________Czym sie rozni Biblia od Koranu?

17.09.06, 13:50
Przeciez i jedna i druga ksiazka jest jak najdalsza od tolerancji, a
niewierzacych w swoje religie ksiazki te strasza pieklem, smiercia itp.
Chrzescijanstwo w niczym nie jest lepsze od islamu, tylko ze teraz w krajach
pierwotnie chrzescijanskich malo jest ludzi, ktorzy sie religia przejmuja.
Nie wiem zreszta, kto popelnil wiecej zbrodni - chrzescijanstwo, czy islam, np.
te wszystkie zbrodnie inkwizycji, albo wojny miedzy protestantami a katolikami.
    • markus.kembi Re: ________Czym sie rozni Biblia od Koranu? 17.09.06, 14:26
      Bodycount w Koranie wydaje się być nieco wyższy.

      www.geocities.com/wlodek_fenrych/teksty_wlodka/hadisy.htm
      • pyorunochron Re: ________Czym sie rozni Biblia od Koranu? 19.09.06, 18:23
        Ciekawe...
    • katrina_bush Koran to poprawiona Biblia ? 19.09.06, 18:35
      Koran to poprawiona Biblia ?

      W Koranie nie ma czterech Ewangelii + listów apostolskich, które po czesci sobie nawzajem przeczą
      (słynne sprzecznosci biblijne).

      Koran jest konsekwentny do bólu, jak jedna jedyna Ewangelia ?
    • raveness1 Re: ________Czym sie rozni Biblia od Koranu? 20.09.06, 16:19
      Niczym. Zawsze powtarzam, ze wszystkie religie sa jednakowe.
      • Gość: m Re: ________Czym sie rozni Biblia od Koranu? IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 20.09.06, 16:47
        a o czym mówi Biblia a o czym mówi koran? Nie sadze aby ktos z powyzszych
        orientowal sie nawet w malym stopniu. Idioci.
        • raveness1 Re: ________Czym sie rozni Biblia od Koranu? 20.09.06, 17:39
          Cokolwiek by nie mowily wszystko to bedzie wymyslem fanatykow, kretaczy,
          nawiedzonych i kogokolwiek kto mial jakiekolwiek powody zeby przyczynic sie
          midzynarodowego prania mozgow.
          A prawdy szukaj w sobie a nie w przedpotopowych papirusach.
        • katrina_bush A dlaczego tak piszesz ? Mam Koran w domu. 20.09.06, 17:40
          A dlaczego tak piszesz ?

          Mam Biblie i Koran w domu.
          • supaari Re: A dlaczego tak piszesz ? Mam Koran w domu. 20.09.06, 17:54
            katrina_bush napisała:

            > A dlaczego tak piszesz ?
            >
            > Mam Biblie i Koran w domu.

            I jestem pewien, że przejrzałaś spis treści. W poprzenim poście zadałaś 2
            pytania (np. na temat konsekwencji Koranu) i wygłosiłaś jedno twierdzenie - o
            tym, że w Koranie nie ma 4 Ewangelii. Sądzę zatem, że dałaś powód, aby
            twierdzić, że orientujesz się w mniej niż małym stopniu o treści obu dzieł.
            • katrina_bush A masz Koran w domu ? To chetnie podyskutuje. 20.09.06, 18:08
              A masz Koran w domu ? To chetnie podyskutuje.
              • supaari Re: A masz Koran w domu ? To chetnie podyskutuje. 20.09.06, 18:11
                katrina_bush napisała:

                > A masz Koran w domu ? To chetnie podyskutuje.

                A nie może być Koran u sąsiada?
                Kasiu, z Tobą dyskutować trudno, bo Ty uciekasz z tematu, obiecujesz różne
                cuda, a potem się nie wywiązujesz...
                • marysia_b Re: A masz Koran w domu ? To chetnie podyskutuje. 20.09.06, 18:14
                  supaari napisał:

                  > katrina_bush napisała:
                  >
                  > > A masz Koran w domu ? To chetnie podyskutuje.
                  >
                  > A nie może być Koran u sąsiada?

                  A jeszcze lepiej u arabskojezycznej sasiadki! Bo : "nie da ci ojciec, nie da ci
                  matka...." ;)
                  • katrina_bush Jak kupicie sobie Koran. Wtedy porozmawiamy. 20.09.06, 18:18
                    Miło sie z wami, jak zawsze gawędzi, ale...
                    jak kupicie sobie Koran. Wtedy porozmawiamy.
                    • marysia_b Re: Jak kupicie sobie Koran. Wtedy porozmawiamy. 20.09.06, 18:22
                      katrina_bush napisała:

                      > Miło sie z wami, jak zawsze gawędzi, ale...
                      > jak kupicie sobie Koran. Wtedy porozmawiamy.

                      To sie nazywa zylka do handlu! Musimy udac sie do twojego butiku? ;)
                    • supaari Re: Jak kupicie sobie Koran. Wtedy porozmawiamy. 20.09.06, 18:23
                      katrina_bush napisała:

                      > Miło sie z wami, jak zawsze gawędzi, ale...
                      > jak kupicie sobie Koran. Wtedy porozmawiamy.

                      Kasi, kupienie czegokolwiek niczego nie zmienia. Chyba że Biblię masz
                      kradzioną... Bo pamiętam, że tego lata bredziłaś jak potłuczona na temat treści
                      w niej zawartych.
                      Na razie rzeczywiście udowodniłaś, że przejrzałaś spisy treści...
                      • katrina_bush No bo jak z wami rozmawiac ? 20.09.06, 18:48
                        No bo jak z wami rozmawiac ?

                        Ja lubie konkrety.

                        Dajmy na to:
                        W Ewangeliach mamy rozne wersje zeznan obecnych swiadkow smierci Jezusa na krzyzu:
                        ostatnie slowa Jezusa - trzy wersje.

                        W Ewangeliach mamy dwa rozne drzewa genealogiczne Jozefa - ojca Jezusa.

                        Jak w koncu mial na imie ojciec Jozefa: Jakub ? (Mateusz 1, 16) czy Hele ? (Lukasz 3, 23)

                        Czy dajmy na to:
                        W kwestii natury ciala zmartwychwstalego mamy diametralnie rozne pozycje Ewangelistow i Pawla
                        Apostola.

                        W Koranie tego nie ma.
                        W Koranie nie ma roznych opisow tych samych zdarzen, czy roznic stanowisk.

                        P. S.
                        Chyba, ze ktos mi poda dwie Sury, ktore sobie przecza ?!

                        Wtedy zmienie zdanie.
                        • supaari Re: No bo jak z wami rozmawiac ? 20.09.06, 21:02
                          katrina_bush napisała:


                          > Dajmy na to:
                          > W Ewangeliach mamy rozne wersje zeznan obecnych swiadkow smierci Jezusa na
                          krzy
                          > zu:
                          > ostatnie slowa Jezusa - trzy wersje.

                          A o tym właśnie dyskutowaliśmy w lipcu. U Marka i Mateusza mowa o tym, że Jezus
                          zawołał donośnym głosem, Łukasz natomiast przytacza słowa. Jeśli uważasz to za
                          dwie wersje, to jesteś wyszukiwarką internetową, a nie myślącym człowiekiem. Z
                          kolei Jan - jedyny z ewangelistów obecny pod krzyżem - mógł słyszeć znacznie
                          więcej niż inni.

                          > W Ewangeliach mamy dwa rozne drzewa genealogiczne Jozefa - ojca Jezusa.
                          >
                          > Jak w koncu mial na imie ojciec Jozefa: Jakub ? (Mateusz 1, 16) czy Hele ?
                          (Luk
                          > asz 3, 23)

                          A spotkałaś kogoś, kto znany jest pod dwoma imionami? A może prawdą jest to, że
                          Łukasz podaje rodowód Maryi, do którego Józef został "przeszczepiony" zgodnie z
                          prawem żydowskim?

                          > Czy dajmy na to:
                          > W kwestii natury ciala zmartwychwstalego mamy diametralnie rozne pozycje
                          Ewange
                          > listow i Pawla
                          > Apostola.

                          Czekam na konkrety...


                          > W Koranie tego nie ma.
                          > W Koranie nie ma roznych opisow tych samych zdarzen, czy roznic stanowisk.
                          >
                          > P. S.
                          > Chyba, ze ktos mi poda dwie Sury, ktore sobie przecza ?!
                          >
                          > Wtedy zmienie zdanie.

                          2,256 i 8,67. Mam nadzieję, że wszyscy znawcy Koranu wybaczą mi prostactwo, ale
                          to tylko lustereczko dla sklepowej Katriny.
                          • katrina_bush Re: No bo jak z wami rozmawiac ? 20.09.06, 22:09
                            To jakie byly ostatnie slowa Jezusa ?

                            Skoro swiadkow byla cala masa wg. Ewangelistow.

                            Co ciekawsze ! Ostatnie slowa Jezusa to cytaty trzech roznych psalmow.

                            Mateusz 27,46
                            "Eloi, Eloi, lema sabachthani", to znaczy Boze mój, Boze mój, czemus Mnie opuscil
                            (patrz cytat: psalm 22/21)

                            Lukasz 23,46
                            Ojcze, w Twoje rece powierzam ducha mojego. Po tych slowach wyzional ducha.
                            (patrz cytat: psalm 31/30,6)

                            Jan 19,28 - 30
                            "Pragne" (patrz cytat: psalm 69/68,22)
                            Stalo tam naczynie pelne octu. Nalozono wiec na hizop gąbkę pelną octu i do ust Mu podano.
                            "Wykonalo sie !" I skloniwszy glowe oddal ducha.
                            ---------------------------------------------

                            Jak mial na imie ojciec Jozefa ?

                            Jakub, czy Hele ?

                            Nie biore pod uwage mozliwosci, ze Hele byl ojcem Maryi.

                            Po pierwsze:
                            Lukasz jasno pisze o synu Helego.

                            Po drugie:
                            Czy Maryja pochodzila tak samo, jak Jozef z krolewskiego rodu dawidowego ?

                            W Ewangeliach nie ma najmniejszej wzmianki na ten temat.

                            Po trzecie:
                            Wedlug nauki kosciola katolickiego ojcem Maryi byl Joachim, a nie jakis Hele !!!
                            ---------------------------------------------------

                            O ciałach po zmartwychwstaniu u Pawla.

                            1 List do Koryntian 15, 35

                            35 Lecz powie ktoś: A jak zmartwychwstają umarli ? W jakim ukazują się ciele?

                            40 Są ciała niebieskie i ziemskie, lecz inne jest piękno ciał niebieskich, inne - ziemskich.

                            50 Zapewniam was, bracia, że ciało i krew nie mogą posiąść królestwa Bożego, i że to, co zniszczalne,
                            nie może mieć dziedzictwa w tym, co niezniszczalne.

                            51 Oto ogłaszam wam tajemnicę: nie wszyscy pomrzemy, lecz wszyscy będziemy odmienieni.

                            52 W jednym momencie, w mgnieniu oka, na dźwięk ostatniej trąby - zabrzmi bowiem trąba - umarli
                            powstaną nienaruszeni, a my będziemy odmienieni.
                            ---------------------------------------------------

                            Dla Pawla zmartwychwstanie z krwi i kosci jest niemozliwe !

                            W Ewangeliach Jezus zmartwychwstal z krwi i kosci !

                            Tu prosze u Lukasza 24, 36:
                            38 Lecz On rzekł do nich: ?Czemu jesteście zmieszani i dlaczego wątpliwości budzą się w waszych
                            sercach ?
                            39 Popatrzcie na moje ręce i nogi: to Ja jestem. Dotknijcie się Mnie i przekonajcie: duch nie ma ciała ani
                            kości, jak widzicie, że Ja mam?.

                            A niewierny Tomasz sam sie przekonal, ze Jezus zmartwychwstal z krwi i kosci - wkladajac mu palec do
                            rany.

                            To dwie diamteralnie rozne koncepcje ciala zmartwychwstalego.

                            P. S.
                            Sprawdze w domu ,czy Sury, ktore mi podales sobie przecza !
                            • supaari Re: No bo jak z wami rozmawiac ? 21.09.06, 12:56
                              katrina_bush napisała:

                              >
                              > Co ciekawsze ! Ostatnie slowa Jezusa to cytaty trzech roznych psalmow.
                              >
                              > Mateusz 27,46
                              > "Eloi, Eloi, lema sabachthani", to znaczy Boze mój, Boze mój, czemus Mnie
                              opusc
                              > il
                              > (patrz cytat: psalm 22/21)

                              Poświadczasz po raz kolejny, że czytasz nieuważnie, choć może nie tylko spisy
                              treści. Poczytaj dalej u Mateusza...

                              > Lukasz 23,46
                              > Ojcze, w Twoje rece powierzam ducha mojego. Po tych slowach wyzional ducha.
                              > (patrz cytat: psalm 31/30,6)

                              Wg Mateusza "zawołał donośnym głosem"?

                              > Jan 19,28 - 30
                              > "Pragne" (patrz cytat: psalm 69/68,22)
                              > Stalo tam naczynie pelne octu. Nalozono wiec na hizop gąbkę pelną octu i do
                              ust
                              > Mu podano.
                              > "Wykonalo sie !" I skloniwszy glowe oddal ducha.

                              Stał najbliżej - słyszał najwięcej. Także szepty.
                              Jakbyś była prokuratorem, to wysnułabyś wniosek, że Jezusa nie ukrzyzowano, bo
                              się relacje nie zgadzają? No tak, ale Ewangelie to nie protokoły przesłuchań...

                              >
                              > Jak mial na imie ojciec Jozefa ?
                              >
                              > Jakub, czy Hele ?
                              >
                              > Nie biore pod uwage mozliwosci, ze Hele byl ojcem Maryi.
                              >
                              > Po pierwsze:
                              > Lukasz jasno pisze o synu Helego.
                              >
                              > Po drugie:
                              > Czy Maryja pochodzila tak samo, jak Jozef z krolewskiego rodu dawidowego ?
                              >
                              > W Ewangeliach nie ma najmniejszej wzmianki na ten temat.

                              > Po trzecie:
                              > Wedlug nauki kosciola katolickiego ojcem Maryi byl Joachim, a nie jakis
                              Hele !!
                              > !

                              Po pierwsze - jak miał na imię "książę Apostołów"? Szymon, Kefas, Piotr?
                              Po drugie - przejrzyj formy dowolnego popularnego imienia w różnych krajach
                              (np. Jan) i zastanów się czy nie mogło zajść w przypadku ojca Maryi jakieś
                              tłumaczenie znaczenia imienia hebrajskiego na grekę lub nieudolna próba oddania
                              wymowy.
                              Po trzecie - jeżeli Maryja była jedynaczką, to MUSIAŁA być z tego samego
                              pokojenia co Józef.

                              > O ciałach po zmartwychwstaniu u Pawla.
                              >
                              > 1 List do Koryntian 15, 35
                              >
                              > 35 Lecz powie ktoś: A jak zmartwychwstają umarli ? W jakim ukazują się ciele?
                              >
                              > 40 Są ciała niebieskie i ziemskie, lecz inne jest piękno ciał niebieskich,
                              inne
                              > - ziemskich.
                              >
                              > 50 Zapewniam was, bracia, że ciało i krew nie mogą posiąść królestwa Bożego,
                              i
                              > że to, co zniszczalne,
                              > nie może mieć dziedzictwa w tym, co niezniszczalne.
                              >
                              > 51 Oto ogłaszam wam tajemnicę: nie wszyscy pomrzemy, lecz wszyscy będziemy
                              odmi
                              > enieni.
                              >
                              > 52 W jednym momencie, w mgnieniu oka, na dźwięk ostatniej trąby - zabrzmi
                              bowie
                              > m trąba - umarli
                              > powstaną nienaruszeni, a my będziemy odmienieni.
                              > ---------------------------------------------------
                              >
                              > Dla Pawla zmartwychwstanie z krwi i kosci jest niemozliwe !
                              >
                              > W Ewangeliach Jezus zmartwychwstal z krwi i kosci !
                              >
                              > Tu prosze u Lukasza 24, 36:
                              > 38 Lecz On rzekł do nich: ?Czemu jesteście zmieszani i dlaczego wątpliwości
                              bud
                              > zą się w waszych
                              > sercach ?
                              > 39 Popatrzcie na moje ręce i nogi: to Ja jestem. Dotknijcie się Mnie i
                              przekona
                              > jcie: duch nie ma ciała ani
                              > kości, jak widzicie, że Ja mam?.
                              >
                              > A niewierny Tomasz sam sie przekonal, ze Jezus zmartwychwstal z krwi i kosci -

                              > wkladajac mu palec do
                              > rany.
                              >
                              > To dwie diamteralnie rozne koncepcje ciala zmartwychwstalego.

                              Skąd ten wniosek, że wg Pawła nie będzie zmartwychwstania z ciała??? Co
                              najwyżej twierdzi, że dostaniemy ciało niebieskie - na wzór Jezusa. Zresztą w
                              wersie 52 przytoczonym przez Ciebie mówi wprost, że "umarli powstaną
                              nienaruszeni". Wcześniej zaś (chyba to ominęłaś) pisze, że "jaki Ten niebieski -
                              tacy niebiescy".

                              • katrina_bush A ja odpowiem. Krotko i zwiezle. 21.09.06, 20:44
                                Krotko i zwiezle.

                                Ostatnie slowa Jezusa.

                                Zarowno u Mateusza jak u Łukasza Jezus "zawolal donosnym glosem" ? ale powiedzial zupelnie co
                                innego ! Halo !

                                W dodatku slowa Jezusa to cytaty dwoch roznych psalmow
                                (patrz: poczatek psalmu 22 i psalm 31 wers 6)

                                W Ewangelii Jana Jezus nie woła juz donosnym glosem ? za to nawiazuje do psalmu 69 wers 22.

                                Mamy trzy rozne wersje. Tak, czy nie ?
                                ---------------------------------------

                                Problem ojca Jozefa: Jakub, czy Hele ?

                                Hele nie jest ojcem Maryi.

                                Ojcem Maryi jest wedlug KK Joachim ? a matka jest Anna.

                                Maryja nie byla, wbrew twojej sugestii jedynaczka.

                                Matka Maryi ? Anna miala trzech mezow i trzy corki.
                                --------------------------------------------

                                Na temat zmartwychwstalego ciala.

                                Jezus w Ewangeliach zmartwychwstal z krwi i kosci.

                                W tekscie Ewangelii nie ma watpliwosci ? cialo Jezusa jest jak najbardziej zmyslowe: "Popatrzcie na
                                moje ręce i nogi: to Ja jestem. Dotknijcie się Mnie i przekonajcie: duch nie ma ciała ani kości, jak
                                widzicie, że Ja mam." (Lukasz 24, 39)


                                W Ewangelii Jana zmartwychwstaly Jezus jest rowniez jak najbardziej zmyslowy:

                                27 "Następnie rzekł do Tomasza: Podnieś tutaj swój palec i zobacz moje ręce. Podnieś rękę i włóż [ją]
                                do mego boku, i nie bądź niedowiarkiem, lecz wierzącym! 28 Tomasz Mu odpowiedział: Pan mój i Bóg
                                mój!" (Jan 20, 27)

                                Dla Pawla jest to niemozliwe.

                                Pawel jasno i wyraznie pisze, ze "ciało i krew nie mogą posiąść królestwa Bożego".

                                czy dalej: "zasiewa się ciało zmysłowe - powstaje ciało duchowe".

                                "Cialo niebieskie" ? to nigdy cialo z krwi i kosci.

                                Aby nie bylo watpliwosci - dobitnie wyraza to Pawel w drugim liscie do Koryntian:

                                6 "Tak więc, mając tę ufność, wiemy, że jak długo pozostajemy w ciele, jesteśmy pielgrzymami, z
                                daleka od Pana. 7 Albowiem według wiary, a nie dzięki widzeniu postępujemy. 8 Mamy jednak
                                nadzieję... i chcielibyśmy raczej opuścić nasze ciało i stanąć w obliczu Pana." (2 List do Kornyntian 5, 6)


                                To dwie diametralnie rozne koncepcje zmartwychwstalego ciala.

                                Dwie filozofie.

                                P. S.
                                Te namiary na wersety z Koranu ? to mial byc dowcip, czy jak ?

                                Gdzie przeczy sobie Sura (Krowa) 2,256 i Sura (Łupy) 8, 67 ?
                                • supaari Re: A ja odpowiem. Krotko i zwiezle. 24.09.06, 16:51
                                  katrina_bush napisała:

                                  > Krotko i zwiezle.
                                  >
                                  > Ostatnie slowa Jezusa.
                                  >
                                  > Zarowno u Mateusza jak u Łukasza Jezus "zawolal donosnym glosem" ? ale
                                  powiedzi
                                  > al zupelnie co
                                  > innego ! Halo !
                                  >
                                  > W dodatku slowa Jezusa to cytaty dwoch roznych psalmow
                                  > (patrz: poczatek psalmu 22 i psalm 31 wers 6)
                                  >
                                  > W Ewangelii Jana Jezus nie woła juz donosnym glosem ? za to nawiazuje do
                                  psalmu
                                  > 69 wers 22.
                                  >
                                  > Mamy trzy rozne wersje. Tak, czy nie ?

                                  Kasieńko droga!!! Mateusz nie pisze co Jezus zawołał "donośnym głosem", więc
                                  nie możesz twierdzić, że coś innego, niż pisze Łukasz. Określa jedynie, że
                                  zrobił to "jeszcze raz" - po "Boże mój, Boże...". Ty zdajesz się wciąż to
                                  ignorować.
                                  W sprawie Jana - czy byłoby zbyt wiele wymagać od Ciebie traktowania ostatniej
                                  Ewangelii jako swoistego "uzupełnienia" synoptyków? Zwrócenia uwagi na to,
                                  czego inni nie zamieśili? We fragmencie dotyczącym męki autor mógł dopisać to,
                                  co zauważył, a wcześniejsze Ewangelie pomijają. No, chyba że w oryginale było
                                  zdanie, że Jezus na krzyżu nie miał siły krzyczeć...

                                  >
                                  > Problem ojca Jozefa: Jakub, czy Hele ?
                                  >
                                  > Hele nie jest ojcem Maryi.
                                  >
                                  > Ojcem Maryi jest wedlug KK Joachim ? a matka jest Anna.
                                  >
                                  > Maryja nie byla, wbrew twojej sugestii jedynaczka.
                                  >
                                  > Matka Maryi ? Anna miala trzech mezow i trzy corki.

                                  1. Skąd te rewelacje? Z apokryfów? To dziwne jak na piewcę doktryn
                                  protestanckich...
                                  2. W judaizmie dziedziczy się po ojcu? Może Maryj była jedynaczką swego ojca i
                                  dziedzicząc po nim majątek MUSIAŁA wyjść za mężczyznę ze swego pokolenia?
                                  3. Zastanowiłaś się choć troszkę nad formami imion o jednym źródle? Podałem
                                  jako ćwiczenie Jana i Szymona-Piotra-Kefasa. Można jeszcze porozmaiać o
                                  Szczęsnym-Feliksie lub Laurentym-Wawrzyńcu i pamiętać, że Ewangelie były pisane
                                  po grecku...

                                  > Na temat zmartwychwstalego ciala.
                                  >
                                  > Jezus w Ewangeliach zmartwychwstal z krwi i kosci.
                                  >
                                  > W tekscie Ewangelii nie ma watpliwosci ? cialo Jezusa jest jak najbardziej
                                  zmys
                                  > lowe: "Popatrzcie na
                                  > moje ręce i nogi: to Ja jestem. Dotknijcie się Mnie i przekonajcie: duch nie
                                  ma
                                  > ciała ani kości, jak
                                  > widzicie, że Ja mam." (Lukasz 24, 39)
                                  >
                                  >
                                  > W Ewangelii Jana zmartwychwstaly Jezus jest rowniez jak najbardziej zmyslowy:
                                  >
                                  > 27 "Następnie rzekł do Tomasza: Podnieś tutaj swój palec i zobacz moje ręce.
                                  Po
                                  > dnieś rękę i włóż [ją]
                                  > do mego boku, i nie bądź niedowiarkiem, lecz wierzącym! 28 Tomasz Mu
                                  odpowiedzi
                                  > ał: Pan mój i Bóg
                                  > mój!" (Jan 20, 27)
                                  >
                                  > Dla Pawla jest to niemozliwe.
                                  >
                                  > Pawel jasno i wyraznie pisze, ze "ciało i krew nie mogą posiąść królestwa
                                  Bożeg
                                  > o".
                                  >
                                  > czy dalej: "zasiewa się ciało zmysłowe - powstaje ciało duchowe".
                                  >
                                  > "Cialo niebieskie" ? to nigdy cialo z krwi i kosci.
                                  >
                                  > Aby nie bylo watpliwosci - dobitnie wyraza to Pawel w drugim liscie do
                                  Koryntia
                                  > n:
                                  >
                                  > 6 "Tak więc, mając tę ufność, wiemy, że jak długo pozostajemy w ciele,
                                  jesteśmy
                                  > pielgrzymami, z
                                  > daleka od Pana. 7 Albowiem według wiary, a nie dzięki widzeniu postępujemy. 8
                                  M
                                  > amy jednak
                                  > nadzieję... i chcielibyśmy raczej opuścić nasze ciało i stanąć w obliczu
                                  Pana."
                                  > (2 List do Kornyntian 5, 6)
                                  >
                                  >
                                  > To dwie diametralnie rozne koncepcje zmartwychwstalego ciala.
                                  >
                                  > Dwie filozofie.

                                  Nie sądzę, aby były to dwie filozofie. "Ciało i krew" to obecny człowiek -
                                  słaby, grzeszny, kłótliwy, kłąmliwy, pełen złości, pożądania - słowem: "z
                                  Adama"... Po zmartwychwstaniu będzie inny - wolny od skłonności do grzechu...
                                  Słowem: z Jezusa (1Kor. 15, 47-49).


                                  > P. S.
                                  > Te namiary na wersety z Koranu ? to mial byc dowcip, czy jak ?
                                  >
                                  > Gdzie przeczy sobie Sura (Krowa) 2,256 i Sura (Łupy) 8, 67 ?

                                  Kasiu, Ty naprawdę czytasz tylko spis treści? "Krowa" vs. "Łupy"? Spodziwałem
                                  się, że zajrzysz głębiej...
                                  "Nie ma przymusu w religii!!" - głosi 2,256. Ale "Nie jest odpowiednie dla
                                  Proroka, aby bral jenców, dopóki nie dokona calkowitego podboju ziemi" (8,67).
                                  A po co ma podbijać ziemię? Żeby zaprowadzić wolność religijną? Ach, tak!!!
                                  żeby wybić lub złupić "niewiernych"! Choć "nie ma przymusu"...
                                  • katrina_bush Tak długo naciągać fakty,by pasowały do ideologii? 25.09.06, 21:40
                                    supaari napisał:

                                    > Kasieńko droga!!! Mateusz nie pisze co Jezus zawołał "donośnym głosem", więc
                                    > nie możesz twierdzić, że coś innego, niż pisze Łukasz. Określa jedynie, że
                                    > zrobił to "jeszcze raz" - po "Boże mój, Boże...". Ty zdajesz się wciąż to
                                    > ignorować.

                                    Halo ! Średnio się zgadza.

                                    Jezus zawołał "donośnym głosem" - ale zawołał niestety coś zupełnie innego ?!

                                    Mateusz 27, 46
                                    46 Około godziny dziewiątej Jezus zawołał donośnym głosem: "Eli, Eli, lema sabachthani", to znaczy
                                    "Boże mój, Boże mój, czemuś Mnie opuścił" 47 Słysząc to, niektórzy ze stojących tam mówili: "On
                                    Eliasza woła".

                                    (patrz psalm 22,2)

                                    Łukasz 23, 46
                                    46 Wtedy Jezus zawołał donośnym głosem: "Ojcze, w Twoje ręce powierzam ducha mojego. Po tych
                                    słowach wyzionął ducha."

                                    (patrz psalm 31,6)


                                    > W sprawie Jana - czy byłoby zbyt wiele wymagać od Ciebie traktowania ostatniej
                                    > Ewangelii jako swoistego "uzupełnienia" synoptyków ? Zwrócenia uwagi na to,
                                    > czego inni nie zamieśili? We fragmencie dotyczącym męki autor mógł dopisać to,
                                    > co zauważył, a wcześniejsze Ewangelie pomijają. No, chyba że w oryginale było
                                    > zdanie, że Jezus na krzyżu nie miał siły krzyczeć...

                                    U Jana Jezus już nie wołał donośnym głosem - za to mówi znowu coś zupełnie innego.

                                    Jan 19, 28
                                    28 Potem Jezus świadom, że już wszystko się dokonało, aby się wypełniło Pismo, rzekł: "Pragnę". 29
                                    Stało tam naczynie pełne octu. Nałożono więc na hizop gąbkę pełną octu i do ust Mu podano. 30 A gdy
                                    Jezus skosztował octu, rzekł: "Wykonało się!" I skłoniwszy głowę oddał ducha.

                                    (patrz psalm 69,22)


                                    A jak było na prawdę - tego nikt nie wie ?
                                    ------------------------------------------------------------------

                                    > 1. Skąd te rewelacje? Z apokryfów? To dziwne jak na piewcę doktryn protestanckich...
                                    > 2. W judaizmie dziedziczy się po ojcu? Może Maryj była jedynaczką swego ojca i
                                    > dziedzicząc po nim majątek MUSIAŁA wyjść za mężczyznę ze swego pokolenia?
                                    > 3. Zastanowiłaś się choć troszkę nad formami imion o jednym źródle? Podałem
                                    > jako ćwiczenie Jana i Szymona-Piotra-Kefasa. Można jeszcze porozmaiać o
                                    > Szczęsnym-Feliksie lub Laurentym-Wawrzyńcu i pamiętać, że Ewangelie były pisane
                                    >
                                    > po grecku...

                                    W sprawie Helego.

                                    Helego przerobić na Joachima się raczej nie da.

                                    Najlepiej tak długo naciągać fakty, aby pasowały do ideologii ?!

                                    Tylko po co ?

                                    Apokryfy są bardzo cennym zrodłem wiedzy.

                                    Pomijając tu naukę KK o ojcu Marii - z tekstu apokryfów dowiadujemy się wiele o pochodzeniu Marii z
                                    ojca Joachima i matki Anny.

                                    Tak, czy siak - Ewangelie i Apokryfy nie są źródłem historycznym i zapewne nie po to powstały...
                                    ----------------------------------------------------------------

                                    > Nie sądzę, aby były to dwie filozofie. "Ciało i krew" to obecny człowiek -
                                    > słaby, grzeszny, kłótliwy, kłąmliwy, pełen złości, pożądania - słowem: "z
                                    > Adama"... Po zmartwychwstaniu będzie inny - wolny od skłonności do grzechu...
                                    > Słowem: z Jezusa (1Kor. 15, 47-49).

                                    W Ewangeliach Jezus zmartwychwstał w jak najbardziej zmysłowym ciele.
                                    Nie ma tu wątpliwości.

                                    Paweł jasno odrzuca dosłownie i w przenośni zmartwychwstanie "ciala i krwi".

                                    słowa Pawła:
                                    "ciało i krew nie mogą posiąść królestwa Bożego".

                                    "zasiewa się ciało zmysłowe - powstaje ciało duchowe"

                                    Nowe "ciało duchowe" jest zaprzeczeniem starego "ciała zmysłowego".
                                    --------------------------------------------------------

                                    > "Nie ma przymusu w religii!!" - głosi 2,256. Ale "Nie jest odpowiednie dla
                                    > Proroka, aby bral jenców, dopóki nie dokona calkowitego podboju ziemi" (8,67).

                                    > A po co ma podbijać ziemię? Żeby zaprowadzić wolność religijną? Ach, tak!!!
                                    > żeby wybić lub złupić "niewiernych"! Choć "nie ma przymusu"...
                                    >

                                    Zależy od tłumaczenia.
                                    To prawda. Czytając akurat te tłumaczenie - Sury sobie przeczą.

                                    W moim niem. tłumaczeniu Koranu nie ma tu sprzeczności.
                                    • supaari A jak długo pomijać fakty? 26.09.06, 13:40
                                      katrina_bush napisała:
                                      > Halo ! Średnio się zgadza.
                                      >
                                      > Jezus zawołał "donośnym głosem" - ale zawołał niestety coś zupełnie innego ?!
                                      >
                                      > Mateusz 27, 46
                                      > 46 Około godziny dziewiątej Jezus zawołał donośnym głosem: "Eli, Eli, lema
                                      saba
                                      > chthani", to znaczy
                                      > "Boże mój, Boże mój, czemuś Mnie opuścił" 47 Słysząc to, niektórzy ze
                                      stojących
                                      > tam mówili: "On
                                      > Eliasza woła".
                                      >
                                      > (patrz psalm 22,2)
                                      >
                                      > Łukasz 23, 46
                                      > 46 Wtedy Jezus zawołał donośnym głosem: "Ojcze, w Twoje ręce powierzam ducha
                                      mo
                                      > jego. Po tych
                                      > słowach wyzionął ducha."
                                      >
                                      > (patrz psalm 31,6)

                                      Kaśka!!! Czytaj uważnie! Jeśli nie to, co stoi w Ewangeliach, to przynajmniej
                                      to, co piszę do Ciebie. Kończysz cytowanie Mateusza na 27,46, a ja apeluję do
                                      ciebie od lipca, żebyś poczytała dalej - do 27,50 (U Marka to 15,37). I
                                      powtarzam po raz kolejny - ani Mateusz, ani Marek NIE PRZYTACZAJĄ OSTATNICH
                                      SŁÓW JEZUSA!!!


                                      > U Jana Jezus już nie wołał donośnym głosem - za to mówi znowu coś zupełnie
                                      inne
                                      > go.
                                      >
                                      > Jan 19, 28
                                      > 28 Potem Jezus świadom, że już wszystko się dokonało, aby się wypełniło
                                      Pismo,
                                      > rzekł: "Pragnę". 29
                                      > Stało tam naczynie pełne octu. Nałożono więc na hizop gąbkę pełną octu i do
                                      ust
                                      > Mu podano. 30 A gdy
                                      > Jezus skosztował octu, rzekł: "Wykonało się!" I skłoniwszy głowę oddał ducha.
                                      >
                                      > (patrz psalm 69,22)
                                      >
                                      >
                                      > A jak było na prawdę - tego nikt nie wie ?

                                      Rozumiem, że nie chcesz traktować Ewangelii Jana jako uzupełnienia? Twoja
                                      sprawa... Tak naprawdę to pewnie twierdzisz, że Jezus nie umarł na krzyżu...
                                      Rozumiem - Koran (4,157) działa jak powinien...

                                      > W sprawie Helego.
                                      >
                                      > Helego przerobić na Joachima się raczej nie da.

                                      A Laurentego na Wawrzyńca? A Hiacynta na Jacka? Vytautasa na Witolda lub
                                      Uitorudo? Nie chce mi się już wspominać po raz kolejny o Janie (Giovannim,
                                      Hansie, Ivanie, Evanie i Seanie).


                                      > Najlepiej tak długo naciągać fakty, aby pasowały do ideologii ?!
                                      >
                                      > Tylko po co ?

                                      A jak długo można ignorować fakty (piję do ostatnich słów Jezusa przed śmiercią
                                      w Ewangelii Mateusza, które - jako chyba jedyna na świecie!!!! - zdajesz się
                                      znać!).

                                      > Apokryfy są bardzo cennym zrodłem wiedzy.
                                      >
                                      > Pomijając tu naukę KK o ojcu Marii - z tekstu apokryfów dowiadujemy się wiele
                                      o
                                      > pochodzeniu Marii z
                                      > ojca Joachima i matki Anny.
                                      >
                                      > Tak, czy siak - Ewangelie i Apokryfy nie są źródłem historycznym i zapewne
                                      nie
                                      > po to powstały...

                                      Rzeczywiście... Niewiele się z nich dowiesz o dynastii julijsko-klaudyjskiej...

                                      >
                                      > W Ewangeliach Jezus zmartwychwstał w jak najbardziej zmysłowym ciele.
                                      > Nie ma tu wątpliwości.
                                      >
                                      > Paweł jasno odrzuca dosłownie i w przenośni zmartwychwstanie "ciala i krwi".
                                      >
                                      > słowa Pawła:
                                      > "ciało i krew nie mogą posiąść królestwa Bożego".
                                      >
                                      > "zasiewa się ciało zmysłowe - powstaje ciało duchowe"
                                      >
                                      > Nowe "ciało duchowe" jest zaprzeczeniem starego "ciała zmysłowego".

                                      Piszesz, że Jezus zmartwychwstał w zmysłowym ciele. Zgoda! A co w tym przypadku
                                      oznacza "zmysłowe ciało"? Odbierające bodźce? Zapewne - Jezus jadł po
                                      zmartwychwstaniu! Tak, jadł przed nim. Dasz mi wykład o różnicy między "ciałem
                                      duchowym", a "ciałem ziemskim" wg Pawła? Dla mnie sprawa jest dość jasna -
                                      umiera "Adam", zmartwychwstaje "Jezus". Umiera to, co słabe; zmartwychwstaje
                                      to, co silne. Paweł rzeczywiście nie twierdzi, że po zmartwychwstniu ludzie
                                      będą kłamać, oszukiwać, kraść... Mają być odmienieni. Czy to oznacza, że nie
                                      będą mieli ciała? Duuuuuża nadinterpretacja.


                                      >
                                      > Zależy od tłumaczenia.
                                      > To prawda. Czytając akurat te tłumaczenie - Sury sobie przeczą.
                                      >
                                      > W moim niem. tłumaczeniu Koranu nie ma tu sprzeczności.

                                      To dawaj to niemieckie tłumaczenie!!! Ale na polski (najlepiej). Przy okazji
                                      się ujawni, że obrażamy islam, ale dla mnie to betka, bo ja często Skład
                                      Nicejsko-Konstatnynopolitański lub Apostolski recytuję, a to pewnie też ów
                                      islam obraża...
                                      • katrina_bush Re: A jak długo pomijać fakty? 26.09.06, 21:32
                                        supaari napisał:

                                        > Kaśka!!! Czytaj uważnie! Jeśli nie to, co stoi w Ewangeliach, to przynajmniej
                                        > to, co piszę do Ciebie. Kończysz cytowanie Mateusza na 27,46, a ja apeluję do
                                        > ciebie od lipca, żebyś poczytała dalej - do 27,50 (U Marka to 15,37). I
                                        > powtarzam po raz kolejny - ani Mateusz, ani Marek NIE PRZYTACZAJĄ OSTATNICH
                                        > SŁÓW JEZUSA!!!

                                        Ale groch z kapusta ! Halo !

                                        Ja cytuje Łukasza ? a ty mi wchodzisz z Markiem ?!

                                        W wersji Mateusza i Marka Jezus zawolal donosnym glosem dwa razy.

                                        W wersji Łukasza Jezus zawolal tylko jeden raz donosnym glosem i to zupelnie co innego niz u
                                        Mateusza i Marka ! Tak, czy nie ?

                                        W wersji Jana Jezus ani razu nie wolal donosnym glosem ? a za to powiedzial znowu cos zupelnie
                                        innego.

                                        Tak, czy nie ?

                                        --------------------------------------------------
                                        >
                                        > > W sprawie Helego.

                                        Z ojca Jozefa, ktory mial na imie Hele zrobic najpierw ojca Maryi ? a potem jeszcze twierdzic, ze imie
                                        Hele to Joachim ? to rzeczywiscie niezla akrobatyka !!!

                                        Najlepiej wyrzucic te niewygodne cytaty z Ewangelii ?

                                        Tak zrobil Tacjan w harmonizacji 4 Ewangelii - tzw. Diatessaron w koncu II wieku n.e.

                                        Prowokacyjnie bym odpisala, ze ojcem Jezusa byl Jozef Pandera !!!

                                        Bo zrodel na temat jest tez pod dostatkiem...

                                        -------------------------------------------------------
                                        >
                                        > Piszesz, że Jezus zmartwychwstał w zmysłowym ciele. Zgoda! A co w tym przypadku
                                        >
                                        > oznacza "zmysłowe ciało"? Odbierające bodźce? Zapewne - Jezus jadł po
                                        > zmartwychwstaniu! Tak, jadł przed nim. Dasz mi wykład o różnicy między "ciałem
                                        > duchowym", a "ciałem ziemskim" wg Pawła? Dla mnie sprawa jest dość jasna -
                                        > umiera "Adam", zmartwychwstaje "Jezus". Umiera to, co słabe; zmartwychwstaje
                                        > to, co silne. Paweł rzeczywiście nie twierdzi, że po zmartwychwstniu ludzie
                                        > będą kłamać, oszukiwać, kraść... Mają być odmienieni. Czy to oznacza, że nie
                                        > będą mieli ciała? Duuuuuża nadinterpretacja.

                                        Cialo zmartwychwstalego Jezusa.

                                        W Ewangeliach Jezus ma cialo zmyslowe, z ranami ukrzyzowanego
                                        - zmartwychwstalego Jezusa mozna dotknac, Jezus ucztuje razem z uczniami.


                                        U Pawla zmartwychwstaly Jezus ma nowe cialo, cialo duchowe.

                                        Cialo duchowe jest zaprzeczeniem ciala zmyslowego.

                                        ----------------------------------------------------

                                        P. S.
                                        > To dawaj to niemieckie tłumaczenie!!! Ale na polski (najlepiej). Przy okazji
                                        > się ujawni, że obrażamy islam, ale dla mnie to betka, bo ja często Skład
                                        > Nicejsko-Konstatnynopolitański lub Apostolski recytuję, a to pewnie też ów
                                        > islam obraża...
                                        >

                                        Jutro odpisze.
                                        • supaari Re: A jak długo pomijać fakty? 27.09.06, 08:46
                                          katrina_bush napisała:

                                          > Ale groch z kapusta ! Halo !
                                          >
                                          > Ja cytuje Łukasza ? a ty mi wchodzisz z Markiem ?!

                                          Gwoli ścisłości - porównujesz "niewłasciwe" fragmenty Mateusza z Łukaszem.
                                          Jeśli Marek dla Ciebie to za wiele - przepraszam, już nie będę.

                                          > W wersji Mateusza i Marka Jezus zawolal donosnym glosem dwa razy.
                                          >
                                          > W wersji Łukasza Jezus zawolal tylko jeden raz donosnym glosem i to zupelnie
                                          co
                                          > innego niz u
                                          > Mateusza i Marka ! Tak, czy nie ?

                                          Otóż po raz kolejny przypominam, że nie możesz mieć pewności co wg Marka i
                                          Mateusza bezpośrednio przed smiercią zawołał Jezus, bo... oni nie przytoczyli
                                          słów! Jak zatem możesz twierdzić, że co innego niż podaje Łukasz?


                                          > W wersji Jana Jezus ani razu nie wolal donosnym glosem ? a za to powiedzial
                                          zno
                                          > wu cos zupelnie
                                          > innego.
                                          >
                                          > Tak, czy nie ?

                                          Ewangelia Jana jest najpóźniejsza i różni się od synoptycznych tym, że
                                          przedstawia coś, czego w innych nie ma (chociażby przemienienie wody w wino).
                                          Uzupełnienie wcześniejszych tekstów o to, co utkwio w pamięci "umiłowanemu
                                          uczniowi"?


                                          > > > W sprawie Helego.
                                          >
                                          > Z ojca Jozefa, ktory mial na imie Hele zrobic najpierw ojca Maryi ? a potem
                                          jes
                                          > zcze twierdzic, ze imie
                                          > Hele to Joachim ? to rzeczywiscie niezla akrobatyka !!!

                                          W przeciwieńtwie do Ciebie ja jedynie zwracam uwagę na możliwości wyjaśnienia
                                          różnic w obu rodowaodach. Podałem Ci trzy możliwości. Ty twierdzisz, że są
                                          naciągane, ale np. jakoś nie odnosisz się do różnic w innych imionach...
                                          Czyżbys wiedziała, że dowolny ignorant nie dopatrzyłby się niczego wspólnego
                                          między Jackiem i Hiacyntem?

                                          > Najlepiej wyrzucic te niewygodne cytaty z Ewangelii ?
                                          >
                                          > Tak zrobil Tacjan w harmonizacji 4 Ewangelii - tzw. Diatessaron w koncu II
                                          wiek
                                          > u n.e.

                                          Do dzieła! Możesz dodać coś z Koranu. albo przyjmij go w całości w wersji
                                          niemieckojęzycznej.

                                          > Prowokacyjnie bym odpisala, ze ojcem Jezusa byl Jozef Pandera !!!
                                          >
                                          > Bo zrodel na temat jest tez pod dostatkiem...

                                          Ty mi tu za Celsusa nie rób, bo mi do Orygenesa daleko...

                                          > Cialo zmartwychwstalego Jezusa.
                                          >
                                          > W Ewangeliach Jezus ma cialo zmyslowe, z ranami ukrzyzowanego
                                          > - zmartwychwstalego Jezusa mozna dotknac, Jezus ucztuje razem z uczniami.

                                          Zgoda.

                                          > U Pawla zmartwychwstaly Jezus ma nowe cialo, cialo duchowe.

                                          A o tym jeszcze nie pisałaś...

                                          > Cialo duchowe jest zaprzeczeniem ciala zmyslowego.

                                          Czy "ciało duchowe" - jako zaprzeczenie "ciała zmysłowego" może mówić? Jeśli
                                          może, to w jaki sposób? Bez strun głosowych i języka? A jeśli nie może, to czyj
                                          głos słyszał Paweł pod Damaszkiem? O kim pisał, że się ukazywał (1Kor. 15,1-11)?
                                          Dlaczego nie chcesz traktować "ciała duchowego" jako ciała wolnego od
                                          skłonności do grzechu (przejrzyj sobie także Ga 5,16-24)? Za trudne? Nie
                                          wierzę!!! Jak nie czepiasz się samego sformułowania "ciało duchowe" (już na tym
                                          poziomie powinnaś o sprzeczności pisać!), to nie powinnaś mieć problemu z
                                          akceptacją pojęcia ciała obdarzonego pięcioma zmysłami wolnego od skłonności do
                                          grzechu, wolnego od grzechu jak Jezus, o którym ten sam Peweł twierdził, że był
                                          doświadczony "we wszystkim na nasze podobieństwo, z wyjątkiem grzechu" (Hbr.
                                          4,15).
                                          • katrina_bush Re: A jak długo pomijać fakty? 27.09.06, 21:41
                                            supaari napisał:

                                            > Gwoli ścisłości - porównujesz "niewłasciwe" fragmenty Mateusza z Łukaszem.
                                            > Jeśli Marek dla Ciebie to za wiele - przepraszam, już nie będę.
                                            >
                                            > > W wersji Mateusza i Marka Jezus zawolal donosnym glosem dwa razy.
                                            > >
                                            > > W wersji Łukasza Jezus zawolal tylko jeden raz donosnym glosem i to zupelnie co
                                            > > innego niz u Mateusza i Marka ! Tak, czy nie ?

                                            Obiecuje poprawe. Od dzisiaj bede cytowac wylacznie fragmenty, ktore sie ze soba zgadzaja.

                                            Te "niewłasciwe" bede po prostu ignorowac...

                                            > Otóż po raz kolejny przypominam, że nie możesz mieć pewności co wg Marka i
                                            > Mateusza bezpośrednio przed smiercią zawołał Jezus, bo... oni nie przytoczyli
                                            > słów! Jak zatem możesz twierdzić, że co innego niż podaje Łukasz?

                                            To nie ja tak twierdze - tylko sam Łukasz i Jan !

                                            Łukasz i Jan cytuje zupelnie inny psalm niz Mateusz i Marek.

                                            U Mateusza i Marka Jezus zawolal jeszcze raz donosnym glosem.

                                            U Łukasza i Jana powiedzial, to co powiedzial i "oddal ducha".

                                            Tekst - to jedno. Fantazje na temat tekstu - to drugie.

                                            Cytuje ostatnie slowa Jezusa, ktore sa.

                                            Chyba, ze mam cytowac slowa, ktorych nie ma ?

                                            >
                                            > Ewangelia Jana jest najpóźniejsza i różni się od synoptycznych tym, że
                                            > przedstawia coś, czego w innych nie ma (chociażby przemienienie wody w wino).
                                            > Uzupełnienie wcześniejszych tekstów o to, co utkwio w pamięci "umiłowanemu
                                            > uczniowi"?
                                            >

                                            Zwrot "uzupelnienie" sugeruje, ze w innych wersjach czegos brakuje ?!...

                                            >
                                            > > > > W sprawie Helego.
                                            > >
                                            > > Z ojca Jozefa, ktory mial na imie Hele zrobic najpierw ojca Maryi ? a pot
                                            > em jeszcze twierdzic, ze imie
                                            > > Hele to Joachim ? to rzeczywiscie niezla akrobatyka !!!
                                            >
                                            > W przeciwieńtwie do Ciebie ja jedynie zwracam uwagę na możliwości wyjaśnienia
                                            > różnic w obu rodowaodach. Podałem Ci trzy możliwości. Ty twierdzisz, że są
                                            > naciągane, ale np. jakoś nie odnosisz się do różnic w innych imionach...
                                            > Czyżbys wiedziała, że dowolny ignorant nie dopatrzyłby się niczego wspólnego
                                            > między Jackiem i Hiacyntem?
                                            >

                                            Ja wszystko rozumiem. Mamy dwie wersje.

                                            Tylko dlaczego wybierac akurat najmniej prawdopodobne interpretacje ?

                                            >
                                            > > Cialo zmartwychwstalego Jezusa.
                                            > >
                                            >
                                            > Czy "ciało duchowe" - jako zaprzeczenie "ciała zmysłowego" może mówić? Jeśli
                                            > może, to w jaki sposób? Bez strun głosowych i języka? A jeśli nie może, to czyj
                                            >
                                            > głos słyszał Paweł pod Damaszkiem? O kim pisał, że się ukazywał (1Kor. 15,1-11)
                                            > ?
                                            > Dlaczego nie chcesz traktować "ciała duchowego" jako ciała wolnego od
                                            > skłonności do grzechu (przejrzyj sobie także Ga 5,16-24)? Za trudne? Nie
                                            > wierzę!!! Jak nie czepiasz się samego sformułowania "ciało duchowe" (już na tym
                                            >
                                            > poziomie powinnaś o sprzeczności pisać!), to nie powinnaś mieć problemu z
                                            > akceptacją pojęcia ciała obdarzonego pięcioma zmysłami wolnego od skłonności do
                                            >
                                            > grzechu, wolnego od grzechu jak Jezus, o którym ten sam Peweł twierdził, że był
                                            >
                                            > doświadczony "we wszystkim na nasze podobieństwo, z wyjątkiem grzechu" (Hbr.
                                            > 4,15).
                                            >

                                            Tak samo Bog, czy Archaniol przemawial do Marii.

                                            Czy Bog i archaniol ma struny glosowe ?

                                            Czy Bog i archaniol ma cialo obdarzone 5 zmyslami ?

                                            Bylaby to dla mnie nowosc.

                                            P. S.
                                            A teraz wers z Koranu. Sura 8, 67

                                            W wersji niemieckiej brzmi tak:
                                            "Es steht einem propheten nicht zu, Gefangene zu haben, bis er auf der Erde stark gewütet hat."

                                            "wüten" = "szalec, rozhulac sie"

                                            po polsku:
                                            "Nie przystoi prorokowi, by mial jencow, doputy nie rozhula sie (nie rozszaleje) na ziemii."

                                            Brzmi troche przyglupawo - ale tak jest w tekscie.
                                            • supaari Re: A jak długo pomijać fakty? 28.09.06, 09:21
                                              katrina_bush napisała:
                                              > Obiecuje poprawe. Od dzisiaj bede cytowac wylacznie fragmenty, ktore sie ze
                                              sob
                                              > a zgadzaja.
                                              >
                                              > Te "niewłasciwe" bede po prostu ignorowac...

                                              Doprawdy? Czego mam się zatem spodziewać? Czyżbyś po porównywaniu "ostatnich
                                              słów Jezusa, które są" zajęła się "pierwszymi, które są"? W kolejności
                                              kanonicznej byłyby to: (1) "Pozwól teraz, bo tak godzi się nam wypełnić
                                              wszystko, co sprawiedliwe", (2) "Czas się wypełnił i bliskie jest Królestwo
                                              Boże", (3) "Czemuście mnie szukali?" i (4) "Czego szukacie?". A może porównasz
                                              co Jezus mówi w rozdziale 5. werset 36. kolejnych Ewangelii? Analogicznie:
                                              (1) "Ani na swoją głowę nie przysięgaj, bo nie możesz nawet jednego włosa
                                              uczynić białym albo czarnym.", (2) "Nie bój się, wierz tylko!", (3) "Nikt nie
                                              przyszywa do starego ubrania jako łaty tego, co oderwie od nowego; w przeciwnym
                                              razie i nowe podrze, i łata z nowego nie nada sie do starego.", (4) "Ja mam
                                              świadectwo większe od Janowego. Są to dzieła, które Ojciec dał Mi do wykonania;
                                              dzieła, które czynię świadczą o mnie, że Ojciec Mnie posłał."
                                              Zobacz - nic się nie zgadza!!! A logika takich porównań bardzo bliska jest
                                              temu, co wypisywałaś o słowach Jezusa na krzyżu.


                                              > To nie ja tak twierdze - tylko sam Łukasz i Jan !
                                              >
                                              > Łukasz i Jan cytuje zupelnie inny psalm niz Mateusz i Marek.
                                              >
                                              > U Mateusza i Marka Jezus zawolal jeszcze raz donosnym glosem.
                                              >
                                              > U Łukasza i Jana powiedzial, to co powiedzial i "oddal ducha".
                                              >
                                              > Tekst - to jedno. Fantazje na temat tekstu - to drugie.
                                              >
                                              > Cytuje ostatnie slowa Jezusa, ktore sa.
                                              >
                                              > Chyba, ze mam cytowac slowa, ktorych nie ma ?
                                              >

                                              Po kolei... U Mateusza i Marka Jezus woła donośnym głosem, ale co - tego
                                              ewangeliści nie przytaczają. U Łukasz też woła, ale "W ręce Twoje...". Jeśli
                                              twierdzsz, że dwaj pierwsi napisali, że wołał coś innego niż przytacza Łukasz,
                                              to powołujesz się na jakąś "wiedzę tajemną", dla innych ukrytą... Całkiem
                                              jakbym słyszał Kaczyńskich mówiących o UKŁADZIE. Mówiąc inaczej - fantazjujesz
                                              na temat tekstu. Jan się w ogóle krzykami Jezusa nie zajmuje. Czy to znaczy, że
                                              ich nie było? Równie dobrze możesz twierdzić, że wg Jana Jezus się nie
                                              narodził...


                                              > Zwrot "uzupelnienie" sugeruje, ze w innych wersjach czegos brakuje ?!...

                                              A jak sądzisz? Ewangelia Jana to po trosze dyskusja z gnozą, która to dyskusja
                                              wcześniej zapewne nie była potrzebna.


                                              > Ja wszystko rozumiem. Mamy dwie wersje.
                                              >
                                              > Tylko dlaczego wybierac akurat najmniej prawdopodobne interpretacje ?
                                              >

                                              To może podam Ci jeszcze jedną? Jeden z ewangelistów pisze o biologicznym ojcu
                                              Józefa, a drugi o adopcyjnym (kolejnym mężu matki Józefa). Mogli być braćmi (a
                                              może nawet starszy z nich nie miał nic wspólnego z Józefem, tylko zmarł
                                              bezpotomnie, a brat "wzbudził jego potomstwo", jak to ujęli saduceusze w Łk.
                                              20,28?), bo imię dziadka Józefa w obu wersjach jest bardzo podobne? Rzecz w
                                              tym, że ja nie wybieram żadnej wersji, a Ty - owszem. I na dodatek oceniasz
                                              prawdopodobieństwo poszczególnych interpretacji...

                                              > Tak samo Bog, czy Archaniol przemawial do Marii.

                                              Nie przypominam sobie tego przemawiania Boga do Marii... Znów jakieś apokryfy
                                              czy też Koran?

                                              > Czy Bog i archaniol ma struny glosowe ?
                                              >
                                              > Czy Bog i archaniol ma cialo obdarzone 5 zmyslami ?
                                              >
                                              > Bylaby to dla mnie nowosc.

                                              Łk. 1,37, Rdz. 32, 25,25-29, Rdz. 18,1-8...
                                              Problem nie w tym czy Bóg lub Archanioł mają (mogą mieć) ciało, ale w tym, że
                                              Paweł nie przeczy powstaniu z martwych Jezusa ciałem. Nigdzie tego nie
                                              dostrzegam.


                                              > P. S.
                                              > A teraz wers z Koranu. Sura 8, 67
                                              >
                                              > W wersji niemieckiej brzmi tak:
                                              > "Es steht einem propheten nicht zu, Gefangene zu haben, bis er auf der Erde
                                              sta
                                              > rk gewütet hat."
                                              >
                                              > "wüten" = "szalec, rozhulac sie"
                                              >
                                              > po polsku:
                                              > "Nie przystoi prorokowi, by mial jencow, doputy nie rozhula sie (nie
                                              rozszaleje
                                              > ) na ziemii."
                                              >
                                              > Brzmi troche przyglupawo - ale tak jest w tekscie.

                                              Trochę? To zdaje się potwierdzać, że "niemiecki jest idealnym językiem do
                                              rozmowy z koniem".
                        • marysia_b Re: No bo jak z wami rozmawiac ? 20.09.06, 21:45
                          katrina_bush napisała:

                          Poniewaz lubisz konkrety, to ja ci powiem droga Sklepowo, ze Ewangelie to jest
                          praca zbiorowa, gdzie autorzy moga miec rozny kat widzenia. Konkretnie? ;)


                          > W Koranie nie ma roznych opisow tych samych zdarzen, czy roznic stanowisk.

                          W Koranie w ogole nie ma opisu zdarzen!
                          Koran jest dzielem jednego *autora/autorki*.

                          > P. S.
                          > Chyba, ze ktos mi poda dwie Sury, ktore sobie przecza ?!
                          >
                          > Wtedy zmienie zdanie.

                          Sa podobno takie, ktore w wersji oficjalnej w ogole nie zostaly uwzglednione,
                          tak bardzo sobie przeczyly!



                  • supaari Re: A masz Koran w domu ? To chetnie podyskutuje. 20.09.06, 18:21
                    marysia_b napisała:

                    > A jeszcze lepiej u arabskojezycznej sasiadki! Bo : "nie da ci ojciec, nie da
                    ci
                    > matka...." ;)

                    No tak... Ale jak sasiaka arabskojęzyczna, to może się okazać, że "na grób
                    przyniosą ci ładne kwiatki, po tym co zrobi mąż tej sąsiadki" :-)
                    • Gość: marysia_b A jednak! IP: *.160-243-81.adsl-dyn.isp.belgacom.be 24.09.06, 23:18
                      A jednak widze, ze poszedles! ;)
          • marysia_b Re: A dlaczego tak piszesz ? Mam Koran w domu. 20.09.06, 18:16
            katrina_bush napisała:

            > Mam Biblie i Koran w domu.

            Do wyboru :

            quran.al-islam.com/frn/
    • Gość: jtb Koran IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 20.09.06, 19:02
      Koran jest żrodłem wiary muzułmańskiej. Zawiera on najważniejsze zasady
      doktrynalne tej religii.Ich rozwinięciem i uzupełnieniem jest sunna /Tradycja,
      składająca się z hadisów czyli opowieści o czynach, gestach i słowach Proroka
      Muhammada. Koran i sunna stały się żródłem prawa i teologii islamu.
      Ta wersja Koranu, którą teraz znamy powstała dopiero w X wieku. Koran składa
      się ze 114 rozdziałów, zwanych surami, z czego 90 to sury powstałe w Mekce, a
      24 w Medynie. Koran określa dogmaty islamu, przepisy dotyczace oddawania czci
      Bogu, przepisy obyczajowe oraz przepisy prawne dotyczace prawa karnego,
      cywilnego i spadkowego. Zawiera on także liczne wątki starotestamentowe i mniej
      liczne ewangeliczne. Na kartach Koranu pojawia się także Noe, Abraham, Izaak,
      Hiob, Mokżesz, Salomon, i Jezus, choc ten ostatni jako prorok.
      Islam uznaje równouprawnienie innych religii monoteistycznych, przede wszystkim
      judaizmu i chrześcijaństwa, a ich wyznawcow określa nazwą
      "ahl al-kitab".
      Doktryna religijna islamu zawarta w Koranie obejmuje przede wszystkim wiarę w
      jedynośc Boga i posłannictwo Muhammada.
      Uważa się, że Koran jest tekstem objawionym zarówno w swej treści jak i w swej
      formie literackiej, w związku z tym tłumaczenia tej księgi na inne języki jest
      niedozwolone, a istniejace przeklady uważa się za formę komentarzy.
      Drugim po Koranie żródłem doktryny islamu jest t.zw. sunna zwana także
      Tradycją. Na sunnę skladają się "hadisy" czyli opowieści o czynach i
      wypowiedziach Proroka Muhammada. Całe życie muzułmanina jest "imitatio
      Muhammadi" czyli naśladowaniem Proroka.
      Wiara islamu opiera się na pieciu podstawowych artykułach, zwanych także
      filarami / arab: arkan ad-din/. Sa to; zaka-jałmużna; saum-post; sala-modlitwa
      kanoniczna; hadżdż-pielgrzymka do Mekki.
    • Gość: ant dla mnie- NICZYM ! IP: *.adsl.inetia.pl 20.09.06, 19:16
      :)
      to bajka, i to bajka...
      • Gość: Epsilon Re: dla mnie- NICZYM ! IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 20.09.06, 20:34
        Gość portalu: ant napisał(a):

        > :)
        > to bajka, i to bajka...

        Nie jats ważne czy Ty wierzysz w Boga czy nie. Ważne jest to, że Bóg wierzy w
        Ciebie.
        • kaczm77 Re: dla mnie- NICZYM ! 22.09.06, 07:20
          Powiedzial bym cit inaczej ;))

          To czy sie w Boga wierzy czy nie wierzy, nie decyduje o tym czy Bog jest i jaki
          Jest.

          a Jest.

          <>^<
          • Gość: ant Re: dla mnie- NICZYM ! IP: *.adsl.inetia.pl 24.09.06, 18:49
            kaczm77 napisał:

            > Powiedzial bym cit inaczej ;))
            >
            > To czy sie w Boga wierzy czy nie wierzy, nie decyduje o tym czy Bog jest i jaki
            > Jest.
            >
            > a Jest.

            zapomniałeś o zapytajniku :)
            ??
        • Gość: ant Re: dla mnie- NICZYM ! IP: *.adsl.inetia.pl 24.09.06, 18:48
          > Nie jats ważne czy Ty wierzysz w Boga czy nie. Ważne jest to, że Bóg wierzy w
          > Ciebie.

          to już jego problem...
    • szefu13 Moje zdanie - w skrócie :) 21.09.06, 21:31
      Nie można oceniać Tory, Biblii i Korany przez pryzmat dosłownego rozumienia
      zawartych w nich treści i związków logicznych miedzy nimi. Wszystkie trzy mają
      swoje literacko-logiczne wady i zalety i nie o to chodzi, żeby policzyc, która
      więcej. Ważniejsze jest raczej kiedy powstały, wśród jakich ludzi i jaką główną
      myśl niosą, którą zazwyczaj się da streścić w jednym zdaniu. Reszta, to
      przepisy, prawa, przewodniki i instrukcje, a także przypowieści i objasnienia.
      W końcu zawierają one tresci skierowane do kazdego człowieka, a więc musża
      zawierać pewną dozę łopatologii w kształcie dającym podobny rezultat u kazdego
      niezależnie od jego wiedzy i poziomu intelektualnego.
      I tak według mnie Tora, któa pojawiła się jako pierwsza miała za zadanie
      uporządkowania relacji miedzy ludzkich i niosła ze sobą prawo zwane
      Przymierzem. Było to przymierze z Bogiem, które określało, co człowiek musi
      zrobić, aby się z niego wywiązać i czego może oczekiwać od Boga w zamian.
      Człowiek miał czcić Boga i przestrzegać zasad współżycia z ludźmi (poziom
      szczegółówości uregulowań nie jest tu istotny). Tora objawiona została narodowi
      Żydowskiemu, który w owym czasie wiódł życie koczownicze napadając co się da i
      handlując z kim się da. Przymierze to sprawiło, że wyznawcy Judaizmu
      ucywilizowali się (w sensie organizacji społeczeństwa i zasad współżycia) i
      osiedli na stałe w Ziemi Obiecnej).
      Następna była Biblia Nowego Testamentu, której nauki objawione zostały już nie
      tylko narodowi Żydowskiemu, ale wszystkim zmieszanym ze sobą narodom żyjącym na
      Bliskim Wschodzie, czyli też m.in. Rzymianom i Grekom. I tutaj głowna myśl już
      wyglądała inaczej, a mianowicie mowa była o nowej relacji nadrzędnej w stosunku
      do prawa Przymierza, o Miłości. Miłość miała obowiązywać zarówno w srosunku do
      Boga jak i do bliźnich. O dziwo jednak Biblia nie odżegnała się i nie anulowała
      Przymierza. Wprowadziła za to istotną zmianę w jakości relacji między ludzkich,
      gdzyż nakazywało interpretację prawa za pomoca aparatu myślenia opartym na
      sumieniu i wprowadziło bardzo ważny element wybaczania i ugody bez wyrówniania
      krzywd co do grosza. Aczkolwiek był tam element zadościuczynienia, ale w miarę
      możliwości. Pokrzywdzony też musiał się kierować sumieniem i dobrem bliźniego w
      swoich roszczeniach. To kolejny skok cywilizacyjny w tamtym rejonie, gdyż mógł
      być receptą na uporządkowanie relacji między Żydami, Rzymianami i innymi
      narodami żyjącymi w okolicy.
      No i wreszcie Koran objawiony ludom żyjącem jeszcze w dość dużej rozsypce, ale
      raczej w trybie osiadłym, aczkolwiek klanowym. Koran dolłożył kolejna myśl
      przewodnią do dwóch pozostałych różnież ich nia anulując i im nie zaprzeczając,
      a mianowicie nową, nadzrędną wartością do Przymierza i Miłości miało być
      Zaufanie objawiające się poddaniem woli Bożej i zaufaniu współwyznawcom w tej
      kwestii. Idea ta jako taka nie tworzyła oddzoelnej jakości, ale jakby spinała
      pozostałe dwie religie. Niestety ludzkie wykonanie tego jakie było, kazdy
      widzi. Nie sposób było oddać rząd dusz. Tak jak Judaizm nie zaakceptował
      Chrzescijaństwa tak i Chrześcijaństwo nie zaakceptowało Islamu. Z tą różnicą,
      że Rzym nadał Chrześcijaństwu formę istytucji i państwa na państwami
      (przynajmniej teoretycznie) i można było Islam odrzucać zbrojnie. A nie tak
      miało być ...
      Dzisiaj natomiast patrzymy na te trzy objawione religie przez pryzmat naszej
      wiedzy, cywilizacji i sumienia. Wyznawcy każdej z nich wyewoluowali w ciut
      innym kierunku i nie są w stanie zaakceptować pozostałych dwóch, gdyz tak
      zostali wychowani i dlatego, że interpretują zawarte w Świętych Księgach treści
      dosłownie i wydają im się one kompletnie nieakceptowalne (z przeróżnych
      powodów). Bo pewnie jakby obiektywnie na to spojrzeć, to treści w nich zawarte,
      jesli by ich jakoś szczególnie nie interpretować i nie naciągać do poziomu
      naszej świadomości dzisiaj byłyby we wszystkich trzech przypadkach tak samo nie
      do zaakceptowania w całości. Do zaakceptowania jest natomiast, myśl przewodnia
      każdej z nich, ponieważ jest na tyle ogólne, że póki co pozwala się w miarę
      łatwo wpisać w naszą dzisiajszą świadomość i w nasze sumienia. A może teraz
      kolej na czwartą myśl przewodnią, która dopełni objawienia? Cóż to by mogło
      być? Jaka myśl przewodnia by temu służyła? Kto by to miał nam przekazać, jaki
      Prorok? A czy byśmy w to uwierzyli? A moze przekaz już się odbył, tylko myśmy
      go przegapili? :)
      • Gość: fusze Re: Moje zdanie - w skrócie :) IP: *.dsl.pltn13.sbcglobal.net 24.09.06, 23:51
        >że Rzym nadał Chrześcijaństwu formę istytucji i państwa na państwami
        >(przynajmniej teoretycznie) i można było Islam odrzucać zbrojnie. A nie tak
        >miało być .

        Nie wiem o czym piszesz bo piszesz gesto. Jesli islam ma prawo zbrojnie narzucic
        status "dhimmi" chrzescijanom, chrzescijanie maja prawo sie bronic. Na tym polega
        doktryna sprawiedliwej wojny. Inna forma to powolna smierc przez podatki,
        obywatelstwo II kategorii, uprowadzanie chrzescijanskich kobiet. I to wszystko
        bylo instytucjonalne. Nieprawda???
        • szefu13 Re: Moje zdanie - w skrócie :) 25.09.06, 16:54
          Każdy ma prawo się bronić. Problem w tym, że o ile sie nie mylę, to do czasu
          Wypraw Krzyżowych na słownych pogróżkach się kończyło. Prawda też jest taka, że
          nie mozna całej winy za Wyprawy Krzyżowe zwalać na Chrześcijaństwo tak, jak nie
          mozna obwiniać całego Swiata Islamu za działania morderców, którzy sobie
          Allahem gęby wycierają. O ile mi wiadomo, to po wypędzeniu Maurów z Hiszpanii
          (no, powiedzmy, że to walka wyzwoleńcza, aczkolwiek jakbyśmy dzisiaj ocenili
          wyzwolenie Konstantynopola? :))) ) nie wiadomo było jak zagospodarować całe
          hordy uzbrojonych, często prymitywnych bandziorów. No, to ich pogoniono przez
          Europę do Ziemi Świętej pod płaszczykiem wyzwalania Jerozolimy od najeźdźców.
          Zresztą z tymi hordami Krzyżowców, to i Chrześcijanie w Europie mieli problemy -
          podobno jeden z przywódców na Bałkanach musiał im po drodze spuścić cięgi, bo
          za bardzo łupili okolicę (zasłaniając się nieznajomoscia geografii :))) ).
          Od zarania dziejów władcy tego świata używaja religii jak im sie podoba do
          osiągania swoich partykularnych celów. Dlatego nie o czynach wyznawców, ale o
          treściach zawartych w przekazach warto dyskutować. :)
    • kaczm77 Jestes Ignorantem. 22.09.06, 07:18
      • Gość: Ignoramus Re: Jestes Ignorantem. IP: *.dsl.pltn13.sbcglobal.net 24.09.06, 18:58
        Ignorantow tu duzo. Biblia jest "dzielem natchnionym" ktore pisaly setki jesli
        nie tysiace ludzi przez kilka tysiecy lat. Kazdy etap powstawania Biblii czynil
        ja otwarta na interpretacje. Dlatego analiza historyczna Biblii jest czyms
        naturalnym. Zlozonosc Biblii powoduje ze nie jest ona "do indywidualnej"
        interpretacji o czym zapominaja sekciarze.


        Koran zostal "podyktowany" verbatim Mahometowi bez swiadkow. Nie wolno prowadzic
        analizy historycznej Koranu (to przestepstwo w islamie). Jako "podyktowany"
        dokument musi byc literalnie rozumiany i wcielany. Nie ma miejsca na
        interpretacje i dlatego nie ma sekt w islamie. Jedyny rodzaj interpretacji to
        anulowanie wczesniejszych szur przez pozniejsze. Ironia polega na tym ze
        pozniejsze szury byly podyktowanie w Medinie gdzie Mahomet ostro walczyl z
        przeciwnikami nowej religii. Te szury mowia najwiecej o zabijaniu "niewiernych".
        W Biblii jest na odwrot: krwawa historia "narodu wybranego" zostala dopelniona
        przez Ewangelie ktore sa podstawa chrzescianstwa.
        • Gość: Ignoramus Re: Jestes Ignorantem. IP: *.dsl.pltn13.sbcglobal.net 24.09.06, 19:09
          Jest jeszcze jedna ksiazka religijna podyktowana verbatim (a raczej
          "przetlumaczona" verbatim). Jest to "biblia" Mormonow napisana "przetlumaczona"
          przez proroka Jozefa Smitha.

          Ciekawe sa niektore analogie: nie ma swiadkow oryginalnego tekstu, prorok Jozef
          byl zalozyl wlasna armie ale armia amerykanska nie pozwolila mu rozwinac
          skrzydel i dlatego mormoni rozwineli sie jako stosunkowo pokojowa religia. We
          wczesnym etapie rozwoju mormoni byli odpowiedzialni za masakre osadnikow w Utah.
          Inne podobienstwo to wprowadzenie poligamii. Znow Amerykanie wybili to mormonom
          z glowy, chociaz sama zasada poligamii nigdy nie zostala odwolana. W praktyce
          jednak mormoni sa wzywani do przestrzegania prawa kraju w ktorym zyja. Gdyby
          mogli zyc w krajach islamskich, poligamia bylaby przywrocona. Jakies 50-100 tys.
          mormonow praktykuje wielozenstwo.
    • zolnierz.bez.zapalek Przeznaczona jest dla innych debili, i 24.09.06, 19:03
      dlatego napisana jest pismem robaczkowzm, którego nie idzie przeczytać.
      • Gość: Ignoramus Re: Przeznaczona jest dla innych debili, i IP: *.dsl.pltn13.sbcglobal.net 24.09.06, 19:09
        Jestes "innym debilem"
        • zolnierz.bez.zapalek Re: Przeznaczona jest dla innych debili, i 24.09.06, 19:17


          Sam jesteś "innym debilem" Ignoramusie

          Bardzo przepraszam, ale miałem na myśli Koran - że to Koran przeznaczony jest dla innych debili. Moja
          opinia zasadniczo nie była wymierzona w Biblie, tylko mi się przeinaczyło.
          • Gość: Ignoramus Inne "podyktowane ksiazki" IP: *.dsl.pltn13.sbcglobal.net 24.09.06, 20:16
            Kazda "nowoczesna" religia opierala sie na ksiazkach indywidualnych "prorokow".
            Np. faszyzm byl inspirowany przez "mein kampf" a komunizm przez "prorokow"
            Marksa, Engelsa i Lenina. Ich uproszczona "biblia" byl manifest komunistyczny.
            I faszyzm i komunizm opieraly sie na heglizmie.

            I znow, oprocz zabijania, podwazanie moralnosci seksualnej bylo czescia owych
            "religii". Opieraly sie na dogmatach typu: "Boga nie ma" ale istnieje walka ras
            (faszyzm), albo walka klas (komunizm). Hitler mial specjalne rozrodcze kobiety
            ktore byly wizytowane przez aryjskich mezczyzn. Komunisci mieli wspolne kobiety,
            chociaz pomysl zostal zarzucony po tym jak Lenin zlapal syfilis. Oczywiscie
            prorocy Hitler czy Lenin byli doskonali (Lenin wiecznie zywy), i kazda zniewaga
            pod adresem tychze konczyla sie smiercia lub zeslaniem.

            Zniszczenie religii faszystowskiej kosztowalo wiele ofiar ale bylo dosyc
            kompletne. Komunizm rozlecial sie sam ale zostawil mnostwo sekt wyznajacych
            dogmat ze "Boga nie ma" (czciciele kondomow, aids, malzenstw homoseksualnych,
            znudzonych mezatek, ogolonych jajek). Sekty te widza najwieksze zagrozenie w KK
            i dlatego nie szczedza czasu fanatyzmu zeby atakowac KK i jego nauki.

            Kazda nowa religia zaczynala od niszczenia istniejacych religii i zastepowania
            ich przez inne. Komunisci brali przyklad z rewolucji francuskiej ktora najpierw
            wprowadzila religie ateistyczna a nastepnie religie "wyzszego bytu". Mao
            wprowadzil barbarzynska "rewolucje kulturalna" niszczaca zabytki kulturowe Chin.

            Wspolna cecha "nowoczesnych religii" byla ich krotkotrwalosc i katastrofalny
            wplyw na cywilizacje.
            • szefu13 Nie a propos :) 25.09.06, 17:11
              Heloł Ignoramusie.

              Ciekawe rzeczy tu wypisujesz i generalnie fajne się to czyta, ale niestety w
              jednym miejscu uważam, że przesadziłeś (tzn. pozwoliłeś sobie na wypowiedzi nie
              pasujące poziomem do reszty tekstu). To zdanie, to cyt. "ignorantów tu dużo". A
              skąd taka teza? W końcu prawdziwa dyskusja polega na polemice z treścią, a nie
              na ataku na autorów, nieprawdaż? Forum gazety nie jest kącikiem naukowym i nie
              ma obowiązku przytaczać tu faktów - tu chodzi o zabawę. Czasami wręcz elementem
              zabawy może być świadome wprowadzanie w błąd innych forumowiczów w celu
              sprowokowania dyskusji i sprawdzenia, czy ktoś w ogóle czyta uważnie :). A
              czasami człowiek może mieć takie a nie inne poglady na sprawy lub posługiwać
              się skrótami myślowymi i zamiast krytykować go wypadałoby sie spytać dlaczego
              tak myśli i co chciał przez to powiedzieć lub od razu podać kontrargumenty.

              Pozdrawiam,
              Szefu.
              • Gość: Ignoramus Re: Nie a propos :) IP: *.dsl.pltn13.sbcglobal.net 25.09.06, 17:19
                >To zdanie, to cyt. "ignorantów tu dużo".

                Wycofuje zdanie i pozdrawiam. Moj komentarz dotyczyl wypowiedzi
                w stylu "wszystkie religie sa jednakowe". Ale masz racje. Bez konkretnego cytatu
                wypowiedz wisi w prozni. A cytowac niektorych rzeczy nie warto:)
                • szefu13 Re: Nie a propos :) 25.09.06, 17:27
                  Dzięki - no, to jest na przynajmnej dwóch sprawiedliwych w tej Sodomce z
                  Gomorką :)))))))))))))))))))).
                  • Gość: ant Re: Nie a propos :) IP: *.adsl.inetia.pl 25.09.06, 20:33
                    jestem pod wrażeniem :))
          • Gość: ANTAL Re: Przeznaczona jest dla innych debili, i IP: *.aster.pl 27.09.06, 11:47
            Szanuj się debilu. Biblia jest dla innych debili.
      • autenty Re: Przeznaczona jest dla innych debili, i 27.09.06, 22:03
        zolnierz.bez.zapalek napisał:

        > dlatego napisana jest pismem robaczkowzm, którego nie idzie przeczytać.

        Niezle - czyli Biblia dla jednych debili, a Koran dla innych? Pewnie to maja
        wlasnie na mysli ci, co twierdza, ze religia to opium dla mas... Tylko czy to
        jest prawdziwa prawda, czy nie calkiem prawdziwa? ;-)
        • Gość: Ellen Re: Przeznaczona jest dla innych debili, i IP: *.biltmorecomm.com 28.09.06, 13:16
          Manifest komunistyczny jest przykladem "opium dla mas"

          > Niezle - czyli Biblia dla jednych debili, a Koran dla innych? Pewnie to maja
          > wlasnie na mysli ci, co twierdza, ze religia to opium dla mas... Tylko czy to
          > jest prawdziwa prawda, czy nie calkiem prawdziwa? ;-)
Inne wątki na temat:
Pełna wersja