"Dzisiejsza młodzież nie nadaje się do roboty"

24.07.06, 19:58
Oto usłyszałam taki wątek podczas rozmowy wujków ze znajomymi.Wynikał on z
obserwacji pewnych młodych osób pracujących fizycznie ,którzy po kilku
godzinach pracy byli zmęczeni i zerkali na zegarek bo czekali końca tej
pracy...Zacytuję dalszy ciąg rozmowy:"-Gó..arze patrzą tylko aby była
komórka,papieros,internet i impreza.Resztę mają gdzieś...".Jak posłuchałam to
o mało się nie załamałam.Jednak ze starszymi nie da się wytrzymać mimo
szczerych chęci.
    • supaari Re: "Dzisiejsza młodzież nie nadaje się do roboty 24.07.06, 20:36
      No pewnie - co mają do komórki i internetu???
    • Gość: guziel Re: "Dzisiejsza młodzież nie nadaje się do roboty IP: *.adsl.inetia.pl 24.07.06, 22:53
      miałem okazje pracować ponad pół roku w Dublinie,
      wniosek -> nie ma wiekszych lewusów od irlandczyków (mam na myśli pracowników
      fizycznych)
      • gintaras2 Re: "Dzisiejsza młodzież nie nadaje się do roboty 24.07.06, 22:57
        Czytałam kiedyś artykuł o Polaku, który ma firmę budowlaną w Dublinie i nie
        zatrudnia Irlandczyków, bo oni we wtorek jeszcze leczą kaca, a od piątku juz
        myslą o weekandzie:-)
      • Gość: ant Re: "Dzisiejsza młodzież nie nadaje się do roboty IP: *.adsl.inetia.pl 24.07.06, 23:05
        > wniosek -> nie ma wiekszych lewusów od irlandczyków (mam na myśli pracownik
        > ów
        > fizycznych)

        znaczy sie, głupsi czy mądrzejsi, bo nie qumam ??
        • Gość: guziel Re: "Dzisiejsza młodzież nie nadaje się do roboty IP: *.adsl.inetia.pl 24.07.06, 23:34
          znaczy sie obiboków, dla nich wszystko jest riiilaaax, take ur time.. etc
          chyba że mnie to raziło gdy miałem porównanie z pracującymi tam polakami,
          mongołami, ukraińcami etc...
        • raveness1 Re: "Dzisiejsza młodzież nie nadaje się do roboty 25.07.06, 12:19
          Przede wszystkim nieodpowiedzialni.
    • Gość: jaija Re: "Dzisiejsza młodzież nie nadaje się do roboty IP: *.elblag.dialog.net.pl 25.07.06, 00:14
      Mnie się wydaje, że to raczej tacy robotnicy po 40-tce często dają popis
      swojego lenistwa - tylko chlanie, stanie i pod drzewem odpoczywanie ;)Młodzi
      mają zapał do pracy, a starzy ich uczą olewania. Bo jeszcze pamiętają
      czasy "czy się stoi, czy się leży, 2 patyki się należy". Niestety, nawyki
      wyniesione z komuny nie zniknęły wraz z jej widmem. Nawet prywatni pracownicy,
      np. remontowi, czy tapicerzy, są bardzo często niesłowni, nieudolni, zawalają
      terminy, itp. Nie mówię, rzecz jasna, że wszyscy, ale przynajmniej ci, z
      którymi miałam do tej pory do czynienia. A panów "pracujących" to ja mam też
      okazję przez okno oglądać, jak "koszą" trawę, albo "sprzątają" coś tam. Myślę,
      że przydałby im się jakiś kapo z batem, serio.
    • edico Re: Dzisiejsza młodzież nadaje się do modlitwy 25.07.06, 04:37
      i jalużny. Przewaliłem już paru "ambitnych" młodych w firmie, wolę starych a
      młodm coraz częściej proponuję szukanie szczęścia via Vatican. Ostatnio skazano
      tam ponoć paru polskich księży za wspieranie Polaków w poszukiwaniu pracy.
      • Gość: wredna Re: Dzisiejsza młodzież nadaje się do modlitwy IP: *.internetdsl.tpnet.pl 25.07.06, 12:43
        Do modlitwy???
        Jak jedyne słówka jakie zna to ku.., zajebisty czy pie..ć :/
        • edico Re: Dzisiejsza młodzież nadaje się do modlitwy 25.07.06, 13:36
          Gość portalu: wredna napisał(a):

          > Do modlitwy???
          > Jak jedyne słówka jakie zna to ku.., zajebisty czy pie..ć :/

          Ale za to ma niezwykłe wsparcie moralne :))
          www.jelonka.com/?module=templates&template=5707431a624d8cfcb47def299ccd35c6&id=389b&from=4&catid=e70
          • supaari Święto jakie czy co???? 25.07.06, 15:31
            edico napisał:
            > Ale za to ma niezwykłe wsparcie moralne :))
            > www.jelonka.com/?module=templates&template=5707431a624d8cfcb47def299ccd35c6&id=389b&from=4&catid=e70

            Niesamowite!!!
            Edico nie dokopał KRK!!!! Tym razem dostało się księdzu polskokatolickiemu...
            Dowód na sprawiedliwe rozdzielanie razów? Eeee tam, ja obstawiam ignorancję i
            niezrozumienie, bo to mi pasuje do Edzia... :-)
            • edico Re: Dzień świętego odpuszczenia już minął :)) 25.07.06, 22:40
              Grzegorz Szaro 25-07-2006 , ostatnia aktualizacja 25-07-2006 20:00

              Podejrzany o pedofilię ksiądz Piotr T. na swój proces poczeka w Zakładzie
              Karnym w Czarnym. Decyzję o aresztowaniu go na trzy miesiące podjął wczoraj sąd
              w Człuchowie

              Poszukiwany listem gończym 37-letni b. proboszcz parafii rzymskokatolickiej w
              Dębnicy został zatrzymany przez policję w piątek w Borsku na Kaszubach. Wczoraj
              rano księdza przewieziono do Prokuratury Rejonowej w Człuchowie. Tam
              przedstawiono mu zarzuty. Najpoważniejszy dotyczy wielokrotnego wykorzystywania
              seksualnego 14-latka ze Starogardu Gdańskiego (grozi za to 12 lat więzienia)
              oraz nakłaniania go do samobójstwa. Ksiądz odpowie też za częstowanie
              ministrantów amfetaminą i alkoholem.

              Po przedstawieniu zarzutów duchowny miał być po raz pierwszy przesłuchany przez
              prokuratora. Odmówił jednak składania wyjaśnień.

              - Powiedział tylko, że nie przyznaje się do niczego oraz że będzie ubiegał się
              o przydzielenie obrońcy z urzędu, bo nie stać go na wynajęcie adwokata - mówi
              prokurator Stanisław Tocha, szef człuchowskiej prokuratury.

              Po południu ks. Piotr T. stanął przed człuchowskim sądem, który wydał decyzję o
              jego tymczasowym aresztowaniu na trzy miesiące. Na proces będzie czekał w
              Zakładzie Karnym w Czarnym.

              Sprawa byłego proboszcza z Dębnicy jest łączona z aferą pedofilską ujawnioną w
              ubiegłym tygodniu w Starogardzie Gdańskim. Przypomnijmy, podejrzanymi o
              wykorzystywanie seksualne nieletnich (głównie ministrantów) w wieku od 13 do 15
              lat są 59-letni kościelny i 24-letni szef ministrantów, a zarazem urzędnik
              powiatowy. Według śledczych przestępstw dokonywano wielokrotnie w ciągu 10 lat
              na terenie plebani kościoła św. Katarzyny, gdzie do czerwca ubiegłego roku ks.
              Piotr T. pracował jako wikary. Po tym terminie, po objęciu przez T. probostwa w
              Dębnicy, tam zaczęli odwiedzać go młodzi mieszkańcy Starogardu.
              M.in.:
              wydarzenia.wp.pl/kat,33314,wid,8405974,wiadomosc.html?ticaid=1206e
              Ksiądz Bolesław J., proboszcz z Połczyna Zdroju (Zachodniopomorskie), jest
              podejrzany o wyłudzenie około 700 tysięcy złotych dotacji do skupowanego przez
              siebie zboża. 11 marca br. przyznał się do tego w Prokuraturze Rejonowej w
              Koszalinie.
              Proboszcza zatrzymano 10 marca. Od tego czasu był przesłuchiwany. Duchowny
              pozostaje na wolności po wpłaceniu 50 tysięcy złotych kaucji - pisze "Głos Pomorza".
              "Ksiądz potwierdził stawiane mu zarzuty" - mówi prokurator Jacek Antoniewicz.
              "Sprawa dotyczy wyłudzania dopłat od Agencji Rynku Rolnego (ARR) w ramach
              prowadzonego przez tę instytucję interwencyjnego skupu zbóż" - tłumaczy.
              Proboszcz z Połczyna słynął z przedsiębiorczości. Prowadził m.in. ośrodek
              wypoczynkowy w Gąskach i wielohektarowe gospodarstwo rolne pod Połczynem. Dzięki
              temu drugiemu interesowi zawierał umowy z rolnikami, od których skupował zboże i
              następnie je przechowywał. Za każdą tonę magazynowanego ziarna otrzymywał
              dopłatę z ARR.
              Ksiądz fałszował jednak dokumenty i dzięki temu wykazywał przed Agencją o wiele
              więcej zmagazynowanego zboża, niż miał w rzeczywistości. (Taki sam mechanizm
              wyłudzeń stosowali wielokrotnie także inni oszuści). Wciągnął w to także kilku
              rolników. "Mamy dowody, że proceder zaczął się w 2000 roku" - precyzuje
              prokurator Antoniewicz.
              Według ustaleń "GP", możliwe, że śledztwem objęci zostaną także inni duchowni.
              Prokurator Antoniewicz nie potwierdził jednak tej informacji. Przyznał jedynie,
              że sprawa ma charakter rozwojowy. "Na razie podejrzanych jest kilka osób. Ksiądz
              J. bez wątpienia był organizatorem tego procederu" - podkreślił.
              [interia]

              Wydrukuj Wyślij znajomym :))
              • supaari Re: Dzień świętego odpuszczenia już minął :)) 25.07.06, 22:54
                Raczej dzień nieuwagi...
                A teraz nastał dzień jak codzień - osądzania na podstawie ostarżenia... "Izbawi
                Bog i nas ot etakich sudiej" - chciałoby się zakrzyknąć za Kryłowem...
                • edico Re: Dzień świętego odpuszczenia już minął :)) 26.07.06, 00:12
                  supaari napisał:

                  > Raczej dzień nieuwagi...
                  > A teraz nastał dzień jak codzień - osądzania na podstawie ostarżenia...
                  > "Izbawi Bog i nas ot etakich sudiej" - chciałoby się zakrzyknąć za Kryłowem...
                  >
                  I miał rację. Bo cóż może wynikać dla katolika z takich oto studiów swej własnej
                  wiary? ;))

                  Oto kilka suchych faktów. Warto przeczytać i zapoznać się z faktami
                  historycznymi, które w niektórych przypadkach są nad wyraz komiczne. Próba
                  wyobrażenia sobie jak eminencje jedna po drugiej udowadniają światu, że
                  poprzednik wypowiadając się ex catedra w sprawach wiary był w błędzie, a on jest
                  właśnie tym najmądrzejszym, wzbudza uśmiech politowania na twarzy.

                  To co dostojnicy kościelni wyrabiali z najważniejszym dla ich instytucji pismem,
                  sprawia że ze zdziwioną miną zaczynamy się drapać po głowie. Absurdy jakich
                  można dowiedzieć się z historii, która często bywa przemilczana, powinny zmienić
                  pogląd na pewne sprawy. Nic prostszego, fakty mówią same za siebie (dowiecie się
                  przynajmniej u kogo zanotowano pierwszy oficjalny przypadek kiły w Polsce) :))

                  Fakty historyczne:

                  1. Papież Marceli (293-303) składał ofiary w świątyni bogini Westy

                  2. Papież Liberiusz (352-366) uznał, że Jezus jest mniej ważny od Ojca. W zamian
                  za to stronnicy arianizmu w Rzymie pozwolili mu wrócić z wygnania i pełnić
                  urząd. Stanowisko Liberiusza było jawną herezją potępioną przez wszystkich
                  biskupów i papieży

                  3. Papież Grzegorz wielki "skazał" nie ochrzczone niemowlęta na wieczne męki
                  piekła (dziecko które zmarło po urodzeniu, a nie otrzymało chrztu, było potępione)

                  4. Papieże: Innocenty I i Gelazy I "skazali" na piekło dzieci ochrzczone, które
                  nie zdążyły przyjąć I Komunii

                  5. Papież Leon Wielki (440-461) był twórcą papiestwa w dzisiejszym rozumieniu.
                  Jako pierwszy zaczął sam "tworzyć objawienie" nazywając je "Boskim". Jemu
                  pierwszemu wydało się, że jest następcą Św. Piotra, który był przywódcą apostołów

                  6. Papież Wirgiliusz (537-555) popierał heretyckie poglądy cesarza Justyniana,
                  za co został ekskomunikowany (obłożony klątwą) i potępiony przez Sobór w
                  Konstantynopolu

                  7. Na synodzie w Macon (585 r) zawzięcie spierano się o to, czy łacińskie "homo"
                  można używać w odniesieniu do kobiet, czy tylko do mężczyzn. Porozumienia nie
                  osiągnięto, ale ustalono, że zwłoki mężczyzny wolno pochować obok zwłok kobiety
                  dopiero wówczas, gdy te ostatnie ulegną całkowitemu rozkładowi.

                  8. Papież Honoriusz (625-638) wyśmiewał filozofów przypisujących Jezusowi dwie
                  natury (boską i ludzką) oraz - co za tym idzie - podwójną wolę. Sobór Powszechny
                  w Konstantynopolu i Synod Wschodni w Rzymie w 690 roku potępiły go za to, a
                  następca - papież Leon II nazwał "bluźnierczym zdrajcą". Szósty Sobór Powszechny
                  (680-681) uroczyście ogłosił omylność każdego papieża, który w sprawach wiary i
                  moralności musi podlegać postanowieniom soboru; w przeciwnym razie może być
                  heretykiem, jak każdy inny człowiek. Herezja papieża Honoriusza dotyczyła jednej
                  z głównych prawd wiary i jest ciągle niepodważalnym dowodem na papieską
                  niedoskonałość. Przez 1200 lat papieże, mniej lub bardziej chętnie, uznawali
                  wyższość soboru - głosu wszystkich biskupów - nad swoimi ustawami

                  9. Sobór w Konstantynopolu (692 r.) obłożył ekskomuniką (klątwą) wszystkich
                  chrześcijan noszących peruki.

                  10. Papież Stefan II (752) powiedział: "Małżeństwo wolnego mężczyzny z
                  niewolnicą, gdy oboje są chrześcijanami, może zostać rozwiązane, aby pozwolić
                  mężczyźnie ponownie się ożenić.

                  11. Papież Leon III (795-816) po raz pierwszy nadał tytułowi papieża (poczynając
                  od siebie) przymiot "Władcy Świata", koronując przy okazji Karola Wielkiego na
                  cesarza. Nie przeszkadzały mu w tym słowa Jezusa - "Królestwo moje nie jest z
                  tego świata" oraz "Zostawcie cesarzowi co cesarskie" - potępiające po wsze czasu
                  mieszanie się Kościoła do polityki

                  12. Papież Mikołaj I (858-867) głosił, że Eucharystię - Ciało Chrystusa można
                  realnie dotknąć, pogryźć i strawić; Chrzest można przyjąć tylko w imię Syna, a
                  Bierzmowanie udzielane przez księży uznał za nieważne i ...anulował. Ta ostatnia
                  "mądrość" zadecydowała ostatecznie o rozłamie pomiędzy zachodnim i wschodnim
                  kościołem, gdzie od wieków bierzmowali księża. Twierdzenie Mikołaja potępił
                  następny papież Pelagiusz. Dzisiaj wszystkie wyznania chrześcijańskie uznają za
                  wyróżnik swojej religii Chrzest w imię Trójcy Świętej.

                  13. Papież Hadrian II (867-872) ogłosił ważność ślubów cywilnych, które inni,
                  np. Pius VII (1800-1823), potępili.

                  14. Papież Formozus został po śmierci w 896 roku wykopany z grobu i potępiony za
                  herezję. Święcenia jego, a w konsekwencji tych, których sam święcił,
                  unieważniono. Przez kilka następnych stuleci kolejni papieże unieważniali
                  święcenia wielu kardynałów, biskupów i księży wyświęconych przez tamtych.
                  Powodem było nagminne kupowanie wysokich dostojeństw w Kościele. W konsekwencji
                  jednak sami papieże nie mogli się "połapać", jaka część ich owczarni żyje poza
                  sakramentami, udzielanymi nieważnie przez "fałszywych" biskupów i kapłanów.
                  Przekazywanie "lipnych" święceń stało się kościelną zarazą.

                  15. Papież Innocenty III (1198-1216) - twórca inkwizycji, która "pochłonęła"
                  (według przybliżonych danych) ponad 50 milionów istnień ludzkich - przekazał
                  uroczyste posłanie do rycerstwa wyruszającego na wyprawę krzyżową: "Mordujcie i
                  zabijajcie wszystkich, a Bóg rozpozna swoich" Widać tu zdumiewające podobieństwo
                  do najbardziej okrutnego rozkazu Adolfa Hitlera, skierowanego do żołnierzy
                  Wermachtu przed wybuchem II Wojny Światowej.

                  16. Od 1207 roku przez trzy następne wieki w Niderlandach stosowano karę
                  pielgrzymki za rozmaite przewinienia. W drogę wysyłano m. in. urzędników
                  miejskich za złe wypełnianie obowiązków służbowych.

                  17. Papież Jan XXII był jednym z największych chciwców w historii papiestwa
                  (1316-1334). Jako pierwszy na ogromną skalę zaczął sprzedawać odpusty od
                  najcięższych nawet grzechów. Im więcej było morderstw, cudzołóstw i kradzieży -
                  tym bardziej pęczniał skarbiec namiestnika Chrystusowego. Kiedy jego chciwość
                  stała się tajemnicą publiczną, Jan musiał jakoś usprawiedliwić swój materializm
                  wobec świata. W swojej bulli "Cum inter nonnullos" z 12 listopada 1323 roku
                  uroczyście ogłosił: "stwierdzenie, że Chrystus i Jego apostołowie nie mieli
                  żadnej własności stanowi wypaczenie Pisma Świętego". Wszystkich propagatorów
                  życia w ubóstwie, na czele z Franciszkanami, papież Jan obwołał heretykami.
                  Bardzo wielu z nich uwięziono, lub spalono na inkwizycyjnych stosach.
                  "Nieomylny" zastępca ubogiego Chrystusa palił jego nielicznych, świętych
                  naśladowców, a sam zmarł w opinii najbogatszego człowieka na świecie. Jego
                  skarby oceniono na ponad 50 milionów florenów w złocie.

                  18. W roku 1320 w Awinionie biskup i legat papieski wytoczyli proces chrząszczom
                  majowym pustoszącym kościelne pola. Kiedy pozwani, mimo wyznaczenia obrońcy z
                  urzędu, nie stawili się na rozprawę, wyrok wydano zaocznie. Pod groźbą klątwy
                  chrząszcze miały w ciągu trzech dni przenieść się na pole wyznaczone przez sąd
                  biskupi.

                  19. W roku 1444 św. Berdnard ze Sieny, wysunął tezę, że lepiej gdyby kobieta
                  "obcowała" ze swoim własnym ojcem w normalnej pozycji, niż gdyby miała czynić to
                  z własnym mężem w "sposób przeciwny naturze"

                  20. W 1495 roku oficjalnie odnotowano w Polsce pierwszy przypadek kiły. Dotyczył
                  pątniczki, która zaraziła się nią podczas pielgrzymki do Rzymu. (hihi już dawno
                  słyszałem że na pielgrzymkach wesoło jest...)

                  21. Papież Sykstus V (1521-90) Jego wielką pasją stało się przerobienie Biblii.
                  Uroczystą bulla ogłosił światu, że tylko on - papież może rozstrzygać co jest w
                  niej autentyczne, a co nie. Sam osobiście podjął się mrówczej pracy nad
                  natchnionym tekstem, która trwała ponad 2 lata. Kiedy ukończył "dzieło", kolejną
                  bullo "Aeternus Ille" nakazał całemu światu chrześcijańskiemu nie odchodzić "ani
                  o jotę" od wydanie jedynie "prawdziwego, obowiązującego, autentycznego i nie
                  kw
                  • edico Re: Dzień świętego odpuszczenia już minął cd. :)) 26.07.06, 01:02
                    kwestionowanego..."

                    22. W 1633 roku w Polsce wydano książkę ks. Wojciecha Dembołeckiego, w której ów
                    uczony mąż starał się udowodnić, że w raju mówiło się... po polsku. (dziś
                    zapewne przyjęto by go na honorowego członka LPR) Laughing

                    23. Papież Klemens XI (1700-21) miał jedną wielką pasję - namiętnie potępiał
                    wszystko i wszystkich. Między innymi zakazał i uroczyście potępił czytanie Pisma
                    Świętego (w tym Nowego Testamentu) przez Chrześcijan. Ogłosił również, że ponad
                    Biblią i zawartymi w niej Przykazaniami Bożymi stoi on - papież, bo tylko on wie
                    najlepiej co jest dobre i prawdziwe. "...Nie ma ważniejszego obowiązku niż
                    posłuszeństwo papieżowi" - napominał.

                    24. Papież Klemens XIV (1767-1774) rozwiązał Zakon Jezuitów, założony przez
                    Pawła III, a Pius VII powołał go z powrotem.

                    25. Papież Urban VIII (1623-1644) zostawił po sobie przydomek "Pogromcy
                    nowożytnej nauki". Sekundowało mu dzielnie kilka pokoleń papieży, aż do czasów
                    współczesnych. Zaczęło się od Kopernika, który kilkadziesiąt lat wcześniej sporo
                    "namącił" w kościelnej doktrynie o stworzeniu świata. Nie po raz pierwszy i nie
                    ostatni papiestwo ośmieszyło się przez wciskanie nosa do nie swoich spraw. Po
                    raz kolejny również - tam gdzie nie trzeba - interpretowano dosłownie Pismo
                    Święte. Zapominając, że Biblia nie jest księgą naukową, mówi o Bogu, a nie o
                    astrologii.

                    26. Papież Grzegorz VII (1073-1085) ogłosił - "...Panu Bogu upodobało się, aby
                    Pismo Święte pozostało nieznane..."

                    27. Sobór w Tuluzie (1229 r.) wydał pierwszy oficjalny zakaz czytania Biblii.

                    28. Kolejni papieże: Innocenty XI, Klemens XI, Klemens VIII uroczyście poparli
                    ustalenia z Tuluzy.

                    29. Grzegorz XVI (1831-1846) powiedział: "Towarzystwa Biblijne są powszechną zarazą"

                    30. Pius IX (1846-1878) oznajmił dosłownie: "Biblia to trucizna"

                    31. Leon XII ogłosił 25 stycznia 1897 r. swój sławny "Wykaz ksiąg zakazanych",
                    wśród których umieścił Pismo Święte.

                    32. 1826 r. - Za "utrudnianie działania Opatrzności, która zamierzyła karać
                    stworzenia na tych członkach, którymi zgrzeszyły", Kościół potępił stosowanie
                    prezerwatywy jako środka zapobiegającego chorobom wenerycznym.

                    33. 1983 r. - z kościoła w miejscowości Calcata we Włoszech skradziono srebrny
                    relikwiarz z rzekomym napletkiem samego Jezusa. Parafianie utrzymywali, że
                    kradzieży tej dokonano na zlecenie władz Rzymu, które nie aprobowały tego
                    rodzaju kultu. (Biorąc pod uwagę fakt iż relikwii "autentycznych" gwoździ z
                    krzyża Chrystusa, doliczono się na całym świecie kilkudziesięciu.. nie ma obaw
                    inne "autentyczne" napletki też się znajdą. W Polsce, za nauką ks.
                    Dembołeckiego, oczekujemy cudownego odnalezienia, autentycznego ogryzka
                    rajskiego jabłka...)
                    • supaari Re: Dzień świętego odpuszczenia już minął cd. :)) 26.07.06, 02:34
                      edico napisał:

                      Edico nic nie napisał, za to dużo skopiował... Ale się rozwija... Kiedyś
                      tylko "racjonalista" i "rumburak". Teraz coraz częściej sięga do "Nie" i -
                      ostatnio - "Trynek". Trzeba przyznać, że styl wypowiedzi ma dzięki temu lepszy.
                      Ale wciąż obawiam się, że popełnia plagiat, który to czyn jest - zdaje się -
                      przestępstwem. Ale nie mnie go osądzać...
                      Aha... I troszkę w szale kopiowania mija się z tematem. Ale taka już jego cecha
                      i za to go lubimy. W każdej rodzinie musi być jakiś dziwak! Forumowa nie jest
                      wyjątkiem.
                      • edico Re: Jak zwykle niewiele masz do powiedzenia 26.07.06, 03:22
                        oprócz insynuacji ;))

                        Niestety, ta rasa tak ma. Nie jesteś pierweszym katolem, który wszelkiego
                        rodzaju dywagacje zawiera tylko i wyłącznie w ściśle nakreślonym religijnie
                        obszarze. A skoro nie staje argumentów - nie ma, jak tradycja katolicka ;))

                        Wręcz zaczyna śmieszyć mnie już ten ortodoksyjno-katolicki talibanizm.

                        życzę dobrej nocy :))
                        • supaari phi 26.07.06, 03:41
                          edico napisał:

                          > Jak zwykle niewiele masz do powiedzenia oprócz insynuacji ;))

                          Jakich insynuacji? Że nadużywasz treści znalezionych w internecie? Czy może że
                          Ci się styl poprawia?

                          > Niestety, ta rasa tak ma. Nie jesteś pierweszym katolem, który wszelkiego
                          > rodzaju dywagacje zawiera tylko i wyłącznie w ściśle nakreślonym religijnie
                          > obszarze. A skoro nie staje argumentów - nie ma, jak tradycja katolicka ;))

                          Mój drogi, plagiat nie jest terminem "katolickim", ale prawnym. A o religii z
                          Tobą nie rozmawiam. I nie zmieni tego Twoja radosna twórczość. Wciąż staram się
                          rozmawiać o faktach. Może Cię zdziwię, ale coś takiego istnieje i rozmaite
                          poronione strony do których się odwołujesz, twierdzące, że Niemcy zaanektowały
                          Austrię w 1933 r. tego nie zmienią.

                          > Wręcz zaczyna śmieszyć mnie już ten ortodoksyjno-katolicki talibanizm.

                          Mnie od dawna śmieszą Twoje posty (o ile można powiedzieć, że są Twoje...). Ten
                          brak rozróżnienia między autorem i redaktorem, ta nieznajomość tematu (vide
                          konkordat, o którym wypowiadałeś się, jakbyś znał go w językach obu oryginałów,
                          a o którym pojęcia bladego nie miałeś i pewnie wciąż nie masz...), ta wędrująca
                          Bazylika św. Marka (to mój ulubieniec! - the best of Edico!!!), to mylenie
                          Kościoła Rzymskokatolickiego z Polskokatolickim... Jak Ciebie czytam, tom
                          skłonny uwierzyć, że byle dachowiec złamie ten program blokujący komputer po
                          tym jak kot wlezie na klawiaturę.

                          > życzę dobrej nocy :))

                          I nawzajem. Niech ci się przyśni, że można kopiować łatwiej niż "ctrl+C"
                          i "ctrl+V". To będzie dla Ciebie miły sen... A potem przyjdzie ranek... :-))
                          • edico Re: phi - to widać, słychć i czuć :)) 26.07.06, 04:42
                            supaari napisał:

                            > ... Wciąż staram się rozmawiać o faktach.
                            To widać słychsać i czuć :))


                            > ... Może Cię zdziwię, ale coś takiego istnieje i rozmaite
                            > poronione strony do których się odwołujesz, twierdzące, że Niemcy zaanektowały
                            > Austrię w 1933 r. tego nie zmienią.

                            I to ma być odniesienie do kwestii, które sam podniosłeś???
                            Nie zmieniam historii, ale przytaczam jej bezprzeczne fakty, od ktorych stale i
                            wciąż uciekasz miotając się dla poszukiwania kolejnej zasłony dymnej. Powiem Ci
                            szczerze, na retoryce spałeś chwytając się teraz raczej podwórkowo-blokerskich
                            rozwiązań w dyskusji. Nie najlepiej to świadczy o kadrach mających nosić ten
                            nowy powies JP2 :))
                            >

                            > Mnie od dawna śmieszą Twoje posty (o ile można powiedzieć, że są Twoje...).
                            Masz prawo ątpić, a ątpisz we wszystko łącznie z Biblią, czego nie wtłoczył Ci
                            Twój proboszcz. Ale nie jest to moim problemem.

                            > Ten brak rozróżnienia między autorem i redaktorem, ta nieznajomość tematu
                            > (vide konkordat, o którym wypowiadałeś się, jakbyś znał go w językach obu
                            > oryginałów, a o którym pojęcia bladego nie miałeś i pewnie wciąż nie masz...),
                            A może stać Cię będzie w końcu na porzejście do jakichś końkretów w miejsce
                            kalumni obrońcy jedynie słusznej racji ??? :))

                            > ta wędrująca Bazylika św. Marka (to mój ulubieniec! - the best of Edico!!!),
                            Chcersz, czy nie chcesz, to jest udowodniony fakt historyczny i nie wiele mnie
                            to interesuje, że do Ciebir to nie dociera.

                            > to mylenie Kościoła Rzymskokatolickiego z Polskokatolickim...
                            Jeżeli uważasz, że to jest aż tak poważny błąd w ocenie katolicyzmu, to wyjaw
                            oficjalnie na forum, na czym polega różnica między tymi kościołami???
                            Przecież papierz Jan XXIII wyraźnie dał do zrozumienia myślącym katolom, że w
                            tej kwestii coś tu k... nie gra. Nie wiem, ile lat musi upłynąć, by slowa
                            papieża dotarły do proboszcza a tym bardziej do jego parafian. Półwiecze w
                            dzisiejszej przynajmniej w moim odczuciu dobie powinno wystartczyć. Ale ponieważ
                            wyroki boskie są niezbadane, mogę w tej kwestii się mylić :))

                            > ... Jak Ciebie czytam, tom skłonny uwierzyć, że byle dachowiec złamie ten
                            > program blokujący komputer po tym jak kot wlezie na klawiaturę.
                            Nie jestem fachowcem w tej branży i zapewne są lepsi. Było paru takich kociarzy,
                            ktorzy próbowali mi myszki wpuścić na klawiaturę :o))
                            Ale to jest zupełnie uboczny temat, którymi katole nie mając nic do powiedzenia
                            w temacie nawet przez siebie poruszonym bardzo często się posiłkują.

                            > I nawzajem. Niech ci się przyśni, że można kopiować łatwiej niż "ctrl+C"
                            > i "ctrl+V". To będzie dla Ciebie miły sen... A potem przyjdzie ranek... :-))
                            No cóż, skoro konkretne dowody wspierane tym "ctrl+C" (na co Cię nie stać w swej
                            argumentacji) Ciebie nie przekonują, pozostaje Ci tylko wierzyć nadal w jedynie
                            słuszną rację proboszczowskiej telegumeny :))
                            • supaari Re: phi - to widać, słychć i czuć :)) 26.07.06, 05:01
                              edico napisał:

                              > I to ma być odniesienie do kwestii, które sam podniosłeś??

                              Oceniam źródła Twojej wiedzy. Znajdź jedną stronę, na którą się powoływałem lub
                              którą kopiowałem z takim bykiem, a postawię Ci beczkę piwa! Ale ty przechodzisz
                              do porządku dziennego nad takimi sprawami, bo przecież tak wygodniej, bo
                              przecież wszystko, co pasuje to Twej optyki jest prawdą (w moim mniemaniu -
                              konkretnie trzecią kategorią "prawdy" w ujęciu ks. Tischnera, czyli g...
                              prawdą).

                              > Nie zmieniam historii, ale przytaczam jej bezprzeczne fakty, od ktorych stale
                              i wciąż uciekasz miotając się dla poszukiwania kolejnej zasłony dymnej.

                              Te 5o mln ofiar inkwizycji to też historyczna prawda? To ja gratuluję zdrowego
                              rozsądku...

                              Powiem Ci szczerze, na retoryce spałeś chwytając się teraz raczej podwórkowo-
                              blokerskich
                              > rozwiązań w dyskusji. Nie najlepiej to świadczy o kadrach mających nosić ten
                              > nowy powies JP2 :))
                              > >

                              Wytrzeźwiej, mój drogi, bo jak za dużo ijesz, to nijak Cię zrozumieć nie
                              można... Co to jest "powies"? I naucz się w końcu języka ojczystego...


                              > A może stać Cię będzie w końcu na porzejście do jakichś końkretów w miejsce
                              > kalumni obrońcy jedynie słusznej racji ??? :))

                              Mam Ci przypomnieć? Pamięci Ci brakuje? Nie!!! W to nie uwierzę. Od wielu
                              miesięcy czekam na wyszczególnienie spraw, które konkordat rozwiązuje gorzej
                              niż kodeks rodzinno-opiekuńczy i... I nic. Od miesięcy czekam, żebyś odszczekał
                              jawne kłamstwa pod adresem Stefana wyszyńskiego i... I nic. Kilkakrotnie
                              wskazywałem, że słowa bogatego człowieka z przypowieści Jezusa traktujesz jak
                              jego wezwanie i... I nic. Nie chciałbym cię urazić, ale stopień Twego
                              zakłamania nie ma sobie równych na tym forum. Śmieją się z Twych wypocin nawet
                              ateiści...


                              > > ta wędrująca Bazylika św. Marka (to mój ulubieniec! - the best of Edico!!
                              > !),

                              > Chcersz, czy nie chcesz, to jest udowodniony fakt historyczny i nie wiele mnie
                              > to interesuje, że do Ciebir to nie dociera.

                              Udowodniony zdjęciami z XII wieku zapewne... "Galery krzyżowców transportują
                              azylikę św. Marka"! Brawo!!!! Czekm na zamieszczenie fotografii
                              na "racjonaliście"!!!


                              > Jeżeli uważasz, że to jest aż tak poważny błąd w ocenie katolicyzmu, to wyjaw
                              > oficjalnie na forum, na czym polega różnica między tymi kościołami???
                              > Przecież papierz Jan XXIII wyraźnie dał do zrozumienia myślącym katolom, że w
                              > tej kwestii coś tu k... nie gra. Nie wiem, ile lat musi upłynąć, by slowa
                              > papieża dotarły do proboszcza a tym bardziej do jego parafian. Półwiecze w
                              > dzisiejszej przynajmniej w moim odczuciu dobie powinno wystartczyć. Ale
                              poniewa
                              > ż
                              > wyroki boskie są niezbadane, mogę w tej kwestii się mylić :))

                              Z zgugluj sobie:
                              Kościół Rzymskokatolicki i Kościół Polskokatolicki!!!

                              > Nie jestem fachowcem w tej branży i zapewne są lepsi. Było paru takich
                              kociarzy
                              > ,
                              > ktorzy próbowali mi myszki wpuścić na klawiaturę :o))

                              Widziałeś już myszki? Naprawdę? To pora podjąć pewne postanowienia!

                              > No cóż, skoro konkretne dowody wspierane tym "ctrl+C" (na co Cię nie stać w
                              swe
                              > j
                              > argumentacji) Ciebie nie przekonują, pozostaje Ci tylko wierzyć nadal w
                              jedynie
                              > słuszną rację proboszczowskiej telegumeny :))

                              Zgugluj jeszcze słowo "dowody". Bo takimi dowodami naprawde mogę dowieść, że
                              jesteś piewcą Hitlera!
                              • edico Re: phi - to widać, słychć i czuć :)) 26.07.06, 13:37
                                supaari napisał:

                                > Oceniam źródła Twojej wiedzy. ...
                                Przytoczeni w poście powyżej papieże też oceniali z podobnymi kabaretowymi skutkami.

                                > Te 5o mln ofiar inkwizycji to też historyczna prawda? ...
                                Dotyczy to zaledwie jednego epizodu działalności kościelnej. Przy rozliczaniu
                                efektów tego ekumenizmu trzeba by było wcale nie mało do tego dołożyć. Powstania
                                Tajpingów (1851-60) oraz bokserów (1899-1901) w Chinach takż nic a nie ujmują
                                tym osiągnięciom ewangelizacji.

                                > Mam Ci przypomnieć? Pamięci Ci brakuje?...
                                I to mają być te końkretne powtarzane w nieskończoność argumenty? Najwyraźniej
                                nie odróżniasz swej mantry od innych nie mniej frapujących czynności :))
                                • supaari Edico-sklerotico??? 26.07.06, 17:03
                                  edico napisał:

                                  > supaari napisał:
                                  >

                                  > Przytoczeni w poście powyżej papieże też oceniali z podobnymi kabaretowymi
                                  skut
                                  > kami.

                                  Przytoczeni w poście papieże nie oceniali źródeł Twojej wiedzy - nie pochlebiaj
                                  sobie. Nawet jeśli inni tego nie robią - nie pochlebiaj sobie...
                                  To nie skutek, mój drogi, jest kabaretowy, ale te błędy i prymitywne
                                  manipulacje...


                                  > > Te 5o mln ofiar inkwizycji to też historyczna prawda? ...
                                  > Dotyczy to zaledwie jednego epizodu działalności kościelnej. Przy rozliczaniu
                                  > efektów tego ekumenizmu trzeba by było wcale nie mało do tego dołożyć.
                                  Powstani
                                  > a
                                  > Tajpingów (1851-60) oraz bokserów (1899-1901) w Chinach takż nic a nie ujmują
                                  > tym osiągnięciom ewangelizacji.

                                  Kup sobie książkę Hanry'ego Kamena i przestań bredzić!!! Tu masz namiary na tę
                                  pozycję wraz z krótkim omówieniem:
                                  serwisy.gazeta.pl/kultura/1,69370,3105124.html
                                  Szczególnie polecam Cinastępujące zdania z recenzji: "Pisze także o czarnej
                                  legendzie inkwizycji - w głównej mierze dziele oświeceniowych pisarzy, dla
                                  których była wygodnym symbolem religijnej ciemnoty i groźnego zabobonu. Ta
                                  legenda - jak pokazuje dobitnie - była fałszywa", choć mam świadomość, że Cię
                                  od tej książki odrzuci, bo niepraca brytyjskiego historyka nie wpisuje się w
                                  Twój prymitywny i naiwny obraz świata...

                                  > I to mają być te końkretne powtarzane w nieskończoność argumenty? Najwyraźniej
                                  > nie odróżniasz swej mantry od innych nie mniej frapujących czynności :))


                                  Skoro masz taką sklerozę, to proszę bardzo!

                                  Tu np. Edico wymądrza się na temat konkordatu:
                                  forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=29&w=33488406&a=33490362
                                  ... a tu pytany o konkrety unika odpowiedzi:
                                  forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=29&w=33488406&a=33499255
                                  forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=29&w=33488406&a=33505170
                                  Tu przypisuje Stefanowi Wyszyńskiemu autorstwo słów, których ten nie napisał, a
                                  przy okazji wymyśla tytuł nieistniejącego periodyku:
                                  forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=29&w=30270298&a=30516285
                                  ... a tu dowodzi, że nie odróżnia autora od redaktora i dziarsko zmienia temat:
                                  forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=29&w=30270298&a=30531684
                                  Tu Edico (zresztą nie jedyny to taki przypadek) słowa "człowieka człowieka
                                  szlachetnego rodu" z przypowieści Jezusa traktuje jak jego wezwanie skierowane
                                  do uczniów:
                                  forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=29&w=30270298&a=30531033
                                  A tutaj Edico przebija samego siebie i wymyśla, że Bazylika św. Marka została
                                  przywieziona z wyprawy krzyżowej z Konstantynopola do Wenecji:
                                  forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=29&w=45167839&a=45268036
                                  Tu Edico zarzuca mi ataki ad personam:
                                  forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=29&w=45365779&a=45457928
                                  ...a tu (ad.5) twierdzi, że prosząc go o przykład "zbyt wiele żądam" (sic!):
                                  forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=29&w=45365779&a=45470675
                                  Edico, gdyby kasowano posty za nieprawdziwe treści, bezpodstawne oskarżenia,
                                  zwykłą głupotę zawartości i brak związku z poruszanym tematem, to z Twojej
                                  bogatej "od-twórczości" pewnie nic by nie zostało!
                                  • edico Re: Religia aż tak szkodzi zdrowiu??? 26.07.06, 19:55
                                    Dla nikogo nie jest tajemnicą, że religia jest czymś zupełnie przeciwstawnym
                                    narkotykom, ale tylko w tym sensie, że narkotyki pobudzają wyobraźnię, a religie
                                    ją zabijają. Możliwe, że ludzie religijni, gdyby ich chorej wyobraźni nie
                                    zabito, byliby groźniejsi dla siebie i otoczenia bardziej, niż to obserwujemy
                                    obecnie, w tym także w Twoich postach. Wiem, że przeważnie wyznawcy, skracają je
                                    innym, w tym własnym dzieciom (a jeśli nawet dziwnym przypadkiem nie skracają,
                                    to potrafią dokładnie zatruć).

                                    Przykład:
                                    "Zawiadamiam, że w związku ze zlekceważeniem obowiązku przyjścia do pracy [przy
                                    odbudowie kościoła] przed I Komunią Świętą oczekuję w sobotę 13 maja na godz.
                                    9.00 do pracy lub 50 zł dniówki. Niewywiązanie się z tego obowiązku spowoduje,
                                    że dziecko 14 maja nie przystąpi do I Komunii Świętej. W sobotę 13 maja nie
                                    będę spowiadał ich. Dość już tego lekceważenia."
                                    Tadeusz Antoniewicz, proboszcz Jeleniewa k.Suwałk

                                    Gdyby to kończyło się na takich kabaretowych pogróżkach, nie było by problemu i
                                    życie znacznie częściej zabawiane było by humorem.

                                    Niestety, zaślepione religianctwo niesie za sobą wcale nie humorystyczne
                                    konsekwencje. Np. oficjalnie pierwszy przypadek kiły odnotowano w Polsce w 1495
                                    r., a dotyczył on patniczki, która zaraziła się nią podczas pielgrzymki do Rzymu.

                                    W ten sposób religia - córka Nadziei i Strachu - tłumaczy ignorantom naturę
                                    niepoznawalnego. Już Lukrecjusz pisał, że "Nauka uwolniła człowieka od lęku
                                    przed bogami.". Nie znał jeszcze katolicyzmu i nie mógł prxzypuszczać, że dla
                                    tego środowiska nauka i rozum niewielkie będzia miała znaczenie.

                                    W tej kwestii mogę posłużyć się cytowanym gdzieś niedawno przez Ciebie ks.
                                    Tischnerem, który stwierdził - "Jeszcze nie widziałem nikogo, kto stracił wiarę,
                                    czytając Marksa, za to widziałem wielu, którzy stracili ją przez kontakt z
                                    księżmi.".

                                    Potwierdzją to bezmyślnie przytaczane linki mające jakoby potwierdzać Twój
                                    katolicki sposób rozumowania. Ja nie mam w tym zakresie żadnych wątpliwości, co
                                    zresztą udowadniasz swoimi głupotami i w tym wątku.

                                    Nie chcę dociekać już, jakie to efekty i z jakiej pielgrzymki czy też
                                    egzorcyzmów tak Cię roznoszą ;o))
                                    • supaari Re: Religia aż tak szkodzi zdrowiu??? 26.07.06, 20:18
                                      Jak zwykle - "copy-paste" i jak zwykle bez sensu! Dbaj choć o pozory
                                      wewnętrznego związku wypowiedzi... To dobra rada od "katola"...
                • edico 19 gwalconych ministrantów w Starogardzie Gdańskim 26.07.06, 00:33
                  forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=28&w=45839070
                  • edico Sutannowa pedofilia nie obraza uczuc religijnych?? 26.07.06, 15:24
                    Jak to z tym jest supaari?
                    • supaari Re: Sutannowa pedofilia nie obraza uczuc religijn 26.07.06, 17:29
                      edico napisał:

                      > Jak to z tym jest supaari?

                      Moich uczuć religijnych nie obraża nawet Twoja ignorancja. Nigdy się
                      na "obrazę " nie powoływałem i nie wiem skąd to "wezwanie do tablicy"....
                      • edico Re: Sutannowa pedofilia nie obraza uczuc religijn 26.07.06, 19:58
                        supaari napisał:

                        > edico napisał:
                        >
                        > > Jak to z tym jest supaari?
                        >
                        > Moich uczuć religijnych nie obraża nawet Twoja ignorancja. Nigdy się
                        > na "obrazę " nie powoływałem i nie wiem skąd to "wezwanie do tablicy"....
                        >
                        Jak to skąd. Przecież to nieodłączna historycznie część katolicyzmu, który tak
                        usilnie chcesz przedstawiać w innym świetle, niz on funkcjonuje faktycznie.
                        • supaari Re: Sutannowa pedofilia nie obraza uczuc religijn 26.07.06, 20:24
                          > Jak to skąd. Przecież to nieodłączna historycznie część katolicyzmu, który tak
                          > usilnie chcesz przedstawiać w innym świetle, niz on funkcjonuje faktycznie.

                          Czy będzie do dla Ciebie zbyt trudne zadanie, jeśli Cię poproszę o dowód? Lub
                          chociaż o cień dowodu? Z pewnością będzie... Prosić Cię o cokolwiek to jak wodę
                          podpalać...

                          Powiedz mi jedno - czy Ty naprawdę wierzsz w to, co kopiujesz, czy jesteś
                          katolicką V kolumną? Bo wiesz - po Twoich popisach tutaj pewnie niejeden ma
                          obiekcje, żeby się przyznawać do jakiejkolwiek nieprzyjaźni wobec KK. Bo być
                          zaliczonym do tej samej kliki co Ty to nikt przy zdrowych zmysłach znaleźć by
                          się nie chciał...
    • Gość: dgfdg Mądrzy ludzie, od wysiłku są maszyny IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 25.07.06, 12:45
      A starym sie nie chce myśleć i pracować. Bo myślenie to praca,
      Ale oni sami łopatą nie ruszą, koparkę zepsują (być może celowo),
      a młodym mają za złe, że śmią krytykować.
    • miang Re: "Dzisiejsza młodzież nie nadaje się do roboty 25.07.06, 14:43
      bo fizycznym powinno sie placic na akord a nie za godziny
    • Gość: afv po p[rostu starzy zazdroszcza IP: *.chello.pl 25.07.06, 16:46
Inne wątki na temat:
Pełna wersja