"nieslubne dzieci" wg Polityki

IP: *.warszawa.cvx.ppp.tpnet.pl 19.02.03, 19:42
W kolejnym tekście p. Barbary Pietkiewicz (Polityka nr8) kolejne
nieścisłości, uproszczenia, niewybaczalne kaleczenie rzeczywistości. Pani
redaktor o samotnych matkach pisze: „ Otrzymują ZNACZĄCĄ (podkr. moje) pomoc
finansową z tytułu samej tylko niepełności rodziny. Niektóre formy pomocy,
jak stały zasiłek gwarantowany, udzielany przez trzy lata tym, które pracę
straciły, przyznawany jest niezależnie od otrzymywanych alimentów”. Na
podstawie takiego opisu pani redaktor, wydawałoby się : żyć, nie umierać!
Nic , tylko być samotną matką, prawda? Ani słowa o tym ,że ten zasiłek
przysługuje TYLKO matkom dzieci do lat 7, i TYLKO tym, których dochód na
członka w rodzinie nie przekraczał przed utratą pracy kwoty sześćset ileś zł
(na podst. telefonicznej rozmowy z panią z Ośrodka Pomocy Społecznej).Czyli
samotna matka 10-latka zarabiająca 1500 zł, po utracie pracy nie otrzyma
NIC!!! A jaka KONKRETNIE jest ta pozostała „znacząca” pomoc? Może mnie ktoś
uświadomi, bo mam 12-letnia córkę, rok temu straciłam pracę i do tej pory nie
dostałam nawet grosza jakiegokolwiek zasiłku, tylko dlatego, że zarabiałam
nieznacznie powyżej średniej krajowej - zresztą tylko po to, by opłacić
wynajęte mieszkanie, bo nie jest tak, jak p. Pietkiewicz pisze, że „te,
które miały już pewne doświadczenia małżeńskie mają pewny, choć niewielki
fundament życiowy. (...) jakieś lokum (...).” W Polsce niekoniecznie, proszę
pani. Jeśli mieszkanie przed ślubem należało do męża, a mężowi się małżeństwo
znudziło, to prawo matki z dziećmi nie chroni, to ona wraz z dziećmi MUSI się
wynieść i nikogo nie obchodzi dokąd. A Pani, jako osoba tak autorytatywnie
wypowiadająca się na te tematy w opiniotwórczym tygodniku., POWINNA o tym
wiedzieć. To matki z dziećmi uciekają pod most od pijących i bijących mężów.
I bardzo często żadnego „lokum” nie mają. Pani artykuł jest nierzetelny.
malinka
    • Gość: BRYCIO Re: 'nieslubne dzieci' wg Polityki IP: *.warszawa.cvx.ppp.tpnet.pl 21.02.03, 23:04
      Gość portalu: malinka napisał(a):

      > W kolejnym tekście p. Barbary Pietkiewicz (Polityka nr8) kolejne
      > nieścisłości, uproszczenia, niewybaczalne kaleczenie rzeczywistości. Pani
      > redaktor o samotnych matkach pisze: „ Otrzymują ZNACZĄCĄ (podkr. moje) po
      > moc
      > finansową z tytułu samej tylko niepełności rodziny. Niektóre formy pomocy,
      > jak stały zasiłek gwarantowany, udzielany przez trzy lata tym, które pracę
      > straciły, przyznawany jest niezależnie od otrzymywanych alimentów”.

      NIE MA W TYM STWIERDZENIU ŻADNEJ NIEŚCISŁOŚCI!

      Na
      > podstawie takiego opisu pani redaktor, wydawałoby się : żyć, nie umierać!
      > Nic , tylko być samotną matką, prawda?

      NIKT, KTO JEST PRZY ZDROWYCH ZMYSŁACH TAK NIE POMYŚLI.

      Ani słowa o tym ,że ten zasiłek
      > przysługuje TYLKO matkom dzieci do lat 7, i TYLKO tym, których dochód na
      > członka w rodzinie nie przekraczał przed utratą pracy kwoty sześćset ileś zł
      > (na podst. telefonicznej rozmowy z panią z Ośrodka Pomocy Społecznej).Czyli
      > samotna matka 10-latka zarabiająca 1500 zł, po utracie pracy nie otrzyma
      > NIC!!!

      A TUTAJ JEST PARANOJA, PODOBNIE, JAK Z PRÓBA WCIĄGNIĘCIA SIĘ NA LISTĘ
      BEZROBOTNYCH. POWALONY SYSTEM, POWALONYCH TWÓRCÓW JEST TEGO PRZYCZYNĄ. ALE O
      TYM POWSZECHNIE WIADOMO. ALE ZGADZAM SIE, ŻE AUTORKA ARTYKUŁU POWINNA BYĆ
      BARDZIEJ RZECZOWA I PRECYZYJNA.

      A jaka KONKRETNIE jest ta pozostała „znacząca” pomoc? Może m
      > nie ktoś
      > uświadomi, bo mam 12-letnia córkę, rok temu straciłam pracę i do tej pory nie
      > dostałam nawet grosza jakiegokolwiek zasiłku, tylko dlatego, że zarabiałam
      > nieznacznie powyżej średniej krajowej - zresztą tylko po to, by opłacić
      > wynajęte mieszkanie, bo nie jest tak, jak p. Pietkiewicz pisze, że „te,
      > które miały już pewne doświadczenia małżeńskie mają pewny, choć niewielki
      > fundament życiowy. (...) jakieś lokum (...).”

      PANI PIETKIEWICZ, MA WIDOCZNIE ZYCIE MIODEM I MLEKIEM PŁYNĄCE, ALBO, SAMA
      WYWINDOWAŁA SIE NA PODOBNEJ PRAKTYCE, ŻYCIOWEJ....

      W Polsce niekoniecznie, pro
      > szę
      > pani. Jeśli mieszkanie przed ślubem należało do męża, a mężowi się małżeństwo
      > znudziło, to prawo matki z dziećmi nie chroni, to ona wraz z dziećmi MUSI się
      > wynieść i nikogo nie obchodzi dokąd.

      TUTAJ PRZESADZASZ! NIE MÓWIE, ŻE NIE JEST NIEPRAWDĄ. ALE PODOBNE ZARZUTY MOGA
      POSTAWIĆ MĘŻOWIE WYRZUCENI Z WŁASNYCH DOMÓW PRZEZ CWANE MAMUSIE I ZONY...

      A Pani, jako osoba tak autorytatywnie
      > wypowiadająca się na te tematy w opiniotwórczym tygodniku., POWINNA o tym
      > wiedzieć. To matki z dziećmi uciekają pod most od pijących i bijących mężów.
      > I bardzo często żadnego „lokum” nie mają.

      PICIE, BICIE ITD. JEST WYPADKOWĄ GENERALNIE NIEUDANEGO ZYCIA I NIESKIEJ KULTURY
      OSOBISTEJ. NIE CHCESZ POWIEDZIEĆ CHYBA, ŻE KOBIETY SĄ NIEWINIATKAMI? BĄDŹ
      RZETELNA...

      JESTEŚ ROZGORYCZONA, WRĘCZ WŚCIEKŁA - I MASZ DO TEGO PRAWO. ALE NIE BAW SIĘ W
      UOGÓLNIENIA, BO ZA MOMENT, KTOŚ ZARZUCI CI TOTALNY BRAK RZETELNOŚCI.
      Pani artykuł jest nierzet
      > elny.
      > malinka
      • maiku200 Re: 'nieslubne dzieci' wg Polityki 21.02.03, 23:32
        Wyluzuj człowieku! Jak dotąd częściej spotykam samotne (to jeszcze normalne),
        lub sponiewierane żony, niż samotnych tatusiów. Samotne wychowywanie dzieci
        jest trudne. Nie ma znaczenia czy to tatuś, czy mamusia. Ale wybacz, w naszym
        społeczeństwie, to kobiety są bardziej narażone na kłopoty samotnego
        rodzicielstwa. żeby nie było podejrzenia o stronniczość: jestem matką cudownych
        dzieci,które mają wspaniałego ojca. A on to moje pół świata. Znam samotnego
        ojca, wypisanego z rodziny przez jego żonę. To trudne tematy i nie można
        wypowiadać jedynie słusznej opini nie znając dobrze realiów tego właśnie
        nieszczęścia. A poza tym pozdrawiam serdecznie.
      • Gość: malinka Re: 'nieslubne dzieci' wg Polityki IP: *.warszawa.cvx.ppp.tpnet.pl 22.02.03, 20:26
        Gość portalu: BRYCIO napisał(a):

        > Gość portalu: malinka napisał(a):
        > > pani. Jeśli mieszkanie przed ślubem należało do męża, a mężowi się małżeńs
        > two
        > > znudziło, to prawo matki z dziećmi nie chroni, to ona wraz z dziećmi MUSI
        > się
        > > wynieść i nikogo nie obchodzi dokąd.
        >
        > TUTAJ PRZESADZASZ! NIE MÓWIE, ŻE NIE JEST NIEPRAWDĄ. ALE PODOBNE ZARZUTY MOGA
        > POSTAWIĆ MĘŻOWIE WYRZUCENI Z WŁASNYCH DOMÓW PRZEZ CWANE MAMUSIE I ZONY...
        >
        Bryciu drogi;)... nie słyszałam, żeby jakaś "cwana mamusia i zona"(???)
        wyrzuciłą z domu męża Z DZIECKIEM. Ty znasz takie przypadki? Bo jeśli nie, to
        nie bardzo rozumiem, o czym w ogóle mówisz?

        > > PICIE, BICIE ITD. JEST WYPADKOWĄ GENERALNIE NIEUDANEGO ZYCIA I NIESKIEJ
        KULTURY
        >
        > OSOBISTEJ. NIE CHCESZ POWIEDZIEĆ CHYBA, ŻE KOBIETY SĄ NIEWINIATKAMI? BĄDŹ
        > RZETELNA...
        > W wypadku alkoholizmu męża kobieta zwykle nie ma żadnego wpływu na jego
        postępowanie. Polecam podstawowa lekturę na ten temat zamiast stereotypów.
        > JESTEŚ ROZGORYCZONA, WRĘCZ WŚCIEKŁA - I MASZ DO TEGO PRAWO. ALE NIE BAW SIĘ
        W
        > UOGÓLNIENIA, BO ZA MOMENT, KTOŚ ZARZUCI CI TOTALNY BRAK RZETELNOŚCI.
        Zgadza się - jestem i wściekła i rozgoryczona. A co do rzetelności - przytaczam
        fakty.
        malinka
        • roanbu Re: 'nieslubne dzieci' wg Polityki 23.02.03, 11:09
          HOLA, HOLA, MOI PAŃSTWO!
          BRYCIO, POWIEDZIAŁ TO, CO UWAŻA ZA SŁUSZNE - JEGO PRAWO. NATOMIAST TY,
          ATAKUJESZ GO, ZA TO, ŻE MA ODMIENNE ZDANIE NIŻ TY.
          JA NATOMIAST POWIEM, ŻE ZNAM CWANE MAMUSIE (I TO BARDZO DUŻO), SPONIEWIERANYCH
          TATUSIÓW I TEŻ SPONIEWIERANE MAMUSIE. ALE, MASZ RACJE, ZE TYCH DRUGICH JEST
          WIĘCEJ.
          DLATEGO BĘDĘ NAMAWIAŁ MOJEGO SYNA, JESZCZE NIE TERAZ, BO MA 13 LAT, ALE JAK
          JUŻ, ABY - ZANIM WEJDZIE W JAKIS ZWIĄZEK - SPISAŁ INTERCYZĘ, BEZ WZGLĘDU NA
          UCZUCIE.
          I JEŻELI JEGO UKOCHANA NP. WEJDZIE W TEN ZWIAZEK Z MIESZKANKIEM, BEDZIE MUSIAL
          SIĘ LICZYĆ Z TYM, ŻE W RAZIE CO, BĘDZIE WYPAD!
          TRZYMAJ SIĘ I NIE PODDAWAJ :))))
          • winniepooh Re: 'nieslubne dzieci' wg Polityki 23.02.03, 18:12
            roanbu napisał:

            > HOLA, HOLA, MOI PAŃSTWO!
            > BRYCIO, POWIEDZIAŁ TO, CO UWAŻA ZA SŁUSZNE - JEGO PRAWO. NATOMIAST TY,
            > ATAKUJESZ GO, ZA TO, ŻE MA ODMIENNE ZDANIE NIŻ TY.
            > JA NATOMIAST POWIEM, ŻE ZNAM CWANE MAMUSIE (I TO BARDZO DUŻO),
            SPONIEWIERANYCH
            > TATUSIÓW I TEŻ SPONIEWIERANE MAMUSIE. ALE, MASZ RACJE, ZE TYCH DRUGICH JEST
            > WIĘCEJ.
            > DLATEGO BĘDĘ NAMAWIAŁ MOJEGO SYNA, JESZCZE NIE TERAZ, BO MA 13 LAT, ALE JAK
            > JUŻ, ABY - ZANIM WEJDZIE W JAKIS ZWIĄZEK - SPISAŁ INTERCYZĘ, BEZ WZGLĘDU NA
            > UCZUCIE.

            a wogóle masz kiedykolwiek zamiar przestać wtrącać się w życie swoich dzieci?

            > I JEŻELI JEGO UKOCHANA NP. WEJDZIE W TEN ZWIAZEK Z MIESZKANKIEM, BEDZIE
            MUSIAL
            > SIĘ LICZYĆ Z TYM, ŻE W RAZIE CO, BĘDZIE WYPAD!
            > TRZYMAJ SIĘ I NIE PODDAWAJ :))))
Pełna wersja