczywiście.
                          Lewa ręka jest w stanie pełnić te same funkcje co prawa ręka, więc leworęczność
                          nie jest żadną ułomnością na tle praworęczności. Właściwie nie ma żadnej różnicy
                          między prawą a lewą ręką.
                          Stosunek homoseksualny nie jest w stanie spełnić funkcji prokreacyjnej, tak jak
                          może ją spełnić stosunek heteroseksualny.

                          > Oprzyj się może o następujące zmienne:
                          > - powszechność,
                          > - stałość,
                          > - zagrożenia.

                          Wobec tych zmiennych oba zjawiska rzeczywiście są podobne.
                          • Gość: ****ek Re: To ja Ci wyjaśnię IP: *.escom.net.pl / *.escom.net.pl 21.07.06, 17:14
                            >Oczywiście.
                            >Lewa ręka jest w stanie pełnić te same funkcje co prawa ręka, więc >leworęczność
                            >nie jest żadną ułomnością na tle praworęczności. Właściwie nie ma żadnej >różnicy
                            >między prawą a lewą ręką.
                            >Stosunek homoseksualny nie jest w stanie spełnić funkcji prokreacyjnej, tak >jak
                            >może ją spełnić stosunek heteroseksualny.

                            Niby logiczne, prawda? Ale jednak błędne. Oto dlaczego:

                            Popełniasz pewien zasadniczy błąd metodologiczny. A mianowicie: uznajesz seksualność człowieka li tylko za funkcję prokreacyjną. A seks nie służy TYLKO i wyłącznie prokreacji.

                            O ile rzeczywiście stosunek homoseksualny nie prowadzi do spłodzenia potomstwa, o tyle wszystkie inne funkcje płynące z takiego kontaktu są identyczne jak w przypadku stosunku heteroseksualnego.

                            1. Służy rozładowaniu napięcia seksualnego.
                            2. Może służyć nawiązaniu bliskiej relacji emocjonalnej z partnerem.
                            3. Zapewnia równowagę hormonalną w organizmie.
                            4. Może służyć (negatywny wymiar ludzkiej seksualności) do osiągania korzyści materialnych i niematerialnych.

                            Znamienne jest to, że ludzie postrzegają seks tylko w kategoriach rozrodu.
                            A seks to dużo więcej niż tylko płodzenie potomstwa. Seks to więź ludzi (najczęściej dwojga), to często miłość, to zdrowie (zmniejszenie możliwości wystąpienia zaburzeń tak somatycznych jak i psychicznych).

                            Dlaczego więc sprowadzasz tylko seksualność do kwestii rozrodczości, pomijając zupełnie inne aspekty tej pięknej dziedziny życia?

                            A jak widzisz, w pozostałych funkcjach seks homoseksualny i seks heteroseksualny jest tożsamy.

                            ****ek
                            • heretic_969 Re: To ja Ci wyjaśnię 21.07.06, 19:36
                              > O ile rzeczywiście stosunek homoseksualny nie prowadzi do spłodzenia potomstwa,
                              > o tyle wszystkie inne funkcje płynące z takiego kontaktu są identyczne jak w p
                              > rzypadku stosunku heteroseksualnego.
                              >
                              > 1. Służy rozładowaniu napięcia seksualnego.
                              > 2. Może służyć nawiązaniu bliskiej relacji emocjonalnej z partnerem.
                              > 3. Zapewnia równowagę hormonalną w organizmie.
                              > 4. Może służyć (negatywny wymiar ludzkiej seksualności) do osiągania korzyści m
                              > aterialnych i niematerialnych.

                              Masz rację, nie neguję tego. Stwierdziłem jedynie, że porównanie do
                              leworęczności jest chybione z tego powodu, że leworęczność spełnia WSZYSTKIE
                              funkcje praworęczności.
                              Oczywiście w sensie czerpania przyjemności, nawiązywania więzi emocjonalnej,
                              zaspokojenia potrzeb itd. nie ma różnic między homo a hetero.
                        • mg2005 "kultowa merytoryczność" Lutzeka... 23.07.06, 12:06
                          Gość portalu: ****ek napisał(a):

                          >Przekonaj mnie, że homoseksualizm poza swoją istotą (dotyczy płciowości) jes
                          > t w czymś różny od leworęczności?

                          >
                          > - zagrożenia.
                          >

                          Oczywiście AIDS to nie jest żadne zagrożenie...
                          W innym miejscu nasz kultowy "autorytet od pederastów" pisał,że z natury
                          homoseksualizmu wynika większa zmienność partnerów. Widocznie 'autorytet' nie
                          zauważa związku jednego z drugim...
                    • mg2005 Lutzek - krynica autosatyry...)) 23.07.06, 12:17
                      - tym lepszej,że niezamierzonej...

                      Gość portalu: ****ek napisał(a):

                      >Nie rozumiesz podstawowej rzeczy. Minister Edukacji nie jest strażnikiem obycza
                      > jowości i moralności. Jego rola jest bardzo służebna i polega li tylko na
                      uczci
                      > wym przekazywaniu dostępnej wiedzy naukowej. Niczego więcej.


                      "Merytoryczność" powalająca na kolana - ze śmiechu...)))

    • camel_3d a on sam ma zone? ;) 21.07.06, 09:31

      • Gość: ... Re: a on sam ma zone? ;) IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 21.07.06, 10:42
        wiekszośc ukrytych gejów ma żóny , szczegolnie tych publicznie znanych

        a dlaczego utoższamiacie gejów z przestępcami ???????
        • baltazarus Re: a on sam ma zone? ;) 21.07.06, 10:44
          Najbardziej znanym był Adolf Hitler.
          • Gość: ****ek Re: a on sam ma zone? ;) IP: *.escom.net.pl / *.escom.net.pl 21.07.06, 11:15
            Poczytaj może biografię Hitlera, a dowiesz się że nie był on homoseksualistą. Co Ty czytasz, że powielasz takie ploty?

            Miał wiele parafilii (był także koprofagiem, co ujawnił jedynie jeden z jego biografów), ale nie był homoseksualistą. Nie zachowuj się jak baba na straganie i nie powielaj bzdurnych plotek od których aż roi się w Internecie.

            ****ek
            • baltazarus Re: a on sam ma zone? ;) 21.07.06, 11:20
              To nie są plotki. Ujawniono te fakty kilka lat temu w RFN po dotarciu do
              kartotek policyjnych, w których Hitler był zarejestrowany jako homoseksualista
              współżyjący z przynajmniej 2 partnerami. Dziś wiadomo, że było ich więcej, był
              m.in. wśród nich Rudolf Hess.
              • Gość: ****ek Re: a on sam ma zone? ;) IP: *.escom.net.pl / *.escom.net.pl 21.07.06, 11:22
                >To nie są plotki. Ujawniono te fakty kilka lat temu w RFN po dotarciu do
                >kartotek policyjnych, w których Hitler był zarejestrowany jako homoseksualista
                >współżyjący z przynajmniej 2 partnerami. Dziś wiadomo, że było ich więcej, był
                >m.in. wśród nich Rudolf Hess.

                Primo: źródła poproszę, bo czytałem WSZYSTKIE biografie Hitlera i w żadnej o HOMOSEKSUALIŹMIE Hitlera nie było najmniejszej wzmianki.

                Secundo: odróżniasz homoseskualizm od biseksualizmu?

                Więcej pytań nie mam :)

                ****ek
                • baltazarus Re: a on sam ma zone? ;) 21.07.06, 11:37
                  Ta książka wyszła parę lat temu w RFN i zapewne jest dostepna w języku
                  niemieckim. Mówiono o tym dośyć głośno, informacja pojawiła się w Wiadomościach
                  TVP, Teleekspresie, w stacjach radiowych. Jakoś nikt tego faktu nie
                  zakwestionował. Raczej przyznawano, że Ewa Braun była tylko jego "kwiatkiem".
                  • Gość: ****ek Zapytam więc raz jeszcze: IP: *.escom.net.pl / *.escom.net.pl 21.07.06, 11:52
                    Jaki jest tytuł tej książki? Wiesz, czy znowu "pleciesz" jak w Heyah? :)

                    ****ek

                    PS. I pytanie po raz wtóry zadane: odróżniasz homoseksualizm od biseksualizmu?
                    • baltazarus Re: Zapytam więc raz jeszcze: 21.07.06, 11:56
                      "Jaki jest tytuł tej książki?"
                      Nie pamiętam. Ty wymienisz z pamieci wszystkie książki o Hitlerze, które
                      czytałeś?

                      "PS. I pytanie po raz wtóry zadane: odróżniasz homoseksualizm od biseksualizmu?"
                      Zapewne.
                      • Gość: ****ek Re: Zapytam więc raz jeszcze: IP: *.escom.net.pl / *.escom.net.pl 21.07.06, 12:57
                        >"Jaki jest tytuł tej książki?"
                        >Nie pamiętam. Ty wymienisz z pamieci wszystkie książki o Hitlerze, które
                        >czytałeś?

                        A jednak "pleciesz" Baltazarusie. Jak zwykle zresztą. Co wcale mnie nie dziwi, wszak obserwuję Twoje wątpliwej jakości "popisy" od dłuższego czasu i ZAWSZE gdy dochodzi do szczegółów jak rak wycofujesz się tyłem z dyskusji sprowadzając ją na manowce.

                        Ale abyś był content odpowiem na Twoje pytanie: nie, nie pamiętam wszystkich tytułów, ale wystarczy bym spojrzał do swojej biblioteczki i przypomniał sobie. Nie uczono Cię na studiach wyższych (a priori zakładam że studiowałeś), że nie sztuką jest wszystko wiedzieć i pamiętać, a sztuką jest wiedzieć gdzie to potrzebne informacje znaleźć?


                        >>"PS. I pytanie po raz wtóry zadane: odróżniasz homoseksualizm od >>biseksualizmu?"
                        >Zapewne.

                        Zaiste nie odróżniasz, skoro mieszasz homoseksualizm z biseksualizmem Hitlera.
                        • baltazarus Re: Zapytam więc raz jeszcze: 21.07.06, 13:35
                          Twierdzisz, że Hitler nie utrzymywał kontaktów seksualnych z mężczyznami i że w
                          RFN nie ukazała się taka pozycja książkowa?
                          "Zaiste nie odróżniasz, skoro mieszasz homoseksualizm z biseksualizmem Hitlera."
                          Skąd zatem ten biseksualizm?

                          Może spór dotyczy tylko kwestii (nawiasem mówiąc trudnej obecnie do ustalenia)
                          czy Hitler lubił też kobiety czy nie.
                          • Gość: ****ek Re: Zapytam więc raz jeszcze: IP: *.escom.net.pl / *.escom.net.pl 21.07.06, 15:14
                            Dialog z Tobą na temat homoseksualizmu Hitlera wyglądał tak:

                            --------
                            Gość ... napisał:
                            [...a dlaczego utoższamiacie gejów z przestępcami ???????...]
                            --------
                            --------

                            Na co odpisałeś:
                            [...Najbardziej znanym był Adolf Hitler...]
                            --------

                            Ze zdania powyżej wynika więc wprost, że uznałeś Hitlera za homoseksualistę (geja).

                            Moje pytanie więc brzmi: czy orientujesz się na czym polega homoseksualizm? I czym się różni od biseksualizmu?

                            Poczytaj może biografie Hitlera i dowiedz się o jego dość licznych romansach z kobietami. Mnie naprawdę nie intersuje Twoje "widzi mi się" oparte na plotkach, tylko wiedza obiektywna, spisana, udokumentowana. I nie ma tutaj żadnego miejsca na relatywizm, bo Hitler utrzymywał kontakty z kobietami, także seksualne. Był więc co najwyżej biseksualistą.

                            Gdy pytam o literaturę, zaczynasz "kombinować" i żadnych tytułów nie podajesz (zasłaniając się niepamięcią do tytułów).

                            Ile podać Ci tytułów biografii Hitlera, abyś przekonał się o jego przygodach z kobietami?


                            >Twierdzisz, że Hitler nie utrzymywał kontaktów seksualnych z mężczyznami i że w
                            >RFN nie ukazała się taka pozycja książkowa?

                            JA NICZEGO TAKIEGO NIE TWIERDZĘ. Gdzie to wyczytałeś w moich wypowiedziach? Znowu próbujesz nimi manipulować?


                            >Może spór dotyczy tylko kwestii (nawiasem mówiąc trudnej obecnie do ustalenia)
                            >czy Hitler lubił też kobiety czy nie.

                            Takiego sporu nie ma. Sięgnij do biografii (różnych) Hitlera.

                            Czytaj, czytaj, czytaj i jeszcze raz czytaj. I nie brukowce, tylko książki poruszające daną tematykę.

                            ****ek
                    • heretic_969 Re: Zapytam więc raz jeszcze: 21.07.06, 16:14
                      > Jaki jest tytuł tej książki? Wiesz, czy znowu "pleciesz" jak w Heyah? :)

                      Tytuł książki to "The Hidden Fuhrer" (angielska wersja) prof. Lothara Machtana.
                      Książka traktowana jest raczej poważnie.
                      • heretic_969 Korekta, "The Hidden Hitler" n/t 21.07.06, 16:28

                        • Gość: *****ek Oto komentarz do tej książki IP: *.escom.net.pl / *.escom.net.pl 21.07.06, 17:05
                          Niech to posłuży za komentarz:

                          [... I o ile praca niemieckiego historyka NIE PRZYNOSI OSTATECZNEGO DOWODU NA HOMOSEKSUALIZM ADOLFA HITLERA w postaci zeznania świadka, który powiedziałby "Spałem z nim" - to nie ma też dowodu, że Hitler kiedykolwiek miał stosunek seksualny z kobietą. Jego "tajemnica" niczego nie wyjaśnia. Sprawia jedynie, że osobowość największego zbrodniarza wszystkich czasów staje się tym straszliwsza...] - Tomasz Sokołowski

                          Nie lubię spekulacji, lubię dowody. "Pleść" możemy w Heyah, tutaj opierajmy się na udowodnionej wiedzy.

                          Chcesz tuzin (powtórzę: tuzin) tytułów biograficznych Hitlera, w których nie ma nawet wzmianki o homoseksualiźmie? (a jedynie podejrzenia o biseksualizm)

                          ****ek

                          PS. Jest w Polsce taki profesor, który nazywa się Jacyna-Onyszkiewicz. Jest profesorem w Katedrze Fizyki Kwantowej, bodajże na UJ. Otóż ten Jacyna-Onyszkiewicz (jest także posłem z ramienia LPR, a jego syn Tymoteusz jest chyba senatorem, też z LPR) napisał taką książkę: "Wszechwiedza". Próbuje tam do jednego wora upchnąć (w naciąganej dość teorii) boga i kwarki. To jeszcze nie wydaje się dziwne, wszak nawiedzonych ludzi jest spora rzesza. Ale ów Jacyna-Onyszkiewicz... opracował wzory matematyczne którymi udowadnia istnienie boga :)
                          Zawsze opieram się na naukowej wiedzy, ale mam również świadomość, że profesorowie to zwykli ludzie łasi na poklask. Dlatego weryfikuję źródła czytając innych autorów.
                          Tak jak nie znalazłem ŻADNEGO innego profesora zajmującego się fizyką kwantową, który odniósłby się z powagą do "dzieła" Jacyny-0nyszkiewicza, tak i nie znajduję (przynajmniej na razie) innego profesora, który potwierdziłby tezę autora książki "Tajemnice Hitlera".

                          W moim przekonaniu są to więc spekulacje (w nauce nazywane tezami), które dopiero wymagają potwierdzenia lub zaprzeczenia.
                          • heretic_969 Re: Oto komentarz do tej książki 21.07.06, 20:02
                            Zgadzam się, że homoseksualizm Hitlera nie jest udowodniony. Ale uważam to za
                            wielce prawdopodobne z prostej przyczyny: wśród zarówno nazistów (Rohm, Hess)
                            jak i neonazistów bardzo mocno akcentowany jest kult hipermęskości, a ten z
                            kolei historycznie zawsze wiązał się z homoseksualizmem (czego dowodem jest
                            starożytna Grecja, gdzie elitarne oddziały wojskowe składały się często z par
                            kochanków; także w silnie zmilitaryzowanych Prusach homoseksualizm był
                            powszechny, mówiono o nim że to "niemiecka choroba"). Pewnie znasz ten artykuł
                            (w Polsce ukazał się pod szyldem "Różowa swastyka"), ale na wszelki wypadek go
                            wklejam:
                            www.johannhari.com/archive/article.php?id=407
                            Autor sam jest zdeklarowanym gejem.

                            Pozdr.
            • Gość: Gość Że niby Adolfik wsuwał eksrementy? IP: 195.136.151.* 21.07.06, 11:24
              Był ostatnią szują i gnojkiem, ale takie coś to raczej bujda na resorach.
              • baltazarus Re: Że niby Adolfik wsuwał eksrementy? 21.07.06, 11:34
                Bo co? Bo wtedy zrobiłby się dla ciebie sympatyczny?
                • Gość: Gość Re: Że niby Adolfik wsuwał eksrementy? IP: 195.136.151.* 21.07.06, 11:45
                  Zaiste. Dziwnymi kategoriami myśli nasze społeczeństwo.
                • Gość: Gość Re: Że niby Adolfik wsuwał eksrementy? IP: 195.136.151.* 21.07.06, 11:45
                  Zaiste. Dziwnymi kategoriami myśli nasze społeczeństwo.
            • Gość: Gość Że niby adolfik wsuwał eksrementy? IP: 195.136.151.* 21.07.06, 11:24
              Był ostatnią szują i gnojkiem, ale takie coś to raczej bujda na resorach.
    • raveness1 Re: Dlaczego Giertych tak się uwziął na gejów? 21.07.06, 13:30
      A czego spodziewaliscie sie po jajoglowym karierowiczu? Kultury, tolerancji?
    • Gość: zenka Wszyscy jesteście w błędzie... IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 21.07.06, 19:27
      ...Hitler był lesbijką ;)
    • mg2005 Re: Dlaczego Giertych tak się uwziął na gejów? 23.07.06, 11:53
      infomozg napisał:

      > Czy to raczej neonazistowska
      > konieczność skierowania przeciwko komuś społecznej nienawiści?


      A tak konkretnie ,to o co Ci chodzi?
      O niechęć dla wpuszczania do szkół pederastów z KPH,
      czy o odebranie im dotacji z MEN ?

      Czy szkoła ma być wolna od ideologii, ale z wyjątkiem ideologii pederastów?
    • truten.zenobi źle skrywany homoseksualizm? 23.07.06, 12:25
      nie zaakceprtowanie własnej odmiennosci, obawa przed ujawnieniem,
    • Gość: ant ponoć z takieg samego powodu Hitler uwziął się na IP: *.adsl.inetia.pl 23.07.06, 12:27
      żydów, bo san nim był.
      może i giertek ma cos na sumieniu :))
Pełna wersja