pułapki ewolucji, a dewianci psycho-seksualni.....

27.07.06, 12:32
z onetu.pl
Rafaela von Bredow, DER SPIEGEL (fragment)

Pułapki ewolucji
Źle się dzieje wśród zwierząt. Ptaki jedzą szkodzące im pożywienie,
chrząszcze kopulują z pustymi butelkami po piwie, żółwie wodne nie potrafią
same trafić do wody. Czyżby traciły instynkt samozachowawczy? Nie, to wina
człowieka, który wprowadza zamieszanie w naturalne otoczenie i życie wielu
zwierząt – odpowiadają naukowcy.

Wspaniały samiec łabędzia czarnego, pływający po jeziorze Aasee w Münsterze
ma dość "specyficzny" gust. Wybranka jego serca przewyższa go o kilka
długości szyi, jest o wiele za gruba i zbyt biała jak na typowe upodobania
tych ptaków. Co gorsza, jej stopy to pagaje, a ciało wykonano z tworzywa
sztucznego.
Ten czarny łabędź wręcz postradał zmysły z miłości do... białego roweru
wodnego. Dniem i nocą wiernie towarzyszy swej plastikowej piękności, adoruje
ją i broni przed żaglówkami. Wielkie uczucie kwitnie już od ponad miesiąca.


czy uważacie , że dewianci psycho-seksualni (np. geje , lesbijki, osoby w
związkach kazirodczych) to też taki rodzaj "pułapki ewolucji", chorzy
psychicznie ludzie , którzy zatracili instynkt samozachowawczy. Np. taki gej
mówi , że "zakochał" się w innym pederaście. Zupełnie taka samo jak ten
czarny łabędź "zakochany" w białym rowerze wodnym.

    • Gość: guziel Re: pułapki ewolucji, a dewianci psycho-seksualni IP: *.adsl.inetia.pl 27.07.06, 12:57
      Mysle ze porównywanie ludzi do zwierząt jest nie na miejscu, podobnie jak ich
      obrazanie i redukowanie do pseudo medycznych, pejoratywnych kategorii.
      Nieważne że druga strona konfliktu łamie (czasem) dobre obyczaje
      (podobnie jak logikę, język, historię etc -> powtarzam: czasem)


      ---

      • mangos1 Re: pułapki ewolucji, a dewianci psycho-seksualni 27.07.06, 13:07
        dlaczego? Przecież każdy organizm żywy (płaz, gad, szympans, człowiek)
        niestety (stety)ma pewne role w życiu. Biologiczną rolą każdego żywego
        organizmu jest przekazanie swoich genów dalej. Ten łabędź "zakochał" się w
        białym rowerze i będzie chciał mieć z nim pewnie potomstwo. Podobnie geje,
        lesbijki , osoby w zwiazkach kazirodczych.
        My, normalni ludzie na to wszystko patrzymy z pewnego dystansu i na początku
        było to może śmieszne , ale z czasem jest to już żenujące. Ich jest garstka z 3-
        5%. Trzeba tym ludziom(dewiantom psycho-seksualnym) oraz zwierzętom pomóc.
        Chociaż , tak jak w przypadku np.alkoholika , usłyszymy , że jesteśmy
        faszystami , że oni są wolni, normalni i zdrowi itp., itd.
        • guziel Re: pułapki ewolucji, a dewianci psycho-seksualni 27.07.06, 13:22
          mangos1 napisał:

          > dlaczego? Przecież każdy organizm żywy (płaz, gad, szympans, człowiek)
          > niestety (stety)ma pewne role w życiu. Biologiczną rolą każdego żywego
          > organizmu jest przekazanie swoich genów dalej. Ten łabędź "zakochał" się w
          > białym rowerze i będzie chciał mieć z nim pewnie potomstwo. Podobnie geje,
          > lesbijki , osoby w zwiazkach kazirodczych.
          > My, normalni ludzie na to wszystko patrzymy z pewnego dystansu i na początku
          > było to może śmieszne , ale z czasem jest to już żenujące. Ich jest garstka z 3
          > -
          > 5%. Trzeba tym ludziom(dewiantom psycho-seksualnym) oraz zwierzętom pomóc.
          > Chociaż , tak jak w przypadku np.alkoholika , usłyszymy , że jesteśmy
          > faszystami , że oni są wolni, normalni i zdrowi itp., itd.


          argument powołujący się na "naturę" jest słabym i niewystarczającym :P
          teoretycznie każdy żywy organizm jest przysposobiony do rozmnażania. teoretycznie.
          mamy bezpłodnych ludzi, bezpłodne zwierzęta, kataklizmy które eliminują całe
          populacje, to wszystko zawiera się wewnątrz natury, bo jeżeli nie to gdzie?
          a jeżeli są poza naturą jakie to ma tak naprawdę znaczenie?
          wywalając ich z pojęcia "natury" dokonujesz niebezpiecznego cięcia, i zabawy
          z językiem na poziomie żąglerki semantyką jaką oni czasem uprawiają.
          • mangos1 Re: pułapki ewolucji, a dewianci psycho-seksualni 27.07.06, 14:01
            "argument powołujący się na "naturę" jest słabym i niewystarczającym :P"

            ale dla kogo taki argument jest słaby i niewystarczający?

            "teoretycznie każdy żywy organizm jest przysposobiony do rozmnażania. teoretyczn
            "> ie."

            właśnie , że praktycznie każdy żywy organizm jest przysposobiony do rozmnażania.


            mamy bezpłodnych ludzi, bezpłodne zwierzęta, kataklizmy które eliminują całe
            > populacje, to wszystko zawiera się wewnątrz natury, bo jeżeli nie to gdzie?"

            ale to wszystko to są wypadki losowe.Zawierające się w naturze, bo naturą
            możemy nazywać wszystko co w niej występuje, w tym wypadki losowe i anomalie,
            np.: ciele z dwoma głowami, geja, lesbjke, łabędzia "zakochanego" w białym
            rowerze, "babę z brodą". To wszystko jest naturą , ale figuruję pod
            nazwą : "ANOMALIE /DEWIACJE".

            • Gość: guziel Re: pułapki ewolucji, a dewianci psycho-seksualni IP: *.adsl.inetia.pl 27.07.06, 15:10
              > ale to wszystko to są wypadki losowe.Zawierające się w naturze, bo naturą
              > możemy nazywać wszystko co w niej występuje, w tym wypadki losowe i anomalie,
              > np.: ciele z dwoma głowami, geja, lesbjke, łabędzia "zakochanego" w białym
              > rowerze, "babę z brodą". To wszystko jest naturą , ale figuruję pod
              > nazwą : "ANOMALIE /DEWIACJE".
              >

              Zmieszałeś obiektywne pojęcie natury ("to co nas otacza") z subiektynym pojęciem
              anomalii/dewiacji. To że coś jest anomalią ustalają ludzie, dla przyrody nie ma
              znaczenia, czy wieje morska bryza (norma) czy Tajfun rozrywający wyspy na
              strzępy (anomalia).

              • mangos1 Re: pułapki ewolucji, a dewianci psycho-seksualni 27.07.06, 15:29
                To że coś jest anomalią ustalają ludzie, dla przyrody nie ma
                > znaczenia, czy wieje morska bryza (norma) czy Tajfun rozrywający wyspy na
                > strzępy (anomalia).

                dla przyrody ma znaczenie czy wieje bryza , czy jest tajfun , czy jest
                trzęsienie ziemi. Każde zjawisko typu: tajfun, trzęsienie ziemi, kataklizm może
                spowodować nieodwracalne zmiany w przyrodzie.
                To , że coś jest anomalią ustalają ludzie , ale także i zwierzęta, a przyroda
                to również wszystkie istoty żyjące. W świecie zwierząt ciele z dwoma głowami,
                czy albinos wśród małp jest traktowane jako osobnik "nienormalny". Często jest
                zabijany przez inne , za to , że jest tą "anomalią". A u nas, w świecie ludzi,
                nie zabija się dewiantów psycho-seksualnych (np. gejów, lesbijki , osoby w
                związkach kazirodczych) tylko za to , że są np. dewiantami.
                • Gość: guziel Re: pułapki ewolucji, a dewianci psycho-seksualni IP: *.adsl.inetia.pl 27.07.06, 16:28
                  > dla przyrody ma znaczenie czy wieje bryza , czy jest tajfun , czy jest
                  > trzęsienie ziemi. Każde zjawisko typu: tajfun, trzęsienie ziemi, kataklizm może
                  >
                  > spowodować nieodwracalne zmiany w przyrodzie

                  nieodwracalna zmianą w przyrodzie było: wielki bum, pojawienie się węgla,
                  pojawienie się istot żywych, wyginięcie dinozaurów i pojawienie się człowieka...

                  A u nas, w świecie ludzi,
                  > nie zabija się dewiantów psycho-seksualnych (np. gejów, lesbijki , osoby w
                  > związkach kazirodczych) tylko za to , że są np. dewiantami.

                  fakt, u nas się ich wyklucza z "normy" -czyt. nie pozwala istnieć (w przestrzeni
                  publicznej). Dodam że jestem ostatnią osobą, która broniłaby parad homo, praw
                  homo etc. Nie podobają mi się szczekania aktywistów homo, ale to tylko margines
                  z 3%-5% marginesu.
                  Przyznać muszę niestety, że bronić z pozycji "naturalności" skutecznie się nie da.
                  Trzeba znaleźć inne argumenty oraz język bo określenie psychoseksualny dewiant
                  jest słabe.
                  • mangos1 Re: pułapki ewolucji, a dewianci psycho-seksualni 29.07.06, 13:38
                    ale prawdziwe.
                    dewiacja
                    1. "zboczenie z drogi, odchylenie od właściwego kierunku; błądzenie"
                    2. dewiacje psychiczne

                    pl.wikipedia.org/wiki/Parafilia
                    Parafilia, inaczej dewiacja, to zaburzenie preferencji seksualnych; utrwalone
                    zachowanie seksualne, które kształtuje się w rozwoju na skutek oddziaływania
                    bodźców kojarzących się ze stanami silnego podniecenia.
                    Niektórzy seksuolodzy zaliczają do kryteriów wyróżniających parafilię także
                    różnicę płci, stąd również homoseksualizm czasami bywa uważany za parafilię.
                    Ruchy praw gejów uznają takie podejście za obraźliwe i odbierają je jako atak
                    na mniejszość seksualną. Sprawa ta wywołuje bardzo silne kontrowersje.

                    czy ruchy praw pedofilów też się "obrażą" i zmuszą część opinii publicznej do
                    traktowania ich jako normalnych zdrowych obywateli, "kochających" dzieci( nie
                    tylko swoje, ale także "kochających" wszystkie dzieci ).

                    • mangos1 Re: pułapki ewolucji, a dewianci psycho-seksualni 20.12.06, 13:45
                      dobre!
                      • nancyboy Re: pułapki ewolucji, a dewianci psycho-seksualni 20.12.06, 13:57
                        Oj, z tych emocji zapomniałeś się zalogować jako inny nick, i przyklasnąłeś
                        sobie pod tym samym nickiem.
            • Gość: jdbad Re: pułapki ewolucji, a dewianci psycho-seksualni IP: *.89-161.tel.tkb.net.pl 21.12.06, 14:58
              Z Ciebie taż jest niezły wypadek losowy.
        • Gość: silic Re: pułapki ewolucji, a dewianci psycho-seksualni IP: *.as.kn.pl 20.12.06, 13:59
          osoby w związkach kazirodczych mogą mieć potomstwo, więc coś ci się sypie.

          W gromadach wyżej zorganizowanych stworzeń przekazywanie genów ma mniejszce
          znaczenie bo bardziej liczy się przetrwanie gatunku niż przekazanie genów
          każdego osobnika.
    • xtrin Re: pułapki ewolucji, a dewianci psycho-seksualni 20.12.06, 15:01
      > czy uważacie , że dewianci psycho-seksualni (np. geje , lesbijki, osoby w
      > związkach kazirodczych) to też taki rodzaj "pułapki ewolucji", chorzy
      > psychicznie ludzie , którzy zatracili instynkt samozachowawczy.

      Nie.

      Tradycyjnie już poproszę o uzasadnienie użycia określenia "dewianci
      psycho-seksualni" w stosunku do osób homoseksualnych. Najlepiej poprzez podanie
      poważnej, naukowej literatury używającej tego określenia w takim kontekście.
      • mangos1 Re: pułapki ewolucji, a dewianci psycho-seksualni 20.12.06, 15:47
        wystarczy dobry słownik.

        dewiacja zboczenie z drogi, odchylenie od właściwego kierunku
        Etym. - późn.łac. deviatio 'zboczenie (z drogi)' od deviare 'zejść z drogi (na
        manowce)'

        geje, lesbijki, pedofile , biseksualiści, zoofile, nekrofile to dewianci psycho-
        seksualni , bo jak mówi etymologia słowa "dewiacja" , osoby te mają odchylenie
        psycho-seksualne.

        "Zejść z drogi na manowce" bardzo odbrze opisuje związek homoseksualistów,
        ludzi w ślepej uliczce, którzy jeszcze w latach 70 w tak rozwiniętych krajach
        jak USA, Australia czy Anglia byli zmuszani do leczenia swojej dewiacji psycho-
        sekualnej. A w Australii np. rozganiano parady dewiantów przy pomocy policji i
        pałek.

        Dzisiaj , tak jak dawniej, pod każdą szerokością geograficzną bycie gejem ,
        lesbijką jest czymś potępianym i ośmieszanym , przynajmniej w rozmowach
        nieoficjalnych, czyli takich , które rzeczywiście opisują stosunek danego
        człowieka do tego problemu.

        Jestem przekonany, że zwrot "ty pedale" w USA, Anglii, Brazylii, itp. oraz w
        Polsce obraża bardziej niż zwrot "ty złodzieju".
        A związek homoseksualny jest parodią związku dwojga zdrowych ludzi.
        • nancyboy Re: pułapki ewolucji, a dewianci psycho-seksualni 20.12.06, 15:48
          I to wszystko z tego słownika? :-)
        • xtrin Re: pułapki ewolucji, a dewianci psycho-seksualni 20.12.06, 23:15
          mangos1, jeszcze raz proszę o podanie literatury fachowej, która tak
          homoseksualizm określa.

          A co do Twojego pseudowywodu:

          > dewiacja zboczenie z drogi, odchylenie od właściwego kierunku

          Dlaczego uważasz, że tylko heteroseksualizm jest "właściwym kierunkiem"?
          Celem naszej seksualności jest nie tylko reprodukcja, ale też wiele innych
          elementów życia - związek emocjonalny, przyjemność, rozładowanie napięcia.
          Wszystko to homoseksualizm spełnia.

          > jeszcze w latach 70 w tak rozwiniętych krajach jak USA, Australia
          > czy Anglia byli zmuszani do leczenia swojej dewiacji psycho-sekualnej

          Co dla niektórych kończyło się tragicznie, np. dla A.Turinga.
          Na całe szczęście z tego wyrośliśmy, podobnie jak z "leczenia" leworęczności czy
          uznawania czarnych za gorszy gatunek.

          > Dzisiaj , tak jak dawniej, pod każdą szerokością geograficzną bycie gejem ,
          > lesbijką jest czymś potępianym i ośmieszanym , przynajmniej w rozmowach
          > nieoficjalnych, czyli takich , które rzeczywiście opisują stosunek danego
          > człowieka do tego problemu.

          Współczuję znajomych.

          > Jestem przekonany, że zwrot "ty pedale" w USA, Anglii, Brazylii, itp. oraz w
          > Polsce obraża bardziej niż zwrot "ty złodzieju".

          Obraża. Przede wszystkim tego, kto takiego zwrotu używa.

          > A związek homoseksualny jest parodią związku dwojga zdrowych ludzi.

          Związek blondynki z brunetem jest parodią związku dwojga zdrowych ludzi.
    • aurelia_aurita Re: pułapki ewolucji, a dewianci psycho-seksualni 20.12.06, 16:47
      >Np. taki gej
      > mówi , że "zakochał" się w innym pederaście. Zupełnie taka samo jak ten
      > czarny łabędź "zakochany" w białym rowerze wodnym.

      błąd:
      biały rower wodny nie odpowie miłością na miłość łabędzia.
      a gej/lesbijka na miłość geja/lesbijki - owszem.
    • xtrin W kwestii ewolucji homoseksualizmu. 20.12.06, 23:21
      Już kiedyś o tym pisałam. Homoseksualizm może mieć podstawy ewolucyjne. Dla
      człowieka - zwierzęcia stadnego, które poza stadem jest w zasadzie skazane na
      śmierć - bardziej od przekazywania genów pojedynczych jednostek liczy się
      przetrwanie całości stada i jego puli genetycznej. Pewna ilość jednostek
      homoseksualnych mogła wpływać dodatnio na kondycję stada - niepozbawieni
      instynktu samozachowawczego ani stadnego, zdolni do rozładowywania napięcia
      seksualnego i emocjonalnych związków ze stadem, a jednocześnie pozbawieni
      potrzeby opiekowania się własnymi młodymi mogli energię spożytkować w inny
      sposób - na korzyść całości stada. Brak ich wkładu w reprodukcję miał znaczenie
      marginalne, u człowieka ograniczeniem płodności jest możliwość wykarmienia
      młodych, a nie ich płodzenia i rodzenia.
    • arek103 Nazywanie milosci dewiacja jest chore 20.12.06, 23:27
      mangos1 napisał:
      ...
      > Zupełnie taka samo jak ten
      > czarny łabędź "zakochany" w białym rowerze wodnym.

      Przeciez to piekne i poetyckie, ze labedz zakochal sie w bialym rowerze wodnym.
      Niektorzy ludzie zakochuja sie w muzyce. Nazywanie milosci dewiacja
      psychoseksualna jest chore.
      • mangos1 Re: Nazywanie milosci dewiacja jest chore 21.12.06, 14:56
        o takiej pięknej poezji mówi też typowy pedofil , który w sądzie mówi , że to
        wszytsko przez miłośc do dzieci.
        tak samo mówią osoby w związkach kazirodczych, a nawet te , które "zakochały"
        się w drzewie. Oczywiście zapewniają , że są w pełni normalni, bo to miłość.
        A np. jak ktoś "zakochał" się w drzewie i z drzewem chcę przejść przez całe
        życie to powinien mieć do tego prawo.



        * Istnieje większe prawdopodobieństwo, że dzieci wychowywane przez rodziców
        tej samej płci będą skłonne do promiskuityzmu i że same będą wykazywać
        orientację homoseksualną. (Riggs S.C. Coparent or second-parent adoption by
        same-sex parents [Adoptowanie dzieci przez jednego lub obu partnerów tej samej
        płci] (list). Pediatrics 2002; 109:1193-4.)

        * Główną przeszkodą w wychowaniu dzieci przez pary homoseksualne pozostaje
        nieodłączna niestabilność związków osób tej samej płci. Według wyżej
        wspomnianych badań holenderskich średnia długość trwania relacji homoseksualnej
        "zaangażowanych" partnerów wynosiła jedynie półtora roku. W tych samych
        badaniach, którym poddano prawie 8000 homoseksualistów, 71% związków trwała
        mniej niż 8 lat. Co więcej, przemoc w związkach homoseksualnych jest dwa do
        trzech razy bardziej powszechna aniżeli w związkach heteroseksualnych. Takie
        środowisko nie zapewnia stabilności koniecznej przy wychowywaniu dzieci. Były
        homoseksualista Stepen Bennet, który ma żonę i dwoje dzieci, powiedział:
        "Przyznanie homoseksualistom prawa do zawierania związków małżeńskich i
        adoptowania dzieci to umyślne tworzenie rodzin dysfunkcyjnych".

        www.piotrskarga.pl/k,11,06.php3


        • nancyboy Re: Nazywanie milosci dewiacja jest chore 21.12.06, 14:59
          Z ciekawości, jaki jest Twój staż małżeński?
      • autenty Re: Nazywanie milosci dewiacja jest chore 21.12.06, 14:58
        arek103 napisał:

        > mangos1 napisał:
        > ...
        > > Zupełnie taka samo jak ten
        > > czarny łabędź "zakochany" w białym rowerze wodnym.
        >
        > Przeciez to piekne i poetyckie, ze labedz zakochal sie w bialym rowerze wodnym.
        > Niektorzy ludzie zakochuja sie w muzyce. Nazywanie milosci dewiacja
        > psychoseksualna jest chore.

        Co ty tlumaczysz temu idiocie. Jemu przede wszystkim brakuje chlopa!
        • mangos1 Re: Nazywanie milosci dewiacja jest chore 21.12.06, 15:13
          oto prawdziwy wizerunek dewianta psycho-seksualnego.

          Skończył się tobie make-up czy może ostatnio włączyli światło w dark roomie i
          twój związek nie przetrwał 2 dni?
    • homofobofil Re: pułapki ewolucji, a dewianci psycho-seksualni 21.12.06, 15:17
      mangos1 napisał:

      > z onetu.pl
      > Rafaela von Bredow, DER SPIEGEL (fragment)
      >

      Zapytam wprost - co lubisz w seksie?
      • mangos1 Re: pułapki ewolucji, a dewianci psycho-seksualni 21.12.06, 15:25
        to czego 90% pederastów nie miała w relacji z własnym ojcem.
        Czyli... zdrowych realcji.
        hehe
        jakie miałeś relacje z własnym ojcem?
        ok, nie musisz odpowiadać, wszyscy wiemy, przykro nam, ale twoją psychikę można
        naprawić
        • homofobofil Nie odpowiedziales - co lubisz w seksie? 21.12.06, 15:35
          mangos1 napisał:

          > to czego 90% pederastów nie miała w relacji z własnym ojcem.
          > Czyli... zdrowych realcji.
          > hehe
          > jakie miałeś relacje z własnym ojcem?
          > ok, nie musisz odpowiadać, wszyscy wiemy, przykro nam, ale twoją psychikę można
          >
          > naprawić

          Co lubisz w seksie? Czy lubisz byc strona pasywna? Oj, pokazalbym ci do czego
          sluza twoje dary boze.......

    • facet123 Re: pułapki ewolucji, a dewianci psycho-seksualni 21.12.06, 15:21
      Sam jesteś pułapka ewolucji.

      :D
      • mangos1 Re: pułapki ewolucji, a dewianci psycho-seksualni 21.12.06, 15:23
        yhyhy...
        jakie to mądre, jakie na poziomie
        yhyhy...
        • Gość: silic Re: pułapki ewolucji, a dewianci psycho-seksualni IP: *.as.kn.pl 21.12.06, 15:45
          rozumiem, że twoja wypowiedź
          forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=29&w=45933779&a=54313847
          była mądra i na poziomie ?
Pełna wersja