niestety prawda jest smutna europa ma w dupie ...

IP: *.dsl.lsan03.pacbell.net 13.02.03, 10:05
nowe kraje takie jak Polska czy inne. Turcja prosi o
pomoc i ?????
Przypomina mi to historie z przed ponad 60 lat ktora
dla Polski zakonczyla sie smutno. Nestety francuskie
ZABY drugi raz pokazuja swoje oblicze. Do nich
przylaczaja sie niby przyjaciele Niemcy
czyi przyjaciele pytam ? Przestraszyli sie binaldena
czy co ? Dziwne to wszystko !!!!!!!!!!!!!
Polacy walczyli o wolnosc na calym swiece.
Zeby znowu nie zostali wystawieni na odstrzal.
Amerykanie podkladaja glowe dla durnej europy, ale
Polska jest daleko od ameryki. Pesymista nie jestem,
ale osobiscie mnie to zaskoczylo. Zaraz po ataku na WTC
cala europa plakala a teraz juz nic nie pamieta. TAK ????
Zawsze bylem za wejsciem polakow do europy, ale moze
sie tak przyjrzec dokladnie komu wchodzimy do lozka.
To tak do przemyslenia

polak
    • forward Re: niestety prawda jest smutna europa ma w dupie 13.02.03, 11:44
      Chyba nie do końca było z tą solidarnością po 11.09. Oficjalnie wszyscy
      wyrazili swoje współczucie,było mnóstwo deklaracji, ale jak przyszło do
      wysyłania wojsk albo zgody na zaatakowanie przez USA Afganistanu były te same
      problemy co dzisiaj z wojną w Iraku i Amerykanie na piechotę musieli montować
      koalicję, pytając wszystkich o zgodę i płacąc za tą zgodę słoną cenę.
      Stanowisko Francji i Niemiec należy rozpatrywaćw kategorii rażącej
      niewdzięczność obdarowanego względem darczyńcy. Nie ukrywajmy Francja podobnie
      jak Niemcy i właściwie cała Zachodnia Europa głodowały zimą 1946 r. To z
      Ameryki płynęły statki z żywnością i pomoc finansowa dla zniszczonej wojną
      Zachodniej Europy, póżniej był plan Marschalla i kilkaset tysięcy Amerykańskich
      żołnierzy strzegących dobrobytu Zachodniej Europy przed zakusami ZSRR i jej
      sojuszników.
      Jak Francuzi podziękowali za hojną darowiznę-wymyślili na spółkę z Niemcami
      antyamerykanizm.

      Forward
      • Gość: hagar Re: niestety prawda jest smutna europa ma w dupie IP: 213.231.15.* 13.02.03, 15:49
        I jakby tak dalej drążyc co kto komu zawdzięcza i ile to do sedna bysmy sie nie
        dogrzebali. Ale tak jak Niemcy i Francja palca do zburzenia WTC nie dołożyły,
        tak i też bardzo słusznie nie chca pomagać tłuc Iraku ani tymbardziej biednego
        Afganistanu. Pomoc w biedzie i głodzie to nie to samo co pomoc w wojnie. Gdyby
        Amerykanie ginęli z głodu (mało prawdopodobne)na pewno mogliby liczyc na pomoc
        Europy., ale jak sie maja zamiar z kimś napierdalać, nie wiadomo o co to nie
        widze powodu żeby im pomagać.
        • Gość: dodo Re: niestety prawda jest smutna europa ma w dupie IP: 209.226.65.* 13.02.03, 17:26
          dopisujac sie do hagarowych komentarzy, przypomne jeszcze cichutko, ze
          amerykanie nie wspomagali glodujacych niemcow tak z wielkiej, nieprzymuszonej
          milosci czlowieka do czlowieka ale glownie zeby szybciutko miec silna
          przeciwwage dla niedawnego sojusznika - paskudnego zsrr. to tak dla porzadku.
          z tego samego zreszta powodu, ci sami zreszta amerykanie, nie dobili saddama 10
          lat temu tylko go czule wspomagali bronia, ktorej tak bardzo nerwowo teraz
          szukaja - chodzilo o przeciwwage dla iranu. pelna szajba!
          co zas do turcji, to tragiczna sytuacja kurdow w tym pieknym kraju nikogo nie
          wzrusza, bo jeszcze nie czas... teraz zas czas na uzbrojenie granicy tureckiej
          tak by iraccy kurdowie nie przedarli sie tam gdy sie wojna zacznie, bo przeciez
          mogliby sie przedrzec do swoich braci - kurdow tureckich. i wtedy co? jeszcze,
          nie daj boze, turcja musialaby takiej "powiekszonej mniejszosci" kurdyjskiej
          dac jakies prawa! to by dopiero bylo - nie - do tego dopuscic nie mozna -
          trzeba koniecznie wymusic na niemcach i francuzach zeby te zapory
          zaakceptowali. a jak nie zaakceptuja, to zawsze mozna im wypomniec to i owo
          z przeszlosci. jak zwykle - wybiorczo!
          eh, ludzie - troszke refleksji choc czasem, please!
          • Gość: maly.k Przeszlosc ma to do siebie IP: *.BrockU.CA 13.02.03, 17:49
            Ze na kazdego mozna w niej cos wygrzebac. Swiat ma to do siebie, ze zaniechanie
            moze sie latwo okazac wiekszym grzechem, niz zrobienie *czegos*. Takie rzeczy
            staja sie oczywiste dopiero dlugo po fakcie.
            Nastroje antyamerykanskie w Europie zdaja sie silniejsze, niz antyniemieckie w
            1938. Gdzie proporcje, moi Panstwo?

            Co do Kurdow - od czegos musza zaczac... Moze akurat od tego?

            Pozdrawiam,

            mk.
            • Gość: dodo Przeszlosc ma to do siebie czego brak... IP: 209.226.65.* 13.02.03, 18:01
              ... terazniejszosci :-)
              to ja juz tylko napisze, ze podobal mi sie film "bowling for columbine", mam
              nadzieje, ze mimo wszystko dostanie oscara za dokument i w ogole polecam jako
              cos w rodzaju "szklanki wody zamiast" ;-)
              i tylko mi prosze nie pisac, ze nie a propos watku - bardzo a propos!
              • Gość: maly.k Wszystko ze wszystkim sie wiaze? IP: *.BrockU.CA 13.02.03, 18:29
                Byc moze. Tylko ze tlumaczenie politycznych napiec przez: '...bo Amerykanie
                tacy juz sa, ze lubia sobie postrzelac...' jest, jakby na to nie spojrzec,
                naiwne. Amerykanska 'gun culture' istniala i wtedy, kiedy USA izolowaly sie od
                reszty swiata.

                Pozdrawiam,

                mk.
                • forward Re: Wszystko ze wszystkim sie wiaze? 13.02.03, 22:56
                  Tani antyamerykanizm jest wciąż w cenie. I jeżeli potrafię zrozumieć taką
                  postawę u ludzi z Ameryki Południowej, którzy sporo ucierpieli od junt
                  wspieranych przez USA to w przypadku Europejczyków to rażąca niewdzięczność.
                  Skąd się to wzięło ano stąd że kiedy dziś syci Zachodnieuropejczycy dziadowali
                  i żarli trawę na przednówku 1946 r we Francji pojawił się pomysł podobnie jak
                  we Włoszech żeby komuniści sięgnęli po władze. W owych czasach w paryskiej
                  ambasadzie ZSRR łasili się wszelkiej maści francuscy komuniści i ludzie lewicy.
                  Z tych planów nic nie wyszło Ameryka hojnie wsparła te społeczeństwa a
                  Francuzom zafundowali wojenkę w Indochinach, bo przecież Francja na to kasy nie
                  miała i wujek Sam kupował czołgi i spadochrony Francuzom do czasu Dien Bienh
                  Phu. A intelektualiści francuscy, żli że nie zostali inżynierami dusz we
                  Francuskiej Republice Ludowej zaszczepili antyamerykanizm. Stalin był przecież
                  tak blisko, na wyciągnięcie ręki, on by ich docenił tak jak ich kolegów w PRL,
                  już mieli stołki zaklepane a tu żli Amerykanie nakarmili naród francuski i
                  oderwali od Kraju Rad.Dlatego dziś wmawiają ludziom że Bush to Hitler.


                  Forward
                  • Gość: ax Re: Wszystko ze wszystkim sie wiaze? IP: *.proxy.aol.com 14.02.03, 02:56
                    popieram w calosci niestety kiedys Pilsudski powiedzial ze kto nie pamieta
                    historii zmuszony jest przezyc ja jeszcze raz, tego sie obawiam. czekam jeszcze
                    az do Francji /milosnik pokoju z bronia atomowa/ i Niemiec dolaczy Rosja i
                    bedzie wspoczesne Rapallo, jak to sie skonczy ?
                    • Gość: dodo Re: Wszystko ze wszystkim sie wiaze? IP: *.sympatico.ca 14.02.03, 03:35
                      Gość portalu: ax napisał(a):

                      > popieram w calosci niestety kiedys Pilsudski powiedzial ze kto nie pamieta
                      > historii zmuszony jest przezyc ja jeszcze raz, tego sie obawiam. czekam
                      jeszcze
                      >
                      > az do Francji /milosnik pokoju z bronia atomowa/ i Niemiec dolaczy Rosja i
                      > bedzie wspoczesne Rapallo, jak to sie skonczy ?


                      to ja sobie na to zacytuje noblistke:

                      "nic dwa razy sie nie zdarza i nie zdarzy -
                      z tej przyczyny
                      zrodzilismy sie bez wprawy
                      i pomrzemy bez rutyny.
                      chocbysmy uczniami byli
                      najtepszymi w szkole swiata
                      nie bedziemy repetowac
                      ani zimy ani lata."

                      jakos tak wole przeczucia wislawy niz wymadrzania sie jozefa, ktory procz
                      tego, ze naczelnikiem to i brutalem byl. ale to juz moje bardzo prywatne
                      preferencje :-)
                      • Gość: hagar Re: Wszystko ze wszystkim sie wiaze? IP: 213.231.15.* 14.02.03, 09:14
                        Nie wiem dlaczego, ale mam wrażenie że ci którym tak z prostych rachunków
                        winien i ma wychodzi ciągle jeden wynik, czyli WOJNA, chyba w ogóle nie
                        potrafia sobie wyobrazić, że dla jej ofiar i uczestników wyglądać ona bedzie
                        troche inaczej niż mecz na ekranie tv. Do jasnej cholery czy na prawde wszyscy
                        oślepili żeby nie dostrzegac że zwycieżców tam nie bedzie...?jaki tani
                        antyamerykanizm? cos ty człowieku jeden z drugim nawymyślał!?
                        • Gość: J.S. Re: Wszystko ze wszystkim sie wiaze? IP: *.hemocleanse.com 14.02.03, 16:06
                          Gość portalu: hagar napisał(a):

                          > Nie wiem dlaczego, ale mam wrażenie że ci którym tak z prostych rachunków
                          > winien i ma wychodzi ciągle jeden wynik, czyli WOJNA, chyba w ogóle nie
                          > potrafia sobie wyobrazić, że dla jej ofiar i uczestników wyglądać ona bedzie
                          > troche inaczej niż mecz na ekranie tv. Do jasnej cholery czy na prawde
                          wszyscy
                          > oślepili żeby nie dostrzegac że zwycieżców tam nie bedzie...?jaki tani
                          > antyamerykanizm? cos ty człowieku jeden z drugim nawymyślał!?
                          ******
                          Kierujac sie tym humanitarnym przeslaniem by unikac wojny za wszelka cene
                          albowiem jest ona totalnym zlem i nie ma w niej zwyciezcow, Anglicy pod koniec
                          lat trzydziestych jak mogli ustepowali Hitlerowi. I teraz pytanie o twoja
                          wyobraznie? A co tam bede pytal zobacz sobie filmy dokumentalne a nawet
                          fabularne z okresu II Wojny Swiatowej. Czy te ustepstwa przyniosly mniejsza czy
                          wieksza liczbe ofiar? Ja nie mam watpliwosci. Chya czasami trzeba wybrac
                          mniejsze zlo.
                          J.S.
                        • Gość: ax Re: Wszystko ze wszystkim sie wiaze? IP: *.proxy.aol.com 14.02.03, 23:34
                          obawiam ie ze to Ty masz problemy ze wzrokiem i Ty za duzo ogladasz telewizji
                          od lat 70-tych iracki rezim zamordowal, zagazowal i wysiedlil dziesiatki
                          tysiecy ludzi /ale o tym nie mowili w twoim telewizorze bo wtedy Irak i ZSRR
                          byly cacy/ zdaj sobie sprawe ze Irak nie powstl 3 m-ce temu a niewinniatka
                          zabite przez krwiozerczych amerykanow to nie jedyne ofiary tej ziemi...ale ty
                          juz ogladasz pogode.
                          • Gość: hagar Re: Wszystko ze wszystkim sie wiaze? IP: 213.231.15.* 17.02.03, 12:37
                            Reżim iracki, chiński, radziecki, kambodżański, kubański, północnokoreański i
                            wiele innych trwajacych dziesiątki lat mógłbym wymienić. Z tego wynika że
                            nalezy zaatakować Irak. I jak rozumiem nie z jakiegos konkretnego powodu, bo
                            czego szukano, nie znaleziono, tylko po prostu za całokształt.
                            • Gość: ax Re: Wszystko ze wszystkim sie wiaze? IP: *.proxy.aol.com 17.02.03, 23:35
                              rownie dobrze mozna spojrzec z drugiej strony, czy z tego wynika ze nie mozna
                              zaatakowac? wiadomo ze chodzi m.in. o rope ale jesli przy okazji jednego
                              wariata mniej i to powaznie niebezpiecznego...tak samo to sie odbije na tobie
                              jak brak wojny /tak samo ofiary tej wojny jak i calego rezimu sa dla ciebie
                              faktyczne bez znaczenia/ a jedynie telewizor mobilizuje cie do protestu, chyba
                              ze robisz to ciagle /np.permanentne wojny afrykanskie /czy to ci nie daje do
                              myslenia ? moze tzw. "pokoj" czyli jak sie dzis nazywa przyzwolenie na bandycki
                              rezim jet komus na reke? gdyby Francja tak kochala pokoj jak mowi nie mialaby
                              bomby atomowej - to jest szczyt hipokryzji
                      • forward Re: Wszystko ze wszystkim sie wiaze? 14.02.03, 09:19
                        Już mamy koalicję Rosja-Niemcy-Francja, koalicję bardzo niebezpieczną dla nas i
                        jużteraz niemieccy deputowani Budestagu zarzucili polskim parlamentarzystom że
                        nie zapytali się o zgodę na tzw. List 8.
                        Wracając do mojego ulubionego tematu czyli szkalowania przez francuskich
                        intelektualistów USA. Przypomnijcie sobie jak w podobnym stylu ci francuscy
                        intelektualiści szkalowali Rzeczpospolitą szlachcecką przed rozbiorami. Za
                        pieniądze moskiewskie bluzgali na I RP siali propagandę w Europie Zachodniej,
                        że czas najwyższy na rozbiory i że tylko światła Rosja i Prusy mogą wyleczyć
                        chorego człowieka XVIII wiecznej Europy.
                        To są te same francuskie metody tylko USA są silniejsze, ta nienawiść i
                        szowinizm francuski wynika z bezsilności tych niewydarzonych sierot po Stalinie.

                        Forward

                        • Gość: hagar Re: Wszystko ze wszystkim sie wiaze? IP: 213.231.15.* 14.02.03, 10:18
                          No tak, teraz rozumiem. Jedni o zupie a drudzy o dupie. Gratuluje pasjonujacego
                          hobby. Więc jednak poparcie dla Ameryki w sprawie tej wojny jest w 100%
                          uzasadnione, a nieudzielanie pomocy naganne. Przekonałes mnie :-))
                          • forward Re: Wszystko ze wszystkim sie wiaze? 14.02.03, 10:42
                            Na naganę zasługuje ktoś kto przez całe lata żarł za pieniądze USA, był
                            chroniony przez siły zbrojne USA, kto zbudował Wspólnoty Europejskie pod
                            ochronym parasolem atomowym USA a teraz jedyne czym się zajmuje to zwalczniem
                            USA. Ja z takim kimś nie chciałbym mieć nic wspólnego.Porównaie Busha do
                            Hitlera to nie tylko wynik braku wiedzy historycznej, to doktrynerstwo
                            połączone ze zwyczajną głupotą.




                            Forward
                      • Gość: ax Re: Wszystko ze wszystkim sie wiaze? IP: *.proxy.aol.com 14.02.03, 23:29
                        nie wiem czy wiesz, ale Szymborska napisala tez wierszyk o zolnierzu Armii
                        Czerwonej niosacym Wolnosc i Pokoj /zreszta niejeden stalinowski paszkwil/
                        oczywiscie dzis o tym cicho sza.... podobno mamy demokracje hehe, tak wiec
                        chciales pokazac dystans ..a wyszlo jak zwykle :)
                  • tempus Re: Wszystko ze wszystkim sie wiaze? 14.02.03, 19:14
                    forward napisał:

                    > Tani antyamerykanizm jest wciąż w cenie. I jeżeli potrafię zrozumieć taką
                    > postawę u ludzi z Ameryki Południowej, którzy sporo ucierpieli od junt
                    > wspieranych przez USA to w przypadku Europejczyków to rażąca niewdzięczność.
                    > Skąd się to wzięło ano stąd że kiedy dziś syci Zachodnieuropejczycy
                    dziadowali
                    > i żarli trawę na przednówku 1946 r we Francji pojawił się pomysł podobnie jak
                    > we Włoszech żeby komuniści sięgnęli po władze. W owych czasach w paryskiej
                    > ambasadzie ZSRR łasili się wszelkiej maści francuscy komuniści i ludzie
                    lewicy.
                    >
                    > Z tych planów nic nie wyszło Ameryka hojnie wsparła te społeczeństwa a
                    > Francuzom zafundowali wojenkę w Indochinach, bo przecież Francja na to kasy
                    nie
                    >
                    > miała i wujek Sam kupował czołgi i spadochrony Francuzom do czasu Dien Bienh
                    > Phu. A intelektualiści francuscy, żli że nie zostali inżynierami dusz we
                    > Francuskiej Republice Ludowej zaszczepili antyamerykanizm. Stalin był
                    przecież
                    > tak blisko, na wyciągnięcie ręki, on by ich docenił tak jak ich kolegów w
                    PRL,
                    > już mieli stołki zaklepane a tu żli Amerykanie nakarmili naród francuski i
                    > oderwali od Kraju Rad.Dlatego dziś wmawiają ludziom że Bush to Hitler.
                    >
                    >
                    > Forward


                    POPIERAM!

                    Szkoda, że wielu ludzi tak słabo zna historię (która lubi się powtarzać)!
                  • Gość: Witold nareszcznie sama prawda - dziekuje IP: *.dsl.lsan03.pacbell.net 15.02.03, 02:38
                    Tani antyamerykanizm jest wciąż w cenie. I jeżeli
                    potrafię zrozumieć taką postawę u ludzi z Ameryki
                    Południowej, którzy sporo ucierpieli od junt
                    wspieranych przez USA to w przypadku Europejczyków
                    to rażąca niewdzięczność.
                    Skąd się to wzięło ano stąd że kiedy dziś syci
                    Zachodnieuropejczycy dziadowali i żarli trawę na
                    przednówku 1946 r we Francji pojawił się pomysł podobnie
                    jak we Włoszech żeby komuniści sięgnęli po władze. W
                    owych czasach w paryskiej ambasadzie ZSRR łasili się
                    wszelkiej maści francuscy komuniści i ludzie lewicy.
                    Z tych planów nic nie wyszło Ameryka hojnie wsparła te
                    społeczeństwa a Francuzom zafundowali wojenkę w
                    Indochinach, bo przecież Francja na to kasy nie
                    miała i wujek Sam kupował czołgi i spadochrony Francuzom
                    do czasu Dien Bienh Phu. A intelektualiści francuscy, żli
                    że nie zostali inżynierami dusz we Francuskiej Republice
                    Ludowej zaszczepili antyamerykanizm. Stalin był przecież
                    tak blisko, na wyciągnięcie ręki,
                    on by ich docenił tak jak ich kolegów w PRL, już mieli
                    stołki zaklepane a tu żli Amerykanie nakarmili naród
                    francuski i oderwali od Kraju
                    Rad.Dlatego dziś wmawiają ludziom że Bush to Hitler.


                    Forward
                    • wadera2 Re: czy w tym całym zamieszaniu.... 21.02.03, 21:39
                      nie chodzi o interesy, o kasę, jak zwykle ? To ciekawe, że politycy wszelkiej
                      maści od zawsze uzasadniają swoje decyzje wzniosłą ideologią,a ludzie chcą w to
                      wierzyć. Amerykanie mają interes w usunięciu Saddama, którego dawniej mięli
                      interes wspierać. Europa zach. widać nie widzi w tym swojego intersu - i tyle.
                      Dla mnie tu w ogóle nie ma kwestii:dobrzy - źli. Każdy dba o własną kieszeń, a
                      żeby to ładnie wyglądało , wymyśla się piękne hasła.
                      Co do historii - Amerykanie nie pomagali Europie z miłości bliźniego, mięli w
                      tym interes. Dlaczego teraz Europa ma angażować się w coś w czym nie ma
                      interesu? Tylko nie mówcie, że dla usunięcia potwora - Saddama, okrutnego
                      dyktatora, bo umrę ze śmiechu.Kogo obchodzi, co on robi z obywatelami Iraku? To
                      tylko propaganda. Jest wielu takich jak on, ale dopóki nie ma korzyści z ich
                      usunięcia, nikomu nie chce się ruszyć palcem.
                      A teraz prosze mnie przekonać, że wszystkim stronom nie chodzi wyłącznie o
                      kasę - pliiiiiz! Chciałabym w to wierzyć...Ale to aż kłuje w oczy!
                      A dlaczego jestem przeciw wojnie? Bo może szkoda, żeby w imię czyichś interesów
                      ginęli niewinni ludzie. Chyba jednak bez względu na to co myślę ja czy
                      ktokolwiek z was - do wojny dojdzie, po pieniądze ciągla rządzą światem.
    • Gość: BRYCIO Re: niestety prawda jest smutna europa ma w dupie IP: *.warszawa.cvx.ppp.tpnet.pl 21.02.03, 22:08
      Tak, wystąpienie Chirac'a było takie francuskie. Jest jeden z najbardziej
      szowinistycznych narodów świata. I niech sobie będą, jak im to poprawia
      samopoczucie. Ale, rzeczywiście nie rozumiem, dlaczego chcą rządzić całą Europą?

      Nie widzę powodów, aby pobłażać takiemu zachowaniu. Co by nie powiedzieć,
      Chirac jest głową państwa i obowiązuje go protokół - nie po to wymyślili takie
      cudeńko.

      Wiem jedno, jesteśmy sami. Wiem też to, że nasze poczucie, a raczej pęd ku
      niezależności, nie podoba się innym. Nie sądzę, aby Wspólnota Europejska była
      mądrzejsza od nas. Jest taka sama, ja wszyscy inni. Kołtuneria wychodzi zawsze
      przy pieniądzach ... Cóż...

      Mówię otwarcie, nie życzę sobie, aby Chirac cokolwiek mi nakazywał, czy
      zakazywał. Niech porządkuje swój bałagan. Niech skupi się na swoim zblazowanym
      społeczeństwie, żyjącym przeszłością ...
      • Gość: dodo Re: niestety prawda jest smutna europa ma w dupie IP: *.sympatico.ca 22.02.03, 03:36
        a najweselsze jest w tym wszystkim to, ze polacy juz by byli chetni za
        te "nasza i wasza turecka..." a turcy tymczasem wciaz nie udzielili zgody na
        instalacje amerykanskich rakiet i ogolnie rzecz biorac poki co to u nich
        samych slabo z ta "kooperacja" - czyzby ten wredny chirac mial racje? alez to
        by bylo nie do przyjecia!
        no i jeszcze do tego dzielni inspektorzy donosza z mocnym rozczarowaniem, ze
        wszystkie tajne lamane przez poufne instrukcje od cia, gdzie szukac saddamowej
        broni sa funta klakow warte. cia kaze gdzies jechac, czegos szukac, bo ma
        swoje przecieki, ze wlasnie tam... a tam nico - jajco!
        i coz sie dziwic europie, ze ma to czy tamto w d...e?
        gdyby to wszystko nie bylo takie niebezpieczne, to byloby wysoce rozbawiajace.
        ale poniewaz niebezpieczne jest, dobrze sie bylo przekonac w miniony weekend,
        ze jest nas porzadnych ludzi tylu na swiecie :-) takich marszy pokojowych
        jeszcze swiat nie widzial - az dziwnie sie czlowiek czuje w takiej wiekszosci,
        zawsze przeciez pacyfici-idealisci w mniejszosci a tu taka zmiana, hmmm...
        czyzby swiat jednak zmierzal ku lepszemu?
        • Gość: marucha Re: niestety prawda jest smutna europa ma w dupie IP: *.dip.t-dialin.net 22.02.03, 11:26
          Mysle,ze Europa nie ma nas "w dupie" tylko po prostu nie jestesmy pepkiem
          swiata.Przyjmijmy w koncu do wiadomosci,ze nie jestesmy lepsi niz inne
          narody.Nie jestesmy tez gorsi.Tak jak my mamy prawo do krytyki tak i inni moga
          nas krytykowac i nie ma sie o co obrazac tylko ze spokojem wysluchac i
          ewentualnie przedstawic argumenty,ze nie maja racji.Polska jest niezaleznym
          krajem w zjednoczonej europie (juz wkrotce).Mamy tu swoje prawa i
          obowiazki.Mozemy krytykowac innych jesli nam sie cos nie podoba ale rowniez
          mozemy byc krytykowani.Nie wywolujmy pospolitego ruszenia z powodu krytyki
          innych.Wiecej dyplomacji prosze.
          Pozdrawiam.
        • Gość: ZJP Re: niestety prawda jest smutna europa ma w dupie IP: 66.52.251.* 23.02.03, 00:51
          Ale sie usmialem ze ty, dodo, stawiasz sie w grupie tych "porzadnych" ludzi
          (pacyfistow-idealistow) ktorych tyle w swiecie ze az w wiekszosci. To przez
          idealistow podobnych tobie (komunisci, faszysci) zginely miliony w XX wieku.
          Idealisci idealizuja a umieraja prosci ludzie...

          A czy ten twoj nick "dodo" ma cos wspolnego z tym nowozelandzkim ptakiem ktory
          zniknal z powierzchni zemi w XIX wieku? Jesli tak to gratuluje, bo zniknal on
          z powodu wyjatkowej tepoty umyslowej (czytaj glupoty) i braku instyktu
          samozachowczego ktorym, jak widze, i ty sie charakteryzujesz. Milych snow
          zycze...
          • Gość: dodo Re: niestety prawda jest smutna europa ma w dupie IP: *.sympatico.ca 23.02.03, 01:21
            Gość portalu: ZJP napisał(a):

            > Ale sie usmialem ze ty, dodo, stawiasz sie w grupie
            tych "porzadnych" ludzi
            > (pacyfistow-idealistow) ktorych tyle w swiecie ze az w
            wiekszosci. To przez
            > idealistow podobnych tobie (komunisci, faszysci)
            zginely miliony w XX wieku.
            > Idealisci idealizuja a umieraja prosci ludzie...
            >
            > A czy ten twoj nick "dodo" ma cos wspolnego z tym
            nowozelandzkim ptakiem ktory
            > zniknal z powierzchni zemi w XIX wieku? Jesli tak to
            gratuluje, bo zniknal on
            > z powodu wyjatkowej tepoty umyslowej (czytaj glupoty) i
            braku instyktu
            > samozachowczego ktorym, jak widze, i ty sie
            charakteryzujesz. Milych snow
            > zycze...

            swietnie - smiech to zdrowie - dzieki mnie bedziesz zyl o
            jakies 3 godziny dluzej niz bez tego smiechu :-) kwiatow
            i podziekowan nie musisz wysylac, wystarczy, ze sie
            jeszcze posmiejesz, bo wiadomo... szlachetne zdrowie itd.
            widac krotko tu jestes skoro nie wiesz skad jest moj nick
            ale w imieniu weteranow tego forum witam cie serdecznie -
            ludzie zyczliwi swiatu i zyczacy dodo milych snow zawsze
            sa mile widziani - to ta skaza pacyfistow i dzieci
            kwiatow - lubimy "love" not "war" - od czasu do czasu
            udaje nam sie do tego przekonac i reszte swiata. wtedy
            np. na chwile nie-pacyfisci przestaja palic napalmem
            dzieci z biednych krajow ale sa to krotkotrwale momenty
            wiec naiwna pacyfistyczna wedrowka przez swiat po sladach
            ghandiego nigdy sie nie konczy. do zobaczenia w drodze :-)
        • maly.ksiaze A Ci co nie poszli? 23.02.03, 01:26
          Nieporządni z definicji? Prawdę mówiąc pacyfizm zaczyna
          mi trącić self-righteousness coraz mocniej. Choć wcale
          bym się do wojenki nie palił.

          No i prezydent Chirac jako pacyfistyczny totem. I
          śmieszno, i straszno...

          Pozdrawiam,

          mk.
          • Gość: dodo Re: A Ci co nie poszli? IP: *.sympatico.ca 23.02.03, 01:45
            maly.ksiaze napisał:

            > Nieporządni z definicji? Prawdę mówiąc pacyfizm zaczyna
            > mi trącić self-righteousness coraz mocniej. Choć wcale
            > bym się do wojenki nie palił.
            >
            > No i prezydent Chirac jako pacyfistyczny totem. I
            > śmieszno, i straszno...
            >
            > Pozdrawiam,
            >
            > mk.

            no i co ja ci moge na to odpowiedziec, ksiaze? nie ludze
            sie co do chiraca i nie spodziewam sie, ze intencje jego
            sa czystsze niz busha czy blair'a - nie mam zludzen co do
            tych, ktorzy zajmuja sie polityka zawodowo - trzeba miec
            twarda skore i sklonnosci do skur...stwa nabyta badz
            wrodzona. za moich zamierzlych polskich czasow mowilo
            sie, ze pojecie uczciwy komunista jest sprzeczne
            wewnetrznie, ja uwazam, ze pojecie uczciwy polityk to
            oksymoron ale ja jestem stara, cyniczna kobieta bez
            zludzen co do politykow i polityki natomiast z
            niestygnaca wiara w czlowieka - stad mi tak ;-)
            co zas do "porzadnosci" to coz - kazdy z nas ma swoj
            wewnetrzny kompas porzadnosci, ktory jednym pozwala na
            spokojne ogladanie kolejnego news a innych zmusza do
            dzialan. mojego meza zmusza np. na tyle, ze leci w
            przyszlym tygodniu z grupa kanadyjskich lekarzy do iraku.
            on akurat pogladow politycznych nie ma, ma w sobie tylko
            te porzadnosc, z ktora wedruje przez swiat i dzieli sie
            nia, bo taki sie juz urodzil. dlatego, ksiaze, ja mam
            bardzo okreslony prog "porzadnosci" i mam go juz od lat
            wiec to nie jest pierwszy raz w moim zyciu kiedy glosze,
            co glosze.
            a tak w ogole to jest tu jeszcze ktos, kto widzial na
            wlasne oczy skutki wojny prowadzonej za amerykanskie
            pieniadze? ja widzialam i dlatego naprawde wiem o czym
            mowie! nigdy wiecej!
            • maly.ksiaze Re: A Ci co nie poszli? 23.02.03, 02:19
              Nie chciałbym być niegrzeczny, ale: co z tego?

              1. Co z tego, że za amerykańskie. Chińskie, rosyjskie,
              irackie, saudyjskie - czy dowolne inne. Zawsze wychodzi
              tak samo. Uliczne protesty są tylko przeciw amerykańskim.
              Wiesz dlaczego? Dlatego, że jeśli ktokolwiek kiedykowiek
              protestujących posłucha, to tylko amerykanie. Polecam to
              pamięci wszystkich, którzy malują USA jako 'terrorystów
              świata'.
              2. Co z tego, że protest, że 'wojnie NIE'? Co zamiast tej
              wojny? Status quo? Sankcje, dodo, trwają od 10 lat,
              średnia długość życia w Iraku skróciła się dość znacznie,
              wzrosła śmiertelność dzieci. Są spore szanse, że w w
              wyniku tej wojny zginęłoby mniej ludzi, niż w czasie tego
              'pokoju'. Nie zrozum mnie źle, nie chcę przeliczać
              ludzkich istnień. Ale wszystkim niemal się zdaje, że
              sankcje były OK, bo 'społeczność międzynarodowa' je
              nałożyła. Mnie się od tego OK robi niemiło. Co zatem,
              jeśli uda się przekonać wojowników, żeby zostali w domu?
              Rozejść się i zostawić sprawy jak były?
              3. Logika koercji jest taka, że czasem trzeba tej siły,
              którą się straszy, użyć. Bush i Blair twierdzą, że to
              już. 'Szlachetni' mówią, że jeszcze chwilka. Chwilka -
              to znaczy ile? Bo Irakijczykom (i Kurdom) chyba się dłuży.

              www1.gazeta.pl/wyborcza/1,34591,1338556.html
              Tym, co tam jadą, życzę spokojnego powrotu. Szanuję
              ludzi, którzy robia w imię swoich poglądów więcej, niż
              wietrzenie ich raz na dekadę.

              Pozdrawiam,

              mk.
              • Gość: J.S. Jesli moge uzupelnic IP: *.tnt1.lafayette.in.da.uu.net 23.02.03, 03:27
                Calkowicie zgadzam sie z MK. Co wiecej znajduje usprawiedliwienie dla ostrego
                tonu w wypowiedzi ZJP. Musze przyznac dodo ze poczulem sie dotkniety twoim
                niegdysiejsza prosta formula algebraiczna: przyzwoici = pacyfisci. Tak nie
                mozna.
                Dla twego meza zyczenia owocnego pobytu. Szkoda tylko ze nie odbywasza z nim
                tej podrozy.
                Pozrdawiam,
                J.S.
              • Gość: jot-23 Re: A Ci co nie poszli? IP: *.dyn.optonline.net 23.02.03, 03:57
                maly.ksiaze napisał:


                > Nie zrozum mnie źle, nie chcę przeliczać
                > ludzkich istnień.

                bo co? bo to politycznie nieporawne? co jest zlego w powiedzeniu ze zabiajajac
                10000 sukinsynow ocali sie 100000, a polepszy jakosc zycia milionow?
                bo "humanisci" brzydza sie takimi "bezdusznymi" statystykami. dlaczego prawie
                wszystkie postkomunistyczne kraje jednym glosem wypowiedzialy sie za USA? moze
                dlatego ze najstarsi gorale tamze pamietaja jeszcze te potiomkinowskie wioski
                wystawiane na potrzeby wizytujacych francuskich intelektualistow.

                owszem, "pacyfistom" jest bardzo latwo zapomniec ze nie ma zadnej roznicy
                miedzy zlem powstalym z akcji jak i zaniechania dzialania.

                dlaczego piszesz ze to sankcje skracaja zycie Irakijczykow? Dlaczego Senegal
                ma mniejsza smiertelnosc niemowlat przy dwukrotnie mniejszym GDP? Dlaczego
                ludzie gloduja a jednoczesnie powstaja koszmarne projekty jak meczet "mother
                of all battles" (to ta z minaretami w ksztalcie scudow i koranem zapisanym
                przy uzyciu 20 litrow krwi hussaina)...przez sankcje? trzeba byc pacyfista
                albo francuskim komunista zeby takie rzeczy mowic ze "straight face"
                • maly.ksiaze Re: A Ci co nie poszli? 23.02.03, 15:39
                  Centrala do j-23: bredzisz!

                  1. Nie przeliczam, bo nie jestem Bogiem. Nikt mnie też
                  nie obciążył taką odpowiedzialnością - nie robię, bo nie
                  lubię. Te 10,000 jak piszesz, to nie będą sukinsyny -
                  większość z nich to będzie po prostu stado fajnych w
                  gruncie rzeczy irackich chłopaków, których wbiją w
                  kamasze i poślą umierać za Saddama.
                  2. Niech Ci będzie. Sankcje nie skracają. Wydłużają, nie
                  mają wpływu - wybierz sobie, co Ci pasuje.
                  3. Z ciekawości - widziałeś ten meczet?
                  4. Mylisz mnie z kimś innym.

                  Pozdrawiam,

                  mk.
                  • Gość: jot-23 Re: A Ci co nie poszli? IP: *.dyn.optonline.net 23.02.03, 16:24
                    maly.ksiaze napisał:

                    > Centrala do j-23: bredzisz!
                    >
                    > 1. Nie przeliczam, bo nie jestem Bogiem. Nikt mnie też
                    > nie obciążył taką odpowiedzialnością - nie robię, bo nie
                    > lubię. Te 10,000 jak piszesz, to nie będą sukinsyny -
                    > większość z nich to będzie po prostu stado fajnych w
                    > gruncie rzeczy irackich chłopaków, których wbiją w
                    > kamasze i poślą umierać za Saddama.

                    jak zwal tak zwal...nie zyjemy w jakims lalalandzie, tylko na ziemi. za kazda
                    polityczna decyzja stoja kalkulacje (m.in. ile bedzie trupow), i nie podejmuje
                    jej zaden bog, tylko ludzie, tacy sami jak my. Jestem przekonany, ze USA liczy
                    na powtorzenie swojej taktyki konczacej zimna wojne, czyli wykonczenie
                    przeciwnika przez presje. nasi kochani milosnicy pokoju aktywnie niweluja te
                    strategie, i tym samym przyblizaja mozliwosc prawdziwej wojny. A tymczasem...


                    > 2. Niech Ci będzie. Sankcje nie skracają. Wydłużają, nie
                    > mają wpływu - wybierz sobie, co Ci pasuje.

                    bogu ducha winni ludzie gina w iraku dzien w dzien, a nowe marmurowe palace
                    faraona ..itd...

                    p.s. pamietam , gdzies kole 81-go roku... jak to USA dusilo polska 10-ta
                    gospodare swiata...te setki tysiecy pisklakow co pomarly z braku paszy! te
                    statki z gnijacymi bananami! co za parszywi imperialisci i ich sankcje!

                    > 3. Z ciekawości - widziałeś ten meczet?

                    TAK! na zdjeciach!... wyczytalem tez ze w bagdadzie buduja nowy, najwiekszy na
                    swiecie (czemu ten chuj nie zbuduje najwiekszego na swiecie szpitala , a krwi
                    nie odaa dla niedozywionych niemowlat?)

                    > 4. Mylisz mnie z kimś innym.

                    niewatpliwie!
                    >
                    > Pozdrawiam,
                    >
                    > mk.
                    • Gość: dodo wszystko to bardzo ciekawe IP: *.sympatico.ca 23.02.03, 19:08
                      naprawde uwazacie, ze jedyne rozwiazania warte rozwazenia
                      to sankcje albo wojna? ja tak nie uwazam i to mi wolno, eh...
                      nie jade z moim mezem, bo nie jestem lekarzem,
                      przygotowuje sie do wyjazdu do etiopii, w ktorej
                      nadchodzi kolejna kleska glodu i staram sie wyleczyc z
                      moich wlasnych dolegliwosci (od razu zaznaczam, ze poki
                      co nie psychiatrycznych ;-D).
                      i tak - jestem przekonana, co do tego, ze kazdy z nas zna
                      wlasna miare przyzwoitosci - dla mnie ta miara jest
                      miedzy innymi indywidualne zaangazowanie w obrone
                      wartosci, ktore sie glosi. rozumiem ludzi zapisujacych
                      sie w pospolitym ruszeniu choc nie zawsze sie z nimi
                      zgadzam. nie jestem w stanie traktowac powaznie
                      kanapowych politykow jakich pelno w kazdej rodzinie,
                      ktorzy rozstrzasaja kwestie swiatowej polityki i wydaja
                      wyroki nie wychylajac nosa za prog domu a opierajac swoje
                      poglady wylacznie na tym, co sie komu wydaje i na tym, ze
                      jedna pani drugiej pani moja pani powiedziala, ze zginie
                      o 1000 ludzi mniej.
                      tyle na czas jakis - bede teraz bardzo zajeta wiec jak
                      bardzo chcecie powieszac na mnie psy to poczekajcie kilka
                      tygodni - nieobecni nie maja racji ale tez i nie moga
                      swoich racji bronic :-)
                      milego konca lutego i milego marca, panowie :-)
                      • maly.ksiaze tytulem zakonczenia 23.02.03, 19:40
                        1. Nie uważam, że jedyne. Ale większość zdaje się
                        ignorować to, co było, a protestować przeciwko temu, co
                        ma być.
                        2. Daruj sobie 'kanapowe' epitety.
                        • Gość: pol masz w 100% racje IP: *.dsl.lsan03.pacbell.net 23.02.03, 20:06
                          O tych ktorych sadam juz wymordowal
                          gazem czy w cholera wie w jaki sposob
                          byle szybko i sprawnie NIK nic nie mowi
                          Ale wszysscy widza ze mzoe cos sie stanie biednym ludzim
                          a ci co juz pisek gryza to to jest juz nie wazne
                          oni nie moga mowic juz za siebie
                          CHOLERA JAKA TO LUDZIE MAJA PODWUJNA MORALNOC
                          jak rozne twarze zmienaioja je jak MASKI.
                          Pewnie ze moga byc nowi zabici.
                          Ale to tam binladen ma jedneo ze swoich miejsc odpoczynku
                          Tak przypieprzy gdzies jakas rakieta np w wieze w Paryzu
                          to znowu bedzie spokuj na chwile.
                          O Boze jaka ludzie maja mala pomiec jak sami w dupe nie
                          dostana. Nie ma ma to slow.
                          Njlepszym wyjsciem bylo by duzo nowych atakow binladena
                          tak na otrzezwienie

                          pol

                          maly.ksiaze napisał:

                          > 1. Nie uważam, że jedyne. Ale większość zdaje się
                          > ignorować to, co było, a protestować przeciwko temu, co
                          > ma być.
                          > 2. Daruj sobie 'kanapowe' epitety.
                          • maly.ksiaze Re: nie wiem, czy mam rację 24.02.03, 01:35
                            ...ale raczej miałem co innego na myśli, niż 'pol'. 100%!
                            • forward Re: nie wiem, czy mam rację 25.02.03, 07:08
                              Po wygłoszeniu opinii przez lewicowych intelektualistów postępujących w myśl
                              zasady "better red than dead" proponuję rozpocząć już tę wojnę. Gospodarka
                              światowa może nie wytrzymać przewlekająch się negocjacji. Czas uderzyć, czas
                              skończyć z Saddamem raz na zawsze.






                              Forward
Inne wątki na temat:
Pełna wersja