zrzeczenie się praw rodzicielskich?

05.08.06, 20:42
Może ktoś na tym forum wie, jak to wygląda. Próbowałam znaleźć informacje w
Internecie, ale z marnym wynikiem. Powiedzmy, że niezamężna kobieta ma
dziecko z kawalerem. Nie zamierzają się pobrać i kobieta nie oczekuje od
biologicznego ojca swojego dziecka żadnej pomocy. Po jakimś czasie kobieta
postanawia wyjść za mąż za innego mężczyznę, który chce wziąć na siebie
wszelką odpowiedzialność za utrzymanie i wychowanie panieńskiego dziecka
swojej żony. Czy biologiczny ojciec musi zrzec się praw? Czy może jeśli
kobieta podała w akcie urodzenia dziecka "ojciec nieznany", to biologiczny
ojciec nie musi już latać po żadnych sądach i tylko mąż matki tego dziecka to
dziecko przysposabia? Będę bardzo wdzięczna za rzetelne informacje.
    • Gość: ant Re: zrzeczenie się praw rodzicielskich? IP: *.adsl.inetia.pl 05.08.06, 21:16
      jak mogłeś zrobic dziecko to cie stac pewnie na adwokata którego szczerze w
      takim przypadku polecam,...
      • Gość: ant Re: zrzeczenie się praw rodzicielskich? IP: *.adsl.inetia.pl 05.08.06, 21:17
        mogłaś powinno być, oczywiście :)
        • Gość: okrent9 Re: zrzeczenie się praw rodzicielskich? IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 05.08.06, 21:30
          Tak się składa, ant, że ani sobie ani nikomu nie zrobiłam dziecka, a informacje
          są mi potrzebne do tekstu.
    • Gość: koleś nie rozumiem problemu. IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 05.08.06, 21:36
      Po co ten nowy "ojciec" ma wymagać od tamtego zrzeczenia się?
      Przecież obecna sytuacja jest praktycznie dla dziecka lepsza:
      ma 2 ojców i każdy z nich na dziecko łoży.
      Tak zostanie 1, to alimenty chyba przepadną, ale nie jestem prawnikiem.
      • Gość: okrent9 Re: nie rozumiem problemu. IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 05.08.06, 21:41
        Nie, nie każdy z nich łoży. Napisałam w pierwszym poście, że matka tego
        hipotetycznego dziecka zrezygnowała z jakiejkolwiek pomocy biologicznego
        ojca... Powiedzmy, "podziękowała mu za dalszą współpracę" i układa sobie życie
        z zupełnie innym mężczyzną. Interesuje mnie, czy jeśli biologiczny ojciec nie
        był wpisany w akt urodzenia dziecka, to mimo wszystko musi się w jakiś sposób
        oficjalnie zrzec praw do tego dziecka aby mąż matki tego dziecka mógł je
        zaadoptować.

        Mam nadzieję, że wypowie się ktoś kto zna prawo albo kto był w podobnej
        sytuacji i dlatego wie jak to prawo wygląda.
Pełna wersja