Lepper chce podarowac budynek biblioteki kosciolwi

09.08.06, 09:12
miasta.gazeta.pl/warszawa/1,34862,3537713.html
Rozbój i złodziejstwo w biały dzień. Siódme - nie kradnij!!
    • 33qq Re: Lepper chce podarowac budynek biblioteki kosc 09.08.06, 09:23
      Przecież ten burak, prawdziwy poddany kościoła nigdy w bibliotekach czasu nie
      marnował, za to w murach kościelnych miło się w czasie upałów zdrzemnąć.
      • Gość: Ed Re: Lepper chce podarowac budynek biblioteki kosc IP: *.olsztyn.sdi.tpnet.pl 10.08.06, 00:54
        Wzór Kaczyńskich działa. Natomiast co w zamian pozostaje wielką tajemnicą.....
    • supaari Re: Lepper chce podarowac budynek biblioteki kosc 10.08.06, 02:04
      b_j napisał:

      > miasta.gazeta.pl/warszawa/1,34862,3537713.html
      > Rozbój i złodziejstwo w biały dzień. Siódme - nie kradnij!!

      "Zdecydowaliśmy, że powołany zostanie wspólny zespół Ministerstwa Rolnictwa i
      Episkopatu w celu zbadania dokumentów i ustalenia własności budynku. Od tego
      będzie zależało, czy budynek zostanie użyczony dla Episkopatu, czy też zostanie
      zwrócony Kościołowi" - Lepper

      Analfabetyzm na forum. Ósme - nie mów fełszywego świadectwa przeciw bliźniemu
      Twemu!!
      • edico Re: Lepper chce podarowac budynek biblioteki kosc 10.08.06, 02:27
        supaari napisał:

        > Analfabetyzm na forum. Ósme - nie mów fełszywego świadectwa przeciw bliźniemu
        > Twemu!!

        W pełni się z tym zgadzam, bo wystarczyło tylko przeczytać dewa zdania:

        "- Ten budynek nigdy nie był własnością kościelną. Roszczenia, które Kościół
        wysunął w 1995 r., Naczelny Sąd Administracyjny oddalił w 2002 r. - mówi.
        I opowiada, że najpierw Kościołowi chodziło o jeden pokój, który diecezja
        dzierżawiła od biblioteki, potem już o cały budynek."

        by nie pisać tego typu bzdur ;((
        miasta.gazeta.pl/warszawa/1,34862,3537713.html
        Formy przewłaszczania nieruchomości przez Kościół są na ogół dosyć dobrze znane ;((
        • supaari Re: Lepper chce podarowac budynek biblioteki kosc 10.08.06, 02:35
          edico napisał:
          > Formy przewłaszczania nieruchomości przez Kościół są na ogół dosyć dobrze
          znane
          > ;((

          A jakież to formy??? Kościół może przewłaszczyć swoje jedynie nieruchości.
          Wiesz coś o formach tych przewłaszczeń?
          • Gość: b_j właśnie; czytaj ze zrozumieniem suppari IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 10.08.06, 08:55
            • supaari Re: właśnie; czytaj ze zrozumieniem suppari 10.08.06, 15:48
              B_j... bo wyjdzie jak z "tajemną Ewangelią"... :-)
              Ty piszesz o "podarowaniu", a w artykule mowa o - w zależności od stanu
              dokumentów - o zwróceniu lub użyczeniu. Proponuję, żebyś zamiast brnąć dalej w
              to łajno, które wypisujesz, sięgnął do słownika języka polskiego. I nie mówił
              fałszywego świadectwa przeciw bliźniemu, nawet jeśli to... Lepper.
              • Gość: b_j skoro budynek nigdy nie należał do koscioła to po IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 10.08.06, 16:05
                kiego grzyba powoływać komisje? czy nie jest to przejawem intencji pójscia
                kosciolowi na rękę; puknij się w to łajno które masz pod czaszką; a z tajemną
                ewangelią to nie wiem o co Ci chodzi; jej istnienie akceptuje wielu teologów i
                naukowców
                • zloty_delfin Re: skoro budynek nigdy nie należał do koscioła t 10.08.06, 16:17
                  No wiesz co.... Grzebiesz w tajemnych ewangeliach, a nie wiesz co
                  to "użyczenie"?
                  • Gość: b_j a ty w czym grzebiesz skoro nie potrafisz zrozumie IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 10.08.06, 16:28
                    c przeczytanego tekstu:

                    "Od tego będzie zależało, czy budynek zostanie użyczony dla Episkopatu, czy też
                    zostanie zwrócony Kościołowi - mówi po spotkaniu Lepper."

                    Lepper mówi o możliwości ZWRÓCENIA budynku, który nie był własnością kościoła
                    • zloty_delfin Re: a ty w czym grzebiesz skoro nie potrafisz zro 10.08.06, 16:33
                      Jak na mój gust, to przywiązujesz znaczenie do słów niewłaściwych osób.
                    • gumowy_kaczor Re: a ty w czym grzebiesz skoro nie potrafisz zro 10.08.06, 16:33
                      Gość portalu: b_j napisał(a):


                      > Lepper mówi o możliwości ZWRÓCENIA budynku, który nie był własnością kościoła

                      Wszystko jest włąsnością Kościoła, ponieważ wszyscy jesteśmy Kościołem, a
                      księżą pełnią w nim funkcję ważniejszą od aniołów. Jak można skąpić aniołom.
                      Niech się wstydzą ci, którzy nie dają albo dają mało ;)
                    • supaari Re: a ty w czym grzebiesz skoro nie potrafisz zro 10.08.06, 16:53
                      Gość portalu: b_j napisał(a):

                      > mówi o możliwości ZWRÓCENIA budynku, który nie był własnością kościoła

                      To wyobraź sobie następującą sytuację. Buduję obiekt zprzeznaczeniem na
                      sierociniec, który ma być prowadzony przez Stowarzyszenie Pomocy Blablabla i
                      stać się tegoż stowarzyszenia własnością (np. sam się w takim sierocińcu
                      wychowałem i zrobiłem wielką karierę). Jednakże okazuje się, że kiedy budowa
                      dobiega końca w wyniku katastrofy budowlanej w miejscowości pojawia się 20
                      bezdomnych rodzin. Przekazują obiekt miastu na lokale mieszkalne dla tych
                      rodzin, życzę sobie, żeby miasto wykończyło budynek, ale zastrzegam, że po 12
                      latach ma go przekazać Stowarzyszeniu Pomocy Blablabla na sierociniec.
                      Zawieramy umowę, mija 12 lat, ja w międzyczasie umieram i... Miasto nie
                      przekazuje obiektu. Czy w takiej sytuacji można obiekt zwrócić SPB, które nigdy
                      nie było jego właścicielem? Ale które ma do niego prawo?
                      Podobnych sytuacji może być mnóstwo...
                      • zloty_delfin Re: a ty w czym grzebiesz skoro nie potrafisz zro 10.08.06, 16:56
                        Obawiam się, że sięgnąłeś po zbyt ciężki kaliber:) Już chwilę temu zapadła
                        cisza.
                        • gumowy_kaczor Re: a ty w czym grzebiesz skoro nie potrafisz zro 10.08.06, 17:05
                          zloty_delfin napisała:

                          > Obawiam się, że sięgnąłeś po zbyt ciężki kaliber:) Już chwilę temu zapadła
                          > cisza.

                          Jaki tam ciężki kaliber? Po prostu wprawki kauzyperdów z pierwszego roku
                          studiów są dla normalnego człowieka najzwyczajniej nudne ;)
                          • zloty_delfin Re: a ty w czym grzebiesz skoro nie potrafisz zro 10.08.06, 17:09
                            Studentom pierwszego roku przypisujesz cechy nadzwyczajne?
                            • gumowy_kaczor Re: a ty w czym grzebiesz skoro nie potrafisz zro 10.08.06, 17:12
                              zloty_delfin napisała:

                              > Studentom pierwszego roku przypisujesz cechy nadzwyczajne?

                              Nigdzie w tej dyskusji nadzwyczajności nie widzę. Ale wiadomo - każdy widzi, co
                              chce widzieć. Jak to się mówi na wsi: Matulu chwalą nas, wy mnie, a ja was :)
                              • zloty_delfin Re: a ty w czym grzebiesz skoro nie potrafisz zro 10.08.06, 17:15
                                No to jak: przeciwstawiasz "normalnego człowieka" "kauzyperdzie z pierwszego
                                roku" czy nie?
                                • gumowy_kaczor Re: a ty w czym grzebiesz skoro nie potrafisz zro 10.08.06, 17:18
                                  Zwyczajny kauzyperda z pierwszego roku to niekoniecznie normalny człowiek ;)
                                  • zloty_delfin Re: a ty w czym grzebiesz skoro nie potrafisz zro 10.08.06, 17:18
                                    Co w nim jest nadzwyczajnego?
                                    • gumowy_kaczor Re: a ty w czym grzebiesz skoro nie potrafisz zro 10.08.06, 17:21
                                      zloty_delfin napisała:

                                      > Co w nim jest nadzwyczajnego?

                                      Właśnie chodzi o to, że nic. Wiele natomiast jest podzwyczajnego :)
                                      • zloty_delfin Re: a ty w czym grzebiesz skoro nie potrafisz zro 10.08.06, 17:23
                                        Toż to fobia!
                                        • gumowy_kaczor Re: a ty w czym grzebiesz skoro nie potrafisz zro 10.08.06, 17:24
                                          zloty_delfin napisała:

                                          > Toż to fobia!

                                          Jaka tam fobia? Ja bardzo lubię kauzyperdów :)
                                          • zloty_delfin Re: a ty w czym grzebiesz skoro nie potrafisz zro 10.08.06, 17:26
                                            Ale studentów pierwszego roku już nie?
                                            • gumowy_kaczor Re: a ty w czym grzebiesz skoro nie potrafisz zro 10.08.06, 17:27
                                              zloty_delfin napisała:

                                              > Ale studentów pierwszego roku już nie?

                                              Studentów szczególnie. Tacy pocieszni bywają i napuszeni :)
                                              • zloty_delfin Re: a ty w czym grzebiesz skoro nie potrafisz zro 10.08.06, 17:28
                                                Eeee, nieszczera ta Twoja sympatia, skoro przypisujesz im podzwyczajność.
                                                • gumowy_kaczor Re: a ty w czym grzebiesz skoro nie potrafisz zro 10.08.06, 17:30
                                                  zloty_delfin napisała:

                                                  > Eeee, nieszczera ta Twoja sympatia, skoro przypisujesz im podzwyczajność.

                                                  E tam. Po prostu cecha ta nie wpływa na to, czy kogoś lubię albo nie lubię :)
                          • supaari Re: a ty w czym grzebiesz skoro nie potrafisz zro 10.08.06, 17:13
                            gumowy_kaczor napisał:

                            > Jaki tam ciężki kaliber? Po prostu wprawki kauzyperdów z pierwszego roku
                            > studiów są dla normalnego człowieka najzwyczajniej nudne ;)

                            "Kauzyperda z pierwszego roku studiów"? To ja rozumiem, że po skończeniu
                            kierunku prawniczego zaczął jakiś drugi? Filologia, jak mniemam...
                            • gumowy_kaczor Re: a ty w czym grzebiesz skoro nie potrafisz zro 10.08.06, 17:15
                              Niektórzy po prostu wcześnie przestają się rozwijać. Widać to potem na
                              procesach ;)
                              • zloty_delfin Re: a ty w czym grzebiesz skoro nie potrafisz zro 10.08.06, 17:17
                                To dobrze, że tylko na "procesach", a w "nieprocesach" nie;)
                              • supaari Re: a ty w czym grzebiesz skoro nie potrafisz zro 10.08.06, 17:22
                                gumowy_kaczor napisał:

                                > Niektórzy po prostu wcześnie przestają się rozwijać. Widać to potem na
                                > procesach ;)

                                Ale ktoś, kto jest na pierwszym roku studiów (z wyjątkiem sytuacji opisanej
                                powyżej) nie może być kauzyperdą.
                                • gumowy_kaczor Re: a ty w czym grzebiesz skoro nie potrafisz zro 10.08.06, 17:23
                                  supaari napisał:

                                  > gumowy_kaczor napisał:


                                  > Ale ktoś, kto jest na pierwszym roku studiów (z wyjątkiem sytuacji opisanej
                                  > powyżej) nie może być kauzyperdą.

                                  Ale może się już tak czuć (szczególnie jeśli ma tatusia albo wujka kauzyperdę;)
                                  • zloty_delfin Re: a ty w czym grzebiesz skoro nie potrafisz zro 10.08.06, 17:29
                                    Ja mogę czuć się Marią Antoniną, co nie zmienia faktu, że nie mogę nią być.
                                    • gumowy_kaczor Re: a ty w czym grzebiesz skoro nie potrafisz zro 10.08.06, 17:30
                                      zloty_delfin napisała:

                                      > Ja mogę czuć się Marią Antoniną, co nie zmienia faktu, że nie mogę nią być.

                                      Więcej wiary w siebie! :)
                                      • zloty_delfin Re: a ty w czym grzebiesz skoro nie potrafisz zro 10.08.06, 17:31
                                        Oooo, wiary mi nie brakuje!
                                        • gumowy_kaczor Re: a ty w czym grzebiesz skoro nie potrafisz zro 10.08.06, 17:33
                                          zloty_delfin napisała:

                                          > Oooo, wiary mi nie brakuje!

                                          Więc może powinnać zmienić sposób działania. Na początek polecam zakupić więcej
                                          ubrań i pudru :)
                                  • supaari Re: a ty w czym grzebiesz skoro nie potrafisz zro 10.08.06, 17:48
                                    gumowy_kaczor napisał:
                                    > Ale może się już tak czuć (szczególnie jeśli ma tatusia albo wujka
                                    kauzyperdę;)

                                    "Czucie" nie czyni kauzyperdy, a cucullus - monachum.
                                    • gumowy_kaczor Re: a ty w czym grzebiesz skoro nie potrafisz zro 10.08.06, 17:50
                                      Już to z koleżanką omawialiśmy ;)
                                      • supaari Re: a ty w czym grzebiesz skoro nie potrafisz zro 10.08.06, 17:57
                                        gumowy_kaczor napisał:

                                        > Już to z koleżanką omawialiśmy ;)

                                        Niepotrzebnie poszliście w kosmetyczno-garderobiane tematy (choć ja sam też o
                                        kapturze...).
                      • Gość: b_j a co to ma do rzeczy? w budynku jest biblioteka od IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 10.08.06, 17:34
                        lat; z jakiej paki ma tam sie teraz znalezc mieszkanko dla proboszcza?
                        • supaari Re: a co to ma do rzeczy? w budynku jest bibliote 10.08.06, 18:04
                          Gość portalu: b_j napisał(a):

                          > a co to ma do rzeczy? w budynku jest biblioteka od lat; z jakiej paki ma tam
                          sie teraz znalezc mieszkanko dla proboszcza?

                          Właśnie stan prawny ma wiele do rzeczy. A to, co "od lat" - nie. Skoro niegdyś
                          od lat żęto sierpem, to po co kombajn??? Skoro niegdyś od lat mieszkano w
                          jednej izbie ze zwierzętami, to po co chlew budować??? Zastanów się czasem...
                • supaari Re: skoro budynek nigdy nie należał do koscioła t 10.08.06, 16:32
                  Gość portalu: b_j napisał(a):

                  > skoro budynek nigdy nie należał do koscioła to kiego grzyba powoływać
                  komisje? czy nie jest to przejawem intencji pójscia kosciolowi na rękę;

                  Taaaa. "Pójścia na rękę"... W podkutych butach chyba. A do słownika dotarłeś?
                  Fakt, że jakiś budynek nigdy nie należał do określonego podmiotu nie znaczy, że
                  nie ma on do niego prawa.

                  puknij się w to łajno które masz pod czaszką;

                  A fuj! Jak możesz składać mi takie propozycje? "Pukać w łajno"??? Ja akurat w
                  tym nie gustuję... Ale Tobie nie zabraniam.

                  a z tajemną
                  > ewangelią to nie wiem o co Ci chodzi; jej istnienie akceptuje wielu teologów i
                  > naukowców

                  Chodzi mi o XVII-wieczną książkę z ręcznym dopiskiem rzekomego listu
                  Klemensa... Nie mów, że nie pamiętasz - dwa wątki na bazie Mar Saba letter dwa
                  wątki zacząłeś... Aha - wielu historyków akceptuje istnienie "Czerwonego
                  kapturka" - może byś coś n ten temat zapodał?
                  • Gość: b_j którzy historycy akceptują istnienie czerwonego ka IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 10.08.06, 17:24
                    pturka?
                    • Gość: ant kościelni - jesli zapłacisz odpowiednio :)) IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 10.08.06, 17:25
                    • supaari Re: którzy historycy akceptują istnienie czerwone 10.08.06, 17:44
                      Gość portalu: b_j napisał(a):

                      > pturka?

                      Nie przeinaczaj! "Czerwonego Kapturka" - takiej baśni. Podejrzewam, że wszyscy,
                      którzy się choć lekko z tematem zetknęli. Pozostali zaś nie zaprzeczają
                      istnieniu takiego utworu.
                      • gumowy_kaczor Popieram 10.08.06, 17:47
                        Istnienie i rola w historii literatury takich postaci jak Czerwony Kapturek,
                        Jahwe czy Sierotka Marysa jest nie do podważenia :)
                        • supaari Re: Popieram 10.08.06, 17:50
                          gumowy_kaczor napisał:

                          > Istnienie i rola w historii literatury takich postaci jak Czerwony Kapturek,
                          > Jahwe czy Sierotka Marysa jest nie do podważenia :)

                          Że nie wspomnę o Juliuszu Cezarze, który tak bohaterem literackim, jak i
                          autorem bywał (a "dyktował z konia, nie przy biurze")!
                          • gumowy_kaczor Re: Popieram 10.08.06, 17:52
                            Fakt, Juliusz Cezar ma nad wyżej wymienionymi postaciami pewną przewagę. :D
                            • supaari Re: Popieram 10.08.06, 17:56
                              gumowy_kaczor napisał:

                              > Fakt, Juliusz Cezar ma nad wyżej wymienionymi postaciami pewną przewagę. :D

                              Pod względem liczby egzemplarzy - raczej nie :-P
                              Ale pod względem języka oryginału... Łacina rzeczywiście zrobiła dużą karierę.
    • gumowy_kaczor Re: Lepper chce podarowac budynek biblioteki kosc 10.08.06, 16:23
      Niech dają, Kościól przecież jest od brania. Pan Bóg nie rychliwy, ale
      sprawiedliwy. Prędzej czy później wszystko się rozliczy ;)
      • Gość: b_j na Zachodzie już pan Bóg pokarał pyche kosciola IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 10.08.06, 16:29
        odbierając czarnym ich źródło utrzymania, czyli naiwnych wiernych
    • Gość: ant taka nowomoda - tak sie dziś pozyskuje IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 10.08.06, 17:13
      ELEKTORAT !!
      panowie szlachta...
      a chamy won z biblioteki :)
    • edico Re: Przyjmować kradzione, to nie grzech!!! 10.08.06, 22:43
      Tak wygląda moralność kościelna ;((
      Up!
      • supaari Re: Przyjmować kradzione, to nie grzech!!! 10.08.06, 23:00
        edico napisał:
        > Przyjmować kradzione, to nie grzech!!!
        > Tak wygląda moralność kościelna ;((
        > Up!

        Mógłbyś nie usprawiedliwiać swej działalności kopistyczno-
        plagiatorskiej "moralnością kościelną"?
        • Gość: ant Re: Przyjmować kradzione, to nie grzech!!! IP: *.adsl.inetia.pl 11.08.06, 23:00
          nie myl moralności kościelnej z moralnością chrześciajńską
          :)
          proszę.
          • edico Re: Przyjmować kradzione, to nie grzech!!! 12.08.06, 00:51
            Gość portalu: ant napisał(a):

            > nie myl moralności kościelnej z moralnością chrześciajńską
            > :)
            > proszę.

            Masz rację. Użyłem nie uprawnionego skrótu mając na myśli kościół nękający nasz
            kraj od przeszło tysiąca lat. A konkretniej chodzi tutaj o kościół
            rzymsko-katolicki ze wszystkimi jego przybudówkami.
        • edico Re: Przyjmować kradzione, to nie grzech!!! 12.08.06, 01:01
          A w jakim to celu zostały ustanowione duszpasterstwa dla złodzieji???
          Rzucane pieniądze na tacę przez rzeczonych nie pochodzą czasem z kradzieży???
          Może wytłumaczysz, z jakich to pieniędzy była finansowana pielgrzymka złodziei z
          Łodzi do Częstochowy???

          Pecunia non olet ma długą tradycję w chrześcijaństwie poczynając od donacji
          Konstantyna ;((
    • znj2 Re: Lepper chce podarowac budynek biblioteki kosc 10.08.06, 22:55
      Niech podaruje swoją stodołę.
      • Gość: ant Re: Lepper chce podarowac budynek biblioteki kosc IP: *.adsl.inetia.pl 11.08.06, 23:00
        tylko powiedz słowo....
        :)
        • edico Re: Lepper chce podarowac budynek biblioteki kosc 12.08.06, 01:02
          A niech ją daruje. Wpierw jednak nich spłaci kredyty bankowe :))
          • Gość: ant Re: Lepper chce podarowac budynek biblioteki kosc IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 12.08.06, 15:36
            po co zrzeknie się na skarb państwa zadłużonych i po kłopocie :))
Inne wątki na temat:
Pełna wersja