szmajch
05.08.06, 10:05
Jak można być zaciekłym przeciwnikiem aborcji, eutanazji i badań na komórkach
macierzystych, a jednocześnie opowiadać się za karą śmierci? I odwrotnie, jak
można zezwalać na badania na komórkach macierzystych, aborcję i eutanazję, a
jednocześnie uważać, że kara śmierci jest zaprzeczeniem fundamentalnych
wartości prawdziwych Europejczyków, jednocześnie powołując się na moralność
chrześcijańską? To jest absurd.
Postawa, która wyklucza aborcję, eutanazję, wykorzystywanie komórek
macierzystych i karę śmierci jest logiczna, zakłada, że życie ludzkie jest
fundamentalną wartością, którą sam człowiek nie ma prawa dysponować - można
się z tym zgadzać lub nie, ale jest to pogląd spójny. Analogicznie postawa
dopuszczająca wyżej wymienione zakłada, że jakość życia i poziom szczęśćia
już pełnoprawnych członków społeczeństwa jest najważniejsza - tu też brak
sprzeczności. Jak sądzicie?