jah.rastafari.jest.mym.panem
20.07.06, 14:03
po prostu jest to kraj katolicki. Ludzie zajmujący się polityką muszą
zrozumieć że to jest tym co determinuje np. brudne ulice, krzywe chodniki,
liczbę wypadkow drogowych, kolej i autobusy zorganizowane do dupy, fatalną
gospodarkę, niemilych ludzi na ulicach, na których twarzach nie gości banan.
Tutaj tak jest i tak będzie. Chyba że ktoś powie ludziom żeby zmienili
wyznanie a wraz z nim swoje ideały i wzorce.
Nie wierzycie mi? Czas wakacji, ja własnie z dworca wróciłem po wielkich
podróżach lotniczo-autobusowo-kolejowych od bałtyku aż po atlantyk.
Wybierzcie się w wycieczke po krajach protestanckich, a potem po tych krajach
katolickich, i odkryjecie wstrząsającą wami różnicę. Tak naprawdę to, i tylko
to, determinuje dlaczego niektóre narody mają się lepiej, a inne gorzej.
Wyznanie i wiara. Z których wynika ogromnie wiele- choćby to że kraje
katolickie z ich silna pozycją kleru są awangardą konserwatyzmu i obawy przed
nowym a protestanckie awangardą liberalizmu i poszukiwania nowego.
Koniec kropka. Tak jest i kropa. O tym pisze w książkach do socjologii.