Mentalność dresa a policja

20.09.06, 10:20
Wczoraj wracałam do domu i po drodze mijałam grupkę pijanych łysych dresiarzy.
Na całe gardło wrzeszczeli "Zawsze i wszędzie policja je..na będzie".
I tak się zaczęłam zastanawiać - przecież taki dres (lub inny nienawidzący
policji, bo nie zawężam tego tylko do tej grupy) ma na pewno rodzinę.
Powiedzmy, że siostrę. I ta siostra (albo matka) zostaje brutalnie zgwałcona i
pobita (np. w domu, kiedy zostaje w nim sama) i ląduje w szpitalu. Co taki
dres robi? No bo policja bedzie chciała go przesłuchać, żeby zapytać, czy może
wie coś o okolicznościach.Policja zbiera ślady (np.spermę) i może je porównać
ze śladami zebranymi od podejrzanego. A podejrzanym może być np. najlepszy
kumpel tego dresa (zdarza się).Dres sam do tego nei dojdzie i nie ukarze
sprawcy, chyba że obije twarz wszystkim facetom w swoim mieście (ale przecież
sprawca może wyjechać).
No i siedzi taki dres przy łóżku szpitalnym siostry lub matki, wchodzi
policja, a on wtedy wypala "Zawsze i wszędzie.." i "Sp..aj"?
Albo wraca sobie dres do domu. Po drodze ktoś go napada (wielki długowłosy
koleś z czyrakiem na nosie). Bije, okrada i gwałci. Dres ląduje sam w
szpitalu. Wielki Długowłosy jeździ od miasta do miasta, więc koledzy dresa na
pewno go nie zlokalizują, ale policja może szybko, ze względu na znaki
charakterystyczne. I czy wtedy dres też mówi, żeby policjant się op..olił?

I jeszcze jedno - ja jestem fanką seriali kryminalnych (CSI, czasami jakieś
polskie i tak dalej). Czy dres takowe ogląda? I jeśli, to czy zawsze jest po
stronie tych złych? No bo przecież on nienawidzi policji, więc nie może
przecież (nawet w serialu) jej kibicować.

Tak się tylko zastanawiam, bo strasznie mnie to ciekawi, a żadnego dresa nie
znam, więc nie mam jak się zapytać. I nie wnikam tu w skuteczność czy
nieskuteczność działań policyjnych, bo jaka by nie była, to jestem jednak
wdzięczna tym, co czasami mi pomogą w kłopotach.
    • wojtek_75 Re: Mentalność dresa a policja 20.09.06, 15:41
      Generalizując bardzo to dres nie myśli. Poza tym oni działaja w grupie i wtedy
      sa mocni. Jeżeli taki dres traci grupę, przestaje byc dresem. Poza tym często są
      to ludzie którzy nie mają pracy albo nie chcą jej mieć. Robią jakieś ciemne lewe
      interesy, włóczą się po osiedlach, nie mają zajęcia. No może poza siłownią w
      której chętnie się pokazują.
    • Gość: frugo Re: Mentalność dresa a policja IP: *.internetdsl.tpnet.pl 20.09.06, 15:57
      Dodam do tej grupy chorych na raka po chemioterapii czyli łysych. Oj chora ta
      młodzież co drugi łysy.
      • Gość: sum Re: Mentalność dresa a policja IP: *.chello.pl 20.09.06, 16:04
        I wszelkiej maści shithopowcy. ChWDP, tak? A co byście dzieci zrobiły bez
        policji? Co drugi menel by wam mordę obił, a co trzeci zgwałcił matkę.
      • raveness1 Re: Mentalność dresa a policja 20.09.06, 16:23
        A co niby ma czlowiek lysy po chemioterapi wspolnego z bezmozgim dresiarzem?
    • Gość: kokos Re: Mentalność dresa a policja IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 20.09.06, 18:50
      Dlatego że dresy to przeważnie ludzie biedniejsi, policja nie jest im
      przydatna, policja może ich co najwyżej wsadzić do pierdla nawet i za
      niewinność dlatego że wie że dres nie ma kasy żeby się wykupić. Jeżeli jego
      siostrę zgwałci kolega dres lub żul ze sklepu to dres pierwszy się o tym dowie
      od policji i sam wymierzy sprawiedliwość, jeżeli natomiast zgwałci ją poseł na
      sejm to policja i tak mu nic nie zrobi, wyroki w polskich sądach wskazują na to
      że mając odpowiednie duże pieniądze można się uchylć od sprawiedliwośći, dres
      który haruje w fabryce za 1000 PLN albo nie pracuje nigdy się nie uchyli bo
      dostanie wyrok choćby za wygląd, poza tym dres nie lubi jeżeli ktoś się nad nim
      wywyższa dlatego też nie lubi policji, poza tym gdyby powiedział swoim ziomom
      że lubi policje to by dostał sam w jape na osiedlu.
      • Gość: jaija Re: Mentalność dresa a policja IP: *.elblag.dialog.net.pl 20.09.06, 22:47
        bardzo często jest tak, że dresy to koledzy policjantów, niestety. Wtedy radzę
        pożegnać nadzieję na odzyskanie smaochodu np.
Pełna wersja