nancyboy Re: znam człowieka, który zatrudnia tylko katolik 02.09.06, 14:26 Sobie chyba tylko szkodzi. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: g Re: znam człowieka, który zatrudnia tylko katolik IP: *.adsl.inetia.pl 02.09.06, 14:28 super, ma jakieś wolne etaty? :D Odpowiedz Link Zgłoś
nancyboy Re: znam człowieka, który zatrudnia tylko katolik 02.09.06, 14:47 Ja też znam jednego: Joseph Ratzinger. Odpowiedz Link Zgłoś
tonks666 Re: znam człowieka, który zatrudnia tylko katolik 02.09.06, 14:48 są ludzie i taborety...=/ Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: katolik Re: znam człowieka, który zatrudnia tylko katolik IP: *.internetdsl.tpnet.pl 02.09.06, 19:49 Skoro katolik to kogo ma zatrudnić, Swiadka Jehowy? Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: gosia Re: znam człowieka, który zatrudnia tylko katolik IP: 88.156.80.* 02.09.06, 19:54 a jaki to "zakład pracy", może po prostu Parafia Rzymsko- Katol. :) Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: lilimeye Re: znam człowieka, który zatrudnia tylko katolik IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 02.09.06, 20:30 Ciekawe jak to sprawdza :-))) Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: lilimeye Re: znam człowieka, który zatrudnia tylko katolik IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 02.09.06, 20:32 tzn. jak sprawdza, czy ktoś jest katolikiem :-) wierzy na słowo? Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: gosia Re: znam człowieka, który zatrudnia tylko katolik IP: 88.156.80.* 02.09.06, 20:37 Dobre pytanie :) Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: autor po rozmowie - no jak dobrze udajesz, to może IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 03.09.06, 10:14 i go nabiarzesz, ale potem będziesz musiała 'nabierać' za każdym razem jak go zobaczysz, co nie jest raczej łatwe Odpowiedz Link Zgłoś
amma10 Re: po rozmowie - no jak dobrze udajesz, to może 03.09.06, 12:48 do takiego udawania ( przez dłuższy okres czasu )to chyba potrzebny talent aktorski :) Odpowiedz Link Zgłoś
lilimeye Re: po rozmowie - no jak dobrze udajesz, to może 03.09.06, 13:14 amma10 napisała: > do takiego udawania ( przez dłuższy okres czasu )to chyba potrzebny talent > aktorski :) > Wydaje mi się, że to żaden problem (mam na myśli udawanie katolika). W Polsce większość ludzi ma do czynienia z tą religią od wczesnego dzieciństwa i w dorosłym wieku można udawać bez trudu, choć katolikiem się człowiek nie czuje. Inna sprawa, czy to jest uczciwe i etyczne :) Odpowiedz Link Zgłoś
amma10 Re: po rozmowie - no jak dobrze udajesz, to może 03.09.06, 13:32 lilimeye napisała: > Wydaje mi się, że to żaden problem (mam na myśli udawanie katolika). W Polsce > większość ludzi ma do czynienia z tą religią od wczesnego dzieciństwa . A czy myślisz,że osoba , która nie była nigdy wychowana w wierze katolickiej też będzie potrafiła udawać? Zastanawiam się w jakim stopniu wiara katolicka jest łatwa do "rozszyfrowania" . Odpowiedz Link Zgłoś
lilimeye Re: po rozmowie - no jak dobrze udajesz, to może 03.09.06, 13:48 > Zastanawiam się w jakim stopniu wiara katolicka jest łatwa do "rozszyfrowania" No właśnie, zadałam to pytanie na początku - jak szef jest w stanie sprawdzić kto jest naprawdę katolikiem? Odpowiedz Link Zgłoś
amma10 Re: po rozmowie - no jak dobrze udajesz, to może 03.09.06, 14:06 lilimeye napisała: > No właśnie, zadałam to pytanie na początku - jak szef jest w stanie sprawdzić > kto jest naprawdę katolikiem? Mając na myśli" rozszyfowanie" zastanawiałam się nad tym,że katolik może się pogubić w pewnych zasadach wiary, które są niespójne (rozmijanie rzeczywistości z teorią); więc jak ma się w nich odnaleźć ateista :) Tak pomyślałam- żeby człowiek mógł coś "udawać" musi wiedzieć co udaje :) Ale może trochę "zagmatwałam" ... :) Odpowiedz Link Zgłoś
lilimeye Re: po rozmowie - no jak dobrze udajesz, to może 03.09.06, 15:50 amma10 napisała: > Mając na myśli" rozszyfowanie" zastanawiałam się nad tym,że katolik może się > pogubić w pewnych zasadach wiary, które są niespójne (rozmijanie rzeczywistości > > z teorią); więc jak ma się w nich odnaleźć ateista :) > > Tak pomyślałam- żeby człowiek mógł coś "udawać" musi wiedzieć co udaje :) Wyobraźmy sobie, że ten wyżej wspomniany szef robi egzamin wstępny (coś w rodzaju egzaminu przed bierzmowaniem). Jeśli ateista będzie odpowiednio zdeterminowany, aby tę pracę otrzymać, sięgnie po katechizm, nauczy się katolickich formułek i zasad, i zda. Co, oczywiście, katolika z niego nie uczyni, skoro jest ateistą.:-) Nie widzę możliwości sprawdzenia, czy ktoś jest naprawdę katolikiem, to sprawa zbyt intymna. Mam wrażenie, że nawet wśród katolików są osoby, które mają zupełnie różne wizje wiary. Każdy człowiek jest inny i wyjątkowy, i stąd każdy ma własne wyobrażenie Boga. Na tej zasadzie także Biblia jest rozmaicie interpretowana. No, ale chyba odchodzimy od tematu...:-) Odpowiedz Link Zgłoś
amma10 Re: po rozmowie - no jak dobrze udajesz, to może 03.09.06, 16:16 lilimeye napisała: > Wyobraźmy sobie, że ten wyżej wspomniany szef robi egzamin wstępny (coś w > rodzaju egzaminu przed bierzmowaniem). Jeśli ateista będzie odpowiednio > zdeterminowany, aby tę pracę otrzymać, sięgnie po katechizm, nauczy się > katolickich formułek i zasad, i zda. Właściwie to ta wizja jak na dzisiejsze czasy nie jest taka zła.., bo jeśli takie było by jedyne kryterium rekrutacji ... :) > Nie widzę możliwości sprawdzenia, czy ktoś jest naprawdę katolikiem, to sprawa > zbyt intymna. Mam wrażenie, że nawet wśród katolików są osoby, które mają > zupełnie różne wizje wiary. Każdy człowiek jest inny i wyjątkowy, i stąd każdy > ma własne wyobrażenie Boga. Na tej zasadzie także Biblia jest rozmaicie > interpretowana. > No, ale chyba odchodzimy od tematu...:-) może trochę :) ale rozmowa była ciekawa :) pozdrawiam :) Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: re jaka intymna - po sprawdzianie teoretycznym IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 03.09.06, 16:52 przychodzi praktyczny, wspólne modły, zebrania, itd... pewnie jak się uweźmiesz to mozesz dlaej udawać, ale w pewnym momencie łatwiej stac się gorliwym katolikiem, niż ciagle udawać, nieprawda? Odpowiedz Link Zgłoś
lilimeye Re: jaka intymna - po sprawdzianie teoretycznym 03.09.06, 18:14 Gość portalu: re napisał(a): > przychodzi praktyczny, wspólne modły, zebrania, itd... pewnie jak się uweźmiesz > to mozesz dlaej udawać, ale w pewnym momencie łatwiej stac się gorliwym > katolikiem, niż ciagle udawać, nieprawda? Jeśli jesteś ateistą i nie wierzysz w boga to raczej gorliwym katolikiem nie zostaniesz. Modlić się pro forma jest łatwo. Sama tego doświadczyłam, kiedy jeszcze byłam podatna na presję katolickiego otoczenia, które nie bardzo chciało zaakceptować moje odchodzenie od tej religii. Po prostu chodzi się do kościoła, żeby pójść do kościoła, a nie po to by uczestniczyć we mszy. Podobnie jest z modlitwą - po prostu wypowiada się słowa razem z innymi. Naprawdę nic w tym trudnego. Problemem jest jedynie to jak sam człowiek się z tym czuje. Ja nie chciałam uczestniczyć dłużej w tej obłudzie i dlatego stawiłam wreszcie czoło moim bliskim. Hipotetyczny ateista, który udaje katolika dla korzyści materialnych nie będzie miał tego typu problemu. Po prostu korzyści te będą dla niego wystarczającą motywacją, by udawać dalej. Odpowiedz Link Zgłoś
lilimeye Re: jaka intymna - po sprawdzianie teoretycznym 03.09.06, 18:27 Jeszcze jedno mi się przypomniało. W czasach PRL sytuacja była analogiczna, tylko odwrotnie, wszyscy na liczących się stanowiskach obowiązani byli wyznawać ateizm. Ilu katolików wtedy udawało :-)... Odpowiedz Link Zgłoś
lilimeye Re: po rozmowie - no jak dobrze udajesz, to może 03.09.06, 17:53 Mnie także się miło rozmawiało : ) również pozdrawiam Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Akwinata Re: znam człowieka, który zatrudnia tylko katolik IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 02.09.06, 20:51 Nic, żyjemy w wolnym kraju i każdy ma prawo zatrudniać kogo mu się podoba. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: odp bzdura - łamie konstytucję IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 03.09.06, 10:12 jw Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: ferment Re: bzdura - łamie konstytucję IP: *.chello.pl 03.09.06, 12:14 W Polsce trudno złamać prawo zatrudniając wyłącznie katolików. zpowodu trudności ze znalezieniem niekatolika. Choć nie jest to sprawa beznadziejna. Zdarzają się i niekatolicy. Jest ich znacznie mniej i na pierwszy rzut oka nie zawsze da się ich rozpoznać. Odpowiedz Link Zgłoś
zoppino Re: bzdura - łamie konstytucję 03.09.06, 16:20 Żeby nikt się nie przyczepił, trzeba koniecznie zatrudnić geja, Żyda, Murzyna i kobietę. Powinni byc tacy etatowi, utrzymujący się tylko z tego ze chronią firmy przed posądzeniem o dyskryminację. niedługo pojawią się specjalne agencje. Odpowiedz Link Zgłoś
supaari Re: bzdura - łamie konstytucję 03.09.06, 16:23 zoppino napisała: > Żeby nikt się nie przyczepił, trzeba koniecznie zatrudnić geja, Żyda, Murzyna i > > kobietę. Powinni byc tacy etatowi, utrzymujący się tylko z tego ze chronią > firmy przed posądzeniem o dyskryminację. niedługo pojawią się specjalne agencje > . Może wystarczy jedna Falaszka o odmiennej orientacji seksualnej? :-) Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: odp co się dziwić że głosujecie na LPR IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 03.09.06, 16:54 skoro nie rozumiecie o co chodzi w dyskryminowaniu, które jest zabronione przez podstawowy akt prawny tego kraju ale głupców u nas dostatek, można nawet eksportować Odpowiedz Link Zgłoś
supaari Re: co się dziwić że głosujecie na LPR 03.09.06, 17:08 Gość portalu: odp napisał(a): > skoro nie rozumiecie o co chodzi w dyskryminowaniu, które jest zabronione przez > podstawowy akt prawny tego kraju > > ale głupców u nas dostatek, można nawet eksportować 1. Podziwiam pewność siebie, która pozwala niektórym orzekać o tym na kogo ktoś głosował (podglądanie znaczków na karcie do głosowania - jeśli nawet nie jest przestępstwem - jest w złym guście). Nie podziwiam nietrafnych orzeczeń. 2. Podziwiam przenikliwy umysł, który ze stanu faktycznego (zatrudnienie samych katolików) potrafi wydobyć historię złamania prawa (dyskryminacja). Nie podziwiam nieznajomości statystyki, która podpowiada, że w populacji, w której 95% jednostek posiada pewną cechę, można z ponad 50-procentowym prawdopodobieństwem wylosować 13-osobową próbę. 3. Podziwiam piękne klapki na oczach, które powodują, że nie dostrzega się, iż w niektórych zawodach MUSZĄ być nadreprezentowane osoby o określonych cechach. Nie podziwiam bezgranicznego przywiązania do tych klapek. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: re głupcze - jak dyskryminujesz kogoś ze względu IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 03.09.06, 17:16 na wyznanie to łamiesz konstytucję - dociera to do ciebie, czy już ci krew zalała oczy, uszy i przede wszystkim rozum??? Odpowiedz Link Zgłoś
supaari Re: głupcze - jak dyskryminujesz kogoś ze względu 03.09.06, 17:21 Gość portalu: re napisał(a): > na wyznanie to łamiesz konstytucję - dociera to do ciebie, czy już ci krew > zalała oczy, uszy i przede wszystkim rozum??? Poczekaj... To nie-katolik może zostać biskupem???? Jeśli nie może - mamy piękny przykład "dyskryminacji". Radziłbym przetrzeć oczy, uszy i to trzecie (jeśli to możliwe) i przemysleć nieco temat. Odpowiedz Link Zgłoś
supaari Re: głupcze - jak dyskryminujesz kogoś ze względu 03.09.06, 17:23 supaari napisał: > Poczekaj... To nie-katolik może zostać biskupem???? Jeśli nie może - mamy > piękny przykład "dyskryminacji". Radziłbym przetrzeć oczy, uszy i to trzecie > (jeśli to możliwe) i przemysleć nieco temat. > Oczywiście chodziło o biskupa katolickiego.... :-) Odpowiedz Link Zgłoś
nelsonek Re: głupcze - jak dyskryminujesz kogoś ze względu 05.09.06, 13:39 Niezatrudnianie kogos tylko dlatego, ze nie jest katolikiem jest dyskryminacja? Zgodze sie z tym, ze zwalnianie kogos tylko za to, ze jest takiego a nie innego wyzania to dyskryminacja. Ale niezatrudnianie? Jego firma - jego prawo i moim zdaniem w zaden sposob konstytucji nie lamie. Odpowiedz Link Zgłoś
nelsonek Re: bzdura - łamie konstytucję 05.09.06, 13:37 A skad u licha wiesz, ze facet pyta o wyznanie? Albo inny przyklad: moze to po prostu przypadek. Jeszcze inny przyklad: a moze prowadzi sklep z artykulami dla katolikow (rozance, ksiazeczki do modlitw itp.) Wtedy zdaje sie moze pytac o wyznanie. Odpowiedz Link Zgłoś
christina.milian a giną mu długopisy i papier toaletowy z firmy? 03.09.06, 13:00 a giną mu długopisy i papier toaletowy z firmy? Odpowiedz Link Zgłoś
kadfael Re: znam człowieka, który zatrudnia tylko katolik 03.09.06, 13:32 No to co? jakby zatrudniał w Emiratach Arabskich, to wtedy rzeczywiście byłby news Odpowiedz Link Zgłoś
supaari Re: znam człowieka, który zatrudnia tylko katolik 03.09.06, 15:24 v.prl.pisiorow napisała: > co wy na to??? Stanowczo powinnaś zerwać z nim jakiekolwiek kontakty :-) Chyba że robi to "przypadkowo"... Wtedy powinnaś zastanowić się nad sobą... To bardzo nieładnie tropić cudze wyznanie. Jest jeszcze trzecia możliwość - wyznanie jest istotne dla pracy, jaką zatrudnieni mają wykonać. Wtedy to hcyba normalne? Odpowiedz Link Zgłoś