first.action.hero
19.08.06, 15:10
Tylko wtedy choć trochę zniwelowalibyśmy jako społeczeństwo ogromną przepaść
cywilizacyjną do zachodu. Oczywiście na początek byłby językiem urzędowym obok
polskiego, z czasem za 20-40 lat stałby się jedynym językiem urzędowym, a
język polski byłby tylko lokalną ciekawostką kulturową. Tak jest w Irlandii i
wszyscy są szczęśliwi, bo na prawie całym świecie ich zrozumieją. Wtedy taki
murarz albo tynkarz nie miałby kłopotów ze znalezieniem pracy w Anglii, gdzie
są wymagane choćby podstawy angielskiego. Co sądzicie o moim pomyśle?