waldek1610
08.09.06, 10:54
Rece sie zalamuja czlowiekowi gdy czyta sie o tym jak naiwni sa ludzie, i nie
tylko "bohaterowie" ponizszego artykulu ale i sam autor. Przeczytajcie sami:
serwisy.gazeta.pl/kraj/1,75055,3601762.html
Tomcio i Magda po prostu nie mowili po angielsku dlatego czuli ze sa
traktowani jak ludzie drugiej kategori...wiec nie dziwota. Trzeba przyjechac
do USA legalnie i nauczyc sie mowic plynnie po angielsku...a nie przyjechac
bez jezyka, bez papierow i fantazjowac ze USA.... przystosuje sie do
cwaniakow z Polski ktorzy czuja sie "lepsi od glupich Amerykanow" ale po
angielsku nawet slowa nie potafia z siebie wyksztusic.
autor artykulu napisal:
> Przypomniała mu się Ameryka. Kolejni szefowie podchodzili, klepali po
> ramieniu. Mówili "good" i "very good". Ale tak naprawdę myśleli o nim
> podobnie jak on przez chwilę o wietnamskim sprzedawcy: właściwie to ci
> imigranci nie szkodzą, są pożyteczni, niech wykonują niechciane przez
> nikogo prace, by nam, prawdziwym obywatelom Ameryki, żyło się jeszcze
> lepiej. I choćszefowie bardzo się starali, by Tomek nie odczuł
> protekcjonalnego tonu, prędzej czy później to wychodziło.Dlatego klepanie
> po ramieniu szybko przestało być fajne.
Ja rowniez jestem Polakiem ale "jakims cudem" pracuje razem z Amerykanami,
och zapomnialem przeciez wlasciwie sam nim jestem, mam obywatelstwo
amerykanskie mowie plynnie po angielsku, sluzylem w US Marines i lokalnej
policji, tutaj skonczylem college, i teraz mam prace biurowa...choc tez
moglbym powiedziec ze przyjechalem "za pozno" bo w wieku 19 lat.
Ach kiedy w Polsce przestaniecie pisac takie farmazony. Sami jestescie sobie
winni bo oczekujecie ze po 1 roku pobytu w USA i bez znajomosci jezyka
angielskiego zaslugujecie na "awans spoleczny"...Lepiej najpierw nauczcie sie
angielskiego, i przystosujcie sie do zycia w Ameryce :) I co najwazniejsze
nauczcie sie myslec po amerykansku a nie po polsku, bo USA to nie Polska.