xyz777
27.08.06, 00:25
TIR-y wzbudzają postrach, budzą szacunek swoimi gabarytami i super kierowcami.
Dziś na jezdni czteropasmowej (dwa pasy w jednym kierunku, dwa w przeciwnym)
miał miejsce kuriozalny przypadek. Środkiem jezdni jechał TIR, z prędkościa 50
km/h, gdzie dopuszczalna prędkość wynosiła 90 km/h, a za nim koszmarny sznur
samochodów, z którym żaden nie mógł go wyprzedzić z powodu braku odpowiedniej
przestrzeni. Tak jechaliśmy kilkanaście kilometrów.
Widziałam kilku desperatów próbujących mimo wszystko wyprzedzić zawalidrogę,
na próżno jednak, każdą próbę wyprzedzenia radosny kierowca TIR-a ucinał
niebezpiecznym przesunieciem na lewy pas jezdni.
Czy tak być musi, czy musimy tolerować tego typu zachowania na drodze?